Dodaj do ulubionych

Oznaki porodu

28.07.03, 12:42
Mam bóle podobne do tych miesiączkowych kilka razy dziennie a jestem obecnie
w 37 tyg i 3 dniwink No właśnie. Co to w ogóle może być? Od około 31 tyg
miewałam takie bóle, które ustąpiły nagle około 33 tyg. Teraz pojawiły się
znowu...Tylko, że te poprzednie bóle zdarzały się podczas spaceru, w domu
nigdy, natomist teraz mam je niezależnie od tego czy leżę czy chodzę. Podobno
mam rozpulchnioną nieco szyjkę (tak powiedział lekarz 4 tyg temu i ...
wyjechał na wakacje). Nie wiem, czy iść do jakiegoś innego gina?
Słyszałam, że takie bóle mogą pojawić się przed porodem...niektórzy zwą je
przepowiadającymi. Brzuch mi nie twardnieje, i co dziwne twardniał koło 25
tygodnia i przestał ze 2 tyg temu.
Miewam natomiast takie kłucia w dole brzucha, jakby ktoś mi pukał w cewkę
moczową czy pęcherz....bardzo nieprzyjemne odczucie...
Jakie są zwiastuny porodu???? Strasznie się tym emocjonuję i już po prostu
nie mogę się doczekać...smile))

pozdrawiam wszystkie brzuchatki
Dorota z Adasiem (15.08.03)
Obserwuj wątek
    • mamadwojga Re: Oznaki porodu 28.07.03, 14:40
      Nie chcę krakać, ale dokładnie taki rodzaj bólu jaki opisałaś i to w 37/38
      tygodniu ciąży wystąpił u mnie na dwa dni przed pęknięciem pęcherza płodowego.
      Ale w ciąży to nigdy nic nie wiadomo. W każdym razie dbaj o siebie, dużo
      odpoczywaj na leżąco. I nie chodź daleko od domu sama. Ja po godzinie od
      pęknięcia pęcherza miałam już skurcze co minutę. A tak w ogóle to trzymaj się,
      bo przed tobą najważniejszy egzamin w życiu. Ale potem jest naprawdę słodko. I
      warto przez to wszystko przejść, bo jak się zobaczy ten bezzębny uśmiech to
      człowiek ma łzy szczęścia w oczach. Mam dwójkę maluchów - 4.5 letnią córcię i
      5 tygodniowego synka. I jest SUPER. Jeszcze raz pozdrawiam i życzę dużo
      szczęścia smile))
    • donatta Re: Oznaki porodu 28.07.03, 19:36
      Witaam serdecznie,
      Własnie wróciłam do domu z dzidziusiem, to był mój trzeci poród
      (błyskawiczny smile) i objawy miałam podobne do Twoich. Przez tydzień bolało mnie
      podbrzusze - najpierw lekko, z przerwami, potem coraz mocniej i częściej. Dwa
      dni bólu, dzień przerwy, coś w tym rodzaju. Po tygodniu obudziłam się z dość
      silnym bólem, który trwał jakąś godzinę, a potem zaczął zanikać i pojawiać się
      ponownie, aż przybrał charakter skurczów. I to był początek porodu. Myślę, że
      u Ciebie będzie ponownie - to tylko kwestia czasu. Ja urodziłam w 37 tyg + 6
      dni. Kiedy ból brzucha przerodzi się w skurcze, na pewno je rozpoznasz smile
      Pozdrawiam
      Donata (z maleńką Dagną)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka