Podczas usg genetycznego lekarz stwierdził tętno płodów (ciąża bliźniacza) ok
120 uderzeń na minutę (u jednego i drugiego). Nic nie skomentował tego, w
ogóle po całym usg okazało się, że przezierności ,kości nosowe, narządy
kończyny są ok i nie ma podstaw do dalszej diagnostyki prenatalnej
(amniopunkcja).
Niestety wyczytałam w necie, że dziewczyny miały zwykle większe tętno (tzn.
dzidzie

), około 140-160 i już łapię schizę od wczoraj

((((((
Nadmienia, że maluchy chyba nie spały, bo jeden ruszył łapką podczas badania,
a drugi podnosił nóżkę.
Proszę o pomoc.