Dodaj do ulubionych

Bierzcie zzo jesli mozecie!

09.05.07, 12:40
30 kwietnia urodzilam piekna coreczke Maje.Porod potoczyl sie bardzo szybko o
23:30 bylismy w szpitalu z rozwarciem na 3 cm i skurczami co 4 min. Do godz 3
w nocy rozwarcie skoczylo do 8 cm. Mialam straszne bole krzyzowe i poprosilam
o znieczulenie zzo.To bylo dla mnie jak wybawienie. Podanie znieczulenia w
ogole nie boli tak samo jak zakladanie cewnika. Po podaniu znieczulenia
moglam skoncentrowac sie na oddychaniu i zartowalam nawet z mezem. Skurcze
byly nadal odczuwalne ale prawie bezbolesne.Porod niestety zakonczyl sie
cesrskim cieciem, ale nie byla to wina znieczulenia tylko tego ze malutka nie
ustawila sie glowka do kanalu rodnego. Dziewczyny bierzcie zzo jesli mozecie,
naprawde pomaga!
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 09.05.07, 12:41
      nie wszystkim pomaga bo nie zawsze dziala a czasem pozostawia na kilka miesiecy
      po porodzie bole kregoslupa.
      • edzia.79 Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 09.05.07, 12:46
        ja jestem zdecydowanie za zzo.przy pierwszym porodzie mialam i teraz tez biore.
        super;zadnego bolu,komplikacji itd.dzieki temu mam mile wspomnienia z porodu i nie boje sie nastepnego.
      • aurinko Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 09.05.07, 12:46
        Ja dziekuję, za pierwszym razem obeszłam się bez zzo, tym razem mam zamiar
        rodzić bez zzo.
      • branven a czy rozróżniasz zzo i podpajęczynkówkowe? 23.05.07, 11:14
        moze miałaś to drugie?
        jestem obecnie w 36 tc, rozmawiałam z moim lekarzem, namawia mnie na
        znieczulenie zewnątrzoponowe. twierdzi, że to ogromny krok w kierunku
        humanitaryzacji porodu i ulżenia w cierpierniu kobiecie... pytałam o powikłania
        w stylu ból kregosłupa, bóle głowy po za szybkim "spionowaniu", wpyw na
        dziecko... twierdzi, ze tylko po podpajeczynkówkowym moze cos być z głową i
        kręgosłupem. zzo nie przebija opon rdzeniowych (jak sama nazwa wskazuje).
        podpajeczynkówkowe tak, jest podawane do płynu rdzeniowego, zaraz obok igły
        jest rdzeń kregowy i z tym wiąże sie ryzyko... zzo pozostaje bez wpływu na
        dziecko. i zdaniem mojego lekarza nie ma medycznych powodów dla ewentualnych
        powikłań dla znieczulonego.
        pozdrawiam
    • oli77 Re: do aga.knobel 09.05.07, 12:55
      Właśnie ostatnio zauważyłam, że nie ma Twoich postów na forum i tak
      podejrzewałam, że pewnie już jesteś po porodzie...
      Gratuluję.
      • asia999922 Re: do aga.knobel 09.05.07, 13:06
        Aga a możesz powiedzieć w którym szpitalu rodziłaś i opowiedzieć jak było po
        porodzie.Gratulacje
        • agus123 Re: do aga.knobel 09.05.07, 14:27
          Ja tez bralam zzo i też jestem za. Wzielam dopiero, jak jzu nie moglam zniesc
          bolu, a porod chcialam przejsc "godnie". Na mnie dzialalo z 2 godizny, potem
          jak przyszly bole parte, znieczulenie juz nie dzialalo, ale tak ma byc,z tego
          co wiem. Branie znieczulenia nie boli, potem tez nic sie nie dzialo.
    • majdeczka Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 09.05.07, 14:52
      Fajnie, dzieki za ten głos, bo ja właśnie jestem na etapie podejmowania decyzji.
      Niby chciałam bez, ale z drugiej strony czy warto iść na zywioł, wiedząc, że ma
      się możliwość uniknięcia bólu, na który mam bardzo niską odporność?
    • metanira Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 09.05.07, 14:53
      Ja nie wiem, czy wezmę zzo, czy nie, ale chcę mieć świadomość, że MOGĘ o nie
      poprosić, jeśli ból stanie się nie do zniesienia. Może dam radę bez, jeśli
      wszystko szybko się potoczy, a jeśli nie, to tez dobrze. Nie będę się zarzekać,
      że jestem taka super i wszystko zniosę, bo tego nie wiem.
      • zulcia73 Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 09.05.07, 15:17
        ja dwa razy rodziłam w zzo a trzeci raz bez i zdecydowanie lepiej wspominam te
        dwa pierwsze porody
      • beata.ostrowska Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 10.05.07, 09:18
        oj świadomość, że jest coś, co w krytycznej sytuacji pomoże, jest bardzo potrzebna. Ja niestety poszłam z taką świadomością i po kilunastu godzinach poprosiłam o znieczulenie, na co lekarz: ale nie ma dla pani anestezjologa!!!! Dobrze, że znalazł się, gdy raczyli mi zrobić cesarkęwink
        • mpecak Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 10.05.07, 12:56
          Miałam dokładnie taką samą sytuację! Rodziłam 14 godzin, byłam wykończona
          fizycznie i psychicznie - mała nie schodziła do kanału rodnego, utknęła sobie -
          przypuszczam, że nie chciei mi dać znieczulenia ze względu na ryzyko
          zatrzymania akcji, ale nikt mi tego nie powiedział - ściemniali tylko, że
          anestezjolog jest przy operacji jakiegoś dziecka. Nie powiem, zeby mnie to
          uspokoiło w perspektywie zakończenia porodu cesarką, co zresztą się stało. A
          wtedy anestezjolog czekał na mnie na sali i jeszcze ochrzan położne dostały, że
          tak długo mnie do cesarki przygotowywały.
    • nataliak9 Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 09.05.07, 15:21
      ja urodziłam bez znieczulenia i było ok. cała nieprzyjemna akcja, kiedy nie
      chciało mi się czytać, rozmawiać itp. trwała 3 godz, natomiast po wszystkim
      byłam nieprawdopodobnie zmęczona. zastanawiam się czy z zzo też jest takie
      zmęczenie??
    • uszatkowa Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 09.05.07, 15:21
      ja tez brałam i tylko załuję że tak późno mogli mi dać bo nie było rozwarcia,
      a ból był niesamowity i skórcze co 1m lub 30s
    • net79 Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 09.05.07, 16:07
      Są różne przypadki, jak nie ma potrzeby to po co??
      Ja mam nadzieję więcej nie musieć przyjmować.
    • mniemanologia Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 09.05.07, 16:18
      A widzisz, a mnie po zzo zanikła akcja skurczowa. Wprawdzie dzięki temu mogłam
      trochę odpocząć od bólu, ale chyba nie do końca mi o to chodziło.
      To różnie działa.
    • aga.knobel Re: Do asia99922 09.05.07, 19:05
      Rodzilam w Niemczech we Freiburgu. Po cesarce 5 dni w szpitalu, pierwsze 3 dni
      byly ciezkie, bo nie moglam wstawac i zajmowac sie moja niunia. Od 5 maja
      jestesmy juz w domku, jestem jeszcze oslabiona, ale nie ma porownania z okresem
      pobytu w szpitalu. Nie mam zadnych problemow z karmieniem a blizna bardzo
      dobrze sie goi.
    • kaania80 Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 09.05.07, 19:57
      Ja też polecam zzo. Po porodzie wogóle nie czułam się zmęczona, dod razu
      karmiłam i poszłam pod prysznic. Nie spałam dwie noce (pierwsza poród) druga
      chyba z wrażenia, ale byłam pełna energii. Zanim podali mi znieczulenie trochę
      czasu upłynęło i też bolało już konkretnie ale co za ulga po zzo! A nie
      rozumiem dlaczego u niektórych nie działało. Albo źle wam podano albo nie
      wiem... Po podaniu trzeba leżeć nieruchomo z 15 minut żeby znieczulenie się
      równo rozeszło. Może dlatego?
      • mniemanologia Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 09.05.07, 20:52
        Yyy, że niby u kogo nie działało?
    • basiak6 Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 09.05.07, 22:44
      Zrobie wszystko co sie da aby uniknac zzo przy drugim porodzie.
      Jak dla mnie zzo mialo nastepujace skutki:
      -brak czucia w prawym udzie przez prawie pol roku po porodzie, koszmarne uczucie
      -bardzo silne bole glowy przez pare tygodni po porodzie plus bol plecow tam
      gdzie bylo wklucie
      -totalna utrata kontroli nad porodem

      Sto razy bardziej wole bol przez te pare godzin niz sztuczne znieczulenie, o
      ktorym teraz tez wiadomo ze moze wplywac negatywnie na karmienie (jesli ktos
      chce karmic to warto brac to pod uwage), i znosic takie skutki uboczne.
      • ulakoszula Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 10.05.07, 11:38
        basiak6 - wytłumacz mi proszę w jaki sposób zzo może "wpłynąć negatywnie na karmienie"? Miałam zzo i karmienie poszło bez problemów, natomiast byłam prawie jedyną kobietą na oddziale która nie miała problemów z karmieniem. Nie wszystkie panie miały znieczulenie, a problem z karmieniem był.
    • fairycharlotte Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 10.05.07, 00:26
      Ja miałam możliwosć wzięcia ZZO ale nie wzięłam, mimo, iż poród trwał długo.
      Było cieżko, ale miałam super aktywny poród, a gdybym wzięła ZZO pewnie nie
      obyłoby się bez oksytocyny, bo i tak skurcze parte miałam naprawdę słabe.
      • marta_st1 Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 10.05.07, 08:02
        Ja następnym razem (jeśli będzie taki) na pewno poproszę! Miałam koszmarny
        poród i starszny ból. Nie miałam czasu nawet odpocząć, bo skurcze miałam co 10
        sek.! Koszmar. Tylko, że trzeba poprosić o znieczulenie wcześniej (podaje się
        przy rozwarciu ok. 3 cm), jeśli się nie daje rady przy rozwarciu 7 cm to na
        znieczulenie już za późno.
    • sarna73 Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 10.05.07, 10:57
      a ja urodzilam dwojke dzieci bez zzo i trzecie tez bym rodziła bez
    • vipunia popularność znieczulenia a brak informacji 10.05.07, 11:28
      Nie wiem dlaczego, ale obserwuję od kilku lat - zwłaszcza wśród ciężarnych -
      popularność znieczulenia ogólnego w Polsce, zaznaczam podawane w trakcie CC.

      Kiedyś jak miałam kilka operacji to informowano mnie o zagrożeniach dla
      organizmu, powikłaniach, które wychodzą po latach i jakoś wtedy nie wiele osób
      kojarzy, że miało znieczulenie ogólne.
      Od tamtego czasu dobrze pamiętam, że jeśli mozna to należy tego unikać! Oglądam
      programy, przeglądam strony www w necie i co się okazuje - to samo, unikać,
      niech to bedzie ostateczność.

      Powikłania po ZZO również się pojawiają, żadne znieczulenie nie jest całkowicie
      bezpieczne.
      Fakt, sama pewnie się zdecyduję - a podczas pobytu u dentysty to nie wyobrażam
      sobie bez znieczulenia smile Kiedyś świadomie wybrałam znieczulenie ogólne zamiast
      miejscowe (nakłucie w kręgoslup!!!), ale miałam świadomość wyboru.

      Chodzi mi tylko o to, że kilka lat temu zanim mi zaaplikowano znieczulenie
      prowadzono szereg badań i przede wszystkim POINFORMOWANO mnie o zagrożeniach,
      powikłaniach, itp. a teraz to lekarz mówi - jak Pani chce ZZO to kosztuje to
      tyle, a takie tyle - co Pani chce. Nie podoba mi się to.
      Lekarze mówią - ZZO jest bezpieczne - jasne, ale dodają pod warunkami, że ... i
      tu się zaczyna smile

      Wątki za i przeciw ZZO:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=39930311
      www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=opis&Number=1000492&page=0&view=collapsed&sb=5
      Jestem ciekawa, czy teraz lekarze będą nas informować o plusach i minusach
      poszczególnych form znieczulenia - pamiętajcie dziewczyny, aby WAS INFORMOWANO!!!
      • aliennis Re: popularność znieczulenia a brak informacji 10.05.07, 12:21
        W niektórych przypadkach zzo przyspiesza akcje porodową.Tak było u mnie-wody
        odeszły,skurcze co dwie min i rozwarcie zaledwie na 1 cm.dostałam zzo(błogie
        wybawienie) i szybko poszło.Polecam.
    • olga32 Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 10.05.07, 22:24
      Ja rodziłam 2 dzieci bez znieczulenia i nie powiem,że nie bolało, ale dało się wytrzymać. Nie chciałam
      ZZO ponieważ bałam się ewentualnych powikłań o których słyszałam i czytałam, np. długo utrzymujący
      się ból głowy. Być moźe te powikłania są rzadkie, ale gdyby anuż trafiło na mnie to ciężko by mi było
      zajmować się dzieckiem a potem dziećmi. W listopadzie spodziewam się kolejnego maleństwa i zrobię
      wszystko, by rodzić bez znieczulenia, mimo, że mogę je mieć na każde życzenie a nawet sami
      namawiają (mieszkam teraz w Irlandii). To jest moje zdanie, ale każdy ma prawo do swojego,
      najważniejsze to chyba mieć możliwość wyboru.
    • lucado Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 10.05.07, 22:52
      ja przy pierwszym miałam i teraz tez bede brala, wspomnienia z porodu sa ok,
      teraz zero strach. ja jestem maloodporna na bol, i wychodze z zalozenia p co
      sie meczyc, a dziecku to az tak nie zaszkodzi. syn zdrowy i dobrze sie ma i oby
      tak zaostalo. a jutro ide do szpitala na wywolywanie, bo 10dni po terminie
      pozdrawiam
    • gania76 A ja jestem przeciw 11.05.07, 22:39
      Przy pierwszym porodzie po ZZo miałam powikłania, kompletny brak odczucia skurczy partych, wszystko skończyło się vacuum i niedotlenieniem dziecka, miał 5 punktów Apgar, 2 dni spędził w inkubatorze. Był typowym trudnym niemowlakiem po tym cięzkim porodzie. Rodząc córeczkę, wytrzymałam bez znieczulenia, chociaż trudno porównywać, bo pierwszy poród trwał 7 godzin, a drugi tylko 2, ale też chwilami bolało jak cholera i prosiłam położną o znieczulenie. Ona przeciągała, mówiła, żeby poczekać, wytrzymać, no i faktycznie, udało się bez, córeczka urodziła się zdrowa i śliczna.
      Uważam, że popularyzacja ZZO odbywa się kosztem informacji o możliwych powikłaniach, których jest mnóstwo - spowolnienie akcji porodowej, możliwość przedawkowania (jak w moim przypadku - prawdopodobnie lekarz podał za dużą dawkę), i w konsekwencji problemy przy parciu. Trzeba mieć tego świadomość, decydując się na znieczulenie. Ja nigdy nie zapomnę strachu o zdrowie mojego synka w pierwszych dniach jego życia. Groziło mu porażenie mózgowe. Teraz jest zdrowym, wesołym czterolatkiem, ale nigdy nie wiadomo, czy to niedotlenienie nie objawi się jeszcze, jako np. problemy z nauką.
      Oczywiście różne osoby mają różny poziom tolerancji bólu, i doskonale rozumiem, że ból może być nie do zniesienia (sama to przeżyłam). Warto jednak poświęcić się, robiąc to dla zdrowia swoich dzieci.
      Pozdrawiam
      • mama_frania Re: A ja jestem przeciw 12.05.07, 10:01
        Gdybym rodziła 7 godzin tez pewnie nie wzięłabym znieczulenia. Ale u mnie było
        inaczej- po 12 godzinach skórczów na oksytocynie (kto miał, ten wie o co
        chodzi), które zwiększyły mi rozwarcie z 3 cm na 3,5cm wzięłam znieczulenie, bo
        było jedyną szansą bym urodziła naturalnie. Po znieczuleniu poszłam spać. jak
        się obudziłam okazało się że w końcu coś się ruszyło z moim porodem i mogłam
        synka urodzić sn- po prostu miałam siłę przeć. Znieczulenie prawidłowo założone
        pozwala kontrolować przebie parcia bo je czujesz. Mnie parte nie bolały ale
        wszystko czułam, więc mogłam współpracować i dzięki temu synek urodził sie w
        trzecim czy czwartym skurczu partym. Przy kolejnym porodzie będę się starała
        wytrzymac bez zzo ale jeśli znowu wszystko będzie szło tak opornie pewnie
        zdecyduję się znowu wziąc znieczulenie.
        • gania76 Re: A ja jestem przeciw 12.05.07, 11:15
          Ja też miałam poród indukowany, więc wiem, jak to boli. Nie chcę powiedzieć, że nie trzeba brać zzo, tylko, że trzeba mieć pełną świadomość możliwych konsekwencji, o czym mówi się mało lub wcale.
          • vipunia po 1 świadomość konsekwencji 12.05.07, 14:06
            Dokładnie jak mówisz - chodzi o świadomość konsekwencji, o tym pisałam powyzej.

            Jak czytam, że dziewczyny chcą cesarkę najlepiej ze znieczuleniem ogólnym
            (narkoza) nie wiedząc jakie mogą być tego później konsekwencje, to aż żal...

            Później jak są problemy z układem moczowym, skórne czy migreny, których nigdy
            wcześniej nie było ... takie objawy wychodzą po kilku miesiącach lub latach, po
            prostu lepiej o tym wiedzieć ZANIM podejmie się decyzje, teoretycznie
            rozwiązanie NAJŁATWIEJSZE.

            Miałam 3 narkozy
            pierwsza - wypadek (zgoda bez świadomości, podpis typu 3 krzyżyki, decyzja
            rodziny),
            druga moja świadoma zgoda, ale właściwie nie było wyjścia na inne znieczulenie
            3 raz - przy operacji kolana to po konsultacji z anestezjologiem, który
            wskazywał na lędźwiowe (ZZO, zastrzyk w kręgosłup) mówił, że powikłania są o
            wiele mniejsze niż po ogólnym (narkoza), bezpieczniejsze, mniej spustoszenia dla
            organizmu, itp. ... ale zdarza się czasem, że jest problem z wkłuciem - raz na
            kilka tys., czasami unieruchomienie na 1-2 tyg., później przechodzi, a zdarza
            się, że się coś nie uda, ale to nie w Polsce.
            Zdecydowałam się na ogólne, w końcu do tej pory NIC mi nie było, no może poza
            gubieniem włosów więcej niż zwykle, niezaobserwowałam tych problemów, o których
            mowił lekarz, a jednak powikłania PROSZĘ: problemy z wybudzeniem, problemy z
            jedzeniem, problemy z oddawaniem moczu przez pierwsze doby po operacji...

            Po wszystkich 3 razach: problemy neurologiczne, problemy dermatologiczne (włosy,
            skóra, paznokcie), co jeszcze wyjdzie kiedyś - NIE WIEM.
            • gania76 Re: po 1 świadomość konsekwencji 12.05.07, 14:41
              vipunia napisała:


              > po
              > prostu lepiej o tym wiedzieć ZANIM podejmie się decyzje, teoretycznie
              > rozwiązanie NAJŁATWIEJSZE.

              Niestety szwankuje u nas "system ostrzegania" przed możliwymi konsekwncjami, szpitale polecają ZZO bo przeważnie za to pieniądze biorą, ale jak się porozmawia z doświadczonymi położnymi, to wszystkie powiedzą, że jeśli to jest możliwe, najlepiej jest urodzić naturalnie. Mnie przy pierwszym porodzie położna zaklinała, żeby nie brac znieczulenia (wiedziała, który anestezjolog ma dyżur), no ale niestety byłam "mądrzejsza" i skończyło się właśnie tak, jak się skończyło.
            • chicarica Re: po 1 świadomość konsekwencji 12.05.07, 18:26
              ZZO to NIE JEST narkoza.
              • vipunia Re: po 1 świadomość konsekwencji 12.05.07, 19:53
                a w którym momencie pisalam, że ZZO to narkoza??
                Pisałam o cesarce i że wtedy często się dziewczyny decydują na ogólne, nie do
                końca zdając sobie sprawę z konsekwencji.
    • mrowka75 Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 12.05.07, 13:07
      Jestem za.
      Oba porody przeszłam w zzo. Oba szybko poszły. Z karmieniem żadnych problemów.
      Syna karmiłam rok, córke do dziś (półtora roku).
      Mankament do ból głowy przez ok 3 miesiące po porodach, niezbyt silny, ale
      permanentny. Mimo to po raz trzeci tez bym się zdecydowała.
    • kat_maj Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 12.05.07, 13:51
      aga.knobel napisała:

      > Dziewczyny bierzcie zzo jesli mozecie,
      > naprawde pomaga!

      Zawsze mnie zastanawia ton tego typu wypowiedzi...
      nie "moim zdaniem zzo pomaga"
      nie "ja polecam"
      ale kategoryczne "dziewczyny - bierzcie"

      nie to ze sie chce jakoś bardzo czepiac, ale dlaczego autorzy takich postów
      traktuja resztę swiata jak mase.
      Jestem zdania, że każdy robi to co dla niego dobre i odpowiednie a ilu ludzi
      tyle zdań.
      Dla autorki zzo było ok, ale nie oznacza ze dla pani X, Y, czy Z też będzie
      dobre.
      Dla autorki poród trwajacy kilka godzin byl krótkim, a dla mnie to szmat czasu
      bo rodzilam niecałą godzinę... wszystko jest względne i relatywne i zależy od
      punktu siedzeniawink
      i z tego powodu lubię posty typu - "moim zdaniem", "mi się podobał/ nie
      podobało", "polecam" a nie utrzymane w trybie rozkazującym - te działają na
      mnie jak płachta na byka!
      A wracając do tematu, ten ból (choć wtedy trudny) dzis wspominam jako piękny
      ból i będą ceraz w drugiej ciąży planuję urodzić tak samo - bez zzo; ale to
      oczywiście moje zdanie smile
      • anulka25 Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 12.05.07, 15:02
        ale chyba przed porodem macie przynajmniej jedno spotkanie z anestezjologiem
        ktory Wam wyjasnia zzo, nie? nie wiem jak jest w polsce, ja mieszkam zagranica
        (francja) i wiem ze na pare tyg przed porodem bede miala spotkanie z
        anestezjologiem jesli wybiore zzo.
    • mon100 Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 12.05.07, 20:59
      Urodziłam synka 9 dni temu z zzo i powiem szczerze, że znieczulenie to pomogło
      mi bardzo, właściwie to dzięki niemu i położnej udało mi się przejść poród
      szybko i bez traumy. Nie wyobrażam sobie rodzić bez znieczulenia, żadnych
      powikłań czy niespodzianek po jego zastosowaniu. Osobiście polecam, następnym
      razem też wzmę.
      • kaania80 kat_maj 13.05.07, 20:17
        To dobrze, że swój poród wspominasz pięknie, to jest twoje zdanie, twoje
        osobiste odczucie... Autorce postu na pewno nie chodziło o to, by NAKŁONIĆ
        dziewczyny do zzo ale raczej chciała podzielić się swoimi odczuciami. Nie
        musisz się tak od razu denerwować. Nikt nie jest głupi i na pewno przemyśli
        wcześniej sprawe i wybierze to co dla niego najlepsze.
    • tanika01 Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 23.05.07, 13:26
      ja pierwsze dziecko urodzilam bez zzo, co prawda w okropnych bolach ale udalo
      sie. Przy nastepnym nie wezme napewno.
      Przez zzo mam sparalizowana kuzynke
      • kasik_pasik Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 31.05.07, 16:38
        czesc, jestem tu pierwszy raz dzisiaj.
        chce sie wypowiedziec na temat zzo. jestem w 36 tygodniu, to jest 3 ciaza. mam
        2 synow 5 lat i 2 lata. Pierwszy porod byl "na zywca", drugi przez cesarke, bo
        sie jasiek nie obrocil odpowiednio. teraz sie zastanawiam czy wziasc to ZZO (
        mieszkam w niemczech, to tu jest normalka) tylko nie wiem. Najbardziej mnie
        przeraza uczucie tzn brak uczucia, ze sie ma nogi, w lutym mialam robiona
        konizacje i znowu to samo, czyli "brak nog". Czy mozecie mi poradzic, wiem , ze
        jezeli bede miala bardzo silne bole, to sie zdecyduje na zzo, ale ile potem
        trwa to dochodzenie do siebie, czy tak jak po cesarce ponad 6 godzin???? I jak
        to naprawde dziala, czy sie nie czuje nic??? czy do pewnego momentu sie nie
        czuje a potem tak, nie mam sie kogo spytac bo wszystkie znajome sa jeszcze
        przed "dziecmi". mam nadzieje , ze ktoras z was mi powie jak i co. z gory
        dzieki, pozdrawiam. kasia
    • yaiza Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 31.05.07, 18:00
      Ja urodziłam pierwszą córkę bez zzo. Poród trwał 12 godzin po pierwszych 4
      podłączono oksytocynę. Bolało bardzo a akcja się nie posuwała. Córcia urodziła
      sie zdrowa 10 apgar i ja potem powoli zapominałam o tym właściwie traumatycznym
      przeżyciu. Problem w tym, że jestem w 8 mc i teraz to wszystko przypomina mi się
      jak straszny sen. Naprawdę bardzo się boję bólu. Będę rodziła w Hiszpanii i
      tutaj zzo to właściwie norma. Będę miała zrobione wszystkie badania czy nie mam
      przeciwwskazań jako standard jak bym się zdecydowała i oczywiście poinformowano
      mnie o ryzyku. Na zajęciach przygotowujących do porodu dużą wagę przywiązują do
      percepcji, do 'odczuwania ciała' mimo znieczulenia i mój położnik jest jak
      najbardziej za ale ja jeszcze sie waham.
    • aga55jaga Re: Bierzcie zzo jesli mozecie! 31.05.07, 18:06
      rozumiem twoją euforię - ale każda niech rodzi jak chce smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka