aga.knobel
09.05.07, 12:40
30 kwietnia urodzilam piekna coreczke Maje.Porod potoczyl sie bardzo szybko o
23:30 bylismy w szpitalu z rozwarciem na 3 cm i skurczami co 4 min. Do godz 3
w nocy rozwarcie skoczylo do 8 cm. Mialam straszne bole krzyzowe i poprosilam
o znieczulenie zzo.To bylo dla mnie jak wybawienie. Podanie znieczulenia w
ogole nie boli tak samo jak zakladanie cewnika. Po podaniu znieczulenia
moglam skoncentrowac sie na oddychaniu i zartowalam nawet z mezem. Skurcze
byly nadal odczuwalne ale prawie bezbolesne.Porod niestety zakonczyl sie
cesrskim cieciem, ale nie byla to wina znieczulenia tylko tego ze malutka nie
ustawila sie glowka do kanalu rodnego. Dziewczyny bierzcie zzo jesli mozecie,
naprawde pomaga!