Dodaj do ulubionych

Całkiem serio.....

11.03.08, 17:08
Chce rodzic przez cc jestem w 21 tc.Nie mam pieniedzy na prywatny
zabieg .Co moge zrobic zeby rodzic przez cc.Prosze o konkrety i z
góry dziekujewink
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 17:17
      Ty nie mozesz zrobic nic,moga byc wskazania do cc ale o tym decyduje lekarz.
      • justyna812 Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 17:49
        kasiak37 napisała:

        > Ty nie mozesz zrobic nic,moga byc wskazania do cc ale o tym decyduje lekarz.

        dokladnie
    • pierwsza-ciaza Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 18:15
      Hej smile
      Lekarze niechętnie robią cc - niestety, ja mogłabym mieć wskaznaia choćby ze względu na tarczycę, a i tak mam rodzić normalnie- przynajmniej na razie tak powiedział lekarz.
      Bedziesz musiała zapłacić - jak nie za zabieg, to komuś w łąpę by dał skierowanie... nie widzę innej opcji.
    • osa551 Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 20:24
      cc jest operacją brzuszną, którą wykonuje się w przypadkach kiedy
      posród siłami natury niesie za sobą zagrożenia dla życia lub zdrowia
      matki lub dziecka. Jeśli lekarz nie znajdzie wskazań - możesz tylko
      zapłacić w prywatnej klinice. W Warszawie to ok 5000-7000 zł
    • ewuncia.a Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 20:48
      A czy masz jakieś wskazania do cc? ... jeśli nie, to nie rozumiem skąd pomysł;
      cc to operacja, którą powinno się przeprowadzać wtedy, gdy jest to konieczne;
      • elza78 Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 20:55
        hehe - nie wytlumaczysz, nie wiem skad przeswiadczenie ze cc to jedyna zbawienna
        bezbolesna droga rozwiazania...
        mam obydwie formy za soba i naturalny zdecydowanie wspominam lepiej, chociaz byl
        pod specjalnym nadzorem bo po pierwszej cesarce smile ale ja juz sie poddalam z
        tlumaczeniem hehe chca sie kroic neich sie kroja, beda mialy pamiatke po
        porodzie hehe
        • ewuncia.a Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 21:06
          Ja właśnie nie rozumiem skąd ten pęd do cc; ja sama mam wskazania i nie skaczę z
          tego powodu z radości; chodzimy z mężem do szkoły rodzenia i chcieliśmy mieć
          poród rodzinny, a tu nagle się okazało, że chyba jednak będę musiała mieć cc sad;
          jakoś mnie to szczególnie nie rozradowało;
        • gonia28b Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 13:33
          "pamiątka po porodzie" nie jest żadnym argumentem przemawiającym za
          psn.
          a jeśli już mowa o "pamiątkach", to szczerze mówiąc więcej ich
          niesie psn, na przykład: rozciągnięcie mięśni pochwy, wysiłkowe
          nietrzymanie moczu, rana po nacięciu krocza, która nawet prawidłowo
          się gojąca też potrafi boleć przek...o nawet przez kilka miesięcy po
          porodzie, hemoroidy...

          wszystko ma swoje plusy i minusy.
    • anika772 Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 21:06
      Możesz znaleźć lekarza, który się zgodzi wymyśleć wskazanie i zrobi
      Ci to cc. Oczywiście będziesz musiala za to zapłacić, tzn.
      konkretnie skorumpować go, kwota z pewnością będzie niższa niż w
      prywatnej klinice.
      Nie ma sensu udawać że to zjawisko w Polsce nie istnieje.
    • deela Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 21:15
      jakbys wiedziala co to znaczy lezec plackiem 30 h, jakbys wiedziala jak potrafi
      bolec blizna po cc, jakbys wiedziala jak potrafi bolec kregoslup po wkluciu to
      bys wolala przec
      nie stac cie na prywatna klinike, nie masz wskazan do cc? to bedziesz przec i tyle
      • deodyma Re: Całkiem serio..... 23.03.08, 06:53
        przesadzasz. mialam cc ze wskazan medycznych i nie taki diabel
        straszny, jak go maluja. dla mnie najgorsze bylo wstanie z lozka i
        to wszystko, ale rozumiem, ze kazda kobieta inaczej taki zabieg
        przechodzi. w koncu to operacja. jasli autorka watku nie moze
        pozwolic sobie finansowo na cc, to rzeczywiscie czeka ja psn.
      • granadax Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 20:01
        deela blagam cie co ty opowiadasz? Po 8 godzinach poszlam pod prysznic, sama.
        opiekowalam sie swoim dzieckiem sama. jaki bol blizny? chyba ze tnie weterynaz
        na starzu, a bol po wklociu? kto Ci to robiL? chyba ze opowiadasz herezje
        terrorystki psn -owej. 10 dni po cesrace poszlam na spotkanie sluzbowe
        usmiechnieta zadowolona i total sprawna.

        Owszem moga byc rozne sytuacje, powiklani, ale to tak samo jak po psn, np ja:
        miesiac w lozku w pozycji ginekologicznej, obrzeg warg i polamane zebra. Po co
        te gadki?
        chce dziewczyna cesarke to niech sie o nia postara i koniec.

        Tak trudno zrozumiec, ze kazdy ma punkt widzenia taki, jak jego poprzednie
        doswiadczenia??

        • deela Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 20:07
          granadax dlaczego do prostytutki ubogiej usilujesz mi w mowic ze TY WIESZ jakie
          mialam cc, jak przebiegalo i ile po nim lezalam np?
          jesli twierdzisz ze klamie, lub tez oglednie mowiac fantazjuje, to zle twierdzisz
          > chce dziewczyna cesarke to niech sie o nia postara i koniec.
          >
          > Tak trudno zrozumiec, ze kazdy ma punkt widzenia taki, jak jego poprzednie
          > doswiadczenia??
          a czy ja mowie ze ma sie nie ciac? niech sie tnie nawet w paski, byle za swoja
          kase, czy ty umiesz czytac czy przyspieszony kurs potrzebny?
          • granadax Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 20:25
            zadalam ci tylko kilka pytan, jaki bol? co opowiadasz? i kto ci to robil?
            zamiast sie zoładkowac mialas szanse opowiedziec, kto cie tak skrzywdzil......

            czy ty umiesz czytac czy przyspieszony kurs potrzebny?
            • deela Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 21:10
              sarkazm w kiepskim pytaniu
              nazwiskami na forum rzucac nie bede, wybacz
              jak sama napisalas mozna patrzec na wydarzenia przez pryzmat wlasnych
              doswiadczen, ty mialas cc leciutkie, ja... inne
              dziewczyna ktora wjechala na pooperacyjna kilka godzin po mnie wygladala
              znacznie gorzej ode mnie ale tez lezala np 30 h plackiem i tez ja bolal brzuch
              jesli koniecznie chcesz wiedziec gdzie rodzilam, poszukaj sobie na wygodnych
              • granadax Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 21:34
                Deela nie kaz mi watpic w twoją inteligencje, bo doskonale wiem, zes mądra baba.
                Chyba wiesz, ze nie chodzi o nazwiska i nie pytam, bo jestem ciekawa. Zadalam
                kilka kiepskich sarkastycznych pytan, bo
                wlasnie do zauważenia tej refleksji cie chcialam sprowokowac:

                "jak sama napisalas mozna patrzec na wydarzenia przez pryzmat wlasnych
                doswiadczen, ty mialas cc leciutkie, ja... inne"

                Ja bardzo wierze ze mialas inne odczucia, wierze jak malo kto i przykro mi
                bardzo, ze takie mialas doswiadczenia, ale przyznaj, ze pisanie w stylu "gdybys
                wiedziala jak boli....

                jest rownie kiepskie, jak moje kiepskie pytanie.

                Wybacz ze nie rzuce sie do wyszukiwarki, bo juz wiesz o co chodzilo prawda?

                Aha jeszcze jedno: niektore panie maja psn cięzki, inne leciutki. (Ze pozwole
                sobie sparafrazować twe jakze trafne slowa). Samo zycie. Ja np nie odradzam
                nikomu sn dlatego, ze mnie bolalo i nikogo nim nie strasze. Wrecz przeciwnie
                uwazam ze psn ktory przebiega prawidlowo jest zdecydowanie lepszym rozwiazaniem,
                ktoremu ja z racji swoich doswiadczen nigdy bym sie juz nie poddala.

                pozdrawiam serdecznie, szkoda ze tak malo mozemy se pogadac...

                • deela Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 21:41
                  i w ten sposob dochodzimy do konkluzji ktora juz chyba gdzies wyluszczylam, NIKT
                  jej nie zagwarantuje ze cc bedzie roziazaniem latwym szybkim i bezbolesnym,
                  mozna sie ciezko zdziwic

                  > Ja bardzo wierze ze mialas inne odczucia, wierze jak malo kto i przykro mi
                  > bardzo, ze takie mialas doswiadczenia, ale przyznaj, ze pisanie w stylu "gdybys
                  > wiedziala jak boli....
                  >
                  > jest rownie kiepskie, jak moje kiepskie pytanie.
                  wybacz moje zloto, ale nie zacytowalas dokladnie
                  "jakbys wiedziala jak potrafi
                  bolec blizna po cc, jakbys wiedziala jak potrafi bolec kregoslup po wkluciu "
                  pisalam jak POTRAFI bolec, nie wiem czy ja bolaloby czy nie, wiem jak potrafi
                  bolec, a potrafi bolec.... nooooo dosc
                  > pozdrawiam serdecznie, szkoda ze tak malo mozemy se pogadac...
                  bo ty kobieto nie bywasz nie bywasz :F
          • artjoasia Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 21:28
            > a czy ja mowie ze ma sie nie ciac? niech sie tnie nawet w paski, byle za swoja
            > kase, czy ty umiesz czytac czy przyspieszony kurs potrzebny?


            Oczywiście że za SWOJĄ kasę, a te horrendalne składki na ZUS to niby CZYJA kasa??? Ja składki płacę od 20 lat, a przez ten czas może ze dwa razy byłam u internisty i koniec. I co, może się na cesarkę nie uzbierało? Albo przynajmniej na ZZO za głupie 5 stów?

            >do prostytutki ubogiej

            nie znałam, big_grinDD
            • deela Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 21:33
              > Oczywiście że za SWOJĄ kasę, a te horrendalne składki na ZUS to niby CZYJA kasa
              > ??? Ja składki płacę od 20 lat, a przez ten czas może ze dwa razy byłam u inter
              > nisty i koniec. I co, może się na cesarkę nie uzbierało? Albo przynajmniej na Z
              > ZO za głupie 5 stów?
              no wlasnie z tym zusem to wcale nie jest tak rozowo, bo ja niby place na siebie
              a tak naprawde utrzymuje biezacych emerytow itd, a poza tym mam PRAWO do
              chorobowego i takie tam
              w sumie wcale mi sie to nie podoba, mam inny pomysl na ubezpieczenia, ale to
              chyba nie jest temat na TEN watek, niemniej zyje w spoleczenstwie i korzystajac
              z wygod z zycia w nim musze tez sie godzic na zwiazane z tym niewygody indifferent po prostu

              > >do prostytutki ubogiej
              >
              > nie znałam, big_grinDD
              bo ja to przed chwila wymyslalam big_grinDD
    • robatchek Do licha!! 11.03.08, 21:45
      Przestańcie straszyć dziewczynę, blizna, ból, leżenie plackiem, co to jest,
      forum tortur, czy jak?! Ja miałam cięcie przy pierwszej ciąży, zupełnie
      państwowo i bezpłatnie, i był tylko jeden, jedyny powód - bałam się porodu
      naturalnego. Gdy sobie wyobraziłam, że coś wielkiego rozrywa mnie miedzy nogami,
      to robiło mi się słabo z przerażenia. I to właśnie, droga Ewelinko, jest także
      wskazaniem do CC. Kobieta sparaliżowana strachem nie współpracuje z zespołem,
      wręcz przeszkadza. Tak określił to lekarz w szpitalu, do którego trafiłam.
      Teraz jestem mądrzejsza o tyle, że widzę kolejne podobne wskazania. Boję się na
      przykład, że mogłoby dojść do uszkodzeń okołoporodowych u dziecka, porażenie
      mózgowe, niedotlenienie, te sprawy. Wolę poleżeć choćby i miesiąc na chirurgii
      mając świadomość, że zrobiłam wszystko, by urodzić zdrowe dziecko, niż całe
      życie zarzucać sobie, że temu nie zaradziłam.
      Głowa do góry! Znajdź dobrego lekarza, kogoś, kto z duszą i sercem podchodzi do
      tych spraw, a na pewno Cię zrozumie. Ja znalazłam takich w Krakowie i w
      Poznaniu. Jeśli będziesz potrzebowała namiary na któregoś z nich, daj znać smile

      Powodzenia!!
      • deela Re: Do licha!! 11.03.08, 22:14
        kobieto ja mialam cc
        i chyba wiem jakie "przyjemnosci" sa z tym zwiazane
        • anika772 Re: Do licha!! 12.03.08, 09:18
          ja też mialam, więc pewnie też wiem co mówię. było bezboleśnie,
          komfortowo, nie bolala mnie głowa, kręgosłup, a rana ciągnęła, a nie
          bolala. Doszlam do siebie błyskawicznie. Na szczęście mój lekarz
          uznał mój strach za wskazanie, za to w dokumentacji raczej tego nie
          wpisał, bo o ile wiem, to dla NFZ takie wskazanie nie istnieje. Nie
          ma co uogólniać, zarówno po sn, jak i po cc można mieć wspomnienia
          dobre albo niedobre. Nie jestem zwolenniczką cc, serio uważam że sn
          jest lepszy, ale swojego strachu nie byłam w stanie opanować, dumna
          z siebie nie jestem, trudno, tak się stało. Nie odważylabym się
          namawiać kogokolwiek na cc, ale straszyć też nie mogę, bo nie mam
          podstaw.
          • vibe-b Re: Do licha!! 20.03.08, 11:45
            anika772 napisała:

            > Doszlam do siebie błyskawicznie.

            Tzn? Jak blyskawicznie? Czy godzine po porodzie moglas wziac
            prysznic? Czy 3 godziny po porodzie moglas jechac taksowka? Czy 4
            dni po porodzie robilas zakupy na miescie i wysprztalas cale
            mieszkanie?
            Bo tak wlasnie przebiegala moj poporodowy czas po porodzie
            naturalnym.
            Dajze spokoj, komfortowe "czucie" sie po powaznej operacji to lekko
            przesadne i sprowadzajace na manowce okreslenie.
            • ekk33 Re: Do licha!! 20.03.08, 20:35
              vibe-b napisała:

              > anika772 napisała:
              >
              > > Doszlam do siebie błyskawicznie.
              >
              > Tzn? Jak blyskawicznie? Czy godzine po porodzie moglas wziac
              > prysznic?
              Trudno brać prysznic, gdy się ma sparaliżowane nogi, albo śpi po narkozie. Też
              mi porównanie!

              Czy 3 godziny po porodzie moglas jechac taksowka?
              A Ty jechałaś?? Kto Cię ze szpitala wypuścił?!

              Czy 4
              > dni po porodzie robilas zakupy na miescie i wysprztalas cale
              > mieszkanie?
              Jeśli Ci Twój facet kazał 4 dni po porodzie sprzątać mieszkanie, to ja
              współczuję faceta...

              > Bo tak wlasnie przebiegala moj poporodowy czas po porodzie
              > naturalnym.
              I czym tu się chwalić...?

              > Dajze spokoj, komfortowe "czucie" sie po powaznej operacji to lekko
              > przesadne i sprowadzajace na manowce okreslenie.
              Rozumiem, że Ty masz porównanie, rodziłaś w jeden i drugi sposób?
              • elza78 Re: Do licha!! 20.03.08, 21:00
                ja rodzilam w jeden i drugi sposob i to co pisze vibe chociaz rzadko sie
                generalnie z nia zgadzam w innych kwestiach jest prawda - jestescie cmieszne ze
                swoim pedem do operacji... i jeszcze wymyslanie a propo dziecka ze
                niedotlenienie ze porazenie, poczytajcie troche poszperajcie w sieci mozna
                znalezc wszystko generalnie cesarka jest obarczona ryzykiem rowniez dla dziecka,
                ale jasne - mamunia mysli ze tak latwiej...
                wyluzujcie, jak nie potraficie przelamac strachu to trzeba bylo w ciaze nie
                zachodzic...
                • vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 13:24
                  elza78 napisała:

                  >> jak nie potraficie przelamac strachu

                  strach mozna leczyc, tak apropos. Wiem cos o tym, bo tez bylam
                  przerazona porodem. Pomogly mi rozmowy z polozna, pomogla wizyta w
                  szpitalu, szczegolowy opis jak sie mna zajma i co bedzie sie dzialo
                  podczas porodu. W dniu porodu bylam spokojna i radosna jak
                  skowronek.

              • vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 13:20
                ekk33 napisała:

                > vibe-b napisała:
                >
                > > anika772 napisała:
                > >
                > > > Doszlam do siebie błyskawicznie.
                > >
                > > Tzn? Jak blyskawicznie? Czy godzine po porodzie moglas wziac
                > > prysznic?
                > Trudno brać prysznic, gdy się ma sparaliżowane nogi, albo śpi po
                narkozie. Też
                > mi porównanie!
                >
                > Czy 3 godziny po porodzie moglas jechac taksowka?
                > A Ty jechałaś?? Kto Cię ze szpitala wypuścił?!





                Jechalam taksowka. W szpitalu w ktorym rodzilam nie ma pomieszczen
                poporodowych- kazda ciezarna rodzaca bez komplikacji przemieszcze
                sie sama do hotelu szpitalnego.



                > Czy 4
                > > dni po porodzie robilas zakupy na miescie i wysprztalas cale
                > > mieszkanie?


                > Jeśli Ci Twój facet kazał 4 dni po porodzie sprzątać mieszkanie,
                to ja
                > współczuję faceta...


                "Kazal"? Taka masz rutyne w Twoim domu, ze Twoj facet moze Ci
                cos "nakazac"? LOL.
                Sprzatalam z wlasnej inicjatywy, bo mnie rozpierala energia. Tak
                wlasnie wyglada po porodzie naturalnym.



                > Rozumiem, że Ty masz porównanie, rodziłaś w jeden i drugi sposób?

                No chyba wystarczy miec przynajmniej przecietny iloraz inteligencji,
                by wiedziec, ze po powaznej operacji (jaka jest cc) nie mozna byc w
                swietnej formie.
                • gonia28b Re: Do licha!! 21.03.08, 13:38
                  vibe-b napisała:

                  > No chyba wystarczy miec przynajmniej przecietny iloraz
                  inteligencji,
                  > by wiedziec, ze po powaznej operacji (jaka jest cc) nie mozna byc
                  w
                  > swietnej formie.

                  psn. dotyczy to samo, niestety.
                  • vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 13:48
                    gonia28b napisała:

                    > vibe-b napisała:
                    >
                    > > No chyba wystarczy miec przynajmniej przecietny iloraz
                    > inteligencji,
                    > > by wiedziec, ze po powaznej operacji (jaka jest cc) nie mozna
                    byc
                    > w
                    > > swietnej formie.
                    >
                    > psn. dotyczy to samo, niestety.


                    Znaczy sie, po psn nie mozna byc w swietnej formie, powiadasz?
                    • gonia28b Re: Do licha!! 21.03.08, 14:11
                      z własnego doświadczenia:
                      rodziłam naturalnie i bynajmniej nie czułam się świetnie.
                      Żadnej mamuśce nie uwierzę, której chociażby "tylko" nacięto krocze
                      podczas psn (a wiadomo, że w Polsce prawie wszystkim pierworódkom
                      nacina się krocze) zaraz po porodzie czuła się świetnie.
                      • vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 14:21
                        gonia28b napisała:

                        > z własnego doświadczenia:
                        > rodziłam naturalnie i bynajmniej nie czułam się świetnie.
                        > Żadnej mamuśce nie uwierzę, której chociażby "tylko" nacięto
                        krocze
                        > podczas psn (a wiadomo, że w Polsce prawie wszystkim pierworódkom
                        > nacina się krocze) zaraz po porodzie czuła się świetnie.


                        Po cc czulabys sie lepiej?
                        • gonia28b Re: Do licha!! 21.03.08, 15:29
                          wątpię, aczkolwiek znam mamy, które miały za sobą i taki i taki
                          poród i po doświadczeniach twierdzą, że wolą cc - ile kobiet tyle
                          zdań.

                          chodziło mi bardziej o to, że psn jest mocno przereklamowany
                          i też nie skaczę do góry z radości, że urodziłam naturalnie.
                          generalnie poród jest porodem i najważniejsze, żeby się dziecko
                          urodziło całe i zdrowe i mama, żeby jak najmniej się nacierpiała
                          i w trakcie i po porodzie - w jaki sposób, to już jest mniej istotne.
                          W moim konkretnycm przypadku nie jestem pewna czy nie lepsze byłoby
                          cc.
                          • vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 20:43
                            gonia28b napisała:

                            >
                            > chodziło mi bardziej o to, że psn jest mocno przereklamowany
                            > i też nie skaczę do góry z radości, że urodziłam naturalnie.
                            >

                            Jak to mawia moja kolezanka, po porodzie naturalnym kobieta "wstaje,
                            otrzepuje sie i idzie do swoich zajec"
                            Porod naturalny moze byc przezyciem traumatycznym i niebiezpeicznym
                            w kiepskim szpitalu z rzeznikami, ale w dobrym szpitalu, z dobra
                            polozna porod naturalny to przyjemnosc.
                            Jesli wiec kto ma kase by placic za cc, to mialby tez kase na porod
                            w sn w prywatnej klinice ze wszystkimi porodowymi luksusami. W takim
                            razie ni CH***A nie rozumiem, po co sie ciac?

                            Ale jak tu juz dziewczyny pisaly- wolna droga, tylko za wlasna kase.
                            Wyludzanie porodow cc bez wskazan- przy agonalnym stanie polskiej
                            sluzby zdrowia- uwazam za niedopuszczalne.
                            • robatchek Re: Do licha!! 21.03.08, 21:31
                              Moja droga, wszystko pięknie, zdychająca służba zdrowia i te sprawy. A ja Ci
                              powiem inaczej - pracuję od dziesięciu lat. W tym czasie przeżyłam może ze trzy
                              grypy, jedno zapalenie płuc. Za dentystę płacę sama. Zarabiam dobrze, i fiskus
                              odciąga mi naprawdę wysokie składki zdrowotne. Gdybym miała je wykorzystać,
                              musiałabym leżeć obłożnie chora kilka lat w szpitalu. Naprawdę uważasz, że
                              jedna operacja, tygodniowy pobyt w szpitalu na diecie (kleik bodajże od trzeciej
                              doby po operacji, a potem jakieś byle co na obiad)i opieka nad moim dzieckiem
                              nadwyręży finanse służby zdrowia? Wybacz, ja sądzę, że za tę operację sama sobie
                              zapłaciłam co najmniej dwadzieścia razy i taki zabieg należy mi się jak psu
                              buda. W końcu nie rodzę dzieci co roku, to moje ostatnie dziecko, i być może,
                              także ostatnia operacja. Dlaczego nie mam ułatwić sobie życia za własne
                              pieniądze, które już sobie sami odciągnęli od mojej pensji?
                              • vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 21:59
                                robatchek napisała:



                                .pracuję od dziesięciu lat.

                                Wybacz, ja sądzę, że za tę operację sama sobi
                                > e
                                > zapłaciłam co najmniej dwadzieścia razy



                                dwadziescia razy?
                                LOL i jeszce raz LOL
                                masz ty jakiekolwiek pojecie o kosztach cesarki?

                                • robatchek Re: Do licha!! 21.03.08, 22:12
                                  A masz jakiekolwiek pojęcie o moich zarobkach? LOL tongue_out
                                  Mogłabym sobie zapłacić za tę cesarkę bez żadnej łaski, ale z jakiej racji,
                                  skoro mi się to należy?
                                  • vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 22:14
                                    robatchek napisała:

                                    > A masz jakiekolwiek pojęcie o moich zarobkach? LOL tongue_out
                                    > Mogłabym sobie zapłacić za tę cesarkę bez żadnej łaski, ale z
                                    jakiej racji,
                                    > skoro mi się to należy?



                                    CC bez wskazan ci sie nie nalezy.
                                    Rola sluzby zdrowia jest ratowanie zdrowia i zycia, a nie
                                    zaspokajanie czyichs fanaberii.
                                    • robatchek Re: Do licha!! 21.03.08, 22:46
                                      Więc przyjmij do wiadomości, że paniczny strach nie jest fanaberią, już się tu
                                      kilka osób wypowiadało na ten temat. Wszyscy się mylą, łącznie z lekarzami?
                                      Jałowa dyskusja, swoją drogą... Powiem więc za Lindą - nie chce mi się z Tobą
                                      gadać... Dobranoc.

                                      PS. Ułatwienie przyjścia na świat swojego dziecka, nie narażając go na
                                      powikłania okołoporodowe, nie uważam za fanaberię, lecz za przejaw
                                      odpowiedzialności. Widać, kierujemy się różnymi kryteriami. Pozdrawiam.
                                      • vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 22:56
                                        robatchek napisała:


                                        > Jałowa dyskusja, swoją drogą... Powiem więc za Lindą - nie chce mi
                                        się z Tobą
                                        > gadać...



                                        A nie prosciej powiedziec "miecz mi sie stepil"??
                                        DD

                                      • maua_zouza Re: Do licha!! 22.03.08, 00:01
                                        Robatchek, no i po co dyskutujesz? Trafiłaś na jakieś nawiedzone, zdechną, a
                                        muszą mieć ostatnie zdanie. Niech sobie myślą, że sn jest takie wspaniałe, życz
                                        im zrostów po nacięciu, będzie spokój. Zobaczymy, czy jak się coś wydarzy
                                        podczas porodu, lub po nim, będą na forum piszczeć i wołać o ratunek. Wtedy sn
                                        już nie będzie takie cudowne.
                                        Niektórym to tu naprawdę hormony szaleją, równie złośliwych bab na żadnym innym
                                        forum nie spotkałam.
                                        • vibe-b Re: Do licha!! 22.03.08, 08:36
                                          maua_zouza napisała:

                                          > Trafiłaś na jakieś nawiedzone, zdechną,


                                          No piekny poziom pani zaprezentowala. Brawo.



                                          Zobaczymy, czy jak się coś wydarzy
                                          > podczas porodu, lub po nim, będą na forum piszczeć i wołać o
                                          ratunek. Wtedy sn
                                          > już nie będzie takie cudowne.


                                          Ja juz jestem po porodzie kotku. Byl jednym z najpiekniejszych chwil
                                          mojego zycia.
                                          • ekk33 Re: Do licha!! 22.03.08, 08:58
                                            vibe-b napisała:

                                            > maua_zouza napisała:
                                            >
                                            > > Trafiłaś na jakieś nawiedzone, zdechną,
                                            >
                                            >
                                            > No piekny poziom pani zaprezentowala. Brawo.
                                            >
                                            Nie ma to jak wyrywać zdania z kontekstu i uprawiać politykę a la PiS.
                                            Przeczytałam wiele Pani komentarzy. Do tej pory myślałam, że Pani jest złośliwa
                                            i nieprzyjemna. Zmieniam zdanie - Pani jest po prostu głupia. Wesołych Świąt.
                                            • vibe-b Re: Do licha!! 22.03.08, 09:08
                                              ekk33 napisała:


                                              > Przeczytałam wiele Pani komentarzy. Do tej pory myślałam, że Pani
                                              jest złośliwa
                                              > i nieprzyjemna. Zmieniam zdanie - Pani jest po prostu głupia.



                                              Prosze udowodnic.
                                              tongue_outP
                                      • beatkaa32 Re: Do licha!! 25.03.08, 21:20
                                        robatchek napisała:

                                        > Więc przyjmij do wiadomości, że paniczny strach nie jest fanaberią, już się tu
                                        > kilka osób wypowiadało na ten temat. Wszyscy się mylą, łącznie z lekarzami?
                                        > Jałowa dyskusja, swoją drogą... Powiem więc za Lindą - nie chce mi się z Tobą
                                        > gadać... Dobranoc.
                                        >
                                        > PS. Ułatwienie przyjścia na świat swojego dziecka, nie narażając go na
                                        > powikłania okołoporodowe, nie uważam za fanaberię, lecz za przejaw
                                        > odpowiedzialności. Widać, kierujemy się różnymi kryteriami. Pozdrawiam.
                                        Witam, przeczytałam kilkanaście wypowiedzi dotyczących "za" i "przeciw" cc i sn.


                                        Coś Wam powiem: mam dwoje dzieci, obydwoje rodziłam przez cc. Gdybym tylko miała wybór , chciałabym rodzić sn. To nieprawda, że po cc nie ma powikłań u dzieci. W czasie kiedy ja rodziłam, co drugi maluch , który przyszedł na świat dzięki cc , miał nieprawidłowe napięcie mięśniowe, mój synek natomiast urodził się niedotleniony. Przyjście na świat w ten sposób to ogromny szok dla maluszka, bo nie ma czasu na oswojenie się z sytuacją, jest od razu brutalnie "wydarty" z brzuszka mamy i generalnie wpływa to nie najlepiej na Niego. Dlatego nie podejmujcie tak pochopnie decyzji o cc. A swoją drogą, przecież o tym że boli wiadomo od zawsze. Natura tak nas stworzyła, że jesteśmy w stanie znieść bardzo wiele. Pozdrawiam.
                              • elza78 Re: Do licha!! 21.03.08, 22:51
                                > Dlaczego nie mam ułatwić sobie życia

                                na takie teksty odnosnie cc to mi poprostu rece i nogi opadaja, rzeczywiscie
                                bedziesz miala takie zajebiste ulatwienie ze jeszcze ci bokiem wyjdzie ;P
                                • maua_zouza Re: Do licha!! 22.03.08, 00:08
                                  Mi opadają ręce, jak takie słownictwo słyszę od przyszłej mamusi. I dziwić się,
                                  że nam chamowata młodzież rośnie. Dno. I pół metra mułu.
                                  • elza78 Re: Do licha!! 22.03.08, 11:53
                                    wyluzuj, omamy jakies masz ze slyszysz slowo pisane smile to ja podziwiam, i jak
                                    pisalam ja swoje dzieci juz mam, dno impol metra mulu to korumpowanie lekarzy
                                    przy tym jedno zajebiscie ktorego nawet na forum nie kropkuje automatycznie to
                                    nic tongue_out
                                    mimo wszystko pozdrawiam slyszacych pismo wydelikaconych na kolokwializmy tongue_out za
                                    to przymykajacych oko na prosbe o pomoc w dokonaniu przestepstwa - widac
                                    przyszle mamy tak slynnych na calys wiat "polaczkow" kombinatorow i
                                    zlodziejaszkow tongue_out
                                    • osa551 Re: Do licha!! 22.03.08, 12:06
                                      mimo wszystko pozdrawiam slyszacych pismo wydelikaconych na kolokwializmy tongue_out za
                                      > to przymykajacych oko na prosbe o pomoc w dokonaniu przestepstwa - widac
                                      > przyszle mamy tak slynnych na calys wiat "polaczkow" kombinatorow i
                                      > zlodziejaszkow tongue_out

                                      elza78 - może Ty trochę powinnaś wyluzować, cc na życzenie nie jest
                                      przestępstwem, a zdanie odmienne od Twojego nie jest powodem abyś innych na tym
                                      forum obrzucała błotem.

                                      • elza78 Re: Do licha!! 22.03.08, 19:06
                                        cc na zyczenie jest przestepstwem jesli chodzi o Polskie prawodawstwo - zdziwiona big_grin
                                        jakkolwiek jest to przestepstwo nawet w prywatnej klinice kiedy lekarz wykonuje
                                        je na zyczneie pacjentki bo to jest dzialanie na jej szkode tongue_out nie ma w polsce
                                        czegos takiego jak cc bez wskazan smile to blad w sztuce...

                                        tymbardziej korumpowanie przedstawicieli sluzby zdrowia to przestepstwo i mam
                                        nadzieje ze kiedys wam sie do tylkow dobiora smile
                                        • osa551 Re: Do licha!! 22.03.08, 19:09
                                          cc na zyczenie jest przestepstwem jesli chodzi o Polskie prawodawstwo - zdziwio
                                          > na big_grin

                                          A jaki dokładnie paragraf?
                                          • elza78 Re: Do licha!! 22.03.08, 19:13
                                            to prosty blad w sztuce - nie jest to najlepsze rozwiazanie dla pacjentki jesli
                                            nei ma wskazan kazdy lekarz ci to powie big_grinDD
                                            • osa551 Re: Do licha!! 22.03.08, 19:21
                                              elza78 napisała:

                                              > to prosty blad w sztuce - nie jest to najlepsze rozwiazanie dla pacjentki jesli
                                              > nei ma wskazan kazdy lekarz ci to powie big_grinDD

                                              Szczerze mówiąc cc nie mieści mi się w żadnym z poniższych (może jednak
                                              znajdziesz jakiś paragraf???):

                                              Skutki błędu medycznego
                                              • nieumyślne spowodowane śmierci,
                                              • spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
                                              • spowodowanie naruszenia czynności narządów ciała lub rozstroju zdrowia,
                                              • narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego
                                              uszczerbku na zdrowiu,
                                          • memphis90 Re: Do licha!! 22.03.08, 19:26
                                            Ten o narażeniu zdrowia i życia- 156 albo jakiś w pobliżu. Lekarz zdaje sobie
                                            sprawę z zagrożeń i konsekwencji zbędnej cesarki, kobieta-laik- nie musi. Jak
                                            dostanie zrostów (o poważniejszych powikłaniach nie mówię) to może sobie pozwać
                                            lekarza i zaden adwokat go nie wybroni. A to, ze sama tego chciała i podpisała 5
                                            zgód na zabieg- nie jest okolicznością łagodzącą.
                                            • elza78 Re: Do licha!! 22.03.08, 21:40
                                              ot i prosze, jak z podwiazaniem jajowodow tongue_out
                                              dzieki memphis, nie chcialo mi sie szukac miedzy babka a murzynkiem - mam zbyt
                                              duzo roboty w domu zeby szperac po kodeksach jakichs smile
                                              a wiedzialam to od... mojego lekarza tongue_out
                              • memphis90 Re: Do licha!! 22.03.08, 19:21
                                Zarabiam dobrze, i fiskus
                                > odciąga mi naprawdę wysokie składki zdrowotne.Gdybym miała je wykorzystać,
                                > musiałabym leżeć obłożnie chora kilka lat w szpitalu.

                                LOL, to musiałoby być chyba malutkie wycięcie kaszaczka z posladka... Niczego
                                złego Ci nie życzę, ale np. koszt jednego cyklu chemii w białaczce to
                                kilkanaście tysięcy złotych- sam lek, nie licząc pobytu w szpitalu, kosztów
                                utrzymania izolatek, przetaczanej krwi itd. Cała służba zdrowia funkcjonuje
                                dzięki temu, że tysiące zdrowych płacą na kilkunastu aktualnie ciężko chorujących.

                                Naprawdę uważasz, że
                                > jedna operacja, tygodniowy pobyt w szpitalu na diecie (kleik bodajże od trzecie
                                > j
                                > doby po operacji, a potem jakieś byle co na obiad)i opieka nad moim dzieckiem
                                > nadwyręży finanse służby zdrowia?
                                Jasne- jeśli tak myślących będzie kilka tysięcy naraz... Co tam malutka
                                operacja, przeciez to kosztuje grosze... A że koszt aparatury i leków to setki
                                tysięcy, jakie muszą się zamortyzować- co Cię to obchodzi, Ty przecież
                                zapłaciłaś te kilkanaście złotych składki.

                                Wybacz, ja sądzę, że za tę operację sama sobi
                                > e
                                > zapłaciłam co najmniej dwadzieścia razy i taki zabieg należy mi się jak psu
                                > buda.
                                20 razy? Naprawdę sądzisz, ze półroczne składki są w stanie opłacić koszt choćby
                                jednej operacji? Naiwność...

                                W końcu nie rodzę dzieci co roku, to moje ostatnie dziecko, i być może,
                                > także ostatnia operacja.
                                A może i nie... Jak wyczerpiesz włożony wkład- spokojnie pójdziesz umierać?

                                Dlaczego nie mam ułatwić sobie życia za własne
                                > pieniądze, które już sobie sami odciągnęli od mojej pensji?
                                Dlatego, że te pieniądze to polisa na leczenie- wpłacasz, żeby były w razie
                                potrzeby (realnej potrzeby), możesz przez całe życie zupełnie z tego nie
                                skorzystać, a może okazać się, że ktoś ze swoich składek będzie kiedyś opłacał
                                ratowanie Twojego życia. Tak to wygląda.
                                • robatchek Re: Do licha!! 23.03.08, 14:10
                                  Memphis, dlaczego nie możesz zrozumieć, że NAPRAWDĘ przez tyle lat odprowadziłam
                                  już składki, które pokryłyby leczenie kilku obłożnie chorych osób? Że na
                                  wycięcie kaszaczka z pośladka zarabiam w ciągu godziny czy dwóch? Czy tak ciężko
                                  zrozumieć, że niektórych na to zwyczajnie stać, i to z własnej pracy, a nie
                                  dzięki łapówkom? Ja też wolałabym opłacać swoje prywatne składki, zamiast
                                  oddawać ZUSowi, który moje pieniądze wydaje na marmury i wyjazdy na Bali, a nie
                                  jest w stanie opłacić mi wyleczenia zęba. Gdyby był wybór, na pewno wolałabym
                                  płacić prywatnemu ubezpieczycielowi, trzymać te pieniądze w skarpecie albo
                                  ulokować w giełdzie. Nie mogę, bo mi to zabierają. Więc nie czuję się
                                  złodziejką, gdy życzę sobie wykonania zabiegu cc za moje, zapracowane, a nie
                                  ukradzione, pieniądze. Jeżeli dojdzie do powikłań, ich leczenie też już sobie
                                  opłaciłam.
                                  Koszty utrzymania szpitala nie są moją sprawą, choć większość sprzętu w
                                  szpitalach to dar od WOŚP (którą też ciągle wspieramy), ale, do licha, chyba
                                  odprowadzamy wszyscy podatki i nikt nam niczego nie daje w prezencie.
                                  Przetaczanie krwi - może zbieg okoliczności, ale oddałam już przeszło 18 litrów.
                                  Może to niewiele, ale powinno wystarczyć na jedną operację. Nie jestem
                                  darmozjadem, moje dane znajdują się w banku dawców szpiku, jak mogę tak pomagam
                                  innym, i nie chcę niczego w zamian. Nie chcę też niczego za darmo.
                                  Piszesz o polisie na leczenie, jaką są moje składki - no więc właśnie mam zamiar
                                  wykorzystać część tej polisy. Mam czekać do emerytury? A jeśli jej nie dożyję,
                                  to szlag trafi składki? Gdybym mogła przekazać je w spadku swoim bliskim, nie
                                  byłoby problemu. Ale nie rozumiem, dlaczego mam sponsorować innych, nie mogąc
                                  także skorzystać ze swoich składek osobiście? To nie egoizm, dodam - tylko
                                  zwykła kalkulacja. Mi nikt niczego nie daje, sama sobie na to pracuję. Jeśli
                                  ktoś wybrał inny zawód i odprowadza składki w wysokości kilkunastu złotych
                                  miesięcznie, to jest to jego problem. Ja wybrałam swój i wakacje z rodziną
                                  spędzam na Madagaskarze, a nie u cioci na wsi. Posypią się komentarze pełne
                                  złości i zawiści? Wcale mnie to nie zdziwi...
                                  Tak więc, podsumowując - nie żebrzę. Nie proszę. Nie kradnę i nie oszukuję. Nie
                                  korumpuję. Chę tylko tego, co mi się należy. Będą komplikacje? No to mnie szlag
                                  traf, nie Was. Będą zrosty? Mnie będzie bolało. Wprawdzie po dwóch operacjach
                                  żadnych zrostów nie mam i nic mi nie dolega, ale wierzę na słowo wszystkim
                                  mądrym inaczej. Mam zamiar wykorzystać swoje prawa do końca, i tak wszyscy mamy
                                  ich coraz mniej. Wezmę tysiąc becikowego, dam mężowi, niech z kumplami opije
                                  pępkowe. Będę rodzić cesarką, jak napisała Yaga, to moje prawo.

                                  Ufff... Tak ciężko walczyć o swoje...
                      • denea Re: Do licha!! 21.03.08, 22:06
                        gonia28b napisała:

                        > z własnego doświadczenia:
                        > rodziłam naturalnie i bynajmniej nie czułam się świetnie.
                        > Żadnej mamuśce nie uwierzę, której chociażby "tylko" nacięto
                        krocze
                        > podczas psn (a wiadomo, że w Polsce prawie wszystkim pierworódkom
                        > nacina się krocze) zaraz po porodzie czuła się świetnie.

                        A ja się czułam, słowo smile Gdyby nie interwencja położnej to bym
                        sobie wyszła z porodówki ze śpiewem na ustach, ale uparli się, że
                        muszą mnie odwieźć wink
                        Nie wiem, od czego to zależy, pewnie od organizmu, personelu,
                        szczęścia itd., ale tak kosmicznego powera jak po porodzie to w
                        życiu nie miałam, niesamowite to było, naprawdę.
                • robatchek Re: Do licha!! 21.03.08, 13:43
                  Następnego dnia po cc biegałam po schodach między oddziałami i odwiedzałam
                  psiapsiółki z patologii ciąży, jakoś nie kojarzę tego wydarzenia z bólem... smile
                  • vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 13:50
                    robatchek napisała:

                    > Następnego dnia po cc biegałam po schodach


                    Biegalas po schodach? no no..
            • anika772 Re: Do licha!! 22.03.08, 13:31
              "Błyskawicznie" w porównaniu z innymi obecnymi wtedy w szpitalu
              dziewczynami po cc oraz dwiema po sn. Oczywiście że po godzinie
              mogłam tylko leżeć, takie są uroki znieczulenia. Wstałam po 12
              godzinach i zaczęlam się zajmować dzieckiem. Do domu wrócilam po 4
              dobach, i owszem, mogłabym sprzątać gdyby zaszła taka potrzeba.
              Nie ma reguły- zarówno poród zabiegowy jak i siłami natury może
              przebiegać dobrze albo źle. Skończyć się poważnymi powikłaniami,
              albo nie. Mnie się akurat udało przejść przez cc rzeczywiście
              komfortowo.
              I nie mam zamiaru nikogo zachęcać ani "sprowadzać na manowce"-
              opisałam swój przypadek i tyle.
        • travka1 Re: Do licha!! 12.03.08, 17:14
          a kto Ci tak spartolil to cc??
        • granadax Re: Do licha!! 25.03.08, 20:05
          szkoda deela ze zle trafilas, bo ja tez mialam cc i pamietam same przyjemnosci,
          np to, ze o wlasnych silach zajmowalam sie corka, po sn nie bylo mi to dane, nie
          wspomne juz o tym, ze moglam zazywac kapieli, siadac i generalnie zyc tak jak
          przed porodem czyli normalniesmile
      • karolasz23 hmmm 11.03.08, 22:15
        A kto powiedzial ze cc nie niesie za soba powiklan dla dziecka czy
        matki???
        W obu sytuacjach moze zdarzyc sie cos nieprzewidzianego i porod
        zwyczajny, normalny w 1 sek moze zmienic sie w patologiczny i nikt
        nie ma na to wplywu!od tysiecy lat kobiety rodza sn wiec widocznie
        cos w tym jest, ze kazda z nas spokojnie moze to przezyc,a ze
        pojawiaja sie czasem inne wskazania- nadcisnienie czy uloznie
        dziecka to juz inna bajka...Ponadto wszyscy lekarza zgodnie
        twierdza ze dla dziecka zdecydownie jest lepszy porod sn i to z
        roznych wzgledów, m.in proces oddychania . A matka wszystko przezyje
        i to w jej intencji lezy zeby aktywnie i sprawnie przygotowac sie do
        porodu i tak tez brac w nim udział.
        pozdrawiam
        • robatchek Re: hmmm 11.03.08, 22:34
          O matko, naprawdę wierzysz w to wszystko, co napisałaś??

          Nie wszyscy lekarze twierdzą, że poród SN jest lepszy od CC. Wszystkich nie pytałaś.
          Matka przeżyje wszystko??
          To ile dzieci zostało osieroconych podczas porodu?? Tak tylko pytam, odpowiadać
          nie musisz.

          Nie wszystkie kobiety są tak idealnie zbudowane, by rodzić naturalnie. Skądś się
          bierze różnica... Jedne rodzą trzy dni, cierpią katusze i wspominają poród przez
          całe życie jak największą torturę, inne nie wiedzą nawet, kiedy urodziły. Więc
          zamiast straszyć dziewczynę i powtarzać jak mantrę coś, co nie jest zgodne z
          prawdą,po prostu odpowiedz na jej prosto zadane pytanie. A jeśli nie umiesz na
          nie odpowiedzieć, to wypowiadaj się na temat, na który znasz odpowiedź. Ewelina
          nie napisała, z jakiego powodu chce mieć cc, i nie widzę powodu, dla którego
          miałaby się nam tłumaczyć - zwyczajnie chce, i już. Ma do tego prawo, więc
          uszanujmy jej decyzję.
          • ekk33 Re: hmmm 11.03.08, 22:48
            Popieram. Tak jak istnieje terror karmienia piersią, tak samo jest z porodem sn.
            Tak jakby nie można było zostawić decyzji kobiecie. Ja też mam zamiar rodzić
            przez cc, nie widzę powodu, dla którego miałabym z tego zrezygnować.
            • indygo.net Re: hmmm 12.03.08, 05:53
              Ja tez nie wyobrazalam sobie porodu sn, popekania, strachu o
              dziecko! W 39 tyg mialam cesarke, synek urodzil sie szybciutko i
              dostal 10 punktow, po 12 godzinach wstalam z lozka, po kolejnych 5
              latalam po korytarzu, w 3 dobie wyszlam do domu, a ze mieszkam sama,
              od razu kapalam, karmilam i przewijalam. Piatego dnia pojechalam na
              zakupy do carrefoura, zostawiajac malego sasiadce. Dzis, po 8
              tygodniach, mam tylko mala blizne, ktora z czasem przestanie byc
              widoczna. Szlag mnie trafia, jak czytam posty nawiedzonych o 30
              godzinach lezenia plackiem! nie robcie dziewczynie wody z mozgu,
              niech rodzi jak chce.
              Aha, zeby nie bylo, ze jechalam na prochach, ostatni srodek
              przeciwbolowy dostalam 11 godzin po zabiegu, czyli godzine przed
              wstaniem z lozka - pozniej juz nic!
              • deela Re: hmmm 13.03.08, 21:55
                sama jestes nawiedzona, chyba wiem qwa ile lezalam po cc, a laska ktora cieli 5
                h po mnie TEZ lezala 30 h wiec mi tu nie p...prz
                tez wyszlam w trzeciej dobie po czym po jednym dniu pobytu w domu polozylam sie
                i nie wstalam oprzez dwa nastepne dni, tak mnie kregoslup n...lał, zeby nie maz
                to bym chyba szczala pod siebie bo nie moglabym do kibla dojsc
                wiec mi tu nie p..-prz ze po cc jest tak rozowo skoro niekoniecznie jest
                • maua_zouza Re: hmmm 13.03.08, 22:29
                  Ktoś Cię chyba bardzo skrzywdził...
                • artjoasia Re: hmmm 13.03.08, 23:07
                  Wiesz co deela, nie będę Ci nic p...przyć, ale tak samo miałam po porodzie sn.
                  Hemoroidów dostałam, przez tydzień mowy nie było o żadnym siedzeniu, chodzenie
                  też bolało jak cholera, żadnych kibli, żadnych łazienek. Szwy czułam przez parę
                  MIESIĘCY - chyba ktoś tam sp...lił robotę, szwaczkę powinni do tego zatrudnić!
                  Bo teraz po 16 miesiącach nadal coś mi tam przeszkadza!!!

                  Miałaś pecha i tyle. Fakt, że teoretycznie po cc dłużej dochodzi się do siebie,
                  ale reguł nie ma żadnych. Po sn też wcale nie musi być tak różowo.
                  • deela Re: hmmm 13.03.08, 23:51
                    ani jedno ani drugie nie zawsze jest rozowe, mozna miec porod sn lekki tak ze
                    sie ledwo zauwazy mozna miec calkiem bezproblemowe cc, mozna miec baaaardzo
                    ciezki sn i wyjatkowego pecha przy cc, ale skoro natura stworzyla nas tak ze
                    rodzimy jak rodzimy to zdajmy sie na nia stosujac cc w razie koniecznosci, jesli
                    komus sie wydaje ze po prostu ciach i potem biegasz jak malowanie to moze sie
                    strasznie pomyic
                    nikt mnie nie skrzywdzil bo jestem twarda i bardzo odporna na bol (jestem
                    migrenowcem) mysle ze ktos mniej odporny na bol wrocilby po tym co przeszlam do
                    szpitala po ketonal, ja jakos znioslam, jaki wynik? pipka ocalona a brzuch mi
                    zwisa nad blizna, w ktorej z jednej strony zrobila sie ziarnina i paskudnie sie
                    zagoila, bywa :F
                    • londine Re: hmmm 19.03.08, 22:56
                      To zaliczyłaś po prostu jedno z powikłań CC, czyli tzw. opóźnione gojenie rany.
                      Zdarza się wszystkim, nawet po przepuklinach. Nawis brzucha można poprawić ( nie
                      najlpeiej zszyty) a ranę wygoić. Teraz pomyśl, że to samo masz w kroczu, gdzie
                      warunki do pielęgnacji są nie najlepsze.
                      Po prostu TY zaliczyłaś powikłanie, inne nie. Po prostu tak bywa ALE nie jest to
                      norma!!!!
                      • deela Re: hmmm 21.03.08, 14:00
                        tak jak mowilam - bywa, moglo byc tak ze urodzilabym latwo szybko i komfortowo
                        bez nacinania i bez pekniecia,
                        tylko cc to operacja, nie robmy operacji dla naszych fanaberii bo to sie moze
                        paskudnie skonczyc
              • elza78 Re: hmmm 20.03.08, 21:06
                > Ja tez nie wyobrazalam sobie porodu sn, popekania, strachu o
                > dziecko! W 39 tyg mialam cesarke, synek urodzil sie szybciutko i
                > dostal 10 punktow

                moj z planowej cesarki nei mial takiego farta urodzil sie w zielonych wodach
                dostal 9 punktow, zespol zachlysniecia smolka (niedotlenienie) dziecko dostalam
                po 4 godzinach od porodu z olbrzymim siniakiem na prawej raczce i wenflonem
                wklutym w lewa, z zakazeniem okoloporodowym - gronkowiec, cos jeszcze chcesz
                napisac na temat tego jak zajebista jest cesarka i jak minimalizuje ryzyko u
                dzieci?? moja corka z sn 10 punktow po 3 dniach w domu - zero problemow dziecko
                bez kolkowe czego nei mozna powiedziec o synu - dawal czadu do 4 miesiaca...
                glupota nie boli, a skoro chcecie robic glupoty to za wlasna kase i za wlasna
                kase potem sie leczcie ze zrostow i innych bzdur...
                bo ja nie chce skorumpowanych lekarzy bo jakas niunia ma sobie kaprysy...
          • memphis90 Re: hmmm 12.03.08, 21:44
            > O matko, naprawdę wierzysz w to wszystko, co napisałaś??
            To nie kwestia wiary, wiarą można kierować się w kościele; to kwestia badań
            naukowych.

            > Nie wszyscy lekarze twierdzą, że poród SN jest lepszy od CC. Wszystkich nie pyt
            > ałaś.
            Acha, czyli pytamy tak długo, aż usłyszymy odpowiedź, która nas satysfakcjonuje?

            > Matka przeżyje wszystko??
            > To ile dzieci zostało osieroconych podczas porodu?? Tak tylko pytam, odpowiadać
            > nie musisz.
            Śmiertelność okołoporodowa matek jest akurat większa podczas cc, niż podczas sn.
            Minęły już czasy, kiedy położnice dziesiątkowała gorączka połogowa albo umierały
            z powodu odklejenia łożyska.

            > Nie wszystkie kobiety są tak idealnie zbudowane, by rodzić naturalnie. Skądś si
            > ę
            > bierze różnica...
            Więc dla tych, które mają np. małe sprzężne, źle ułożony płód itd jest cc ZE
            WSKAZAN. Nikt tego nie neguje.

            Więc
            > zamiast straszyć dziewczynę i powtarzać jak mantrę coś, co nie jest zgodne z
            > prawdą,
            Zgadzam się- nie powtarzaj czegoś, co nie jest prawdą...

            >A jeśli nie umiesz na
            > nie odpowiedzieć, to wypowiadaj się na temat, na który znasz odpowiedź.
            Zgadzam się- wiedza przede wszystkim!

            Ewelina
            > nie napisała, z jakiego powodu chce mieć cc, i nie widzę powodu, dla którego
            > miałaby się nam tłumaczyć - zwyczajnie chce, i już.
            A czy ktoś każe się jej tłumaczyć? Dostała tylko kilka faktów, ze cesarka to nie
            taka znów gwiazdka z nieba. Może nie słyszała dotychczas np. o zrostach
            wewnątrzbrzusznych albo o korzystnym wpływie porodu naturalnego na proces
            oddychania czy adaptację noworodka?

            Ma do tego prawo, więc
            > uszanujmy jej decyzję.
            Tak samo jak każdy ma prawo do zażyczenia sobie wykonania sztucznego odbytu w
            brzuchu. Też b. wygodne (nie ma zaparć), zdrowe (mniejsze ryzyko raka i śmieci),
            estetyczne (żadnego przesiadywania w toalecie, tylko estetyczny woreczek). I ja
            tak samo przedstawiałabym minusy i konsekwencje takiej decyzji.
            • michasia24 Re: hmmm 13.03.08, 07:22
              > > Nie wszyscy lekarze twierdzą, że poród SN jest lepszy od CC. Wszystkich n
              > ie pyt
              > > ałaś.
              > Acha, czyli pytamy tak długo, aż usłyszymy odpowiedź, która nas satysfakcjonuje
              > ?

              mi lekarka powiedziala ze swoja corke bedzie namawiac na cesarke...
              • maua_zouza Re: hmmm 13.03.08, 13:26
                Michasia, może ona po prostu nie chce słyszeć innych głosów... Bo wszystko co
                inne, jest be.

                Zauważ, że ta wypowiedź jest równie głupia i cyniczna, jak inne wypowiedzi tej
                osóbki w tym temacie. Kompleksy jakieś, czy cuś....? Może się na medycynę nie
                dostała.... tongue_out
              • memphis90 Re: hmmm 22.03.08, 19:29
                My na zajęciach podpytywaliśmy położników płci obydwu- żaden/żadna nie polciła
                nam cesarki. Znieczulenie, owszem, mówili, że dla koleżanek po fachu wskazania
                do zo się znajdą- ale nie piali z zachwytu nad cieciami.
                • osa551 Re: hmmm 22.03.08, 19:38
                  memphis90 - zapewne masz rację - cc to jest operacja, podczas której robią
                  dziurę w brzuchu, natomiast nazywanie kobiety, która się boi rodzić naturalnie
                  przestępczynią uważam za grubą przesadę. Można kogoś próbować przekonywać i
                  tłumaczyć mu, że cc jest od ratowania życia i zdrowia, ale może niekoniecznie od
                  razu taką osobę należy odsądzać od czci i wiary. Ja uważam, ze to, że kobieta
                  chce mieć cc nie jest przestępstwem w świetle prawa. Można dyskutować czy to
                  jest mądre czy nie, aqle nie powinno się straszyć bo to i tak nic nie da.
            • maua_zouza Re: hmmm 13.03.08, 13:19
              Oho, widać więcej tutaj takich domorosłych psychologów i znawców tematu...
              Co prawda dzieci jeszcze nie rodziłam, ale żadna siła nie zmusi mnie, żebym
              miała rodzić je naturalnie. Nie życzę sobie przez całe życie wspominać horroru
              rozrywania między nogami. Od tego są postępy nauki i medycyny, żeby nam pomagały
              ulżyć w cierpieniu. A przypadki, o których piszesz, jakieś zrosty czy coś tam,
              to rzecz normalna i może się zdarzyć. Jak będziesz miała woreczek żółciowy do
              usunięcia, to będziesz czekać, aż go urodzisz naturalnie, czy jednak dasz się
              pokroić? Bo jakoś różnicy w tych operacjach nie widzę, i jedna, i druga narusza
              powłoki brzuszne, i może powodować komplikacje. W zdecydowanej większości także
              i jedna, i druga dają efekty w 100% pozytywne. Więc bez histerii, moja droga,
              nie podniecaj się tak, bo jeszcze się u Ciebie przedwczesne skurcze pojawią, i
              co wtedy...?
              • peresia Re: hmmm 14.03.08, 11:37
                maua_zouza napisała:


                Jak będziesz miała woreczek żółciowy do
                > usunięcia, to będziesz czekać, aż go urodzisz naturalnie, czy
                jednak dasz się
                > pokroić?

                Buahahahaha!
                A niby którym, że się tak wyrażę otworem mozna urodzić woreczek
                żółciowy???tongue_out


              • memphis90 Re: hmmm 22.03.08, 19:36
                > Oho, widać więcej tutaj takich domorosłych psychologów i znawców tematu...

                Psychologów? Czyżbym umieściła tu jakąkolwiek analizę psychologiczną? Nie,
                kochana, to kilka medycznych faktów (tak, tak, troszkę temat liznęłam od strony
                naukowej), nie mających NIC wspólnego z psychologią... Ale jak nie można ad hoc,
                to zawsze można ad personam, prawda? A że jakość takiego argumentu jest znikoma-
                to już Twój problem.

                A przypadki, o których piszesz, jakieś zrosty czy coś tam,
                > to rzecz normalna i może się zdarzyć.
                Może- przy operacjach brzusznych. Przy sn zrostów nie ma.

                Jak będziesz miała woreczek żółciowy do
                > usunięcia, to będziesz czekać, aż go urodzisz naturalnie, czy jednak dasz się
                > pokroić?
                Po pierwsze- nie ma czegoś takiego jak woreczek żólciowy- tylko pęcherzyk. Po
                drugie- w żadnej sytuacji się go nie rodzi.

                >Bo jakoś różnicy w tych operacjach nie widzę
                Brakuje wiedzy czy wyobraźni?'

                >Więc bez histerii, moja droga,
                Histerii? I kto tu jest domorosłym psychologiem?
            • londine Re: hmmm 19.03.08, 23:00
              Dobrze... To poproszę choćby linki lub odnośniki do danych naukowych, na których
              opierasz swoje sądy.
              Akurat niektóre z nich nijak się mają do rzeczywistych badań naukowych.
              • memphis90 Re: hmmm 22.03.08, 19:37
                Wszystkie publikacje znajdziesz choćby w książce "Co tam się dzieje" L. Elliot.
      • kasiak37 Re: Do licha!! 12.03.08, 17:32
        Robaczek a co Ty za bzdury opowiadasz o tym strachu i braku wspolpracy?A jak
        rodza pijaczki zalane w sztok?Uwazasz ze jest z nimi wspolpraca?Nie ma!
        • macoofka Re: Do licha!! 12.03.08, 21:03
          Kogo Ty porównujesz, przerażoną dziewczynę do zalanej pijaczki?? Zastanowiłaś
          się nad sensem tego, co napisałaś??

          • memphis90 Re: Do licha!! 12.03.08, 21:46
            A co złego jest w tym porównaniu? Jedna i druga źle współpracuje podczas porodu.
            Nie doszukuj się obrazy tam, gdzie jej nie ma.
            • artjoasia Re: Do licha!! 12.03.08, 22:04
              WSZYSTKO jest złe w tym porównaniu!!! Pijaczka zalana w sztok ma raczej ograniczoną świadomość, nie sądzisz? Jeszcze nie tak dawno używano alkoholu, kiedy środki znieczulające nie były akurat dostępne.

              Ja właśnie nie współpracowałam, bo takie sytuacje zawsze wywołują we mnie paraliżujący lęk. Nie sam ból, tylko właśnie świadomość tego, co się dzieje. Tak mam i koniec. Nie dość, że dusiłam się ze strachu, to jeszcze musiałam się nasłuchać komentarzy całego personelu. Jezu, koszmar! na szczęście poród trwał jakieś pół godziny, w życiu nie wytrzymałabym dłużej. I przysięgam - wolałabym być jakąś zalaną w sztok pijaczką. Albo narkomanką.

              Niestety nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby przed porodem porozmawiać o tym z lekarzem.
              • memphis90 Re: Do licha!! 22.03.08, 19:42
                No, akurat środki znieczulajace do porodu są stosowane od czasów królowej
                Wiktorii, która jako pierwsza urodziła znieczulona- więc już szmat czasu smile A
                alkoholem nie znieczulano, tylko właśnie zapobiegano przedwczesnym porodom
                (leżały sobie kobitki na patologii ciąży, solidnie podchmielone- ale lepszych
                leków wtedy nie było). CO do porównania- mówiłam nie o ocenie moralnej czy
                jakiejkolwiek innej kobiety pijanej/trzeźwej, tylko o kwestiach praktycznych.
                Zarówno kobieta zamroczona bólem, lekami, wielogodzinnym zmęczeniem, utratą
                krwi, jak i alkoholem wspólpracuje gorzej. Ale czasem tak bywa i tyle.
      • alutaaa Re: Do licha!! 21.03.08, 22:27
        Wiesz, chyba każdy boi się porodu. Ja też jestem niezłą panikarą i
        wszystkich stawiałam na nogi przy np. pobieraniu krwi smile dlatego też
        trochę kombinowałam, bo chciałam koniecznie cc. Tylko że jak już
        znalazłam się na łóżku porodowym to chciałam mieć to jak najszybciej
        za sobą i poważnie nic a nic się nie bałam, a samo wypieranie
        dziecka mnie nie bolało... Nie wiem czy jestem wyjątkiem, ale to
        położna mówiła mi np, że główka jest na zewnątrz, czy że już
        urodziłam- ja kompletnie nic nie czułam.
    • mamakingi Re: Całkiem serio..... 12.03.08, 08:38
      Witam!Dwa lata temu rodziłam moją córeczkę sn.To był koszmar.Pomiędzy skurczami
      miałam wrażenie ,że tracę świadomośc.Pomimo 10 cm rozwarcia główka dziecka się
      nie wstawiałacrying((Po 12 godzinach tortur zrobili mi cesarkę.Zanikało tętno
      dziecka.Sama nie wiem dlaczego tak sie wszystko potoczyło...Nie jestem za wąska
      w biodrach.Taka normalna.Może strach mnie paraliżował i przez to nie szło tak
      jak trzeba...Nie wiem..Ale wiem jedno.Jak wieźli mnie na cc to byłam prze
      szczęśliwa,że koszmar się kończy.Miałam znieczulenie ogólne więc po 5 godzinach
      już wstałam a na drugi dzień sama zajmowałam się moim maleństwem.Bolało nie
      powiem ,że nie.Ale ten ból był niczym w porównaniu z bólem podczas sn.Więc nie
      piszcie proszę ,że tylko poród sn jest dobry.To bardzo indywidualna sprawa.Może
      przejdź się do poradni psychologicznej i porozmawiaj z psychologiem ,że bardzo
      się boisz a On wyda Tobie zaświadczenie,że twój strach tylko utrudni poród
      naturalny.Powinni zrobic cc.Trzymam mocno kciuki.
      • wiolka007 Re: Całkiem serio..... 12.03.08, 09:15
        Witaj.. Jak ja Cię doskonale rozumię!! Prawda jest taka, że możesz
        to dzieciątko urodzić sn w szybkim i mało bolesnym czasie możesz też
        sie męczyć kilka dłuuugich godzin. Ja małą urodziłam po 22h i był to
        pierwszy i ostatni raz. Też mnie nie stać na prywatny zabieg a
        chcemy by córcia miała braciszka smile) Pytałam sie jak i gdzie - łatwo
        nie jest ale radzę Ci byś sie wybrało do dobrego psychologa,
        okulisty i koniecznie porozmawiaj o Twoim strachu z lekarzem do
        którego chodzisz. Kiedyś wyczytałam na tym forum, ze jednej mamusi
        lekarz gin. po takiej rozmowie zlkecił cc. Trzymam mocno kciki
        pozdrawiam Wiola
    • uullaa Re: Całkiem serio..... 12.03.08, 13:42
      Ewelinkach1, a skąd jesteś? W moim mieście cc na życzenie w
      prywatnej klinice kosztuje "tylko" 2 tys. Pewnie tyle samo co
      łapówka dla państwowego lekarza w Warszawie wink Coś mi się jednak
      wydaje, że jesteś trollem. Zaczęłaś wątek i tyle cię widzieli.
      • wiolka007 Re: Całkiem serio..... 12.03.08, 16:11
        uullaa proszę napisz skąd Ty jesteś! Ja jestem z Katowic i tu też 5
        tyś.. niestetysmile a wolę dojechać niż o 3tyś przepłacać.. Pozdrawiam
        serdecznie
        • uullaa Re: Całkiem serio..... 12.03.08, 21:15
          Trochę daleko - Białystok. Ale są dwie kliniki prywatne.
          Dokładniejsze info w necie znajdziesz. Pozdrawiam.
          • dosia2308 Re: Całkiem serio..... 12.03.08, 23:20
            Doskonale cię rozumiem. Powinnaś mieć prawo decydować. Nie rozumiem natomiast
            nadętych wypowiedzi forumowiczek. Krótko: to nie wasza macica drogie panie! I
            dodam: rodziłam przez cc NA ŻELAZNEJ w Wwie ponieważ bałam się porodu. I koniec.
            Można i jest to wskazanie. Przyszło do mnie na rozmowę dwóch lekarzy i położna i
            powiedziałam im wszystkim, że nie ma mowy! Drugiego podejścia nie było.
            • cota Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 14:50
              ja też miałam cc na życzenie. Na trakcie porodowym próbowała mnie
              namawić lekarka i położna, ale ja konkretna jestem wink napisałam
              oświadczenie, iż nie wyrażam zgody na pn i żadam cc na własną
              odpowiedzialność. Dodatkowo oświadczyłam, iż jestem osobą o pełnej
              zdolności do czynności prawnych i mogę sama za siebie podejmować
              decyzję. 40 mint pózniej już byłam po cc. Nie namawiam nikogo do cc -
              po prostu istnieje taka furtka.
              I powtarzam jak zawsze w podobnej dyskusji - niech każdy rodzi jak
              chce, reszcie nic do tego..kiedy te krucjaty się w końcu skończą,
              ehhh
              • ewuncia.a Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 14:55
                cota napisała:

                > I powtarzam jak zawsze w podobnej dyskusji - niech każdy rodzi jak
                > chce, reszcie nic do tego..kiedy te krucjaty się w końcu skończą,
                > ehhh

                To nie jest tak ... cc jak każda operacja angażuje zespół ludzi (choćby 2
                lekarzy położników i anestezjologa), którzy w tym czasie, gdy zajmują się panną,
                która po prostu nie chce naturalnie rodzić, mogą okazać się potrzebni innej
                kobiecie, która powinna bezwzględnie mieć cc, bo poród naturalny nie przebiega
                jak należy ... i co wtedy?
                • cota Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 15:07
                  akurat mój mąz jest lekarzem i znam organizację pracy lekarzy smile)
                  nie bój się - znajdzie się zarówno sala, gin jaki i anestezjolog.
                  Raczej problem są inne - to nie brak sal itd, a często ginekolodzy
                  przedłużają w nieskończoność pn - gdy już powinna byc cc..
                  pannom nie chce się rodzić naturalnie smile super podejście. Mi -
                  takowej pannie - także nie chce się zmywac - mam zmywarkę, nie chce
                  mis ię chodzić na piechę - mam samochód, nie chce mi sie cierpieć u
                  dentysty - zawsze biorę znieczulenie. Okropna jestem ;P
                  ale oczywiście jak ktoś chce się natrudzić, namęczyć itd to pn jest
                  dla wszystkich, mnie nic do tego jak kto rodzi - i vice versa.
                  aha - żeby jeszcze bardziej Cię przeraźić - jesli będę w następnej
                  ciązy też wezmę cc..już? padłaś?
                  otartości więcej.
                  • ewuncia.a Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 15:12
                    Pogratulować złośliwości ... przypominam tylko, że ja też mam prawo do własnego
                    zdania, a Ty - jak widzę - mi go odmawiasz. A padać nie zamierzam ani się
                    zbytnio emocjonować tym, co napisałaś smile
                    • cota Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 15:19
                      ale summa sumarum - Twój post był pejoratywny odnośnie panien itd.
                      nie odmawiam zdania nikomu, gdyż każdy ma prawo mieć własne zdanie,
                      sęk w tym, aby nie obrażać nim innych. dla mnie kobiet amoże rodzić
                      przez cc, pn, w wodzie, a nawet na Kasrowym Wierchu..nic mi do tego.
                      Dlaczego ciągle brak u nas otwartości, jak widziałam np. na
                      zagranicznych forach. nieważne jak rodzisz - wszyscy Ci życzą
                      udanego porodu i zdrowego maluszka, jak widać u nas to tyle i aż
                      tyle..u nas ciągłe krytykowanie, nawracanie innych. Po prostu
                      wsytarczy zaakceptować, ze ktoś nie chce rodzić pn. I finito. I nie
                      namawiać, nie nawracać.
                      • ewuncia.a Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 15:29
                        Cota to Ty mnie atakujesz i emanujesz negatywnymi emocjami ... ja napisałam to,
                        co myślę. To nie oznacza, że autorce postu, czy komukolwiek innemu nie życzę
                        szczęśliwego porodu i udanego maluszka. Ty piszesz, że masz męża lekarza ... ale
                        Twój mąż nie pracuje we wszystkich szpitalach w kraju i niestety, ale zna
                        organizację pracy tylko w jego placówce no i może kilku okolicznych. W innych
                        szpitalach może być różnie ... W moim mieście (a jest to jedno z największych w
                        Polsce) np nie podaje się pacjentkom w ogóle znieczulenia do porodu naturalnego
                        (choćby nie wiem jak im na tym zależało) z tego względu, że brak jest ...
                        anestezjologów i priorytet mają w tej sytuacji te zabiegi, operacje, które
                        bezwzględnie wymagają znieczulenia i obecności anestezjologa. Czasem więc trzeba
                        wybierać mniejsze zło. I to miałam na myśli.
                        • cota Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 15:33
                          heh, u mnie w mieście wojewódzkim w 4 szpitalach też nie ma
                          zzo..myślę, ze dostępnośc zzo zmniejszyłaby część cc. I to nie jest
                          tylko kwestia braku anestezjologów, ale też kwestia - "niejako"
                          fanaberia, ot przecież urodzi. Co więcje np. możnaby wprowadzić np.
                          zz do oficjalnych opłat w szpitalu i szpital by zarobił i rodząca
                          byłaby zadowolona, ale to już inny temat
                          • ewuncia.a Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 15:50
                            To nie jest tak, że ktoś odmówiłby Ci znieczulenia, gdyby była możliwość jego
                            podania, uznając to za fanaberię. Gdyby takie było podejście to nie
                            wprowadzaliby w szpitalach możliwości porodów rodzinnych, czy chociażby porodów
                            w wodzie, które przecież mają ulżyć rodzącej kobiecie. U nas przyczyną
                            niestosowania znieczuleń jest właśnie brak anestezjologów ...
                            • robatchek Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 16:36
                              ...albo kretyńskie podejście z serii tych biblijnych - w bólach rodzić
                              będziesz... wink
                • nilem Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 15:33
                  ewuncia.a napisała:

                  > To nie jest tak ... cc jak każda operacja angażuje zespół ludzi >cryingchoćby 2
                  > lekarzy położników i anestezjologa), którzy w tym czasie, gdy >zajmują się panną
                  > która po prostu nie chce naturalnie rodzić, mogą okazać się > potrzebni innej
                  > kobiecie, która powinna bezwzględnie mieć cc, bo poród naturalny >nie przebiega
                  > jak należy ... i co wtedy?

                  No jak to co. Potrzebująca cesarki ze względu na patologię przy porodzie SN
                  umrze w ciągu najbliższych trzech minut. Przecież ogólnie wiadomo, że w każdym
                  szpitalu jest tylko jeden zespół anestezjologów i lekarzy. Prawo dzungli - kto
                  pierwszy ten lepszy. Myślę, że każdy płacący podatki powinień sobie odpuścić
                  wszelkie operacje w których nie ma bezpośredniego zagrożenia życia - zawsze może
                  być ktoś bardziej potrzebujący i CO WTEDY?!
                  Nie popadajmy w demagogię, większość argumentów podawanych przez przeciwniczki
                  CC, mnie nie przekonuje, raczej śmieszy.

                  I żeby było jasne, nie uważam, żeby CC na życzenie była super rozwiązaniem.
                  Zawsze znajdą się panny, które zdecydują się na takie wyjście z jakiś
                  kretyńskich powodów typu "brzydzę się porodu SN".
                  Co za tym idzie, nie uważam też żeby właścicielce macicy powinno przysługiwać
                  pełne prawo do decydowania o sposobie porodu. Nie zapominajmy, że w całym tym
                  zamieszaniu jest też druga istota, absolutnie odrębna, która tak samo jak matka
                  ma prawo do tego, co dla niej najlepsze. A że czasem pojawia się konflikt
                  interesów... Cóż. To dopiero początek takich dylematów.

                  I teraz tak. Dla mnie absolutną wyrocznią jeśli chodzi o CC jest opinia WHO,
                  która jasno i wyraźnie mówi o zbyt dużej ilości cesarek na życzenie na świecie.
                  I trąbi na alarm. I mimo, że sama wolałabym mieć cesarkę, ponieważ nie mam do
                  tego zabiegu żadnych wskazań - będę rodziła naturalnie.
                  Natomiast, uważam też, że paraliżujący strach przed bólem o którym piszą
                  niektóre dziewczyny jest dokładnie takim samym wskazaniem do CC jak inne.
                  Każdy z nas jest inny, każdy czuje inaczej. Z jakiegoś powodu psychologia i
                  psychiatria są uznawane za dziedziny medycyny. Z jakiegoś powodu choroby
                  psychiczne są nazywane CHOROBAMI. Dlaczego większości z nas wydaje się, że
                  dolegliwości fizyczne są ważniejsze od tych psychicznych?

                  Pozdrawiam serdecznie,
                  Nilem

                  • gonia28b Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 13:41
                    w 100% się zgadzam! smile
                  • memphis90 Re: Całkiem serio..... 22.03.08, 19:51
                    Jasne, a te pozostałe zespoły siedzą i dłubią w nosie... Przeciez nawet jeśli w
                    takim szpitalu są 3 sale operacyjne, to a jedne mogą akurat operować niedrożnosć
                    jelit (kolega stal do takiej operacji od 18 do 2 w nocy, cieszyłam się tlko, ze
                    nie padło na mój dyżur, bo wtedy już byłam w ciąży), na drugiej urzędować
                    urolodzy z pęknięciem pęcherza, na trzeciej cc na życzenie... Czwartej sali nie
                    ma, zepołu też nie. Anestezjologów jest pewnie z trzech, a kiedyś bywał 1 na
                    trzy sale, więc tak naprawdę nadzór sprawowała pielęgniarka.

                    Dlatego ja rozumiem argument szpitala, ze np. nie będzie zo, bo anestezjolog
                    stoi przy cc. Przecież się nie rozdwoi i nie rzuci się szaleńczo z bloku, bo ja
                    np. chcę mieć natychmiast zo.
                  • memphis90 Re: Całkiem serio..... 22.03.08, 19:57
                    Ach, chciałam odnieść się do jeszczejednej kwestii- paraliżującego strachu.
                    Zgadzam się, po jednym traumatycznym, ciężkim porodzie, przebytym w towarzystwie
                    opryskliwych położnych i lekarzy-rzeźników można mieć solidny uraz. Ale
                    momentami mam wrażenie, że tu niektóre dziewczyny specjalnie pielęgnują ten
                    strach, zamiast z nim walczyć, używają jako wygodnej tarczy i usprawiedliwienia
                    dla cc. Ja widziałam porody łatwe i trudne, szybkie i dłuuugaśne, odbierałam
                    maluchy podczas cc (wspaniałe uczucie!)- mogłam więc tysiac razy zrazić się do
                    sn. Ale też czytałam sporo na ten temat, na temat fizjologii i patlogii porodu,
                    bólu, na temat wpływu miejsca, stresu itd na jego odczuwanie. Póki co strach
                    oswoiłam, mogłabym nawet rodzic w domu. A przecież znacznie łatwiej byłoby mi
                    "załatwić" sobie wskazania i cesareczkęwink
    • dzika41 Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 23:27
      Dla mnie sprawa jest jasna
      Masz wskazania do cc PRAWDZIWE - obojętnie czy od ginekologa, psychiatry, okulisty czy innego lekarza, jeśli NAPRWDE lekarze stwierdzili że powinnas mieć cc to należy to się Tobie jak psu miska!!!
      Jeśki takowych wskazań nie masz to idź do PRYWATNEJ kliniki.
      Nie waż się dawać łapówki. Wnerwia mnie to maksymalnie!!!
      • ewelinkach1 Re: Całkiem serio..... 14.03.08, 10:55
        Dziekuje wam za wszystkie odpowiedzi sporo ich.Widze ze niezła
        dyskusja sie wywiązała heh,Ale mimo to dzieki przydały sie odp.wink
        powinnyscie brac te tematy na forum na miękko a nie przejmowac sie
        kłócić ,nie po to tu piszemy prawda?
        • denim81 Re: Całkiem serio..... 15.03.08, 10:42
          Miałam wskazanie do cc, pośladkowe ułożenie, pierwsza ciąża.
          Niestety zgadzam się z deelą, to wcale nie jest takie różowe. Ponad
          3 tyg. po cc nie mogę wykonywać żadnych czynności domowych a jak
          mały jest marudny i trzeba się nim częściej zajmować i męża nie ma w
          domu, to po prostu umieram z bólu brzucha. Dochodzi do tego że
          prawie mdleję z bólu i nie dam rady trzymać synka. Oprócz tego
          okrutne bóle głowy, dzień w dzień i bóle w okolicy rany, no i
          hemoroidy też. Ze szpitala wyszłam po 6 dniach a leżałam tak samo
          około 30 godzin po znieczuleniu. Niestety nie mogę powiedzieć który
          poród jest lepszy bo naturalnie nie rodziłam. Widziałam tylko że
          kiedy ja przykuta do łóżka, obolała do tego stopnia że się nie dało
          z boku na bok przewrócić, to dziewczyny po sn latały po korytarzu,
          śmiały się i zajmowały swoimi pociechami. Nie wiem być może akurat
          na takie kobietki trafiłam i być może nie jestem odporna na ból.
          Decyzja należy do Ciebiesmile)Pzdr.
        • memphis90 Re: Całkiem serio..... 22.03.08, 20:04
          Wiesz, bo to jest tak, że często na cesarkę patrzy się jak na cud z nieba. Nie
          mówi się zupełnie o powikłaniach, komplikacjach, konsekwencjach dla dziecka- a
          cc też takowe ma. Ja nie oceniam kobiet decydujacych się na cc- ale osobiście
          będę 1. informować o możliwych komplikacjach cc, bo takowe się zdarzają 2.
          namawiać do oswajania strachu przed sn. Jak zdecydujesz- Twoja sprawa. Pamiętam
          dziewczynę, chyba 22letnią, która chciała wyciąć sobie pęcherzyk żólciowy- bo
          wyszły jej kamienie na usg- banalna operacja, ale w jej przypadku skończyło się
          na zakażeniu i martwicy połozy jelit, nie wiem, czy ostatecznie to przeżyła. To
          był banalny zabieg- a dla niej akurat skończył się tragicznie,śmiercią lub
          kalectwem. Ona też nie miała wskazań,żeby robić operację właśnie wtedy. Więc
          rózne rzeczy mogą się zdarzyć- i to nie tylko przy porodzie sn. O tym trzeba
          pamiętać.
      • elza78 Re: Całkiem serio..... 20.03.08, 21:08
        dodaj jeszcze ze powiklania tez lecz sobei za wlasna kase jak ci w tej prywatnej
        klinice np moczowody potna...
        • ekk33 Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 10:52
          Oo, tak, oczywiście - albo, na przykład, wydłubią jej oko przy okazji cc...
          Rany, dziewczyno, skąd w Tobie tyle złośliwości i jadu wobec kobiet, które
          preferują cc? Nie chcesz, nie musisz jej mieć, inne chcą, w czym problem?
          Zlinczujesz? Wyśmiejesz? A śmiej się, jeśli Ci to pomaga, nie wszystkie muszą
          mieć te same poglądy, co Ty. A co do kolejnej z Twoich wypowiedzi, że jak się
          boją porodu, trzeba było w ciążę nie zachodzić, to Ci powiem, że durniejszej
          wypowiedzi na tym forum chyba dawno nie było. Opanuj się, weź jakąś herbatkę z
          melisy albo co, idź na spacer, bo błogosławiony wyraźnie Ci nie służy.

          Spokoju i dystansu do otaczającego świata na te Święta Ci życzę...
          • deela Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 14:05
            > Rany, dziewczyno, skąd w Tobie tyle złośliwości i jadu wobec kobiet, które
            > preferują cc?
            jaaaaaaaaaaad! tak tesknuilam za porzadnym jadem (poplakala sie ze wzruszenia)
            a co do cc niech kazdy rodzi jak chce O ILE GO NA TO STAC, spoko na prywatna
            kase wszelkie zyczenia spelniamy, ale nie do cholery w panstwowym szpitalu gdzie
            sie blokuje sale operacyjna dla swojej fanaberii
          • elza78 Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 20:26
            ja napisalam - robcie sobei co chcecie ale za swoja kase bez korupcji,
            powiklania tez leczcie za wlasne pieniadze...
            masz w ogole pojecie co grozi ci przy cc, co grozi dziecku przy cc, czy tak od
            czapy sobie piszesz ze takie to super jest ze wytna dzidziusia i bedzie rozowo...
            glupim polecam porozmawiac z lekarzem - tak, glupim, bo inaczej parcia na
            cesarke bez wskazan nie mozna nazwac jak glupota, ale rozumiem was - tez bylam
            glupia, i rowumiem tez ze glupiemu nie wytlumaczysz, skoro wiec nei
            wytlumaczysz, niech placi... co do meliski... wyluzuj, ja swoja dwojeczke na
            szczescie zdrowa juz w domu mam i rodzilam tak sie sklada na oba sposoby teraz
            meliski nei musze zazywac w razie nerwow - moge sobie strzelic sete... tyle ze
            wiesz to co wy tu typisujecie na forum mi kompletnie lata pisze ze swojego
            doswiadczenia i dosc konkretnej wiedzy w temacie ze cesarka taka super zajebista
            nie jest a chora glowe sie leczy i jak ktos nie jest w stanie emocjonalnie
            podolac trudom psychicznym porodu to sorry nie powinien w ciaze zachodzic, to
            moje zdanie, trzeba panowac nad soba i poskramiac swoje leki zwlaszcza ze
            dostepne sa szeroko udogodnienia w postaci np zzo... nie wszyscy chca sie
            ciac... taka moda smile
            powiklania nigdy nie dotycza tych co chca, tyle ze wystarczy ten jedne promil
            trafi na ciebie i... dowidzenia macico np, albo dowidzenia nerko...
            dalej wglebiajac sie w szczegoly co do oka...
            byl przypadek ze lekarz urwal dziecku glowe chcesz poczytac - wykopie ci gdzies
            artykul :. nadal uwazasz ze cesareczka taka jest bezpieczna? bezbolesna i w
            ogole cud miod ultramaryna?
            nie ma wskazan - nie ma ciecia to jasna sprawa - madry poszuka tu i tam, glupi
            wierzy ze bedzie mial zajebista jazde wink
            powodzenia tnacym sie na zyczenie wink
            zagryzajcie zeby po operacji albo proscie z miejsca o tramal tongue_out (to tak
            jadowicie na koniec)
    • monnami Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 11:43
      o matko co tu sie dzieje- normalnie licytacja...hehe im dłużej
      rodziłaś- najlepiej z 30h, bez znieczulenia, i najlepiej zebys kilka
      razy straciła przytomność z bólu- wtedy jestes "dobra matką" -
      poklepiemy Cie po ramieniu - matka polka cierpiąca jest cacy.
      Przecież to śmieszne. Nie daj się zastraszyć! Strach przed bólem i
      mała na niego odporność to jak najbardziej powód do cc - nie żyjemy
      w średniowieczu nie musisz sie biczować i rodzić w polu smile Znajdz
      lekarza który zgodzi się na cc bo trafiają się również tacy dla
      których cierpienie kobiety nie jest normą...
    • mamakingi Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 21:27
      Z niektórych wypowiedzi jakie tu czytam wynika ,że cc to samo zło.A jeżeli ktoś
      ma wskazania do cc to co-ma teraz umierac ze strachu,że straci nerkę ,macicę czy
      jakiś inny narząd-litości.Ja już jedną cc mam za sobą-już wcześniej
      pisałam-zrobioną z powodu zanikania tt dziecka-i teraz za mc. mam rodzic i
      jestem przerażona porodem i tym ,że może mi pęknąc macica-i chce cc.i co jestem
      gorszą matką choc kocham moje dziecko najmocniej na świecie i dlatego ,że nie
      udało mi się urodzic za pierwszym razem sn i teraz umieram ze strachu przed
      2-gim porodem to nie powinnam była zachodzic w ciążę??
      • elza78 Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 21:40
        ale sluchaj, co znaczy "chce" chciec mozna sobie w prywatnym szpitalu, bo
        normalnie albo sa wskazania do cesarki albo ich nie ma i o tym decyduje lekarz
        ktory studiuje iles tam lat i potem sie specjalizuje w poloznictwie aby ocenic
        czy jest szansa sn czy nie ma, nie ma ksiezniczka chce ksiezniczka dostaje, to
        nie jest kurcze restauracja
        czy masz drzec ze strachu - ja zwykle czytam CO podpisuje przed cesarka
        podpisujesz liste powiklan WSZYSTKO o czym pisalam jest tam wymienione i
        wyrazasz na to zgode ze do czegos takiego moze dojsc w trakcie opercaji...
        miedzy innymi dlatego lekarze tak strasznie forsuja ten dramatyczny i
        beznadziejny porod sn...
        • mamakingi do elizy78 21.03.08, 23:03
          Tak chcę bo boję się pęknięcia macicy a znam kilka przypadków ,gdzie lekarze
          twierdzili ,że wszystko jest w porządku i dziewczyna ma rodzic sn bo Oni nie
          widzą przeciwwskazań i kończyło się to dramatycznie na reanimacji dziecka.Więc
          nie chodzi mi tu o mnie tylko o moje dziecko.I gdyby nie fakt ,że pierwszy poród
          (nie z powodu mojego widzi misie)zakończył sie cc to teraz też myślała bym o
          porodzie sn.I tyle.I nie uważam ,że zachowuję się jak rozpieszczona księżniczka.
          • elza78 Re: do elizy78 21.03.08, 23:23
            rodzilam sn po cesarce, nic sie nie rozeszlo, to sie sprawdza przed porodem,
            gdyby blizna miala sie rozejsc myslisz ze ktokolwiek ryzykowalby sn?? big_grin
            taka sytuacja w jakiej jestes jest super komfortowa, cokolwiek sie dzieje -
            jedziesz na stol i nikt sie nei szczypie, brak postepu - cesarka, cokolwiek
            innego cesarka, nic nikt nei robi na sile, ja sie zdecydowalam ze wzgledu na to
            rodzic naturalnie wlasnie ze nie ma dyskusji jesli cos bedzie nie tak to nic na
            sile nie robia tylko tna jak mialas pierwsze ciecie...
            • osa551 Re: do elizy78 22.03.08, 09:08
              Ty rodziłaś po cesarce i Tobie nic sie nie rozeszło. ale cięcia cesarskie bywają
              różne i są robione w różnych okolicznościach. Jeśli sa robione w trakcie akcji
              porodowej, jak masz skurcze - zwykle wtedy możesz bez powikłań urodzić drugie
              dziecko sn. Ja natomiast miałam cc bez akcji porodowej i bez ani jednego
              skurczu. Nie dlatego, że tak chciałam, ale taki był wymóg chwili i lekarze
              zdecydowali, że trzeba cc robić od razu bez czekania na poród, bo zagrożone jest
              dobro dziecka. W takim wypadku pomimo, ze moja blizna nie budzi zastrzeżeń w
              drugiej ciąży lekarz poinformował mnie zarówno o możliwych powikłaniach po cc
              jak i sn i powiedział, że mogę próbować rodzić naturalnie, ale muszę mieć
              świadomość, że w związku z tym, że miałam cc bez akcji porodowej - mam większe
              szanse na powikłania. Decyzję pozostawił mnie i zdecydowałam się na cc - bo boję
              sie pęknięcia macicy tym bardziej, że mam bardzo rzadką grupę krwi, a wiem że
              szpitale tak naprawdę nie mają nigdy zapasu. Możecie to nazwać cesarką na
              życzenie za państwowe pieniądze i odsądzić mnie od czci i wiary. Chciałabym
              tylko dodać, że będzie to drugi raz w ciągu ostatnich 10 lat, kiedy skorzystam z
              państwowej służby zdrowia, wiem ile kosztuje cesarskie cięcie wg wyceny NFZ i
              mam świadomość, że conajmniej równowartość tej kwoty płacę miesięcznie jako
              składkę zdrowotną.

              Gdybym pierwszy poród miała sn - dzisiaj nie myślałabym o cesarce, ale uważam że
              wypowiedzi o urwanej główce czy wydłubanym oku dziecka przy cesarce mogą
              naprawdę ciężko przestraszyć kogoś kto te cesarkę powinien mieć i są tak samo
              głupie jak gloryfikowanie porodu przez cc bez żadnych wskazań.
      • malgosiek2 Re: Mamokingi,ale nikt tu nie neguje cc 21.03.08, 22:22
        ze wskazań,bo wiadomo,że jak trzeba to trzeba i to nie podlega
        dyskusji.
        Ale tu mowa o cc NA ŻYCZENIE czyli BEZ żadnych wskazań.
        Coś nie przeczytałaś dobrze ze zrozumieniemsmile)
        Pzdr.GOśka
      • yaga.f Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 23:38
        mamakingi napisała:

        i co jestem
        > gorszą matką choc kocham moje dziecko najmocniej na świecie i
        dlatego ,że nie
        > udało mi się urodzic za pierwszym razem sn i teraz umieram ze
        strachu przed
        > 2-gim porodem to nie powinnam była zachodzic w ciążę??

        Jak najbardziej powinna byłaś zachodzić w ciążę.

        Wątpliwości mam natomiast czy aby na pewno deela i elza 78 dobrze
        zrobiły starając się o potomstwo- czy ktoś, kto jest tak
        nietolerancyjny, przepełniony nienawiścią do osób, które myślą
        inaczej niż te dwie w.w. Panie, będzie potrafił wychować dobrze
        swoje dzieci? Czy aby nie będą podpowiadały swoim dzieciom- "zobacz
        jest inny, uderz go szpadelkiem, nie baw się z nim".

        Co zaś tyczy się "fanaberii" kobiet, które za "państwową kasę" robią
        sobie cc, ze wskazań, które w opinii częćci forumowiczek są
        naciągane (lęk, strach o dziecko i siebie) i nie powinny być
        finansowane z publicznych pieniędzy- MY PŁACIMY SKŁADKI ZDROWOTNE DO
        ZUS-u, cięcie jest więc przez nas finansowane, NFZ-tu nie zasila
        finansowo Mennica Państwowa, tylko my, nasi mężowie, rodzice.
        Wiem, wiem komuś te pieniądze może by się bardziej przydały, może są
        pilniejsze potrzeby w polskiej służbie zdrowia- ale cóż ja poradzę,
        że gdy w grę wchodzi zdrowie i życie moje i mojego dziecka to ja
        jestem MEGAEGOISTKĄ!
        Zresztą poród siłami natury w dłuższej perspektywie wcale nie musi
        być tańszy dla podatnika. Może jesteście takimi szczęściarami, że w
        waszym otoczeniu nie ma zbyt wielu kobiet, które z powodu porodów
        mają kłopoty z nietrzymaniem moczu, którym nie wypada macica.
        Pół roku temu (2 lata po porodzie) plastykę pochwy z powodu
        wypadającej macicy miała moja 30-letnia koleżanka. Z tego co mi
        opowiadała przeszła operację gorzej niż ja cc (choć przy plastyce
        nie przecinają powłok brzusznych), a opowiadała mi to przy piwie-
        wypiła jedno, a 4 razy była w ubikacji. Kilka kobiet w mojej
        rodzinie ma podobne problemy. Nie chcę naciągać NFZ na plastykę, już
        wolę na cc.

        Co do bólu rany po cc. Dla odmiany koleżanka mojej mamy (23 lata po
        porodzie sn) na zmianę pogody nie siada na 4 literach, woli postać-
        nie dość, że ją nacieli to jeszcze pękła tak, że szyty miała także
        odbyt (wszędzie porobiły jej się bolesne zrosty, które na zmianę
        pogody przypominają o sobie). Ostatnio jak się z nią widziałyśmy to
        płakała- też ją czeka plastyka pochwy.

        Przeczytałam też wyżej, że nie każda właścicielka macicy powinna
        decydować o sposobie porodu. Otóż kochana powinnaś napisać projekt
        takowej ustawy, zebrać podpisy i przesłac go do Sejmu. Otóż zgodnie
        z polski prawem (obowiązującym, a nie zgodnie z projektem którego
        zapewne Ty bęziesz autorką) w szpitalu nawet włosów łonowych nie
        mogą Ci bez Twojej zgody ogolić (tu kłania sie kodeks karny).
        Jedynie prawa decydowania nie mają osoby pozbawione wolności (można
        je przymusowo leczyć), osoby podejrzane w postępowaniu
        przygotowawczym (można dokonac wobec nich niektórych czynności np:
        pobrać od nich krew, włosy bez ich zgody) oraz osoby
        ubezwłasnowolnione i małoletnie- wtedy decyduje ich przedstawiciel
        prawny.
        Ponieważ akurat w moim przypadku żadna z w.w. przesłanek pozbawienia
        mnie prawa decydowania o własnym ciele nie zachodzi- TO JA DECYDUJĘ
        O SPOSOBIE PORODU. Nie chcę przeć, nikt mnie do tego nie zmusi.

        • deela Re: Całkiem serio..... 22.03.08, 12:21
          buhahahaha taaa zglos mnie do kuratora niech mi zabiora dzieciaka, ciekawe ze
          tak fatalnie go wychowuje, skoro wiekszosc problemow wychowawczych mnie omija,
          no taaaa najlepsze sa umeczone matki polki ktore nigdy nie chca udusic gowniarza
          bo jeczy, tylko z usmiechem na ustach dzwigaja swoj krzyz, sa mile, slodkie,
          pozdrawiaja wszystkie mamusie i ich brzunie oraz dzidzie zarowno
          ale wracajac do tematu cc to OPERACJA, PO CO robic operacje bez potrzeby? mozna
          zaszkodzic sobie i dziecku, ja np po cc mialam minimum pokarmu i nie mialam czym
          dziecka karmic, fajnie nie?
          poza tym cc robione dla fanaberii moze zablokowac sale ciezarnej ktora ma bardzo
          zagrozona sytuacje: swoja i dziecka, ale coz tam... lepiej byc MEGAEGIOSTA niech
          ta dwojka zdycha bo ja sie boje urodzic..... prawda?
          nie porownuj kosztow cc do porodu sn to ich nieporownuj,
          kobieta jest tak urzadzona ze moze rodzic naturalnie, ja tez sie balam porodu
          sn, cc robiono mi w ostatniej chwili bo mlody sie dusil, bo juz lezalam na
          porodowce z prykazem ze bede przec i bardzo sie ciesze ze jakas wielce bojaca
          sie nie zajmowala wtedy sali operacyjnej bo nie wiem czy bym miala dziecko w
          ogole, a jesli tak to czy by bylo zdrowe i sprawne, chyba z godzine po moim cc
          wjechala na sale dziewczyna ktorej bardzo cisnienie spadala a potem potwornie
          roslo, mogla umrzec ona i dziecko i tez sie ciesze ze jakas bojaca sie nie
          zajela sali da swojej fanaberii bo by dziewczyna umarla, lezalam z nia potem 28
          h na pooperacyjnej, byla w o wiele gorszym stanie niz ja
          ale przed porodem tlumaczylam sobie ze kazda krowa i klacz potrafi urodzic wiec
          w czym ja jestem gorsza?
          cc to nie kwestia czyjejs wygody czy fanaberii, tylo operacja a widzial ktos
          zeby operacje bez potrzeby robic? idiotyzm do entej potegi
    • mamakingi Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 22:49
      Dobrze.Ja też nie uważam,że robienie cc bo ma sie takie widzi misie,bo np.chce
      się miec wszystko zaplanowane albo chce się urodzic w dzień swoich urodzin jest
      ok.Ale chodzi mi o to,że przedstawia się tu cc jako coś strasznego ,że aż strach
      się bac i nie wystraszy to tylko osób które chcą cc na żądanie (o co toczy się
      dyskusja)ale również te które mają do tego wskazania.I faktycznie może te
      kobiety które nie mają wskazań dzięki temu co się naczytają zdecydują sie na
      poród sn(oby wink)ale te które mają wskazania i to sobie poczytają będą umierały
      ze strachu.I o to mi właśnie chodziło.Pozdrawiam wink)))
      • elza78 Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 22:53
        ale mamo kinbgi, jak sa wskazania to sie idzie na cc, to tak jak nie wiem masz
        zapalenie wyrostka i idziesz go zoperowac nie zastanawiasz sie wtedy ze mozesz w
        wyniku tego miec jakie spowiklania, to proste, wskazania sa to sie nei dyskutuje
    • dagis.1 chyba troszke wam zeszlo z tematu dziewczyny :) 22.03.08, 10:15
      autorka watku prosila o rzeczowe informacje jak "zalatwic" cc jesli sie nie ma
      wystarczajacej ilosci pieniedzy by rodzic prywatnie...

      a dyskucje co lepsze porod naturalny czy cc byly juz tu ciagniete
      wielokrotnie... naprawde mozna dopisac sie tam...

      wiem ze wiele z was ma misje zbawienia swiata. ja generalnie mialam cesarke -
      nie wspominam jej ani bardzo teganicznie ani bardzo lekko. a teraz chce rodzic
      sn... ale czmu mailabym umoralniac innych jak maja rodzic? moze niech kady robi
      co uwaza za dobre dla siebie... swiata nie zbawicie

      gdyby ta dyskusja odbywala sie na zywo chyba doszlody miedzy niektorymi do
      rekoczynow - tylko w imie czego pytam??? co was tak obchodzi jak rodza inne?

      chcialabym zeby ludzie z takim zaangazowaniem dyskutowali o waznych dla swiata
      kwestiach to byloby uzasadnione...ale przejmowac sie tak w imie statystyk czy
      czyjegos porodu to przesada!

      co do pytania mysle, ze bedzie ci trudno... bo glowny powod dla ktorego lekarze
      robia cc bez wskazan to niestety pieniazki... ale kilka dziewczynmialo jakis
      rady wiec moze cos wymyslisz smile
      • elza78 Re: chyba troszke wam zeszlo z tematu dziewczyny 22.03.08, 11:50
        a pytanie jak zalatwic cc, to sorry ale to jest przestepstwo big_grinD
        takie watki powinny leciec z miejsca big_grin
        • deela Re: chyba troszke wam zeszlo z tematu dziewczyny 22.03.08, 12:23
          wlasnie
          tak samo jak "lekarz nie chce mi dac zwolnienia a mi sie nie chce pracowac - jak
          zalatwic?"
          • dagis.1 to nie ja zadalam pytanie 22.03.08, 13:19
            niemniej jednak uwazam, ze te dyskusje o wyzszosci porodu nad porodem (niewane
            juz czy cc nad sn czy sn nad cc) sa tak oklepane, nudne, bezsensowne i przede
            wszystkim glupie ze je chyba tez powinno sie kasowac z forum...

            kazda dyzkusja ma ten sam przebieg - drastyczne opowiesci jak to ktorys z
            porodow niesie zagrozenia, klotnie, docinki itd...

            ja osobiscie uwazam ze cc jest wyjsciem awaryjnym ale po cholere mam zbawiac
            swiat opowiadajac jakies historie rodem z horrorow, wymyslac jakie zagrozenia
            czekaja na dziecko i obrzucac inne matki blotem???

            osobiscie nie mieszkam w pl i problem ten mnie nie dotyczy... tylko ze tu gdzie
            akurat jestm polityka panstwa co do opieki nad kobietami w ciazy, podczas porodu
            i po nim bardzo odbiegaja od polskich norm...

            moze jesli macie sile tak walczyc z innymi matkami zorgaznizujcie jakies
            stowarzyszenie i walczcie by porody naturalne mialy cokolwiek z naturalnosci
            wspolnego bo w wiekszosci przypadkow do bzdura i na gadaniu sie konczy .... w
            tej sytuacji choc sama preferuje rozwiazania naturalne (i uwazam ze zarowno
            ciaza jak i porod to calkiem normalne stany i nie warto szukac pokretnych
            rozwiazan - takich jak te wszystkie ceregiele i traktowanie ciazy i porodu jak
            choroby) nie dziwie sie matka ktore zeby odszukac szpital gdzie mzona normalnie
            urodzic tak sie stresuja, ze w desperacji mysla o cesarce smile
          • dagis.1 poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 13:25
            ze wam drogie dziewczyny nigdy nie zdarzylo sie postapic niezgodnie z prawem smile
            jakos nie wierze, ze przez cale zycie przechodzicie przez ulice na zielonym
            swietle i po pasach, nie poszlyscie na zwolnienie bo wam sie nie chcialo
            pracowac itd...

            oczywiscie nie pochwalam dzialam szkodzacych porzadkowi publicznemu czy innym
            ludziom, a sama staram sie raczej postepowac w zgodzie z prawem ale w tym
            miejscu smieszy mnie to wasze medrkowanie i mieszanie raptem prawa... jak wam
            przeszkadzal watek trzeba bylo sie nie wypowiadac tylko zglosic nadurzycie smile a
            tu widze raptem na koniec glowne prowokatorki ciagniecia watku sie odezwaly smile a
            fe co za hipokryzja
            • deela Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 15:29
              > miejscu smieszy mnie to wasze medrkowanie i mieszanie raptem prawa...
              a mnie smieszy ze w 98% katolickim kraju wszyscy maja "nie kradnij" gleboko w de
              smieszy mnie to tym bardziej ze jestem rasowa ateistkaa a moja MORALNOSC nie
              pozwala mi na kradziez itp, dziwne nie, no ale jak ktos jest uczciwszy od ciebie
              mozna go wysmiac, zmieszac z blotem, nazwac nieudacznikiem itd itp i TO jest
              wlasnie hipokryzja
              zalosne
              ps naduŻycie
              • dagis.1 Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 15:45
                to przepraszam do mnie zarzut jest czy do jakiejsc wypowiedzi wczesniej???
                przynam ze nie czytalam wieluz nich... tak znurzylo mnie czytanie jaki porod
                lepszy...

                hmmm ja nie zyje w kraju w 98% katolickim wiec nie orientuje sie dokladnie co
                kto ma i gdzie... nie wiem tez skad ta nagla deklaracja o ateizmie... jakos
                wybacz ale twoje poglady co do wiary tak sobie mnie obchodza... i naprawde nie
                mam ochoty przekomarzac sie czy ktos jest ucciwszy czy ja czy ty smile twierdze
                jedynie, ze smieszne jest ciagniecie watku, pisanie, ze ktos bedzie musial przec
                czy nie i tympodobne niemile odzywki - powiedizlabym nawet niegrzeczne w swej
                formie... a potem nagle pisanie, ze watek powinien nieistniec... jesli tak
                uwazalas to zamiast glosic swoje madrosci trzeba bylo zasugerowac pozbycie sie
                go z forum.

                ponadto moze nie umiem sie wyrazic w ojczystym jezyku ale gdzie uzylam slowa
                "nieudacznik" jesli mozesz wskazac bylabym wdzieczna

                nie mieszam nikogo z blotem wyrazam swoja opinie na temat bezsensownego sporu o
                cc i porod naturalny. i zwracam uwage ze nie to jest przedmiotem dyzkusji.

                na tym chcialabym chyba zakonczyc - nie dlatego ze nie mam argumentow by z toba
                rozmawiac, ale z prostego powodu - to tez nie do konca jest temat na ten watek.
                napisalam co chcialam do autorki - ze trudno jej bedzie cos zalatwic bo w tym
                zamieszaniu o cesarki na zyczenie chodzi wlasnie o pieniadze

                pozdrawiam
              • yaga.f Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 17:38
                deela napisała:

                > a mnie smieszy ze w 98% katolickim kraju wszyscy maja "nie
                kradnij" gleboko w d
                > e
                > smieszy mnie to tym bardziej ze jestem rasowa ateistkaa a moja
                MORALNOSC nie
                > pozwala mi na kradziez

                Deela- nie kradniesz i chwała Ci za to. Ale nie rozumiem, dlaczego
                akurat chwalisz się tym w wątku o porodach.

                Zgodnie bowiem z art. 278 kodeksu karnego kradzież polega na
                zabraniu cudzej rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia.
                Co prawda kodeks karny w art. 115 par. 9 definiuje, że rzeczą
                ruchomą lub przedmiotm jest także polski albo obcy pieniądz albo
                inny środek płatniczy, ale osoby mające cc tych pieniędzy nie
                przywłaszczają.
                Przywłaszczenie bowiem polega na bezprawnym włączeniu przez sprawcę
                cudzej rzeczy lub prawa do swojego majątku, będącego już w
                posiadaniu sprawcy.
                Jak to się ma do porodu?
                Wytłumacz mi, proszę.
                A może wyszukasz mi orzecznictwo w tej kwestii (poród=kradzież), lub
                choćby jakieś ciekawe uzasadnienie doktryny.
                Chętnie poczytam, podszkolę się

                PRAWO DECYDOWANIA O SOBIE, zagwarantowane przez polskiego
                ustawodawcę, nie jest przestępstwem.
                Zgodnie bowiem z art. 31 ust. 2 zd. 2 KONSTYTUCJI (obowiązującej
                konstytucji)- "nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego
                prawo mu nie nakazuje".
                Pokaż mi artykuł jakiejkolwiek ustawy, który NAKAZUJE kobiecie
                rodzić siłami natury. Byłby to ewenement na skalę światową.

                Oczami wyobraźni widzę już prokuratorów pod polskimi porodówkami,
                czekającymi z nakazem aresztowania na kobiety z blizna na brzuchu.

                Nie mówie o łapownictwie- to zawsze pozostanie przestępstwem w
                publicznym szpitalu. Ale zrobienie cc kobiecie, która sie boi
                (strach jest dla mnie "wskazaniem medycznym" do cięcia), a która nie
                dała za to "w łapę", nie jest przestępstwem.
                I wierz mi- takie rzeczy sie zdarzają.
                Oczywiście lekarze będą w takiej sytuacji (ze względów ekonomicznych-
                porody sn są intratniejsze dla szpitali, a i NFZ jest z nich
                bardziej zadowolony) przekonywać kobietę, że poród sn jest dla niej
                korzystniejszy. Ale jak kobieta się uprze, to jej nie zmuszą. Nie
                mają do tego prawa i dobrze o tym wiedzą.
                • vibe-b Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 18:43
                  > Ale jak kobieta się uprze, to jej nie zmuszą. Nie
                  > mają do tego prawa i dobrze o tym wiedzą.
                  >

                  Ciekawa jestem jak to w praktyce mialoby wygladac? Ta niemoznosc
                  zmuszenia do rodzenia sn? zakladajac oczywiscie, ze a)nie ma wskazan
                  b)kobieta nie dala w lape c)kobieta rodzi w szpitalu panstwowym
                  ?
                  rodzaca albo jej parntner wymusza na personelu (jak? pod
                  pistoletem?) zrobienie cc gdy porod postepuje idealnie?
                  opisz mi to od technicznej strony.




                  > Pokaż mi artykuł jakiejkolwiek ustawy, który NAKAZUJE kobiecie
                  > rodzić siłami natury. Byłby to ewenement na skalę światową.


                  A pokaz mi jakis cywilizowany kraj, gdzie robi sie cc na zyczenie za
                  ktore kobeta nie musi placic sama.
                  • osa551 Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 19:05
                    > A pokaz mi jakis cywilizowany kraj, gdzie robi sie cc na zyczenie za
                    > ktore kobeta nie musi placic sama.

                    Szwajcaria - w ramach ubezpieczenia w kasie chorych INTRAS na przykład.
                    • vibe-b Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 19:14
                      osa551 napisała:

                      > > A pokaz mi jakis cywilizowany kraj, gdzie robi sie cc na
                      zyczenie za
                      > > ktore kobeta nie musi placic sama.
                      >
                      > Szwajcaria - w ramach ubezpieczenia w kasie chorych INTRAS na
                      przykład.


                      Czy ubezpieczenie w kasie INTRAS nie jest przypadkiem prywatne?
                      • vibe-b Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 19:25
                        vibe-b napisała:

                        > osa551 napisała:
                        >
                        > > > A pokaz mi jakis cywilizowany kraj, gdzie robi sie cc na
                        > zyczenie za
                        > > > ktore kobeta nie musi placic sama.
                        > >
                        > > Szwajcaria - w ramach ubezpieczenia w kasie chorych INTRAS na
                        > przykład.
                        >
                        >



                        > Czy ubezpieczenie w kasie INTRAS nie jest przypadkiem prywatne?


                        Przebieglam pobieznie info w necie i wyglada na to (popraw mnie
                        jesli sie myle) ze INTRAS oferuje prywatne ubezpieczenia. Jesli tak
                        jest rzeczywiscie, to ten przyklad ma sie jak piesc do nosa, bo i
                        Tys obie mozesz w Polsce wykupic dowolne ubezpiecznie na cokolwiek.
                      • osa551 Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 19:26
                        > Czy ubezpieczenie w kasie INTRAS nie jest przypadkiem prywatne?

                        A w Szwajcarii są jakieś państwowe ubezpieczenia? Wszystkie ubezpieczalnie są
                        niepaństwowe, ale ubezpieczenie zdrowotne jest obowiązkowe.
                    • anita_zu Re: poza tym chcialabym byc przekonana 23.03.08, 15:33
                      osa551 napisała:

                      > > A pokaz mi jakis cywilizowany kraj, gdzie robi sie cc na
                      zyczenie za
                      > > ktore kobeta nie musi placic sama.
                      >
                      > Szwajcaria - w ramach ubezpieczenia w kasie chorych INTRAS na
                      przykład.
                      Apropos Szwajcarii, nie chce sie wdawac w klotnie z Wami, ale podam
                      tylko pewna informacje ktora jest faktem niezbitym- tak sie sklada
                      ze akurat mieszkam w Szwajcarii i jestem w ciazy. A wiec i owszem,
                      tutaj ubezpieczyciel musi zaplacic szpitalowi za cesarke na
                      zyczenie, gdyz porod miesci sie w ramach ubezpieczenia obowiazkowego
                      i nie wazne czy to porod sn czy cesarka, jednak nikt tutaj takiego
                      rozwiazania kobieta nie poleca, oprocz lekarzy z prywatnych klinik-
                      gdyz to dal nich czysty zysk ze sie tak wyraze (finansowy). Tak poza
                      tym to opinia o cesarce na zyczenie jest zbierzna z oficjalna opinia
                      wszystkich (chyba) organizacji medycznych, lekarzy, poloznych- a
                      wiec ze cesarka to operacja i nie powinno sie jej wykonywac ot tak
                      sobie.
                • ekk33 Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 19:38
                  >Zgodnie bowiem z art. 278 kodeksu karnego kradzież polega na
                  zabraniu cudzej rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia.
                  Co prawda kodeks karny w art. 115 par. 9 definiuje, że rzeczą
                  ruchomą lub przedmiotm jest także polski albo obcy pieniądz albo
                  inny środek płatniczy, ale osoby mające cc tych pieniędzy nie
                  przywłaszczają.
                  Przywłaszczenie bowiem polega na bezprawnym włączeniu przez sprawcę
                  cudzej rzeczy lub prawa do swojego majątku, będącego już w
                  posiadaniu sprawcy.
                  Jak to się ma do porodu?
                  Wytłumacz mi, proszę.
                  A może wyszukasz mi orzecznictwo w tej kwestii (poród=kradzież),

                  PRAWO DECYDOWANIA O SOBIE, zagwarantowane przez polskiego
                  ustawodawcę, nie jest przestępstwem.
                  Zgodnie bowiem z art. 31 ust. 2 zd. 2 KONSTYTUCJI (obowiązującej
                  konstytucji)- "nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego
                  prawo mu nie nakazuje".
                  Pokaż mi artykuł jakiejkolwiek ustawy, który NAKAZUJE kobiecie
                  rodzić siłami natury. Byłby to ewenement na skalę światową.

                  Oczami wyobraźni widzę już prokuratorów pod polskimi porodówkami,
                  czekającymi z nakazem aresztowania na kobiety z blizna na brzuchu.


                  BINGO!! Punkt dla Ciebie, Yaga smile) I w tym momencie dyskusja powinna się
                  zakończyć smile
                • deela Re: poza tym chcialabym byc przekonana 23.03.08, 01:24
                  nie mieszaj pojecia kradziezy wg prawa a wg moralnosci
                  czy uwazasz ze naciaganie na kase NFZ (a skad sie biora pieniadze w NFZ - niech
                  zgadne - krasnoludki je rysuja) na zabieg ktory nie jest konieczny to nie jest
                  jakas forma kradziezy?
                  ze juz nie wspomne o lewych L4, ale mniejsza
                  moim zdaniem niech laska tnie sie nawet na krzyz jak ma ochote, tylko nie za
                  "panstwowa" kase skoro nie ma wskazan, jak chce koniecznie cesarke niech idzie
                  prywatnie robic, droga wolna, nie stac jej? niech wezmie kredyt, zreszta co mnie
                  to obchodzi skad wezmie
                  nie wezmie? bedzie przec, a to "zmuszanie do porodu naturalnego" o ktorym ktos
                  wspomnial, och nikt jej nie bedzie zmuszal, obawiam sie ze natura zrobi swoje
                  sasasasa
                  • vibe-b Re: poza tym chcialabym byc przekonana 23.03.08, 09:47
                    deela napisała:


                    a to "zmuszanie do porodu naturalnego" o ktorym ktos
                    > wspomnial, och nikt jej nie bedzie zmuszal, obawiam sie ze natura
                    zrobi swoje
                    >



                    hihi good point, good point tongue_outP
                  • yaga.f Re: poza tym chcialabym byc przekonana 25.03.08, 22:12
                    deela napisała:

                    > nie mieszaj pojecia kradziezy wg prawa a wg moralnosci
                    > czy uwazasz ze naciaganie na kase NFZ (a skad sie biora pieniadze
                    w NFZ - niech
                    > zgadne - krasnoludki je rysuja) na zabieg ktory nie jest konieczny
                    to nie jest
                    > jakas forma kradziezy?

                    Podaj mi proszę definicję kradzieży wg Twojego kodeksu etycznego.

                    I napisz, co rozumiesz pod pojęciem "zabieg konieczny"- bo rozumiem,
                    że wg Ciebie cesarka ze wskazań psychicznych (strach o siebie, o
                    dziecko) nie jest zabiegiem koniecznym i jako taki podpada pod czyn,
                    któwy wg Twojego poglądu jest kradzieżą, a kobiety które miały cc z
                    ww wskazań w państwowym szpitalu są złodziejkami (naciągnęły NFZ dla
                    własnej fanaberii na kasę).

                    Czy w związku z tym, każdy zabieg w państwowym szpitalu ze wskazań
                    innych niż ratowanie życia i zdrowia jest kradzieżą wg Ciebie?

                    Czy kobieta, która miała usuniętą pierś i która poddaje się
                    zabiegowi (w państwowym szpitalu, za pieniądze NFZ) wstawienia
                    implantu piersi (bo nie akceptuje siebie jako kobieta bez piersi)
                    też jest złodziejką? O zabiegu decydują względy psychiczne.

                    Czy osoba, która poddaje sie zabiegowi zmiany płci w państwowym
                    szpitalu (względy psychiczne- facet nie akceptuje się jako facet,
                    kobieta jako kobieta) jest złodziejem?

                    Czy osoba, która ma oszpeconą twarz (np. w wyniku poparzenia) i
                    która ma z tego powodu opory psychiczne przed wyjściem "do ludzi" i
                    która ma przeszczep skóry w państwowym szpitalu, jest wg Ciebie
                    złodziejką?

                    We wszystkich tych ww sytuacjach są elementy wspólne:
                    -wskazania psychiczne
                    -dokonanie zabiegu nie ratującego życia ani zdrowia, za kasę NFZ-tu.

                    Kobiety mające cc nazywasz złodziejkami. Czy tak samo oceniasz
                    kobietę wstawiającą implant piersi, zmieniającą płać, dokonującą
                    przeszczepu?
                    A może z jakiś względów nazwiemy tak tylko kobietę, która nie chce
                    rodzić. Może powinna ona z jakiś względów być traktowana gorzej od
                    innych. Może ciąża wpływa na ograniczenie naszych praw. Może uznajmy
                    tak jak w czasach sprzed akcji "rodzić po ludzku", że kobieta jest
                    po to by przyjść do szpitala, spiąć pośladki, nie odzywać się (no
                    może pare razy krzyknąć), nie dyskutować z personelem, na wszystko
                    sie zgadzać i leżąc na plecach (bo tak wygodniej położnej i
                    lekarzowi) wyprzeć milionowego obywatela na świat.

                    Bo przecież ze wskazań psychicznych można sobie zafundować zmianę
                    płci za państwową kasę, ale cesarka to KRADZIEŻ.

                    I to kobiety nam tego prawa ODMAWIAJĄ, to już większe zrozumienie
                    spotkało mnie ze strony facetów. Ale cóż, solidarność jajników
                    przerodziła się widocznie w wojnę jajników (kobieta kobiecie wilkiem
                    jest).


                    PS- Acha i dodam jeszcze- ja nie dałam łapówki.
            • elza78 Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 19:12
              mnie sie bardzo milo uswiadamia to i tamto tym i owym, ja juz mam wszystko za
              soba smile
              nie raz i nie dwa pisalam do adminow zeby cos z tym zrobic - to nawolywanie do
              popelnienia przestepstwa, ale tego sie nie d aopanowac, to walka z wiatrakami -
              z glupota nie wygrasz, straszy sie ciezarne porodami sn a potem poloznicy
              nabijaja sobie kabze cieciem brzuchow to smieszne...
              dla meni to tak samo jakby nei wiem w momencie zatwardzenia ze strachu przed
              wyproznieniem wszyscy chcieli sobie nagle za lapowki stomie zakladac, albo z
              obawy przed sikaniem cewnik, z obawy przed kichaniem codziennie punkcja zatok hehe
              to takie wlansie jest porownanie, w niektorych przypadkach przydaloby sie dodac
              jeszcze trepanacje czaszki z obawy przed mysleniem tongue_out
              • ekk33 Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 19:30
                w niektorych przypadkach przydaloby sie dodac
                > jeszcze trepanacje czaszki z obawy przed mysleniem tongue_out

                Kochana, jeśli się poddasz takiemu zabiegowi, z radością Ci go zasponsoruję wink
                • dagis.1 dziwi mnie fakt ze.... 22.03.08, 20:12
                  mnie dziwi jedno!

                  fakt, ze tu wypowiadaja sie przewaznie dzieczyny majace miec dziecko...bedace w
                  pieknym okresie swojego zycia... kobiety , z zalozenia dojrzale zyciowo...

                  a przpychanka jek miedzy nastolatkami o duperele...

                  serio dzieczyny... gdzies tam u gor jest post, zeby wyluzowac, isc na spacer i
                  zrozumiec, ze sa rozne poglady...w ktorych niekoniecznie da sie ustalic jaka
                  racja mojsza od mojej...

                  ja tam wszystkim zycze udanych porodowi tych przez cc i tych sn... i moze
                  niektore dzieczyny powinny nauczyc sie bardziej kontrolowac emocje - zwlaszcza
                  te rodzace naturalnie... bo z takimi skolatanymi nerwami moze wam nie za dobrze
                  wyjsc to rodzenie... tak wiec zdystansujcie sie w pore smile
                • elza78 Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 21:46
                  znajdziesz na prawde jakiegos neurochirurga ktory za kase podjal by sie takiego
                  zabiegu?
                  big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD


                  widzisz jaka paranoja jest cesarka na zyczenie za lapowke tongue_out
                  czy obca ci jest najprostrza forma rozumowania przez tak zwana "analogie" jak to
                  robia chocby dzieci w przedszkolu tongue_outP
                  a swoj radosny optymizm pozostaw sobie na dni po porodzie operacyjnym - przyda
                  ci sie ;P
      • memphis90 Re: chyba troszke wam zeszlo z tematu dziewczyny 22.03.08, 20:17
        moze niech kady robi
        > co uwaza za dobre dla siebie... swiata nie zbawicie

        Wiesz, ale ja tak nie umiem... Dziś widziałam piękny obrazek- mamusia wyszła z
        dwulatką ze swięconki w kosciele, wsiadła do samochodu i WZIĘŁA DZIECKO NA
        KOLANA! Na przednim siedzeniu. Warunki pogodowe koszmarne, marznąca mżawka,
        szaro, ciemno, ruch spory. Więc podeszłam do tego samochodu, już miałam zapukać
        w szybkę i pogadać z "mamusią", kiedy moja własna rodzicielka zaczęła odciągać
        mnie na bok. "Ale zostaw, to jej sprawa, to jej dziecko, jeszcze cos ci powie i
        będziesz miała". I nie mogłam jej wytłumaczyć, że w razie czego nie zginie ta
        idiotka, tylko jej dziecko i guzik mnie obchodzi, co ona mi odpowie. W
        międzyczasie kretynka z dzieckiem odjechała.

        Nie piszę tego po to, żeby zrównywać zagrożenia związane z wozeniem dziecka na
        kolanach z zagrozeniami cc na życzenie. Ale jeśli wiem, ze coś może zagrażac- to
        chociaż o tym informuję. Bo nie zawsze się o tym mówi...
        • osa551 Re: chyba troszke wam zeszlo z tematu dziewczyny 22.03.08, 20:23
          memphis90 napisała:

          > moze niech kady robi
          > > co uwaza za dobre dla siebie... swiata nie zbawicie
          >
          > Wiesz, ale ja tak nie umiem... Dziś widziałam piękny obrazek- mamusia wyszła z
          > dwulatką ze swięconki w kosciele, wsiadła do samochodu i WZIĘŁA DZIECKO NA
          > KOLANA! Na przednim siedzeniu. Warunki pogodowe koszmarne, marznąca mżawka,
          > szaro, ciemno, ruch spory. Więc podeszłam do tego samochodu, już miałam zapukać
          > w szybkę i pogadać z "mamusią", kiedy moja własna rodzicielka zaczęła odciągać
          > mnie na bok. "Ale zostaw, to jej sprawa, to jej dziecko, jeszcze cos ci powie i
          > będziesz miała". I nie mogłam jej wytłumaczyć, że w razie czego nie zginie ta
          > idiotka, tylko jej dziecko i guzik mnie obchodzi, co ona mi odpowie. W
          > międzyczasie kretynka z dzieckiem odjechała.
          >
          > Nie piszę tego po to, żeby zrównywać zagrożenia związane z wozeniem dziecka na
          > kolanach z zagrozeniami cc na życzenie. Ale jeśli wiem, ze coś może zagrażac- t
          > o
          > chociaż o tym informuję. Bo nie zawsze się o tym mówi...

          Tyle tylko, że wożenie dziecka bez fotelika prywatnym samochodem jest w Polsce
          nielegalne i mogłaś spokojnie zadzwonić na Policję. To nie jest decyzja matki
          ani kierowcy - takie jest w Polsce prawo.
          • elza78 Re: chyba troszke wam zeszlo z tematu dziewczyny 22.03.08, 21:56
            korupcja tez jest nielegalna hehe tongue_out
        • dagis.1 alez jestem calkiem za 23.03.08, 12:41
          ...twoim pogladem, ale wybacz roznica moim zdaniem miedzy narazaniem zycia
          dziecka a cesarskim cieciem... cc to operacja ktora uratowala np zycie mojemu
          dziecku a nie slyszalam by wozenie dziecka na kolanach uratowalo kogokolwiek...
          to ze uwazam ze niech kazdy rodzi jak chcce i nie nalezy sie w to wtracac i
          swiata jednym porodem sn wiecej sie nie zbawi nie znaczy ze uwazam np ze nalezy
          patrzec jak ktos kogos gwalci, morduje...

          a nawet przeciwnie uwazam ze za czesto milczymy gdy np ktos bije dziecko na
          ulicy czy zabiera na tower bez kasku... w szwecji 10 osob zwrociloby mi uwage
          gdyby moje dziecko jechalo np na rolkach bez kasku - w pl nikogo to nie
          interesuje smile

          ale jednak co do porodu uwazam ze mozna by sie sprzeczac czy matka ktora
          decyduje sie na taka operacje robi faktycznie dziecku jakas krzywde smile

          pozdrawiam
          • vibe-b Re: alez jestem calkiem za 23.03.08, 13:59
            dagis.1 napisała:

            > ale jednak co do porodu uwazam ze mozna by sie sprzeczac czy matka
            ktora
            > decyduje sie na taka operacje robi faktycznie dziecku jakas
            krzywde smile
            >


            W Szweecji mieszkasz i rodzials, tak?
            Ciekawe jestem co Ci polozne na temat cc opowiedzialy? Ide o zaklad
            ze mniej wiecej tak : "cc wykonuje sie wowczas gdy sa do tego
            bezwgledne wskazania" Akurat Szwecja ma wyjatkowo niski odsetek
            porodow cc (nooo...oprocz sztokholmu i okolic moze) i nawet ciezarna
            wyjaca ze strachu cc sie nie doprosi o ile porod postepuje jak
            nalezy.
    • elza78 a tak w ogole 23.03.08, 15:22
      wesloych swiat, i zdrowia dla waszych dzieciakow wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka