Dodaj do ulubionych

przewróciłam się:(

29.06.07, 08:59
Jestem w 16tc i dzisiaj spieszac sie do pracy poślizgnełam sie na ulicy i
boleśnie upadłam - na plecy. Pozbierałam sie i dalej do pracy... a teraz
siedzę i tak dochodzi do mnie... ręka mnie boli, łokieć obtarty...i zaczynam
sie niepokoić czy maluszkowi nic sie nie stało? Wizytę u lekarza mam akurat
za dwa dni i pewnie, jeżeli nie bedzie działo sie nic niepokojącego to
wybiorę sie planowo. Miałyście też takie doswiadczenia? Troche
jestem "nadwrazliwa" bo mam za soba już jedno poronienie a w tej ciązy
straciłam też jedno z bliźniątsad.Pozdrawiam, Iza
Obserwuj wątek
    • monikzy Re: przewróciłam się:( 29.06.07, 09:16
      Na pewno nic się nie stało. Czasami kobiety upadaja na brzuch i nic się nie
      dzieje. dziecko jest chronione przez wody płodowe itp. Al ejak się bardzo
      martwisz to idź dzisiaj do lekarza. To zamartwianie może więcej złego zrobic
      niż ten upadek.
      • kasiadamianka Re: przewróciłam się:( 29.06.07, 09:19
        ja na początku ciąży (ok 9 tyg) spadłam ze chodów - też na plecy. Potłukłam sie
        niemiłosiernie, na drugi dzień z płaczem pognałam na USG i wszystko było ok.
        Lepiej sprawdzić u gina czy nic się nie stało - mój sprawdzał pod kątem
        ewentualnego krwiaka, który mógłby powstać na skutek upadku. Od czasu upadku
        mam jednak bóle brzucha, ale są raczej związane z tym, że trofoblast póki co
        przoduje.
    • gonia28b Re: przewróciłam się:( 29.06.07, 09:21
      Tak
      ja spadłam ze stromych schodów będąc w 3 m-cu ciąży (ok 12 tc)
      moja teściowa opowiadała mi, że też będąc na finiszu w zimie pośliznęła się i
      upadła na brzuch. Opowiadała, że siedziała później tak chyba z godzinę i
      płakała bardzo długo. Nikt nie podszedł, nikt nie zapytał się co się stało.
      Na szczęście jednak wszystko się dobrze skończyło.
      Nie przejmuj się na zapas, jeśli nic się nie będzie działo (żadnych plamień
      itp.) to wybierz się normalnie do lekarza, tak jak planowałaś.
    • reewa Re: przewróciłam się:( 29.06.07, 09:35
      W poprzedniej ciąży biorąc prysznic poślizgnęłam się w wannie i upadłam na
      bok...Miałam ogromnego siniaka...Badanie ginekologiczne i usg nic nie
      wykazało.Wizytę masz niedługo,jeśli nic się nie będzie działo idź na nią,jeśli
      zobaczysz coś niepokojącego idź do lekarza wcześniej...
      Pozdrawiam
    • monikaa13 Re: przewróciłam się:( 29.06.07, 10:06
      boze od razu polecialabym na pogotowie, ale to twoja decyzja

      w ciazy spadlam ze schodow, bylam cala obolala, nie moglam chodzic, ale od razu
      wyladowalam na pogotowiu, nic na szczescie sie nie satlo, ale nie wyobrazam
      sobie tego nie sprawdzic od razu
    • mama_frania Re: przewróciłam się:( 29.06.07, 11:39
      Ja się wyłożyłam na bok w 28 tyg. Kolano i dłoń rozwalone do krwi, a ja cała w
      stresie, bo od momentu upadku nie czułam jak sie mały rusza (wcześniej kopał non
      stop). Zapłakana, wróciłam do domu i mąż zawiózł mnie do szpitala. Na izbie
      zostałam bardzo miło potraktowana (zdążyłam się nieco uspokoić), zbadał mnie
      lekarz zrobiono usg i pokazano bijące serduszko malucha. Może spanikowałam, ale
      dzięki temu byłam już cały wieczór spokojna. esli masz się bardzo denerwować to
      wybierz się dzisiaj o lekarza lub idź na izbę przyjęć do szpitala, napewno
      wszystko będzie ok. Pozdrawiam
      • mama_frania a jeszcze... 29.06.07, 11:40
        moja mama będąc ze mną w ciąży upadła na brzuch bo była gołoledź (to był chyba 8
        miesiąc). Tez się bała, ale nic się nie stało. Ze mną wszystko ok (chyba) smile
    • atenette Re: przewróciłam się:( 29.06.07, 11:47
      Dziecko w brzuchu jest tak chronione, ze napewno nic sie nie stalo! Nic sie nie
      martw! smile
      • polpotworek Re: przewróciłam się:( 29.06.07, 13:16
        cholnin ja tez w tej ciazy stracilam jednego blixniaka i po tej wiadomości
        poprostu wyrypalam na beton prawie na brzuch- tak mi sie slabo zrobilo- idac do
        domu. Na usg poszlam tydzien poxniej bo tak wylam ze bylam pewna ze zaraz
        stracę drugie ale jak poszlam na usg i zobaczylam jak maluch szusuje w te i
        spowrotem to sie poryczalam prawie. Jesli sie bardzo niepokoisz to zadzwon do
        lekarza, moja lekarka byla wyrozumiala i rozumial moj niepokój zwlaszca po
        stracie maluszka i bez problemu zrobila usg. Trzymaj sie dzielnie. Napewno maly
        ma się dobrze.
    • cholmin Re: przewróciłam się:( 29.06.07, 15:20
      Dzieki dziewczyny, póki co, nic sie nie dzieje (nie licząc otarć i siniaków),
      wiec chyba bedzie ok. Ciesze sie że jest tu tyle "fajnych mamusiek" z dobrym
      słowem ! Pozdrawiam Was serdecznie!
      • nebs Re: przewróciłam się:( 29.06.07, 16:11
        Hej,

        ja w 3-cim miesiącu zemdlałam w aptece, po drodze rozbijając głowę upadłam z
        hukiem na podłogę. Wieeelki krwiak na biodrze i ramieniu, że o szwach na głowie
        nie wspomnę... Zaraz po wypadku byłam na usg - z dzieckiem było wszystko ok -
        pomimo utraty przytomności i niedotlenienia mnie i dziecka.
        3 tyg. po tym spadłam ze schodów - znów potłukłam tyłek (na szczęście nie
        poleciałam na głowę, a na pupę) - po tym incydencie ogólnie czułam sie dobrze,
        ale też na wszelki wypadek po kilku dniach pojechałam do lekarza. Też było oki.
    • tijgertje Re: przewróciłam się:( 30.06.07, 01:08
      Ja pod koniec siodmego miesiaca zjechalam ze stromych schodow. Ponabijalam
      sporo siniakow, rozwalilam palucha u nogi, poczatek grudnia, a ja w sandalachsmile
      Nastepnego dnia pojechalam do poloznej, bo mlody tak fikal, jaby chcial
      wyskoczyc, obrocil sie wtedy w poprzek, a ja w nocy mialam straszne koszmary
      (cala ciaze prawie nic mi sie nie snilo (3 sny mialam "prorocze", siostrzeniec
      w szpitalu ze wzgledu na ostre wymioty, tata z problemami z sercem, okazalo
      sie, ze takie sytuacje rzeczywiscie mialy miejsce, wiec spanikowana bylam
      strasznie). Snilo mi sie, ze urodzilam wczesniaka, ktorego natychmiast mi
      zabrali, powiedzieli, ze zmarl i nie moglam go zobaczyc, a potem okazalo sie,
      ze go dali do adopcjiuncertain Na szczescie ten sen sie nie sprawdzil, polozna mnie
      uspokoila, dziecko przestalo szalec po 2 dniach i fiknelo spowrotem na glowke,
      siniaki daly mi w kosc, a pazur z palucha zmienil kolor na fioletowy i zlazl
      pol roku pozniej. Nic sie nie martw, jak upadlas na plecy, to dziecku na pewno
      nic sie nie stalo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka