Dodaj do ulubionych

masaz szyjki macicy

13.03.07, 21:47
Kochane Mamy,
proszę opowiedzcie coś o waszych przeżyciach, opinii i skuteczności tej metody.
Dzisiaj położna mi to zaproponowała, bo mam przenoszona ciążę.
Hmmmm....Ciekawe...Trochę to nowe dla mnie.
Obserwuj wątek
    • lomre Re: masaz szyjki macicy 13.03.07, 22:25
      Pytalam o to na szkole rodzenia. Lekarz powiedział, że w tym szpitalu się tej
      metody nie stosuje. ew. położne "starej szkoły". Od koleżanki słyszałam, że z
      całego porodu masaż był najgorszy i jej nie pomógł. Jaka jest prawda? Pewnie
      pośrodku. Może dziewczyny zorientowane coś więcej napiszą
      • muszelka111 Re: masaz szyjki macicy 14.03.07, 08:09
        Hej! Miałam w czasie porodu wykonany masaz szyjki 4 razy...bo poród nie
        postępował. Z perspektywy czasu uważam,ze jest to nie ludzkie,mam ogromną
        traumę po pierwszym porodzie i teraz przy drugim dzidziusiu robię CC. Masaż
        szyjki to chyba metoda sprzed stu lat....sad
        P.S na wywołanie porodu najlepszy jest sexsmile u nas pomoglo! W plemnikach ą
        naturalne prostaglandyny,ktore przyspieszają akcje porodowa.
      • topcia27 Re: masaz szyjki macicy 14.03.07, 08:11
        Hmmm, ja miałam masaż szyjki (4 razy) już w trakcie porodu, ze względu na to,
        że nie postępowało rozwarcie. Fakt pomogło, ale faktycznie ból jest nie do
        przeżycia(oczywiście to tylko moje odczucia!), nie piszę tego żeby kogoś
        wystraszyć, ale rzeczywiście cały poród, bóle,kroplówki itp szybko
        zapomniałam,a na wspomnienie masażu do dzisiaj mam dreszcze.Pozdrawiam
        • mysz56 Re: masaz szyjki macicy 14.03.07, 08:37
          ten masaż szyjki to koszmar jakiś zwłaszcza podczas porodu n skórczu brr...u
          mnie nic nie pomogło ,powinni tego zabronić
          • asikdom Re: masaz szyjki macicy 14.03.07, 09:21
            z tym bólem przy masażu to niestety prawda, jest nie do zniesienia. i mi nie
            pomogło co najgorsze. ale spotkałam się z opiniami koleżanek że im masaż bardzo
            pomógł.
            • marysia130 Re: masaz szyjki macicy 14.03.07, 09:30
              Miałam chyba 4 czy 5 tych masaży w trakcie porodu i ból jest nie do zniesienia,
              wspomianm to jako największy koszmar i krew lejącą się po nogach jak wstawałam
              z fotela...Nic mi to nie pomogło, to było niepotrzebne cierpienie. Dodatkowo to
              się robi w trakcie skurczu a ja miałam skurcze bardzo bolesne.
              • kania_kania Re: masaz szyjki macicy 15.03.07, 10:52
                Tak czytam i czytam i sie zastanawiam... Jakim cudem dorosle kobiety pozwolily
                sobie zrobic taka krzywde? Jesli to tak boli, to przeciez po pierwszym
                dotknieciu powiedzialabym dosc!.

                Jak rodzilam starsze dzieci (9 i 11 lat temu) nikt takich wymyslow nie stosowal...

                Kania (39 tc)
                • budzik11 Re: masaz szyjki macicy 15.03.07, 14:28
                  Myślisz, że my to dla przyjemności robiłyśmy?? Jakbyś leżała pod oksytocyną, a
                  poród by nie następował (mocne skurcze ale 0cm rozwarcia), położna
                  zaproponowałaby masaż szyjki macicy, żeby zwiększyć rozwarcie, to nie
                  zgodziłabyś się? Ja myślę, że zrobiłabyś wszystko żeby dziecko jak najszybciej
                  się urodziło. Zresztą, równie dobrze mogłabyś o całym porodzie
                  powiedzieć "Dlaczego dorosłe kobiety na to pozwoliły, przecież to tak boli, po
                  co to??"
                  • marysia130 Re: masaz szyjki macicy 15.03.07, 20:04
                    Dokładnie jak pisze Budzik, leżałam dwunastą godzinę pod oksytocyną, bez
                    rozwarcia ze skurczami które bolały mnie niemiłosiernie, dziecku skakało tętno
                    a położna powiedziała, że to pomoże, że przyśpieszy... Nie pomogło, tylko mi
                    dołożło bólu ale skąd mogłam o tym wtedy wiedzieć? Chciałam urodzić, nie męczyć
                    dłuzej dziecka, bałam się o nie, bałam sie tego przedłużającego się porodu.
                    ostatnio masaz jeszcze mi zafundowała na 15 minut przed decyzją o cesarce.
                    lekarz przyszedł i zadecydował, ze nic to wszystko nie da, nie urodzę sama.
                    gdybym mogła cofnąć czas to przede wszystkim nie zgodziłabym się na oksytocynę,
                    na masaż oczywiście tez nie. Może rzeczywiście rodząc "naturalnie" bym
                    urodziła. Ale to był mój pierwszy poród, teraz będę mądrzejsza, mam nadzieję.
                  • kania_kania Re: masaz szyjki macicy 16.03.07, 10:27
                    Rodzilam juz 2 razy i to w czasach, gdy akcja "rodzic po ludzku" dopiero
                    raczkowala. Nie bylo znieczulenia, nie bylo informowania poloznoicy o tym, co
                    sie robi, nie bylo mozliwosci wyboru pozycji do parcia czy ochrony krocza. Ze o
                    kilku USG w trakcie ciazy nie wspomne.

                    A jednak, jesli badanie lub zabieg bolal po prostu odmawialam wykonania go. I
                    nikt nie mial prawa mnie do tego zmusic.

                    Jesli po pierwszym masazu nie bylo skutkow, a dziewczyny pisza, ze mialy po 4
                    razy masaz w trakcie porodu, to jest to dla mnie niezrozumiale... Przeciez to
                    znecanie sie nad rodzaca...

                    Kania
                    • budzik11 Re: masaz szyjki macicy 16.03.07, 10:36
                      U mnie był skutek, jak pisałam - po każdym masażu rozwarcie zwiększało się o 1-
                      2 cm. Bolało potwornie, ale w moim przypadku działało. Gdyby i tym razem, przy
                      drugim porodzie, szyjka też się nie rozwierała, to oczywiście też, mimo bólu,
                      zgodziłabym się na masaż. Trudno, boli, ale wolę męczyć się krótko a
                      intensywnie niż leżeć kilkanaście godzin ze skórczami i czekać na samoistne
                      rozwarcie szyjki.
    • padthai Re: masaz szyjki macicy 14.03.07, 09:36
      moja kolezanka miala i mowila, ze nie bylo milo, ale masaz byl robiony dla
      ochrony krocza i lepszego rowarcia, a nie dla przyspieszenia porodu.

      Porod mozna przyspieszyc przez zabawe sutkami, najlepiej jak possie je Twoj
      mezczyzna smile)), wydziela sie wtedy oksytocyna i ona daje sygnal do skurczy
      porodowych i lepszego rowarcia. Polecone przez doswiadczona polozna.
      Napar z lisci mali.
      Natomiast cieple kapiele moga zachamowac nawet akcje porodowa, jezeli juz to
      prysznic.
      Dlugi wolny spacer tez pomaga bo glowka moze sie lepiej ulozyc. Nogi trzymac
      szeroko kiedy lezysz i siadasz, pokrec miednica..... no i wswiateczne porzadki
      zawsze po swiatecznych porzadkach jest najwiecej porodow hehehehehe
    • budzik11 Re: masaz szyjki macicy 14.03.07, 10:32
      Okropność, miałam ze 4x masaż szyjki, bo się nie rozwierała. Wprawdzie pomógł,
      bo po każdym masażu zwiększało się rozwarcie o 1-2cm, ale to był najgorszy ból
      jakiego doświadczyłam w życiu. Reszta porodu, nawet samo parcie to pikuś w
      porównaniu z masażem. Jestem twarda, cały poród bez znieczulenia, ale przy
      masażu płakałam z bólu.
    • aga.knobel Re: masaz szyjki macicy 14.03.07, 15:50
      Dziewczyny ten masaz szyjki to czyste barbarzynstwo. Bede rodzic w Niemczech i
      pytalam sie poloznej czy stosuja w szpitalu gdzie bede rodzic takie praktyki.
      Powiedziala, ze nigdy o czyms takim nie slyszala, byla wrecz zszokowana jak jej
      powiedzialam ze wykonuje sie taki masaz w polskich szpitalach. Na wywolanie
      porodu podaja tutaj takie czopki albo tabletki z prostoglantyna. Porod i tak
      jest bolesny, wiec po co przysparzac kobiecie rodzacej jeszcze dodatkowych
      cierpien.Podejrzewam, ze te czopki tez sa w Polsce dostepne, ale masaz jest
      pewnie tanszy dla szpitala.
    • bebe52 Re: masaz szyjki macicy 14.03.07, 17:22
      Wiem tylko to ze okropnie boli ten masaż.
    • agusia5001 Re: masaz szyjki macicy 14.03.07, 19:06
      Dobrze że to przeczytałam- jestem tydzień po terminie i chciałam poprosić w
      szpitalu o masaż w trakcie porodu, ale teraz tego nie zrobię.... brrr!!!
      • budzik11 Re: masaz szyjki macicy 15.03.07, 10:37
        To, że jesteś tydzień po terminie nie ma nic do masażu szyjki. On nie wywołuje
        porodu, nie powoduje skurczy - tylko pomaga powiększyć rozwarcie szyjki macicy
        w już toczącym się porodzie, jeśli ta sama się nie rozwiera albo rozwiera za
        wolno.
        • karolah2 budzik11 15.03.07, 11:01
          Ja miałam robiony masaż mimo,ze nie rozpoczęła sie u mnie jeszcze akcia
          porodowa.Miałam rozwarcie na 1cm,z którym chodziłam dwa tygodnie.Masaże były 3
          i wspominam je okropnie.Tylko ból i krew!Po nich jednak rozwarcie zrobiło się
          na 2 cm.Mimo to skurczy nie wywołało.
          • budzik11 Re: budzik11 15.03.07, 12:11
            O matko, to PO CO to robili??? Żebyś chodziła z otwartą na 2cm szyjką??? Ja
            miałam po oksytocynie, skurcze się pojawiły a szyjka zamknięta jak sezam,
            dopiero po kolejnych masażach torszkę się poprawiło.
          • karolah2 Re: budzik11 15.03.07, 13:22
            Nie niesmile po tym jak masaż spodowował rozwarcie na 2 cm. podejmowano dalsze
            próby wywoływania skurczy: po kilka dziennie kroplówek z
            oksytocyną,zastrzyki,aż w końcu przebicie wód płodowych!
    • tijgertje Re: masaz szyjki macicy 14.03.07, 20:28
      Mialam robiony w czasie porodu przy 3 cm rozwarcia, nic nie czulam i nie
      pomoglo. Za to wrzeszczalam przy nacinaniu, bo trzeba bylo szybko, wiec miedzy
      skurczami ze znieczuleniem miejscowym. Poprawianym 2 razy. Nie przyszlo
      lekarzom do glowy, ze na mnie znieczulenia miejscowe nie dzialaja.
      • marta_st1 Miałam przed porodem 15.03.07, 11:07
        jako lepsze przygotowanie do porodu. Robiła mi go moja ginka 3 razy w tygodniu
        przez 2 tygodnie. Ja polecam, bo wcale to nie jest takie straszne (ból nie do
        wytrzymania w czasie porodu, ale gdy się nie ma skurczów nie jest źle) i w
        dodatku rozwarcie z 2 cm do 8 cm przy porodzie zrobiło mi się w godzinę.
    • tanika01 Re: masaz szyjki macicy 15.03.07, 11:35
      Bol okropny. Tak jakby cie kroili od wewnatrz.
    • mikam99 Re: masaz szyjki macicy 15.03.07, 11:45
      Ja miałam bardzo silne skurcze i brak rozwarcia.Skurcze czułam mocno natomiast
      masazu w trakcie skurczu wcale albo bardzo mało.I tylko on przyspieszał
      rozwarcie,wiec mu sie poddawałam.Miałam swoją położną moze bardzo sie
      starała,albo ja byłam w jakimś amoku bo naprawde nie pamiętam bólu przy masażu
      • luna333 Re: masaz szyjki macicy 15.03.07, 14:20
        koszmarne doświadczenie - nigdy więcej/ też miałam brak postępu rozwarcia mimu wielu godzin skurczy, położna nie powiedziała mi że robi masaż tylko że mnie "bada" - po jakichś 2 razach już nie chciałam dać się zbadać. Ten masaż to sadyzm w czystej postaci jak dla mnie. Minęło już półtora roku i bólu porodowym zapomniałam ale o bólu przy tym masażu chyba nie zapomnę jeszcze długo.
    • ala1110 Re: masaz szyjki macicy 15.03.07, 21:51
      Ja mialam robiony masaz przed samym parciem, praktycznie przy 10 cm rozwarciu.
      Polozna powiedziala, ze uelastyczni to szyjke, zeby nie trzeba bylo pozniej
      ciac krocza. I na mowieniu sie skonczylo. Bolalo jak diabli. Tak bolesnych
      skorczy nie mialam. Fakt polozna byla delikatna i sie dlugo nie zneczala, bo
      jak zaczelam jeczec to odpuscila, ale naciecie i tak bylo. Tym razem nic nie
      czulam.
      • tijgertje Re: masaz szyjki macicy 15.03.07, 23:00
        Polozna powiedziala, ze uelastyczni to szyjke, zeby nie trzeba bylo pozniej
        > ciac krocza.

        ???? Gdzie szyjka, a gdzie ciecie krocza??? No chyba, ze ktos pochwy nie masmile
        Nie wiem, skad te polozne czasem takie brednie wymyslajauncertain
        • basia_mar Re: masaz szyjki macicy 16.03.07, 16:21
          chyba wykorzystują to, że kobieta trochę jest otępiała w czasie porodu i
          wystarczy byle argument, żeby coś zrobić po swojemu; a logiki w tym nie ma
          często wcale
    • madzik751 Re: masaz szyjki macicy 16.03.07, 09:53
      ja zaliczylam masaz szyjki
      myslalam ze porecz z lozka wyrwe z bolu a i tak nie odnioslo to zadnego skutku
    • 3mama3 Re: masaz szyjki macicy 16.03.07, 09:59
      Przy pierwszym porodzie, który się przeciągał, miałam masaż szyjki. Nie wiem
      czemu miał służyć. Bolało bardzo. Miałam nieprzyjemne odczucia. Szyjka macicy i
      tak pękła.
      K.
      • andaba Re: masaz szyjki macicy 16.03.07, 10:37
        Ja też miałam przy pierwszym porodzie. Bolało przpotwornie i w rezultacie (prawdopodobnie) szyjka pękła. Doznałam takiego urazu, że przy następnych porodach nie dałam się zbadać na skurczu. Powiedziałam nie i koniec. Ani mnie, ani dzieciom to nie zaszkodziło, a na pewno zaoszczędziło mi bólu. Nie polecam naśladownictwa, bo ogólnie jestem zdania, że z położną należy współpracować, ale to przekraczało moje możliwości.
        • budzik11 Re: masaz szyjki macicy 16.03.07, 10:42
          andaba, nie sądzę żeby szyjka pękła ci w wyniku jej masażu. Prędzej dlatego, że
          główka dziecka przechodziła przez szyjkęe nierozwartą w pełni, nieprzygotowaną
          do porodu. Może własnie gdybyś pozwoliła na dłuższy masaż, może mięśnie
          by "puściły", rozwarcie by się zwiekszyło i nic by ci sie nie stało.
          • andaba Re: masaz szyjki macicy 16.03.07, 10:53
            Skarbie, mi ta szyjka pękła przed rozpoczęciem drugiej fazu porodu, właśnie w trakcie masażu.
            Potem dziecko ze mnie na gwałt wypychali, metodą kładzenia mi się na brzuchu, trzeba było mnie zszywać, bo się wykrwawiałam...
            • budzik11 Re: masaz szyjki macicy 16.03.07, 10:56
              O rany, to co ona ci zrobiła?? Cholera... nożem cię masowała?? (hmmm... ja
              miałam właśnie takie wrażenie, szczerze mówiąc podczas mojego masażu sad( )
    • zebroadama1 Re: masaz szyjki macicy 16.03.07, 11:05
      wypisujecie same okropne rzeczy na ten temat, że włosy się jeżą, ale jeśli można
      prosić o szczegóły-na czym to polega?
      • budzik11 Re: masaz szyjki macicy 16.03.07, 11:08
        Położna palcami od wewnątrz jeździ po ściankach szyjki macicy (ruch kolisty)
        naciskając na nie. Tak to przynajmniej się odczuwa.
        • andaba Re: masaz szyjki macicy 16.03.07, 11:26
          Dokładnie. Brzmi niewinnie, boli jak siedem nieszczęść.
    • anek130 Re: masaz szyjki macicy 16.03.07, 11:43
      nasaż szyjki macicy to rozwieranie palcem kanału szyjki, ja to miałam i mi
      bardzo bardzo pomogło bo moja szyjka się nie rozwierała. fakt, że bolało
      najbardziej z całego porodu ale gdybym miała wybór to bym się i tak na to
      zgodziła, aby przyspieszyć całą akcję. Ciągle mi powtarzała, że mam 1 cm
      rozwarcia, masowała może 3 razy co godzinę i nagle zrobiło sie 10 cm i
      hasło "rodzimy". Byłam w szoku bo nie spodziewałam się aż takiego rezultatu.

      Ania
      • tirzyk Re: masaz szyjki macicy 20.03.07, 19:32
        Masaż szyjki macicy i kroplówki z oksytocyny to poroniony pomysł!!!! Byłam
        prawie 2 tygodnie po terminie. Pierwszą oksytocyne dostałam w czwartek i nic.
        Potem codziennie aż do poniedziałku. Miałam straszne bóle, prawie nie spałam.
        Zero postępów w akcji porodowej. W poniedziałek 7 rano znowu. Potem ten
        koszmarny masaż szyjki, który miałbyć tylko badaniem na skurczu. Męczyli mnie
        tak do 15. Położna przebiła igłą worek owodniowy. Po 5 lub 6 masażu straciłam
        przytomnośc. Gdy sie ocknełam, zobaczyłam nad sobą sześć osób. Wyrzucili z sali
        mojego męża i stwierdzili, że i tak nie urodze, wiec zrobili mi cesake!!! To
        był najkoszmarniejszy dzień w moim życiu!!! Położna powinni zamknąć za te
        masaże!!! Dlaczego oni się tak upieraja przy porodzie naturalnym!!! Cesarka
        jest mniej stresujaca i dla matki i dla dziecka!!!!!!!Pozdrawiam i ostrzegam
        przed masażem szyjki!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka