Dodaj do ulubionych

do mam po CC - karmienie

26.06.07, 09:40
dziewczyny jak to było u was? kiedy zaczłelyscie karmic swoje pociechy, czy
byly problemy z pojawieniem sie pokarmu, czy polozne Wam pomogly ?prosze o
podzielenie sie swoimi doswiadczeniami, mam planowane CC, chcialabym karmic
piersia ale wiem ze jest to trudniejsze niz po normalnym porodzie i mam obawy
dziekuje za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • fka1 Re: do mam po CC - karmienie 26.06.07, 10:06
      ja mialam problem z karmieniem. pokarm zaczal sie pojawiac dopiero w 3 dobie po
      porodzie ale to tez tak w ilosci sladowej. anula glodna i krzyczaca, "przemila"
      pielegniarka w szpitalu - no czemu pani nie przystawia, przciez ona glodna jest
      (ciekawe do czego jak nic nie lecialo na poczatku...). tak na dobre to pokarm
      zaczal leciec dopiero w 6tej dobie po porodzie. ale wtedy juz moja corcia
      zrazona ciaglym dostawianiem i tym, ze nie leci juz ssac nei chciala. pomogla
      nam dopiero specjalistka w poradni laktacyjnej i od jakichs 2 tyg po porodzie
      maly ssak ssie az milo.
      • fka1 Re: do mam po CC - karmienie 26.06.07, 10:08
        o ale zapomnialam w poprzednim poscie napisac, ze to sprawa indwidualna (jak ze
        wszystkim w ciazy wink ). na sali ze mna lezala dziewczyna, ktora rowneiz miala
        cesarke i najmniejszych problemow z pokarmem nie miala. wrecz preciwnie -
        narzekala, ze leci i lecismile
    • anulka59 Re: do mam po CC - karmienie 26.06.07, 10:08
      A skąd wiesz że karmienie pieresią po cc jest trudniejsze?U mnie nie było
      problemu przystawiałam małygo już na sali poporodowej.Z położnymi różnie bywa
      jedne pomogą a drugie Cię poprostu "oleją".Schowaj obawy do kieszeni a będzie
      dobrze.Ja miałam siarę już kilka tyg przed cc więc nie musiałam się martwić o
      brak pokarmu.Pamiętaj ze karmienia też trzeba się nauczyć i to dotyczy i ciebie
      i dziecka.
    • mynia0 Re: do mam po CC - karmienie 26.06.07, 10:24
      niekoniecznie jest trudniej.

      ja nie miałam żadnych problemów, a dziecko nakarmiłam jakieś 18 godzin po
      cięciu / było w nocy i miałam ogólne zn., więc odsypiałam wink/. oczywiscie,
      potem pojawiły się kłopoty z brodawkami i tak dalej, ale to już nie ma
      kompletnie zwiazku z cesarką. karmiłam przez 14 miesiecy.
      • malgosiaw32 Re: do mam po CC - karmienie 26.06.07, 10:45
        Potwierdzam też jestem po cc i nie miałam żadnego problemu z brakiem pokarmu,
        wręcz przeciwnie ale poznałam w szpitalu dziewczyne która po cc dopiero w 3
        dobie dostała pokarmu także to sprawa indywidualna. A z położnymi to różnie
        bywa, zależy na kogo trafisz.
        • marzenes Re: do mam po CC - karmienie 26.06.07, 10:52
          no tak wiadomo ze z poloznymi bywa roznie, a jakos sie nasluchalam, naczytalam
          ze po CC niby troche trudniej ale jak widać reguła to nie jest
          no wlasnie ja siary jeszce nie mam a jestem na koncowce 7 miesiaca ... wiem ze
          tez nie jest to standardem i nie musi sie pojawic ..ale pocieszajace sa wasze
          odpowiedzi, napewno wymaga to duzo pracy z tego zdaje sobie sprawe ..
          • mynia0 Re: do mam po CC - karmienie 26.06.07, 10:57
            siarą - czy tez jej brakiem też sie nie przejmuj. to nic nie oznacza, że nie
            masz. ja nie miałam ani w poprzedniej ciazy, ani teraz - rodzę za tydzień wink
    • maadam Re: do mam po CC - karmienie 26.06.07, 13:29
      Po cc kilkanascie godzin lezalam, potem przyszla polozna, sprawdzila czy mam
      pokarm (piersi przez te godziny urosly mi o jakies 2 rozmiary!), przystawila
      dziecko. Po jakims czasie przystawila do drugiej piersi, pokazala jak dziecko
      nosic, zeby sie odbilo, przewinela, a mnie poprosila o powolne wstawanie z
      lozka. Wiec pokarm byl na czas i bardzo duzo.
    • kingaolsz Re: do mam po CC - karmienie 26.06.07, 14:36
      U mnie nie bylo roznicy miedzy karmieniem po cc i po sn.
      Pokarm pojawil sie w 3 dobie , co jest zupelnie normalne i nie trzeba dzieci
      dokarmiac do tego czasu.
      Zasada jest prosta - przystawiac od poczatku jak najwczesniej i jak najwiecej,
      najlepiej w kazdej mozliwej i wolnej chwili. Dziecko ssac stymuluje piersi do
      produkcji wiekszej ilosci mleka - im wieksze zapotrzebowanie tym wieksza
      produkcja ( tak jest przez caly okres karmienia z reszta - ilosc pokarmu
      dostosowuje sie do potrzeb dziecka).
      Jesli nie bedziecie przystawiac, bo nie leci ( tak naprawde leca mini kropelki,
      ktore sa bardzo wazne i wystarczajace w danym momencie dziecku - siara) to nie
      bedzie sie wysylac sygnalow, zeby produkcja ruszyla pelna para i bedziecie miec
      problem i czekac do 6 doby.

      Pozdrawiam i zycze powodzenia
      Kinga
    • kaeira Re: do mam po CC - karmienie 26.06.07, 14:37
      Karmienie po CC jest trudniejsze dlatego, że:
      raz, jest trudniej fizycznie, co oczywiste;
      dwa, ze czesto jeszcze w szpitalach jest dlugie opoznienie w podawaniu dziecka
      do karmienia;
      i trzy, ze wiele z personelu i matek wierzy w mity o tym, ze "po CC nie ma
      pokarmu", albo ze jest o wiele pozniej, zaczynają dokarmiac, itd. .

      Najwazniejsze jest wywiedzenie sie o praktyki w szpitalu, oraz pozniej domaganie
      sie podania dziecka. Slyszalam, są jeszcze miejsca, gdzie rutynowo dają dziecko
      nawet na drugi dzien! Koszmar i absurd. Najlepsza, i calkowicie mozliwa wersja,
      to polozenie dziecka przy matce jeszcze w trakcie zszywania, ale w Polsce pewnie
      trudno to jeszcze osiagnac. W kazdym razie bardzo istotne jest aby dziecko
      possało pierwszy raz w ciagu kilku godzin. Ale i bez tego uda się, tylko trzeba
      miec dobre rady, info i wsparcie, najlepiej od konsultantki lakt.
      Ja dostalam dziecko zaraz o przywiezieniu na sale po-oper., pieknie sie
      przyssaa, potem obie spalysmy ponad 12 godz.

      Tu masz linki na ten temat:
      www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,2098948.html
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79401,3866934.html
      A w ogole zaraszam na forum Karmienie piersią
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      • marzenes Re: do mam po CC - karmienie 26.06.07, 21:17
        dziekuje za fachowa odpowiedzsmile
        • phantomka Re: do mam po CC - karmienie 26.06.07, 21:39
          Dostalam mala zaraz po pzewiezieniu mnie na sale pooperacyjna i od razu jadla.
          Pokarmu od razu bylo mnostwo, nawal mialam juz na drugi dzien i to taki, ze
          kilka poloznych + elektryczny laktator+ dziecie nie byly w stanie sobie z tym
          poradzic, tak wiec jak widac problemy nie sa koniecznesmile
    • basiak36 Re: do mam po CC - karmienie 26.06.07, 21:47
      Pokarm po cc pojawia sie tak samo jak po porodzie naturalnym (sygnal do
      rozpoczecia produkcji mleka organizm matki dostaje po wydaleniu lozyska co przy
      cc nastepuje od razu po wyjeciu dziecka).

      Jedyne co moze utrudnic karmienie po cc to przekonanie ze w pierwszej dobie
      mleko ma sie lac strumieniami (a jest odwrotnie bo siary ma byc bardzo malutko w
      pierwszej dobie, srednio 5ml na jedno karmienie, a dziecko ma domagac sie jej
      czesto i wcale nie oznacza to ze trzeba je dokarmiac), czy ze pokarm sie
      'spoznia'. Mleko przejsciowe (to po siarze) pojawia sie zwykle w 3 dobie, czasem
      nawet w 5. I to jest normalne.
      Karmienie po cc utrudnia tez nastawienie personelu, w niektorych szpitalach nie
      wiedziec czemu nie podaja dziecka matce do karmienia od razu (pewnie nie chce im
      sie bo musieliby pomoc), zabiera sie na inna sale, ogolnie opoznia sie pierwsze
      karmienie, ktore jest podstawa.
    • monikaa13 Re: do mam po CC - karmienie 27.06.07, 11:10
      mialam cc, dzidzie nie wiem czemu dostalam dopiero 7 godzin po, zaczely sie
      problemy z karmieniem , ja nie umialam panie mi pomagaly i owszem ale jakos nie
      szlo, dzidzia plakala, dostawala kubeczek z mlekiem
      w domu 3 razy bylismy w poradni laktacyjnej, w ktorej pani pokazywala cwiczenia
      jakie wykonywac by dziecko dobrze lapalo piers,
      poniewaz dzieci po cc sa zawsze odsluzowywane i zle chwytaja piers, zle
      ukladaja jezyk
      pomoglo, corka ladnie chwytala ladnie ssala, ale ciagle plakala, z glodu, malo
      przybierala po 100g na tydzien, ja ciagle ryczalam razem z nia, nie wytrzymalam
      psychicznie, zaczelam dokarmiac, z czasem calkowicie zrezygnowalam z piersi w
      dzien, ale caly czas odciagalam
      karmilam w nocy
      po 4 msc, corka przesypiala cala noc, wiec piersi juz w ogole nie dawalam,
      odciagalam do konca 6msc

      jezli cos bedzie nie tak, radze od razu wybrac sie do poradni laktacyjnej bo to
      naprawde moze zaltwic wszystkie problemy, my byliosmy juz w pierwszym tygodniu
      • monikaa13 Re: do mam po CC - karmienie 27.06.07, 11:12
        aha i proponuje zaopatrzyc sie w laktator, moze byc potrzebny i to bardzo,
        obojetnie jaki firmy medeli
    • kolunia01 Re: do mam po CC - karmienie 27.06.07, 11:17
      Hej,
      moje cięcie było spowodowane zatruciem ciążowym, na skutek którego nie mogłam
      karmić mojego szkraba przez pierwszy tydzień.
      Położne poradziły mi ściąganie pokarmu, co trzy godziny, celem pobudzenia
      laktacji. Z ręka na sercu przyznam, że zrobiłam to kilka razy, bez specjalnego
      powodzenia.
      Kiedy zaczęłam karmić Iwcia, przez pierwsze kilka dni musiałam go dokarmiać,
      ale z czasem pokarmu było coraz więcej smile
      Do ukończenia 6 miesiąca życia był tylko na piersi.
      Dziś Iwcio na 15 miesięcy i nadal zajada moje mleczko smile
      Głowa do góry, wszystko będzie dobrze.
    • cerise33 Re: do mam po CC - karmienie 27.06.07, 12:12
      Tu gdzie mieszkam regula jest przystawianie dziecka do piersi bezposrednio po
      porodzie (najpozniej do godziny), obojetnie czy to cc czy sn (oczywiscie jesli
      wszystko jest ok). Dowiedz sie koniecznie w szpitalu w ktorym bedziesz rodzila
      jakie jest do tego nastawienie personelu i "bij sie" aby przyniesiono ci
      dzieciatko jak najszybciej! Trzymam kciuki!
    • kasia2705 Re: do mam po CC - karmienie 27.06.07, 12:25
      Marzenes! ja tez mialam planowane cc i baaaardzo pomogly mi pielegniarki.
      Glowny problem tkwil w tym, ze Olaf bardzo duzo spal i nie budzil sie do
      jedzenia, pielegniarki pomagaly budzic na wszelkie sposoby (przebieraly,
      kapaly) i przystawialam co 3h (byl ze mna w sali caly czas). Jak sie okazalo,
      ze ssie za malo aby mnie pobudzic do prod. mleka, wkroczyla maszyna - laktator
      elektryczny. Czulam sie strasznie jakos tak upokorzona, ale zaciskalam zeby, a
      one podawaly olafowi pokarm moj z kubeczka plus nieco mieszanki, az sam zaczal
      sie domagac (4. doba zycia) a mi od 5 doby polecialo jak z kranu. Bardzo sie
      ciesze, ze sie nie poddalam, karmilam go tylko piersia do konca 6.mca a potem
      jeszcze dokarmialam przez 3 kolejne. Powodzenia, karmienie jest super smile
      • dorota326 Re: do mam po CC - karmienie 27.06.07, 12:35
        Ja tez karmilam po cesarce-nawal pokarmu pojawil sie dopiero po ok.2,3 dobie-do
        tej pory dostawialam tak ze mialam juz niezle pogryzione sutki-bolalo-to fakt-
        bylo ciezko -uparlam sie ze dam rade zaciskajac zeby z bolu-WARTO -jest to
        najpiekniejsza wiez -wspaniale uczucie-poza tym zdrowe dla dziecka i bardzo
        wygodne -wszedzie moglismy jechac bez stresu o pore karmienia-bach cyc i
        dziecko spokojne i najedzone-super-teraz czekam na 2 dziecko i tez nastawiam
        swoj upor ze dam rade !
    • anita_szostak1 Re: do mam po CC - karmienie 27.06.07, 13:11
      Miałam CC 3 lata temu. Pierwszy pokarm -siarę miałam już w ciąży. Po CC
      pierwszy raz nakarmiłam córeczkę po jakiś 6 godz. Trochę było tej siary, ale na
      3 dobę po CC miałam normalny nawał pokarmu i myślałam, że mi piersi rozwali. Na
      taką ewentualność najlepiej zaopatrzyć się w jakiś laktator. Ogólnie w moim
      przypadku po CC nie było żadnego problemu z karmieniem piersią.
    • run_away83 Re: do mam po CC - karmienie 27.06.07, 20:32
      pierwszy raz położne pomogły mi przystawić synka do piersi jakieś 6 godzin po
      cesarce, 24 godziny po pozwolili mi wstać i od tej pory próbowałam radzić sobie
      sama. przez pierwsze dwa dni miałam mało pokarmu i synek był dokarmiany
      mleczkiem NAN HA, ale nie z butli tylko z takiego specjalnego kieliszka
      (medela) i nie dostawał sztucznego mleczka do syta, tylko parę łyczków żeby się
      uspokoił, a potem przystawiałam go do piersi, a kiedy spał, to zgodnie z
      zaleceniami położnych pobudzałam laktację laktatorem (trzy razy dziennie po 10-
      15 minut każdą pierś). trochę się martwiłam tym brakiem pokarmu, ale pomyślałam
      sobie że skoro tyle dzieci zdrowo wyrosło na mleku modyfikowanym, to i moje
      chyba przeżyje, że spróbuję karmic piersią, a jak się nie uda to trudno i
      tyle... a trzeciej nocy po narodzinach synka obudziłam się zlana... mlekiem, z
      cyckami jak arbuzy, na szczęście mój maluszek szybko sprowadził je do
      normalnych rozmiarów wink karmię do dziś (mały ma prawie 7 miesięcy) i zamierzam
      kontynuować najdłużej jak się da, już nigdy (poza tymi dwoma pierwszymi dniami)
      nie miałam jakchkolwiek problemów z karmieniem. ahha - na sali leżała ze mną
      dziewczyna po porodzie naturalnym (i to raczej krótkim i lekkim) i ona miała o
      wiele większe problemy z karmieniem ode mnie - tak że cesarka wcale nie musi
      oznaczać trudniejszego startu z karmieniem, nie ma reguły.
    • alicez Re: do mam po CC - karmienie 27.06.07, 22:48
      Ja rodziłam przez CC. Synek "zassał" natychmiast, pokarm był, wszystko super
      ale... w czwartej dobie życia trafił do szpitala z żółtaczką i nie mogłam
      karmić piersią ze wzgledu na naświetlania. Odciągałam pokarm ale szło
      opornie... jak synek po 3 tygodniach wyszedł ze szpitala bardzo sie bałam, że
      sie nie uda. ale udało sie, nie bez wysiłku ale się udało.
    • antosiczek Re: do mam po CC - karmienie 27.06.07, 22:50
      Nie wiem jakby było po porodzie sn ale po cc miałam od poczatku klopoty z
      karmieniem i mam je do dziś (7 miesięcy)wink
      Pokarm dostałam w 5 dobie a dobę wcześniej wypuścili mnie z dzieckiem ze
      szpitala. Córka była dokarmiana na oddziale sztucznym z zalecenia pediatry
      (waga 4 kilo). dwie godziny po zabiegu wypiła z butli 20 ml, kiedy ja w tej 5
      dobie laktatorem ściągnęłam 5ml.
      Od poczatku przystawiania do piersi naokrągło przy niej spała, nie skutkowały
      żadne formy budzenia a jeśli juz to na minute, dwie. nie miałam chwili
      odpoczynku, nie mogłam wychodzic na spacery bo ciagle głodna i wrzeszcząca, nie
      mogłam ugotować obiadu, bo jak nie była przy piersi to wrzeszczała a ssała
      minutę, dwie i spanie, notoryczne spanie. Jak miała 3-4 miesiace zaczęło się
      ząbkowanie i kompletnie nie chciała ssać, zaczęła za mało przybierać na wadze.
      Więc zaczęłam ściągać laktatorem i podawać butelką. Pod koniec 5 miesiaca
      pediatra zaleciła podawanie pokarmów stałych bo dziecko za malo przybierało. I
      od tego czasu totalna klapa,nie chce mleka nawet butelka, męczę się podając
      łyżeczką a z piersi już ledwo kapie. Ściagam maxymalnie 70ml z obu piersi.
      • marzenes Re: do mam po CC - karmienie 28.06.07, 09:55
        wiekszosc odpowiedzi jest bardzo pocieszajacych, podbudowalalam sie, oczywiscie
        dowiem sie jak jest z karmieniem po Cc, bede sie tego bardzo stanowczo domagac
        aby przyniesiono mi dziecko jak najszybciej i pokazano co i jak, nie
        odpuszcze smile)
        dziekuje za odpowiedzi
      • kaeira Do antosiczek 28.06.07, 10:42
        antosiczek napisała:
        > Córka była dokarmiana na oddziale sztucznym z zalecenia pediatry
        > (waga 4 kilo).

        Nie rozumiem, z powodu wagi byla dokarmiana??

        (a tak z ciekawosci, jakie były te przyrosty, że za niskie?)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka