aniael Zwariuję:( 02.04.08, 11:32 Biore już ponad 80 jednostek na dobę. Wczoraj po kolacji cukier 168. Dziś po śniadaniu 151. Najgorsze, że juz nie mam pewności, czy ja sobie dzis dałam do sniadania nową, czy starą dawkę...bo brałam do wczoraj 42 jednostki, miałam ponad 140 i dzis miałam dołozyć kolejne dwie jednostki. A chyba zapomniałam i nie dołozyłam... pewnie stąd ten skok. Ale to sie tak szybko zmienia, że ja juz nie nadążam!!! Moje cukry kompletnie zwariowały, takich skoków to ja dawno nie miałam - maks 130 - 140, więc przyzwoicie. A tu znów - 160, 150, ło matko A do końca jeszcze jakies 6-8 tygodni. Buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Zwariuję:( 02.04.08, 12:36 Aniu kochana nie wariuj i nie załamuj się!!!!!!! Proszę Cię!!!! Już tak niewiele zostało! Średnio 7 tygodni to już na prawdę niedługo. Musisz być silna i koniec. Niebawem ten szał się skończy. Cukry w końcu przestaną szaleć. Ja Cię moimi nie pocieszę bo nadal biorę tylko 24 na dobę ... Mam bardzo unormowane cukry. Po prostu mam mniejszą nietolerancję a Ty masz większą ale tak czy siak jedziemy na tym samym wózku. Aniu proszę nie załamuj się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: Zwariuję:( 02.04.08, 19:05 Ech, powiem Wam, ze te wizyty na metaboliku doprowadzą mnie kiedyś do szału. Dziś się dowiedziałam, że jestem za chuda - przytyłam 5.5 kg. jestem w połowie 20 tyg. Więc według podręczników o 0,5 za dużo . i na koniec wizyty tekst "proszę pamiętać, że to już pani zostanie po ciąży", który słyszę podczas każdej wizyty..............wkurzona. Cukry mam nie najgorsze.Ale dziś poprosiłam o glukagon, bo wystraszyłam się....dwa porządne niedocukrzenia. trzymajcie się dziewczyny, słodkie dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Zwariuję:( 02.04.08, 20:38 beatriki a skąd oni wiedzą, ze zostanie u Ciebie cukrzyca po ciąży? mnie to wkurza, bo mnie też tym straszą, a nie ma jeszcze moich wyników przeciwciał, a ja zeschizowana trzeci miesiąc chodzę Mam przeciwciała przeciwko tarczycy i to podobno daje mi duża szansę, ze mam też przeciwciała przeciwko trzustce. Czy nie ma dla mnie żadnej nadziei? Miał tak ktoś i mu znikła cukrzyca? Czy jak są przeciwciała przeciw trzustce to jest na 100% już cukrzyca od razu, czy pojawi się w przyszłości? Stresować to panie na metaboliku potrafią, a jak chce sie czegoś dowiedzieć to zaraz na mnie z nerwami. Odpowiedz Link Zgłoś
aniczka0 Re: Zwariuję:( 02.04.08, 21:29 Hej Dziewczyny! Nie przejmujmy się na zapas, urodźmy zdrowe dzieciątka i wtedy będziemy się martwić co dalej. Nie ma co zawczasu wywoływać sobie choroby. Ja pytając się czy jest możliwość, że po porodzie nadal będę miała cukrzycę usłyszałam, że to zostaje u ok 1% kobiet, a przecież wcale nie musimy być w tym jednym procencie. U mnie cukry też się unormowały, ale i tak musiałam zmienić lekarza, bo mój był z innego szpitala, a tylko szpital Wojewódzki w Olsztynie obsługuje ciężarne na insulinie. W poniedziałek w trakcie robienia KTG położna powiedziała mi (tak jak tu zresztą wcześniej pisałyście), że przy cukrzycy raczej nie czekają do 40 tyg. i wywołują poród już w 38 tyg., więc jeśli tak będzie to mam jeszcze 4 tyg. i pewnie do szpitala trafię na długi wickend majowy - więc będzie wesoło, i ciekawe jak z personelem? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gogus1976 Re: Zwariuję:( 02.04.08, 22:49 cześć powiedz mi do kogo chodzisz w wojewódzkim??? wiem ze poszłas do poradni patologii ciązy też tam się wybieram juz dawno kazła mi iść pani diabetolog..ale jakoś to bagatelizowałam...ale jutro dzwonie i umawiam się na wizyte w poradni...obecnie jestem w 31tc w sob zacznie się 32tc więc nie mam na co czekac...moj gin z miejskiego powiedział ze nie widzi przeciwwskazań zeby rodzic w miejskim...ale to co ty piszesz i troszke poczytałam o wojewódzkim i zaczynam się gubić!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniczka0 Re: Zwariuję:( 03.04.08, 08:54 Witaj. Ja w wojewódzkim trafiłam na bardzo miłego starszego człowieka DR.Opackiego. W dniu wizyty wysłał mnie na KTG, wypisał skierowanie na USG+dopler (nie bardzo wiem co to ten dopler),które będą robić w szpitalu i mam się zgłosić 14.04 na kolejną wizytę. Dzisiaj idę na ostatnią wizytę do swojego lekarza prowadzącego, bo musi mi wypisać zwolnienie do dnia wizyty w Wojewódzkim (ciekawe co powie). Mam nadzieję, że wszystko będzie ok, bo sam jak się dowiedział, że biorę insulinę to powiedział, że będę musiała przepisać się do lekarza ze szpitala woj., więc mam nadzieję, że nie będzie robił mi problemów. Co do porodu przy insulinie to podobno kobiety rodzą też w innych szpitalach niż Woj., ale tam przede wszystkim specjalizują się w patologiach ciąży i podobno lepiej się na tym znają. Mi już ze względu na bezpieczeństwo dzieciątka jest bez różnicy gdzie będę rodzić, oby tylko wszystko skończyło się dobrze i mały urodził się bez komplikacji. Poza tym w Woj. podobno w razie czego szybciej robią cesarki a w miejskim odkładają decyzję do samego końca, ale z tego co pisałaś to Ty chcesz rodzić w miejskim, ale na Wojska Polskiego więc tam też jest zupełnie inaczej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gogus1976 Re: Zwariuję:( 03.04.08, 11:00 www.3gin.am.lublin.pl/usg.htm tu coś znalazłam o tym doplerze? ja mam wizyte u swojego gin w ten pt czyli jutro ale mimo wszystko dziś zadzwonie na patologię ciązy w woj i sie tam zapiszę na wizyte i zdecydowałam ze bede rodzić w woj ze względu na dzieciaczka. poczytałam na necie o tych dwóch szpitalach i opinie koleżanek które rodziły i w jednym i drugim...takze dla bezpieczeństwa dziecka zdecyduje sie na wojewódzki a do swojego gin bede chodzić dodatkowo zobaczymy co on bedzie wymyslał....jutro napisze co mój gin wymyslił odnośnie rodzenia....???? pozdrawiam aniczkę i pozostałe mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Zwariuję:( 02.04.08, 21:38 Z tego co wiem, mozna mieć przeciwciała i nie mieć cukrzycy, choć prawdopodobieństwo rosnie. Ja nie mam przciwciał a tez mie strasza Ale straszyli tez w pierwszej ciąży i to im za każdym razem przypominam - milkną wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Zwariuję:( 03.04.08, 10:01 Dzięki aniael Ja na prawdę nie wiem, czy im za to straszenie płacą? Mój gin mówi, że mnie niepotrzebnie stresują. Endokrynolog i te diabetolozki mówią, ze mam dużą szansę na te przeciwciała, oni są w zasadzie pewni, że je mam, a wyników nie ma dalej. A co do wczesniejszego porodu to mi babki na metaboliku mówiły, że to jakiś mit i się rodzi normalnie, to ja teraz nie wiem. Musze mojego lekarza zapytać na wizycie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Zwariuję:( 03.04.08, 11:42 Normalnie sie rodzi, chyba, że dzidziuś sę nie spieszy, to wtedy chyba nie czekają do 40 tc, tylko prowokuja wczesniej. Leżała w pierwszej ciązy ze mną dziewczyna na metaboliku, miała trzy tygodnie starszą ciążę, urodziłysmy potem w ten sam dzień, tylko w różnych szpitalach: ja miesiąc przed czasem, bo Mała się spieszyła, a ona w 39 tc bodajże, ale po kilku prowokacjach. Możliwe, że co kraj to obyczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 o co tu chodzi????? 03.04.08, 12:30 Dziewczyny, jak w zegarku (a raczej kalendarzu) wzrósł mi cukier po śniadaniu do 126. Mam tak co równe 10 dni. Jutro dołożę kolejną dawkę. Ale zdarzyło się coś co mi się jeszcze nie zdarzyło!!!! Otóż po drugim śniadaniu (takim jak co dzień) mam 128!!!!!!!! Nic z tego nie rozumiem??? Najwyższy cukier po drugim śniadaniu miałam 114. Czy to możliwe, że przez to, iż chliptałam sobie po tymże śniadaniu gorzką słabą kawkę rozpuchę (miałam niskie ciśnienie) tak mi ten cukier zareagował??? Czy o co chodzi???? Odpowiedz Link Zgłoś
aniczka0 Re: o co tu chodzi????? 03.04.08, 14:19 Hej Dziewczyny! Proszę powiedzcie coś więcej o co chodzi z tymi przeciwciałami, bo ja pytając się swojej Pani Dr. od cukrzycy o jakieś badania na ewentualne pozostanie choroby po ciąży, dowiedziałam się, że badanie czy cukrzyca pozostała wykonuje się po 6 tyg. po porodzie w formie krzywej cukrowej dla 75 gram glukozy po godz. i po 2 godz. Napiszcie czy można już teraz zrobić jakieś badanie to może zrobię to prywatnie by mieć spokój ducha. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: o co tu chodzi????? 03.04.08, 15:19 Można zrobić badania na przeciwciała anty - GAD i IA2. Powinnas mieć te badania w poradni cukrzycowej za darmo, bo to jest jeden z elementów diagnostyki ciężarnych cukzycowych pod kątem zostania cukrzycy. Tyle, że nawet jesli te przeciwciała wyjda ujemne, to i tak nie daje gwarancji, że cukrzyca minie. Bo te przeciwciała ma ok 60% chorych na cukezyce typu 1, a to oznacza, że ok 40% chorych ich nie ma. No i jesli masz podejrzenie cukrzycy typu drugiego, to te badanie nic ci nie da. A jesli podejrzenie "jedynki", to możesz zrobić te badania, plus - jak się dowiedziałam dzięki Beatriki (człowiek sie uczy całe życie, ha!), powinnas tez mieć badanie peptydu, co obrazuje produkcję insuliny przez trzustkę - jesli norma, to pewnie przejdzie. Jesli nie, no to ostanie. A krzywą cukrową robiłam 6 miesięcy po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: o co tu chodzi????? 03.04.08, 15:29 A jak długo przed drugim sniadaniem te kawę piłas?? Moim zdaniem nie powinno miec wpływu, chyba że kawa była słodzona (wiem, że nie była) i z mlekiem. Sama nie powinna podbijac, ale pieron wie. Ja kawy w ciązy nie pije, to nie miałam okazji na sobie sprawdzic wpływu na cukier. Pewnie cukier ci wzrasta swoim rytmem. Mnie też wzrasta. Dzis po śniadaniu 146, a po drugim 54, hehe. Czyli zwiększaniu dawek rano na razie mówimy stop, trzeba podzielić jedzonko. A wczoraj miałam taaaaaką wyżerkę, hmmmm... Byłam w mieście i wiadomo - po siedzeniu w domu to odmiana duża dla mojej gorpodarki metablicznej, miałam niski cukier po drugim sniadaniu, to pojadłam coś, wypiłam jakis sok i wio dalej. W porze obiadowej wpadłam do sfinksa i musiałam sie bardzo spieszyc, bo dopiero przy obiedzie sie zorientowałam, że pomyliłam godziny wizyt - zamiast na 17.30 miałam na 16.15, czyli musiałam sie bardzo spieszyć. Zjadłam lazanie (pycha!!), po czym stwierdziłam, że za mała porcja była i cukier mi ani chybi spadnie - zamówiłam jeszcze szarlotke na ciepło, podawali z dwoma gałkami lodów waniliowych i bita smietaną - hmmmmm, niebo w gębie!! Polane czekoladą! Trochę sie obawiałam, że mi cukier nadto wzrośnie, bo szarlotka wielkości była tej lazani, ale jak zaleciałam do lekarza, cukier miałam 133, więc zupełnie przyzwoicie jeszcze Hmmmmmmm....Ta szarlotka do dzis mi się śni) Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: o co tu chodzi????? 03.04.08, 17:43 Aniu ja tę kawę popijałam sobie po drugim śniadaniu. Bez śmietanki i bez cukru. Tylko aby podnieść ciśnienie bo źle się czułam. Ale ja od początku cukrzycy nie popijam posiłków. Piję dopiero po zmierzeniu cukru. I może to był mój błąd. Przyzwyczaiłam organizm do nie rozrzedzania węglowodanów płynami a teraz to zrobiłam i taki był efekt. Zobaczymy jutro. A co do szarlotki - zazdroszczę!!!!!!!!!!!! I z lodami!!!!! Mmmmmmm Jeśli zaś chodzi o badania to mnie robili na metaboliku przeciwciała anty GDA ale też jeszcze nie mam wyników. Za to powiedzieli mi, że mówią one o tym czy mam "szansę" na cukrzycę typu 1 ale niekoniecznie zaraz po ciąży lecz w przyszłości!!! A i tak zależeć to będzie od mojego trybu życia (dbanie o dietę, linię, sport). Tak mi powiedzieli. Nie ma co schizować. Nic nie zmienimy. Będzie co będzie. Na razie skupmy się na zbliżających porodach) Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: o co tu chodzi????? 03.04.08, 18:23 Anty GAD. To są raczej krótkoterminowe badania, chcieli sprawdzic czy będzie po ciąży. Mnie sprawdzali w obu ciążach, za każdym razem, by sprawdzić, czy to już jedynka, czy może jeszcze nie. Bo nawet jesli przeciwciał nie ma, to moga się pojawić za jakiś czas. Zresztą Ty z tego co pamietam, nie miałas jakiś giga cukrzycowych wyników, więc może w Twoim przypadku sprawdzali na wszelki wypadek. Ja mialam wyniki ponad 200 w pierwszej ciąży. Co do kawy, to ona też ma jakąś zawartość węglowodanów, skoro popijałas po drugim sniadaniu, to mógł Ci troszkę podnieść cukier, ale niekoniecznie. Gdybys popila wodą, nie miałoby to wpływu Chyba znów jestem przeinsulinowana Dziś już dwa razy cukier 50, nie moge dokładac insuliny na razie, musze pokombinować z jedzeniem. Matko, jak za mną chodzi ta szarlotka!!!! Chyba wyciągnę rodzinke w weekend specjalnie na te szarlotke do sfinksa! Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 11:41 Aniu, ja miałam po obciążeniu 75g po 2h - 149 czyli 9 ponad normę. To niewiele. Po drugim sniadaniu jeszcze dzisiaj nie mierzyłam zobaczymy jak będzie ale nic nie piję A po śniadaniu miałam 107 (dodałam 1 dawkę). Ja nie wiem co to niedocukrzenia. Chyba jeszcze nie miałam. Pewnie bym zauważyła. Dość długo utrzymują mi się "ładne" cukry. Oby tak było aż do finału Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 12:01 A u mnie coraz gorzej Mam wrażenie, że znów jestem przeinsulinowana Ja przez to trafiłam do szpitala 10 tygodni temu Wczoraj dwa niedocukrzenia, zaczynam łazić nerwowo koło lodówki Dzis rano nie zwiększyłam juz dawek, wziełam tyle jednostek co czoraj, ale mniej chleba - przelozyłam jedną kromkę na drugie sniadanie. (Jestem własnie w trakcie jego spozywania). Cukier po pierwszym - 135 W zalezności od tego, jak będą dzis cukry stały, jutro albo dołoże jednostek, albo urwe jeszcze jedna kromkę i przełożę na drugie. Na ramieniu śliwa - jak podać 44 jednostki, żeby sobie sliwy nie zrobić, hę? Zaczynam znów doła łapać, myslałam, że na Novorapidzie juz pieknie zajadę do końca, a tu kicha Trace kontrole nad sytuacją, chlip Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 12:28 Aniu ja też się rozpłakałam((( Po drugim śniadaniu mam 124(( To już drugi dzień(( Cały czas jem to samo. Mam przeniesione pół kromki z pierwszego na drugie. Czyli na drugie jem całą kromkę. Ale dla mojego organizmu to już chyba za dużo. Baaaaaaaaaardzo długo mogłam tak jeść. Jutro zjem połowę kromki na drugie i zobaczymy. Ale boję się strasznie(( No ale chyba z powodu drugiego śniadania to mnie nie wezmą do szpitala???????????!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 12:48 Nie wezmą Mnie wzieli za skoki do 200 a nie 124 124 to nie jest problem, uwierz. Nawet ponad 130 lekko to też jeszcze nie problem, o ile sie zdarza epizodycznie, a nie stale. Zeszta z oddziału mnie wypuszczono o cukrach 130 ponad i mówili, że przyzwoicie, że mam nie szaleć z dawkami. No ale w poradni sa bardziej restrykcyjni. W każdym razie musisz pokombinować z jedzeniem, może spróbuj dodać dawki rano, to sie na druge sniadanie też rozłoży? Wiesz, 120 ponad lekko to jeszcze nie az taki problem, ja mam regularne skoki ponad 140-150-160, a to jest większy problem Wczoraj po śniadaniu miałam 147, myslałam, że jak odejme kromke to bedzie dobrze, i nie jest duzo lepiej. Ech Jeszcze z kolacją doszły problemy - po kolacji 147, pół godziny później 153, a juz po kolejnej godzinie 74. No i jak ja mam dodac sobie dawki, żeby potem w nocy nie zlecieć??? Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 12:56 Boże Aniu nie wiem co Ci napisać(( Ty mnie pocieszasz a ja nie wiem jak Ciebie pocieszyć(( Wiem, że 124 to niedużo. Mi psycha siada po prostu i tyle. Gdybym miała takie poziomy jak Ty to bym się już pewnie załamała. Podziwiam Cię więc za wytrwałość tak mimo wszystko!!!! Ale w pierwszej ciąży też rodziłaś z nieuregulowanymi cukrami prawda? Ile Ci jeszcze zostało? Mi do 37tc zostało 3 tygodnie i zacznę molestować dr M aby szybciej mnie wziął do szpitala bo oszaleję chyba(( Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 12:55 Cukier po posiłku do 140 przy cukrzycy to naprawdę dobry wynik - nie martwcie się. Dziecku nic od takiego cukru się nie stanie. Nie wiem czy Was pocieszy, że przy zapaleniu oskrzeli miałam ostatnio jazdy do 300, ale z dzieckiem wszystko dobrze. Kiedy rodzicie? Ja jakoś za trzy tygodnie. Przy mojej cukrzycy (T1) rozwiązuje się dwa tygodnie przed terminem. Aniael te 44 jednostki podajesz na ile WW? Gdy po śniadaniu miałam za dużo cukru (ale mówię tu o wyniku np. 236) to zaczęłam podawać insulinę ponad pół godziny wcześniej (novorapid - mimo, że on działa natychmiast). Rano oporność na insulinę nawet bez ciąży jest większa, a w ciąży szcególnie. Zanim insulina się "rozpędzi" śniadanie już się wchłonie i cukier jest za wysoki. (Kassia27! Cukier 124 to ideał po prostu. Czy ktoś Ci powiedział, że to zły wynik??? Mój synek, który nie ma cukrzycy miał ostatnio po kaszce cukier 155. Kaszkę wycofuję mu z diety, ale lekarz diabetolog powiedziała, żebym się nie przejmowała. Nikt nie bada cukru zdrowym dzieciom. U niektórych ludzi niecukrzyków cukier podchodzi po posiłku podobnie. Nie wszyscy mieszczą się w "standartach" co nie znaczy, że już są chorzy.) Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 13:00 tebacha jeszcze nie miałam po drugim sniadaniu ani jednego skoku więc nie wiem jak się do tego ustosunkować? Ale po Tobie widzę, że chyba powinnam sobie dać na wstrzymanie i nie przejmować się Jakbyście zobaczyły moją kartę obserwacji i te wyniki, które mam to byście mi pewnie dupsko złoiły za łzy i panikowanie!!!! Bo ja mam jeden skok w każdym 10tym dniu po każdym ostatnim skoku (po śniadaniu). I to tyle. Jest mi wstyd Jesteście w trudniejszej sytuacji a ja tu łzy wylewam(( Głupek jestem(( Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 13:02 124 to żaden skok - to przyswojenie posiłku! Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 13:08 no widzisz. Ja się tak za bardzo na tym nie znam Na Kopernika to bardzo pilnują żeby nie było ponad 120 i mi się od nich udzieliło. No i wystraszyłam się żeby mi głupot zaś nie gadali na kontroli. Ale myslę, że ujmę pół kromki i będzie ok. I tak w nocy zjadam kajzerkę (przeciw acetonowi - muszę) więc nadrobię nią węglowodany Dziękuję tebacha, że się włączyłaś do "rozmowy") Skąd jesteś w ogóle i gdzie rodziłaś synka?? Rozumiem, że nie jesteś teraz w ciąży lecz masz tę diablicę 1? Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 13:16 Ja choruję od 17 lat na T1 i zaraz urodzę trzecie dziecko W Warszawie na Karowej się prowadzę Jestem na pompie insulinowej. Mam synka, córeczkę i teraz ma być córeczka znowu. Baby górą Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 13:16 O, dzięki, że się odezwałaś Krakowski ośrodek jako jedyny utrzymuje normy dla ciężarnych do 120, stąd panika Kasi i moja desperacja. Jak jest cukier powyżej 120, każą dokladać jedną jednostkę, jak powyżej 130, to dwie. I tak sobie szalałam, szalałam, aż w szpitalu wylądowałam Z powodów, o których rozmawiałysmy na początku tego wątku - z przeinsulinowania. Ale wtedy brałam humulin (hipergikemie poposiłkowe, potem kilka razy z rzędu hipoglikemie, zdarzały mi się ok 7 razy dziennie, przytyłam 3 kilo w trzy tygodnie), w szpitalu zmieniono mi na Novorapid i Insulatard, i było cudownie - niedocukrzenia zniknęły, cukier sie pieknie wyrównał. Teraz powtórka z rozrywki Pytałas o WW - kurcze, ja nie umiem tymi wymiennikami operować, szczerze mowiąć - jadam tak, jak mi łopatologicznie wyłożyli - zjadam okresloną ilosć kromek z czymś dopasowanym do własnej tolerancji - czyli rano chudą wędliną lub rybką. A kromek do wczoraj zjadałam 3, dziś dwie (do tych 44 jednostek). Chleb mieszany. Insulinę sobie dokładam "na oko", zazwyczaj utrafiałam, teraz mi się wszystko rozjechało. Rano czekam do Novorapidu 10 minut - może powinnam wydłuzyć czas, ale zaczynam jeść, jak czuje, że mnie juz mroczy. Kiedyś czekałam do posiłku za długo i po jedzeniu 10 minut cukier mi zjechał do 30, boje się takich niedocukrzeń. Ech Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 13:21 To ciekawe. Prowadzę ciąże u profesora Czajkowskiego z Karowej w Warszawie, który jakoś też tam w Krakowie jest autorytetem i 140 jest dla niego tą granicą... Może dmuchają na zimne, no ale własnie mogą wprowadziś przez to Was w to zakręcone koło zwane przeinsulinowaniem. 44 jednostki na trzy kromki chleba to niesamowicie dużo... No ale może tak u Ciebie potrzeba. Jednak żadna ze znanych mi cukrzyczek nie brała takich ilości nawet w ciąży... Ja teraz w 34 tc na 3 kromki potrzebuję 15 j czyli 5j. na 1WW (przed ciążą 1j. na 1WW) Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 13:34 W Krakowie takie normy są od lat, w pierwszej ciązy też pilnowali, bym nie miala więcej jak 120, a to było prawie 5 lat temu. Pytałam o te róznice w normach, mówili, że przeprowadzali badania na zdrowych ciężarnych i najwyższy wynik jaki zanotowali, to 115po godzinie, dlatego pilnują, by te normy u ciężarnych były jak najbardziej zblizone do tych fizjologicznych. I widzisz - kolejna ciekawa rzecz - ja do drugiego śniadania nie biore insuliny, a zjadłam dziś: jabłko, jogurt owocowy i jedną kromke chleba. Cukier mam 90! Wprawdzie mierzyłam 20 minut po czasie, bo sie zagapiłam, ale nie mógł być duzo wyższy 20 minut temu. Nie wiem co robić z pierwszym sniadaniem wobec tego, tylko wiesz - jest jeszcze jedna kwestia. Ty bierzesz 15 jednostek rano, ale bierzesz pewnie więcej bazy, jak większość cukrzyczek, ja bazy biore raptem trzy jednostki... Nie mogę zwiększyc, bo cukier na czczo mam poniżej 90. Może stąd takie dawki poranne?? Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 13:44 Bazy mam teraz średnio 1j na godzinę (w pompie insulinowej, która podaje mi ją co 3 minuty). Być może to kwestia tego. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 13:50 Rany! Ale tu gorąco się zrobiło!!! Ania ma rację. My jesteśmy sterroryzowane przez Poradnię na Kopernika. Oni mają tam bzika na punkcie poziomu 120. Poza tym więcej straszą niż pocieszają i dają jakieś konkretne rady. Z tymże u mnie nie ma za bardzo co radzić jak widzicie. Chyba powinnam Boga po stopach całować, że mam takie cukry a nie inne. Ja jestem w 35tc (zaczęłam dopiero) i liczę na poród w 38tc ale to zależy od lekarza Dowiem się być może w poniedziałek. Oby!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 14:00 W pierszej ciąży byłam dziwnym typem nie poddającym sie leczeniu, nad którym lekarka załamywała ręce. Wtedy winiłam za ten stan rzeczy fenoterol. Teraz Fenoterolu udało mi sie uniknąć (na razie), a scenariusz troszkę tylko lepszy od tamtego I to tylko dzięki zmianie insuliny, tamtym razem do końca byłam na ludzkiej, bo analogi były dopiero w fazie badań. Rany, czy naprawdę nie ma dla mnie żadnej rady Wizyte mam za półtora tygodnia, juz sie boję Na pewno nie moge na razie zwiększać insuliny, muszę kombinowac z jedzeniem, ech Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 14:17 Aniu Ty już z tą isnuliną nic nie rób na razie. Z jedzeniem, tak jak piszesz coś pokombinuj. Ja jem specjalny chleb, po który mąż jeździ mi do Sosnowca (z Olkusza). To jest chleb dietetyczny (tak się nazywa) ale nie wiem z jakiej mąki. Wygląda jak graham. Taki w przekroju kwadratowy. Na śniadanie zjadam 1,5 kromki (powinnam dwie ale oczywiście nie da rady). No i na drugie sniadanie powinnam pół ale jadłam jedną całą ze względu na zmniejszone pierwsze śniadanie. Powiem Ci, że gdyby nie ten chleb to byłoby krucho ze mną. Poleciła mi go pani, której mama ma cukrzycę od lat. Nie wiem jakim cudem na nią trafiłam. No i tylko ta piekarnia go piecze. Kupujemy kilka cegiełek i zamrażamy żeby nie jeździć za często. Jak jadłam inne chleby to miałam cukier 175, 160, 155 itd( A na tym chlebie "jadę" sobie do przodu. Być może u Ciebie jest właśnie problem z chlebem?? Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 14:25 Bo ja wiem? Jak byłam na insulinuie ludzkiej, widziałam róznice w przyswajaniu chleba. jak przeszłam na Novorapid i spróbowałam "zwykłego" chleba, stwierdziłam, że o dziwno cukie taki sam. Węc z ulga wróciłam na zwykły, mieszany chcleb, bo graham przez pół ciąży ponad mi się przejadł. I długo na tym chlebie cukier miałam dobry - no, 10 tygodni, to dosyć długo, nie? A teraz to już sama nie wiem. ja myslę, że problem nie w chlebie, tylko w porannej oporności, jak mówiła Tebacha. Zjadłam na drugie sniadanie ten sam chcleb, plus jabłko plus jogurt truskawkowy i cukier był 90. Teraz znów zjadłam kromke z serem żółtym, bo już mnie zaczeło mroczyc, cukier mi spadał. Zaczyna się jedzenie w kółko Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 14:32 A ja jem chleb razowy chrupki nie dobry jak cholera, mam już na niego odruch wymiotny, ale na jakis czas unormował mi cukier,teraz już jest troche gorzej. ja na pierwsze śniadanie mam lepszy cukier niż na drugie , ostatnio miałam na pierwsze 70 a na drugie 139, bałam sie że jak zwiększe insuline to się niedocukrze i dlatego na pierwsze śniadanie dorzucam sobie malutką kromke normalnego chleba i na razie ze śniadaniem jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 13:43 Ile bym dała, zeby miec skok raz na 10 dni, kurde, zeby chcoiaz utrzymał mi się dobry poziom cukru przez kilka dni, nie ma dnia, zeby nie było skoku chcoiaz przy jednym posiłku i to tak dobrze ponad 130 a reszta trzyma sie na granicy np 119, 118 i pewnie jakbym zbadała 5 minut wczesniej to też by było ponad normę. Biorę teraz 50jdn na dobę i i praktycznie codziennie musze o 2 jedenostki zwiększyć, niedocukrzeń nie zauwazyłam, najniższy cukier to po śniadaniu chyba miałam 70. A nagorsze to jest, ze nie wiem czy ten glukometr dobrze mierzy, dzis na czczo miałam 100, ale od razu po kilku sekundach zmierzyłam znowu i miałam 82 i czesto mi sie to zdarza, jak mam wynik np 148 i od razu powtórze wynik to mam czesto przynajmnie 20 mniej. To wina glukometru (mam nowy), czy ja źle mierze, gdzieś czytałam, ze trzeba go kalibrowac ale nie wiem jak Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 13:51 Banika a cóż Ty masz za glukometr??? Ja mam Accu Check i jestem z niego zadowolona. Raptem ze 3 razy mi coś namącił a tak to jak powtarzam badanie z innego palca to wychodzi mi identyczny wynik. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 13:58 Accu Cheka mam własnie, najpierw miała takiego z poradni, ale w końcu kupiłam sobie swój własny, mi własnie nie zawsze wychodzi identyczny wynik i nie wiem czy to jest oja wina, bo np. za bardzo wyciskam krew jak nie chce lecieć czy to wada sprzętu, ale dziś rano ładnie mi krew leciała i wyszło mi raz 100 a za chwile 82, wiec to raczej za duży błąd. Ostatnio spotkałam dziewczyne z poradni i tez mi mówiła, ze ma takie same problemy z tym pomiarem. Może go powinnam skalibrować tylko nie wiem jak? Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: o co tu chodzi????? 04.04.08, 14:07 cholender!!!! No cóż mu się stało???!!!! Ja nawet nie wiem co to jest kalibracja glukometru( Niby to wyciskanie ma jakiś tam wpływ ale żeby aż taki!!!! Ja mam ustawiony lancet już na maksa żeby mi lepiej ta krew leciała ale i tak czasem wyciskam bo inaczej nie chce lecieć. Ja już nie wiem o co chodzi z tymi glukometrami i pomiarami Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o insulinę:) 05.04.08, 09:50 No i zaś po pierwszym śniadaniu mam 126 Czyli skończyły się stopniowe wzrosty co 10 dni No ale diabetolog uprzedzała, że jak dziecko będzie rosło to cukry wraz z nim. A teraz (35tc) mały najbardziej przybiera na masie. No nic. Jutro dodam kolejną dawkę. Ciekawe jak będzie po drugim śniadaniu. Zjem go trochę mniej (tzn chleba) i wcześniej. I tak bym nie dała rady zjeść całego bo jakoś nie mam apetytu Łeb mnie boli od wczoraj przez to cholernie niskie ciśnienie A Wy jak się czujecie dziewczyny??? Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o insul 05.04.08, 13:23 Przy takim cukrze nie zwiększa się dawki. Ja nie rozumiem, czego od Was wymagają. Żebyście miały cukier lepszy niż zdrowe kobiety? Mi w nocy cukier spadł do 28 dzisiaj, więc czuję się jakby mnie ktoś w głowę rąbnął. A po śniadaniu 147 i się nie przejmuję, bo zaraz spadł. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o insul 05.04.08, 16:21 No, własnie tak wymagają Poeksperymentowałam z sniadaniem. Zjadłam znów trzy kromy ale odczekałam pół (!!!) godziny po podaniu insuliny. Cukier po śniadaniu miałam 138, czyli praktycznie taki, jak wczoraj po dwóch. Acha - a dawki sobie zmniejszyłam oczywiście, nie podałam 44 jak wczoraj, tylko 38. Czyli trop jest dobry Jutro dam tyle samo insuliny, odczekiwac już wiem, że muszę pół godziny, ale kromek zjem jedna mniej. Przełoże na drugie sniadanie, bo mi cukier trochę spadał przed południem, ale to może od łazenia po sklepie częściowo - pojechaliśmy wybrać wózek i zakupić rzeczy do szpitala - wole już się przygotować,bo tamtym razem czekałam do 36 tc, a dwa dni póxniej urodziłam Cyba odzyskuję kontrolę nad cukrami trochę, puk puk, tylko doszedł mi problem z kolacją. Bo po niej miałam 131, czyli wg zaleceń poradnianych powinnam zwiększyc dawke o dwie jednostki. A jak kładłam sie spać miałam już 55, więc jak tu zwiększyć?? Cyba kolacje tez podzielę po prostu. Tebacha dzieki jeszcze raz za odzew Odpowiedz Link Zgłoś
jolenkab kalibrowanie glukometru 06.04.08, 19:58 cześć dziewczyny, jestem w 39 tc i od 4 tyg na diecie a od 3 na insulinie. przeczytałam cały wasz wątek i bardzo mi pomógł, więc odwdzięczę się kalibrowaniem glukometru ) w każdych paskach do glukometru jest taki plastikowy pasek, który trzeba włożyć przed użyciem pasków z następnej partii. Ten plastikowy pasek ma wybity numer, który musi się zgadzać z numerem wyświetlonym na wyświetlaczu i napisanym na opakowaniu pasków. i to już cała kalibracja Ja jestem z Wa-wy i też chodzę na Karową. Na 14.04 dostałam skierowanie do szpitala i będą wywoływać poród tydzień wcześniej niż termin. Moje cukry też szaleją rano, ale jak wezmę insulinę 50 min - do godziny przed śniadaniem, to jest dobrze, więc tak zostawiłam, że biorę ją na ok godzinę przed jedzeniem. pozdrawiam Was wszystkie i nadal "podczytuję" ) Jola Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: kalibrowanie glukometru 06.04.08, 20:38 Akurat masz glukometr, który kalibruje się paskiem. W innych wybiera się kod przyciskami albo jeszcze inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
jolenkab Re: kalibrowanie glukometru 06.04.08, 21:17 acha, no ja mam OPTIUM XIDO. nie wiedziałam, że można też inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: kalibrowanie glukometru 07.04.08, 09:33 Jolenkab u kogo prowadzisz ciąże na Karowej? Ja w szpitalu mam się stawić tydzień po Tobie i zamartwiam się, że choć mam cukrzycę insulinozależną odeślą mnie gdzieś z braku miejsc... Coś Ci mówili co masz zrobić w razie braku miejsc? Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: kalibrowanie glukometru 07.04.08, 13:38 Hej hej, byłam dziś na metaboliku na ostatniej przed porodem wizycie, dostałam nocą insulinę, mimo, ze cukier na czczo mam raczej dobry, ale to po to, żeby nie dokładac tych jednostek w dzień. Może przestanie mi tak galopowac cukier. W każdym razie zdziwiła mnie jedna rzecz, że lecze sie tam trzy miesiące i ani razu lekarka nie zasugerowała, ze powinnam na Kopernika rodzić i nie wiem czy to jest tak oczywista sprawa, ze o tym się nie mówi? Czy po prostu zapomniała mi powiedzieć? Czy mają jakies wytyczne? Na dobrą sprawę to, ze powinnam rodzić na Kopernika dowiedziałam sie z forum i z różnych plotek przed gabinetem, ale to były od dziewczyn z pompami insulinowymi. Mój lekarz też mi nigdy nic takiego nie sugerował, a jak zapytałam o to czy musze mieć zgodę na poród w Narutowiczu to stwierdził, ze były już takie pacjentki i nie było problemu. Czy mogą mnie odesłac przez insuline jak przyjadę do porodu? Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: kalibrowanie glukometru 07.04.08, 14:36 jeśli twój lekarz mówi, że nie ma problemu, to tylko się cieszyć należy. Dziwi mnie natomiast, że dr C., która prowadzi cukrzycę ciężarnych nie dała ci skierowania na patologię na kopernika. Ja dostałam takowe od razu na pierwszej wizycie. Co do moich cukrów, to nie jest tak bardzo źle. Niestety martwią mnie też szybkie spadki - 1,5 h po posiłku 45, a 1h po miałam 140. Jest to dla mnie niezrozumiałe całkowicie. Ta choroba jest nieprzewidywalna. Co do pomiaru cukru w tym samym czasie z dwóch różnych palców jest to jak najbardziej możliwe.MaM podobnie i nie wiem dlaczego, ale tak jest. pozdrawiam słodkie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: kalibrowanie glukometru 07.04.08, 14:58 Dziś ginekolog odmówił mi wypisania recepty na insulinę i na paski do glukometru Czemu jedni wypisują a inni nie? Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: kalibrowanie glukometru 07.04.08, 18:03 beatriki ja u dr C. byłam tylko na pierwszej wizycie i wtedy jeszcze nie miałam insuliny, potem na nią trafić nie mogłam i chodziłam do dr. K i tak już zostało do konca, bo potem nie chciałam juz zmieniać, na patologie mnie żadna nie posłała, a jak się raz zapytałam o poród to dowiedziałam, ze rodzi się normalnie w terminie i sn. cieszy mnie to że mój gin nie widzi problemu, tylko boję się, ze trafię na kogoś innego jak będę rodzić i ten ktoś się uczepi, no ale chyba z porodówki mnie nie wyrzucą? Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: kalibrowanie glukometru 07.04.08, 18:58 Ale dziewczyny na samej diecie też dostają sierowanie na patologię ciąży. A K pewnie myslała, że skierowanie już masz. Jeśli chcesz to zapytaj o te patologie, na bank jest to niedopatrzenie z ich strony. Ja się skierowaniu długo opierałam, bo nie chciałam na patologie chodzić, ale w końcu przyjęłam, choć poszłam z nim dużo później. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: kalibrowanie glukometru 07.04.08, 19:14 aniael może faktycznie tak dr K myślała, ze mam już to skierowanie, choć jak mnie raz tam zapytała kto jest moim lekarzem gin to jej powiedziałam prawde i nic nie powiedziała. Chyba jak się daje skierowanie to jest to zapisane w karcie? A zapytac to już chyba nie mam jak, bo byłam ostatni raz dziś na metaboliku przed porodem. Za tydzien idę do mojego lekarza to się jeszcze dobrze wypytam o ten poród, ale teraz to zabiłyście mi gwoździa. Wydaje mi się, ze te dziewczyny, które spotykam pod gabinetem nie są odsyłane na patologie ( te na diecie- bo ich jest najwięcej), przynajmniej tak z rozmowy wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: kalibrowanie glukometru 07.04.08, 19:20 Dziewczyny mi nikt nie powiedział na metaboliku, że mam się tam zgłosić na patologię w że mam tam rodzić!!! Dr K powiedziała mi, że mogę rodzić gdzie chcę bo znikąd nie mają prawa mnie odesłać. Głównie "zatrzymują" dziewczyny w ciąży bliźniaczej z cukrzycą bo takie porody są często wcześniej. Teraz chodzę do dr Marszała z Rydygiera i nie ma problemu żebym tam rodziła. "podepnie" mnie podczas porodu do czego tam trzeba, będą pilnować cukrów i tyle. Nie wiem co Wy tak z tym naciskiem na Kopernika skoro oni sami mi powiedzieli, że nie muszę tam rodzić:/? Za 3 tygodnie idę na ostatnią wizytę) Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: kalibrowanie glukometru 07.04.08, 20:20 No to jestem coraz badziej zaskoczona. W pierwszej ciąży zostałam tam z marszu, jescze z oddziału wysłana. Teraz też długo nie chciałam skierowania, wziełam je dopiero ok 20 tc, a dotarłam tam dopiero w 28 tc i jezcze mi sie dostało, że dlaczego tak późno. Jak rozmawialam z dziewczynami na koryttarzu - czy to metabolicznej czy patologii, to wszystkie były głęboko zdziwione, ze nie rodziłam na Kopernika, im nawet do głowy nie przyjdzie, że mozna gdzie indziej. Bo ponoć inne szpitale się "boją porodów z cukrzycą". No to gdzie te dziewczyny nabywają takiego przeświadczenia? Ja w pierwszej ciąży pytałam, czy musze rodzić na Kopernika. Odpowiedź nie była wprost, że muszę i basta, ale tendencja była - najlepiej tam i tylko tam. A skierowanie na patologię maja OBOWIĄZEK wystawić - to słowa dr C. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: kalibrowanie glukometru 07.04.08, 20:29 Aniu ale na cholerę to skierowanie na patologię? Chodzi o poród? Ale pewnie nie trzeba z niego skorzystać lecz można. No a Ty co w końcu zrobisz? Będziesz znowu rodziła w Ujastku? Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Zapomniałam bazy!!! 08.04.08, 09:41 Skierowanie jest po to, że taki jest wymóg. Niby, że współpraca zespołu diabetologa i połoznika, prowadzenie i poród w szpitalu drugiego, czy trzeciego stopnia referencyjności, takie tam bla bla bla,. Przymusu rodzenia na patologii nie ma, to nie więzienie Tylko nie każdy szpital się godzi na poród z cukrzyca u nich, ale większość z tego co wiem nie robi problemów. Na dzień dzisiejszy mam zamiar rodzić na Ujastku, o ile dotrwam do terminu i wszytsko bedzie dobrze. Jeszcze nie rozmawiałam z ordynatorem, a z ginem widziałam sie wczoraj i zapomniałam dopytać o szczegóły No ale wizyte znów mam za dwa tygodnie, więc mam nadzieję, że mnie nic nie zaskoczy po drodze. A ja dzis wstaję rano, a tu cukier 94. Juz się zszokowałam, bo dopiero podniosłam dawke nocną i był na poziomie 70-80. A tu taki suprise... Dopiero, gdzy dawałam sobie zastrzyk do sniadania uprzytomniłam sobie, że wczoraj wieczorem się nie kłułam...No i stąd ten wyższy cukier na czczo Pewnie cały dzień będę dziś miała porąbane cukry Na dodatek wczoraj pod wieczór zjadłam dwa kawałki ciasta, bez insuliny, bo mialam dośc niski cukier, i czasem potrzebuje tej insuliny do ciasta czasem nie, myslałam, że mi nie skoczy. Sprawdziłam po półtorej godzinie (bo sie zagapiłam), miałam 169!!! Ale idiotka ze mnie(( Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Zapomniałam bazy!!! 08.04.08, 09:58 Aniu ja też już miałam przeboje z insuliną Raz do obiadu dałam sobie dawkę kolacyjną (6 jednostek) a powinny być 2. Więc zjadłam surówkę z cukrem i wypiłam do obiadu pół kubka coli. Cukier 126. Kolejny raz zapomniałabym podać sobie właśnie insulinę nocną. Ale zerwałam się z łóżka o 22.30 bo mi się nagle przypomniało. Do końca ciąży tak będzie. Będziemy czasem mylić, zapominać i w ogóle Do końca nad tym nie zapanujemy ... Ja wczoraj byłam na metaboliku u dr K na kontroli. Pytałam o te GAD. Powiedziała mi, że czasem jest tak, że kobiecie wychodzą te przeciwciała a cukrzyca znika, że na to nie ma reguły. Tak na prawdę to mi się wydaje, że to jest rosyjska ruletka. Więc te wyniki jeszcze tak na prawdę o niczym nie świadczą. Ja swoich jeszcze nie znam. Jeszcze ich nie ma. No i byłam u gina. Zmienił zdanie i nie weźmie mnie wczesniej do szpitala bo nie będzie mnie stresował bla bla bla. Nie wiem czy to dobrze czy źle? Czy się cieszyć czy nie? Za 3 tygodnie znowu kontrola i usg i sprawdzą stan łożyska bo na dzień dzisiejszy mam II stopień dojrzałości, szyjka długa i w ogóle nic się nie zapowiada. Co mi pozostało? Jak mi będzie leciał 37tc to zmolestuję mojego M na maksa) Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Zapomniałam bazy!!! 08.04.08, 10:24 Kasiu to moze się spotkałyśmy, też byłam u dr K wczoraj Ja własnie się chciałam dowiedzieć, czy te Gady jak mam to juz na 100% bede chora, ale własnie wszyscy mnie zbywali. Maja byc robione na dniach, ale ja juz sie przed porodem nie wybieram na metabolik, zobacyzymy jak sie cukry ukształtują po porodzie. Mnie biegnie 36 tydzień w piatek zaczynam 37, mam nadzieję, ze to już niedługo, bo mnie mdłości ciągle męczą, szczególnie jak patrze na to pieczywo chrupkie. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Zapomniałam bazy!!! 08.04.08, 10:48 Acha banika jestem dokładnie tydzień za Tobą) Mi biegnie 35tc a w piątek zaczynam 36tc) Pojadę za 3 tygodnie to będę w trakcie 38tc. Czy pisałaś już gdzie będziesz rodzić? Bo nie pamiętam ... Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Zapomniałam bazy!!! 08.04.08, 11:03 Kasiu to mogłyśmy się minąć, bo ja byłam chyba 4 w kolejce, wiec o 9.40 to chyba już wyszłam od dr K chyba, ze minełuyśmy się na korytarzu albo w zabiegowym. Byłam w dzinsach i niebiesko-zółtej bluzce. Chciałabym rodzić w Narutowiczu, bo tak się nastawiłam, mi lekarz powiuedział, ze jak dotrwam do wizyty 14 kwietnia to mogę spokojnie już rodzić, ale jak byłam ostatnio to miałam łozyszko jeszcze I stopień dojżałości, wiec moze tak szybko nie pójść Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Zapomniałam bazy!!! 08.04.08, 10:30 Cukier po 1 śniadaniu 94!!! Jestem w SZOKU! Czy to cisza przed burzą, będę zaraz rodzić, czy tylko taki sobie kaprys organizmu??? na troje babka wróżyła. Jak sie spodziewam skoku to mam spadek, eeee Co do przeciwciał, to wiadomo, one gwarancji żadnej nie dają ani jak są, ani jak ich nie ma. Chociaz nie miałam pojęcia, że moga zniknąć. Daja jakies tam prawdopodobieństwo. A dr K wydaje sie mi teraz bardziej "normalna", bo niecałe 5 lat temu strasznie panikowała na te moje cukry i jęczała nieomal, że mogłabym już urodzic, bo ona ma dość i nie wie co ze mną robić. Teraz miałam z nia kontakt dwa razy (nie licząc leżenia w szpitalu) i reaguje normalnie, nie wyrywa włosów z głowy na widok moich wyników Chociaż one są i tak lepsze niż wtedy, ale niewiele. Niestety po przeprowadzce jeszcze nie doszukalam sie swojego starego notesu z cukrami z 1 ciąży Jest gdzieś w pudłach z książkami i papierami, miałabym porównanie. Co do wczesniejszego pobytu w szpitalu, to myslę, że nie jest potrzebny. Właściwie po co? Nie lepiej Ci w domu posiedzieć jak najdłużej? Jak się zacznie poród to i tak dojedziesz Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Zapomniałam bazy!!! 08.04.08, 10:44 banika ja byłam tam od 9.40 gdzieś z pół godzinki. to może faktycznie się spotkałyśmy. miałam czarną bluzkę i brązowe spodnie. byłam z moim M. AniuJa miałam wczoraj po śniadaniu 85!!!!! ALe odczekałam niechcący 45 minut zamiast 40. Pewnie dlatego bo dzisiaj już 107)) Nie przejmuj się) Jutro znowu będzie "normalny". Ja mam czasem niższe cukry a potem zaś są wyższe. I tak w kółko. A jeśli chodzi o dr K to ona faktycznie już się niczym nie przejmuje. Bardzo jest spokojna i optymistycznie podchodzi do sprawy. Cieszę się, że mnie nie straszy. A odnośnie porodu to pewnie lepiej być jak najdłużej w domu. No bo jak się zacznie to i tak w godzinkę nie urodzę nagle. Więc powinnam zdążyć. W godzinach porannych (kiedy jest największy ruch) dojazd zajmuje nam niecałą godzinkę (ok 50 minut). Tak więc myślę, że zdążymy) Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Zapomniałam bazy!!! 08.04.08, 11:04 No, własnie w tamtej ciąży ona była jedna z tych bardziej straszących A teraz nawet zaryzykowała stwierdzenie, że mi przejdzie)) Do tej pory nie wierze, że powiedziała to świadomie Ty, ja się chyba do niej na stałe przerzucę A co do dojazdu - ja na pierwszy poród do szpitala tez jechałam z godzinke niecała, bo przez calutki Kraków, teraz mam 10 minut. Akcja zaczęła sie o siódmej rano, ja jeszcze urządziłam sobie pranko ręczne, a nastepnie koło 10 półprzytomna z bólu wsiadłam do taksówki i pojechalismy Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Zapomniałam bazy!!! 08.04.08, 11:21 banika I stopień? To faktycznie może jeszcze potrwać. Ja mam II stopień i zobaczymy za 3 tygodnie jakie będzie. Ja będę rodziła w Rydygiera. Och ciekawe jak to będzie? A jedziesz tam wcześniej czy masz czekać aż samo się zacznie? Ja mam czekać. Na dzień dzisiejszy przynajmniej. Aniu Ty jesteś wariat)) Pranie sobie urządziła))) Ja tam się zabiorę i pojadę bo zanim z Olkusza dojedziemy do Kraka to nam zejdzie z 45 minut. Dobrze, że potem jedzie się prościutko i nie trzeba przez centrum jechać! Powiem Ci, że na początku K była jakaś taka oschła i mi to nie pasowało. Ale na kolejnej wizycie już było ok i nawet zadowolona jestem. Powiedziała mi, że mi to przejdzie i nie sądzi abym miała mieć cukrzycę typu I. Ja z kolei na razie o tym nie myślę. Chcę urodzić mojego zdrowego tigera, zabrać go do domu a potem będę myśleć o cukrach Ale staram się być dobrej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Zapomniałam bazy!!! 08.04.08, 11:36 Kasiu I stopien był 2,5 tyg. temu, mam nadzieję, ze od tamtego czasu coś się ruszyło. O wcześniejszym położeniu do szpitala nie było na razie mowy i nie sądzę, zeby mi lekarz to zasugerował, wiec pewnie jak sie zacznie akcja. a co dr K to też ją już polubiłam, nerwowo zareagował jak sie przestraszyłam insuliny (kto by się cieszył) tak jakbym kwestionowała jej kompetencje i sposób leczenia, ale musze przyznać, ze wczoraj była naprawdę miła, nie mówiła czy mi przejdzie czy nie tylko pouczyła jak odstawiac insuline i czekac na rezultat. A dr C na pierwszej wizycie mnie załamała, powiedziała, ze zazwyczaj kobietom przechodzi cukrzyca ciążowa, ale u mnie nie wiadomo jak bedzie i normalnie jednym zdaniem odebrała mi całą nadzieję, Potem się czepiła przeciwciał przeciw tarczycy i od razu zawyrokowała, ze pewnie mam też przeciw trzustce. w każdym razie wyszłam od niej zdołowana. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Zapomniałam bazy!!! 08.04.08, 11:47 Kurcze, wszyscy się boją dr K a u Ciebie widzę to C jakaś dziwna była! No jak ona może tak straszyć??? Przecież to w ogóle nie wiadomo jak będzie! Nikt nam niczego nie zagwarantuje ani w jedną ani w drugą stronę. Musimy same czekać na efekty. A, że masz jedne przeciwciała to w ogóle nie znaczy, że masz mieć drugie również!!! Rany, jak ja nie lubię takich "lekarzy". Lekarz ma leczyć i dawać nadzieję a nie ją odbierać!!! Dobrze, że od początku jestem u dr K bo jestem bardzo wrażliwa i tamta by mnie pewnie dobiła No to jak łożysko było 2,5 tygodnia temu w I stopniu to może właśnie już jest w II)) Więc obie będziemy w domach czekać aż się zacznie) Ja też się insuliny bałam. Z tym, że po nią pojechałam już pogodzona bo zostałam wcześniej uprzedzona, że tak może być i w domu się wypłakałam. W poradni przyjęłam już wszystko ze spokojem i udawanym uśmiechem Żeby nie było) A i tak nie jest źle. Mogę przynajmniej zjeść coś dobrego Np wczoraj w Kraku zjadłam całą michę tortellini w sosie na 3 dawkach i miałam cukier 103)) A bez insuliny mogłabym pomarzyć jedynie Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 odstawianie insuliny 08.04.08, 11:49 No to banika mi tu napisz proszę co Ci powiedziała dr K odnośnie odstawiania insuliny No bo skoro ja mam wizytę za 3 tygodnie .... a wiadomo to jak będzie? A jakbym nie zdążyła już pojechać to lepiej żebym wiedziała co i jak Z tym, że wolę zaliczyć jeszcze tę jedną wizytę! Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: odstawianie insuliny 08.04.08, 12:52 Dzień po porodzie dzielimy dawki przez pół, jak jest na przykład 20 na dany posiłek to dajemy 10, a nawet 9. Mierzymy cukier po 3 głównych posiłkach po 2 godzinach (bez trzymania diety), cukier powinien być w granicach 70-80, na następny dzień znowu dzielimy insulinę przez pół i tak samo na trzeci dzień, na czwarty dzień odstawiamy insulinę. Jakby cukier wariował no to trzeba się zgłosić do poradni, a czy bedzie cukrzyca to w granicach 6 tyg do pół roku trzeba zrobić obciążenie 75 gr. glukozy i zgłosić się z wynikiem i pewnie wtedy dowiemy sie też o wynik antyGAD. Dr C mnie pamietam nieźle zeschizowała, szczególnie , ze to była wizyta na poczatku i wiadomo jak się wtedy ma same czarne myśli. No a co do insuliny to teraz wiem, ze tak jest lepiej, ale nie trzeba było z nerwami tylko spokojnie wszystko wytłumaczyć i byłoby ok Wczoraj dostałam insulinę nocną i się nawet cieszę, bo moze będe mieć lepsze cukry w dzień, choć to tylko 2 dawki, wiec raczej jej wpływ bedzie minimalny Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: odstawianie insuliny 08.04.08, 13:40 O rany, a mnie nikt nie pouczał w pierwszej ciązy jak odstawiać. Na ostatnią wizytę do metabolika przed porodem przyszłam kilka dni przed, a juz mi cukier porządnie leciał. Obcinałam dawki o 4 jednostki na raz a i tak mi leeeeecial, chodziłam niedocukrzona non stop. To własnie K. mi powiedziała wtedy, żebym prędko biegła na patologie, bo może cos się z dzieckiem dzieje niedobrego, albo zbliza sie poród, ale mozliwe, że mam remisję i po porodzie będe chora. Bo chorzy na cukrzycę mają w początowym stadium leczenia remisje i myśla, że zdrowieją, a choroba po jakimś czasie wraca i pewnie ja to mam. Ufff... A dzień porodu był ostatnim, w którym brałam insulinę, szły w pompie tylko cztery jednostki na dobe i na tym skończyli. Nie mogłam uierzyc, że moge normalnnie zacząć jeść Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: odstawianie insuliny 08.04.08, 14:01 Aniael ja wogóle nie mam niedocukrzeń, bynajmniej nie zauwazyłam, raz miałam po 1 kolacji cukier 70 to sprawdziłam jeszcze ile będę mieć przed 2 kolacją i było 66. Niedocukrzenie jest poniżej 60? spadków cukrów nie zaobserwowałam, zauwazyłam tylko, ze po pierwszym śniadaniu mam koło 80 (mimo, ze jem oprócz chrupkiego pieczywa jedną kromkę zwykłego chleba), a już po drugim powyżej 100. A o tej remisji nie słyszałam, nieźle Cię nastraszyła. Mi się wydaje, ze ona po prostu zdobyła wiecej doświadczenia i uznała, ze nie opłaca już tak straszyć. Mnie wczoraj nie straszyła, za co jestem jej wdzięczna, bo wystarczająco się stresuję porodem, nie wyobrazam go sobie wogóle Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: odstawianie insuliny 08.04.08, 14:26 Aniu a do jakich poziomów Ci zlatywał ten cukier przed porodem?? Moje jakieś takie dziwne są ... cholera! Napiszę Wam z kilku dni: - 80, 98, 105, 111, 106, 97 - 78, 124, 128, 103 85, 109 - 76, 107 (dodatkowa dawka), 124, 96, 80, 109 - 89, 126, 110, 119, 93, 112 - 64, 107 (dodatkowa dawka), 95 (zmniejszona porcja), 121, 87, 85 (na 6 dawek zjadłam 3 placuszki po węgiersku ale bez pieczywa. zawsze jem 1,5 kromki pieczywa). No i to było popołudnie łażenia ciągłego bo bylismy na zakupach. - 75, 89 (zamiast 40 minut to odczekałam 45 i to chyba za długo), 80, 103, 114, 98 - 66, 105, 95, 92 (nie wiem czy nie za mało mam po obiedzie? chociaż mam dodaną dawkę. wczoraj się nie liczy bo jadłam w knajpie te tortellini). No i teraz z deka się schizuję bo nie wiem w jaki sposób te cukry przed porodem spadają. Mi dopiero co znowu rosły. No chyba, że teraz muszą się jakoś uregulować na dodatkowych dawkach? Wczoraj miałam usg 3D i wszystko było dobrze więc z dzieckiem ok. Szyjka długa i zamknięta. Co tu myśleć? Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: odstawianie insuliny 08.04.08, 14:33 Masz idealne cukry. Mogę Ci pozazdrościć... Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: odstawianie insuliny 08.04.08, 14:47 Kiedy mam dobre cukry, to mam własnie takie jat Ty Kiedy mam niedobre, są skoki 120-140 z hakiem, sporadycznie bywa 150 - 170, głównie ak zaszaleję z żarciuszkiem. Spadki są, jak cukier jest poniżej normy, czyli poniżej 60. U mnie bywa pięćdziesiąt pare najczęściej, wtedy reaguje. Ale na humulinie zjeżdżał mi i do 30. A przed porodem zaczeło spadać tak, że zamiast 120-130 jak zazwyczaj miałam po posiłkach okazywał sie 50-60, więc natychmiast musiałam coś zjeść, bo inaczej trzeba by mnie było zdrapywać z ziemii... Pomimo ciągłego jedzenia nie wzratsał powyżej 100, więc dalej ścinałam dawki, do porodu jak jechałam miałam juz ok połowy z tego co wczesniej brałam w kulminacyjnym momencie i leciał dalej. Jak mówiłam w końcowym etapie porodu miałam już tylko 4 jednostki w pompie, co mi zaraz też odłączyli, bo cukier był 140 pomimo ciągłego wlewu glukozy. A co do K. to tez myslę, że nabrała doświadczenia. Jest rzeczywiście duzo spokojniejsza i nie straszy. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: odstawianie insuliny 08.04.08, 15:04 Ok, czyli jak mi zacznie spadać do 60 to zacznę odcinać jednostki, tylko to chyba jeszcze daleko, bo jednak w większości mam powyżej 100 Kurde ja bym chciał, zeby poród się juz zbliżał, bo na prawdę w koncu przestane jeść, tak już nie mam apetytu na ciągle to samo. Jak wstane to mnie od razu mdli na mysl o jedzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: odstawianie insuliny 08.04.08, 15:15 Może niepotrzebnie tak katujesz tą dietą? Ja wiem, w pierwszej ciązy też restrykcyjnie jadłam, licząc i ważąc nieomal każdy kęs. Teraz tylko rano pilnuje się z jedzeniem, a reszta posiłków to właściwie zjadam wszystko, tylko do nie których rzeczy dodaje insuliny - dwie jednostki więcej. Np do pizzy. I jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: odstawianie insuliny 08.04.08, 15:21 Widzisz ja tez sobie duzo pozwalam, na poczatku to wszystko ksiazkowo jak miał byc owoc i warywko to było, zawsze jakas oblesna warzywan zupa i wogóle. teraz wolę zjeść jedno danie na obiad, a np. wiecej, bo ja zup szczerze nie nawidzę, ostatnio tak mnie naszło na naleśniki to dodałam dwie jednostki insuliny, zjadłam trzy (fakt były grube) z dżemem naturalnie słodzonym sokiem jakimś i miałam cukier 185- pierwszy raz miałam taki skok, do tej pory najwyższy to był 140 kilka. Dlatego boję się trochę eksperymentować, a najgorsze jest pieczywo jak przeszłam na chrupkie to mi sie ładnie cukry unormowały, ale ja tego chrupkiego już nie moge Wolę pokombinować, zeby tylko chleb sobie darować, bo z razowym sie boję jeszcze, tylko na śniadanie daję sobie kromkę dodatkowowo. Odpowiedz Link Zgłoś
jolenkab Re: kalibrowanie glukometru 07.04.08, 16:39 tak naprawdę nie mam konkretnego lekarza, bo jak mówiłam zaczęło się u mnie dość późno i trudno było dostać się do kogokolwiek.. Byłam na oddziale z moimi pytaniami u Dr. Malinowskiej, która mnie zapisała poza kolejnością na konsultacje do dr. Sotowskiej. Od tej dostałam skierowanie do szpitala i jak będzie pełno w poniedziałek, to mam próbować znów we wtorek.. A jak się zacznie, to po prostu przyjeżdżać Mam jednak nadzieję, że moje szczęście dopomoże w poniedziałek i znajdzie się dla mnie miejsce na patologii.. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 I znowu wzrosty:/ 11.04.08, 17:08 No i dzisiaj znowu wzrosty jeden po śniadaniu do poziomu 130 a drugi po obiedzie do poziomu 125. Czyli kolejne jednostki muszę dodać. Miałam ...... 6 dni spokoju ....ech ...... pewnie tak teraz będzie. Malec przybiera teraz tkankę tłuszczową więc cukry będą tak cyklicznie rosły. Noooo byle się nie rozszalały to jakoś te wzrosty zniosę. Ale jeszcze ok 4 tygodnie a potem spaaaaaaaddddeeeeek))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 bardziej uświadomiona 09.04.08, 12:13 Beatriki mi poradziła żebym po potrawach mącznych, tłustych, typu spaghetti, lazagnia, tortellini na przykład, mierzyła cukier po 1h i po 2h bo takie potrawy dłużej się wchłaniają. I wiecie co? miała rację! Po 1h po spaghetti miałam 82 a po 2h 106. Pamiętasz Ania jak wpadłaś do Sfinksa na lazagnię i szarlotkę? Jeśli mierzyłaś po 1h i miałaś 133 cukier, to ciekawe ile było po 2h? Ja stwierdziłam, że spaghetti jeszcze na kolację mogę zjeść (+ciastko maślane - tak jak wczoraj) ale to było na 6ciu dawkach. Natomiast jak byłam w Krakowie w metaboliku i potem na obiedzie na tych tortellini to byłam na 3ch dawkach i cukier miałam coś tam koło 85. Ciekawe ile było po 2h? Następnym razem sobie dodam jedną chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: bardziej uświadomiona 09.04.08, 13:20 Moze faktycznie tak rośnie, ale po tych naleśnikach zmierzyłam po dwóch godzinach i miałam 123 a po godzinie 185 wiec chyba nie zawsze tak to działa Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: bardziej uświadomiona 09.04.08, 13:24 o kurcze banika!! hmmmm no toś mnie zażyła) A może Tobie tak wyszło bo to było słodkie danie, z cukrem? I może cukier tak podziałał. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: bardziej uświadomiona 10.04.08, 09:13 Ja bym obstawiała, ze tam było duzo białej mąki, bo cukru to chyba łyżeczka do wszystkich naleśników. Nie zaobserwowałam nigdy większego cukru po 2 godzinach niż po 1, ale przyznam się, ze nie sprawdzam tego za czesto, jak jest ok po godzinie to już zazwyczaj nie mierze potem, czasem jak mi skoszy bardzo np. powyżej 140 to wtedy sprawdzam jak spada, ale takie skoki mam tylko po frytkach i mącznych potrawach. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: bardziej uświadomiona 10.04.08, 18:13 Wiem o tym wchłanianiu. Znamy się z Beatą na gruncie prywatnym, rozmawiałysmy na ten temat. Mnie cukier rosnie po pierogach po dwóch godzinach, po spaghetti i lazani mi nie rośnie, jadam często, zwłaszcza spaghetti. A po humulinie nigdy mi nie rósł, zawsze miał tendencje spadkowe, chocbym nie wiem co zjadła. Tak, że to tez kwestia indywidualna. A teraz Novorapidu biore juz takie dawki, że tez w zasadzie mi nie rosnie, tylko ciągle spada, moim problemem sa raczej niedocukrzenia, niż wzrosty po 2 godzinach. Od wczoraj do chóru problemów dołaczył aceton, na 2 plusy aż Dzis pomimo ze sie najadłam i cukier w nocy miałam na górnej granicy normy, to i tak aceton znow sie pojawił - na 1 plus chyba obetne insuline na kolacje, bo jedzenie juz obciełam i cuier po kolacji miałam 70. No i na noc zamierzam wpierniczyć białą bułę. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: bardziej uświadomiona 11.04.08, 08:19 Obcięłam insulinę, cukier po kolacji (obcietej) dobry, na druga kolacje dwie kromy białego chleba z zółtym serem i filiżanka soku jabłkowego - niestety rano znów ślad acetonu. Kombinowania ciąg dalszy. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 aceton 11.04.08, 10:15 Aniu, mam dla Ciebie radę. Ustaw sobie zegarek np na 2 w nocy i wtedy zjedz bułkę pszenną z czymś tam. Ja mam niski cukier o tej godzinie po zjedzeniu bułki. Chyba jakaś inna tolerancja jest wtedy. Dr K mi powiedziała, że aceton tworzy się ok 5 rano. Czyli trzeba zjeść jak najbliżej tej godziny żeby organizm miał co spalać. U mnie się to sprawdza. No i jem tak co noc Idę spać po 22 a wstaję ok 1.30 - jem i idę siku A potem znowu lulu Przyzwyczaiłam się a aceton zniknął Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: aceton 11.04.08, 10:57 Mnie w pierwszej ciąży spadał cukier dopiero koło 3-4 w nocy, nastawiałam sobie budzik i zjadałam o tej godzinie jabłko (za radą lekarki, jabłko zakwasza mocz i likwiduje aceton). Pomagało. Teraz pewnie spada mi podobnie. Na razie próbuje kombinować bez budzenia się, bo nie cierpie zarywac nocy. Spróbuję te bułę przepijac szklanką soku. Jesli rano pojawi sie cukier miast acetonu, wtedy będę wstawać o 3-4, trudno. Jesli sie nie pojawi, znaczy dobrze jest Odpowiedz Link Zgłoś
aniael aceton zlikwidowany! 12.04.08, 10:36 Oprócz dwóch kromek wypiłam sok. Duzo soku, bo dodatkowo miałam niedocukrzenie oczywiście, ale nie było ani za duzo ani za mało Zero cukru, zero acetonu! Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: aceton zlikwidowany! 12.04.08, 11:50 Aniu bardzo się cieszę))))))) Ja chyba też jakieś jabłuszko dołożę czy coś. Ale w nocy. Pojawiły mi się śladowe ilości acetonu ale takie bardzo śladowe. Nooo chyba, że to "przypadek" Zobaczę jeszcze po dzisiejszym dniu. Węglowodanów nie zmniejszałam więc w sumie nie wiem czemu. No zobaczymy. Pozdrawiam Was słodkie mamcie)) Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: aceton zlikwidowany! 13.04.08, 23:34 Chyba mi cukier...spada... albo cisza przed burzą, albo przed...porodem??? Ja jeszcze_nie_chcę_rodzić!!!! Na razie to tylko taka mała stabilizacja. Ale tamtym razem też tak było - najpierw krótka stabilizacja, nieśmiałe wachania cukru, potem jak ruszyły w dół! Ciekawe, jak bedzie teraz... Brałam 29 jednostek na kolacje, przy dotychczasowej porcji jedzenia miałam skoki. Podzielłam jedzenie - było za dużo. Zmniejszyłam ins o 2 jednostki - znów za dużo. Zmniejszyłam dziś o kolejne dwie...cukier taki sam jak wczoraj!!! Na obiad od dwóch dni 60 pare cukru (fakt ze obiad niskowęglowodanowy był). Na śniadanie wcąż na tych 38 jednostkach jade i nie rosnie. Jutro wizyta na metaboliku, ciekawam bardzo, co oni na moje eksperymenta Ufff Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 mam dość:( 14.04.08, 10:20 A u mnie śladowe ilości acetonu Zjadłam w nocy dużą bułkę pszenną i znowu aceton Rano cukier na czczo 112( A po śniadaniu 120 ale nie dodaję jednostki bo mi trochę wypłynęło tej cholernej insuliny!! Nie wiem czemu? Trzymałam jak zwykle igłę z 15 sekund w mięśniu a ta franca zaczęła wypływać. Troszkę tego było. ok 1 lub 1,5 jednostki. Więc zobaczę jutro. Ania a Ty weź nie strasz, że rodzisz! Mi cukry rosną więc raczej sobie jeszcze poczekam ale mam już psychicznie dość. Myślałam, że na koniec się cukry normują a one sobie rosną do jasnej cholery!!! Tak mnie to dobija, że już nic mi się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: mam dość:( 14.04.08, 10:52 A mnie sie cukry ustabilizowały, nie wiem czy to od tej nocnej insuliny, ale w końcu to tylko dwie jednostki. W kazdym razie nie dodaję jednostek i zaczełam jeść troche mniej uważnie np. odstawiłam ten piekielny chleb chrupki, który budzi we mnie szczera odrazę, jem razowy a jak mi braknie to i i zwykły biały i cukry mam około 100, zjadłam nawet ostatnio kawałek placka i też ok no i pół litra lodów za jednym zamachem a cukier w normie Pewnie jabym się ostro katowała dalej tym chlebem chrupkim to cukier miałabym koło 90 i mogła tez odcinac po jednej jednostce insuliny. Nie sądzę,zeby mi cukier spadł poniżej 60, bo mnie sie niedocukrzenia wogóle nie zdarzają. Jak myslicie będe już rodzić czy nie? Jestem teraz w trakcie 37 tyg, wiec spokojnie bym mogła. Idę dziś dogina zobaczę, co on powie Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: mam dość:( 14.04.08, 11:10 Ooooo banika)) No to pięknie!!!!!!!! W zasadzie mogłabyś już urodzić bo dzidziuś jest praktycznie donoszony)) Więc kto wie?)) To ile masz jednostek na dzień? A te lody to zjadłaś między posiłkami czy zamiast np podwieczorku?? Ja mam taką ochotę ogromną ale nie mam odwagi Pozwalam sobie tylko na czekoladę gorzką po południu bo na mnie nie wpływa. Albo jak robię na wieczór spagetti to do tego zjadam ciastko maślane jedno. Ale te lody to chodzą za mną!! A jak u Ciebie aceton? Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: mam dość:( 14.04.08, 12:24 Mam 50 jednostek na dzień, no i dwie nocnej. Kupiłam sobie litr lodów orzechowych z planem, ze bede najwyzej po kilka łyżeczek jadła tak do posiłku. Do obiadu zjadłam faktycznie kilka łyżeczek, ale do kolacji (dwie kromki chleba i parówki) mnie puściło i skończyłam pudełko, mąz mi troche pomógł, ale na pewno naraz zjadłam tak z pół litra i cukier był dobry, w każdym razie ponizej 120. a wczoraj zamiast drugiego śniadania zjadłam dwa małe kawałki ciasta jabłkowego z bitą śmietaną i też było ok A acetonu u mnie brak, jem późno zazwyczaj płatki zmlekiem, lub kanapkę i do tego mleko i nic mi sie nie trafia, choc teraz mysle, ze kilka razy zdazyły mi sie śladowe ilości, tylko ich nie wyłapałam, bo dla mnie te dwa najniższe poziomy są bardzo podobne. Aha duzo pije,dwa litry wody mineralnej +plus jakieś herbatki, moze to mi wypłukuje aceton. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: mam dość:( 14.04.08, 12:44 banika mmmniammmmm)) Ja bym mogła do podwieczorku sobie tak loda zjeść ale bez pieczywa wtedy. Zresztą nie wiem. Musiałabym spróbować. A jeśli chodzi o aceton to myslę, że to nie zasługa dużej ilości wody bo aceton tworzy się ok 5 rano a potem znika. Myślę, że to mleko na noc. Ja spróbuję to tej mojej nocnej kolacji wypić szklankę mleka i może to pomoże. Miałam cały czas piękny beżowy kwadracik a teraz się cholera zaróżowiła lekko Mnie to tak wkurza, że gotowa jestem sama sobie wojnę wytoczyć banika za tydzień będę na tym etapie co Ty więc może mi też te cukry się unormują. Cały czas miałam spokój i dopiero od jakichś 2 tygodni mam te wahania - w górę oczywiście. Dr K mi mówiła, że tak będzie bo dziecko przybiera na masie i gorzej by było gdyby nagle zaczęły spadać albo byłyby dziwnie za niskie (oczywiście we wcześniejszych tygodniach bo teraz to już zwiastun może być) więc pocieszam się, że mały dzielnie obrasta w potrzebny tłuszczyk. Ale i tak mnie to wkurza bo ze strachem mierzę każdy cukier Mam nadzieję, że mój tiger będzie chciał wyjść wcześniej niż pod koniec 40tc!!! Bo ja tyle nie wytrzymam Ja bym chciała tak w 38tc urodzić! Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: mam dość:( 14.04.08, 15:39 Raczej nie rodzę Dzis po sniadaniu miałam 124. Po drugim (wchłonęłam drożdzówke i gruszke - drożdzówka za mną "chodziła" od wczoraj) 131 - jak na tak karkołomna próbe bez insuliny nawet nieźle Za to obiad...szoda gadać Znów poszłam sobie do sfinksa, zamówilam porcjke makaronu ze szpinaiem i do tego te niezapomnianą szarlotke. szarlotka mnie rozczarowała tym razem troche, za to cukier miałam...184 Mam ochote sie sama skopac po tyłku Byłam u dr K, wyszłam w dobrym nastroju, jest zadowolona z cukrów (w koncu opanowałam sytuacje w miare, dzis tylko mam taki szalony dzien), pouczyła jak ścinać insuline po porodzie. Ale mysle, że do porodu to ona zejdzie pieknie - oby! Banika, mam nadzieje, że kolejną wieścią będzie "spada mi cukier!") Kasia, ja nawet nie mysle, że mialabym dotrzymac do 40 tc. Jak będzie 38 tc, to uznam to za cud! A lody myslę, mozesz spokojnie spróbowac, tylko bez wafelków i dodatków. Ja ostatnio zjadłam w McDonaldzie, byłam 1,5 godz po obiedzie, cukier miałam wyjściowy sto parę, a po lodzie (bez wafla) jakies 121. To ile mi wzrósł - o 10?? Mysle, że same lody smiało mozesz popróbować. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: mam dość:( 14.04.08, 18:04 Ania no toś zaszalała znowu))) Ale jak wyniki ok to super)) Powiedz mi jaki sok piłaś na ten aceton? I czy kontynuujesz "terapię antyacetonową" z tym sokiem? A nie lepsze byłoby mleko albo kefir? Ja zrobiłam analizę moczu w laboratorium i wyszedł mi jeden + (( Muszę się tego pozbyć. Proszę o rady! Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: mam dość:( 14.04.08, 18:07 A już się doczytałam, że sok jabłkowy. A czy cukier miałaś w normie potem? Ja jak sobie walnę tę bułkę i wypiję do tego sok to obawiam się skoku Co prawda kupiłam sok pomarańczowy bez dodatków cukrów. Tylko naturalne cukry występujące w owocach ma. I nie wiem, czy wypić tę buteleczkę soku czy mleko? Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: mam dość:( 14.04.08, 18:19 Wróciłam od lekarza, wychodzi na to, ze młody się nie spieszy na świat, zbadał mi w sumie tylko szyjkę i wszystko dalej pozamykane. Usg zrobi mi za tydzień razem z ktg, a to już bedzie 38 tc. Chyba przezyłam coś przypominajacego niedocukrzenie, po obiedzie miałam cukier 128, co jak na ostatnie dni to sporo ale ledwo dobiegłam do domu na podwieczorek, byłam tak wilczo głodna, zlały mnie poty, w trakcie jedzenia zmierzyłam cukier był 61, zjadłam trzy kromki chleba z pasztetem, galarete z kurczaka i mandarynke - po godzinie cukier 84, więc chyba nieźle? Moze faktycznie zacznie mi teraz spadac, tylko po obiedzie jakiś za duży był, a nie zjadłam teraz lodów Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: mam dość:( 14.04.08, 19:55 Miałaś typowe niedockrzenie, a nie coś przypominające Wprawdzie cukier był niby na granicy, ale albo szybko szybował i za 15 min mialabyś 50, albo glukometr trocę zawyżył wyniki, co się niestety czasem zdarza. Do 20 mg% glukometr ma prawo się mylić, więc na dobrą sprawę moglaś mieć nawet 40. Kasia, spróbuj albo kefir, albo sok, albo owoc. Na co masz ochote i zobaczysz co Ci podejdzie. Ja pije soki rózne, jaki mam w domu, wczoraj byla czarna porzeczka akurat. Ja wypijam duzo tego soku, bo spada mi cukier, jak mam ok 50, to sok od razu szklanke, potem te kanapki i jeszcze raz sok. Jaki mam dokładnie cukier, tego nie wiem, bo nie mierzę, ale rano nie ma w moczu ani acetonu ani cukru. A cukier w ciązy w moczu pojawia się bardzo szybko, więc na penwno nie mam skoków. A na metaboliku akceptują prędzej ślad cukru w moczu niż aceton. Generalnie sladem cukru w moczu pod koniec ciąży się nie przemujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: mam dość:( 14.04.08, 20:02 Dzięki aniael, że mi to wyjasniłas, miałam tak pierwszy raz to nie wiedziałam jak powinnam się czuc, ale to było dziwne zrobiło mi się goraco zlały mnie poty, a jak doszłam do domu to znowu było mi zimno. Chyba musze zacząc nosić jakies batoniki w torebce albo Kubusia, bo moze mi się to zdazac jak cukier zacznie spadać. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: mam dość:( 14.04.08, 23:54 Nam wogóle nie wolno wychodzić bez jedzenia z domu! Zawsze będąc na insulinie mozna doświadczyć spadku cukru. Ja mam z torebce zawsze paczke landrynek, czasem prince polo, w samochodzie sok - wszędzie jedzenie lub picie Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 już lepiej 15.04.08, 10:09 ania ja to mało wychodzę. a jak wychodzę to blisko do sklepu ... spożywczego tam jest pełno soków i w ogóle no a w samochodzie mam owoce i cukierki też pozbyłam się acetonu) ale nie wiem czy to sok czy mleko do drugiej kolacji wypiłam sok pomarańczowy 250 ml (Hortexu bez cukru) i razem z kanapką cukier po 1h 105 natomiast na trzecią kolację (bo taką mam dodaną) zjadłam bułkę i wypiłam kubek mleka (tu nie wiem jaki cukier bo już nie miałam siły wstać o 2.30). ale dzisiaj wybiorę jedno z tych dwóch rozwiązań bo może jedno wystarczy. no i chyba zjem loda kupię sobie Big Milka śmietankowego) albo w pudełku i wyjmę sobie z dwie gałkizjem je tak z 1,5h po obiedzie zobaczymy jak będzie. o ile nie stchórzę Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: mam dość:( 15.04.08, 10:42 Ja posiłki tez mam w torebce, ale są to zazwyczaj kanapki i jabłko, no i zalezy na ile wychodze i gdzie, jak na chwile to nie zawsze mam ze sobą coś. Boję się nosić batoniki i soczki ze sobą, bo przestałam juz sobie ufac, po prostu jak widzę coś słodkiego to się na to rzucam i nie moge przestać. Tak mi sie zrobiło, od kiedy się zorientowałam, ze jak zjem cukierka to skoki nie są bardzo duże, tak było z lodami, zjadłam kilka łyzek było ok, to potem zjadłam reszte pudełka, zachowuję sie jak ktoś z bulimia, potem się stresuję przed pomiarem cukru i mam wyrzuty sumienia. Do wielkanocy byłam na tej diecie, bez zadnych odstępstw, a teraz za bardzo sobie pozwalam, chciałabym już urodzic, bo przynajmniej dziecko byłoby bezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: mam dość:( 15.04.08, 12:19 banika ale nie chłostaj się za to! no cóż masz zrobić? trzeba mieć przeokropnie silną wolę żeby wytrwać w tej diecie bez żadnych wpadek. ja sobie co prawda odpuszczam ale tylko dlatego, że nie za bardzo lubię słodycze. taka z natury jestem i dlatego mi łatwiej. czasem pozwalam sobie na kostkę gorzkiej czekolady bo ona mi nie rusza cukru z miejsca (ale 1 kostka i to po południu). za to tęsknię za normalnymi polskimi potrawami! ja jestem smakosz uwielbiam włoską kuchnię i naszą: pierogi, placki ziemniaczane itp. czasem też mam ochotę na kawałek ciasta. to oczywiste. z tym, że ja mam baaardzo silną wolę (zawsze tak miałam). ale Ty nie możesz się tak dołować z tego powodu, że ciężko Ci to wytrzymać. Ja tylko dlatego nie często eksperymentuję z potrawami, które uwielbiam bo potem jak mam zmierzyć cukier to prawie zawału dostaję! i jak mi wyjdzie ponad normę to chce mi się ryczeć i mam zje... nastrój. dlatego sobie odpuszczam. wytrzymam jeszcze te góra 4 tygodnie ... jakoś ... i Ty też wytrzymasz nie mamy zresztą innego wyjścia Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: mam dość:( 15.04.08, 12:49 Dzięki Kasia, jak to dobrze, ze mamy to forum, przez tyle czasu byłam z tym sama nikt mnie nie rozumiał, a ja nie wiedziałam jak mam sie zachowywać. Najciekawsze jest to, ze ja za słodyczami tez wczesniej nie przepadałam, znaczy raz na jakiś czas zjadłam coś słodkiego ale mogłam sie bez tego obejść np. nigdy jak byłam głodna nie jadłam batonika ani drozdzówki, bo mnie tylko mulił. a za ciastami też nie przepadałam szczególnie tych z kremami i czekolada, ewentualnie mogłam zjeśc makowca, zawsze wolałam frytki, albo jakieś inne jedzonko na słono, gdzies koło świąt Bozego narodzenia zebrało mnie na słodkie a w na poczatku stycznia zrobiłam krzywą cukrową i wszystko się ukróciło. Teraz zjadłabym nawet te nielubiane ciasta z kremami i czekoladą, torty z masa masłową a słodycze dla cukrzyków ( z fruktozą) sa dla mnie najsłodsze na świecie, choć mój mąz twierdzi, ze nie sa słodkie wogóle. Chyba mi sie jakis próg wyczuwania cukru obniżył. Pewnie tak jest, ze zakazane smakuje najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: mam dość:( 15.04.08, 15:36 Słuchaj, jak ci jakis rodzaj słodyczy nie podnosi cukru, to smiało możesz to zjeść, bez wyrzutów sumienia! Nie chodzi o to, żeby sie umartwiac dla idei, tylko o to, żeby cukier nie skakał. Ja powiedziałam wprost na metaboliku, że jadam ciastka, bo nie podnoszą mi cukru. powiedzieli, że jesli nie podnoszą, to można. jak podnosza a mamy ochotę, to dodac sobie insuliny! Wiadomo, bez szalenstw, ale ja w pierwsze ciąży też tak ascetycznie przestrzegałam diety a cukry miałam gorsze niz w tej ciązy, tylko sobie insuline odpowiednio dozuję. A i tak dawki mam mniejsze niz wtedy, a jem to, na co mam ochote. Placki i pierogi też, ale rzadko, bo faktycznie wywalają cukier, zazwyczaj po 2 h dopiero. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 :) 15.04.08, 16:33 Zjadłam 2,5h po podaniu insuliny obiadowej Big Milka na patyku i cukier po 1h miałam 82)))))))) Był pyyyyszny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: :) 15.04.08, 16:48 Kasia to świetnie, ja dziś nie jadłam żadnych szaleństw, no może oprócz bułki grahamki i cukier miałam i cukier miałam poniżej 120, ale tak myslę, czy do kolacji tez sie nie przejść po Big milka. Ania, po pierogach i naleśnikach mi skakało bardzo, mysle że dam radę bez tego przezyć. Lody jak widac strasznie na mnie nie działają, więc może nie będę faktycznie taką ascetką, tylko nie moge kupowac litrowych, bo zjem na raz cały litr i wiem, ze nic mnie nie powstrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: :) 15.04.08, 18:35 Hmm, dziewczyny my po prostu jesteśmy w ciąży i niestety tak jak inne ciężarne mamy swoje zachcianki. Jak miałam dłuższy okres chętkę na śledzie, to było ok. Jadłam je codziennie. Teraz bierze mnie na batoniki, najlepiej prince polo biało czarne, mniammmmmm. Nie jem codziennie, bo mi skacze po nim cukier, ale od czasu do czasu. Nam też się trochę "zachcianek " należy. Mnie też chyba wzrasta znowu zapotrzebowanie na insulinę, bo cukry ciut powyżej normy. Mnie oprócz tej cukrzycy spędza sen z powiek pewna bakteria, którą zaraziłam moją córkę w pierwszej ciąży - paciorkowiec. W posiewie z pochwy wyszło, że nie mam jej, ale ona może być wszędzie. A tak mi się marzyło...........przejść ciążę tylko z uśmiechem na twarzy. Buźka słodkie mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: :) 15.04.08, 19:48 Daj spokój z tym paciorkowcem, przede wszystkim nie wiadomo, czy faktycznie Ty zarazilaś Małą! A prince polo czaqrni białe jest the best!! Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: :) 15.04.08, 21:24 Kurde, tak się cieszyłam, ze na wiecej moge sobie pozwolić i zjadłam loda na patyku do kolacji, cukier po godzinie 133 po dwóch 147 po trzech 136, nie wiem co się stało, chyba już z niczym się nie wychylę Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: :) 16.04.08, 12:16 banika nie zjadaj takich rzeczy do kolacji. przy kolacji masz pieczywo i to już wystarczy aby cukier był dość wysoki. a jak to jeszcze połączysz z jakąś słodkością to już w ogóle tak więc najbezpieczniejsza jest pora między obiadem a podwieczorkiem. na obiad nie ma pieczywa i cukier poobiedni zbyt długo się nie utrzymuje na wysokim poziomie. wtedy myślę można sobie pozwolić na takiego loda. przynajmniej u mnie tak jest. inne pory odpadają. mam tylko godzinę 15tą lub 15.30 i tyle no i nie wszystko wtedy zjadam czekoladkę lub (jak się okazało wczoraj) big milka. bo np ciasteczko już nie bardzo. to jest mączne więc po podwieczorku by mi za bardzo cukier wzrósł bo takie ciasteczko długo trzyma. tak mi się jakoś wydaje z tego co przetestowałam u siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: :) 16.04.08, 18:34 Jest dokładnie tak jak Kasia pisze. Nie łaczymy słodyczy z posiłkami, ewentualnie zjadamy mniej na posiłek, dodajemy dwie jenostki i pałaszujemy łakocia Między posiłkami takie rzeczy. Ja moge tez przed południem, bo rano mam gigant dawki insuliny, mozna tez wieczorem, bo wtedy cukier jest generalnie niższy u wszystich. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: :) 16.04.08, 18:49 No to się wygłupiłam Zaryzykowałam, bo ostatnio miałam dobry cukier a zjadłam naprawdę sporo tych lodów do kolacji i pomyślałam sobie, że takiego jednego na patyku to spokojnie mogę. Dziś mam niezły cukier, ten rano powyżej 100, ale po obiedzie i podwieczorku 74 i 84. Nastepnym razem może spróbuje do obiadu, skoro ten cukier jest taki nizki, co myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: :) 17.04.08, 09:24 A jesli akurat wtedy bedziesz miała mieć wysoki?? lepiej odczekaj, zmierz cukier i wtedy zjedz, jesli bedziesz miała dobry. Albo dodaj dwie jednostki do obiadu i wtedy zjedz. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: :) 17.04.08, 21:18 I era dobrych cukrów chyba sie skończyła, po obiedzie cukier 132, po kolacji dziwna sprawa cukier 115, zbadałam po następnej godzinie bo byłam głodna i okazuje się, ze cukier też 115, czyli albo wzrósł i spadł do 115 albo stanął w miejscu (to chyba niemożliwe?). Nie jadłam teraz lodów tylko normalną kolację. Chyba nie będe jeszcze rodzic Jutro zaczynam 38 tc, a tu nic sie nie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: :) 17.04.08, 23:12 Mozliwe, że stanął w miejscu. Często tak mam. Ja dla odmiany mam mała stabilizację znów. Jakoś zapanowałam nad cukrami, zjadłam dziś zęść bounta i teraz po kolacji ół chałwy nie wiem co będzie po tej chałwie. Po bauncie było ok - cukier 90, ale sie taki utrzuymywał dłuuuugo. Do obiadu. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.04.08, 09:58 Wzrasta mi poranna oporność...Po posiłkach cukry super, rano na czczo coraz czesciej ponad 90...wzięłam wczoraj dodatkową jednostke i dzis znów cukier 90 Bore ich juz cztery. Hmmm.... Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.04.08, 10:25 Mnie te cukry do obłędu doprowadzą, nie ma żadnej reguły. Dzis miałam na czczo 67 (po raz pierwszy poniżej 70) a po śniadaniu 62 wczoraj po tym samym 113. To jest chyba jakas loteria. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.04.08, 11:57 Odjęłabym sobie jedną jednostke nocnej dziś. Rano za niski troszeczke cukier, niby norma od 60, ale na metboliku na cukry nie przekraczające 70 każą dojadac w nocy, tymczasem Tobie spadl tez po sniadaniu, to może być juz sygnał do zbliżającego sie porodu. Może być taki dzień, ale jestes w takm okresie, że to moze zaczynać sie spadek. Ciekawe jak będa wyglądac kolejne Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.04.08, 12:36 Po drugim śniadaniu 125, ja w tej loterii nie nadązam, chyba na śniadanie zjem o jedną kromkę wiecej i mniej na drugie o jedną i zobaczymy jak zadziała. Nocnej biorę 2 jdn, może faktycznie zostawię sobie jedną. Ja już w ten zblizajacy się poród przestałam wierzyć, jak mi po jakimś posiłku spadnie to po następnym już mam wyższy ponad norme i tak ciągle. Mam wrażenie, ze jestem pierwsza w kolejce do porodu na naszym wątku, a urodze pewnie na koncu Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.04.08, 13:13 ja jestem właśnie dziewczynki ciekawa czy to każdej tak cukry przed porodem spadają?! może to nie reguła? no bo ja bardzo na to liczę, że to będzie taki sygnał główny dla mnie ... a jak tak nie będzie? jak one wcale nie zaczną spadać i ja sobie w takiej nieświadomości błogiej będę? aniu ja biorę na noc 5j. tylko, że o 1.30 zjadam białą kajzerkę. na ten aceton ale i przy okazji pewnie dlatego nie mam nocnych niedocukrzeń i porannych też. zazwyczaj ponad 70 lub nawet ponad 80. banika u Ciebie to jak na karuzeli ostatnio. ja bym jadła w kółko to samo i nie dojadała na razie batoników czu czegoś przy niskich cukrach. wtedy będzie bardziej wiadomo co i jak. no bo jak masz po sniadaniu tak malutko i na drugie pozwolisz sobie na więcej to nie będziesz wiedziała czy spadają. zjedz to drugie śniadanie wczesniej ale w odpowiednich proporcjach. tak sobie myślę;/ ja bym tak zrobiła. ja już brzuch mam bardzo nisko i z dnia na dzień coraz niżej mam wrażenie, że niedługo w taczce będę go wozić a cukry ok i bądż tu człowieku mądry Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.04.08, 13:52 Kasia, dokładnie czuje sie jak na karuzeli, batoników jeśc już nie będę, zresztą rano nigdy nie jadłam. Zazwyczaj jem to samo, ten sam chleb ta sama wedlina i ta sama ilość kanapek. Tylko obiad mi sie rózni, bo inne posiłki robie monotonne. Ja własnie nie wiem co z tym brzuchem, mam normalnie taką piłkę i nie widze, zeby opadł, moze minimalnie, oprócz ciaglego sikania, w nocy to potrafie iść z 6-8 to nie mam objawów, ze dziecko sie gdzies wybiera. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.04.08, 14:11 Chyba nie zawsze spada. Mnie w pierwszej ciąży spadł, ale skoro lekarze uczą jak odstawiac po porodzie, to widać nie zawsze tak jest. Licze jednak na powtórke scenariusza Ha! A wiecie ile wczoraj miałam godzinę po chałwie?? Wiecie???? 55!!! czyli jak zwykle o tej porze - niedocukrzenie. Banika, cukier podskoczył bo sie odbił troche. Jak za bardzo spada, to potem sie odbija przy nastepnym posiłku. Nie przejmuje sie za bardzo, pokombinuj z jedzeniem A na patologii ciąży usłyszałam ostatnio "pani u nas rodzi, ale oczywiście to pani wie...", poniewaz nie odpowiedziałam, wpisali mi do karty ciąży, że poród na oddziale patologii ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.04.08, 14:21 aniu ciekawe od czego to zalezy z tą patologią ciązy. Pewnie dlatego, ze we wczesnej ciązy trafiłaś na metabolik, albo sam anie wiem, bo ja jak pisałam nie dostałam nawet skierowania na patologie, ciekawie bedzie jak mnie nie przyjmą w Narutowiczu i będa odsyłać, ale licze na to, ze im sie nie będzie chciało, bo oni pewnie musieliby za karetke zapłacić. A cukier po chałwie to masz naprawdę niezły Fajnie by było jakby mi cukier przed porodem spadł, zeszłabym trochę z insuliny i na pytanie ile pani bierze jednostek mogłabym na przykłąd powiedzieć, ze 20 na dobę Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.04.08, 14:28 banika mnie się też marzy spadek przed porodem i branie mniej niż 20j)) wtedy podczas porodu mogłybyśmy zapomnieć o insulinie))) byłoby bosko!!!! aniu ja też nie wiem o co chodzi z tą patologią. ja ani raz nie usłyszałam o rodzeniu tam ani nie dostałam skierowania dziwne to. Dr K mi tylko powiedziała, że mogę rodzić gdzie sama chcę. banika jak coś to wal do Rydygiera ordynator się tam nie boi cukrzycy. tylko pewnie trzeba by mu coś "dać" jak to tak w ostatniej chwili nie wiem ... tak mi się wydaje. no i z tymi cukrami to ciekawostka w takim razie. spadają zawsze czy też nie. ciekawe. jakąś sondę by trzeba przeprowadzić)) Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.04.08, 14:38 Kasiu zobaczymy jak to u nas będzie, ja liczyłam na te spadki, ale teraz to już sama nie wiem, obiektywnie jakbym liczyła śrenio to mam mniejsze cukry w tym tygodniu niż w zeszłym, ale skoki mi się zdarzają. Teraz po obiedzie cukier 97 wiec wydaje mi się, ze nieźle Ta koncówka ciązy to mnie wykończy, troche mi siada psycha, czuje sie taka cięzka i samotna, nudzi mi się, ale za co się wezme to zaraz to odkładam. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.04.08, 14:50 doskonale Cię rozumiem. ja siedzę praktycznie sama w domu do 17.30. niby mieszkamy z mamą ale ona zawsze jest zajęta a i tak nie ma o czymz nią gadać bo ... się nie da. moja mama jak ma humor to coś powie a jak nie to nie. i tyle. tak więc siedzę sama i różne głupie myśli mi do głowy przychodzą bardzo głupie powiem nawet. oczywiście związane z porodem. ja też bardzo liczyłam na te spadki! a tu się okazuje, że wcale tak nie musi być to mnie trochę zdołowało. no bo tak to nie będę wiedziała. zamierzam zmolestować mojego M, moje sutki i zobaczyć co z tego wyniknie tylko za tydzień. jak skończę 37tc i ciąża będzie donoszona. też już mi psycha siada. zaczynam więcej, częściej płakać. może gdyby nie ta cukrzyca to byłabym spokojniejsza a tak to ta małpa jeszcze dolewa oliwy do ognia! no bo wiadomo ... i tu nie napiszę co mówią ludzie o cukrzycy w ciąży bo staram się o tym zapomnieć i myśleć pozytywnie. bardzo bym chciała (chyba?) mieć cc. iść do szpitala, np. w 38tc czy 39, niech mnie przetną i spokój. bez tych wszystkich bóli, badania cukru i kilkugodzinnej męki. chociaż położna mówi, że nie pozwoli mi rodzić 20h i żebym sobie nawet nie myślała. ale ja bym tak bardzo nie chciała czekać do końca 40tc i przenosić!!!! cholera jasna!!!! banika musimy coś zrobić żeby to przyspieszyć! Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.04.08, 15:15 No własnie tylko jak przyspieszyć Moj mąz się nie daje zmolestowac, bo ma w wekend szkołe i musi zdac jakies kolokwia, tak myślałam, zeby go w niedzielę napaść w poniedziałek zrobić generalne pożądki, we wtorek mam KTG i usg, wiec chciałabym, zeby do tego czasu się coś ruszyło.Te sposoby przyśpieszania powrodu to nie zawsze działają, bo jak dziecko sie uprze to i tak sobie jeszcze posiedzi. Tez bym chciała mieć cc, ale mój lekarz nie widzi powodów, chyba najgorsza opcja to zacząć sn pomęcZyć sie pół dnia lub dłużej i mieć na koniec cc, dwa w jednym. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.04.08, 16:52 Ja tak mialam. Poród SN pół dnia, diwe gdziny pełnego rozwarcia, za kwadrans mialo być po wszystim i...nie było Wyszło cc. Odnosnie insuliny przy porodzie - no to na to nie liczcie, że zapomnicie o niej podczas porodu nawet jak Wam spadnie, pompa będzie i tak. No chyba, żeby spadło do zera, ale na to bym specjalnie nie liczyła... Miałam pompe, stopniowo zmniejszali mi dawki i w koncu gdy zeszli do czterech na dobe, to odłaczyli. Mierzenie cukru częstsze koniecznie. Odłączyli mi juz po cc. A co do patologii to nie ma znaczenia, czy ciąża wczesna czy późna, z cukrzycą odsyłane były na patologie wzystie kobiety, które spotkałam. Nie wiem, czemu Wam nie dali sierowania, cóż. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.04.08, 17:00 Aniu a dożylnie Ci tę pompę podłączyli czy gdzie? bo ja to zielona jestem jeśli chodzi o pompę. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 19.04.08, 11:41 Aniu, aż taką optymistkę nie jestem, ze pojadę do porodu bez insuliny Fajnie byłoby po prostu brać mniejsze dawki np. o połowe do tego czasu. Zapomniałam odciąć jednostke tej nocnej insuliny i na czczo miałam cukier 64, dziś na pewno o tym nie zapomne. Wziełam za to o jednostę mniej rano insuliny, zjadłam kanapkę wiecej i na śniadanie miałam 94, a na drugie o jedną kanapkę mniej i miałam 112, wiec chyba udało mi się to unormować Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 pytanie do doświadczonych:)) 19.04.08, 12:56 dziewczyny, mi po badaniu glukozy 75 wyszły wyniki-po 1h -165 po 2h- 177. dr stwerdził cukrzycę. mierzę zatem cukier - 2 h po posiłku,łacznie 4x dziennie-tak zalecili na szkoleniu w poradnii.ale wyczytałam, że wiekszość kobiet w ciąży z cukrzycą mierzy 1h po posiłku? zatem, co mam robić by było wiarygodne? a drugie pytanie- jem bardziej ostrożnie,unikam cukru i słodyczy - cukry jednak nawet po miseczce ryżu z cukrem i sokiem - nie są za duże - czasem nie dochodzą do 100. najwięcej miałam 116.czy w związku z tym, mogę sobie pozwolić na większe porcje i czy niski poziom cukru tez nie szkodzi dziecku? Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: pytanie do doświadczonych:)) 19.04.08, 13:20 mimika no przykro mi, że Cię to dopadło my, cukrzyczki ciążowe powinnyśmy mierzyć cukier 1h po posiłku. 2h po posiłku mierzą cukrzycy typu I i II a nie my. My mamy jeszcze inną tolerancję glukozy, której najwyższy poziom wychodzi po 1h a potem spada. Dlatego masz takie cukry a nie inne. Mierz 1h po posiłku. Jedz ich 6 na dzień. Ważne aby śniadanie, drugie śniadanie, podwieczorek i kolacja miały w swoim składzie pieczywo. Na tym "bazują" nasze dzieci i dzięki węglowodanom w chlebie rosną. Na drugie śniadanie i podwieczorek wystarczy, że zjesz pół kromki chociaż. Chodzi też o to aby cukier za szybko nie spadał żeby dziecko nie było głodne. Myślę, że tak od 90 w dół dzieci już niestety są głodne. Dlatego ważne jest co jesz. To powinny być produkty, które w miarę "trzymają" cukier na dobrym dla dziecka i dla nas poziomie. I tak trzyma pieczywo, owoce, warzywa. Warzywa surowe lub gotowane na parze. W obiedzie powinny się znaleźć zawsze mięso: wołowe/cielęce/drobiowe,. Oczywiście któreś z nich. Gotowane lub upieczone w folii. Ryby również. Najlepiej 4x w tygodniu. Dziecko potrzebuje białka, które jest w nich zawarte. Do tego ziemniaki/Ryż/Makaron. Surówka bez cukru lub np warzywa na parze. Takie oto elementy. Raczej z cukru na Twoim miejscu bym całkiem zrezygnowała. Jak się trochę wprawisz w mierzeniu i obadasz jaka u Ciebie jest z cukrami i zanim dowiesz się co Ci "szkodzi" a co nie to minie trochę czasu. Do tego momentu musisz rygorystycznie przestrzegać diety bo innym sposobem się tego nie dowiesz. Później już jest łatwiej i czasem będziesz mogła sobie pozwolić na jakieś odstępstwa)) Acha. Mierzysz cukier również a czczo, po wstaniu z łóżka. Wtedy masz się mieścić między 60-90. My tutaj jeździmy do Poradni krakowskiej na Kopernika (w większości). To Szpital Kliniczny więc wiedzą co robią. Nasze normy 1h po posiłku to do 120. I jeszcze jedno: niech Ci lekarz przepisze paski ketonowe abyś mogła rano na czczo sprawdzać czy nie masz acetonu w moczu (oznacza, że jesz za mało węglowodanów). Jest niewskazany i należy go likwidować. Ufffff tego jest więcej )) ale to w następnych odcinkach jak będziesz chciała)) a i dziewczyny się dołączą i może mądrzej to opiszą) Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: pytanie do doświadczonych:)) 19.04.08, 14:29 Ja się za wyrocznie podawac nie będę, ale wydaje mi się, że 116 po 2 h pewnie po jednej by przekroczyło naszą granicę 120. Kasia ładnie to opisałaś, ja nie chce sie za wczesnie cieszyc, ale po obiedzie miałam 89 i to po dwóch daniach i gruszce (obciełam dwie jednostki insuliny), więc może wreszcie coś z tego będzie. Zastanawiam się jak się mi będa cukry utrzymywac jak utnę jednostkę z tej nocnej insuliny, pewnie skoczą trochę do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: pytanie do doświadczonych:)) 19.04.08, 14:43 ja byłam na szkoleniu w szpitalu na Polnej w Poznaniu-gdzie tak zalecili po 2 godzinacch.ale bedę mierzyła po 1 h jak robiłam na poczatku. dziekuje dziewczyny,Kasiu-pięknie mi to opisałaś,skopiowałam sobie Twego posta do dokumentów "na komputerze"....jak miałabys jakieś "jadłospisy" to ja chętnie przyjmę na gazetowego maila)i jesli pozwolicie , czesem tu zajrzę...popytam. * a Pani doktor mówiła mi tez o tym, że powinnam zrobić echo serca maluszkowi,gdyż podobno ws cukrzycy większe ryzyko.wiecie coś na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 19.04.08, 21:24 Co do echa, nic mi na ten temat nie wiadomo. Zagrożenie dla dziecka z cukrzycy to przede wszystkim makrosomia - bada sie przez usg przyrastanie masy ciała. Co do odpowiedzi - Kasia pieknie wszystko napisała, tylko jeden błąd - akurat w ciązy im niższy cukier, tym lepiej dla dziecka. Zdrowi ludzie zazwyczaj mają cukry do 90 i to jest cukier idealny, dziecko zatem wtedy nie głoduje. Wyjątek - noc. Gdy nic nie jemy tyle godzin, organizm zaczyna głodować, (tzw zjawisko przyspieszonego głodowania w ciąży), pojawia się aceton w nocy i temu trzeba zapobiegać. Tyle moge dodać, reszte ci dziewczyny fajnie napisały. Co do mierzenia jeszcze - był kilka dziewczyn, które twerdziły, że mają mierzyć dwie godziny po posiłku. Potem w trakcie wyjasniania z lekarzem okazywało sie, że po jednej. Ciężarne zawsze mierzą po godzinie, nie po dwóch. Wiesz - po dwóch to i ja ma dobry cukier bez insuliny na ogół Trzeba mierzyc po godzinie. My mamy norme do 120. Poznań o ile dobrze pamiętam preferuje norme do 130. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael A ja 19.04.08, 21:26 dzis mam idealne wprost cukry! Żaden nie przekroczył 100! najwiekszy odnotowałam po drugim sniadaniu - 99. To pierwszy taki dzień w tej ciązy chyba Ewidentnie tendencja spadkowa. Ale to chyba tylko dziś. Nie chcę jeszcze rodzić! Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: A ja 20.04.08, 11:14 cieszę się, że Twoje cukry takie ładne....a masz insuline tak? rodzic masz na dniach? Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: A ja 20.04.08, 13:23 Monika my tu wszystkie na insulinie Ale ja tak wolę bo mam większą kontrolę nad cukrem i mogę czasem zjeść coś "niedozwolonego") Aniu no widzisz. Co do tych niższych cukrów to mi gdzies ktoś tak kiedyś napisał i się sugerowałam tym. A tu inaczej jest A i dobrze) I nie rodzisz, się nie martw Lepszy dzień masz po prostu i oby takich dni było duuuuuuuuuużo) Ja wczoraj zamiast typowego podwieczorku zjadłam 3 gałki lodów śmietankowych z kawałkami owoców (posypane). Bez żadnych tam bitych śmietan itd. Cukier 96)) Zaraz jadę na spotkanie z osobistą położną i przy okazji obejrzymy porodówkę. Coś czuję, że z wrażenia nocy nie prześpię Buziaczki słodziutkie) Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: A ja 20.04.08, 14:40 mnie to już nerwy roznoszą, dziś po odjęciu tej jednej jednostki nocnej, cukry w normie, choć powyżej 100, ale mam wrażenie, ze jestem non stop głodna, zjem i zaraz bym jadła od nowa, a nie zauważyłam żadnych niedocukrzeń. No i przestało mi sie spieszyć do porodu, bo się boję Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: pytanie do doświadczonych:)) 20.04.08, 11:12 no własnie, ja nigdzie nie moge znaleźć inf.co do konieczności zrobienia echa serca Maluszka w przypadku cukrzycy( * a czy Wy macie częściej wizyty u dr ze względu na cukrzycę? gdyż mi powiedziano w poradnii diabetologicznej, że wizyta wskazana jest co 2 tyg i od 28 tyg,ciązy - co 2 tyg.też juz KTG. mój lekarz prowadzący - stwierdził natomiast, że nie ma takiej potrzeby.... Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 20.04.08, 15:15 Wydaje mi sie, że nie ma takiej potrzeby jestes tylko na diecie, tak? No to wogóle moim zdaniem nie masz się czym przejmowac. Ja jestem drugą ciąże na insulinie, nikt mi echa nie robił (na czym polega to badanie??), wizyty mam co cztery tygodnie. Co do Twojego pytania - nie rodze na dniach jeszcze, termin mam na poczatek czerwca, ale pierwsze dziecko urodziłam miesiąc przed terminem, więc i teraz historia może się powtórzyć. Kassia - co do tych niskich cukrów, tez czytałam opinie, że za niskie cukry szkodzą dziecku, bo tez ma a niskie. Mój gin tez twierdzi, że niedocukrzenia wpływają na dziecko, ale na metabol. wytłumaczyli mi, że robili badania - cukier poniżej 50 nie przechodzi do dziecka. A im niższe tym lepiej - zmniejsza sie ryzyko makrosomii. Co do cukrów - mialam spokojny dzień po prostu. Dzis na czczo znów 90, po sniadaniu 117. Po drugim nie zmierzyłam, bo...zasnełam Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: pytanie do doświadczonych:)) 20.04.08, 17:26 Ja nie zagladałam do wątku, bo mnie przy T1 dobijają niektóre wypowiedzi i martwienie się, że jednego dnia cukier po posiłku ktoś ma 80 a innego 113 Przecież to dobre cukry. Wiecie - przecież to nie tylko posiłek, ale hormony, stres, wszystko to są składowe, które trzeba wziąć pod uwagę w wyniku. Ważycie chleb, masło i wędlinę co do grama? Czy to są rzeczywiście identyczne posiłki co do grama? Różnica w gramach węglowodanów czy zawartości tłuszczu w wędlinie daje różnicę w wyniku. Ale mówi się "zjadłam to samo co wczoraj". I jeszcze było pytanie o niski cukier. Niedocukrzenie matki może być niebezpieczne dla dziecka. Efektem niedocukrzenia jest niedotlenienie organizmu. Przy każdym silniejszym niedocukrzeniu obumiera trochę komórek w mózgu człowieka. Nie wiem co u dziecka się dzieje, ale wiem, że coś z tym natlenieniem było na rzeczy. Jednak mam za sobą kilka ostrych niedocukrzeń i wszystko o.k. z dzieckiem. Może na starosć u mnie wyjdzie ich slad. Zaburzenia pamięci i takie tam Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: pytanie do doświadczonych:)) 20.04.08, 21:59 Tebacha jestem w stanie zrozumieć, że denerwują cię takie wypowiedzi "mam cukier 80, 113, co robić", ale musisz też zrozumieć nas. Dla nas jest to coś nowego, wydaje nam się wiele, uczymy się z tym żyć i funkcjonować. Przyznam, że w drugiej ciąży moje podejście jest mniej nerwowe do tej choroby, ale jednak. Cukrzyk nie zrozumie cukrzyka ciążowego i odwrotnie. Ale my możemy wiele dowiedzieć się i nauczyć od takich osób jak ty i za to jestem wdzięczna. I ja np. tego potrzebuję.nas obowiązują trochę inne reguły gry. u mnie cukier 130 jest na metaboliku niedozwolony, a u ciebie to pewnie cukier rewelacja. Życzę nam i wszystkim odpowiednich cukrów!!! mnie ostatnio wyszły problemy z kolacją. Dostrzykuję, dostrzykuję i jakoś nie idzie. Z reguły największe problemy ma się po pierwszym śniadaniu, a ja jakaś dziwna jestem - po kolacji. Ech. Dziś już była górna granica normy, uff Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: pytanie do doświadczonych:)) 20.04.08, 22:14 Wiem, sorry Po prostu finał ciaży pod względem cukrów jest u mnie jak zwykle niezbyt wzorowy, a jednak z dzieckiem wszystko dobrze. Zamartwiam się wyskokami pod cukier 300, bo mi dren od pompy insulinowej wkłuty w napiete brzucho wyskakuje czasem i takie tam... Ale wiesz, że cukier nawet 160 zdaża się u osób zdrowych??? Żeby wchłonął się np. ryż biały trzustka ludzka musi wywalić insulinę w dwóch rzutach. Niektóre organizmy sobie nie radzą. Np. jak wspominałam mój synek, który nie ma cukrzycy, a miewa cukry ponad 150. Nie jest to dobre, więc zaczęłam zwracać uwagę na indeks glikemiczny jego potraw. Jednak nie każde przekroczenie normy musi być traktowane tak strasznie serio... Wiecie o co mi chodziło no... Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 09:23 Tebacha, ja Ciebie rozumiem, wiem, że Nasze problemy w porównaniu do T1 sa troche niepoważne Ale uwierz, my za cukier 130 obrywamy po głowie, stąd takie cisnienie, żeby ten cukier jednak w zdrowych normach utrzymac. Wiesz, w 1 ciązy miałam takie jazdy, że ważyłam każdą kromkę chleba, plasterek wędlinki, a zupy zabielanej śmietaną bym nie tkneła) Teraz mi to lata nie powiem gdzie Dzś mam zamiar pożreć nalesniki z serem białym - na słodko - polane czekolada i z brzoskwiniami z puszki, ot co Oczywiscie insuliny dodam odpwiednio Co do niedocukrzeń - to do niedotlenienia dochodzi przy utracie świadomści raczej?? Przynajmniej na metaboliku mi tłumaczono, że dopóki nie dojdzie do utraty świadomości, to dziecko nie jest zagrozone. Niemniej jednak mieli na mysli raczej sporadyczne niedocukrzenia, bo jak w pewnym momencie zaczełam odnotowywać niedocukrzenia rzędu 30-40 siedem razy dziennie, to mnie na oddziale zatrzymali i insuline zmienili czym prędzej. Ot i tak. Cukry do 50 ryzyka raczej nie niosą, chyba... A jeszcze co do cukrów u zdrowego człowieka, no to sporadycznie sie zdarzy pewnie cukier do 160, bo cukrzyca tak naprawde to od 200 jest konkretnie. Rozmawiałam na metaboliku z dziwczyna chora od lat na T1, tez czasem mierzy cukier synowi, raz g złapała na 150, wpadła w panikę. Okazało sie, że dziecię redbulla wypiło. Lekarka ja spokajala, że to jeszcze nic takiego, ale Redbulli może niech nie pija Życzę powodzenia w utrzymaniu cukrów w ryzach, z tego co pamietam jakos niedługo rodzisz?? Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 10:01 Łooo jak żeście się znowu rozpisały!!!)) Ja podzielam zdanie przedmówczyń co do stosunku naszego do cukrzycy. No niestety różnimy się troszkę i tyle. Wczoraj byliśmy u tej położnej naszej i powiedziała, że będę musiała sobie sama dozować insulinę a ja mam przecież tę durną ludzką! to jak ja ją sobie będę dozować? Zwłaszcza, że nie wiem jakie dawki i co ile i w ogóle to jedyna rzecz jaka mnie zmartwiła z całego spotkania. Wiem, że zapotrzebowanie na insulinę podczas porodu bardzo spada. No ale jak każą mi coś w nocy zjeść a ja będę po insulinie nocnej (bo dajmy na to, że koło 23.00 coś się zacznie i tam pojadę) to co se mam dodawać? Którą mam sobie wstrzyknąć i ile? Cholera no! Bez sensu. No a jak okaże się, że jednak cesarka to kto mi insulinę da? Chociaż cesarka trwa krótko więc może to nie problem. Muszę Was tu podpytać - Aniael się wypowiedz No i z Katrową pogadam o ile nie popuka się w głowę jak usłyszy, że sama będę musiała sobie kontrolować cukry (mąż mi pomoże rzecz jasna). Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 10:35 Tebacha może my faktycznie jestesmy panikary, ale tak nam w pojono. Ja jak zaczełam stosowac diete cukrzycowa i jeszcze nie miałam insuliny to wydawało mi się, ze jak mi czasem cukier skoczy powyżej tych 120, a nawet powyżej 140 to będzie ok. Po pierwszych dwóch tygodniach oberwałam po głowie, ze trzeba insuline, bo miałam około 5-6 skoków powyżej 120 przez ten czas. Dlatego jestem na to uczulona. chociaż jak mi cukier skoczy to już nie panikuje, chyba, ze jest to jakieś 180 to wtedy może troszeczkę Teraz próbuję znaleźć jakaś prawidłowość w tych cukrach idlatego jem to samo, żeby wiedzieć czy spadają i czy poród się nie zbliża, ale dalej nie mogę tego wyłapać. A wczoraj mi chyba wypłyneła baza, bo rozkrwawiłam sobie udo, a rano miałam cukier wyższy, tylko nie jestem teraz pewna, czy mam tak, bo mi nie weszła insulina, czy dlatego, ze odjełam jedną jednostkę. Kasiu mi lekarz mówił podobnie, że bedziemy monitorowac cukier i w razie potrzeby podawać iunsuline i tez sobie tego nie wyobrazam. Jutro z nim będę rozmawiac to moze dowiem się wiecej. Z kolei na szkole rodzenia rozmawiałam z taką fajną ginekolożką i ona mówiła, że jest zalecenie rodzić na kopernika, ale jeśli nie zdąze dojechac tam, oczywiście tu było przymrózenie oka to każdy szpital ma pompę insulinowa i przyjmą poród, wiec ja nie wiem w koncu jak bedzie przy tym porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 10:43 Banika, a gdzie Ty bedziesz rodzić?? Kurcze, szczeka mi opadła po raz wtóry! No pompa, na pewno do porodu musi być pompa z insuliną! To tez mówili lekarze na metaboliku, jeszcze w mojej pierwszej ciąży! Zaczynam rozumieć to parcie, żeby cukrzyczki rodziły na Kopernika...jesli lekarze i połozne nie wiedzą, że po porodu musza podłaczyć pompę, to znaczy, że nie będą umieli tego zrobić. Zresztą na moim porodzie tez insuliną zajmowali sie nie ginekolodzy i nie połozne, tylko anestozjlog z pielęgniarką anestezjologiczną. Nawet pamiętam, że bardzo sympatyczny pan anestezjolog troche sie irytował, że tylko on to musi robić i wypadałoby przeszkolić personel połozniczy w tym zakresie. (Pan naprawdę był miły, to nie sarkazm, też uważam, że ginekolog i połozna powinni umieć to robić). Wtedy nie poruszałam tematu, bo byłam tak skoncentrowana na tym, żeby nie rodzic na Kopernika, że pompa nie wydawała mi sie problemem. Gdyby oni o to nie zadbali, po protu olałabym insuline podczas porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 10:52 Cholera Ania no widzisz!!!!!!!!!! Więc wystraszyłam się nie bez powodu. Ale jak pytałam lekarza o to jak to będzie to mi mówił, że mi podłączą glukozę ale o pompie nie wspomniał. Jakoś tak poprowadził rozmową, że zeszliśmy na inny temat zupełnie Za tydzień już mu nie odpuszczę!!! najchętniej to bym do niego zadzwoniła już i o to zapytała bo teraz będę się denerwować i pewnie spać po nocach nie będę((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 11:45 Ania ja mam rodzić w Narutowiczu i mój lekarz tak mi powiedział, wiesz ja nie uwazam, ze bede badac cukier sama czy podawać insulinę, raczej liczyłam na męza w takiej sytuacji. Mój lekarz jest dośc sporym optymistą i miał już kilka pacjentek na insulinie, ale z tego co zrozumiałam to było kilka jednostek na dobę, ja mam 50, wiec to chyba tak mało nie jest. Potem gadałam z inną lekarką tez z Narutowicza i ona mówiła faktycznie o tej pompie insulinowej i o konsultacji diabetologicznej po porodzie, wiec chyba mają takie przypadki. Ja nie mam pojecia jak to ma wyglądać, bo to mój pierwszy poród i nei znam nikogo, kto rodziłby z insuliną. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 12:16 Banika, mąż oczywiście może ci mierzyc cukier, mój tez to robił. Ale dawek insuliny to ci raczej nie dobierze Ty bardziej, że nie będziesz jadła nic, będziesz mieć glukozę i dawki muszą iśc jednostajnie w ilości jakiejś tam na dobe. Zreszta, skoro lekarka z narutowicza mowila o pompie, znaczy wie o czym mówi, uff Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 12:22 Aniu no to jak tak to pewnie coś takiego mają. No ale skoro ordynator nie wie i ma się dowiedzieć to myślisz, że będzie tam ktoś kto się na tym zna żeby mi to dozować? Zwłaszcza, że ord się zapytał czy wezmę swoją insulinę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 12:29 Rany, no mnie tylko pytał jaką insuline biore i na tym koniec. Ale tez nie ginekolodzy, tylko anestezjolog sie tą stroną medalu zajmował. Ginekolodzy chyba nie są w tym szkoleni Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 12:45 To ja się musze jutro dokładnie podpytac, kurde mam nadzieję, ze nie zapomnę. Pompy infuzyjne to na bank szpitale mają i to w dużej ilości, ale faktycznie może nie być nikogo, kto dobierze dawkę. Ja nie sądziłam, ze mój poród bedzie tak problematyczny, ja chce po prostu urodzić, a może się okazac, że nie beda mogli sobie poradzić z moim przypadkiem i wtedy co, wyślą mnie na Kopernika? Tylko dlaczego mnie żaden lekarz o tym nie uprzedził. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 12:49 Ania a Ty jak pojechałaś do dr Juszczyka się zapytać to umawiałaś się z nim wczesniej? Bo ja planuję jutro jechać bo wiem, że dyżuruje od 8-13. Tylko czy pogada ze mną? Jestem już tak zapłakana, że ekranu nie widzę((( Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 12:57 Oj Kasia nie płacz, prosze Cię, tylko spokojnie. Nie umawiałam się, po prostu pojechałam i wyszedł do mnie. Może poczekaj jeszcze na rozwmowe z twoim lekarzem, słuchaj pompe to oni maja na pewno, z pewnością będzie tam tez ktos, kto te pompę obsłuży, w koncu to szpital, zawsze mogą ściągnąć diabetologa z oddziału. Przeciez nie my pierwsze rodzimy z cukrzycą i na 100% nie wszystkie cukrzyczki rodzą w klinice. Wyluzujmy, bo jeszcze urodzisz za chwile. Sama dałam sie ponieść emocjom, ale czas ochłonąć. Luz! Bo jeszcze urodzisz Ja mam tylko jeden poród cukrzycowy za sobą, więc powiedzmy, że doświadczenie mam małe Sama nie wiem, jak to bedzie wyglądało teraz, pewnie tak samo jak wtedy, zaufajmy lekarzom Tylko kwestii dawkowania sobie samemu insuliny w połaczeniu z glukoza nie widzę, ale to nie może tak wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 12:51 Przede wszystkim nie panikujmy. Ktoś musi sobie umiec radzić w takich przypadkach, byc może to będzie anestezjolog, lub diabetolog. naczej ginekolodzy by sie nie godzili na poród w takim przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 12:58 No ja wiem, tylko ja mam 3,5 tygodnia do porodu! Jak on mi za tydzień powie, że mają jakąś pompę ale nie wie czy będzie miał mi to kto dawkować a mi zostanie 2,5 tygodnia do porodu! To co ja kurcze zrobię? Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 13:03 No tak Ci raczej nie powie, przeciez nie jest idiotą Jesli juz go zaskoczyłas pytaniem o pompe, to na pewno zdrąży temat. Zwłaszcza, że nie tylko Ty masz rodzić u niego w oddziale z cukrzycą Nie umówiłas się z nim na telefon?? Dopiero za tydzien Ci powie?? Będzie dobrze, jesli jeszcze nie wie co i jak, to się dowie Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 13:01 mój gin to jest takim przeklętym optymistą, ze nie wiem, wstrzyknie sobie pani insuline jak będzie za niski cukier dostane herbate z cukrem, a wogóle w trakcie porodu wysokie cukry nie są takie groźne dla dziecka i dwie godziny bedzie po sprawie, a trzy dni po porodzie zapomne o cukrzycy. Ja wiem, ze on tak mówi, zebym sie nie stresowała, ale to nie brzmi fachowo i wolałabym bardziej, zeby mi to wyjaśnił krok po kroku. Głupia nie jestem i na dwugodzinny poród nie liczę Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 13:05 Skoro jedna z lekarek mówila ci tam o pompie, to znaczy że wiedziała co mówi. No daj spokój, ten pan chyba żartem to mówił, ja nie wierze, że on tak powaznie... Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 13:08 on powiedział, że w środę mi da odpowiedź. Ja do niego jeszcze dzisiaj zadzwonię i przycisnę żeby się od razu dowiedział, czy jest tam ktoś kto by mi dawkował tę insulinę. Boże co za koszmar Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 13:12 bo wiecie jeszcze o co chodzi? ja do niego jadę za tydzień i znowu będę musiała wydać 300zł razem z usg a usg mam przed wizytą. i jeśli on mi powie, że to jest za bardzo kłopotliwe to będę 300zł w plecy! Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 13:32 Nieźle sobie liczy 300 zł to chyba masz usg 4 d robione? Kasiu ja moge rodzić na dniach w zasadzie to nawet nie miałabym czasu na szukanie nowego szpitala, dlatego licze, ze sie poukłada to jakoś. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 13:10 wiesz ja to też potraktowałam jako żart, tylko teraz bo rewelacjach Kasi to zaczełam sie ostro zastanawiac, a ta babka była własnie tak rzeczowa a przy tym całkiem spoko, mogłabym przy niej rodzić. Z kolei była jeszcze inna babka i ta sie spytała na szkole rodzenia, czy ktoś bierze insuline i odesłała od razu na Kopernika, a ja sie potem dopytałam dziewczyny, która ma insulinę i okazało się, ze ma tylko dwie dawki nocnej, wiec to chyba wogóle nie robi problemu? Mój lekarz ma dobre podejście i uwaza, że nie powinni mnie na metaboliku straszyć, ze zostane z tą cukrzycą i wogóle. Ale z tym porodem to chyba za bardzo wyluzował Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 13:32 nie no, jak ona ma tylko dwie dawki, to do porodu juz nie bedzie brała insuliny na pewno. dziewczyny, no jakos musi to być. Skoro nie bedzie pompy, to moze insuliny niech tez nie bedzie ani glukozy?? Normalnie sie chyba glukozy do porodu nie podlacza?? Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 13:46 dzwoniłam jeszcze raz do niego. powiedział, że pompe mają ale zapyta internistów czy ja ją w ogóle będę potrzebowała. chodzi mu chyba to, że zapotrzebowanie może mi tak spaść, że nie będzie potrzebna. tak sobie wywnioskowałyśmy z Beatką. A glukozę to mi już obiecywał 2 tygodnie temu. Może się jakoś ułoży ... Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 13:52 Ano, i to rozsądne rozumowanie. Czyli wszystko gra Bedzie dobrzeJednak na opcje, że może ci nie spaść tez powinien sie przygotowac, no ale od tego mają internistów, czyli wszystko ok. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 13:48 Aniu nie mam pojecia czy się podaje glukozę przy normalnym porodzie, czy nie, wydaje mi sie, ze chyba tylko w jakiś ekstrymalnych wypadkach, może jak kobieta nie daje już rady, bo jest wykończona to podaje sie zastrzyk z glukozy? trochę tylko wkurzajace jest, ze szpitale są tak nieprzygotowane. Wiecie ja nie pochodze z Krakowa i jakbym miała na przykład rodzić w mojej rodzinnej miejscowosci to założe się, ze tam tym bardziej nie mają nikogo kto by sobie z tym poradził i wtedy najbliższy ośrodek wiekszy jest w Kielcach (60km), a i też nie wiem czy oni sa przygotowani na takie przypadki. Dla mnie to jakis kosmos, powinny być jakies szkolenia, to w koncu nie jest tak skomplikowane przecież Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 13:55 To tez nie do końca, leżałam w szpitalu z dziewczyną z jasła w ciąży, miała T1 i jej lekarz prowadzący stwierdził, że nie widzi przeszkód, by rodziła na miejscu, przecież sprzęt jest wszędzie - to jego słowa. No to chyba w każdym szpitalu jest, tylko pewnie gorzej z jego obsługą, hmmm...no ale nic to. Szpitall to szpital, interniści sa na pewno. Anestozjolodzy też. Bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 14:18 banika ja też nie jestem z Krakowa. Mam do Krakowa 45 km. I też u siebie nie mogę rodzić ale nie ze względu na samą cukrzycę ale ze względu na to, że mój lekarz (ten poprzedni) chce aby mojego syna zobaczył po porodzie neonatolog i przebadał go pod kątem cukrzycy. A u nas nie ma oddziału neonatologicznego. Szkoda, bo szpital widzę z okna, znam każdego lekarza i każdą połozna Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 11:48 Ania i zadzwoniłam do ordynatora, do którego chodzę. Powiedział w panice, że nie wie czy mają pompę insulinową i się dowie!!!!!!!! Wyobrażasz sobie????!!!!!! Jadę w tym tygodniu na Ujastek i porozmawiam z ordynatorem tego szpitala i może będzie bardziej konkretny i w ogóle. A jak się nie zgodzi ... to będę musiała poprosić o skierowanie na Kopernika z Poradni i niech się dzieje wola Boża(((( Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 11:58 O kurde to niezła akcja, jak to nie mają pompy insulinowej? Myslałam, ze każdy szpital musi mieć taki sprzęt Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 12:09 kassia, no ja cie prosze, nawet nie żartuj To nie musi być pompa stricte insulinowa, to ma być zwykła pompa dyfuzyjna do leków, na miłość boską KAŻDY szpital ma cos takiego(( To ja sie coraz mniej dziwie, że pchają z porodem na Kopernika, Ja sie juz wogóle przestałam dziwić no brak mi słów, oczy mam jak talerze... Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: pytanie do doświadczonych:)) 21.04.08, 10:35 Jezuuu, popuka na pewno. Ta połozna chyba niedouczona jest. Kobieto, ja bym w życiu_nie_była_w_stanie_sama dozować sobie insuliny podczas porodu!! ja bym sobie najzwyczajniej ten interes odpuściła! Jedynie mąż mi mierzył cukier, bo tego sama tez nie byłam w stanie robic, tak byłam otępiała bólem i wymęczona całokształtem! Anestezjolog podpiał mi pompe infuzyjną z insuliną, kroplówke z glukozą i nawet nie wiem, jak on mi to dozował, kompletnie mnie to wtedy nie interesowało. Dowiedziałam sie tylko na koncu, że ida juz tylko 4 jednostki i odłaczają, mam juz nie brać insuliny więcej. Ty pogadaj jeszcze z lekarzem, ja nie wierzę, że każą Ci samej dozowac insulinę, to niemozliwe! Podczas porodu cukier bardzo spada, nie tylko dlatego, że zapotrzebowanie maleje, ale i ból wpływa na spadek insuliny, trzeba pilnować, by do hipoglikemii nie doszło. jak Ty masz sobie rzeczywiście tego sama pilnować, to ja to czarno widzę... A, i jeszcze jedno - w czasie porodu nic sie nie je, bo nie wiadomo, czy nie będzie konieczna cesarka, więc kroplówka z glukoza musi być plus insulina. Ciekawe, jak ona to sobie wyobraża? (połozna) Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 co u Was? 25.04.08, 11:36 banika co tam u Ciebie?? Nie odzywasz się ... czyżby coś się zaczęło? aniu, nie wiem czy Ty już po szpitalu czy jeszcze w?? beatko, a co z Tobą? Jak cukry? Jak samopoczucie? U mnie po staremu. Dodałam sobie jedną jednostkę na noc i jutro muszę dodać do śniadania. W sumie będzie 33j na dobę. Zacząłby już spadać ten durny cukier! Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: co u Was? 25.04.08, 13:18 Kasiu nic się nie zaczęło, a durne cukry stanęły w miejscu, dobrze, ze nie rosną. Dalej mam 50 jdn i 2 nocnej, chyba już nie spadną dzis skonczyłam 38 tc i zaczynam 39. Czekam na poniedziałkowa wizyte, może lekarz coś zadecyduje, albo chociaż wyjasni mi jak ma to wszystko wyglądać. chyba tak szybko nie urodze, we wtorek miałam II stopien dojżałosci łóżyska i ktg nie wykazało skurczy. Cały czas sie zastanawiam jak w tak małym brzuszku, moze siedzieć 4kg chłopczyk Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: co u Was? 26.04.08, 10:43 banika a niby kurde mówią, że łożysko w cukrzycy się szybciej starzeje i bądź tu człowieku mądry! wkurza mnie to! a odnośnie spadków cukru to Beatka w poprzedniej ciąży takowych nie zanotowała. co prawda miała coś powyżej 20j tylko ale ... może my też nie będziemy miały spadków ja się już tym sugerować nie będę. Beatko ale mi Cię szkoda Ja nie wiem co Ty masz z tymi spadkami? Na dodatek pewnie ciężko wyczuć kiedy taki spadek nastąpi co powoduje dodatkowy stres. A co do bezsenności to może z nerwów ją masz. Boisz się tych niedocukrzeń, praca, dom i to się kumuluje. Już niedługo idziesz na L4 więc może trochę odpoczniesz. Nogi będą miały lżej i głowa też. W domu będziesz mogła bardziej kontrolować cukier i jak coś to się położysz. U mnie od cukrów to bardziej psychika nadwyrężona. Ale już niedługo. No i Beatko chyba też dam sobie spokój z insuliną podczas porodu. Pogadam jeszcze z dr K w Poradni. Jakoś ją podejdę żeby mnie nie skrytykowała. W sumie tebacha pisała, że lepsze trochę wyższe cukry niż niedocukrzenia. Ja mam na razie tylko 33j na dobę więc nie powinnam tego jakoś strasznie odczuć, że nie szprycuję się podczas akcji porodowej. Glukozę niech mi tylko podłączą i tyle. Mój M będzie mi co 30 minut sprawdzał co i jak. No jakoś to trzeba zorganizować ... Buziaki słodziaki Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: co u Was? 26.04.08, 14:05 Hej Nie napisałam, że lepsze wyższe nieco cukry niż niedocukrzenia. Coś takiego chyba napisałam w kontekście planowanej operacji czy dnia porodu gdy trzeba być na czczo Ja w poniedziałek już na cc się szykuję. Teraz wyleguję się w szpitalu od środy. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: co u Was? 27.04.08, 11:45 tebacha no właśnie to miałam na myśli z tymi cukrami. Nie, że codziennie (jeszcze mi się w głowie nie poprzewracało tylko podczas samego porodu. No bo jeśli dojdzie co do czego i okaże się, że mi jednak insuliny nie podłączą to już lepiej mieć troszkę wyższe cukry i zakręcać ewentualnie glukozę co jakiś czas niż wpaść w niedocukrzenie. nie wiem jak to wygląda od strony medycznej (takie stanowisko) bo się na tym nie znam ale mam nadzieję, że to dopuszczalne jest i ani dziecku ani mi nic nie grozi. zapytam jeszcze Diabetolog o ile będzie skora do jakiejkolwiek rozmowy w tym temacie Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: co u Was? 27.04.08, 14:16 Tebacha, trzymamy kciuki!!!! Żeby poród przebiegł ok!!! Daj znać, jak już będziesz po wszystkim. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: co u Was? 27.04.08, 14:35 Tebacha powodzenia Ja idę jutro do ginka, ciekawa jestem co mi powie, czy któraś się orientuje, czy można rodzić z łożyskiem II stopnia? czy musi być III? Odpowiedz Link Zgłoś
dominimka obciazenie glukoza 75g pytanie 21.04.08, 20:24 a ja mam troche inne pytanko. dzis robilam test obciazenia glukoza 50g i wyszlo mi za duzo niestety po godzinie wynik mialam 188. w czwartek mam dopiero wizyte u gina, i chce zrobic jeszcze przed wizyta test obciazenia glukoza 75g. ktos wie ile (i czy to w ogole konieczne) nalezy odczekac pomiedzy testem z obciazeniem 50g, a testem z 75g? 3 dni pozniej jest ok? Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: obciazenie glukoza 75g pytanie 22.04.08, 08:56 dominimka 3 dni później jest ok. Po 2h musisz się zmieścić z wynikiem w granicach do 140mg%. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: obciazenie glukoza 75g pytanie 22.04.08, 12:40 Dziewczyny, zaskakujecie mnie kolejny raz W Krakowie podłączają insulinę podczas porodu w pompie takiej szpitalnej? Dlaczego? Mi takie kowadło ewentualnie podłączą na pooperacyjnej. Na kilka godzin przed cc odłączam moją pompę. Gdzieś tak w środku nocy... Jutro idę na oddział obserwacyjny. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: obciazenie glukoza 75g pytanie 22.04.08, 12:49 Tebacha czy to co napisałaś ozn, że nie jest konieczne podłączanie do pompy? Ja mam na dzień dzisiejszy 31j na dobę. Myślisz, że ... że nie musiałabym mieć pompy czy w ogóle insuliny? Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: obciazenie glukoza 75g pytanie 22.04.08, 14:27 Ja biorę prawie 100 j. na dobę, w tym bazę rozłożoną na podawanie co 3 minuty, bo mam T1. I odłączam insulinę na kilka godzin przed cc. A moja trzustka produkuje zero insuliny. Ale ja mam mieć cc to może inaczej niż przy sn? Jednak nie wiem czemu przy sn lepsza jest szpitalna pompa od pena, dlatego mnie zaciekawiło. Zaraz po operacji sprawdzę cukier i jakby co podłączą mi nie moją insulinową tylko taką właśnie szpitalną wielkości kowadła z kilkoma jednostkami Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: obciazenie glukoza 75g pytanie 22.04.08, 14:52 Tebacha wydaje mi się, ze przy cc jest inaczej niż sn, choćby dlatego, ze sn możesz rodzić bardzo długo. Nie wiem czy potrzebna jest pompa przy porodzie, osobiście wolałabym, zeby jej nie było, ale nie wiem jak miałabym sobie dawkowac jednostki z pena, tymbardziej, ze jestem na insulinie ludzkiej i musze ją wziąść pół godziny przed posiłkiem, a wiem, ze sa takie insuliny, które bierze sie po posiłku albo przed samym posiłkiem i wtedy to jest chyba inna sprawa. No i my mamy tylko cukrzycę ciążową i pewnie sa inne zasady postepowania w takich wypadkach. Osobiście to chciałabym wiedzieć jak to będzie, a nie słyszeć, ze w każdym szpitalu robią inaczej, a nie wiem która metoda jest własciwa i co moze zaszkodzić dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: obciazenie glukoza 75g pytanie 22.04.08, 15:03 Czyli Actrapid bierzesz czy coś w tym stylu? Ja analog ludzki. Novorapid. Bez insuliny będę około 6 godzin. Przed cc wolą uniknąć niedocukrzenia, żebym mogła być na czczo nawet kosztem lekkiego przecukrzenia. Ech. Marzę, żeby mieć już finał za sobą)) Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: obciazenie glukoza 75g pytanie 22.04.08, 16:03 Dokładnie biorę Actrapid, nie mam pojecia czy to dobrze, czy źle, ale wiem, ze daje mniejsze pole do popisu niz analogi. Ja też marzę, zeby już to mieć za sobą, ale przy tym boję się strasznie. Dla mnie poród to nowość i do kompletu dostałam jeszcze insulinę, wiec boję sie samego porodu jak kazdy a oprócz tego jak to bedzie przy tej insulinie w szpitalu. A i jeszcze tłok na porodówkach jest przerazający. Przyznam sie bez bicia, ze wolałabym cc. Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: obciazenie glukoza 75g pytanie 22.04.08, 16:03 Tebacha, a glukozę ci będą podawać w kroplówce, aaaa, sorki przy cc pewnie tego nie robią. Zastanawiające to jest. Który ty jesteś tydzień? Będę trzymać kciuki!!! Odezwij się na pewno jak już będziesz po. A to twoje pierwsza ciąża? u mnie niestety skoki. Dołożyłam już 3j. i nic, nadal cukier powyżej normy.Jutro dołożę jeszcze jedną. Tym sposobem z 6j. będzie już 10. Ale tak to ponoć jest, 23 tydzień ciąży. pozdrowionka słodkie dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: obciazenie glukoza 75g pytanie 22.04.08, 17:01 Nie, glukozy nie dostanę. Chyba że mi cukier spadnie, ale po to odstawią insulinę, żeby nie spadł. To będzie moje trzecie cc, ale cykam się jak zawsze. W Warszawie też przepełnione szpitale. Bardzo chcę się dostać na Karową, bo moje dzieci lądowały na OIOMie. Zwłaszcza córeczka trochę przeszła na skutek mojej cukrzycy. Synek z innych powodów. Z tego co wiem przy cukrzycy mojego typu nie mogą mnie odesłać do szpitala bez oiomu dla dzieci... Może w pt lub pon będzie cc czyli w 37tc. Ale mam jeszcze do wyleczenia bakterię groźną dla dziecka. Dlatego jutro kładą mnie na obserwacyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: obciazenie glukoza 75g pytanie 22.04.08, 17:03 banika to mamy tę samą insulinę. dlatego mam obawy. gdybym miała analogi to mój M by mi podawał i sprawdzał cukier. a przy tej ludzkiej to za cholerę nie wiem jak jest jadę w poniedziałek ostatni raz do Poradni to podejdę jakoś dr K i może mi to objaśni. tego samego dnia mam wizytę u gina to mu wszystko powiem ... o ile się czegoś dowiem Beatko to dodawanie jest frustrujące Ale ani tego nie przeskoczymy ani nic innego z tym nie zrobimy. Zacisnąć zęby tylko można Żebyśmy już wszystkie urodziły i mogły sobie napisać: właśnie siedzę przy kawce i serniczku)) dziecię sobie chwilowo śpi)) Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: obciazenie glukoza 75g pytanie 22.04.08, 17:06 tebacha, przepraszam, że pytam: a dlaczego miałaś pierwsze CC? Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: obciazenie glukoza 75g pytanie 22.04.08, 17:13 Pierwsze, bo lekarz na usg widział wszystko, co wyczytał w podręczniku o cukrzycy chyba, a nic się nie potwierdziło Ocenił dziecko na 4,5kg z dysproporcją ciała i wadą nerki, a mały ważył 3300 i był proporcjonalny i ze zdrową nerką. Drugie miałam z powodu wielowodzia i makrosomii córeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Znowu szpital:( 22.04.08, 18:42 Własnie wróciłam od gina. Szyjka puściła, zaczyna sie rozwierać(( Ide jutro na dwa dni do szpitala, będą mi podawać sterydy na przyspieszenie rozwoju pęcherzyków płucnych u dziecka. Kurcze, czy ja nigdy nie moge mieć normalnie??! Pierwsza ciąża podtrzymywana od 24 tc. Teraz udało sie dociągnąć do 33 tc z pomoca magnezu tylko i Nospy. A tu taki kwiat Pierwsza ciąże donosilam do 36 tc, ale pomimo zawrotnego tempa skracania szyjki i skurczów non stop nic mi sie nie rozwieralo A teraz skurcze mniejsze, a rozwarcie jest... Buuuuu((( Że nie wspomne, co ja bede miec z cukrami przy tych sterydach...armagedon!! Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Znowu szpital:( 22.04.08, 20:32 Ja tez własnie wróciłam od gina, nic sie nie dowiedziałam, bo czekałam aż skonczy operować i sie zrobiła kolejka, tto był bardzop szybki. Wziął mnie specjalnie na usg do szpitala, bo jest podobno dokładniejsze i w 37 i 4d tc moje dziecko wazy 4 kg oczywiście plus minus 0,5 kg. Obwód główki jest spory, zresztą wszystko ponad wiek ciązy, brzuszek też bardzo duży i zaczełam sie strasznie bać, ze nie podołam sn, ja wiem, ze usg ma granice błędu, ale kurde a jesli w druga stronę i mały ma 4,5 kg? Gin coś zaczął przebakiwac o cesarce, ale jeszcze mi na 100% nie powiedział, mam znowu wiyte w poniedziałek i nie chce do tego czasu urodzic, bo bede go błagać o cc. Odpowiedz Link Zgłoś
goshka Re: wyniki krzywej cukrowej 22.04.08, 20:32 Witajcie slodkie mamusie) Mam pytanie a propos wynikow testu obciazenia glukoza 75 g. Jestem w 24 tygodniu ciazy, w sobote mialam to badanie (od razu 75 g, bez uprzedniego 50g) i oto wyniki: - na czczo - 93 - norma do 110 - po 1 h - 156 - norma do 180 - po 2 h - 143 - norma do 140 Czyli mam troche podwyzszone wyniki po 2 h. Dzwonilam do swojego gina i on mowi, ze nie mam sie czym martwic, ze to nie ckurzyca. Musze tylko calkowicie zrezygnowac z cukrow prostych, slodyczy, sokow, itp. Czy Waszym zdaniem to wystarczy? Czy nie powinnam przejsc na diete cukrzycowa i kontrolowac cukry? Czy gdzies mozna znalezc przykladowa diete cukrzycowa? A moze moglybyscie mi podeslac jakis przykladowy jadlospis na maila gazetowego? Bo szczerze mowiac nie mam pojecia, jak i co powinnam jesc. Zrezygnowac z pieczywa, makaronow, ryzu? Co jesc na kolacje i o ktorej? Goshka Goshka Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: wyniki krzywej cukrowej 23.04.08, 10:22 a ja miałam po 2h po 75g 149 i to cukrzyca. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: wyniki krzywej cukrowej 23.04.08, 11:35 Też miałam wynik miedzy 140 a 150 po 75g ale teraz nie pamietam dokładnie ile i mi zdiagnozowali cukrzycę. Aniu nie zauważyłam wczoraj, ze idziesz do szpitala, mam nadzieję, ze jeszcze nie urodzisz. Czy wy też macie takie dysproporcje na usg?, bo mi wychodzi, ze dziecko wg pomiarów jest miedzy 39-a 41 tygodniem, a jestem w 38, no i największy jest brzuszek i główka i strasznie się tym martwię, wiem, ze dzieci rosną róznie, ale boję się, ze ten brzuszek to przez te moje cukry i mu zaszkodziłam Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: wyniki krzywej cukrowej 23.04.08, 11:51 banika u mnie nie ma dysproporcji. lekarz powiedział, że mały jest wręcz bardzo symetryczny. natomiast wg wymiarów wyprzedza sam siebie o tydzień do przodu. ja nie sądzę aby główka i brzuszek Twojego maleństwa były większe z powodu cukrów. myślę, że jest po prostu pulchny i tyle. nie martw się kochana. skoro lekarz nie widzi w tym nic złego to znaczy, że nic złego to nie jest i niczego się nie dopatruj! my się chyba do tych porodów wykończymy psychicznie ja już rano beczałam. boję się, że mi nie dopilnują tej cholernej cukrzycy podczas porodu no i na czczo miałam 92. nie wiem czy dodawać jedną jednostkę czy poczekać jaki wynik będzie jutro koszmarne dni mam od poniedziałku. psycha mi siada. Odpowiedz Link Zgłoś
goshka Re: wyniki krzywej cukrowej 23.04.08, 17:15 No to troche mnie zmartwilyscie dziewczyny, bo moj gin powiedzial, ze 143 to nie cukrzyca i wystarczy tylko zrezygnowac ze slodkosci, a bedzie dobrze. Juz sama nie wiem, co myslec. W kazdym razie dzieki za odpowiedzi. Goshka Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: wyniki krzywej cukrowej 23.04.08, 18:13 Gosia zadzwoń sobie do jakiejś Poradni Diabetologicznej specjalizującej się również w prowadzeniu cukrzyczek ciążowych. Ja tak zrobiłam. Zadzwoniłam do Krakowa i to tam mi powiedzieli, że to cukrzyca. Co prawda już dwóch lekarzy mi mówiło, że to upośledzona tolerancja glukozy ale ja i tak pojechałam do tej Poradni. Dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: wyniki krzywej cukrowej 25.04.08, 19:45 witajcie. Ania jeszcze w szpitalu, jutro mają ją wypuścić do domu. U mnie dziwnie. Miałam w pracy niedocukrzenie poważne , cukier 43 i całe życie stanęło mi przed oczami. Wypiłam sok, zjadłam cukierka. I po 30 min było już ok, tylko byłam okropnie zmęczona. Organizm potrzebował chyba duuuużo enerii, żebym nie "odleciała". Przyznam, że w pierwszej ciąży nie zdarzały mi się takie rzeczy. Sama już nie wiem, skąd nagle takie spadki cukru, że po posiłku norma a po kolejnych 30 min. już poniżej. Ech,ta choroba naprawdę jest nieprzewidywalna. A co do ciąży, to okropnie bolą mnie nogi, chociaż to dopiero 23 tydz. i co gorsza od trzech tygodni męczy mnie bezsenność. Budzę się o 3, 4 nad ranem i koniec spania. Jak już zasnę, to trzeba wstać, albo do pracy, albo córka budzi w weekend. Odespać w dzień też nie ma szans.Strasznie to męczące. A gdzie tam do końca ciąży....... Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Jestem kochane:) 28.04.08, 10:22 Wyszłam w sobotę, ale nie byłam w stanie pisać, bo dołapała mnie mega infekcja gardła. Niby nic, ale ja jeszcze w zyciu tak intensywnie infekci gardła nie przechodziłam!! Nie było goraczki ani kataru, ale z rana mega ból i w ciągu dnia suchy napadowy duszący wstrętny kaszel! Byłam tak wyczerpana ty kaszlem, że nie miałam siły na nic. Cała mokra od potu z wysiłku. Normalnie sie odwodniłam! Wczoraj wypiłam na raz trzy półlitrowe kubki herbaty i wogóle nie poszłam juz do łazienki rzed snem, całe płyny organizm wchłonał - pierwszy raz mi sie zdarzyło cos takiego! No i ta okropna chrypa - rodzony ojciec mnie nie poznał przez telefon, dwa razy musiałam mówic, kto dzwoni... Dzis juz lepiej troche - kaszel dalej meczy, ale gardło już tak nie boli. Co do cukrów - raczej sa stabilne ostatnio, choc musiałam pododawac po jednostce na sniadanie, kolacje i na noc, ale to chyba w związku z ta infekcją. Ciągle przeżuwam jakieś haalsy, strepsilsy, podbiały... No i najwazniejsze - będe rodzić w Ujastku Jestem po rozmowie z ordynatorem. Moge nawet teraz, gdyby nie daj Boże zaczeło się wcześniej. Bo na Ujastku otworzyli własnie oddział intensywnej opieki neonatologicznej, więc jest zabezpieczenie, jakby coś... Oczywiście mam nadzieje, że nie bęzie potrzebne, ale człowiekowi raźniej z tą swiadomością. Sterydów na płuca mi nie dali jednak, tylko same kroplówki z magnezem. Stwierdzili, że nie trzeba, bo rozwarcie małe i sie nie zwieksza. Tylko, że to było przed tymi napadami kaszlu, boje sie, że ten kaszel doprowadzi do dramatu No i co jeszcze mam napisać - odnosnie tematu insuliny podczas porodu - wiecie co, ja jestem pewna tego, że podczas porodu sn miałam "kowadło", jak to ładnie okresliła Tebacha, potem po wszystkim też. Ale czy miałam podłączone w czasie cc, tego sobie za cholere przypomniec nie moge. Byłam tak wymęczona wielogodzinnym porodem, że umknał ten fakt mojej uwadze, czy pamięci - nie wiem. W każdym razie zdajmy sie na lekarzy. To, że ja miałam te pompe, to nie znaczy może, że zawsze musi ona byc, najwyraźniej sa różne szkoły i zakładam, że lekarze wiedza co robią. W końcu to tylko kilka godzin! Co może się stać?? My nie mamy cukrów trzysta, tylko troche podwyższone, przy czym podczas porodu na pewno spadnie, nie mamy się co przejmować, mysle sobie teraz... Będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Jestem kochane:) 28.04.08, 17:05 Hej, dobrze aniu, ze już wyszłas ze szpitala. Ja oczywiście dalej się turlam, to nic, ze 39 tc mi leci, byłam u gina, szyjka długa, główka wysoko, czyli nic nie zwiastuje, ze się rozsypie szybko. Dalej nie wiem czy mi zrobią cc, w środę bede miała usg na tym samym sprzęcie to może czegoś się dowiem. Kurde dlaczego mnie tak zwodzą Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Jestem kochane:) 29.04.08, 08:49 Aniu bardzo się cieszę, że wszystko u Ciebie ok Nooo oprócz przeziębienia żeby tylko szybko przeszło! Kochane byłam na ostatniej wizycie w Poradni. Dr K mnie pouczyła. Mam po porodzie brać insulinę tylko do śniadania bo tylko ta przekracza mi 10j. Do czwartego dnia i odstawić. Oczywiście z dnia na dzień dzielić mam ją na pół. A jeśli chodzi o poród to stwierdziła, że o tym czy będę miała insulinę czy nie zadecydują ostatecznie lekarze. Że nie mam dużych dawek. Ale żebym wzięła swojego pena bo spokojnie można Actrapid podawać podczas porodu. Może mi podawać mąż, problemu nie ma. Natomiast mój ginek stwierdził, że jesli do końca tego tygodnia sama z siebie nie urodzę to za tydzień będę miała wywoływany poród bo on nie chce czekać do terminu. Mały waży ok 3,5kg (37tc+4dni) i za tydzień będzie ważył ok 3,8kg i to jest wystarczająco żebym sobie sama poradziła. Chce mi podawać insulinę ale nie przez pompę (nie wiem jak bo byłam już potwornie zmęczona na wizycie. Ja i tak wezmę swojego pena. Zapomniałam tylko zapytać Dr K co ile się mierzy cukier podczas porodu i co ile podaje się insulinę? Może któraś z Was wie? Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Jestem kochane:) 29.04.08, 09:33 Co do czasu mierzenia cukru i podawania insuliny to zostaw to w gestii lekarzy. Jak ja rodziłam, mężowi kazano "co jakiś czas" mierzyć mi cukier, tak sie biedak przejał, że mierzył co pare minut, paluchy miałam tak pokłute i popuchniete, że szok Szczerze mi w tym momencie to zwisało, ledwo zarejestrowałam ten fakt, ale w końcu ktoś zobaczył i zwrócił mu delikatnie uwagę, że przesadza Co do insuliny tez ci na pewno powiedzą Faajnie Wam, że juz końcóweczka Ja sie troce boje, że nie donosze do 36 tc nawet, bo jednak pobolewa mnie czasem podbrzusze niestety. No ale sie oszczędzam jak moge. Cukry w miare ok, pomimo ciągłego ssania czegos na gardło. Tylko rano cukier na przemian z acetonem w moczu, albo czysty - tak w kratke. Pomimo tego samego zestawu jedzenia. No ale trudno i darmo, nie przejmuje sie juz tym tak bardzo - widze pomału mete Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Jestem kochane:) 29.04.08, 11:33 Kasia, ale masz fajną wagę dzidziusia, nigdy nie zrozumiem dlaczego kazdy lekarz postępuje inaczej. U mnie wogóle nie było mowy o wywoływaniu porodu, mimo, ze dziecko tydzień temu wazyło 4kg i dalej mam nie podjęta decyzją czy nie zrobią cc, a dziecko przecież dalej rośnie/ Wogóle przestałam sie zastanawiac jak to beðzie z tą insuliną przy porodzie pewnie jakos to wyjdzie w praniu, ale tez co lekarz to metoda. Aniu Ty się tak nie śpiesz z tym porodem, bo wyjdzie, ze powinnam być pierwsza a urodze ostatnia Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Jestem kochane:) 29.04.08, 12:12 Nie spieszę się A co do decyzji lekarzy, to kierują sie nie tylko wagą dziecka, ale i innymi czynnikami - np stopniem dojrzałości łożyska. Chyba nawet przee wszystkim...i tak jak lezałam w szpitalu, lezała ze mna dziewczyna w 38 tc, której wywoływano poród i w rezultacie zrobiono cesarkę, bo łozysko stare i mało wód. Z kolei leżala na oddziale inna, która była już w 42 tc i nie spieszyli sie lekarze, poza łagodnymi próbami wywołania, bo nie widzieli wskazań do cesarki. Każda ciąża jest inna i nie ma tu reguły. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Jestem kochane:) 29.04.08, 13:36 Ja mam łożysko w II stopniu dojrzałości jeszcze ale już ze zwapnieniami. Wód mam dobrą ilość. Najbardziej zależy mojemu ginkowi żeby szyjka się nie opierała i sama zaczęła trochę rozwierać. Dlatego chyba wykorzystam mojego M) Nie uśmiecha mi się bowiem jeździć co drugi dzień do Krakowa celem "pokazywania" postępów szyjki No i jeszcze ginek mi mówił, że nie chce abym przenosiła ciążę. Ale tak jak Ania pisze: co lekarz to inna teoria i inne postępowanie. Ja nie wiem co jest lepsze. Teraz pozostaje mi zaufać dr M bo komuś muszę Zadzwonię jeszcze później do mojej położnej i zobaczymy co mi powie. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Jestem kochane:) 29.04.08, 15:16 Ja też mam łozysko w stopniu drugim, szyjka długa nie rozwiera się, główka wysoko, wiec porodu mi nie wróżą szybkiego. Lekarz powiedział, ze majówkę mam niepewną, ale wydaje mi się, ze tylko dlatego, żebym sie nie wybierała nigdzie daleko, bo na ktg chciał mnie dopiero na 6.05 umawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Rozdwoiłam się:) 03.05.08, 15:38 Urodziłam Rut. Miała 3716g i 55cm i jest śliczna. To moje trzecie dziecko, ale pierwsze bez oznak matki cukrzycowej Miałam stracha przed tym kolejnym cc i na stole się bałam, bo długo trwało otwarcie i zamknięcie powłok, ale wszystko o.k. Opływam w mleko No i przy każdym karmieniu cukier spada momentalnie b. nisko, więc się obstawiam sokami. Pozdrawiam słodkie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Rozdwoiłam się:) 03.05.08, 16:55 Gratulacje)) Córcia wcale nie za duża, super, że wszystko dobrze poszło) Dzielna dziewczyna Spokojnego pelnego radości macierzyństwa życzę, zdrowia dla Ciebie i larorośli i...zaglądaj czasem do nas Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Rozdwoiłam się:) 03.05.08, 20:18 Gratulacje tebacha Zazdroszczę, ze jesteś juz po Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Rozdwoiłam się:) 04.05.08, 12:18 tebacha serdecznie gratuluję!!!!! to wspaniała wiadomość) życzę Wam obu duuuuużo zdrówka, siły i radości)) A u mnie: rozwarcie na jeden palec na razie. wczoraj położna rozmasowała mi szyjkę a dzisiaj rano odszedł mi czop śluzowy. no i jutro znowu jadę wieczorkiem zobaczyć się z moim lekarzem. może rozwarcie się zwiększy do tego czasu. jutro rano też położna będzie z nim rozmawiała na oddziale w mojej sprawie więc wieczorem może będę już znała jakieś konkrety. jak dobrze pójdzie to wywołają mi poród i w po niedzieli zostanę mamą no ale to się okaże dopiero. a jeśli chodzi o insulinę to już się tak nie boję. ordynator mi powiedział, że będzie ok, położna powiedziała, że będą pilnować abym w niedocukrzenie nie wpadła i żebym się tym nie stresowała bo będą się starali mnie pilnować pod tym kątem. Buziaki słodziaki Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: Rozdwoiłam się:) 04.05.08, 18:02 cześć Tebacha, gratulacje!!!! Cieszę się, że wszystko przebiegło ok. To jak to jest u ciebie, trzecia dziewczynka? Co to znaczy dziecko bez oznak matki cukrzycoweej? Tak z ciekawości pytam, Zaglądaj do nas czasem, zawsze to raźniej i pewniej, kiedy jest ktoś kto ma spore doświadczenie w jakiejś dziedzinie, czy chorobie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: Rozdwoiłam się:) 04.05.08, 19:29 Dzięki Nie miała większej żółtaczki niż przeciętna u noworodka ani makrosmii. Urodziła się z cukrem 40, ale to ponoć w granicy normy u noworodka. Potem mierzyli jej cukier 4 razy na dobę i zawsze był w normie. Ja mam synka i córeczkę i teraz druga córeczka czyli baby górą Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Nadal w dwupaku 05.05.08, 11:41 Ja nadal w dwupaku. Cukry mam cały czas ok 95. Ani drgną. Ni w jedną ni w drugą. Ale jestem już bardzo zniecierpliwiona. Boję się, że nie podołam porodowi No bo maluch to przez tydzień przybrał pewnie z 300g więc waży już jakieś 3800g. I ciągle przecież przybiera Ech ... mam nadzieję, że dam radę! Buziaki słodziaki Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: Nadal w dwupaku 05.05.08, 13:15 AAA, rozumiem teraz.U mnie cóż, zapotrzebowanie roścnie. Musiałam włączyć insulinę nocną. A poza tym, będziemy mieli drugą dziewczynkę . Córka bardzo się cieszy. My po lekkim rozczarowaniu teraz też. Najważniejsze, że wszystko z nia w porządku. Tebacha podziwiam,trójka dzieci, cukrzyca i pewnie jeszcze praca. Kasia głowa do góry, to już niedługo. Kurcze potem Ania i ja zostanę sama na tym forum, bo jakoś nikt nie dołączył . Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Nadal w dwupaku 05.05.08, 14:59 Hej, nie martw sie, mysle, że ktos dołaczy Kassia, u nie cukry jak u Ciebie - stoja od paru dni poniżej 100, nawet kazali mi odjąć jedną jednostke na kolacje - byłam dzis na metaboliku... Siedze jak na szpilach, czuje, że to już niebawem, nerwy mnie tłuka, cukry powinny juz spadac z hukiem, a jakos nie chcą jeszcze... Ech Zapytałam dzis lekarke, czemu odsylają pacjentki do porodu na klinike, bo strasznie kręcila nosem, że ja gdzie indziej zamierzam rodzić, więc stwierdziła, że takie sa zalecenia towarzystw diabetologicznego i ginekologicznego i lekarz godzący sie na nasz poród u siebie (poza kliniką) bierze na siebie odpowiedzialność za nas... Tyle w skróce. Wyraziła tez powatpiewanie, że przy moich dawkach to oni sobie moga nie poradzic. Ja mówie, że w pierszej ciązy miałam wieksze i dali rade, to teraz tez dadza. No nic, oby tylko spadły te cukry w końcu, przynajmniej wiezialabym na pewno, że to już lada dzień, a tak...miejsca sobie znaleźć nie moge, buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Nadal w dwupaku 05.05.08, 16:45 No tak Aniu, w sumie mówią co im każą. To tak jak z igłami do pena. Mówią, że trzeba zmieniać co iniekcję bo tak im każą. Ja mam ciągle 31 jednostek i czuję, że niebawem będę obcinać. Przy takich dawkach to na bank u mnie sobie poradzą. Zwłaszcza, że dr K tak stwierdziła. Tzn powiedziała, że będzie dobrze. Ale gdyby czegoś się bała i chciała mnie jakoś namówic na Klinikę to by zaczęła coś tam sugerować albo powątpiewać, że sobie nie poradzą i takie tam. A ona nic takiego nie mówiła. Kurde Aniu mam nadzieję, że damy radę i wytrwamy w ogóle do tego dnia! Ja też już mam nerwy na wykończeniu Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Nadal w dwupaku 05.05.08, 20:24 Rodzę w środę!!!!!!!!! Boję się jak cholera!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Nadal w dwupaku 05.05.08, 20:54 Dziewczyny idę jutro do szpitala, chyba na wywołanie, bo główka już ma 102 mm i lekarz nie chce, zeby większa urosła. Trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Nadal w dwupaku 05.05.08, 21:31 banika słoneczko no to trzymam mocno kciuki za Ciebie kochana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dasz radę!!! Wszystko będzie dobrze!!!! Jak chcesz to podam Ci mój nr. Byśmy mogły się informować co i jak. Póki co podam Ci gg 10263726. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Nadal w dwupaku 05.05.08, 22:03 Dziewczyny trzymam kciuki za Was obie!!! Koniecznie odezwijcie sie po powrocie, mocno zaciskam kciukasy, mam nadzieje, że moja latorośl poczeka sobie jeszcze grzecznie chociaż z tydzień! Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Nadal w dwupaku 06.05.08, 20:16 Banika jest już po)) Krzysio cały i zdrowy pojawił się na świecie) Chyba przez cc. Nie dostawała insuliny, tylko glukozę. Gratuluję szczęśliwej mamusi)) Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Nadal w dwupaku 07.05.08, 09:15 Suuper)) Gratulacje banika Kassia, Ty juz pewnie w szpitalu, jak u Baniki cukry po porodzie? Odstawili insulinę? Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Nadal w dwupaku 07.05.08, 17:19 Wróciłam od gina, mam rozwarcie na 2 cm juz. A cukry nie dośc, że nie spadają, to jreszcze podskoczyły W każdym razie jade w piatek na rozmowe do ordynatora Ujastka dogadac szczegóły - ustalić termin cc, itp. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Kasia urodziła OLiwiera 08.05.08, 13:01 Spieszę donieść, że Kasia urodziła Oliwiera. Miała poród wywoływany, ale skończyło się cesarką. Więcej nie wiem, pewnie sama opowie o szczegółach jak wróci do domku. Kochane, ja od dziś na L4 i jakoś mi tak z tym dziwnie. Tebacha, banika dajcie znać co u Was. Zrobi się tu pusto. Za niedługo zostanę tu sama. Ech. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Kasia urodziła OLiwiera 08.05.08, 14:27 Kassia, gratulacje)) Pojawiaj sie szybko i opowiadaj Beata, mnie sie też wydawało w pewnym momencie, że zostane tu sama, bo załozycielka wątku i inne dziewczyny były w końcówce, jak ja tu dołaczyłam przecież i tez zaczęło się robic pusto. Jednak chorujących dziewczyn raczej nie ubywa niestety - myślę, że prędzej czy później ktoś dołączy. A jesli nawet nie, to my nadal będziemy Cię wspierać Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: Kasia urodziła OLiwiera 08.05.08, 15:03 Gratulacje dla tych po trudach rodzenia i odwagi wszystkim, których czas nadciąga Ja się zachwycam córeczką. Zmienia się z dnia na dzień. Robię coraz dłuższe spacery i sama stopniowo wracam do formy po tej niedokrwistości. Półprzytomna jestem, bo malutka często je, ale jej widok koi wszelki trud. Dzieciaki zachwycone siostrzyczką asystują przy wszystkim i wszystko komentują. Nie mogą znieć widoku odpadającego pępka Wisi już na nitce taki fioletowy strup i strasznie to przeżywają Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Kasia urodziła OLiwiera 08.05.08, 15:20 Super, że tym razem obyło sie bez komplikacji Mam nadzieje, że moja córka będzie równie zachwycona rodzeństwem Na razie wypytuje codziennie o dzidziusia i nie może się doczekać. Mam jeszcze pytanko do Ciebie natury medycznej - czy Tobie kazano chodzic z dzieckiem po porodzie do przychodni mierzyć cukier Małej? Bo ja z pierwsza córka mialam przykaz pojawiać sie przrz jakis czas w zabiegowym, gdzie mierzono jej cukier glukometrem. Nie codziennnie, ale tak raz na tydzień przez pierwszy miesiąc musiałam chodzić. Teraz mi sie wydaje, że to było bez sensu... Odpowiedz Link Zgłoś
tebacha Re: Kasia urodziła OLiwiera 08.05.08, 18:39 Dziwne. A nie wiesz co chcieli sprawdzić? Cukrzycę czy hiperinsulinemię u dziecka? Moim tylko przez cztery doby w szpitalu badali cukier co 3, potem 6 godzin celem upewnienia się, że nie ma niedocukrzeń. Glukometrem z racji mojej cukrzycy, która może być dziedziczona badam dzieciom cukier od czasu do czasu. Bardzo rzadko i tak sama z siebie - nikt mi tego nie zalecał Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Kasia urodziła OLiwiera 08.05.08, 22:18 No własnie pediatra z przychodni wydumała sobie, że lepiej sprawdzić, czy dziecko nie będzie miało cukrzycy, głupie to - gdyby miała miec cukrzyce od noworodka, to w szpitalu by juz wyszło, nie? A w szpitalu tez sprawdzali pod katem niedocukrzeń właśnie, no ale to akurat zrozumiałe. To teraz nie będe dziecka meczyć. Oby tylko zdrowe było! Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Rozdwoiłam się:) 16.05.08, 15:48 Cześć dziewczynki W końcu trochę oprzytomniałam Więc ... urodziłam jak wiecie. Poród był dwa w jednym ... najpierw rodziłam przez 5h a przy bólach partych okazało się, że "coś" zatrzymuje malucha. No i szybka decyzja o cesarce. Nie dawałam sobie insuliny. Marek mierzył mi cukier co o,5h żebym w niedocukrzenie nie wpadła bo tak mi te cukry spadały! Miała podłączoną glukozę i M ciągle tylko ją odkręcał żeby szybciej leciała bo mi brakowało cukru. W trakcie cc to już oczywiście wiadomo było, że insulina niepotrzebna, tylko glukoza. Odstawiałam insulinę tak jak kazała dr K. Brałam tylko do śniadania bo tylko ta przekroczyła mi przed porodem 10j. I pierwszy dzień wzięłam 8j potem 4j a na koniec 2j i tyle. W pierwszy dzień cukry 133, 116 i ok 100 a każdy następny coraz niższe. Teraz mam w granicach 70-8- w 2h po posiłku bez diety. Czyli chyba śmiało mogę powiedzieć JESTEM ZDROWA!) Maluch też) Mierzyli mu codziennie poziom cukru i wychodził dobry) Jednak ma wadę serduszka( Ma dwa ubytki międzykomorowe po 2mm każdy. Niewielkie, nieoperacyjne, do obserwacji całe szczęście. No i ma powiększony mięsień sercowy od mojej cukrzycy( Ale też powinno się to unormować. Daj Boże!!!! Buziaki dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
arieell Re: Rozdwoiłam się:) 17.05.08, 15:19 aniael napisała: > Gratulacje)) > Córcia wcale nie za duża, super, że wszystko dobrze poszło) > Dzielna dziewczyna > Spokojnego pelnego radości macierzyństwa życzę, zdrowia dla Ciebie i > larorośli i...zaglądaj czasem do nas > Pozdrawiam ciepło Witaj! Przegladalam sobie rozne watki i fora, gdzie pisano o porodzie kobiet chorych na cukrzyce ciazowa, ktore przyjmowaly insluline. Otoz gratluje Ci szczesliwego rozwiazania! Bylabym ogromnie wdzieczna za pomoc. Otoz jak wyglada taki porod kiedy zazywasz insuline? Przeciez wiadomo, ze przy wysilku cukier opada, a stany niedocukrzenia sa okropne i niebezpieczne. Niedlugo mam porod, cukry na czczo mam nizsze, jak wezme na noc ok 10 jednostek insuliny to cukry mam niskie nawet 54! Rece sie trzesa i wogole. Wczesniej 10 jednostek ledwo starczalo aby utrzymac prawidlowy poziom glikemii na czczo. Porod moze trwac godzinami a zjesc cukru raczej nie mozna? Czy lekarze podaja jakas kroplowke glukozowa na wzmocnienie? /lub/i na przemian z insulina? Kto dokonuje pomiarow cukru? Czy po porodzie cukier drastycznie spada? Boje sie bardzo za niskich cukrow, jaki za wysokich..Bardzo prosze o jakies wskazowki Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Rozdwoiłam się:) 30.05.08, 11:55 arieell nie wiem czy jeszcze zdążysz przeczytać przed porodem mój post. Otóż podłączą Ci kroplówkę z glukozą. Podczas porodu zapotrzebowanie na insulinę tak spada, że czasem (tak jak u mnie) podawanie insuliny okazuje się niepotrzebne. Mi tak cukry spadały, że mąż dodawał mi tylko glukozy żeby szybciej leciała. Mierzył mi cukier co pół godziny żebym nie wpadła w niedocukrzenie i wszystko było ok Gdyby zaistniała potrzeba podawania insuliny bo np poziomy cukru byłyby powyżej 120 to wtedy wstrzykujesz (nawet możesz mieć swój pen i pielęgniarka albo mąż może to robić) tyle jednostek ile trzeba. Przy poziomie 140 dajesz sobie 1j, przy poziomie 160 2j. Każda jednostka zbija cukier o 20. W niektórych szpitalach podłączają pompę insulinową i wtedy ktoś z personelu tego pilnuje. Można też wstrzykiwać insulinę do kroplówki z glukozą. Jest wiele wyjść z sytuacji. I przede wszystkim: nie taki diabeł straszny)) Będzie dobrze Życzę powodzenia i pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 12.05.08, 10:48 No, dziewczyny - żadna jeszcze nie wróciła ze szpitala?? Chwialić się dzieciakami proszę I relacje cukrowe bardzo proszę! Ja mam termin cc ustalony... na 29 maja!! Wątpię bardzo serdecznie, bym donosiła do tego wspaniałego dnia (to już 39 tc będzie), raczej zacznie się wcześniej i wtedy mam przyjechac i rozwiążą. I tak wolę szczerz mówiąc...do planowanego cc jakbym sie miała na spokojnie przygotowywac, to bym po ścianach z nerwów chodziła, brrrr... Cukry wciąż raz lekko w górę, potem znów w dół - nie chcą jakoś radykalnie spadać. na razie odjełam łacznie 2 jednosytki (kolacyjną i nocną), zobaczymy, co dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: cukrzyca ciążowa + insulina 13.05.08, 09:37 Witajcie. Spieszę donieść, że Ania urodziła syna. Jak do nas dołączy to na pewno napisze więcej. Zostałam sama . I z przykrościa muszę stwierdzić, że coś się podziało z moimi nocnymi cukrami. Ciągle rano za wysoki cukier. Muszę dołożyć kolejną jednostkę. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 13.05.08, 15:23 Dziewczyny jestem Miałam cc, przetrzymali mnie do zdjecia szwów, zresztą po porodziwe wyszła jakas srawa z trzema ropnymi krostkami u Krzysia i robili mu posiewy, które wyszły jak najbardziej jałowe, a Krzyś miał profilaktycznie antybiotyk. Jak Kasia pisała nie miałam insuliny tylko glukozę, tzn w trakcie operacji to nie wiem, ale po mi podłączyli 12 jednostek, starałam sie odstawiać ją powoli, cięzko mi było, bo pierwszego dnia jadłam sucharki po których miałam cukry 120-130-150, potem było lepiej ale skakało mi do 130. Przyznam się szczerze, że czasem nie zrobiłam pomiaru albo w trakcie tych dwóch godzin po posiłku coś zjadłam, zapominałam, bo karmiłam albo spałam. Miałam w domu tego pilnowac i się staram, ale tez z tym jest róznie, rano na pewno jest ok. Z drugiej strony tak sobie myślę, ze na tym wikcie szpitalnym nikt nie miałby wysokich cukrów Myśle, ze będe sprawdzać to co jakiś czas i jak mi w ciągu tygodnia sie jakoś nieunormuje to sie przejde do poradni ale jestem dobrej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
daga2003 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 13.05.08, 16:55 Prosze o rade bo jestem strasznie zmartwiona. Robiłam test obciążenia glukozą 50 po godzinie i wyszło mi za pierwszym razem 169 a za drugim 189 więc koszmarnie. Jestem w 27 tygodniu ciąży i denerwuję się bardzo.Czytałam na róznych forach o podawanej insulinie itp. i bardzo mnie to martwi. Jutro ide do swojego ginekologa i pewnie dostanę skierowanie do diabetologa. rosze napiszcie jak to sie leczy i czy dziecku może się coś stac w związku z tym . Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 16.05.08, 18:37 daga2003 napisała: > Prosze o rade bo jestem strasznie zmartwiona. Robiłam test > obciążenia glukozą 50 po godzinie i wyszło mi za pierwszym razem > 169 a za drugim 189 więc koszmarnie. Tzn. dwa razy robiłas obciążenie 50g? czy za drugim razem było to 75 g? Jesli po 75 g ci wyszedł taki wynik, to zn, że masz cukrzycę ciężarnych. Nie martw się, tylko idź po dietę do poradni diabetologicznej. Insulina dopiero wtedy, gdy nie poskutkuje dieta, da się przeżyć Odpowiedz Link Zgłoś
daga2003 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 17.05.08, 13:00 Tak dwa razy miałam robione obciążenie z 50g po godzinie.Ale we wtorek ide sobie zrobic z 75g i zobaczymy co wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 15.05.08, 22:21 ja też jestem Też cc, narobiłam bigosu (nie wiem czyja, czy mój syn), bo oczywiście nagle, bez żadnej zapowiedzi - po prostu odeszły mi wody, w ciągu godziny znalazłam się w szpitalu, po kolejnej godzinie Mateusz był juz na świecie Postawiłam wszystkich pod ścianą, na gwałt robiono cięcie. Insuliny podczas cc nie miałam, potem też nie, tylko samą glukozę przez dwa dni, cukier po niej miałam 140 i pare,ale szybko spadał. Potem posiłki, po których też mam 140 pare. dzis juz było lepiej - ok 90, a po kolacji...169 Chyba musze diete zaprowadzic, dpóki te cukry nie znormalnieją, maja niby czas trzy miesiące, żeby wrócć do siebie. No cóż, zobazymy... Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: cukrzyca ciążowa + insulina 16.05.08, 11:30 No to dziewczyny macie to juz za sobą. Zostałam tylko ja. Mam nadal problem z cukrasmi na czczo, codziennie zwiększam dawki insuliny i nic.........zobaczymy do ilu jednostek dojdę, poza tym dopadły mnie skurcze w łydkach i dziś jestem cała obolała....a tyle miałam zrobić. Daga! Głowa do góry. Diabetolog zaproponuje ci odpowiednią dietę i dopiero jeśli ta nie pomoże ci w utzrymaniu cukrów w normie, dostaniesz insulinę. Będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
daga2003 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 17.05.08, 12:58 Dziekuje za poradę i dobre słowa, trochę mi po nich lepiej. 28.05 mam wizytę w poradni a;le już staram się ograniczać pewne rzeczy żeby było lepiej. Mam nadzieje że będzie ok. Dzieki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dagra Re: cukrzyca ciążowa + insulina 30.05.08, 08:02 Witajcie Przeczytałam cały wątek i naprawdę jet to kopalnia wiedzy. Mam niewydolność szyjki 27 tydz to moja druga ciąża. Właśnie wróciłam ze szpitala i jestem po sterydach. Od miesiąca z wyrokiem cukrzycowym. PrzeZ pierwsze dwa tyg (musiałam doleżeć do 25 tc) tylko czytałam i dochodziłam do czarnej rozpaczy bez glukmetru. W szpitalu zdobyłam pierwsze szlify i najwięcej od dziewczyn z ddziału. Wczoraj mnie wypuścili i pierwsza wizyta w poradnii diabetologicznej. Moja wiedza była już na tyle dobra że jak wyszłam to tylko machnełam ręką. Ale po przeczytaniu tego wątku to już jestem totalnie zniesmaczona ich opieką. Już w szpitalu wyszły mi ciała ktonowe zwracałam wszystkim na to uwagę i jedyna reakcja to było że no są. Dziś chciałam gonić mamę do labortorium ale dzięki wam już wiem jak i po co pilnować ketonów.Dietetyczka na szczęście rozwiała parę moich wątpliwości i tyle. Będę tutaj na pewno zaglądać. Na razie moje cukry doprowadziłam do wzorcowych. Po lekturze wątku mam jeszcze parę pytań. Biorę na noc 3j Insulatard. Mierzę cukier wstrzykiwałam i jadłam kanapki. Czy mam przy tej nocnej też odczekać pół godz a potem jeść. nikt mi tego nie mówił. I jeszcze z tą kroplą do glukometru i wyciskaniem. Rozumiem że wyciskanie es zabronione? Kombinować z dł igły aby samo leciało? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 30.05.08, 11:49 dagra przykro mi, że dopadło Cię to dziadostwo Ale na pewno dasz radę ! Myśmy tu wszystkie dały radę to i Ty dasz Jeśli chodzi o kolację po Insulatardzie (ja brałam tę insulinę) to nie musisz czekać. Możesz od razu jeść. Na ciała ketonowe super działa sok pomarańczowy z Tymbarku lub Hortexu bo są bez cukru. Wypijasz szklaneczkę wraz z drugą kolacją i rano nie powinno być acetonu. Jeśli by się pojawił to postaw sobie obok łóżka szklankę mleka i przy okazji nocnej wycieczki do wc wypij sobie Krew najlepiej aby swobodnie wypłynęła bo wyciskanie zaburza wynik. Ja miałam ustawioną igłę na maksa. Życzę wytrwałości. Jak tylko będę miała trochę czasu to odpowiem na nurtujące Was pytania. Pozdrawiam slodkie mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
dagra Re: cukrzyca ciążowa + insulina 30.05.08, 16:25 dziękuję za rzeczową odpowiedź testerki na aceton dziś zamówione od niedzieli będę się pilnować na szczęście dzięki wam wiem co i jak i nie dam się skrzywdzić tym patałachom. Dziś odwarzyłam się po miesiącu spróbować młode ziemniaczki. Chyba troszkę przy dużo tego było bo skoczyłam na 130 po 15 min powtórzyłam i było 126 chyba grzech będzie mi odpuszczony Czuję ogromną ulgę że zaczęłam rozumieć i poniekąd w końcu czuć o co w tym wszystkim chodzi. Bez takich wątków błądziłabym w niewiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: cukrzyca ciążowa + insulina 30.05.08, 19:26 witaj Dagra zgadzam się z kasią całkowicie. Ja jednak wyciskam krew z reguły za każdym razem. Z tych wątkowych dziewczyn tylko ja jeszcze nie urodziłam i trochę to potrwa. Jesteśmy w zbliżonym okresie ciąży, bo ja jestem w 28 tyg. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagra Re: cukrzyca ciążowa + insulina 31.05.08, 09:49 wrr tyle się napisałam i klops wylogowało przy zapisie ... Beatriki faktycznie bedziemy razem na tym placu boju. U mnie tragiczna sytuacja z szyją i oby wyleżeć do końca lipca potem powoli wstaję i niech się dzieje co chce. Może coś mi podopwicie z moimi śniadaniowymi cukrami. Na czczo mam zwykle 88-96 (o 22 biore 3j insuliny) pomiar 7 rano. Dziś wstałam wcześniej pomiar 6 30 , 93 ale przysnełam na śniadanie o 8 rano miałam 77. śniadania pół godz później (2 kromki razowca masło wędlina drobiowa pomidor) pomiar 134. Zwykle coś koło 120 Drugi posiłek jem o 10. Kromka razowca z jajecznicą lub z owocem. I jest najczęściej koło 105. Zauważyłam że muszę mieć między posiłkami nie dłużej niż 2,5 godz. Nie wiem w którym kierunku iść z tymi śniadaniami jeść więcej mniej a może wcześniej ? Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 31.05.08, 11:48 dagra na czczo nie powinnaś przekraczać 90. Nie bój się dołożyć sobie jednostki. Jak dołożysz to być może cukry po 1 śniadaniu będą niższe bo ta nocna insulina wpływa również na cukry w ciągu dnia gdyż jest długo działająca. Natomiast by mieć cukier po śniadaniu w normie to po wstrzyknięciu insuliny odczekaj 40 minut. No chyba, że masz tylko insulinę nocną a dziennej nie? Ja nie jestem za "obcinaniem" posiłków. Takim sposobem "okrada" się dziecko z jedzenia a tego nie wolno robić. Osobiście wolałabym brać też insulinę dzienną i jeść prawie normalnie pod względem wielkości posiłku. Możesz 1 śniadanie podzielić i jego część dołożyć do 2 śniadania. Może wtedy oba będą w normie. Jeśli nie będziesz sobie jednak dawała rady z cukrami dziennymi to poproś o insulinę na dzień. To na prawdę nic strasznego. Ja ryczałam okropnie jak kazali mi się kłuć tyle razy ale potem byłam szczęśliwa bo bez insuliny katowałabym siebie i dziecko. Buziaki słodziaki Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Kassia 31.05.08, 11:55 Witaj, powiedz mi, jak twje cukry po porodzie?? Mierzysz nadal?? Wszystie sa dobre? bo ja mam lekki kłopot, może nawet trochę cięższy, niz lekki - na czczo cukry dobre, po śniadaniu świetne - moge zjeść duuuużo, po obiedzie tez dobry - czasem w poblizu górnej granicy normy, ale jednak normy, po lodach, ciasteczkach dobry, za to po kolacji....armagedon! Nawet do ponad 200 potrafi skoczyć! Wiem, że moge pokombinowac z jedzeniem i opanowac to, ale w ciągu dnia starac sie o to nie muszę jakos serdecznie. Niepokoje sie tym wieczornym cukrem....Wczoraj zjadłam kilka sucharków, kubek kakao z miodem i cukier 106, potem zjadłam drugi raz - kanapke z serkiem topionym, trzy sucharki z masłem i dżemem i cukier 130 - zatem górna granica normy prawie, na zdrowego człowieka nawet troce za dużo, ale lepsze to, niż 200. Acha - ale wczoraj prasowałam, to wtedy cukier zazwyczaj niższy jest. Tak czy siak - problem mam Minie?? Nie minie??? Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Kassia 31.05.08, 13:01 Aniu, ale mówili, że mamy czas do 6ciu tygodni! Nie martw się proszę i czekaj cierpliwie. Jak po 6ciu tygodniach nadal tak będzie to wtedy idź do Poradni. Ja Cię chyba nie pocieszę. Moje cukry po 2h po obojętnie czym są na poziomie 80. Mam nawet chyba niedocukrzenia i muszę często coś przegryźć. Mały ze mnie tyle spija, że kalorii dużo i szybko tracę. W szpitalu już w trzeciej dobie miałam tak niskie. A jadłam chleb z dżemem, kaszkę na mleku jadłam, owsiankę itd. No ale ja jestem stale na diecie bo karmię piersią. ZObaczymy co będzie dalej. Ale raczej wątpię żebym miała wyższe wyniki. Pisz jak będą dalej Twoje cukry wyglądały. Trzymam kciuki aby były w porządku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dagra Re: Kassia 31.05.08, 15:08 Moje genialne diabetolog ustaliły : szpitalna norma na czczo 95 po godz 140 w poradni to wogóle nie zaszczyciła mnie rozmową w temacie i wysłała do dietetyczki w ciagu całego dnia oscyluję między 105-120 na czczo 88-95 tylko po śniadaniu czasem wyskoczy mi te 135 Biore insulinę tylko na noc tą co działa niby długo ale tylko 3j Zrobię chyba eksperyment z czterema Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Kassia 01.06.08, 11:23 Tylko do sześciu tygodni???? Ja znam opcję, że do 3 miesięcy. Między 3 a 6 miesiącem mam się stawić w poradni na badaniach z glukozą. Ja wiem, że mam czas. Do poradni na razie nie pójdę, bo w ciągu dnia mam cukry dobre, choćbym nie wiem co zjadła - znaczy nie próbowałam wszystkiego, bo tez karmię piersią, ale co nieco próbowałam - dżem też. Tylko wieczorem musze sie ograniczac. Jestem w stanie zjeść wieczorem tak - nie głodząc się - żeby cukier był dobry. Tylko ja własnie próbuje jesc do woli i co chce. I skutki opłakane. Wczoraj byliśmy z wizytą u znajomych i pozwoliłam sobie na dwa ciastka - fakt, podbijające cukier mocno w moim przypadku - i kilka kanapek na gorąco obficie wypełnionych różnościami - cukier 183... Jeszcze kawa z mlekiem była. Ech Ale najbardziej zadziwiające jest, że akurat wieczorny cukier tak skacze, jak ja zawsze problem rano mialam największy... do śniadania brałam 40 jednostek, na kolacje 26 jednostek, przy czym druga kolacja bez insuliny juz - i mogłam akurat wtedy zjesc najwiecej...teraz wszystko sie poodwracało. Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Kassia 01.06.08, 11:41 Aniu, może mi się coś popierniczyło ... może rzeczywiście do 6ciu miesięcy przechodzi. Ja jem jeszcze bardziej dietetycznie niż podczas cukrzycy żeby małemu oszczędzić kolek. Cukru prawie w ogóle nie jadam, ani nic z cukrem bo się odzwyczaiłam i głupie ciastko jest dla mnie za słodkie i mnie mdli Ale w szpitalu się nie szczypałam i jadłam wszystko i cukry były niziutkie. Nic się nie bój. Ty miałaś dużo jednostek i teraz dłużej Ci będzie pewnie przechodziło. Ja miałam na cały dzień raptem 31j przy samym końcu. Wszystko będzie dobrze, zobaczysz!!! Na razie sobie tym głowy nie zawracaj ale też nie zjadaj wszystkiego jak leci. Pozwól organizmowi się powoli przestawiać. Buziaki Ci ślę i ściskam mocno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Kassia 01.06.08, 11:43 no i jeszcze raz popierniczyłam) do 3 miesięcy oczywiście - tak jak napisałaś - a nie do 6ciu))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Kassia 01.06.08, 12:17 Acha, zapomniałam dodać, że nie odstawiałam insuliny w sposób zalecany przez dr K. Lekarz pilnujący mojej cukrzycy w czasie porodu zadecydował, że odstawiamy insulinę. Pierwsza doba i wiekszosc drugiej byłam tylko na kroplowkach, wtedy głównie załaczano glukozę, bo cukier leeeeciał. Kontrola glikemii co cztery godziny - jak było zaraz po glukozie, to bywało 140 i pare. Potem po posiłkach, do których juz nie dawałam insuliny, miałam tez 140 i pare, ale z dnia na dzień coraz mniej. Dopiero po powrocie do domu okazały się wieczorne skoki, ale jak mówie - przy rozsądniejszym jedzeniu do opanowania. Moge i dżem i miód, tylko musze uważać na pieczywo i płatki - w rozsądnych ilościach. Oby przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Kassia 02.06.08, 15:35 Aniael ja tez miałm kiepskie cukry (teraz nawet nie mam czasu zmierzyć) w szpitalu, skakało mi do 150 a czasem więcej i też głownie wieczorem. Teraz nie mierzę, bo nigdy nie pamietam, zeby po dwóch godzinach zmierzyc, bo w tym czasie albo musze karmić, przewijać, albo się zapomne i zjem coś po drodze i bedzie niemiarodjany wynik. Liczę, ze to badanie obciązenia glukozą wyjdzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Kassia 03.06.08, 10:28 O, fajnie Cie widzieć Wiesz, ja tez nie zawsze punktualnie mierzę po dwóch godzinach, bo czasem zapomnę, czaseem własnie karmie, albo przewijam, itp, zdarza sie tez cos zjeśc lub wypić w miedzyczasie, ale wychodze z założenia, że jak ma buc dobry to bedzie niezaleznie od tego co i kiedy zjem lub wypije, zwłaszcza, że teraz cukier sie wolniej wchlania, wiec jak cos zjem pół godziny przed pomiarem, to nie musi wpływac na wynik i nie powinno u zdrowego człowieka. Ale staram sie przestrzegac tych dwóch godzin, aczkolwiek zdarza sie wypic słodka herbate w miedzyczasie, lub kawe. No to oby nam sie wyrównało Gratulacje, jak sie mały chowa?? I jak wrazenia ze szpitala?? Rodziłas na Siemiradzkiego, z tego co pamietam, tak?? Kassia, a jak Twoje wrażenia z rydygiera?? Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Kassia 04.06.08, 07:34 To ja chyba jestem nieodpowiedzialna, ale mniej się stresuję tym cukrem no nic kupie nową baterię do glukometra i spróbuje trochę pomierzyć, zobaczymy. Rodziłam w Narutowiczu i jestem naprawdę zadowolona, mój lekarz przez ostatnie dni monitorował wielkość Krzysia i podjął decyzję o cesarce. Ja leżałam na septyce z powodu jakiś krost u dziecka, wiec nie miałam wyremontowanej sali, ale mi to nie przeszkadzało, bo tam była jedna położna na maks 5 łózek, a przez dwie pierwsze doby własciwie tylko dla mnie I jestem bardzo zadowolona z opieki nad dzieckiem, mają tam naprawdę świetną neonatologię, ale na cukrzycy nie zna sie nikt Znaczy może oprócz anestezjologa, który mnie pytał o cukry i dawkował mi insulinę po operacji. Położne miały zapisywac jaki mam cukier, ale mogłam im podac każdy wynik, a one nie wiedziały czy to dobrze czy źle Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: Kassia 04.06.08, 09:29 Hmmm Przyznam, że zazdroszczę Wam tego, że macie to już za sobą. u mnie od dwóch dni poranne cukry dobre, udało się, zobaczymy na jak długo. Byłam w poniedziałek na patologii ciąży - porażka. Oni mają na wszystko czas, tylko nie na to co trzeba. Wysiedziałam się od 10tej do 14tej. Zaczęli przyjmować od 12tej. I co zrobili, taśmowe traktowanie pacjenta!!! Nic nie chcieli powiedzieć. Popędzali mnie, usg odwalili...........ech, bo Pani dr M. musiała koniecznie wyjść o 14tej! A gdzie do końca tej mojej ciąży.........to dopiero 28 tydz. i 3 dz. Jestem tak popuchnięta, że chodzę ledwo co... Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Kassia 04.06.08, 11:43 Spokojnie Beatka, 28 tc, to juz duzo Zleci piernikiem, sama zobaczysz W domu jednak czas szybko leci, bo złowiek ma tyyyyyle do zrobienia/załatwienia i zawsze czasu braknie Popuchnięcia współczuje, znam doskonale ten ból..., będzie chyba gorzej, bo zapowiada się upalnie niestety... Wypozywaj z nogami do góry, spróbuj spac z czymś podłozlonym pod nogi - poduszką np, powinno troche ulzyć. urcze, a ja co pare dni walczę z zastojami Po pierwszej ciąże nie wiedziałam co to zastój, co to nawał... teraz mnie to trapi co kilkaq dni Juz raz brałam antybiotyk, bo zrobił sie stan zapalny Połozna na wizycie patronazowej zdzialala cuda - grunt do dobra połozna, zrobi więcej niz pediatra i ginekolog, miałam super babkę Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Kassia 04.06.08, 11:38 Wieszs, ja mierze z ciekawości, nie z przymusu. I to w ciągu dnia juz nie mierze - ot tak, raz na pare dni najwyżej, ale po kolacji codziennie, bo tu mam problem. Wczoraj miałam akurat dobry cukier, pomimo mega obżarstwa, ale co bedzie dalej - zobaczymy. Co do cukrzycy w szpitalu, to ja na Ujastku miałam to samo Cukier interesował tylko anestozjologa, ale insuliny mi juz nie podawał, bo nie było trzeba. Połozne zapisywały wyniki podawane przeze mnie, nikt tego nie sprawdzał. Chodziły z kalkulatorem i przeliczały mg% na mmole W normach mg% sie nie orientowały zupełnie Ale jestem zadowolona Widze różnice w opiece w spitalu zprzed lat, teraz troszke na minus w porównaniu z przed 5 lat, ale neonatologia na plus. Wtedy było bardziej kameralnie, teraz niestety hurt i masówka, ale i tak nie narzekamNo ja po prostu lubie ten szpital, w końcu dwoje dzieci tam urodziłam Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Od kiedy bierzecie insulinę? 04.06.08, 09:39 Kobietki, pomocy! Mam stwierdzoną cukrzycę ciążową po teście 75 (po 1h 184, po 2h 168). Zalecono mi przejść na dietę + mierzyć cukier. Przez jakiś czas było ok, teraz zaczęły mi cukry wariować - podwyższone na czczo, nie mogę jeść w ogóle chleba, bo skacze, wczoraj to nawet po obiedzie jaki wcześniej jadłam bez problemu mi skoczył. I tak się zastanawiam - w którym momencie należy podjąć decyzję o włączeniu insuliny? Czy i jak długo obcinać dietę???? Czy te upały mogą mieć wpływ na reakcje naszego organizmu na cukier? Dodam, że na tej diecie wciąż chudnę - miałam już 72kg, dziś 68,4kg. Wiem, wiem, że muszę się udać do poradni, ale dziś nie mogę i tak mnie nurtują te pytania - pomożecie??? Pozdrawiam! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Od kiedy bierzecie insulinę? 04.06.08, 11:51 Pomożemy! Tak serio - powiedz skąd jestes i jakie masz normy? jak wysokie mas cukry? No i który to tydzień tc? Po pierwsze - nie wolno w ciązy chudnąć, ani obcinac diety - Boże broń! Musisz jeść, jak trzeba - chleb, ziemniaki też, ale możesz podzielic na mniejsze porcje i jeść częściej. Jesli to nie pomoże, musisz udac się do poradni i niestety trzeba wziąc insulinę. Skoki cukru, to niestety nie wynik upałów, tylko tego, że dzidziuś rosnie, im ciąższa wyższa, tym zapotrzebowanie na insuline większe. Zreszta jesli cukier na czczo masz podwyższony, to i tak będziesz musiała iść po insulinę. Ja insuline brałam w pierwszej ciąży od 24 tc, w drugiej od 6 tc. Da sie przeżyc, ale nie wolno sie głodzic, ani życ ze skokami cukru, bo to szkodzi dziecku, nie Tobie - radze udac sie do poradni jak najszyciej. No i zagladaj do nas, razem łatwiej znieść niedolę przy wzajemnym wsparciu Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Re: Od kiedy bierzecie insulinę? 04.06.08, 13:00 Jestem z Poznania, cukry na czczo ostatnio miałam: 104, 89, 96. A wcześniej to raczej niedocukrzenie, bo poniżej 60. Stąd pomysł z tą pogodą Ale może masz rację - wczoraj skończyłam 32 tc, a wiem, że w tym terminie też robią obciążenie, jak 50g wychodzi źle a 75 dobrze. Więc coś w tym 32 tygodniu może być. A z tą dietą to właśnie tak kombinuję - byłam w poradni, skierowali mnie do położnej, która dała wytyczne do diety, ale jak się jej trzymam to właśnie od 2-3 dni mam takie szalejące te cukry. Jem często, w zasadzie co 2h, tak jak mi kazali mierzyć cukier (no właśnie, czasami mierzę też po 1h i bywa tak, że po 1h jest za wysoki a po 2 dobry, i sama nie wiem, co o tym sądzić). Dziś po porannym 96 zjadłam śniadanie: kromka żytniego chrupkiego z białym serem, 2 plasterki wędliny, warzywka, kawa zbożowa i po 1h miałam 122 (a głodna byłam jak smok). Teraz 10 truskawek, szklanka kefiru i zobaczymy. Najbardziej mnie martwi właśnie ten chleb - wcześniej jadłam po 2 kromki na śniadanie i kolację i było ok, ostatnio jak zjadłam na kolację 1,5 kromki to po 2h miałam 145(!), następnego wieczora po 1 kromce po 1h miałam 156, po 2h 108. Częściej niż co 2h nie kazali mi jeść, więc naprawdę głupieję od tego wszystkiego - a czasu na myślenie nie mam za dużo z niespełna 3-letnią córcią w domu. Dzięki za słowa otuchy, chyba jutro jednak udam się do poradni, dziś jeszcze wieczorkiem zrobię telefon do gina - chociaż on akurat jest zwolennikiem cięcia diety, a ja nie za bardzo (szczególnie jak widzę spadającą wagę). Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Od kiedy bierzecie insulinę? 05.06.08, 09:58 Annarut - jedna uwaga - w ciąży mierzy się cukier zawsze_po godzinie! Nie po dwóch! po dwóch godzinach mierzą diabetycy, ale nie w ciązy! To ważne - w ciązy jest zjawisko tzw przyspieszonego głodowania - cukier sie szyciej wchłania, po godzinie zazwyczaj jest najwyższy (wyjatek - tłuste, cięzkostrawne rzeczy, np pierogi paczki, pizza - cukier lubi być wyższy po dwóch godzinach, normalnie najwyższy jest po godzinie). Po dwóch na ogół jest dobry w ciaży. Juz było kilka osób, chyba własnie z Poznania, które mierzyły cukier po dwóch godzinach, za nasza namowa dopytywały jeszcze raz w poradni o czas mierzenia cukru i sie okazywalo, że jednak po godzinie maja mierzyć. Ja nie wiem, z czego u Was wynikaja te nieporozumienia, ale dopytaj dokładnie jeszcze raz - jestes w ciąży i kiedy masz mierzyć cukier. Do szpitala moim zdaniem iśc nie musisz, ale rozwazylabym te insuline. Chudnąć w ciązy nie powinno się zdecydowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Re: Od kiedy bierzecie insulinę? 04.06.08, 13:02 Aha, jeszcze pytanko - a co to jest ten profil dobowy? jak długo jest się w szpitalu? trzeba go robić? chciałabym tego pobytu uniknąć, właśnie ze względu na córeczkę i kłopotliwe załatwianie opieki dla niej, ale jak trzeba będzie... Naprawdę chcę urodzić zdrowe drugie dzieciątko... Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: Od kiedy bierzecie insulinę? 04.06.08, 15:34 annarut przeczytaj sobie poniżej niektóre moje posty. pisalam tam o diecie i o insulinie innej dziewczynie. Tak jak pisz aniael nie można obcinać posiłków! Chleb musisz jeść bo na nim rośnie bobas. Potrzebuje węglowodanów. Nie łącz nabiału z chlebem! Po kanapce z serem białym będziesz miała skoki. Tak samo makaron plus ser bo to są dwa węglowodany a ich się nie łączy. Organizm nie może sobie poradzić z takim nawałem węglowodanów. I wiesz ... ja bym na Twoim miejscu już brała insulinę. To nic strasznego a będziesz spokojniejsza. Nie będziesz głodzić siebie i dziecka. To jest ważne aby utrzymać cukry w normie bo inaczej dochodzi do przerostów narządów u dzieci. Nie tylko dzieci są za małe albo za duże ale cierpią też ich narządy. Ja z moim synem muszę jeździć do kardiologa z tego powodu Bardzo dbałam o dietę! Robiłam wszystko aby prawidłowo się odżywiać i cukry były ok (brałam insulinę). A tu nic nie jest zagwarantowane. Mały ma powiększony mięsień sercowy i dwa małe ubytki (ubytki nie od cukrzycy). Pani kardiolog powiedziała, że powiekszony mięsień to standard u dzieci matek chorych na cukrzycę ciężarnych. Gdyby mały nie miał szmerów nad serduszkiem (na neonatologii w drugiej dobie je usłyszeli) to nie zrobilibyśmy echa serduszka i o niczym byśmy pojęcia nie mieli Dlatego cukry i dieta są ogromnie ważne!!! Można maluchowi bardzo zaszkodzić jeśli się tego nie weźmie na poważnie. Krzywa cukrowa to po prostu cukry z całego dnia. Ja nie musiała iść po to do szpitala i nikt na siłę Cię tam nie wysle. Idź po insulinę i będziesz już żyła spokojniej. A na prawdę niedużo Ci zostało więc długo kłuć się nie będziesz Odpowiedz Link Zgłoś
dagra Re: Od kiedy bierzecie insulinę? 05.06.08, 08:24 Witaj Annarut Ja tak szybciutko bo dziś szykuję się na posiew i na 14 do lekarza. U mnie też skoki były jak na trampolinie a;e jak czytam jak jesz to zrobiłam oczy. U mnie truskawki z pół łyżeczki jogurtu to już kosmos !!! Napiszę Ci moją rozpiskę w miarę czasu. podstawa jem co dwie 2,5 godz (dłuższe przerwy mi wszystko rozwalają) cukier mierzę po godz nabiał nigdy nie łącz z owocami wogóle nabiał lepiej jeść po południu gdy organizm lepiej radzi sobie z trawieniem cukrów mlekowych. Pamiętaj że cukry rozkładają się wolniej w towarzystwie tłuszczu nigdy nie rezygnuj np z masła na kanapce czy łyżeczki oliwy do sałatki do obiadu jeśli na talerzu jest np młody ziemniaczek.Uważaj na chleb razowy te w masowej produkcji razowce są często słodzone karmelem. Ja po prawdziwego razowca jeżdże 10 km ale jak on smakuje i pachnie. Pamiętaj wszystkie konserwanty podnoszą cukier. To tyle z własnej praktyki a teraz ci napiszę jak ja funkcjonuję 7 pomiar na czczo 7.30 śniadanie gruba kromka razowca masło mięsako (pieczona w rękawie szyneczka, schabik, chuda karkówka) dużo mokrego pomidor czy ogórek często rano kiszony (kiszonki dobrze robią na niski cukier) 10.0 kanapka z jajecznicą owoc ( grejpfrut truskawki ) to mój ulubiony zestaw, lub gotowane warzywka np fasolka z sadzonym jajkiem, czasem kolejna kanapka jak wyżej truskawek niecała miseczka 12.0 najczęściej zupa na skrzydełkach ( nie jem gotowanych warzyw )ogókowa, szczawiowa, szpinakowa, pieczarkowa z jednym zimniaczkiem (koniecznie młodym gdyż stare=skrobia=dużo węglowodanów) obgryzam gotowane skrzydełko oczywiście bez skórki, często idzie deserek owoc krakersik, pasek grzkiej czekolady 14.30 obiad podstawa surówki moje przeboje to piers z grilla, indyk gotowany plus warzywa duszone na patelni ( wrzucam cukinie pieczrki , paprykę, sparzonego bez skórki pomidora i wychodzi boskie leczo) ryba ( dorsz) w folii -kładę filet skrpiam cytryną obładam warzywkami zawijam szczelnie i pycha, gulasz sojowy, do tego kasza lub jeden młody ziemniaczek, makaron pełnoziarnisty ale nie za dużo plus np sos z tuńczyka (tuńczyk na ptelnię sparzasz pomidory i dusisz) a wczoraj się chwalę że pochłonęłam dwa gołąbkiw wersji light (gotowane na wodzie) cdn Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Re: Od kiedy bierzecie insulinę? 05.06.08, 15:46 Dzięki dziewczyny za wszystkie rady! Właśnie wróciłam z poradni i po raz kolejny mi powiedzieli, że mam mierzyć na czczo i po 2h po posiłkach. Diabetolog ponadto ochraniła mnie, że jem za późno, do 13 mam zjadać obiad, kolację o 18 (teraz obiad 15, kolacja 20). Poza tym kiwała głową i mówiła, że za dużo jem - choć ja mam kompletnie inne odczucia i ciągły głód. Kazała w zasadzie zrezygnować z chleba, o łączeniu nabiału z owocami nic nie wspominała. Mam się zastosować do jej reguł i wrócić we wtorek - jeśli nadal będą skoki to włączy mi insulinę. Z tymi porami posiłków to się nawet zgadzam, gorzej mi się zgodzić z tym, ile mam jeść (bazuje to na wymiennikach węglowodanowych, jem ok 15-16 dziennie). Chudnięcie zbagatelizowała (tak jak wszyscy inni lekarze, z którymi miałam do czynienia). Aha, kazała jeszcze mierzyć cukier o 23 i 3 w nocy. Wiecie co? Głupieję? I komu wierzyć? Kogo słuchać? Zrobiłam jeszcze badanie moczu, wyniki jutro, w poniedziałek będę na wizycie u gina, zobaczymy jak się miewa Maluszek, do wtorku jakoś przeżyję. Muszę się bardziej przyłożyć do tych pór posiłków (nie będzie to łatwe z moją kochaną córunią...) Jestem zdziwiona, bo Wy piszecie o innym podejściu i innych zasadach - chyba po prostu muszę wytrenować na sobie... Jeszcze raz wielkie dzięki za rady, odezwę się na pewno!!! Aha, i jeszcze pytanie o jajka - jak czesto jecie? bo w moich materiałach żółtko jajek jest w ogóle zakazane... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dagra Re: Od kiedy bierzecie insulinę? 05.06.08, 18:16 wiesz co ta twoja diabetolog jeszcze ... od tych z którymi ja miałam styczność. Już to mi się nie podoba że mierzysz dwie godz po. To jest podejście do cukrzyków a nie ciężarnych. O zgrozo co to ma znaczyć że jesz za późno jeśli jesz co dwie godz mam rozumieć że masz zakończyć posiłek na 18 ??? ja po obiedzie jem o 17.00 owoce, twarożek , lub kanapkę o 19.30 kolację kanapka razowca plus dodatek o 22 biorę insulinę ( ale są to symboliczne 3,4 jedn)i znów kanapka też mierzyłam w nocy cukry ponieważ miałam stały poziom w nocy i o 7 rano dochodziły do 100 dostałam małą dawkę. W dzień wszystko normowałam dietą. Tym chlebem mnie przeraziłaś. Dla mnie razowiec to podstawa dla mojego dzidziusia. Węglowodany z razowca wchłaniają się stosunkowo wolno dzięki czemu stężenie glukozy jest najwolniejsze i do tego błonnik który zmniejsza ilość wchłanianego w jelitach cukru. Co w takim razie jeść wg tej pani. Czy ja czegoś nie rozumiem??? Na początku nawet truskawki zagryzałam kawałkiem chleba właśnie ze względu na ten błonnik. Tym chudnięciem aż się tak nie martw. Dziecko i tak wyciągnie z ciebie co potrzebuje. A na diecie bez cukrów i węglowodanych to sztuka przytyć. Ja aktualnie jestem na zero. Tylko się nie głodź. No cóż muszę się pochwalić że dietkę doszlifowałam do perfekcji Cukry mam wzorcowe. Na czczo 85-90 w dzień koło 100 do 110 Musiałam poprzestać na kromce na pierwsze śniadanie. A właściwie kromie bo mój chlebek jest sporawy I w końcu czuję że żyję (tzn nie czuję że się głodzę) Byłam dziś u lekarza ze mną tragicznie. Mam już 1-2 cm rozwarcia widać pęcherz mała ma dopiero 1100g Jeszcze z tydz w domku i pewnie pójdę dla bezpieczeństwa do szpitala bo się łobuziak na dodatek odwróciła tyłkiem w dół. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Od kiedy bierzecie insulinę? 06.06.08, 10:09 Annarut....co to jest za diabetolog???? Chyba nie od ciężarnych?? Chodzisz do kliniki?? Jesli masz mozliwość, zmień diabetologa, bo uwierz - w całej Polsce kobiety w ciąży mierzą cukier godzine po posiłku, nawet te, które choruja na cukrzyce typu pierwszego od lat - poza ciążą mierzą dwie godziny po posiłku, w ciązy mierzą godzine po, bo tak sie mierzy - po prostu. Pomyslem z odstawieniem chleba jestem zaniepokojona. Akurat tu jestem w stanie uwierzyć, że lekarze maja różne zdania i bagatelizuja chudnięcie kobiety w ciąży, ale w Krakowie w klinice uniwersyteckiej na wage kobiet w ciązy zwraca się bacznie uwage. Ja nie chudłam, ale wystarczyło, że nie przybrałam przez miesiąc i zwiększono mi dietę z 1800 kcal do 2000 kcal. No ale Kraków znany jest z bardzo restrykcyjnych reguł traktowania pacjentek w ciązy, działaja bardzo zachowawczo dla bezpieczeństwa dzidziusia - stąd niższe normy (w całej Polsce dla kobiet w ciązy do 130-140, w Krakowie w ciąży do 120, bo taka jest norma dla zdrowego człowieka), pilnowanie acetonu w moczu (Poznań i śląsk nie zwracaja uwagi na aceton w moczu u kobiet z cukrzyca ciężarnych, w Krakowie bardzo sie tego piluje, w innych ośrodkach diabetologicznych w Polsce również - nie udowodniono, że aceton izolowany{bez cukru} w moczu szkodzi dzidziusiowi, ale nie udowodniono tez, że nie szkodzi, stąd w Krakowie wychodzi się z założenia, że lepiej go nie miec, jakby nie było, to forma kwasicy jest), no i inne pomniejsze róznice - w traktowaniu diety np. Sporo czytałam, przeglądałam publikcje róznych ośrodków, wiele sie tematem interesowałam. Nigdzie jednak nie zetknełam sie z tym, że ciężarna ma mierzyć cukier po dwóch godzinach. Co do jajek - ja jadłam całe. Po jajkach cukier mi nie skakał, czego nie moge powiedzieć np o białym serze. A- jeszcze pory posiłków. Godziny podane przez diabetologa nie są głupie, wtedy insulina się fizjologicznie produkuje i tak najlepiej dla cukrzyka jest zjeść, niemniej jednak dorzuciłabym druga kolacje koło 22.00. Ostatni posilek w ciązy powinno sie zjeśc jak najpóźniej, w szpitalu dostawałysmy druga kolację o 22.00. Jak ona zamierza nie doprowadzac do acetonu w moczu każąc ci jeść ostatni posiłek o 18tej???Że nie wspomnę o porannym cukrze - może być za niski, lub za wysoki, jesli dojdzie do spadku cukru i wątroba wyrzuci glukagon. A tak na marginesie - ja jadłam cała ciążę o takich godzinach, jak ty, lekarze wiedzieli o tym. Wazniejsze było, by zachowac odstepy miedzy posiłkami odpowiednie, niż sztywno przestrzegac tych godzin książkowych. No i zawsze pytali, czy nie chodze głodna. Ciąża to nie czas na odchudzanie. Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Re: Od kiedy bierzecie insulinę? 06.06.08, 11:28 Nie załamujcie mnie, takich konowałów tu mamy?????????????? Jest to poradnia diabetologiczna w najlepszym w poznaniu szpitalu ginekologiczno-położniczym akademii medycznej!!!!!!!!! Jestem przerażona, że te zalecenia tak bardzo się różnią od siebie, dziś odbiorę wyniki moczu, zobaczę jak z tym acetonem - a od czego to cholerstwo jest i jak to się likwiduje? O 18 mam jeść kolację, ale zalecili jeszcze posiłek przed snem koło 21, potem pomiary o 23 i 3 rano. Bo mi ten cukier skacze przede wszystkim wieczorem i rano - może dlatego tak to poprzesuwali. Ja generalnie jestem nocnym markiem, śniadanie o 10 kolacja o 23 to dla mnie norma , dziś próbuję się dostosować do tych nowych godzin. Wczoraj jadłam: obiad 14:30 (dopiero wróciłam z tej poradni), podwieczorek 16:30, kolacja 18:30, 21 przekąska. Cukier o 23: 116, 3 rano: 91, 7:30 rano: 95. Hmmmmmmmmmmmmmmmm Po weekendzie przycisnę i mojego gina i tego diabetologa odnośnie tych spraw: kiedy mierzyć, co z acetonem, co z normami. Zobaczę, jak się będą tłumaczyć... No i przede wszystkim będę wiedzieć, jak się Maluszek miewa - jaki duży, jak serduszko itp. Poszukam też jakiejś innej poradni, ale obawiam się, że poglądy będą tu w Poznaniu mieli właśnie z tego szpitala, do którego chodzę. Jeszcze raz wielkie dzięki za dzielenie się wiedzą i doświadczeniem!!! Trzymajcie się wszystkie 2w1, a młodym mamuśkom jak najwięcej snu życzę i zdrowych bobasków! Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Od kiedy bierzecie insulinę? 06.06.08, 13:33 Annarut, ale tu było kilka mam z Poznania, i własnie z twojej poradni - z tego wynika. I były nieścisłości, ale w koncu okazywalo się, że mają jednak po godzinie mierzyc, nie po dwóch. Nie jestem pewna czy w tym akurat wątku, ale wrzyc w wyszukiwarke cukrzyca ciężarnych - powinno wyświetlic posty poznanianek. Co do acetonu - Poznań się tym raczej nie przejmuje. Ale zwalczyc można banalnie - jabłko, lub pół szklanki soku spróbuj. Ale najpierw kup paski ketodiastik w aptece - na recepte taniej. Bada sie w strumieniu porannego moczu i tester wykazuje zawartośc acetonu. W Krakowie tłumacza to tak, że jakl jest aceton, to dzidzius głoduje. bardzo tutaj tego pilnują, w Poznaniu z tego co wiem - nie. Pomiary o 23 i 3 mozna robić - w szpitalu chorób metabolicznych tak własnie mierza cukier pacjentom. Ale ja w domu w nocy nie mierzyłam. Normy poznań ma albo do 130 albo do 140 - nie pamietam dokladnie. jednak 120 jest najbadziej fizjologiczny - jak pisałam wczesniej. Skoro jestes w najlepszej poradni w poznaniu to jej sie trzymaj, ale nie popuszczaj w kwestii pory mierzenia - spróbuj do innego diabetologa uderzyc. Niemozliwe, żeby w klinice w Poznaniu kazali ciężarnym mierzyc po dwóch godzinach. To sie z celem mija. gdyby tak bylo, nie musiałabym brac insuliny w ciązy. A sama widzę, że teraz po ciązy cukry rosna najbardziej po dwóch godzinach. W ciązy rosły po godzinie - a o to chodzi własnie, żeby uchwycić najwyższe. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Od kiedy bierzecie insulinę? 06.06.08, 13:55 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=72041810&v=2&s=0 To watek, w kótrym wlasnie dziewczyna uścislała pory mierzenia cukru, jednak nie pisze, że jest z Poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Dziewczyny kochane 06.06.08, 18:39 Przeczytalam Wasz watek i odwazylam sie napisac. Jestem teraz w 9 tyg. Pierwsza ciaza bez zadnych problemow cukrowych. Teraz w pierwszym badaniu wyszlo mi 107 (norma w mojej laborce 85-105). Gina to zaniepokoilao i kazal mi zrobic potrojny test obiazeniowy. Chyba zaczynam sie bac Odpowiedz Link Zgłoś
dagra Re: Dziewczyny kochane 06.06.08, 20:14 Z nudów w szpitalu jak i w celach poznawczych często mierzyłam po 2 godz dla sprawdzenia wyniku szczególnie gdy zjadłam coś z długo rozkładalnych cukrów. Wynik doświadczenia cukry po godz zawsze wyższe niż po dwóch. Bonnie rób te wyniki rób współczuję że chróbsko wychodzi tak wcześnie. A ja dziś zaszalałam i do obiadu pochłonęłam kawałek ciasta jogurtowego mniam i cukry 122 Jakie to super uczucie w końcu panować nad tą dietą Zarządziłam dziś wielkie pranie wyprawki. Płaczę i pakuję się do szpitala. Trzymajcie się cukiereczki Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Dziewczyny kochane 06.06.08, 22:11 Nie musi to jeszcze o niczym świadczyć - może masz jakąś infekcję? Spokój przede wszystkim, zobaczysz co wyjdzie po obciążeniu glukozą. Odpowiedz Link Zgłoś
wuzetka4 Re: Dziewczyny kochane 07.06.08, 13:51 Dziewczyny jestem w 26 tyg. ciązy ,wczoraj byłam na wizycie , gin z moczu stwierdził obecnośc glukozy (157) i podejrzewa u mnie cukrzycę,choć każe mi czekać jeszcze 3 tyg. na test obciązenia glukozą ,co on wykaże.Mam pytanie co jest bardziej wiarygodne przy stwierdzeniu cukrzycy ciązowej badanie cukru z moczu czy z krwi. Jestem tym przerażona,od wczoraj nic nie jem słodkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Dziewczyny kochane 07.06.08, 22:43 Wuzetka - nie czekaj trzy tygodnie, zrób obciązenie teraz!! ja w pierwszej ciązy zrobiłam test w 22 tc - ot tak, bez powodu, choc robi się je dopiero po 26 tc. Poszłam na morfologie, mocz, to przy okazji zrobilam cukier. Własnie wtedy w moczu wyszedł mi cukier, a test wykazał wekrwi ponad 200 mg% (12 mmol). Od razu wylądowałam w szpitalu, bo to bardzo wysoki wynik, podaj mój przykład lekazowi, nich natychist wystawi ci skierowanie - toz o dziecko przeciez chodzi! Nie pisz jako o forumce, tylko powiedz że znajoma, bo wiesz - na słowo "forum" lekarz może zareagowac alergicznie. Bardzo sie dziwie twojemu lekarzowi, że każe ci czekac trz tygodnie, skoro podejrzewa cukrzyce - zażądaj badania natychmiast, to naprawde wazne! ZAPRASZAM NA FORUM : PAŹDZIERNIKOWE DZIECIACZKI SUWACZEK Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Acha 07.06.08, 22:53 Zapomniałam napisać, żebys sie nie przerażała jednak za bardzo, bo niewielkie ilości cukru w moczu w czasie ciązy sa dosyć normalne - w ciązy obniża sie próg nerkowy, więc cukier w moczu może sie pojawić przy prawidłowych nawet wartościach cukru we krwi. Jednak skoro juz sie cukier pojawił i lekarz podrzewa cukrzyce, powinas badanie na wszelki wypadek zrobic juz teraz - chocby prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wuzetka4 Re: Acha 08.06.08, 20:23 Dzięki z aniael za wsparcie,skierowanie mam już wypisane,a włąściwie badania robie prywatnie moge iść wcześniej.Zastanawia mnie jednak to ,że lekarz wnioskuje o cukrzycy na podstawie zawartości cukru w moczu a nie kazał mi robić cukru we krwi. Ciekawa jestem aniael jakie miałaś objawy przy tej cukrzycy,ja tylko się szybko męcze,no i dziecko jest trochę wieksze,gin przesunął mi termin porodu o dwa tyg. wczesnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Acha 08.06.08, 20:31 No to jak jest dziecko większe, to już to powinno lekarza skłonić czym prędzej do wyslania Cie na badanie. Tak sie własnie dzieje przy nieleczonej cukrzycy - zagrożenie makrosomią u dziecka - szybko rosnie, jest duże a nie maja czasu dojrzeć narządy wewnetrzne, moga się pojawić problemy z oddychaniem. Moj syn miał problemy z oddychaniem po porodzie, dopiero po stymulacji podął akcję. Idź i zrób to badanie niezwłocznie. lekarz może podejrzewac curzyce na podstawie zawartości cukru w moczu, jesli jest go tam duzo. A dokładnie okesli to badanie krwi. Objawów przy cukrzycy wyraźnych nie ma, tzn przy silnej cukrzycy typu 1 lub 2 sa objawy przy hiperlikemii - np zapach acetonu (zgniłych jabłek) z ust, wzmozone bardzo pragnienie, ospałość, itp. Ale w cukrzycy ciężarnych hiperglikemie nie są az tak wysokie, żeby dawały takie objawy, stąd dopiero po badaniu stwierdza się jej istnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
miceel Re: Acha 09.06.08, 18:05 Dziewczyny jestem przerazona odebralam dzisiaj wyniki moczu i mam obecny cukier(16tc), jutro idę nakrzywa cukrowa.Czy obecnosc cukru w moczu przesadza o cukrzycy ciążowej?Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Acha 09.06.08, 21:15 Nie przesądza. Moje ostatnie dwa posty są na ten temat - w ciąży obniza sie próg nerkowy dla cukru, stąd nawet przy prawidłoych watosciach moze sie on pojawic w moczu w śladowych ilosciach. Jesli jest go dużo, trzeba sie zbadac, dobrze, że idziesz od razu na krzywą, mam nadzieje, że wynik będzie dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: Acha 10.06.08, 14:15 cześć zanim ja zdążę zaglądnąć, to już kilka postów przeleci. Ech. Dagra, to co już jest tak źle? Lekarz kazał ci szykować wyprawkę? Wiecie co, przeraża mnie niekompetencja lekarzy. Od dziś przestaję narzekać na krakowski metabolik, oni przeginają w drugą stronę, ale lepsze to. U mnie znowu skoki cukrów, teraz tak dzień dwa spokój i cukier wywala 160. Jeszcze do tego rozchodzi mi się spojenie łonowe, lekarz kazał dużo leżeć......ale jak tu leżeć przy nadaktywnej czterolatce? Trzymajmy się ciepło i w grupie. Zawsze to raźniej. Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Wieści z Poznania po wizycie... 10.06.08, 15:11 Cześć dziewczyny, byłam wczoraj u gina, a dziś w poradni. Najpierw dobre wieści! Cukry po obcięciu diety się unormowały Wczoraj Maluszek miał 2100g (33 tc), wszystkie parametry ok, lekarz mówi, że jak na cukrzycę to bardzo ładnie, wcale nie jest za duży. Skurcze po zwiększeniu dawki magnezu też mi nieco przehamowały, choć rozwarcie "na opuszek" jest. A teraz te złe: dieta bardzo uboga w węglowodany, bo ewidentnie po chlebie leci mi w górę (Wasa żytnia ok), więc głównie mięsko, nabiał, warzywa i owoce (na szczęście truskawki i czereśnie są ok, więc rozkoszuję się nimi). Ale chyba się przywzyczajam, bo głód coraz rzadziej mi dokucza. A z moich wątpliwości to tak: kazali utrzymać mierzenie po 2h po posiłku, na moje pytania: dlaczego twierdzili, że jeśli nie biorę insuliny to po 1h ma prawo skoczyć (oczywiście w jakichś rozsądnych granicach), ale ważniejsze, żeby się ten cukier długo nie utrzymywał. W moczu mam ciała ketonowe (to chyba ten aceton, o którym pisała aniael?), ale lekarka twierdzi, że przy takich poziomach cukru nie powinien on nas niepokoić, ani źle wpływać na Maluszka. Więcej nie udało mi się wyciągnąć... Rzecz jasna, kontroluję sobie trochę te cukry i po 1h i po 2h, ale chyba coraz lepsza jestem w diecie, bo są w normie. A lekarze twierdzą - nie dać się zwariować, bo najgorzej to robi stres i ciągłe myślenie... A, i jeszcze się dowiedziałam, że cukry najczęściej normalnieją (a przynajmniej przestają się pogarszać) po 35 tc, więc przede mną najgorsze 2-3 tygodnie, jeśli przy tej diecie znowu zdarzy mi się "rozchwianie" cukrów, to trzeba będzie włączyć insulinę. I to tyle mądrości z Poznania! Trzymajmy się i myślmy optymistycznie - od jutra ma być nieco chłodniej... UFFFFF... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
wuzetka4 Re: Wieści z Poznania po wizycie... 10.06.08, 17:46 anarut co jadłaś ,że unormowałaś cukier ,ile go miałaś w moczu? ja mam 156 i już lekarza to niepokoi. Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Re: Wieści z Poznania po wizycie... 11.06.08, 00:03 W moczu była norma, ale rano miałam skoki (100, 105, 96), do tego po posiłkach po 2h potrafiło być >140 (oczywiście nie po każdym). Zrobiłam za poradą lekarza tak: wcześniejsze pory posiłków (śniadanie 8, II śniadanie 10:30, obiad 13, podwieczorek 16, kolacja 18:30, posiłek przed snem 21) - chodzi o to, żeby większość jedzenia zjadać w pierwszej części dnia, ja raczej byłam przyzwyczajona do jedzenia popołudniami i wieczorami (np. obiad 16- 17). Do tego ograniczyłam chleb - jem Wasę żytnią, wafle z brązowego ryżu i teściu zrobił mi własnej roboty chleb orkiszowy, skibeczkę też toleruję. No i podzieliłam obiad na pół: jadłam zawsze zupę + drugie danie, zupy były takie konkretne, zaciągane np. kaszą, ryżem albo z warzywami strączkowymi. Teraz na obiad jem tylko 2 danie, a zupy (które bardzo lubię) na kolację. Cukry poranne < 90, w dzień zdarzył mi się przez 5 dni jeden skok (po 1h miałam 145, po 2h spadło do 100). Oczywiście, trzymam się wszystkich pozostałych reguł diety cukrzycowej, nie pozwalam sobie na żadne łakocie (no dobra, dziś kawałeczek gorzkiej czekolady ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Wieści z Poznania po wizycie... 10.06.08, 18:12 To super, że sa dobre wieści Co do diety - w krakowie nie dopuszczają wogóle mysli o rezygnacji z chleba. Chleb trzeba jeśc w ciązy, no ale tu Śąsk i Poznań odstępują od tego, no ale nie mnie to oceniać. W cukrzycy ciężarnych cukier sie nigdy dłużej nie utrzymuje, jak godzinę przy diecie, a przy insulinie jescze krócej. Poznań jako jedyny ośrodek w Polsce każe zatem mierzyć cukier po dwóch godzinach ciężarnym. Jak dla mnie to bez sensu, bo po normalnym jedzeniu, to i ja po dwóch godzinach miałam dobry. W Krakowie wolno miec do 120 po godzinie. W Poznaniu do 140 zdaje się po dwóch?? To ogromna róznica!! Ciala ketonowe to własnie aceton, prawda. Własnie tu sie ośrodki róznią - Poznań i Śląsk uażają, że aceton nie powinien szkodzić maluchowi, więc mozna go mieć, Kraków i reszta - że nie wiadomo, nie było badań na ten temat, lepiej nie mieć. Szczerze mowiąc, wole to bardziej zachowawcze podejście jednak...walka z acetonem taka znów trudna nie jest, mnie wystarczała szklanka soku przed snem. Co do tego 35 tc, to jest prawda, choc u mnie sie unormowały w okolicy 33 tc, ale bo też mi sie rozwarcie zaczeło robic, a organizm jak sie przygotowuje do porodu, to cukry zwalniają. Pewnie dlatego tez Ci się cukry unormowały - nie będzie xle, ja nie rokuję Ci już skoków do końca ciązy, może sporadyczne co najwyżej Obejdziesz sie bez insuliny racej na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
dagra Re: Wieści z Poznania po wizycie... 10.06.08, 19:00 Wuzetka ja z kolei objawy miałam i to dziwne jak przy niedocukrzeniu. Teraz jak mi cukier skoczy powyżej 140 to glukometru nie potrzebuje bo czuję walenie serca w uszach. W nocy oblewałam się zimnym potem. Samopoczucie miałam fatalne roiło mi się słabo helikoptery przed oczami nie wiedziałam co się dzieje. Myślałam że to może osłabienie bo miałam anemię. Gdy tylko przeszłam na dietę czuję się super. Niestety u mnie nie wesoło. Najgorzej że mała jeszcze na dodatek ułożyła się miednicowo a przy tak małym płodzie gdy odejdą wody częstym przypadkiem jest wypadnięcie pępowiny. Udało mi się jeszcze dostać te 10 dni na pobyt w domu też mam brykającego energicznego czterolatka. Mój ostatni pobyt w szpitalu skończył się nawrotem jąkania (już raz to przerabiałam po wyjeździe taty) i jak tu ma serce nie boleć. Cóż torba spakowana i w poniedziałek ostateczny wyrok.Cieszę się że mimo początków cukrzycy lekarz zarządził nie czekaĆ i dostałam sterydy. pozr Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Re: Wieści z Poznania po wizycie... 10.06.08, 23:56 Aniael, pilnuję się i tak, żeby po 1h było dobrze, mi podali normy do 140 po 1h, do 120 po 2h. I jakoś wyrabiam, wiesz, nawet jakoś organizm już nie sygnalizuje tak głodu jak wcześniej, chyba się jakoś przestawił... Najważniejsze, że Maluszek ok, że wcale nie za duży i jakoś też jestem dobrej myśli. Dzięki za wszystkie porady, dzięki Tobie i wszystkim tu się wypowiadającym lekarze rozmawiają ze mną jak z doświadczonym cukrzykiem widzą, że ciemnoty nie wcisną. Z tym sokiem to spróbuję, jem też jabłuszka (póki co można jeszcze jakieś dostać). Hm, może też racja z tym 33 tygodniem, też wczoraj lekarz stwierdził, że mam rozwarcie na "opuszek", ale jakoś się tym nie przejął - kazał zwiększyć magnez i więcej odpoczywać (to mnie zawsze bawi, bo przecież wiadomo, jak my możemy odpoczywać, jak mamy nasze skarby w domu - ja 3-letnią córunię). No, ale coraz więcej zrzucam na męża, biedaka, np. wieczorne sprzątanie w kuchni, ja tylko wstawiam obiad, a ze ścierą lata już on Dzięki za słowa otuchy, pozdrawiam serdecznie! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Wieści z Poznania po wizycie... 11.06.08, 22:14 Acha, no to jak masz takie normy, to bue jest najgorzej. Dobrze będzie! Ja jeszcze o rozwarciu - też w 33 tc miałam na "opuszek", moja gin wszczęła alarm, bo ja pierwsze dziecko uroziłam miesiąc przed czasem, a cięzko i to było donosić. Wysłała mnie do szpitala po sterydy, ale tam mi juz sterydów nie dali, tylko przez trzy dni dostawałam kroplówki z magnezu i nospe forte. Wyszłam, po dwóch tyg miałam rowarcie na 2 cm i po kilku dniach juz urodziłam - na przełomie 36/37 tc. No ale sa tez kobiety, co pół ciąży przechodza z lekkim rozwarciem i jeszcze przenosić potrafią, tak że reguły nie ma. A i u nas od początku ze ściera latał mąż, bo ja miałam problemy z ciążą, ale starałam sie robic ile mogłam. Od 33 tc, czyli od rozwarcia, w domu juz wszystko robił mąż - łącznie z gotowaniem, bo mnie juz od byle ruchu skurcze lapaly. Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Re: Wieści z Poznania po wizycie... 12.06.08, 00:39 Aniael, bądź tak dobra i napisz mi, czy dobrze rozumiem te ciała ketonowe w moczu. Poczytałam sobie Twoje wcześniejsze wypowiedzi i rozumiem z tego, że Tobie i innym dziewczynom ten aceton w moczu brał się z tego, że miałyście nocne niedocukrzenia? No tak, brałyście insulinę, w nocy się nie je, więc cukier spada. Dlatego pomagała nocna pobudka i szklanka soku czy jabłko. Natomiast w moim przypadku raczej wynika on z diety niskowęglowodanowej i chyba te zabiegi niewiele pomogą. Przez ostatnie nocki mierzyłam cukier o 3 rano i zawsze było ok. 80-90. Więc niedocukrzeń nie mam. Pytanie tylko, czy i jak wpływa on na Dzidziusia? Bo czytałam, że jak organizm ma za mało węglowodanów i nie ma z czego robić energii to bierze się za tłuszcze i stąd aceton. Dobrze rozumuję???????? A w temacie rozwarcia - wiem, wiem, że muszę się pilnować, pocieszam się tylko tym, że w poprzedniej ciąży też miałam skurcze mimo leków i leżenia, a urodziłam 10 dni po terminie, co prawda ciąża ciąży nierówna, poza tym nie miałam wtedy problemów z cukrem, ale muszę się jakoś pocieszać Swoją drogą - kochany ten Twój mężuś, że nawet za gotowanie się wziął, a starsze dziecko jak znosiło te Twoje ograniczenia??? Bo mnie najwięcej energii kosztują właśnie zabawy z Małą, ona jest takim towarzyskim dzieckiem, sama sobą to się zajmie może z 10 min i tyle. Chyba jednak będę musiała mocniej zaangażować babcię i pozbyć się na te najbliższe tygodnie skrupułów... Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Wieści z Poznania po wizycie... 12.06.08, 13:00 Aceton niekoniecznie bierze się z nocnych niedocukrzeń. Może wtedy sie pojawić, ale może byc też z diety niskoweglowodanowej, a także z tego, że w ciąży organizm doświadcza tzw "przyspieszonego głodowania". Dziecko potrzebuje węglowodadnów by rosnąć, jak zaczyna brakować, organizm matki bierze sie za tłuszcze i z ich rozpadu powstają ciała ketonowe. Nie w insulinie rzecz. Gdyb byłam tylko na diecie, tez kazano mi pilnowac acetonu, by, cyt. "nie głodzić dziecka". Tu nie o insuline chodzi, insulina z ketonami bezposredniego związku nie ma, a niedocukrzenia niewielkie dziecku nie szkodzą, wręcz lepiej, jak jest cukier niższy. Moja córka kiepsko znosiła moją niedyspozycję, ale my mamy dorywcza opiekunkę, angazowalismy ja częściej i troche to rekompensowało "straty". Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora-autor zlotarybka_1 12.06.08, 22:49 Proszę o pomoc cukrzycowe mamy!!! zlotarybka_1 12.06.08, 11:11 Odpowiedz Przy okazji ostatniej wizyty w Polsce zrobiłam test z glukozą 75g. Wyniki miałam następujące: na czczo - 93 mg/dl, po 1 h - 184 mg/dl po 2 h - 174 mg/dl Lekarz z przychodni, gdzie robiłam badanie zalecił ograniczyć cukier i skontaktować się natychmiast z lekarzem prowadzącym. Z cukrem skończyłam od razu i po powrocie do Hiszpanii poszłam zaraz do swojej lekarki, która całkowicie zbagatelizowała temat. Twierdzi, że wyniki nie są najgorsze i wystarczy jeżeli nie będę jadła ciastek i cukru. Trochę się jednak niepokoję, bo wydaje mi się, że wyniki są dużo powyżej normy i powinnam jednak zobaczyć się z diabetologiem. Z drugiej strony - przynajmniej jak do tej pory - ufałam swojej lekarce i może niepotrzebnie się martwię? Bardzo proszę o opinię kobitki, które są w temacie - jak to było u Was? Czy któraś miała podobne wyniki? Co zalecał lekarz? Z góry dziękuję za wszystkie informacje. Re: Proszę o pomoc cukrzycowe mamy!! hedom 12.06.08, 11:18 Odpowiedz Witam, Już przy 2 ciążach miałam cukrzycę i przy takich wynikach lądowałam u diabetologa + glukometr + dieta. Z moich obserwacji zauważyłam, że nie chodzi tylko o "cukier i ciastka" ale równiez inne węglowodany. Najbardziej cukier skakał mi np. po ziemniakach i kajzerkach. Moim zdaniem (i zdaniem mojego lekarza) cukrzycę, nawet "tylko" ciążową trzeba kontrolować. Pozdrawiam, Dominika Re: Proszę o pomoc cukrzycowe mamy!!! mzija 12.06.08, 11:38 Odpowiedz Najlepiej kupić glukometr i mierzyć poziom cukru: na czczo, po głównych posiłkach i raz w nocy. Jeśli wartości przekroczą: na czczo: 100 mg, po posiłkach 140 mg, a stosuje się dietę niskowęglowodanową, to trzeba skonsultować z diabetologiem, bo może być konieczna insulina. Cukrzyca wykryta podczas badania przesiewowego w ciąży może być groźna! A, i pamiętać, że węglowodany czają się wszędzie. Mnie cukier skacze po ziemniaczkach bardziej niż po wafelkach, na które czasem sie skuszę... Re: Proszę o pomoc cukrzycowe mamy!!! aniael 12.06.08, 13:10 Odpowiedz Jest dokładnie tak, jak piszą dziewczyny - ja mogłam słodzic herbate i zjeśc lody a po zwykłym chlebie skakał jak szalony. Kup sobie glukometr i sprawdzaj na czczo i godzine po posiłku. Jedz częściej i mniej ilościowo. Nie rezygnuj z węglowodanów złozonych (chleb, ziemniaki) - raczej je podziel na mniejsze posiłki, dziecko musi miec węglowodany by rosnąć. Wyniki może i nie najgorsze, ale i nie najlepsze. Ja miałam gorsze, ale mamy tu dziewczne na forum, która miała niższe niż ty i wylądowała na insulinie, a i tak wplynęło to na dziecko - niegroźnie, ale jednak. Trzeba uważać. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka_1 Re: Wklejone przez moderatora-autor zlotarybka_1 16.06.08, 12:35 Dziewczyny kochane, mam nadzieję,że nie macie mnie dosyć... ale znów mam pytanie. Mam za sobą kilka dni testowania na glukometrze no i wygląda na to, że mogę jeść właściwie WSZYSTKO! Wszystkie wyniki są w normie, na czczo ok (dwa razy nawet lekko poniżej normy), po posiłkach też, w końcu zaczęłam słodzić napoje, wróciłam do białego pieczywa i bananów i też jest w porządku. Wczoraj z tego wszystkiego najadłam się ciastek i znowu wynik był w normie. Czy to możliwe, aby test z glukozą dał jakiś błędny wynik? Zgłupiałam już kompletnie. Może powinnam go powtórzyć? Czy któraś z Was miała taką sytuację? Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Wklejone przez moderatora-autor zlotarybka_1 16.06.08, 21:15 Złotarybko - pytanie kluczowe - ile czasu po posiłku mierzysz cukier?? Pamiętaj, że ciężarne w odróżnieniu od nieciężarnych diabetyków mierzą cukier godzinę po posiłku! Jeżeli mierzysz godzinę po posiłku, masz sprawny, dobrze skalibrowany glukometr i wyniki sa dobre, to tylko się cieszyć trzeba Nie słyszałam, by test z glukozy 75 gram wykazał źle, ale oczywście pomylki w laboratoriach się zdarzają - sama jestem tego przykładem, dobrze, że lekarz się zorientował i zlecił powtórzenie badania. Test z 50 g czasem wychodzi źle, badanie z 75 g wlasnie je koryguje. A badanie glukometrem nie jest badaniem diagnostycznym, tylko kontrolnym, wyniki od laboratoryjnego mogą się nieco różnić (z reguły na glukometrze jest ciut wyższy). Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Moje wyniki :-( 13.06.08, 18:56 obciazenie 75g na czczo - 101,6 (norma w moim laboratorium 70-105) po 1 godz.- 173,1 po 2 godz.- 162,5 Jestem zdolowana Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Moje wyniki :-( 13.06.08, 19:55 Wyniki nie sa takie tragiczne, ja miałam zdecydowanie gorsze. Może dieta wystarczy?? Nie dołuj się, będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
atenaa78 cukier 16.06.08, 20:33 czesc dziewczyny. Jestem w 37 tyg ciazy i chcilam znalezc cos o porodzie kobiet z cukrzyca ciazowa i natknelam sie na wasze foeum i przyznam,ze zaluje ze nie znalazlam go wczesniej. Czy wy wszystkie macie cc,majac cukrzyce?? Czy faktycznie sa takie spadki cukru,ze trzeba go az tak pilnowac?? Niestety nie rodze w polsce,a w Dublinie,stad ta moja ciekawosc przed porodem,bo jeszcze jezyk mam niedoszlifowany,a ty bardziej terminy medyczne. Tutaj biore Novonordisk 4 razy dziennie po dwa rodzaje.Novorapid z rana 25j Insulatard 13j,w obiad N5 i I 9,w kolacje N15 i I4 i na noc I5.Oczywiscie co tydzien kontrola i ewentualnie zmiana dawek przez diabetologa.I dieta oczywiscie tez.Jak czytam ze wy dzem jjecie to oczy mi wywala,niestety ja nie moge se pozwolic,po chlebie i ziemiakach tak mi skacze ze szok,a o dzemie moge pomarzyc.Jablko to tez niesamowity skok cukru.Tutaj przed posilkiem zalecane ponizej 5(90)a w 1 h po posilku ponizej 7(126)i tego kaza sie pilnowac. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukier 16.06.08, 21:23 CC u nas to zazwyczaj zbieg okoliczności, cukrzyca sama w sobie nie jest wskazaniem do cc Spadki cukru - jesli jest insulina we wlewie, no to trzeba. Jesli nie, to w zasadzie kontrolne pomiary curu wystarczą, jesli przydarzy się spadek, na pewno to poczujesz. Cukier po chlebie i ziemniakach mnie równiez skakał Po dżemie, sokach - zdecydowa nie mniej. Taka chyba specyfika cukrzycy cężarnych, że to choroba cokolwiek nieprzewidywalna Normy podobne do naszych. mam pytanko - z ciekawości. Kiedyś w wątku o tym, kto nie robił baania z glukozą kilka kobietek pisało, że nie robia, bo to bez sensu, mniejsza o przyczyny - nie robia bo nie. Jedna, z tego co pamietam mieszkająca w Irladii, stwierdziła, że tam się wogóle nie robi tego badania i dzieci się rodzą. Skąd zatem u ciebie wykryta cukrzyca ciężarnych, skoro tam się w tym kierunku nie bada?? Tak mnie to zainteresowało. Były jakies przesłanki?? Odpowiedz Link Zgłoś
atenaa78 Re: cukier 16.06.08, 22:05 No wlasnie masz racje,nie robia zadnych badan na cukier jak nie bylo w rodzinie mama-tata-siostra cukrzycy,ale ja w polsce robilam 1 badanie i juz na czczo mi duzy wyszedl cukier 110 i zaczelam drazyc temat.Zrobilam krzywa cukrowa w Polsce, najpierw obciazenie 50 glukozy i wyszedl 147,potem 75 glukozy i 247.Pokazalam te wyniki tutaj i sami mi zrobili krzywa cukrowa i od razu na insuline wzieli.Tak to bym sie na pewno niedoprosila badan. Odpowiedz Link Zgłoś
apilk Re: cukrzyca ciążowa + insulina 16.06.08, 22:40 cześć dziewczyny! dlugo mnie nie było tutaj, ale cały czas śledzę losy mam cukrowych. Cieszę się że wszystkie wychodzimy z tego i nasze dzieciaczki też. Wszystkim mamom cukrowym gratuluję pociech. Szczególnie gratulacje dla aniael. jesteś skarbnica wiedzy cukrowej i nieustannie wspierasz nowe forumowiczki. A co u mnie - mała rośnie zdrowo. Po mojej cukrzycy ani śladu - tzn. tak przynajmniej mi sie wydaje. Po około 4 miesiacach zrobiłam test obciążenia 75g glukozą. Ale okozało się że po pierwszym pobraniu trzeba ciurkiem siedzieć 2h i zmierzyc ponownie cukier. A ja udałam sie do domu (mała bez piersi ani rusz).I pomiar niemiarodajny - chodzi o spalanie węglowodanów. Wynik miałamw górnej granicy normy. Kazali mi powtórzyć ok 6 miesiaca. A ja wciąz nie mogę się zebrać. Po porodzie cukry mierzyłam tak w kratkę i to dość krótko. I mniej więcj były ok. Słodkie ciężarne - trzymajcie sie dzielnie.Jest trochę strachu i reżimu dietowego. Pocieszajce jest że z tego się wychodzi i o wszytkim zapomina. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka_1 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 17.06.08, 09:18 Zgadzam się, na aniael zawsze można liczyć, ja też dziękuję! aplik - cieszę się, że córeczka zdrowa, masz rację, reżim dietowy to nie koniec świata, to tylko tymczasowe (mogę tylko współczuć chorym na cukrzycę tę nie-ciążową). Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: cukrzyca ciążowa + insulina 17.06.08, 14:39 witajcie nowe i stare forumowiczki. ciekawe jak tam Dagra. Jak wrócisz ze szpitala to się odezwij. Moje cukry w ciągu ostatnich dwóch dni spadły i martwi mnie to, bo jestem dopiero w 31 tyg. , a przyczyną spadających cukrów może być zbliżający się poród. Martwi mnie to moje rozchodzenie się kości łonowych i ogólnie przeżywam kryzys. Ech, mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Pozdrawiam Was słodkie Mamy. Aplik, powtórz te badania, znajdź wolną chwilę. Zaniedbana cukrzyca uszkadza narządy np. wzrok. Lepiej wiedzieć, czy się jest zdrowym, czy chorym. Buźka. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka97 Re: cukrzyca ciazowa -pytania ,pilne!!! 17.06.08, 20:09 Jak dobrze ze znalazłam to forum ,jestem załamana podejściem lekarzy do pacjentek .Mozę zacznę od początku,jestem w 33tc ,mam za sobą trzy straty i 41lat na karku,walczę o ta ciąże jak lwica i każde badanie wymuszam na moim lekarzu ginekologu ,biorę PARTUSISTEN bo mam założony szew ,nakaz leżenia i skurcze .Po kolejnym badaniu moczu ,gdzie wyszedł cukier zmusiłam go do zrobienia obciążenia cukrzycowego,75ml,po1h220 ,po2h 186 ,a naczczo108.aż przyszedł osobiście sie spytać czy czasem czegoś nie jadłam przed badaniem ,bo mam taki wysoki cukier.Dodam jeszcze ,ze mieszkam w Niemczech w malej mieścinie ,gdzie dobrych specjalistow jak na lekarstwo.Poszukał w swoim spisie specjalistów od cukrów i znalazł dwóch ,nawet osobiście zarejestrował mnie do jednego,gdzie byłam pierwszy raz 10.06.08 .Tam spotkała mnie następna niespodzianka bo pan doktor to diabetolog ,ale od normalnej cukrzycy ,a nie ciążowej ,ale sprobuje mi pomoc.I tak dostałam glukometr z przykazaniem pomiarów po dwóch godzinach po jedzeniu ,a dzisiaj byłam u kontroli i pokazałam moje zapisy ,a on na to ze nie jest tak źle i mam sie zgłosić w przyszłym tygodniu do kontroli.Moja wewnętrzna intuicja nie dawała mi spokoju i postanowiłam coś znaleźć na forum ,i aż mnie zatkało to wogle nie pokrywa sie z tym co on mi mówił.Mozę odtworzę moje tygodniowe wyniki a wy doświadczone mamy mi powiecie co o tym myślicie ,bo ja chyba muszę zmienić lekarza.Mam je różnie od 96-186 ,o rożnych porach tzn;śniadanie ,objazd, kolacja ,staram sie trzymać diety np:chleb tylko ciemny z pełnego ziarna jedna kromka rano. Mam ciała ketonowe w moczu ,i zauwazylam ze jak wezmę Partusisten to podwyższa mi cukier .Doradźcie moje drogie co mam robić .czekać do następnego tygodnia czy szukać innego lekarza na własna rękę .Pozdrawiam Hanka Odpowiedz Link Zgłoś
kassia27 Re: cukrzyca ciazowa -pytania ,pilne!!! 17.06.08, 22:06 Haniu, Ja bym lekarza nie zmieniała. Na wiele to taki doktorek i tak się nie przydaje. Przede wszystkim masz mierzyć cukier po 1h. Cukrzycy typu 1 czy 2 mierzą po dwóch a cukrzyczki ciężarne po 1h!!!! To bardzo ważne. Na czczo powinnaś mieć cukier 60-90 a po posiłkach albo do 120 albo do 140. Piszę albo albo bo u nas są dwie szkoły i w każdym mieście inna norma. Jeśli mimo starań nie będziesz sobie radziła z cukrami to poproś o insulinę. Mnie było łatwiej na insulinie. Trzymaj się diety. Poniżej wiele opisywałyśmy co jeść a czego nie i w jakich ilościach mniej więcej. Najważniejsze to zero cukru a podczas obiadu wszystko gotowane. Raczej odpuść sobie potrawy mączne typu pierogi, kluski bo one podnoszą cukier po 2h a po 1h cukier jest "fajny" i to jest mylące. Poczytaj sobie "nas" na spokojnie a wszystkiego co Ci potrzebne dowiesz się z postów, które tu pisałyśmy (te co już urodziły). I nie stresuj się bo stres podnosi poziom cukru (jak na ironię). Wiem, że dziewczynom podnosił cukier jakiś tam srodek przeciw skurczom ale nie pamietam nazwy.Tego chyba nie przeskoczysz ... Na pewno te co to brały napiszą coś o tym. I spokojnie przede wszystkim Zostało Ci 8 tygodni (w porywach) i maluszek będzie na świecie) Dasz radę) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciazowa -pytania ,pilne!!! 17.06.08, 23:44 Biedactwo Współczuję strat Teraz przede wszystkim spokój. Kassia ci już z grubsza opisała. Nic wiele dodac nie mogę, ale w tym wątku było już chyba wszystko, co dotyczy cukrzycy ciężarnych. zacznij od prawidlowej pory pomiarów, spróbuj powalczyć z acetonem (pojawia sie w moczu sam czy jednoczesnie z cukrem??). Co do leku, nie znam tej nazwy, jesli jest hormonalny, to niestety będzie podnosił cukier, podobnie jak wszystkie inne hormony i srterydy. ja brałam w pierwszej ciąży fenoterol, cukier mi sie uszami wylewał po tym dziadostwie, ale to był jedyny sosób, by ciąże donosić. Lekarza od cukrzycy pewnie nie znajdziesz tam lepszego, wiec nie zmieniaj, moze tylko powiedz o tych porach pomiarów i w razie, gdy normy będa za wysokie popros o insulinę - najlepsza będzie Novorapid w dzien i Insulatard na noc - bo na czczo tez masz za wysoki. W razie czego - pisz, postaramy się wspierać jak to tylko mozliwe. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
beatriki Re: cukrzyca ciazowa -pytania ,pilne!!! 18.06.08, 12:28 Będzie dobrze! Dziewczyny napisały Ci już co i jak. Przeczytaj nasz cały wątek - wiem, tasiemiec - ale jest to skarbnica wiedzy, naprawdę. Podejrzewam, że skoro masz tak wysoki cukier po 2h, to masz jeszcze wyższy po godzinie. Poproś o insulinę, mierz cukier po godzinie. Insulina najlepsza ta, którą wskazała Aniael. Musisz jeść węglowodany - chleb ciemny lub graham (na mnie najlepiej działa graham) i ziemniaki i makarony, poza tym chudo i warzywnie. Jesteśmy tu by wspierać się wzajemnie, więc zawsze znajdziesz tu życxzliwycxh sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka97 Re: cukrzyca ciazowa -pytania ,pilne!!! 18.06.08, 12:34 Dzięki dziewczyny za szybka odpowiedz ,trochę mnie uspokoiłyście tymi wiadomościami.Tak dla pewność mierze cukier po godzinie i tak dzisiaj rano przed śniadaniem 116,po godz.-158,a po dwóch 134.Dzisiaj weszłam na age ,normalnie tego nie robie ,w ciągu tygodnia straciłam 1kg.Jutro idę do mojego gina.to mu powiem o tych paskach do pomiaru ciał ketonowych.Wczoraj diabetolog mi powiedział ,ze w moczu nie miałam cukru tylko ciała ketonowe,a hemoglobina glikowana 6,2 to norma .PARTUSISTEN to czysty fenoterol tzn:fenoterolhydrobromid.Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam Hanka Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciazowa -pytania ,pilne!!! 18.06.08, 16:10 To jak same ciała ketonowe, to nie tak źle, ale ewidentnie organizm głoduje. Spadek wagi to potwierdza. jedz ostatni posiłek o 22.30 i wtedy sprawdź rano ketony i cukier. Może to pomoże - jak organizm głoduje, spada cukier we krwi i organizm bierze sie ze tłuszcze, stąd aceton w moczu. Z kolei wątroba na niski spaced cukru reaguje wurzutem glukagonu, stąd wysoki cukier na czczo. Spróbuj z tym posiłkiem. Jedz często i w mniejszych ilościach (musisz zjeść ok 1800 ckal na dobe - co najmniej). Hemoglobina glikozowana masz w górnej granicy normy. Po fenoterolu niestety cukier będzie Ci skakal, to utrudnia pilnowanie glikemii, nic na to nie poradzimy Pozdrawiam i zycze powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
hanka97 Re: cukrzyca ciazowa -pytania ,pilne!!! 18.06.08, 12:36 Dzięki dziewczyny za szybka odpowiedz ,trochę mnie uspokoiłyście tymi wiadomościami.Tak dla pewność mierze cukier po godzinie i tak dzisiaj rano przed śniadaniem 116,po godz.-158,a po dwóch 134.Dzisiaj weszłam na age ,normalnie tego nie robie ,w ciągu tygodnia straciłam 1kg.Jutro idę do mojego gina.to mu powiem o tych paskach do pomiaru ciał ketonowych.Wczoraj diabetolog mi powiedział ,ze w moczu nie miałam cukru tylko ciała ketonowe,a hemoglobina glikowana 6,2 to norma .PARTUSISTEN to czysty fenoterol tzn:fenoterolhydrobromid.Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam Hanka Odpowiedz Link Zgłoś
dagra Re: cukrzyca ciążowa + insulina 27.06.08, 13:59 Jestem jestem. Znowu zaliczyłam prawie 2 tyg szpitala.W tamten pn miałam mieć badanie kontrolne i drżałam z tym rozwarciem. Jednak w weekend zaczął mnie boleć brzuch i stawiał się jak wstawałam z łóżka. Skończyło się na szczęście na kroplówach z magnezem. Mam stałe napięcie brzuszka na 20 stce na ktg ale skurczy nie widać i mój doktorek mnie wypuścił znowu leżeć do domu. Moje rozwaecie bez zmian HURA nadal na palec. Beatriki u mnie też leci 31. W trzydziestym zaczęłam mieć tak piękne cukry mimo diety szpitalnej że już zaczęłam płakać że rodzę(raz nawet nie wziełam na noc insuliny bo się wystraszyłam niedocukrzeń). Do tego w końcu wrócił apetyt. Jem dwa razy tyle chleba dziś nawet pochłonęłam danio wczoraj pizze i ciągle mieszcze sie do tych 120 czasem z groszami Nasze dzieci teraz wchodzą w etap nabierania tłuszczyku i szybszego wzrostu i tym się pocieszam że mała już nie ma czego ze mnie ciągnąć to daje mi pojeść Ktoś tu pisał o testowaniu(eliminowniu) produktów jedząc pojedyńcze rzeczy. Na pewno tak nie rób poczytaj trochę o komponowaniu=łaczeniu produktów o rozkładzie cukrów. Kanapka musi mieć masełko (cukier w tłuszczach rozkłada się wolniej) i dużo zieleninki ,wszędzie błonnik i jeszcze raz błonnik. Rób bogate kanapki i podmieniaj najpierw najbardziej podejrzane produkty pierwsze to będzie na pewno pieczywko potem wędlinka ( nawet chuda ale za to przetworzona może za bardzo podnosić cukier na początek radzę upiec sobie w rękawie np schab i wyczuć bezpieczny chlebek itp...) pozdr cukiereczki Odpowiedz Link Zgłoś
kinga9791 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 23.07.08, 18:00 witam, mam pytanie, dziś zrobiłam test obciążenia glukozą 50 g, wynik wyszedł nieciekawy wiec najszybciej kiedy mogę zrobić ten kolejny po podaniu 75 g glukozy? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoliwierka.5 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 23.07.08, 19:13 mnie ginek swego czasu powiedział, że najwcześniej po 3 dniach aby za bardzo nie obciążać dzieciątka. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.06.08, 16:21 dziekuję za wyrazy uznania Patrz, jak sie Twój watek rozrósł Staram się jak mogę, bo pamiętam siebie sprzed 5 lat - bladoszarą, trzęsącą się ze strachu kupkę nieszczęścia. Bardzo brakowało mi wiedzy i wsparcia, zwłaszcza osób z podobnymi problemami. Miałam wrażenie, że tylko mnie to dotkneło... Nie miałam wtedy neta, tym bardziej nie znałam forum. Niedługo po porodzie podłączylismy net, koleżanka powiedziała mi o forum i zaczęłam sledzić watki ciążowe - tak poznałam beatriki Dostała cukrzycę w ciązy, xagadałam do niej, potem okazało się, że mieszkamy niedaleko siebie, zaczełysmy sie odwiedzać i przyjaxnimy sie do dziś No i prawie jednoczesnie przechodziłysmy drugą ciąże, już z góry skazana na cukrzycę Dobrze, że nasza wiedza i doświadczenie mogły sie komuś przydać i wesprzeć na duchu, o to własnie chodziło. Pozdrawiam wszystkie mamy słodkie - te które już urodziły i te, które własnie ze swoją gorzką słodyczą walczą Odpowiedz Link Zgłoś
moda333 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.06.08, 16:46 Ciesze sie, że znalazłam Wasz wątek, chociaż po jego przeczytaniu nadal jestem zielona i do tego jeszcze bardziej wystraszona. Zaczynam 26 tyg ciąży. Dwa tygodnie temu robiłam test na obciążenie glukozą 50 g. Wtedy wynik po obciążeniu wyszedł mi 154 mg. Dziś powtórzyłam badanie, z tym że obciążenie 75 g i wynik: na czczo 92 mg, a po 2 godz. 152 mg. Lekarz powiedział mi, że mam cukrzycę ciążową. Jutro idę do swojego gin i do poradni. Powiedzcie kochane co mnie czeka, z czym to się wiąże i jakie mogą być konsekwencje dla dziecka? Przy ostatnim badaniu USG, kiedy jeszcze nic o cukrzycy nie wiedziałam, lekarz powiedział, że córeczka jest duża jak na etap ciąży, zauważył szybki przyrost wagi. Czy w związku z tym będę musiała rodzić w specjalistycznym szpitalu? W tej chwili chodzę do prywatnej kliniki i tam zamierzałam rodzić, ale może potrzebne jest specjalne zaplecze medyczne dla cukrzyków? Z powodu innych jeszcze dolegliwości będę miała cesarkę, zastanawiam się czy przy cukrzycy poród przebiega "inaczej" i czy po porodzie czekają mnie jakieś "niespodzianki"? Wiem, że to sporo pytań, ale chyba nie wytrzymam do jutra. Zastanawiam się też czy cukrzyca ciążowa wyklucza karmienie piersią, czy ustępuje po porodzie i czy może ją nabyć dziecko? Proszę o jakieś informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 18.06.08, 19:57 moda333 napisała: > Dziś > powtórzyłam badanie, z tym że obciążenie 75 g i wynik: na czczo 92 > mg, a po 2 godz. 152 mg. Lekarz powiedział mi, że mam cukrzycę > ciążową. Jutro idę do swojego gin i do poradni. No, cukrzycę ciążową masz na pewno, ale wyniki nie są takie złe Będzie dobrze, ale przyzwyczajaj się już do mysli, że do końca ciązy będziesz musiała być na diecie i zaprzyjaźnić się z glukometrem Życzę Ci, żeby na tym się skończyło, ale wyniki masz naprawde nie najgorsze, więc sądzę, że to wystarczy, dieta powinna zadziałać. Z drugiej strony twoja ciąża jest dość młoda jeszcze, zapotrzebowanie na insulinę będzie wzrastało, w któryms momencie właczenie insuliny może okazać się konieczne, ale uwierz, da się przeżyć Zdrowie dzidziusia jest najwazniejsze - to wszystko dla niego. Jesli cię pocieszy mój przykład - wpierwszej ciąży byłam na insulinie od 23 tc, po obciązeniu 50 g glukozy miałam ponad 200. Testu z 75 g juz mi nie robili. W drugiej ciązy od początku byłam na insulinie. > Powiedzcie kochane co mnie czeka, z czym to się wiąże i jakie mogą > być konsekwencje dla dziecka? > Przy ostatnim badaniu USG, kiedy jeszcze nic o cukrzycy nie > wiedziałam, lekarz powiedział, że córeczka jest duża jak na etap > ciąży, zauważył szybki przyrost wagi. No i to własnie jest konsekwencja cukrzycy - nieleczona może prowadzić do makrosomii, cech wczesniaczych u dziecka donoszonego. Trzeba ustabilizować cukry - bez dwóch zdań, ale nie popadaj w panikę, pamiętaj, że i kobiety z wieloletnią cukrzycą rodzą zdrowe dzieci, mamy tu nawet jedną A one nie mają cukrów 150, ale i 300 się zdarzy! Jednak nie namawiam do beztroski, bo i lekko podwyższone mogą wpłynąć na zdrowie dzidziusia. Trzeba po prostu pilnować i nie zamartwiac się pojedynczymi skokami, które się na pewno przytrafiac będą. Grunt, żeby wysoki cukier nie utrzymywał się długo. > > Czy w związku z tym będę musiała rodzić w specjalistycznym szpitalu? Nie ma takiej koniecznośći. Jesli będziesz tylko na diecie, możesz rodzić gdzie chcesz. Jesli włączą Ci insulinę, moga Cię nakłaniac do porodu w klinice, jednak i tu nie ma przymusu - wiele z nas rodziło w innych szpitalach, ale trzeba miec zgodę ordynatora wybranego szpitala. > W tej chwili chodzę do prywatnej kliniki i tam zamierzałam rodzić, > ale może potrzebne jest specjalne zaplecze medyczne dla cukrzyków? Z jakiego jstes miasta?? Ja rodziłam w prywatnym szpitalu, ordynator nie robił problemów. Nie jest potrzebne żadne zaplecze, wazne, by ktoś umiał postepować w przypadku cukrzycy i jakby co - dawkować insulinę. W moim przypadku robił to anestezjolog. > Z powodu innych jeszcze dolegliwości będę miała cesarkę, zastanawiam > się czy przy cukrzycy poród przebiega "inaczej" i czy po porodzie > czekają mnie jakieś "niespodzianki"? Miałam dwie cesarki. Jedyna różnica to taka, że trzeba mierzyć cukier po porodzie, zwłaszcza na insulinie. Może tez być konieczne podłączenie unsuliny po cesarce i glukozy dozylnie. Ale to juz problem personelu, nie twój > Wiem, że to sporo pytań, ale chyba nie wytrzymam do jutra. > Zastanawiam się też czy cukrzyca ciążowa wyklucza karmienie piersią, Skądże znowu Żadna cukrzyca nie jest przeciwskazaniem do karmienia, a wręcz przeciwnie. > czy ustępuje po porodzie i czy może ją nabyć dziecko? Na ogół ustępuje. Bywa, że wraca w przyszłości jako cukrzyca 2 typu. Ale to nie wina ciąży, tylko predysozycji genetycznych, ciąża je tylko "ujawnia" Ciążowa raczej dziecku nie zagraża, ale przez dzień - dwa mierzy się cukier u noworodka, by zapobiec ewentualnej hipoglikemii. > > Proszę o jakieś informacje. Uszy do góry Jak będzie chciała jescze pogadać, wal śmiało Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 glukometr prawde ci powie? 19.06.08, 11:35 Ja juz zgluplam Wczoraj w klinice pozyczono mi glukometr marki Optium Xido. Dzis rano pierwszy raz zmierzylam na czczo i bylam zachwycona - wyszlo 75. Zmierzylam wedle zalecen po godzinie od sniadania - wyszlo 113. Ale cos mnie tknelo i kujnelam sie jeszcze raz - wynik 57!!!! No nie!!!! - pomyslalam, do trzech razy sztuka. Kujnelam inny palec - wynik 89. Co ja mam teraz myslec???? Odpowiedz Link Zgłoś
moda333 dieta 19.06.08, 13:34 właśnie wróciłam z poradni. Wpożyczyli mi glukometr, wytłumaczyli jak go stosować i kiedy, ale właściwie nic poza tym. Pytałam o przykładowy plan diety, ale niestety nie mieli! Lekarz powiedział, ze mam unikać cukrów, przestrzegać max 2000 kcl i tyle. Jestem rozczarowana, bo metoda prób i błędów jaką mi zalecił (eliminować to co zjadłam przed pomiarem, jesli będzie poza normą) wydaje się chyba mało rozsądny? Niestety to jedyna poradnia w moim mieście. Dopiero w aptece, w której kupowałam paski, dali mi zeszyt do zapisywania pomiarów i wykaz warzyw i owoców, które moge jeść do woli, a których unikać. Może któraś z Was posiada przykładowy jadłospis, który pomoże mi zorganizować swoją dietę? Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Re: dieta 19.06.08, 14:54 Hm.... a ja mam przez dwa tygodnie nie stosowac ZADNEJ diety, tylko robic pomiary... A jakie owoce mozna do woli???? Odpowiedz Link Zgłoś
moda333 Re: dieta 19.06.08, 15:28 z warzyw do woli to ponoć pomidory, świeże ogórki, kalafior, brokuły, szczypiorek, szpinak, rzodkiew, kalarepa, dynia, papryka, a z owoców grejpfrut, melon,arbuz, agrest,wiśnie, jagody, czarna porzeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: dieta 19.06.08, 18:14 Proszę bardzo: I Sniadanie - 75g pieczywa (czyli ok 3 kromki, lub półtorej bułki - najlepszy graham)z masłem, chuda wędlina, herbata gorzka, owoc (np jabłko, pół banana) II Sniadanie - 25 g pieczywa z masłem i serem zółtym, surówka (lub jogurt z łyzką płatków) Obiad: zupa pimodorowa z ryżem - (ze dwie łyzki ryżu), łyzka ziemniaków, mięso gotowane lub pieczone, surówka, kompot nieslodzony Podwieczorek - 25 g pieczywa z masłem i wędliną, herbata Kolacja I - 50 g pieczywa z masłem i twarozkiem Kolacja II - 50 g pieczywa z masłem i serem żółtym Uwagi: do każdego posiłku mozna jeśc surówki - spowalniają wchłanianie cukrów; owoce i warzywa niskowęglowodanowe - bez ograniczeń (to te, co wymieniłas poniżej), inne trzeba uwazac i sprawdzać; rano jest największa insulinooporność, uważac rano na nabiał i inne podnoszące cukir rzeczy - o inne porze dnia moga nie podnosic cukru; mozna zamieniac posiłki, zmieniac proporcje w zalezosci od potrzeb. Zalecenie lekarza, by póbowac metoda prób i błedów nie jest taka zła - w ciązy organizm jest kapryśny, to co niedozwolone w cukrzycy w ciążowej moze zupełnie nie szkodzic i odwrotnie. W każdym razie zalecenia doetetyczne to jest jakis odnosnik. Może jeszcze dziewczyny cos dopiszą Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: glukometr prawde ci powie? 19.06.08, 17:57 Radzę odnieść glukometr i powiedziec o wynikach. Niestety miałam przez chwilę aparat optium w [pierwszej ciąży - oddałam. Moim zdaniem sa one do niczego. Prawie mdlałam z niedocukrzen, a on wskazywał norme. Jesli nie będą mieli innego w poradni, to radze kupić w aptece, koszt nie taki duzy, bo ok 50 zł, a sa naprawde dobre aparaty (np accuchek). nawyżej potem odsprzedasz na allegro. Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Re: glukometr prawde ci powie? 20.06.08, 10:41 Hm.... dzwonilam wlasnie do mojej cukrzycowej lekarki i ta stwierdzila, ze te dziwne wyniki byly spowodowane tym, ze albo mialam wilgotna reke (no nie mialam!!!), albo wyciskalam krew - o tak! no ale jak mam nie wycisnac jak ten moj nakluwac robi mi tylko kropke czerwona, a krwi ani troszke Jak "zrobic" wiecej krwi, nie wyciskajac jej? Wiem, wiem....mam problemy, co? Aha, a moj dotychczasowy najwiekszy wynik (a mierze od wczoraj i kompletnie bez diety) to bylo 123 po kolacji. Co lepsze, pani doktor powiedziala mi, ze wcale nie musze miec cukrzycy...heh....ja juz nie wiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: glukometr prawde ci powie? 20.06.08, 11:05 A z jakiego jesteś miasta?? No cukrzyce ciążową to ty masz, wynik z 75 g wskazuje na to bezsprzecznie. A to, że jest cukrzyca, to nie oznacza, że po każdym posiłku bedziesz miała skoki. Zanim mnie wprowadzono insulinę, miałam cukry 80-90, ale raz na dwa dni i 200 sie przytrafił. Tak to juz jest w ciązy. Po za tym po kolacji 123 to wcale nie taki dobry - w Krakowie by już pogonili za taki wynik. Ja bym sie upierała przy zmianie glukometru, bo inaczej nigdy nie będziesz pewna, czy dobrze mierzy, bo zawsze będzie mozliwośc, że coś robisz nie tak. Wyciskac się nie powinno, to fakt - zwiększ nakłuwacz na wyższy stopień (nakłuwacze maja regulacje, pewnie się zorientowałaś) i spróbuj przed badaniem wygrzać rękę w dobrze ciepłej wodzie - powinno pomóc. Tylko ja potem porządnie wytrzyj Odpowiedz Link Zgłoś
hanka97 Re: glukometr prawde ci powie? 20.06.08, 11:28 Witam panie ,i na początek chce sie pochwalić ,ze moje cukry ustabilizowały sie trochę ,ale wiem na pewno ,ze nie mogę jeść chleba ani zdanego innego pieczywa.Metoda prób i częstego sprawdzania cukru to potwierdziła,i nawet nie jestem głodna,tylko trochę mi zal jak widzę mojego męża z chlebem .Mam nadzieje ,ze dotrwam tak do koca,dzięki jeszcze raz za bardzo mądry watek .Pozdrawiam Hanka Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: glukometr prawde ci powie? 20.06.08, 11:33 Nie wolno w ciązy rezygnować z chleba. Węglowodany do podstawa do prawidłowego rozwoju dzidziusia. Spróbuj rano mniej pieczywa zjeść, a nadrobic to w ciągu dnia, lub zastapić chrupkim pieczywem. Lepiej wziąc insuline, niż pozbawiać dziecko niezbędnych mu do rozwoju budulców. Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 aniael 21.06.08, 10:43 Dzieki kochana za rady! Rzeczywiscie gapa ze mnie straszna, bo nakluwacz mialam na najmniejszy stopien ustawiony, stad kiepsko klul Teraz juz ok. Z tym glukometrem to juz sama nie wiem. Lekarka powiedziala, ze jest w porzadku, ale moze rzeczywiscie zakupie sobie ten accucheck i poprosze ja o wypisanie nowych paskow? Troche sie zmartwilam, ze 123 to zly wynik (myslalam, ze do 140 po posilkach jest norma....to jakas paranoja jest ) No nic to....1 lipca mam kolejna wizyte i moja diab stwierdzi wtedy, patrzac na moje pomiary bez diety co ze mna robic? Zastanawiam sie jednak nad jednym: wczoraj zezarlam obiad megawielki (flaki, indyk z warzywami i kefirem plus kulke lodow i sporo czeresni) i wyszlo mi 119, a przedwczoraj przy malenkim obiadku z kotleta z piersi z dwoma kartofelkami) tez 119... Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: aniael 21.06.08, 12:26 Najlepiej sprawdzis glukometr, jesli porównasz jego wyniki z innym glukometrem - np tym w poradni. Nie moze się różnić o więcej niż 20 mg%. Podejrzewam, że jest znim cos nie tak, bo nawet jesli nie pobierałas prawidłowo krwi, wyniki nie powinny az tak bardzo się różnić. Mne też nie chcieli wymienić optium, twierdzili, że dobry jest, w koncu przyznali, że nie sa to dobre aparaty, ale gdyby nie to, to ciężarne nic by nie miały Dopiero gdy powiedziałam, że w takim razie oddaję go i kupie sobie własny, to sie okazało, że był jeszcze ten glukocard, więc mi wymieniono. Wtedy glukometry były dużo droższe. 123 to nie jest najgorszy wynik, ale i nie rewelacja. Zasadniczo im dalej od górnej granicy normy, tym lepiej. Co do obiadu, to on był megawielki, ale mało węglowodanów, dlatego ci nie soczył cukier jakoś szczególnie. Wcześnij zjadłaś wiecej węglowodanów - bo i ziemniaki i kotlet - pewnie w panierce. One podnoszą cukier. A lody ja jadłam bezkarnie - nie podnosiły mi cukru. A tak poza tym, jesli ci się takie cukry będą utrzymywać, to dieta spokojnie wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
anakon Re: glukometr prawde ci powie? 21.06.08, 11:17 Optium Xido jest dobrym glukometrem i nie widze potrzeby zamieniania go na Accu... bledne pomiary zdarzaja sie gdy rece sa wilgotne(niedosuszone po myciu, albo bardzo spocone). Poza tym jak np nakujesz sie i bedzie za malo krwi i "dorzucisz" jej po chwili, czyli jakby pasek pobiera krew na raty tez aparat glupieje. A tak normalnie wciaga sobie ta kropelke krwi i w dodatku moze byc ona mniejsza niz przy Accu. Moja znajoma pielegniarka powiedziala, ze na oddziale woleli stosowac Optium niz Accu, ze wzgledu wlasnie na to wciaganie krwi w pasek, bardziej sterylne i szybsze w obsludze(sam aparat sie nie zabrudzi, a pasek wyrzuca sie i juz). Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: glukometr prawde ci powie? 21.06.08, 12:17 Nie wiem, jaki jest xido, miałam optium medisens, i wystarczyło - na sam dźwięk "optium"skóra mi cierpnie. A krew sie nakładało beznadziejnie - zdecydowanie wolę acchucheka. Jeszcze miałam grukocardII i też był super. Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 to jeszcze pytanko 21.06.08, 15:13 Tak sobie analizuje, co piszecie o sposobie pobierania i dochodze do wniosku, ze wprawdzie rece staralam sie miec suchutkie, to jednak i wyciskalam krew i pobieralam w pasek "na raty"...hm.... A przed chwila zmierzylam po obiedzie skladajacym sie z cienkiego krupniku i znowu kotleta z piersi (w panierce oczywiscie ) plus ziemniaki i filizanka kefiru o wyszlo mi 109 I mam jeszcze jedno....moze glupkowate pytanie: gdy chce sprawdzic sobie, czy cukier nie skoczyl mi np. po drozdzowce to mam czekac godzine i dopiero sie kluc, czy od razu po zjedzeniu?? PS. No i mam strasznie sine opuszki palcow, a to dopiero czwarty dzien pomiarow Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: to jeszcze pytanko 21.06.08, 15:42 Cukir ni będzie zawsze tai sam Wstarczy, że zjesz troszke mniej, lub wiecej, troche sie poruszasz wiecej, czy jais sttresik dołączy - i wynik będze inny Jak od razu po zjedzeniu sie nakłujesz, to ci nic nie da, bo cukier nie rośnie od razu, zaczyna dopiero po jakis 20 minutach sie wchłaniac. Najwyższy jest godzine po jedzeniu u cieżarnych. A na dróżdżówke raczej uważaj... Odpowiedz Link Zgłoś
anakon Re: to jeszcze pytanko 21.06.08, 15:48 Po 1h jest najwyzsze stezenie cukru, po ok.10min zaczyna sie wzrastanie poziomu. Mierzene od razu nie ma najmniejszego sensu. W przypadku Optium Xido na pewno mierzenie jak to okreslilam "na raty" daje wieksza mozliwosc podania blednego wyniku, podobnie jak mokre rece i to zawsze(przynajmniej u mnie) byly wyniki skrajnie niskie(z cyklu 50-60)a na prawde za chwile bylo juz normalnie, w kazdym razie nie mialam na pewno takich niedocukrzen. Niestety po drozdzowce musialabys sprawdzic po 1h, i to oczywiscie nic w tym czasie innego nie jesc. Co najwyzej pic wode, herbate nieslodzona, no i np sporosie ruszac, to tez przyspiesza spalanie cukrow. Cukry proste sa szybciej wchlanialne i faktycznie nieco szybciej moze sie podniesc poziom cukru niz po 1h.(tzn osiagnac max). Paluszki jakos sie przyzwyczaja, jesli ktores ukucie boli bardziej to paluszek trzeba nico oszczedzic na kilkanascie pomiarow i dac mu odetchnac, poza tym masowac kremami, czasem mozna moczyc w wodzie z roznymi ziolami i oliwa(musi to byc cieple). Tak sobie radza cukrzycy, ktorzy lata cale musza czesto robic nakucia. Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Re: to jeszcze pytanko 21.06.08, 15:55 Dziekuje dziewczynki A pytanie o drozdzowke bylo czysto teoretyczne ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: to jeszcze pytanko 21.06.08, 17:13 Zapomniałam o tych pakcach napisac - mnie radzoni, by nie kłuć centralnie w opuszke, a bardziej w bok palca - mniej boli i mnie nic nie siniało - spróbuj. A drożdżówke, jak Cie bardzo przyciśnie, to możesz spróbować na raty - np zjeść ćwiartke - ja tak robiłam, jadłam po kwawałku w ramach dugiego śniadania, ale u mnie była insulina i ona cały czas działała, musiałabyś spróbować Odpowiedz Link Zgłoś
moda333 Re: to jeszcze pytanko 21.06.08, 20:44 kobiety naczytałam się już tyle o cukrzycy i diecie, ze zgłupiałam. W związku z tym mam pytanie czy mam ograniczyć węglowodany do min czy tylko unikac tych, kóre podnoszą cukier i jak je rozpoznać? Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: to jeszcze pytanko 21.06.08, 22:16 Napisałam ci wyzej przykładowy jadlospis. Możesz węglowodany zastepowac innymi np chleb pieczywem chrupkim lub płtkami, ale rezygnowac z nich nie mozesz. Inne mozesz ograniczyc. Sama zobazysz co ci słuzy a co nie. Odpowiedz Link Zgłoś
anakon Re: to jeszcze pytanko 21.06.08, 22:20 metoda prob i bledow...niestety, oczywiscie moga byc tabele przelicznikow cukrzycowych, ale na dluzsza mete kazdy organizm troche inny, trzeba tez w miare mozliwosci zamieniac pieczywo i produkty maczne na razowe (wiekszosc osob moze to zrobic, ja akurat nie, bo na diecie bezglutenowej nie ma czegos takiego jak maka razowa...a ja wlasnie mam normalnie diete bezglutenowa...ale to juz moja broszka, ze tak powiem). Odpowiedz Link Zgłoś
moda333 Re: to jeszcze pytanko 22.06.08, 09:23 mam troche problem z tą dieta. Dotychczas i tak jadłam pieczywo pełnoziarniste, ale po nim cukier był za wysoki. Spróbowałam z pieczywem chrupkim - to samo Zjadłam garść makaronu pełnoziarnistego na obiad - za wysoki; pół serka wiejskiego i pomirod na śniadanie - za wysoki, na kolacje jogurt naturalny z owocami- za wysoki. Cukier w normie udało mi sie utrzymać jedynie po obiedzie z ryby gotowanej i surówki z kiszonej kapusty, a na kolacje lekka sałatka (sałata, pomidor, ogórek, natka) Podejrzewam więc, że to przez nabiał i pieczywo cukier mam za wysoki, ale co tu jeść na śniadania i kolacje? Nie mam pomysłu, a na sałacie to długo nie pociągnę jestem głodna Odpowiedz Link Zgłoś
kaskahh Re: to jeszcze pytanko 22.06.08, 10:31 musisz sprawdzac, (jesli sie da) co w tym pieczywie pelnoziarnistym sie "kryje" czesto dodaja slod itp, a to pewnie dla nas nie za bardzo... czytalam gdzies ze nie mozna laczyc jogurtu z owocami moze naturalny lub kefir w takim razie?? Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: to jeszcze pytanko 22.06.08, 11:49 Moda, jeśli tak sytuacja wygląda, trzeba będzie przejść na insuline. Nie możecie sie z dieciem głodzic. Musisz sę dobrze odżywiac. Na insulinie będziesz mogła w miare normalnie jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
moda333 Re: to jeszcze pytanko 22.06.08, 12:27 kurcze no załamana jestem. Na śniadanie zjadłam miseczkę mleka 0% z musli. Po godz cukier 230!!! Do końca tygodnia mam eksperymentować i wtedy lekarz oceni co dalej, ale nie jestem dobrej myśli. Już boje się cokolwiek włożyć do ust, ale przecież musze jesc. Zobacze co będzie po obiedzie. Przygotowałam gotowaną piers z kurczaka i kalafiora. Przeraza mnie mysl o insulinie Odpowiedz Link Zgłoś
kaskahh Re: to jeszcze pytanko 22.06.08, 12:48 nie martw sie insulina nie jest straszna! ale nie mozesz chodzic glodna Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: to jeszcze pytanko 22.06.08, 13:20 Moda, juz wczesniej pisałam w ktoryms poście - odpuść sobie rano nabiał! Rano insulinooporność organizmu jest najwyższa, byle głupota podnosi cukier. Jak juz mleko, to wieczorem, lub po południu. To samo twarożki. Rano kanapka i chuda wędlina, plus duuuzo surówki. Nie przerazaj sie insuliną - mnie tez przerazała w pierwszej ciąży, brałam od 22 tc. W drugiej ciązy od 6 tc. Odetchniesz, będziesz mogła w miare normalnie zjeść. Zobacz - tu w tym wątku wszystkie jestesmy na isnulinie. To przeciez chwilowe, no i to dla dziecka - wysoki cukier szkodzi w tej chwili bardziej jemu niz Tobie. Jak trzeba, to trzeba. Na obiad oprócz kurczaa i kalafiora zjedz ziemniaka, nie rezygnuj z węglowodanów. Ziemniak nie powinien duzo podbic, kalafior wogóle, kurczak tez jest bezpieczny. Odpowiedz Link Zgłoś
kratka5 dziewczyny pomóżcie bo zwariuje chyba:( 11.07.08, 22:12 24 tydzien ciazy -wykryta cukrzyca ciązowa . I pytanie nr 1: czy to ze dzień wcześniej obżeralam sie pizza lodami czeresniami a na noc pol arbuza moglo miec wplyw na wynik? NA drugi dzien po tym badaniu powtorzylam sama tylko glukoze na czczo i wyszlo 100.po tym obzarstwie bylo 110 po 75 ponad 200. ja nie upieram sie ze nie mam cukrzycy,polecialam do poradni wypozyczyli mi glukometr optium xido i kazali mierzyc co tez czynialm przez 4 dni do dzis.wyniki na glodowej diecie gorna granica normy-130 mam po godzinie max.Poranne cukry jakies szalenstwo 115- 120. ale ok poczytalam troche w necie i postanowilam jednak zakupic ten accu chek active. no i zatestowalam: i szok!: optium 126(a ja uczucie glodu ) a accu 95! po chwili testowalam raz jeszcze-to samo!! No dobra mysle-wolam mojego M ktory zawsze ma rewelacyjne wyniki cukru.wlasnie konczyl spozywac bułke.. Mierzy.. optium 156! accu 118! przeciez ja zwariuje..czulam sie adekwatnie do accu. Optium np w sytuacji oslabienia rece trzesace i prawie omdlenie pokazywal u mnie 80(a czulam sie na mniej niz 60!)Po drugie kolezanka ktora po obciazeniu 75 glukozy miala po godzinie 90! na tym optium zmierzyla 4 godziny po 1 bulce glodna na maxa i miala 100. cos mi on podpada. Dziewczyny co ja mam robic..i to jeszcze w e wtorek sie spodziewalam ze lekarz ktory mnie prowadzi wlaczy mi insuline..na ten ranny cukier.a na bank na tym accu bede miala nizszy.. czy ja mam leciec do laboratorium i robic z krwi na czczo?i porownac z glukometrami? Naprawde zglupialam POMOCY!! Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Wylądowałam w szpitalu... 22.06.08, 16:20 Cześć cukiereczki!!! No niestety, cały tydzień spędziłam w szpitalu z powodu skurczów - jak mnie wzięło w nocy to od razu taxa i na izbę przyjęć (to był 33 tc). Dali mnie na porodówkę, władowali kroplówę z fenoterolem i isoptinem, do tego w tyłeczek relanium i celeston (na rozwój płuc u maluszka) i jakoś się uspokoiło. No, ele cukry!!!!!!!!! Istne szaleństwo, zrobili mi po tym wyciszeniu skurczy profil dobowy i wahał się od 160-220 (ja cały czas bez insuliny jestem). Więc przenieśli mnie na oddział dla ciężarnych cukiereczków. A tam na szczęście już następnego dnia wszystko wróciło do normy, mimo branie leków doustnie. Lekarze mówili, że ten celeston+fenoterol to taka zabójcza dawka dla cukrów, oj tak, tak. W piątek wyszłam do domciu, na szczęście rozwarcie się nie powiększa, więc leki+leżeć i pilnować cukrów. Mówię wam, ile się strachu najadłam to moje... Mam nadzieję, że dotrwam 2w1 jak najdłużej. Dziś 34+5. Pozdrawiam wszyskie słodkie mamuśki i nie przejmujcie się tymi cukrami za bardzo, jak do tego nie dochodzą inne "atrakcje" to dieta naprawdę nie jest taka straszna!!! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
moda333 Re: Wylądowałam w szpitalu... 22.06.08, 21:03 ja już nie mam pojęcia o co chodzi. Po tym lekkim obiedzie zmierzyłam cukier i wyszło najpierw 80, myślałam, ze cos zrobiłam nie tak i powtórzyłam test, wynik 120, niby w normie. Po południu byliśmy u teściów i pomyślałam, ze porównam wynik ze swojego glukometru (Optium Xido) z wynikiem na glukometrze teścia (Precision). Zrobiłam jeden po drugim, krew z tego samego palca po jednym nakłuciu i na moim 189, na teścia 121!!! Przed chwilą robiłam podobnie pomiary po kolacji. Wynik na moim 124, na teścia 94. O co chodzi? Jedna z Was już pisała o wadliwym glukometrze, moze i mój jest do bani? Jak sprawdzić, który wynik jest prawdziwy? Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Re: Wylądowałam w szpitalu... 23.06.08, 10:12 A propos glukometru, to ja tezmam Optium Xido i coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze jest on do bani Dzis na sniadanie zjadlam bombe, czyli platki kukurydziane z jogurtem owocowym. Zmierzylam sobie po godzince i wyszlo mi 142 (wczesniej jednak mialam troche stresa, bo telefonowali do mnie z pracy). Po chwili zmierzylam ponownie klujac sie jeszcze raz i wyszlo 121. Dodam, ze palce dokladnie wysuszone, zadnego naciskania....To chyba nie jest mozliwe, zeby wyniki z chwili na chwile az tak sie roznily? No, chyba, ze ja mam inny rodzaj kwi w kazdym palcu Poczekam jeszcze do 1 lipca, bo wtedy mam wizyte i poprosze o zmiane tego glukometru, bo dziwadla mi pokazuje (np. wczoraj zezarlam obiad, a zaraz po nim dwa kawalki sernika i wynik 114), a po kolacji skladajacej sie z dwoch kromek chleba chrupkiego z wedlina i rzodkiewka - 113...no paranoja jakas Mozliwe jest tez, ze ja jakis tuman jestem jesli o mierzenie sobie cukrow chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Wylądowałam w szpitalu... 23.06.08, 11:21 Nie jesteś tuman, na temat optium wypowiadałam sie juz nie raz. Wyniki w odstepie paru minut moga sie różnic, natomiast zrobione w tym samym momencie nie powinny sie róznic o wiecej niz 20. Do 20 mg% to dopuszczalna granica błedu. Jednak im mnijsza ta różnica, tym lepiej. Dlatego ja jestem a zaccucheka zadowolona - od innego glukometru różnił sie zawze o góra kilka mg%. Glukocard tez był świetny. nie wiem, jakie paski ma ten xido, ale optium medisens miał po prostu beznajdziejne. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Wylądowałam w szpitalu... 23.06.08, 11:23 Współczuje przeżyć. na szczęście już jesteś w wysokiej ciązy. ja to samo przechodziłam w pierwszej ciązy, tylko w 25 tc. I na patologie jechałam nie taxi, a karetką...T byl stres, bo jednak szanse na przezycie i zrowie na tym etapie ciązy sa nikłe. Odpowiedz Link Zgłoś
moda333 glukometr 23.06.08, 13:55 jedno jest pewne, któryś z moich glukometrow oszukuje!!! Od wczoraj robie pomiary niemal jednoczesnie i jednym i drugim, i wyniki są znacznie rózne, nawet do 60 mg, a czasem tylko 20-30 mg!!! Zawsze jednak ten robiony Optium jest wyższy. Nie wiem teraz który pomiar wziąć za właściwy. Powinam kupić trzeci glukometr? I jeszcze prośba o propozycje sniadań bez udziału pieczywa i nabiału, bo po nich cukier za wysoki. Poza sałatkami z sałaty, pomdora i ogórka już nie mam pomysłu Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: glukometr 23.06.08, 14:49 moda333 napisała: > jedno jest pewne, któryś z moich glukometrow oszukuje!!! Od wczoraj robie pomia > ry niemal jednoczesnie i jednym i drugim, i wyniki są znacznie rózne, nawet do > 60 mg, a czasem tylko 20-30 mg!!! Zawsze jednak ten robiony Optium jest wyższy. > Nie wiem teraz który pomiar wziąć za właściwy. Powinam kupić trzeci glukometr? Mierz cukier tym drugim glukometrem. > > I jeszcze prośba o propozycje sniadań bez udziału pieczywa i nabiału, bo po nic > h cukier za wysoki. Poza sałatkami z sałaty, pomdora i ogórka już nie mam pomys ć Z nabiału możesz zrezygnować, z pieczywa niestety nie - pojawi się aceton w moczu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelka1308 witam 26.06.08, 11:46 mój wynik po glukozie 75 g (144) spowodował, że dostałam skierowanie do poradni diabetologicznej. Jestem z warszawy i lekarz wspominał mi o poradni na Banacha a znajoma poleciła tam dr Szindler właśnie na Banacha. Dziś dzwoniłam do pani doktor i umówiła mnie dopiero na 8 lipca (właśnie idzie na urlop); nawet na wizytę prywatną nie ma miejsc. Zastanawiam się, czy mogę czekać. Pani doktor kazała mi zrezygnować z mleka słodkiego i słodyczy i dodała, że mogę szukac innej poradni,a le w zasadzie to mogę poczekać. Co dziewczyny radzicie? Mój gin wspominał mi również o Karowej albo Pl. Starynkiewicza. Banacha wybrałam również dlatego, że tam mam najbliżej. No i nie wiem, co robić. Ta cukrzyca trochę mnie zaskoczyła. Ostatnio cieszyłam sie, że wszystkie wyniki mam ok, a tu taka niespodzianka. Niestety w przyszłości grozi mi normalna cukrzyca, bo siostry mojego ojca ją mają (mój ojciec chyba też, ale on nie chodzi do lekarzy, jego sprawa). Trochę przejrzałam ten wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
dagra Re: witam 27.06.08, 14:07 Zakręciłam się i gdzieś pogubiłam na stronach więc się witam i wklejam Jestem jestem. Znowu zaliczyłam prawie 2 tyg szpitala.W tamten pn miałam mieć badanie kontrolne i drżałam z tym rozwarciem. Jednak w weekend zaczął mnie boleć brzuch i stawiał się jak wstawałam z łóżka. Skończyło się na szczęście na kroplówach z magnezem. Mam stałe napięcie brzuszka na 20 stce na ktg ale skurczy nie widać i mój doktorek mnie wypuścił znowu leżeć do domu. Moje rozwaecie bez zmian HURA nadal na palec. Beatriki u mnie też leci 31. W trzydziestym zaczęłam mieć tak piękne cukry mimo diety szpitalnej że już zaczęłam płakać że rodzę(raz nawet nie wziełam na noc insuliny bo się wystraszyłam niedocukrzeń). Do tego w końcu wrócił apetyt. Jem dwa razy tyle chleba dziś nawet pochłonęłam danio wczoraj pizze i ciągle mieszcze sie do tych 120 czasem z groszami Nasze dzieci teraz wchodzą w etap nabierania tłuszczyku i szybszego wzrostu i tym się pocieszam że mała już nie ma czego ze mnie ciągnąć to daje mi pojeść Ktoś tu pisał o testowaniu(eliminowniu) produktów jedząc pojedyńcze rzeczy. Na pewno tak nie rób poczytaj trochę o komponowaniu=łaczeniu produktów o rozkładzie cukrów. Kanapka musi mieć masełko (cukier w tłuszczach rozkłada się wolniej) i dużo zieleninki ,wszędzie błonnik i jeszcze raz błonnik. Rób bogate kanapki i podmieniaj najpierw najbardziej podejrzane produkty pierwsze to będzie na pewno pieczywko potem wędlinka ( nawet chuda ale za to przetworzona może za bardzo podnosić cukier na początek radzę upiec sobie w rękawie np schab i wyczuć bezpieczny chlebek itp...) Też miałam przyjemniść testowania xido i accu Xido szalał dokładnie tak jak piszecie byłam przerażona i w szoku. Czasem jak mam wyższy cukier robię na accu i jest zwykle ok pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Cukry się normują... 09.07.08, 10:19 Cześć Słodziutkie! No i dotrwałam jakoś do 37 tc (wczoraj się skończył) i muszę Wam napisać, że od jakichś 3-4 dni cukry zaczęły mi normalnieć - mogę jeść więcej niż do tej pory, owoce toleruję fantastycznie, chleb mogę w końcu zjeść jakiś normalny, a nie tylko chrupki, nawet po kawałku placuszka (malutkim) trzymam się normy. Rewelacja!!! Czuję się jak nowonarodzona! W związku z tym przyspieszyłam przygotowania do powitania Maluszka w domu - łóżeczko odświeżone czeka, wózek zreperowany, leżaczek wyprany, został mi jeszcze przewijak do "odratowania" - na szczęście pomaga teściowa i mama, bo ta moja 3-letnia córunia to taka trochę wkuta na mnie chodzi, choć staram się dużo czasu z nią bawić (co prawda na leżąco, ale zawsze), a babcie w tym czasie pod moje dyktando wszystko szykują. Jak myślicie - cukry się normują, znaczy poród niedaleko???????? (termin na 29.07) Buziaki! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dagra Re: Cukry się normują... 09.07.08, 10:47 No po prostu cukiereczek nam się szykuje na świat. P)odono niektórym cukry się normują nawet na 3 tyg przed zależy jak tam trzustka malucha robi rozruch ze swoją insulinką. Trzymam kciuki za lekki poród. Poszalej teraz z jedzonkiem w imieniu nas głodująch bo potem znowu czeka sort na talerzu. Oj i ja nie mogę się już doczekać tego okresu. Chociaż nie narzekam bo u mnie wszystko super nawet lekarz jest w szoku. Rozwarie nie poszło bóle ustały a termin leci pięknie już 33 ci. I mam patent na podjadanie ptasiego mleczka. Zyć nie umierać. Pisz nam pisz wszystko jak u Ciebie wygląda końcówka. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Re: Cukry się normują... 09.07.08, 11:52 A jak robisz z tym ptasim mleczkiem - też bym zjadła... Tym bardziej, że przy córuni jak karmiłam musiałam całkowicie zrezygnować z mleka, więc mam ostatnie chwile... Super, że rozwarcie stanęło, wiem jaka to ulga... Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Cukry się normują... 09.07.08, 11:54 Fajnie, że takie miłe wieści Annarut - łagodnego porodu zyczę słonko To już tuż tuż! Dagra - nie przesadzaj z tym sortem po porodzie, no chyba, że macie alergie w rodzinie Ja przez jakieś dwa tygodnie uskuteczniałam sort, potem powoli zaczełam jeść wszystko, gdy dziecie miało miesiąc jadłam juz pizze. Kolek ani alergii niet! Życzę dotrwania do terminu Odpowiedz Link Zgłoś
dagra Re: Cukry się normują... 09.07.08, 20:16 Aniael to po prostu miałaś szczęście. U nas zero alergików. Mały miał strazliwe kolki przyczyna nie znaleziona może te dwa tyg urodzony wcześniej. Po prostu niedojrzałość układu. Drastyczna dieta trzymała nas przy życiu . Nawet chlebek musiałam sama piec. Ze dwa miesiące się męczyłam a objawy apetytowe miałam przy karmieniu cyckiem koszmarne. Kiedyś myślałam że rzucę się na dziecko jedzące batonika na ulicy. Serio miałam niezłe jazdy. Dlatego tak niezbyt dobrze wspominam karmienie piersią jako udręka i niewola. Teraz ta dieta to pikuś. Aniu ja codziennie zupka i od razu ptasie mleczko po obiadku takim sprawdzonym też i cukry ani drgną. To moja pora szaleństwa. Wogóle jakoś mi cukry po słodyczach tak nie szaleją jak po nabiale czy owocach. Myślę że warto przy unormowanych cukrach eksperymentować coś się nam od życia należy a po głowie chodzi mi big milk bo dużo dziewczyn może sobie z nim poszaleć ciekawe jak będzie bo parę łyżeczek danio podnosi mi cukier bardzo a moja koleżanka ze szpitalnej sali z kolei robiła mi smaka i wcinała waniliowy mniam ... ale to smakuje po takiej przerwie Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Re: Cukry się normują... 09.07.08, 15:59 Dzięki za wszelkie życzenia i ciepłe słowa, będę dawać znać na bieżąco, w pon mam kontrolę u gina i chce odstawiać fenoterol, więc tak mi się wydaje, że ten przyszły tydzień to taki prawdopodobny jest... Pożyjemy, zobaczymy... Trzymajcie się!!! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dagra Re: Cukry się normują... 09.07.08, 22:26 Aniael to po prostu miałaś szczęście. U nas zero alergików. Mały miał strazliwe kolki przyczyna nie znaleziona może te dwa tyg urodzony wcześniej. Po prostu niedojrzałość układu. Drastyczna dieta trzymała nas przy życiu . Nawet chlebek musiałam sama piec. Ze dwa miesiące się męczyłam a objawy apetytowe miałam przy karmieniu cyckiem koszmarne. Kiedyś myślałam że rzucę się na dziecko jedzące batonika na ulicy. Serio miałam niezłe jazdy. Dlatego tak niezbyt dobrze wspominam karmienie piersią jako udręka i niewola. Teraz ta dieta to pikuś. Aniu ja codziennie zupka i od razu ptasie mleczko po obiadku takim sprawdzonym też i cukry ani drgną. To moja pora szaleństwa. Wogóle jakoś mi cukry po słodyczach tak nie szaleją jak po nabiale czy owocach. Myślę że warto przy unormowanych cukrach eksperymentować coś się nam od życia należy a po głowie chodzi mi big milk bo dużo dziewczyn może sobie z nim poszaleć ciekawe jak będzie bo parę łyżeczek danio podnosi mi cukier bardzo a moja koleżanka ze szpitalnej sali z kolei robiła mi smaka i wcinała waniliowy mniam ... ale to smakuje po takiej przerwie Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Cukry się normują... 10.07.08, 13:03 dagra napisała: > Aniael to po prostu miałaś szczęście. U nas zero alergików. Mały > miał strazliwe kolki przyczyna nie znaleziona może te dwa tyg > urodzony wcześniej. Po prostu niedojrzałość układu. No, niewątpliwie miałam szczęście, zwłaszcza, że córka urodzona miesiąc przed terminem, a syn trzy tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
kratka5 pomocy:( 12.07.08, 00:55 24 tydzien ciazy -wykryta cukrzyca ciązowa . I pytanie nr 1: czy to ze dzień wcześniej obżeralam sie pizza lodami czeresniami a na noc pol arbuza moglo miec wplyw na wynik? NA drugi dzien po tym badaniu powtorzylam sama tylko glukoze na czczo i wyszlo 100.po tym obzarstwie bylo 110 po 75 ponad 200. ja nie upieram sie ze nie mam cukrzycy,polecialam do poradni wypozyczyli mi glukometr optium xido i kazali mierzyc co tez czynialm przez 4 dni do dzis.wyniki na glodowej diecie gorna granica normy-130 mam po godzinie max.Poranne cukry jakies szalenstwo 115- 120. ale ok poczytalam troche w necie i postanowilam jednak zakupic ten accu chek active. no i zatestowalam: i szok!: optium 126(a ja uczucie glodu ) a accu 95! po chwili testowalam raz jeszcze-to samo!! No dobra mysle-wolam mojego M ktory zawsze ma rewelacyjne wyniki cukru.wlasnie konczyl spozywac bułke.. Mierzy.. optium 156! accu 118! przeciez ja zwariuje..czulam sie adekwatnie do accu. Optium np w sytuacji oslabienia rece trzesace i prawie omdlenie pokazywal u mnie 80(a czulam sie na mniej niz 60!)Po drugie kolezanka ktora po obciazeniu 75 glukozy miala po godzinie 90! na tym optium zmierzyla 4 godziny po 1 bulce glodna na maxa i miala 100. cos mi on podpada. Dziewczyny co ja mam robic..i to jeszcze w e wtorek sie spodziewalam ze lekarz ktory mnie prowadzi wlaczy mi insuline..na ten ranny cukier.a na bank na tym accu bede miala nizszy.. czy ja mam leciec do laboratorium i robic z krwi na czczo?i porownac z glukometrami? Naprawde zglupialam POMOCY!! Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Re: pomocy:( 12.07.08, 10:38 Wiesz co, ja tez mam ten Optium Xido i "smierdzi" mi on coraz bardziej. W poniedzialek mam wizyte u mojej diabetolog (ktora twierdzi uparcie, ze ja musze zle mierzyc, a optium xido jest ok - nie wiem, moze maja jakas umowe z ta firma?), kupie Accu checka (nie wiem tylko, ktory lepszy, activ czy go?), i poprosze o wypisanie paskow.....pewnie nie bedzie chciala..... A na moje srednio doswiadczone oko....masz cukrzyce....niestety. U mnie na czczo nigdy nie przekracza 90, ale moj gin prowadzacy powiedzial, ze w tym momencie badania na czczo juz nas nie interesuja, jedynie te po posilkach. U mnie sporadycznie przekraczaja norme, a czesto mam ponizej 100. Poza tym dziwnym trafem moge jesc piers kurczaka w panierce i zawsze mam jakies 115, a juz po jajku sadzonym wali mi 150. Albo lody - w ogromnych ilosciach i 100, a po drozdzowce (ktora dla mnie jest kilerem) 187 (do tej pory najwyzszy i jedyny taki pomiar). Kurcze, a moze ten Accu faktycznie zaniza pomiar? Powiem Ci, ze sama zglupialam...ale twoj post utwierdza mnie, ze Optium Xido jest do bani! Odpowiedz Link Zgłoś
kratka5 Re: pomocy:( 12.07.08, 12:46 dzis rano moj zdrowiuski M ktoremu nigdy cukier nie przekracza 95 rano zmierzyl accu 85 xido 110! ja: accu 100 (wiem ze cukry ranne mam takie wyzsze w to wierze) xido 120! dalej: sniadanie :ser mozarella +2 chrupkie po 1 h accu 124 xido 170 cos tu nie gra-ja rezygnuje z tego xido-nie jest nowy nie wiem ile ma lat jaka bateria w nim.poza tym 3 pomiary w odstepach minutowych to 94 100 120 tragedia jakas. Mierze accu i koniec. Buziaki kochana i dzieki ze sie odezwalas teraz jem drugie sniadanie zobaczymy ile za godzine-teraz nie mierze nawet bo od tych 124 przez 3 godziny nic nie jadlam wiec na banmk jest niski0juz wiem ze mi te cukry na szczescie po 2 godzinach spadaja. aaa wczoraj glodna bylam na maxa wieczorem i accu 89- a xido 115 do dupy z tym! Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Moje spostrzeżenia do Xido 12.07.08, 16:11 Mi Xido poleciła farmaceutka w aptece cukrzycowej, gdzie roiło się od glukometrów. Twierdziła, że różnice w pomiarach między glukometrami polegają na tym, z czego ten cukier jest brany. I tak - jeśli dobrze pamiętam - accu jakoś bierze pod uwagę kolor krwi a xido faktyczny cukier (jakieś przewodnictwo energetyczne czy coś). Być może nawciskała mi głupot ale kupiłam Xido Niestety, jak robię pomiary to różnice na nim są bardzo duże - gdzieś wcześniej aniael pisała, że robione w tym samym czasie mogą być do 20 - na Xido wychodziło mi czasem i 50 - krew z innego palca. Dwie rzeczy są pewne - jak wyciskasz choć trochę krew z palca to pomiar jest zaniżony, krew musi wylecieć samoistnie, a drugie - jak wychodzi mi jakiś dziwny wynik (za mały lub za duży) to mierzę jeszcze raz, albo i dwa. I nie zawsze jest tak, że są takie różnice (jest np. 115, 118). Ale generalnie też mam wrażenie, że ten xido trochę zawyża cukry, szczególnie, że jak leżałam w szpitalu i robili mi częste pomiary, to im zawsze wychodziło mniej (ale oni nie glukometrami tyko jakąś maszyną i dziewczyny mówiły, że na ich glukometrach też jest zawsze więcej). Wydaje mi się, że jakbym miała accu to nie miałabym ckrzycy a przecież krzywa cukrowa generalnie o czymś świadczy... Ja już ten problem mam nieco za sobą bo lada dzień kończę 38 tc i mi się ckry poprawiają, aha, dodam jeszcze, że potrafiłam mieć na xido bardzo niskie, przyzwoite wyniki... Nawet poranne niedocukrzenia wychodziły. Może faktycznie masz jakiś stary uszkodzony aparat, ja powiem szczerze - wolałam się trzymać bardziej regorystycznej diety, mimo że na niej chudłam, niż jeść, mierzyć accu i uspakajać się, że cukrzycy to ja wcale nie mam... A też chodziło mi po głowie, żeby kupić accu... Sorry, że zamieszałam w głowie, najlepiej pokaż te wyniki w poradni, może trzeba spróbować jakiegoś jeszcze innego? A jaki poleca Twoja poradnia? Trzymaj się dzielnie, wiem, że od pomiarów bardzo dużo zależy (włączenie insuliny), moim zdaniem przy takich rozbieżnościach warto by było, żeby Ci w szpitalu zrobili profil dobowy i na tej podstawie zadecydowali, czy jest konieczność włączania insuliny. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Re: Moje spostrzeżenia do Xido 12.07.08, 16:32 Hm... mnie gdy wychodzi jakis dziwny wynik, dajmy na to 54, mierze jeszcze raz (kluje sie w ten sam palec, w inne miejsce) po minucie - wychodzi 120, mierze trzeci raz - wychodzi 145. Ktory wynik mam zapisac w tabelce? Ot - zagadka. Paluchy mam juz tak poklute, ze czasem mam ochote rypnac tym glukometrem o sciane i wiecej go nie uzywac. Odpowiedz Link Zgłoś
kratka5 poczytajcie sobie... 13.07.08, 00:17 forum.diabetica.kylos.pl/viewtopic.php?t=16&postdays=0&postorder=asc&start=0 jest tam jakies 40 stron ale od mniej wiecej 30 sa swietne spostrzezenia odnosnie xido. Poporstu rewelacja..facet chcial do sadu podac bo mial dwa groźne niedocukrzenia korzystajac z xido..nie no to jest jakas tragedia.. ja juz nawet nie bede patrzec na ten glukometr. Odpowiedz Link Zgłoś
kratka5 do poczytania-str 30-40 13.07.08, 00:19 forum.diabetica.kylos.pl/viewtopic.php?t=16&postdays=0&postorder=asc&start=0 Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Re: do poczytania-str 30-40 13.07.08, 14:46 Dzięki!!! niby już jasne, skąd różnica w pomiarach, teraz tylko pytanie - czy my ciążowe mamuśki powinniśmy brać pod uwagę te wyższe cukry z osocza (czyli jednak xido)? Skoro tak robią w labach to chyba tak... Swoją drogą, do tego dochodzą różnice w normach podawane przez różne poradnie diabetologiczne - raz że po 1h norma to 120, raz że 140, raz, że mierzyć po 1h, raz że po dwóch... Zwariować można, wyjaśniłby to w końcu jakiś lekarz jak krowie na rowie i byśmy wszyscy byli spokojniejsi, co oni tak tej wiedzy medyczno-technicznej pilnują. Ah, zirytowana tym wszystkim jestem... Pora na drzemkę Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kratka5 u mnie jest tak: 13.07.08, 17:24 Jeżeli lekarz diabetolog zaleca ci samokontrole cukrzycy to w róźnych miastach jest różnie.W szczecinie: na czczo do 90 1H po posiłkach do 130 czyli w laboratorium powinno ci wyjsc o jakies 11% wiecej niz z glukometru. W ciąży pożadane jest steżenie na czczo z laboratorium do 100-dla nie w ciązy do 110-dlatego na glukometzre musi wyjsc do 90(bo jak dodasz te 11% to akurat 100 wyjdzie w przeliczeniu na laboratorium) Zatem skoro optium xido kalibrowany jest do krwi osoczowej czyli takiej z jakiejs korzystaja w laboratoriach to z jakiej racji mierzac na nim w domu mam miec te norme do 90 skoro on z zalozenia prpducenta pokazuje juz niby te 11% wiecej? a w rzeczywistosci przy stezeniu glukozy we krwi około 100 potrafi dodac juz z 50 mg! dzis jeszcze sie dowiedzialam ze xida byly testowane wylacznie w polsce i nie sprawdzily sie kompletnie -wprowadzili teraz jakis nowy optium niby ulepszony na miejsce xido.I niby dlaczego jedna dziewczyna z cukrzyca uzywa accu checka ktory pokazuje dobre wyniki (ludzie na tym forum biegali po laboratoriach i porownywali-tam nie bylo zartow tam leczono juz powaznymi insulinami male dzieci i accu wypadal rewelacyjnie a xido szkoda gadac-ludzie chcieli skargi pisac!)a drugi dziewczyna xido -i ta z accu radzi sobie dieta a ta z xido przechodzi na insuline bo ten wariat pokazuje jakies brednie!! W zyciu nie bede mierzyla xido-we wtorek go oddaje.dzieki diecie widze ze mi sie ladnie cukry juz ukladaja wiem co moge jesc. Generalnie pomysl na xido byl ok...tylko ze on zamiast dodawac te 11% dodaje i po 50% a czasami 10 a czasami 40.. co do irytacji..tez mnie szlag trafial-bo gdybym nie poczytala i nie pomierzyla paru osobom cukru tym xido to pewnie bym od wtorku zaczela brac insuline..i nie wiem co by bylo.. a teraz wiem co mam jesc i po obiadku mialam dzis 95rano 88 najgorzej wypadlo sniadanie -ale poszalalam z chrupkim chlebem i dzemem-niby bez cukru i 124 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: u mnie jest tak: 14.07.08, 15:07 Accuchek wskazuje ciut więcej, niż wyniki w laboratorium - tak samo glukocard II. Przy czym powtarzane wyniki nie różnią się znacząco, nie trzba zukac milionów czynników w postaci - a może krew była za bardzo wyciskana, a moze za zimna, może za gorąca, mloże lodówka zakłóciła prace, itp. jak dla mnie - optium wszelakie odpada. Ja juz raz walczyłam z optium (optima) i dopiero na koncu przyznali się, że gdyby nie to, to nic by ciężarne nie mialy, ale wiedzą, że te glukometry są do bani. Na oddziale mierzą accuchekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kratka5 ja też już podziękowałam optium-i jeszcze pytanko 14.07.08, 16:34 w sprawie tych ketonow nieszczesnych.czy one sie pojawiaja jak sie wcale nie je mącznych węglowodanów? ja jestem bez insuliny cukry ładnie sie ukladaja ,na sniadanko nie moge chleba ale chrupki juz moge.na obiady ładnie ida makarony kasze nawet 3 ziemniaki.owocoe warzywa w duzych ilosciach.i tak kombinuje zeby te ketony badac bo jednak pieczywa normalnego nie jadam-dzis sprobuje bylke ciemna albo chleb i moze sie zmieszcze w to 130 po godzinie. Czy te paski do ketonow sa tez na recepte? Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Re: ja też już podziękowałam optium-i jeszcze pyt 14.07.08, 22:33 Ja dzis nabylam Accu checka aktiv. I mam pytanie-czy paski trzyma sie w lodowce? Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 No to przetestowalam Accu :-) 15.07.08, 11:14 Jak zaczelam czytac instrukcje obsulgi to doszlam do wniosku, ze xido jest duzo prostszy w obsludze.....ale sie przemoglam i ....chyba pojelam No i proba po sniadanku: dwie kromki chrupkiego pieczywa z margaryna, mozarella, maly pomidor, slabiusia kawka z 0,5% mlekiem na xido - 98 na accu - 71 Ktoremu wierzyc? P.S. I troche nie rozumiem tego kropkowego testu z paskiem i porownywaniem na fiolce. czy to chodzi o prawidlowosc paska? Czy w ogole pomiaru. Sprawdzilam po pomiarze te kropke i kolor wskazywal mi na cos pomiedzy pierwsza a druga od gory. Podpowiedzcie prosze! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoliwierka.5 Re: No to przetestowalam Accu :-) 15.07.08, 11:34 bonnie to porównywanie to tylko sprawdzenie czy z fiolką pasków jest wszystko ok. ja to zrobiłam może ze 3 razy. nigdy się nie zawiodłam na accu i na prawdę polecam. pasków nie trzeba trzymać w lodówce ps poprzedni mój login to kassia27) Odpowiedz Link Zgłoś
kratka5 dziś byłam na wizycie:) 15.07.08, 14:43 lekarz zalecil czytać accu-xido oddałam-powiedzial ze accu jest najlepszywypisal paski co do tych odczytow kolorow -ja tego tez nie odczytuje-tylko raz na 5 paskow przed pomiarem sprawdzam kolor paska czy jakis nie zepsuty. takze prosze wierzyc accu Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ewelka1308 Re: dziś byłam na wizycie:) 15.07.08, 16:10 ja też używam accu od tygodnia łącznie z dietą. Dotychczas cukry miałam w porządku, najwyższy poziom 122. Aż tu dziś normalne szaleństwo: 2 razy po 127. Po obiedzie najpierw wyszło mi 140. Aż nie mogłam uwierzyć, więc od razu zrobiłam drugą próbę i wyszło mi 127. Nie wiem, co o tym myśleć. Popijałam herbatę owocową - może to przez to? Za bardzo sobie chyba pofolgowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: No to przetestowalam Accu :-) 17.07.08, 14:13 Cześć Kasieńko) Miło Cię widzieć Jak samopoczucie? Jak tam bycie mamą?? Jak Oliwierek i jego serduszko? mam nadzieje, że juz wszystko ok Mój synek daje popalić równo, starsza córcia była anołeczkiem a nie niemowlakiem, a ten...ech. No ale i tak jest kochany, choć baaaardzo wymagający Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoliwierka.5 do Aniael 17.07.08, 21:03 Hej Aniu! Dziękuję, czuję się dość dobrze Fizycznie ok. Nic mi nie doskwiera. No może oprócz niewyspania) Mały budzi się o 1.00 a potem o 4.00. Zazwyczaj A psychika taka sobie. Do diety się w sumie już przyzwyczaiłam dlatego nie robi mi różnicy co jem. A jem nadal skąpo. Do jałowego zestawu dołożyłam dotychczas maliny, konfiturę malinową, jabłka surowe ... i ... chyba tyle Na razie nie dokładam bo Oli od jakichś 2 tygodni nie ma kolek ani niczego w tym rodzaju i chciałbym żeby to trwało jak najdłużej) Mały ma anemię od porodu i dopiero 3 tygodnie temu dostał żelazo w syropie. Jak ja się bałam tego żelaza i zatwardzeń!!! A tu niespodzianka. Oli jest jakiś inny i zamiast zatwardzeń to od wyższej dawki dostaje biegunki! Muszę mu dawać mniej. A serduszko póki co kontrolowane na Ujastku. U dr Radzymińskiej. Kolejna kontrola 7 sierpnia. Ale niespodzianek nie koniec Kiedy byłam z małym na szczepieniu gdy miał 7 tygodni to pediatra na badaniu przed zaszczepieniem zaczęła go oglądać i nagle ciągnie go za rączki z leżenia na pleckach i czepia się, że Oli główki nie ciągnie!!! Wysłała mnie do neurologa. Poszłam. Neurolog to samo. Ciagnie małego a ten ni cholery, nie drgnie. Powiedziała, że mały ma słabe napięcie mięśniowe w części osiowej. Kazała rehabilitować. U nas nie ma rehabilitantów dziecięcych na NFZ. Jeśli się chce to może taki przyjeżdżać do domu za 40zł za godzinę a Oli miał mieć 2h w tygodniu! Zamówiłam sobie taką rehabilitantkę. Przyjechała. No i zaczęła małego "sprawdzać". Ciągnie go za rączki ale z dużym wyczuciem i bardzo powoli. A tu masz! Oli ciągnie główkę!!! I patrzy na mnie ta kobieta jak na idiotkę i pyta: a co mu jest??? A ja, że ma słabe nap. mięśniowe. A ona, że nic podobnego, że może troszkę słabsze ma te mięśnie przy karku ale ogólnie jest ok! Przećwiczyła Olika przez godzinę. Maluch strasznie płakał bo się męczył( Poza tym robiła mu jakieś ćwiczenie bolesne Vojta (taka metoda) i uciskała go na ramionkach. Aż mi się dziecko zanosiło( Za tydzień przyszła pokazać jak go ćwiczyć na piłce. Ten sam płacz. Zadzwoniłam do Pani kardiolog aby zapytać czy mogę go rehabilitować a ona, że tak ale bez Vojta, bardzo delikatnie, w formie zabawy i krótko. Góra 30 minut na raz!!! Więc zrezygnowałam z rehabilitacji, bo kto mi będzie na parę minut z innego miasta 2 razy dziennie przyjeżdżał. Sama go "ćwiczę". Powiedzmy. Turlam go po podłodze aby się uczył panować nad głową i funduję mu dużo "ruchu". Czyli przy przebieraniu go przekręcam itd. Dało to dobre efekty Pediatra myślała, że to od rehabilitacji. A ja do niej, że nie rehabilituję synka tylko inaczej go noszę, podnoszę, kładę i turlam na podłodze. Czyli tak jak powinnam od początku. Ta się patrzy na mnie jak ciele na malowane wrota. Ona co drugie dziecko wysyła do neurologa a prawda jest taka, że te dzieci w większości są zdrowe tylko błędnie noszone itd i to powoduje pewne "kłopoty". Co ja się z nim nachodziłam i namartwiłam to moje( A ogólnie rozwija się na medal. Leży na brzuszku i dźwiga pięknie głowę prawie z klatką piersiową Chwyta zabawki. Niektóre uda mu się włożyć do buzi Potrafi z rozpędu przewrócić się na boczki I cudnie "grucha")) Ale lekarzy to mam dość!!! Wymyślają takie farmazony, że rzygać się chce!!! Człowiek potem po nocach nie śpi a na koniec się okazuje, że dziecko było zdrowe!!! Wszędzie na necie piszą (i terapeuci i fizjoterapeuci), że dziecko ma czas na dźwiganie główki z plecków nawet do 4 m-ca a oni chcieli, żeby moje dziecko to robiło jak miało 1,5 m-ca!!! Co za paranoja! No ale nic. Żyjemy dalej) Niedawno coś mnie naszło i zmierzyłam cukier po kolacji. Patrzę a na liczniku 126!!!! Jesssssssssuuuu! Jak się wystraszyłam bo pomyliłam normy. Ciągle myślałam, że do 120 mam normę a przeciez teraz do 140. No ale i tak dość dużo. Jednak jak pamiętam to wszystkie dziewczyny mają problem z tymi kolacjami po porodzie. Ciekawe jak wyjdzie mi obciążenie??!! Trochę się boję. A jeszcze nie byłam sprawdzić podwozia hihihi. Ciagle latam z małym to po lekarzach to na badania i o sobie zapominam Aniu a jak u Ciebie? Napisz co wymyśla Twój maluszek? Buziaczki dla słodkich mamuś i dla już niesłodkich mamuś))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Kasiu:) 18.07.08, 13:10 Ja podwozia tez jeszcze nie sprawdzilam Musiałam dłuższą chwilkę pomysleć, o co chodzi z tym podwoziem) Diety nie stosuję. Od przedwczorajszej kolacji do wczorajszego obiadu zeżarłam 20 rogalików drożdzowych z jabłkiem lukrowanych, zamierzam upiec kolejna partię Cukier zmierzyłam tylo raz, tak z głupia frant - miałam 132. Co do napięcia mięsniowego, to wiesz co - pół Polski sie na to rehabilituje, podobnie jak drugie pół Polski leczy alergie, których nie ma ja jestem odporna na takie rewelacje, dlatego od pediatrów z przychodni wywalam recepty i skierowania. mam jedna zaufaną pediatrę, starszą emerytowaną lekarke, ale bardzo dobrą i tylko jej słucham. przyjeżdża do mnie do domu, oczywiście prywatnie, prowadziła mi Monikę, dziewczyna jest okazem zdrowia. Ale ja tez jako matka jestem dośc wyluzowana, bo to juz jakby nie było drugie moje dziecię Mati nie miał kolek odpukać, za to daje w pióra - mało spi, jest wymagający, sam nie polezy, chustanie w wózku tez nie zawsze mu pasuje. Kupiłam długa chuste wiązana i w tym go noszę, to wtedy spi, a ja mogę cos w domu zrobić No i na chrzciny w ostatnia niedziele dostał leżaczek bujany, to tez mu się spodobał i chętnie w nim spi. jeszcze się nie szczepilismy, bo w terminie szczepienia mąż był chory, więc postanowiłam odczekac, a potem mati złapał katar. Katarek przeszedł potem w ropny Juz mija, ale niestety pokasłuje jeszcze. Mati tez jest dość wiotki zdaniem pediatry, ale nie wysyła go do neurologa. Mielismy jeszcze problem taki, że mati zanosił się z płaczu az do bezdechów kilka razy dziennie Musiałam nie raz goła i mokra z wanny wyskakiwac, bo słyszałam, że ryczy i w pewnym momencie przestaje oddychać... pediatra powoedziala, że to niedojrzałośc układu nerwowego i zasugerowała wizytę i neurologa, gdyby sie nasilało, ale juz przechodzi, więc sie nie wybieram. Na Ujastek jeździsz na intensywa opieke neonatologiczną? Czy gdzies do amblatorium? Własnie w kwietniu ten oddział otworzyli, podobno drugi taki poza Kopernikiem w maloposce, jak ta ze specjalistami jest? jak masz ochote, zagadaj na gg do mnie, nawet jak bede na czerwono, bo ja niewidoczna jestem Mój nr 2023917. Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Chyba jednak wole xido :-/ 16.07.08, 15:46 1) W accu beznadziejnie "naklada sie" krew Xido ladnie mi zasysa. 2) W accu paski we fioloce - beznadzieja, w xido - pakowane osobno. 3) Accu pokazuje mi wieksze idiotyzmy niz xido: dzis po obiedzie xido pokazal mi dwa razy pod rzad 128, accu najpierw 16 (!!!!), a po minucie 99, a po sniadaniu na accu mialam 77(na czczo 89)-znowu jakis egzotyk . Boze, nie wiem juz sama na ktory sie zdecydowac, palce mam juz jak po wojnie - klute po kilka razy za jednym zamachem Odpowiedz Link Zgłoś
lillyofthevally Re: cukrzyca ciążowa + insulina 23.07.08, 20:07 witam dawno nie pisałam cukrzyca w Ic i teraz w IIc - dietka i to ostra - ale rezultaty są: Hanuta co prawda urodzona w 36tc ale 10 pkt 2900 i półmetra Pozdrawiam słodkie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 25.07.08, 16:56 Dawno mnie nie było, tyle zajęć mam przy Krzysiu. Cukier przestałam mierzyć po porodzie, bkiepsko mi z systematycznością szło. A dziś poszłam zrobic obciązenie 50g glukozy i mam wynik 171 po godzinie, normalnie ryczę jak bóbr, miałam nadzieję, że to juz koniec a okazuje się, ze to początek. Mam prośbę do dziewczyn z Krakowa, podajcie mi numer do poradni do zabiegowego musze się umówić na wizyte, a nie wiem gdzie go posiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 28.07.08, 02:10 Nie rycz. Powinnas zrobić z 75 gram, a nie z 50. 50 gram to nie jest test diagnstyczny, tyko przesiewowy - to raz. A dwa - nie za szybko? Mamy się zgłosić między 3-6 mies po porodzie - to już?? Telefon do poradni: 0-12 424-83-36. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 28.07.08, 02:13 A - i jeszcze jedno - laktacja podobnież zawyża wyniki, warto to też wziąć pod uwagę. Uszy do góry - choć i ja mam stracha - wczoraj po kolacji 161 Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 28.07.08, 10:53 Aniael bo mi dr K. powiedziała, ze między 6tg a 3 miesiące i mówiła o 50, no nic na razie się wstrzymam z jakimikolwiek działaniami, badam znowu cukier, na razie skoków wielkich nie ma, pocieszyłaś mnie z ta laktacją, bo Krzyś jest tylko na cycku, wiec moze będzie jeszcze dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 28.07.08, 10:55 A dzięki za telefon, teraz się raczej nie wybiorę do Krakowa, ale może jakoś we wrześniu albo w październiku. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 28.07.08, 11:56 Serio?? tak ci K. Powiedziała?? Ja dostałam na ostatniej wizycie od C. karteczkę z ankietą na temat porodu i stanu dziecka, którą miałam oddac po porodzie. Pod spodem była pisemna informacja, że mam sie stawić na badanie między 3 a 6 mies po porodzie. Zamierzam sie stawić w szóstym. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 28.07.08, 16:40 A mi K powiedziała, ze mam zrobić krzywa na rejonie i stawić sie z wynikiem do kontroli i jeszcze się dowiedzieć jaki był wynik tych przeciwciał, bo przed porodem nie było moich wyników. w takim razie ja też sie wstrzymam z wizytą, dziecko będzie starsze lepiej zniesie wycieczkę a i maż szybciej dostanie urlop. Zrobię sobie dla pewności ta krzywą 75 w rejonie, bo nie będę jechac tylko zeby mi krew pobrali. a tej ankiety ja nie dostałam, tylko, ze ja u C byłam tylko na pierwszej wizycie potem trafiałam na K. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoliwierka.5 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 15.10.08, 11:56 Dziewczyny co u Was????????????? robiłyście już badania??????????? ja dopiero idę po skierowanie i jutro robię. To jest 5 m-cy i tydzień od porodu. Czekałam prawie do końca tego granicznego terminu ale kurcze, czy ja muszę potem z wynikami do Karkowa jechać???? nie dość, że daleko mam to jeszcze M nie dostanie urlopu bo non stop jeździmy na kontrolę do kardiologa no chyba, że wyniki dostarczę 24tego listopada jak będziemy z małym w Prokocimiu. Napiszcie co u Was???? mam stracha nie lada( Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 24.10.08, 20:28 Hejka, ja własnie zrobiłam dziś to obciązenie 75 g i wyszło mi 124, 5 po dwóch godzinach, mam nadzieję, zę to jest dobry wynik, bo inaczej się załamię. W laboratorium schrzanili normy i wg nich powinno być do 105, ale mi sie nie wydaje Za to wyniki tarczycy mam tragiczne, wychodzi na to, ze mam ostrą nadczynność, schudłam w miesiac 10 kg, ciągle jestem głodna, a do lekarza termin jest dopiero za miesiąc i tez musze z tym do Krakowa jechać. Kasia zrobiłas juz obciązenie? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoliwierka.5 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 25.10.08, 13:50 Aniu ten wynik w przeliczeniu na mmol to jest 6,89. Na moim wyniku pisze, że norma to 3,9-6,4 ale nie wiem czy Twoje laboratorium nie ma czasem innych. Musisz to skonsultować. Ale może tarczyca zaburzyła wynik co?????????? I co żeś żarła dzień wcześniej babolku?? Mam nadzieję, że parę dni przed badaniem nie objadałas się słodyczami? Na pewno nie, prawda? Ja mam wynik 4,5 przy tych normach, które podałam. Tarczyca ok i prolaktyna też ale chyba zapalenie zatok czołowych mi się przyplatało( od póltorej tygodnia we łbie mi się kręci i czułam naciski w głowie a teraz nadal mi się kręci ale napór tylko na czoło i górę nosa mam( Aniael trzymam za Ciebie kciuki bo wiem, żeś następna do badania. Potem Beatriki. Trzymam mocno za Was!!!!!!!!!!!!! A Ty Aniu swój wynik skonsultuj i jak coś zbadaj gdzie indziej jeszcze raz. A gdzie w ogóle badałaś? Ja robiłam u siebie bo nie mam możliwości jechac do Krakowa. Nie dojechałabym na czczo i jeszcze czekać 2h z glukozą w żołądku(! U nas ledwo wytrzymałam! Było mi tak niedobrze, że myślałam, że zwrócę i się przekręcę przy okazji!( Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 25.10.08, 14:50 Właśnie się tego obawiałam, ze nie jest tak do końca dobrze, normy to raczej nie od laboratorium powinny zależeć, w tych kartkach o cukrzycy, które dostawałyśmy w poradni znalazłam, że norma do 140, ale cholera wie. Jadę 4 z małym na Prokocim to pójdę od razu na Kopernika i się wywiem, do tego czasu badania raczej nie powtórzę, bo mi z małym nikt nie zostanie, a jak będę z nim latać to wynik raczej miarodajny nie będzie. Nie pamiętam co jadłam, ale ja słodyczy nie jem za dużo, bonie za bardzo mogę, młody miał straszne biegunki i teraz ja właściwie mało co jem. Myślałam,ze dlatego chudnę ,ale chyba to przez tą tarczycę. Tez myślałam,ze tarczyca może mi zaburzać wyniki, ale nie wiem czy nie w druga stronę, bo nadczynność powoduje szybsza przemianę materii. A glukoza jest straszna, normalnie jak o tym pomyślę to zbiera mnie na wymioty, w ciąży jakoś to lepiej zniosłam. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 25.10.08, 14:58 No i z tego wszystkiego zapomniałam pogratulować Kasiu Ci wyniku, 4,5 to i na czczo byłoby ok Musiał Ci kamień z serca spaść A za resztę dziewczyn też trzymam kciuki. Ech martwię się bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoliwierka.5 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 25.10.08, 17:57 Aniu!!!!!!!!!!!!! zapomniałam Ci napisać że przecież Aniael pisała że laktacja podwyższa cukier!!!!!!!! ja już nie karmię od 3 tygodni i nie odciągam i dlatego teraz dopiero cukier zrobiłam. a jak Ci glukometr pokazuje????????? Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 25.10.08, 23:24 Pamiętam o laktacji, tylko mi odstawianie Krzysia nie wychodzi Udał sie i nie ruszy nic innego od mojego mleka. Myślałam, że będzie łatwiej, jak Ty ostawiałaś Oliego? A glukometr mi nie pokazuje, bo nie badam cukru, ciągle jestem głodna i nie wytzrymam dwie godziny bez jedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoliwierka.5 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 28.10.08, 11:39 Aniu Oli mi ułatwił bardzo sprawę bo on jadł ze wszystkiego. Lubił i cyc, butlę i łyżeczkę a także zwykły kubek czy szklankę. Mam na forum koleżanki, które też maja problem z odstawieniem dzieci a najbardziej z zachęceniem do butli. Ja polecam karmienie łyżeczką bo dzieci się tym bardzo fascynują i lubią. Kup mu kaszkę mleczno-ryżową i zrób taką niezbyt gęstą i dawaj łyżeczka. Zobaczysz jak mu się spodoba) A wprowadzasz w ogóle jakies nowe pokarmy?? Mój Oli w dzień tylko z 2 razy je mleko a tak to zupki (nawet z mięsem), deserki, kaszki. No w nocy jeszcze je mleko. Aniu weź zacznij porządnie jeść by nie podjadać co chwila. Dzieci nasze już spore są i nie musisz już tak uważać. Jak będziesz tak ograniczać dietę to po pierwsze będziesz wiecznie głodna i słabo odżywiona a po drugie nie przyzwyczaisz synka do nowości a on je musi poznawać. Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 28.10.08, 13:57 Widzisz tylko Krzysko co rusz ssypuje na buźce i za uszami,na nogach ma takie suche placki, pediatra mówi, ze to alergia no to ja uważam, choć mam już dość. No a najgorsze jest, ze powinnam mu dawać bebilon pepti, a on nawet tego bebilonu ha nie ruszy. Może z normalnym mlekiem poszłoby szybciej. widzę, ze mały wyczaił, ze go chcę odstawić, bo nie zje już nic z butli, a jadł sinlac i moje mleko. A nowe pokarmy je, znaczy zupkę i deserki. Tylko, że najlepiej je jak go ktoś inny karmi, bo u mnie to cyc i cyc. A jeśli chodzi o moje napady głodu to chyba spowodowane sa tarczyca, czytałam że przy nadczynności jest sie ciagle godnym a ja sie budzę nawet z głodu w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoliwierka.5 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 28.10.08, 15:23 Aniu ja bym na Twoim miejscu już spasowała z piersią. Ja bym psychicznie nawet nie dała rady a fizycznie to już nie mówię. Ja też tak na wszystko uważałam i w końcu zaczęłam strasznie chorować. Osłabiona byłam i tyle. Mój Oli też za bardzo nie chciał tego Bebilonu. A kupiłam mu raz na samym początku butli bo pediatra stwierdziła, że jego utrata na wadze jest spowodowana alergią (miał infekcję dróg moczowych. Spróbuj dawać mu kaszki. A jak ci nie chce mleka to dawaj mu więcej zupek. Moja pediatra mówi, że niektóre dzieci tak mają, że mleka nie lubią i już i żeby wtedy więcej zupki dawać, np. 2 razy dziennie. Co do alergii to Oli ma takie suche plamki na piersi i kaszkę na ramionkach ale póki co nic z tym nie robię. Kąpię go w Balneum i smaruję kremem Balneum bo na takie dolegliwości jest rewelacyjny. Także widzisz, nawet jak zrezygnujesz z cyca to mały i tak może się alergizować od czegoś. A skąd wiesz, że to mleko czy coś co Ty zjadłaś a nie jakas jarzyna w jego zupce czy deserek? Moja koleżanka ma alergię pokarmową na dużo warzyw na przykład Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 05.11.08, 12:43 Co do alergii to w sumie nie wiem od czego taka wysypka, ale warzywa wprowadzam powoli i bardzo ostroznie, jestesmy sto lat za murzynami z wprowadzaniem nowych rzeczy. Mi się wydaje, ze Krzys ma bunt po prostu, bo się zorientował, ze chcę go wykołować Wczesniej jadł z butli moje mleko i sinlac teraz nie chce nic, na razie wyeliminowałam jeden posiłek na rzecz zupki i będę epowoli elimonowac następne, tylko te mlekozastępcze preparaty, bardzo zniechęcają Krzysia. Byłam wczoraj na kontroli na Kopernika, K. powiedziała, ze cukier ok i że nie mam tych cholernych przeciwciał, więc jestem przeszczęsliwa Trochę mnie nastraszyła tarczycą, ze nie moge tak długo czekac na wizyte, pobralki mi wczoraj krew i miałam jutro jechac po leki, ale uznała, ze nie jest tak tragicznie. Przy tych lekach i tak nie mogłabym karmic, wić musiałabym z dnia na dzien odstawić Krzysia. Aha apropos kaszek to boję sie troche mu je dawać, bo wazy już 9600 i boję się, ze od kaszek bedzie dalej tył Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoliwierka.5 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 06.11.08, 11:03 Aniu! Super wiadomość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To ja w takim razie już nie wiem o co chodzi z tymi wynikami i w ogóle ale mniejsza z tym) Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 06.11.08, 11:33 Gratulacje dziewczyny Ja byłam na wizycie, dr C zaprzeczyła, jakoby laktacja miała wpływać na poziom cukru we krwi Na badanie idę w przyszłym tygodniu, pewnie w środę. A przed badaniem trzeba jeść normalnie, lekarka jak usłyszała, że stosowałam dietę przed obciążeniem, kazała wypić wieczorem przed bad. mocno słodzoną herbatę, albo zjeść coś niedietetycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoliwierka.5 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 07.11.08, 09:51 Aniael no to niby dobrze, że laktacja nie podwyższa cukru. Ja przed badaniem raczej normalnie jadłam ale nic ciężkiego ani bardzo słodkiego nie jem bo staram się zadbać o siebie więc się takimi rzeczami nie objadam) a bardzo słodkiego nie lubię może dlatego mój cukier taki niski był (4,5). ale nawet jakbym coś pożarła to nie sądzę by był dużo wyższy a i tak za jakiś czas trzeba będzie profilaktycznie powtórzyć badanie. i jeszcze tak sobie myślę, że gdyby cukrzyca miała być to po takiej ilości słodkiego (glukoza) to już powinno wywalić niezły poziom) w ciąży przed badaniem też nie jadłam ciężkich potraw ani słodyczy bo też starałam się zdrowo odżywiać a i tak cukier podwyższony wyszedł. więc chyba dobrze kombinuję) Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 07.11.08, 11:04 Nie, no ja tez nie sądzę, żeby dieta znacząco wpłynęła na wyniki - raczej może wpłynąć decydująco, gdy wyniki sa na pograniczu, a Ty masz super, więc nie zaprzatak sobie tym głowy Natomiast jesli chodzi o laktacje - z tego co lekarka mowila, sama laktacja nie podnosi cukru, natomiast więcej się wtedy je, a przez to cukry moga być wyższe. Przy badaniu jestes i tak na czczo, więc nie ma to znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lillyofthevally Re: cukrzyca ciążowa + insulina 09.11.08, 19:39 witam dziewczyny po przerwie oj i tu sie o ta laktacje z Wami "pokłócę " Wg mojegu guru diabetologa - laktacja wpływa na poziom cukru - podnosząc go. Chodzi o hormon wytwarzany podczas karmienia (czy ciąży) prolaktynę, która podwyższa poziom cukru we krwi. Dlatego wykonując krzywą, należy "nie karmić" przez min. 3 tyg. Ja odstawiłam Hanute i po miesiącu chciałam zrobić krzywą - no i niestety cukier na czczo 260 - wizyta u diabetologa i cukrzyca t. II modo. od ok. 3 tyg. jestem na tabletkach ino i dieta cukry w miarę - ale jak sobie podjem cos "niedozwolonego" to łubudu - idą do góry. Więc nic - trza zacisnąć pasa Odpowiedz Link Zgłoś
annarut Urodziłam Jasia!!! 25.07.08, 21:42 Cześć Mamuśki! Chwalę się i ja - rozdwoiłam się 16.07 w zeszłą środę, mam syneczka Jasia, oczywiście poród wcześniejszy - równo 38tc, zaczęłam rodzić równo w dobę po odstawieniu fenoterolu. Jasiu zdrów jak ryba, 10 apgar, 3200g więc zgrabniutki długasek 55 cm. Poród, jak to poród... Nie było źle, w miarę krótko 7h. Teraz mam niezłą jazdę bo siostrzyczka 3-latka zazdrosna jak smok, a Jasiu tylko by ssał i ssał i ssał... Wasze ssaki też tak kochają cycusia??????????? Całe szczęście mam do pomocy nianię, bo inaczej to bym nie dała rady. A cukry... cóż, oczywiście nie da się regularnie mierzyć, parę razy skontrolowałam i było ok, mam zrobić test 75 w 6 tygodni po porodzie - to chyba wszyscy tak robią, prawda? A ważę mniej niż przed ciążą - nieźle mi ta dietka dała popalić, do tego ciągłe karmienie, waga leci w dół aż miło patrzeć! Ściskam wszystkie Mamy i wiecie co, podziwiam Was (Nas) wszystkie za niespożyte siły, energię i nadzieję... mimo wszystkich przeciwności... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Urodziłam Jasia!!! 28.07.08, 02:12 Gratulacje W Krakowie mamy się stawić na badanie miedzy 3-6 miesiacem po porodzie. 6 tygodni, to chyba troche mało... Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Przyszła kryska... 12.11.08, 14:31 nie wywinęłam się drugi raz Z glukometru wynik po obciążeniu - 195. Laboratoryjny będzie pewnie ciut niższy, niemniej jednak na cud już nie liczę - stan przedcukrzycowy jest na pewno No i ledwo dojechalam do domu - po godzinie cukier odbił w dół i zastał mnie wynik 49 Kicha... Odpowiedz Link Zgłoś
lillyofthevally Re: Przyszła kryska... 12.11.08, 17:33 no to ja bym sie martwiła raczej tym skokiem - OGROMNY!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Przyszła kryska... 13.11.08, 11:54 No, skok ogromny, ale spadek taki, to jego knsekwencja Nie radzi sobie organizm już, stąd takie wachania Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoliwierka.5 Re: Przyszła kryska... 16.11.08, 20:35 Aniu ale mi przykro(((((((((((((( A wyniki z laboratorium jakie?????? Co powiedzieli na metaboliku????????? Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Przyszła kryska... 18.11.08, 11:47 Dowiem się 26 listopada - wtedy mam wizytę i zobaczę wyniki z laboratorium Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Przyszła kryska... 22.11.08, 21:26 Aniu bardzo mi przykro, ale nie poddawaj się, kolezanka mi opowiadała o przypadku, kiedy dziewczynie dopiero rok po ciazy przeszła cukrzyca, więc myslę, ze będziesz na razie pod obserwacją. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: Przyszła kryska... 24.11.08, 12:58 Hmm, ja znam przypadek, że rok po porodzie cukzyca wróciła a nie przeszła W każdym razie w środe ide do lekarza, obaczym, co bedzie dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: Przyszła kryska... 24.11.08, 22:06 tak też moze być, endokrynolog mi powiedział, zebym raczej nie zastanawiała sie za długo nad nastepnym dzieckiem, bo moja cukrzyca to jak odroczenie wyroku moze wrócić w każdej chwili, a że męczymy sie z problemami tarczycy to wesoło nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuggi Jaka poradnia w Krakowie ? 21.11.08, 16:05 Dziewczyny mam prosbe, poszukuje jakiejs poradni lub lekarza, nawet w prywatnych przychodniach w Krakowie. Znam tylko poradnie na Kopernika. Ale nie jestem przekonana, czy leczenie jest adekwatne do mojego przypadku. Prosze napiszcie jak cos wiecie! dzieki z góry! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoliwierka.5 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 25.11.08, 11:55 Dziewczyny ja to nie rozumiem tego straszenia lekarzy???!!!!!!!!! Mi na Kopernika mówili, że cukrzyca może mi wrócić a nie musi! Że wiele zależy ode mnie!!!! Że jeśli będę zdrowo się odżywiać, dużo ruszać (ćwiczyć) i utrzymywać niską wagę ciała to mam duże szanse by nie zachorować!!! Dlaczego więc inni lekarze tak łatwo wyrokują???? Co to oni wróżki są czy co?????!!!! Bardzo mi się to nie podoba( A poza tym Aniu-Banika, coś Twój endo się chyba nie zna Z tego co widać cukrzyca po drugiej ciąży najcześciej zostaje więc z czym tu się spieszyć???? Nie rozumiem Decydując się na drugą ciążę spisujesz na siebie wyrok a nie odciągasz go w czasie. Zobacz, lilliofheavelly po drugiej ciąży została, Aniel prawdopodobnie też (po drugiej). No to co to za logika, że teraz masz się spieszyć z drugim bo nie ma na co czekać? Ja mam wielką nadzieję, że u mnie będzie długo dobrze a może już zawsze Chodzę na siłownię, zdrowo się odżywiam, utrzymuję wagę niższą niż przed ciążą. I liczę na zdrowy rozsądek mojego organizmu)) Aniu a za Ciebie kciuki trzymam żeby się okazało, że to przejściowy stan a po powtórnych badaniach by było idealnie, bys była zdrowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 25.11.08, 12:43 Kasiu, lekarze nie straszą, tylko mówią prawdę Endokrynologowi Baniki chodziło prawdopodobnie o to, żeby wyprzedzić cukrzycę i jesli drugie dziecko - to najlepiej póki zdrowie jako takie jest. Jestesmy w grupie ryzyka - to oczywiste. I pewnie, że bycie w grupie ryzyka nie oznacza, że musimy zachorować. Natomiast najczęściej chyba własnie tak jest. I nie jest tak, że druga ciąża ściągnie cukrzyce na amen - prawdopodobnie ściągnie. Ale jak mamy nie zachorować - to nie ściągnie. Ciąża to stan diabetogenny, ale ciąża sama w sobie nie powoduje, że na cukrzycę zachorujemy, może tylko pomóc te cukrzyce ujawnić, jesli ona jest, bądź może nam uświadomić, że cukrzyca może być nazym problemem w bliższej lub dalszej przyszłości. Tak w przypadku Lilly jak i moim cukrzyca by była - tak czy siak. Niekoniecznie musi się zdarzyć to innym. Lepiej bys się czuła, gdy nie zdecydujesz sie na ciążę ze strachu przed cukrzycą, a ona i tak Cie dopadnie? Ja własnie chciałam z drugim dzieckiem zdążyć porzed cukrzycą. Wyglada na to, że zdązyłam chyba w ostatniej chwili, mam teraz gorsze wyniki niż na poczatku ciąży. Lilly zdaje sie, tez. W moimm przypadku to prawdopodobnie jedynka, trzymanie wagi i ćwiczenia na niewiele się zdadzą, skoro trzustka chora. Zresztą byłam i jestem dość szczupła. Problem z wagą dotyczy głównie cukrzycy typu drugiego. A za kciuki dziękuję, jutro idę po wyrok - chyba jestem gotowa... Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 25.11.08, 15:05 Aniu ja kciuki trzymam bardzo ale bardzo mocno Odpowiedz Link Zgłoś
banika2 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 25.11.08, 15:04 Kasiu Aniael ma rację, lekarzowi chodziło o to, ze powinnam zdarzyć przed cukrzyca, oczywiscie moze sie ona nigdy nie pojawić, ale mam duża szansę ze się pojawi. Widzisz ja mam już jedną chorobę autoimmunologiczną (Hasimoto) cukrzyca tez nią jest, te choroby lubią ze soba współistnieć, miałam duzo szczęscia, ze przeciwciała trzustkowe sie na razie nie ujawiniły, ale musze do tego podchodzić,z ę to odroczony wyrok. Endokrynolog mi w ciazy powiedział, ze mam łagodną wersje Hasimoto, ale powiedział też, ze po ciązy moze sie wszystko schrzanić i niestety tak sie stało, teraz mam fatalne wyniki. Dlatego on mnie po prostu ostrzegł, zębym się nie zastanwiała gdługoi, co nie zmienia faktu, ze nie zajdę w ciaze dopóki nie bede w miare pewna, ze mam jakieś zabezpieczenie medyczne na mojej prowincji. Jesli chodzi o cukrzycę typu drugiego, to masz rację masz duży wpływ na to czy się pojawi, nigdy nie zaszkodzi ćwiczyć i zdowo się odżywiac Odpowiedz Link Zgłoś
aalex7 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 25.11.08, 15:24 Witam. Mam pytanie: obecnie jestem w 13 tyg drugiej ciąży. W pierwszej (4 lata temu) miałam stwierdzoną cukrzycę ciążową- wystarczyła dieta, dzieciątko ok. Niestety cukrzyca typ 2 pozostała - niewielkie przekroczenie przy obciążeniu 75, leczona wyłacznie dietą bez potrzeby brania leków. Jednak z uwagi na powyższe i problem z zajściem w 2 ciąże na polecenie gin brałam przez 1 m-c metformax 2x500. W chwili obecnej lekarz zaleca mi branie metformaxu 2x850 - twierdzi że opublikowane zostały badania wskazujące na zdecydowanie lepszy wpływ ww. leku na cukrzycę w trakcie ciąży aniżeli korzystanie z insuliny. Czy spotkałyście się z takimi opiniami i co Wasi lekarze sądzą o tym leku? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoliwierka.5 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 25.11.08, 17:07 Dziewczynki ja się chyba raczej na drugie dziecko nie zdecyduję((( Po pierwsze: boję się, że kolejne będzie miało tę wadę serca co Oli (Oli ma łagodną odmianę) ale gorszą odmianę, Po drugie: boję się znowu cukrzycy i boję się, że mi zostanie(, Po trzecie: ......... mam tę samą wadę serca co Oli i cukrzyca może mi je bardzo osłabić(( Obecnie pruję w siebie leki uspokajające bo nie mogę się z tym wszystkim pogodzić Marzyło mi się troje dzieci ... echhh MUSZĘ wszelkimi siłami odepchnąć od siebie tę cukrzycę! Na Kopernika mi mówili, że jeśli już to insulinozależna nie będę ... To dla mnie dobry sygnał, że może będzie ok. No cóż, muszę wierzyć i mieć nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka4x4 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 25.11.08, 17:21 ale wszędzie piszą że nie można w czasie ciąży bra doustnych leków przeciwcukrzycowych. Nawet dziewczyny które przed zajściem chorowały i były na tabletkach to mają je zmieniane na insulinę...hmmm..ja na Twoim miejscu skonsultowałabym to z innym lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 26.11.08, 14:15 Tak to prawda, w ciązy w Polsce insulina. Czytałam jednak, że na zachodzie od jakiegoś czasu w ciązy podaje się metforminę, ponoć ma lepszy wpływ niż insulina. W Polsce póki co, dopuszczalna jedynie jest insulina, ale zetknełam sie na jakims forum z kobietami, których lekarze leczą w ciąży metformaxem nie bacząc na zalecenia a opierając sie własnie na zachodnich doświadczeniach. A teraz o mnie - cóż, jestem po wizycie. Mam nietolerancję glukozy - i to jedno jest pewne. Hb1 jest w normie (5,5), trójglicerydy też, tarczyca też, cukier na czczo tez. Po obciążeniu jest 9,4. I dowiedziałam się, że A. wygląda to na jedynkę B. ale nie ma przeciwciał, wiec pewnie to dwójka (???? - to moje zdziwienie) C. z drugiej strony przeciwciała nie zawsze są w cukrzycy immunologicznej, więc to może jednak być jedynka D. Właściwie to pół roku od porodu, jest mozliwość, że nietolerancja się cofnie, powtórzymy test OGIT po roku E. Nie wiem F. A, no i moja dziwna reakcja na obciążenie - po niecałej godzinie od badania OGIT (hiper) cukier mi spadł do 49 - to wyglada jak wstep do cukrzycy. Wiec reasumując - nic nie wiemy, leczenie dietą, kontrola glukometrem i do widzenia za trzy miesiące. Przed kolejną wizytą mam powtórzyc Hb1 i na moje niesmiałe napomknienie dopisała jeszcze peptyd C. Dodam jeszcze tyle, że na poprzedniej wizycie pani doktor kategorycznie zaprzeczyła, jakoby prolaktyna miała wpływ na poziom cukru. Teraz juz nie zaprzeczyła, mało tego - potwierdziła, że wpływ miec może, choć już po pół roku od porodu nie powinna - zobaczymy. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka4x4 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 26.11.08, 15:22 no ja cię bardzo przepraszam ale typ 1 tp właśnie autoimmunologiczna -czyli są przeciwciała. Właśnie tak dochodzi do uszkodzenia trzustki, organizm sam niszczy wysepki produkujące insulinę. Chyba że lekarz chciał Ci powiedziec że to takie zupełnie początki gdzie przeciwciał jeszcze nie stwierdzono ( ale dlaczego wtedy uważa że to typ1 a nie typ2 ???). Suma sumarum i tak w razie czego nie jest istotne czy to typ1 czy2 ale to żeby dobrze Cię leczyli Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cukrzyca ciążowa + insulina 27.11.08, 12:43 No ja wiem, że cukrzyca autoimmunoogiczna, to własnie t1, tylko, że przeciwcial sie nie bada wszystkich, tylko te najczesciej wystepujące - tych akurat nie mam. A pewien odsetek chorych z jedynką nie posiada antygadów - bodajże 20% diabetyków? No i nie wyklucza u mnie dwójki, tyle, że ja nie mam wogóle żadnych czynników ryzyka - nie mam nadwagi i nigdy nie miałam, w mojej rodzinie cukzyca to abstrakcja, dzieci mam dwójke - oboje się małe urodziły - no nie mam predyspozycji. Co nie oznacza, że dwójki mieć nie moge, no ale to na dwoje, lub troje babka wróżyła... Póki co po wczorajszej wypas kolacji miałam 190. Jak sie kurna do tej diety zmusić??? Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja19800 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 03.12.13, 13:00 Witam Jak ja się cieszę, że znalazłam takie forum..Już byłam u kresu wytrzymałości..Mam 33 lata, Wykryto mi cukrzycę ciążową w 7 tygodniu ciąży. Teraz jest 9 juz mam włączoną insulinę na noc, gdyż mimo diety, cukry rano były złe...Kompletnie nie mam sił. Nie wiem jak żyć, co jeść. Ciąża jest po wielu latach starań, leczenia...niemalże cud..Czy któraś z Was dziewczyny mogłaby mi powiedzieć co jecie?Przesłać jakikolwiek jadłospis/menu?Cokolwiek? Czy mam szansę mieć dzidziusia?Jestem mega zalamana.. Odpowiedz Link Zgłoś
muszerka89 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 05.12.13, 14:12 Witaj Patrycja,tu chyba już dawno nikt nie zagląda Ale ja tez mam cukrzycę wykryto ja u mnie w 17 tyg teraz leci 34tyd, tez biorę insulinę,4 razy dziennie i powiem Ci że te cukry to i tak szaleją a im wyższa ciąża tym trudniejale nie martw się z dzidzia pewno bedzie wszystko w porządku,ja w pierwszej ciąży miałam nie wykrytą cukrzycę,synek urodził się duży bo 5kg i 61cm ale zdrowy co najważniejsze,a co do diety to trzeba jeść 5-6 posiłków dziennie w małych ilościach,produkty o niskim indeksie glikemicznym,unikać potraw mącznych,mnie moja diabetolog żadnej specjalnej diety nie dała więc sama ustalam sobie menu ha Grunt to się za bardzo nie denerwować bo stres też podnosi poziom cukru we krwi Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja19800 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 05.12.13, 16:50 Muszerka a czy mogłabym z Tobą porozmawiać na jakimś Facebook/Gg lub czymś w tym stylu?Bardzo mi zależy. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
muszerka89 Re: cukrzyca ciążowa + insulina 05.12.13, 21:19 Pewno mój numer gg 49314428,odezwij się jeśli masz ochotę,miło będzie pogadać z kimś nowym pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jaanabo Re: cukrzyca ciążowa + insulina 15.12.13, 09:58 Cześć. Też mam cukrzycę ciążową, tyle, że wykrytą w późniejszym etapie ciąży. I mi też czasem ręce opadają i mam wrażenie, że te poziomy cukru są trochę loteryjne. Nie denerwuj się tak bardzo, spokojnie idź do lekarza. Ja też panikowałam na początku, ale to jest naprawdę do ogarnięcia. Nie wiem, czy to Ci się przyda, ponieważ każdy organizm jest inny, ale: Z tego co zauważyłam to jeżeli dużo chodzę i się ruszam (głównie spacer i to dłuższy niż 20 min., wycieranie kurzy i podlewanie też kwiatków raczej nie wystarczają ), wyniki są dużo lepsze. Nieprzespana noc, podziębieni, dużo nerwów, mimo ruchu, wyniki słabe. Bardzo pomogło mi przeliczanie wyznaczników węglowodanowych przed jedzeniem i ważenie tego, co jem. Dzięki temu przestałam bać się jeść i to też pomogło. Generalnie myślę, że dyscyplina i konsekwencja zrobiły swoje. Mam też spisane wszystko co jadłam w ciągu ostatnich kilku tygodni (ilości + pomiar cukru). Mogłabym Ci to przekazać, może się na coś przyda, ale i tak jadłospis powinnaś skonsultować z dietetykiem. W moim przypadku potrzebne były aż 2 konsultacje, a i tak pewnie przy kolejnej wizycie będą kolejne poprawki. Być może Ty będziesz mogła sobie pozwolić na dużo więcej i nie koniecznie tak często. To, że się przestrzega diety, nie oznacza też, że insulina nie będzie potrzebna (a wstrzykiwanie insuliny mniej boli niż pomiar cukru). Pozdrawiam,a Odpowiedz Link Zgłoś