ewelinkach1 11.03.08, 17:08 Chce rodzic przez cc jestem w 21 tc.Nie mam pieniedzy na prywatny zabieg .Co moge zrobic zeby rodzic przez cc.Prosze o konkrety i z góry dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasiak37 Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 17:17 Ty nie mozesz zrobic nic,moga byc wskazania do cc ale o tym decyduje lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna812 Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 17:49 kasiak37 napisała: > Ty nie mozesz zrobic nic,moga byc wskazania do cc ale o tym decyduje lekarz. dokladnie Odpowiedz Link Zgłoś
pierwsza-ciaza Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 18:15 Hej Lekarze niechętnie robią cc - niestety, ja mogłabym mieć wskaznaia choćby ze względu na tarczycę, a i tak mam rodzić normalnie- przynajmniej na razie tak powiedział lekarz. Bedziesz musiała zapłacić - jak nie za zabieg, to komuś w łąpę by dał skierowanie... nie widzę innej opcji. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 20:24 cc jest operacją brzuszną, którą wykonuje się w przypadkach kiedy posród siłami natury niesie za sobą zagrożenia dla życia lub zdrowia matki lub dziecka. Jeśli lekarz nie znajdzie wskazań - możesz tylko zapłacić w prywatnej klinice. W Warszawie to ok 5000-7000 zł Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 20:48 A czy masz jakieś wskazania do cc? ... jeśli nie, to nie rozumiem skąd pomysł; cc to operacja, którą powinno się przeprowadzać wtedy, gdy jest to konieczne; Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 20:55 hehe - nie wytlumaczysz, nie wiem skad przeswiadczenie ze cc to jedyna zbawienna bezbolesna droga rozwiazania... mam obydwie formy za soba i naturalny zdecydowanie wspominam lepiej, chociaz byl pod specjalnym nadzorem bo po pierwszej cesarce ale ja juz sie poddalam z tlumaczeniem hehe chca sie kroic neich sie kroja, beda mialy pamiatke po porodzie hehe Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 21:06 Ja właśnie nie rozumiem skąd ten pęd do cc; ja sama mam wskazania i nie skaczę z tego powodu z radości; chodzimy z mężem do szkoły rodzenia i chcieliśmy mieć poród rodzinny, a tu nagle się okazało, że chyba jednak będę musiała mieć cc ; jakoś mnie to szczególnie nie rozradowało; Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 13:33 "pamiątka po porodzie" nie jest żadnym argumentem przemawiającym za psn. a jeśli już mowa o "pamiątkach", to szczerze mówiąc więcej ich niesie psn, na przykład: rozciągnięcie mięśni pochwy, wysiłkowe nietrzymanie moczu, rana po nacięciu krocza, która nawet prawidłowo się gojąca też potrafi boleć przek...o nawet przez kilka miesięcy po porodzie, hemoroidy... wszystko ma swoje plusy i minusy. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 21:06 Możesz znaleźć lekarza, który się zgodzi wymyśleć wskazanie i zrobi Ci to cc. Oczywiście będziesz musiala za to zapłacić, tzn. konkretnie skorumpować go, kwota z pewnością będzie niższa niż w prywatnej klinice. Nie ma sensu udawać że to zjawisko w Polsce nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Całkiem serio..... 11.03.08, 21:15 jakbys wiedziala co to znaczy lezec plackiem 30 h, jakbys wiedziala jak potrafi bolec blizna po cc, jakbys wiedziala jak potrafi bolec kregoslup po wkluciu to bys wolala przec nie stac cie na prywatna klinike, nie masz wskazan do cc? to bedziesz przec i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Całkiem serio..... 23.03.08, 06:53 przesadzasz. mialam cc ze wskazan medycznych i nie taki diabel straszny, jak go maluja. dla mnie najgorsze bylo wstanie z lozka i to wszystko, ale rozumiem, ze kazda kobieta inaczej taki zabieg przechodzi. w koncu to operacja. jasli autorka watku nie moze pozwolic sobie finansowo na cc, to rzeczywiscie czeka ja psn. Odpowiedz Link Zgłoś
granadax Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 20:01 deela blagam cie co ty opowiadasz? Po 8 godzinach poszlam pod prysznic, sama. opiekowalam sie swoim dzieckiem sama. jaki bol blizny? chyba ze tnie weterynaz na starzu, a bol po wklociu? kto Ci to robiL? chyba ze opowiadasz herezje terrorystki psn -owej. 10 dni po cesrace poszlam na spotkanie sluzbowe usmiechnieta zadowolona i total sprawna. Owszem moga byc rozne sytuacje, powiklani, ale to tak samo jak po psn, np ja: miesiac w lozku w pozycji ginekologicznej, obrzeg warg i polamane zebra. Po co te gadki? chce dziewczyna cesarke to niech sie o nia postara i koniec. Tak trudno zrozumiec, ze kazdy ma punkt widzenia taki, jak jego poprzednie doswiadczenia?? Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 20:07 granadax dlaczego do prostytutki ubogiej usilujesz mi w mowic ze TY WIESZ jakie mialam cc, jak przebiegalo i ile po nim lezalam np? jesli twierdzisz ze klamie, lub tez oglednie mowiac fantazjuje, to zle twierdzisz > chce dziewczyna cesarke to niech sie o nia postara i koniec. > > Tak trudno zrozumiec, ze kazdy ma punkt widzenia taki, jak jego poprzednie > doswiadczenia?? a czy ja mowie ze ma sie nie ciac? niech sie tnie nawet w paski, byle za swoja kase, czy ty umiesz czytac czy przyspieszony kurs potrzebny? Odpowiedz Link Zgłoś
granadax Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 20:25 zadalam ci tylko kilka pytan, jaki bol? co opowiadasz? i kto ci to robil? zamiast sie zoładkowac mialas szanse opowiedziec, kto cie tak skrzywdzil...... czy ty umiesz czytac czy przyspieszony kurs potrzebny? Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 21:10 sarkazm w kiepskim pytaniu nazwiskami na forum rzucac nie bede, wybacz jak sama napisalas mozna patrzec na wydarzenia przez pryzmat wlasnych doswiadczen, ty mialas cc leciutkie, ja... inne dziewczyna ktora wjechala na pooperacyjna kilka godzin po mnie wygladala znacznie gorzej ode mnie ale tez lezala np 30 h plackiem i tez ja bolal brzuch jesli koniecznie chcesz wiedziec gdzie rodzilam, poszukaj sobie na wygodnych Odpowiedz Link Zgłoś
granadax Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 21:34 Deela nie kaz mi watpic w twoją inteligencje, bo doskonale wiem, zes mądra baba. Chyba wiesz, ze nie chodzi o nazwiska i nie pytam, bo jestem ciekawa. Zadalam kilka kiepskich sarkastycznych pytan, bo wlasnie do zauważenia tej refleksji cie chcialam sprowokowac: "jak sama napisalas mozna patrzec na wydarzenia przez pryzmat wlasnych doswiadczen, ty mialas cc leciutkie, ja... inne" Ja bardzo wierze ze mialas inne odczucia, wierze jak malo kto i przykro mi bardzo, ze takie mialas doswiadczenia, ale przyznaj, ze pisanie w stylu "gdybys wiedziala jak boli.... jest rownie kiepskie, jak moje kiepskie pytanie. Wybacz ze nie rzuce sie do wyszukiwarki, bo juz wiesz o co chodzilo prawda? Aha jeszcze jedno: niektore panie maja psn cięzki, inne leciutki. (Ze pozwole sobie sparafrazować twe jakze trafne slowa). Samo zycie. Ja np nie odradzam nikomu sn dlatego, ze mnie bolalo i nikogo nim nie strasze. Wrecz przeciwnie uwazam ze psn ktory przebiega prawidlowo jest zdecydowanie lepszym rozwiazaniem, ktoremu ja z racji swoich doswiadczen nigdy bym sie juz nie poddala. pozdrawiam serdecznie, szkoda ze tak malo mozemy se pogadac... Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 21:41 i w ten sposob dochodzimy do konkluzji ktora juz chyba gdzies wyluszczylam, NIKT jej nie zagwarantuje ze cc bedzie roziazaniem latwym szybkim i bezbolesnym, mozna sie ciezko zdziwic > Ja bardzo wierze ze mialas inne odczucia, wierze jak malo kto i przykro mi > bardzo, ze takie mialas doswiadczenia, ale przyznaj, ze pisanie w stylu "gdybys > wiedziala jak boli.... > > jest rownie kiepskie, jak moje kiepskie pytanie. wybacz moje zloto, ale nie zacytowalas dokladnie "jakbys wiedziala jak potrafi bolec blizna po cc, jakbys wiedziala jak potrafi bolec kregoslup po wkluciu " pisalam jak POTRAFI bolec, nie wiem czy ja bolaloby czy nie, wiem jak potrafi bolec, a potrafi bolec.... nooooo dosc > pozdrawiam serdecznie, szkoda ze tak malo mozemy se pogadac... bo ty kobieto nie bywasz nie bywasz :F Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 21:28 > a czy ja mowie ze ma sie nie ciac? niech sie tnie nawet w paski, byle za swoja > kase, czy ty umiesz czytac czy przyspieszony kurs potrzebny? Oczywiście że za SWOJĄ kasę, a te horrendalne składki na ZUS to niby CZYJA kasa??? Ja składki płacę od 20 lat, a przez ten czas może ze dwa razy byłam u internisty i koniec. I co, może się na cesarkę nie uzbierało? Albo przynajmniej na ZZO za głupie 5 stów? >do prostytutki ubogiej nie znałam, DD Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Całkiem serio..... 25.03.08, 21:33 > Oczywiście że za SWOJĄ kasę, a te horrendalne składki na ZUS to niby CZYJA kasa > ??? Ja składki płacę od 20 lat, a przez ten czas może ze dwa razy byłam u inter > nisty i koniec. I co, może się na cesarkę nie uzbierało? Albo przynajmniej na Z > ZO za głupie 5 stów? no wlasnie z tym zusem to wcale nie jest tak rozowo, bo ja niby place na siebie a tak naprawde utrzymuje biezacych emerytow itd, a poza tym mam PRAWO do chorobowego i takie tam w sumie wcale mi sie to nie podoba, mam inny pomysl na ubezpieczenia, ale to chyba nie jest temat na TEN watek, niemniej zyje w spoleczenstwie i korzystajac z wygod z zycia w nim musze tez sie godzic na zwiazane z tym niewygody po prostu > >do prostytutki ubogiej > > nie znałam, DD bo ja to przed chwila wymyslalam DD Odpowiedz Link Zgłoś
robatchek Do licha!! 11.03.08, 21:45 Przestańcie straszyć dziewczynę, blizna, ból, leżenie plackiem, co to jest, forum tortur, czy jak?! Ja miałam cięcie przy pierwszej ciąży, zupełnie państwowo i bezpłatnie, i był tylko jeden, jedyny powód - bałam się porodu naturalnego. Gdy sobie wyobraziłam, że coś wielkiego rozrywa mnie miedzy nogami, to robiło mi się słabo z przerażenia. I to właśnie, droga Ewelinko, jest także wskazaniem do CC. Kobieta sparaliżowana strachem nie współpracuje z zespołem, wręcz przeszkadza. Tak określił to lekarz w szpitalu, do którego trafiłam. Teraz jestem mądrzejsza o tyle, że widzę kolejne podobne wskazania. Boję się na przykład, że mogłoby dojść do uszkodzeń okołoporodowych u dziecka, porażenie mózgowe, niedotlenienie, te sprawy. Wolę poleżeć choćby i miesiąc na chirurgii mając świadomość, że zrobiłam wszystko, by urodzić zdrowe dziecko, niż całe życie zarzucać sobie, że temu nie zaradziłam. Głowa do góry! Znajdź dobrego lekarza, kogoś, kto z duszą i sercem podchodzi do tych spraw, a na pewno Cię zrozumie. Ja znalazłam takich w Krakowie i w Poznaniu. Jeśli będziesz potrzebowała namiary na któregoś z nich, daj znać Powodzenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Do licha!! 11.03.08, 22:14 kobieto ja mialam cc i chyba wiem jakie "przyjemnosci" sa z tym zwiazane Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Do licha!! 12.03.08, 09:18 ja też mialam, więc pewnie też wiem co mówię. było bezboleśnie, komfortowo, nie bolala mnie głowa, kręgosłup, a rana ciągnęła, a nie bolala. Doszlam do siebie błyskawicznie. Na szczęście mój lekarz uznał mój strach za wskazanie, za to w dokumentacji raczej tego nie wpisał, bo o ile wiem, to dla NFZ takie wskazanie nie istnieje. Nie ma co uogólniać, zarówno po sn, jak i po cc można mieć wspomnienia dobre albo niedobre. Nie jestem zwolenniczką cc, serio uważam że sn jest lepszy, ale swojego strachu nie byłam w stanie opanować, dumna z siebie nie jestem, trudno, tak się stało. Nie odważylabym się namawiać kogokolwiek na cc, ale straszyć też nie mogę, bo nie mam podstaw. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Do licha!! 20.03.08, 11:45 anika772 napisała: > Doszlam do siebie błyskawicznie. Tzn? Jak blyskawicznie? Czy godzine po porodzie moglas wziac prysznic? Czy 3 godziny po porodzie moglas jechac taksowka? Czy 4 dni po porodzie robilas zakupy na miescie i wysprztalas cale mieszkanie? Bo tak wlasnie przebiegala moj poporodowy czas po porodzie naturalnym. Dajze spokoj, komfortowe "czucie" sie po powaznej operacji to lekko przesadne i sprowadzajace na manowce okreslenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ekk33 Re: Do licha!! 20.03.08, 20:35 vibe-b napisała: > anika772 napisała: > > > Doszlam do siebie błyskawicznie. > > Tzn? Jak blyskawicznie? Czy godzine po porodzie moglas wziac > prysznic? Trudno brać prysznic, gdy się ma sparaliżowane nogi, albo śpi po narkozie. Też mi porównanie! Czy 3 godziny po porodzie moglas jechac taksowka? A Ty jechałaś?? Kto Cię ze szpitala wypuścił?! Czy 4 > dni po porodzie robilas zakupy na miescie i wysprztalas cale > mieszkanie? Jeśli Ci Twój facet kazał 4 dni po porodzie sprzątać mieszkanie, to ja współczuję faceta... > Bo tak wlasnie przebiegala moj poporodowy czas po porodzie > naturalnym. I czym tu się chwalić...? > Dajze spokoj, komfortowe "czucie" sie po powaznej operacji to lekko > przesadne i sprowadzajace na manowce okreslenie. Rozumiem, że Ty masz porównanie, rodziłaś w jeden i drugi sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Do licha!! 20.03.08, 21:00 ja rodzilam w jeden i drugi sposob i to co pisze vibe chociaz rzadko sie generalnie z nia zgadzam w innych kwestiach jest prawda - jestescie cmieszne ze swoim pedem do operacji... i jeszcze wymyslanie a propo dziecka ze niedotlenienie ze porazenie, poczytajcie troche poszperajcie w sieci mozna znalezc wszystko generalnie cesarka jest obarczona ryzykiem rowniez dla dziecka, ale jasne - mamunia mysli ze tak latwiej... wyluzujcie, jak nie potraficie przelamac strachu to trzeba bylo w ciaze nie zachodzic... Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 13:24 elza78 napisała: >> jak nie potraficie przelamac strachu strach mozna leczyc, tak apropos. Wiem cos o tym, bo tez bylam przerazona porodem. Pomogly mi rozmowy z polozna, pomogla wizyta w szpitalu, szczegolowy opis jak sie mna zajma i co bedzie sie dzialo podczas porodu. W dniu porodu bylam spokojna i radosna jak skowronek. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 13:20 ekk33 napisała: > vibe-b napisała: > > > anika772 napisała: > > > > > Doszlam do siebie błyskawicznie. > > > > Tzn? Jak blyskawicznie? Czy godzine po porodzie moglas wziac > > prysznic? > Trudno brać prysznic, gdy się ma sparaliżowane nogi, albo śpi po narkozie. Też > mi porównanie! > > Czy 3 godziny po porodzie moglas jechac taksowka? > A Ty jechałaś?? Kto Cię ze szpitala wypuścił?! Jechalam taksowka. W szpitalu w ktorym rodzilam nie ma pomieszczen poporodowych- kazda ciezarna rodzaca bez komplikacji przemieszcze sie sama do hotelu szpitalnego. > Czy 4 > > dni po porodzie robilas zakupy na miescie i wysprztalas cale > > mieszkanie? > Jeśli Ci Twój facet kazał 4 dni po porodzie sprzątać mieszkanie, to ja > współczuję faceta... "Kazal"? Taka masz rutyne w Twoim domu, ze Twoj facet moze Ci cos "nakazac"? LOL. Sprzatalam z wlasnej inicjatywy, bo mnie rozpierala energia. Tak wlasnie wyglada po porodzie naturalnym. > Rozumiem, że Ty masz porównanie, rodziłaś w jeden i drugi sposób? No chyba wystarczy miec przynajmniej przecietny iloraz inteligencji, by wiedziec, ze po powaznej operacji (jaka jest cc) nie mozna byc w swietnej formie. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: Do licha!! 21.03.08, 13:38 vibe-b napisała: > No chyba wystarczy miec przynajmniej przecietny iloraz inteligencji, > by wiedziec, ze po powaznej operacji (jaka jest cc) nie mozna byc w > swietnej formie. psn. dotyczy to samo, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 13:48 gonia28b napisała: > vibe-b napisała: > > > No chyba wystarczy miec przynajmniej przecietny iloraz > inteligencji, > > by wiedziec, ze po powaznej operacji (jaka jest cc) nie mozna byc > w > > swietnej formie. > > psn. dotyczy to samo, niestety. Znaczy sie, po psn nie mozna byc w swietnej formie, powiadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: Do licha!! 21.03.08, 14:11 z własnego doświadczenia: rodziłam naturalnie i bynajmniej nie czułam się świetnie. Żadnej mamuśce nie uwierzę, której chociażby "tylko" nacięto krocze podczas psn (a wiadomo, że w Polsce prawie wszystkim pierworódkom nacina się krocze) zaraz po porodzie czuła się świetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 14:21 gonia28b napisała: > z własnego doświadczenia: > rodziłam naturalnie i bynajmniej nie czułam się świetnie. > Żadnej mamuśce nie uwierzę, której chociażby "tylko" nacięto krocze > podczas psn (a wiadomo, że w Polsce prawie wszystkim pierworódkom > nacina się krocze) zaraz po porodzie czuła się świetnie. Po cc czulabys sie lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: Do licha!! 21.03.08, 15:29 wątpię, aczkolwiek znam mamy, które miały za sobą i taki i taki poród i po doświadczeniach twierdzą, że wolą cc - ile kobiet tyle zdań. chodziło mi bardziej o to, że psn jest mocno przereklamowany i też nie skaczę do góry z radości, że urodziłam naturalnie. generalnie poród jest porodem i najważniejsze, żeby się dziecko urodziło całe i zdrowe i mama, żeby jak najmniej się nacierpiała i w trakcie i po porodzie - w jaki sposób, to już jest mniej istotne. W moim konkretnycm przypadku nie jestem pewna czy nie lepsze byłoby cc. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 20:43 gonia28b napisała: > > chodziło mi bardziej o to, że psn jest mocno przereklamowany > i też nie skaczę do góry z radości, że urodziłam naturalnie. > Jak to mawia moja kolezanka, po porodzie naturalnym kobieta "wstaje, otrzepuje sie i idzie do swoich zajec" Porod naturalny moze byc przezyciem traumatycznym i niebiezpeicznym w kiepskim szpitalu z rzeznikami, ale w dobrym szpitalu, z dobra polozna porod naturalny to przyjemnosc. Jesli wiec kto ma kase by placic za cc, to mialby tez kase na porod w sn w prywatnej klinice ze wszystkimi porodowymi luksusami. W takim razie ni CH***A nie rozumiem, po co sie ciac? Ale jak tu juz dziewczyny pisaly- wolna droga, tylko za wlasna kase. Wyludzanie porodow cc bez wskazan- przy agonalnym stanie polskiej sluzby zdrowia- uwazam za niedopuszczalne. Odpowiedz Link Zgłoś
robatchek Re: Do licha!! 21.03.08, 21:31 Moja droga, wszystko pięknie, zdychająca służba zdrowia i te sprawy. A ja Ci powiem inaczej - pracuję od dziesięciu lat. W tym czasie przeżyłam może ze trzy grypy, jedno zapalenie płuc. Za dentystę płacę sama. Zarabiam dobrze, i fiskus odciąga mi naprawdę wysokie składki zdrowotne. Gdybym miała je wykorzystać, musiałabym leżeć obłożnie chora kilka lat w szpitalu. Naprawdę uważasz, że jedna operacja, tygodniowy pobyt w szpitalu na diecie (kleik bodajże od trzeciej doby po operacji, a potem jakieś byle co na obiad)i opieka nad moim dzieckiem nadwyręży finanse służby zdrowia? Wybacz, ja sądzę, że za tę operację sama sobie zapłaciłam co najmniej dwadzieścia razy i taki zabieg należy mi się jak psu buda. W końcu nie rodzę dzieci co roku, to moje ostatnie dziecko, i być może, także ostatnia operacja. Dlaczego nie mam ułatwić sobie życia za własne pieniądze, które już sobie sami odciągnęli od mojej pensji? Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 21:59 robatchek napisała: .pracuję od dziesięciu lat. Wybacz, ja sądzę, że za tę operację sama sobi > e > zapłaciłam co najmniej dwadzieścia razy dwadziescia razy? LOL i jeszce raz LOL masz ty jakiekolwiek pojecie o kosztach cesarki? Odpowiedz Link Zgłoś
robatchek Re: Do licha!! 21.03.08, 22:12 A masz jakiekolwiek pojęcie o moich zarobkach? LOL Mogłabym sobie zapłacić za tę cesarkę bez żadnej łaski, ale z jakiej racji, skoro mi się to należy? Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 22:14 robatchek napisała: > A masz jakiekolwiek pojęcie o moich zarobkach? LOL > Mogłabym sobie zapłacić za tę cesarkę bez żadnej łaski, ale z jakiej racji, > skoro mi się to należy? CC bez wskazan ci sie nie nalezy. Rola sluzby zdrowia jest ratowanie zdrowia i zycia, a nie zaspokajanie czyichs fanaberii. Odpowiedz Link Zgłoś
robatchek Re: Do licha!! 21.03.08, 22:46 Więc przyjmij do wiadomości, że paniczny strach nie jest fanaberią, już się tu kilka osób wypowiadało na ten temat. Wszyscy się mylą, łącznie z lekarzami? Jałowa dyskusja, swoją drogą... Powiem więc za Lindą - nie chce mi się z Tobą gadać... Dobranoc. PS. Ułatwienie przyjścia na świat swojego dziecka, nie narażając go na powikłania okołoporodowe, nie uważam za fanaberię, lecz za przejaw odpowiedzialności. Widać, kierujemy się różnymi kryteriami. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 22:56 robatchek napisała: > Jałowa dyskusja, swoją drogą... Powiem więc za Lindą - nie chce mi się z Tobą > gadać... A nie prosciej powiedziec "miecz mi sie stepil"?? DD Odpowiedz Link Zgłoś
maua_zouza Re: Do licha!! 22.03.08, 00:01 Robatchek, no i po co dyskutujesz? Trafiłaś na jakieś nawiedzone, zdechną, a muszą mieć ostatnie zdanie. Niech sobie myślą, że sn jest takie wspaniałe, życz im zrostów po nacięciu, będzie spokój. Zobaczymy, czy jak się coś wydarzy podczas porodu, lub po nim, będą na forum piszczeć i wołać o ratunek. Wtedy sn już nie będzie takie cudowne. Niektórym to tu naprawdę hormony szaleją, równie złośliwych bab na żadnym innym forum nie spotkałam. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Do licha!! 22.03.08, 08:36 maua_zouza napisała: > Trafiłaś na jakieś nawiedzone, zdechną, No piekny poziom pani zaprezentowala. Brawo. Zobaczymy, czy jak się coś wydarzy > podczas porodu, lub po nim, będą na forum piszczeć i wołać o ratunek. Wtedy sn > już nie będzie takie cudowne. Ja juz jestem po porodzie kotku. Byl jednym z najpiekniejszych chwil mojego zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
ekk33 Re: Do licha!! 22.03.08, 08:58 vibe-b napisała: > maua_zouza napisała: > > > Trafiłaś na jakieś nawiedzone, zdechną, > > > No piekny poziom pani zaprezentowala. Brawo. > Nie ma to jak wyrywać zdania z kontekstu i uprawiać politykę a la PiS. Przeczytałam wiele Pani komentarzy. Do tej pory myślałam, że Pani jest złośliwa i nieprzyjemna. Zmieniam zdanie - Pani jest po prostu głupia. Wesołych Świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Do licha!! 22.03.08, 09:08 ekk33 napisała: > Przeczytałam wiele Pani komentarzy. Do tej pory myślałam, że Pani jest złośliwa > i nieprzyjemna. Zmieniam zdanie - Pani jest po prostu głupia. Prosze udowodnic. P Odpowiedz Link Zgłoś
beatkaa32 Re: Do licha!! 25.03.08, 21:20 robatchek napisała: > Więc przyjmij do wiadomości, że paniczny strach nie jest fanaberią, już się tu > kilka osób wypowiadało na ten temat. Wszyscy się mylą, łącznie z lekarzami? > Jałowa dyskusja, swoją drogą... Powiem więc za Lindą - nie chce mi się z Tobą > gadać... Dobranoc. > > PS. Ułatwienie przyjścia na świat swojego dziecka, nie narażając go na > powikłania okołoporodowe, nie uważam za fanaberię, lecz za przejaw > odpowiedzialności. Widać, kierujemy się różnymi kryteriami. Pozdrawiam. Witam, przeczytałam kilkanaście wypowiedzi dotyczących "za" i "przeciw" cc i sn. Coś Wam powiem: mam dwoje dzieci, obydwoje rodziłam przez cc. Gdybym tylko miała wybór , chciałabym rodzić sn. To nieprawda, że po cc nie ma powikłań u dzieci. W czasie kiedy ja rodziłam, co drugi maluch , który przyszedł na świat dzięki cc , miał nieprawidłowe napięcie mięśniowe, mój synek natomiast urodził się niedotleniony. Przyjście na świat w ten sposób to ogromny szok dla maluszka, bo nie ma czasu na oswojenie się z sytuacją, jest od razu brutalnie "wydarty" z brzuszka mamy i generalnie wpływa to nie najlepiej na Niego. Dlatego nie podejmujcie tak pochopnie decyzji o cc. A swoją drogą, przecież o tym że boli wiadomo od zawsze. Natura tak nas stworzyła, że jesteśmy w stanie znieść bardzo wiele. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Do licha!! 21.03.08, 22:51 > Dlaczego nie mam ułatwić sobie życia na takie teksty odnosnie cc to mi poprostu rece i nogi opadaja, rzeczywiscie bedziesz miala takie zajebiste ulatwienie ze jeszcze ci bokiem wyjdzie ;P Odpowiedz Link Zgłoś
maua_zouza Re: Do licha!! 22.03.08, 00:08 Mi opadają ręce, jak takie słownictwo słyszę od przyszłej mamusi. I dziwić się, że nam chamowata młodzież rośnie. Dno. I pół metra mułu. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Do licha!! 22.03.08, 11:53 wyluzuj, omamy jakies masz ze slyszysz slowo pisane to ja podziwiam, i jak pisalam ja swoje dzieci juz mam, dno impol metra mulu to korumpowanie lekarzy przy tym jedno zajebiscie ktorego nawet na forum nie kropkuje automatycznie to nic mimo wszystko pozdrawiam slyszacych pismo wydelikaconych na kolokwializmy za to przymykajacych oko na prosbe o pomoc w dokonaniu przestepstwa - widac przyszle mamy tak slynnych na calys wiat "polaczkow" kombinatorow i zlodziejaszkow Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Do licha!! 22.03.08, 12:06 mimo wszystko pozdrawiam slyszacych pismo wydelikaconych na kolokwializmy za > to przymykajacych oko na prosbe o pomoc w dokonaniu przestepstwa - widac > przyszle mamy tak slynnych na calys wiat "polaczkow" kombinatorow i > zlodziejaszkow elza78 - może Ty trochę powinnaś wyluzować, cc na życzenie nie jest przestępstwem, a zdanie odmienne od Twojego nie jest powodem abyś innych na tym forum obrzucała błotem. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Do licha!! 22.03.08, 19:06 cc na zyczenie jest przestepstwem jesli chodzi o Polskie prawodawstwo - zdziwiona jakkolwiek jest to przestepstwo nawet w prywatnej klinice kiedy lekarz wykonuje je na zyczneie pacjentki bo to jest dzialanie na jej szkode nie ma w polsce czegos takiego jak cc bez wskazan to blad w sztuce... tymbardziej korumpowanie przedstawicieli sluzby zdrowia to przestepstwo i mam nadzieje ze kiedys wam sie do tylkow dobiora Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Do licha!! 22.03.08, 19:09 cc na zyczenie jest przestepstwem jesli chodzi o Polskie prawodawstwo - zdziwio > na A jaki dokładnie paragraf? Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Do licha!! 22.03.08, 19:13 to prosty blad w sztuce - nie jest to najlepsze rozwiazanie dla pacjentki jesli nei ma wskazan kazdy lekarz ci to powie DD Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Do licha!! 22.03.08, 19:21 elza78 napisała: > to prosty blad w sztuce - nie jest to najlepsze rozwiazanie dla pacjentki jesli > nei ma wskazan kazdy lekarz ci to powie DD Szczerze mówiąc cc nie mieści mi się w żadnym z poniższych (może jednak znajdziesz jakiś paragraf???): Skutki błędu medycznego • nieumyślne spowodowane śmierci, • spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, • spowodowanie naruszenia czynności narządów ciała lub rozstroju zdrowia, • narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Do licha!! 22.03.08, 19:26 Ten o narażeniu zdrowia i życia- 156 albo jakiś w pobliżu. Lekarz zdaje sobie sprawę z zagrożeń i konsekwencji zbędnej cesarki, kobieta-laik- nie musi. Jak dostanie zrostów (o poważniejszych powikłaniach nie mówię) to może sobie pozwać lekarza i zaden adwokat go nie wybroni. A to, ze sama tego chciała i podpisała 5 zgód na zabieg- nie jest okolicznością łagodzącą. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Do licha!! 22.03.08, 21:40 ot i prosze, jak z podwiazaniem jajowodow dzieki memphis, nie chcialo mi sie szukac miedzy babka a murzynkiem - mam zbyt duzo roboty w domu zeby szperac po kodeksach jakichs a wiedzialam to od... mojego lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Do licha!! 22.03.08, 19:21 Zarabiam dobrze, i fiskus > odciąga mi naprawdę wysokie składki zdrowotne.Gdybym miała je wykorzystać, > musiałabym leżeć obłożnie chora kilka lat w szpitalu. LOL, to musiałoby być chyba malutkie wycięcie kaszaczka z posladka... Niczego złego Ci nie życzę, ale np. koszt jednego cyklu chemii w białaczce to kilkanaście tysięcy złotych- sam lek, nie licząc pobytu w szpitalu, kosztów utrzymania izolatek, przetaczanej krwi itd. Cała służba zdrowia funkcjonuje dzięki temu, że tysiące zdrowych płacą na kilkunastu aktualnie ciężko chorujących. Naprawdę uważasz, że > jedna operacja, tygodniowy pobyt w szpitalu na diecie (kleik bodajże od trzecie > j > doby po operacji, a potem jakieś byle co na obiad)i opieka nad moim dzieckiem > nadwyręży finanse służby zdrowia? Jasne- jeśli tak myślących będzie kilka tysięcy naraz... Co tam malutka operacja, przeciez to kosztuje grosze... A że koszt aparatury i leków to setki tysięcy, jakie muszą się zamortyzować- co Cię to obchodzi, Ty przecież zapłaciłaś te kilkanaście złotych składki. Wybacz, ja sądzę, że za tę operację sama sobi > e > zapłaciłam co najmniej dwadzieścia razy i taki zabieg należy mi się jak psu > buda. 20 razy? Naprawdę sądzisz, ze półroczne składki są w stanie opłacić koszt choćby jednej operacji? Naiwność... W końcu nie rodzę dzieci co roku, to moje ostatnie dziecko, i być może, > także ostatnia operacja. A może i nie... Jak wyczerpiesz włożony wkład- spokojnie pójdziesz umierać? Dlaczego nie mam ułatwić sobie życia za własne > pieniądze, które już sobie sami odciągnęli od mojej pensji? Dlatego, że te pieniądze to polisa na leczenie- wpłacasz, żeby były w razie potrzeby (realnej potrzeby), możesz przez całe życie zupełnie z tego nie skorzystać, a może okazać się, że ktoś ze swoich składek będzie kiedyś opłacał ratowanie Twojego życia. Tak to wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
robatchek Re: Do licha!! 23.03.08, 14:10 Memphis, dlaczego nie możesz zrozumieć, że NAPRAWDĘ przez tyle lat odprowadziłam już składki, które pokryłyby leczenie kilku obłożnie chorych osób? Że na wycięcie kaszaczka z pośladka zarabiam w ciągu godziny czy dwóch? Czy tak ciężko zrozumieć, że niektórych na to zwyczajnie stać, i to z własnej pracy, a nie dzięki łapówkom? Ja też wolałabym opłacać swoje prywatne składki, zamiast oddawać ZUSowi, który moje pieniądze wydaje na marmury i wyjazdy na Bali, a nie jest w stanie opłacić mi wyleczenia zęba. Gdyby był wybór, na pewno wolałabym płacić prywatnemu ubezpieczycielowi, trzymać te pieniądze w skarpecie albo ulokować w giełdzie. Nie mogę, bo mi to zabierają. Więc nie czuję się złodziejką, gdy życzę sobie wykonania zabiegu cc za moje, zapracowane, a nie ukradzione, pieniądze. Jeżeli dojdzie do powikłań, ich leczenie też już sobie opłaciłam. Koszty utrzymania szpitala nie są moją sprawą, choć większość sprzętu w szpitalach to dar od WOŚP (którą też ciągle wspieramy), ale, do licha, chyba odprowadzamy wszyscy podatki i nikt nam niczego nie daje w prezencie. Przetaczanie krwi - może zbieg okoliczności, ale oddałam już przeszło 18 litrów. Może to niewiele, ale powinno wystarczyć na jedną operację. Nie jestem darmozjadem, moje dane znajdują się w banku dawców szpiku, jak mogę tak pomagam innym, i nie chcę niczego w zamian. Nie chcę też niczego za darmo. Piszesz o polisie na leczenie, jaką są moje składki - no więc właśnie mam zamiar wykorzystać część tej polisy. Mam czekać do emerytury? A jeśli jej nie dożyję, to szlag trafi składki? Gdybym mogła przekazać je w spadku swoim bliskim, nie byłoby problemu. Ale nie rozumiem, dlaczego mam sponsorować innych, nie mogąc także skorzystać ze swoich składek osobiście? To nie egoizm, dodam - tylko zwykła kalkulacja. Mi nikt niczego nie daje, sama sobie na to pracuję. Jeśli ktoś wybrał inny zawód i odprowadza składki w wysokości kilkunastu złotych miesięcznie, to jest to jego problem. Ja wybrałam swój i wakacje z rodziną spędzam na Madagaskarze, a nie u cioci na wsi. Posypią się komentarze pełne złości i zawiści? Wcale mnie to nie zdziwi... Tak więc, podsumowując - nie żebrzę. Nie proszę. Nie kradnę i nie oszukuję. Nie korumpuję. Chę tylko tego, co mi się należy. Będą komplikacje? No to mnie szlag traf, nie Was. Będą zrosty? Mnie będzie bolało. Wprawdzie po dwóch operacjach żadnych zrostów nie mam i nic mi nie dolega, ale wierzę na słowo wszystkim mądrym inaczej. Mam zamiar wykorzystać swoje prawa do końca, i tak wszyscy mamy ich coraz mniej. Wezmę tysiąc becikowego, dam mężowi, niech z kumplami opije pępkowe. Będę rodzić cesarką, jak napisała Yaga, to moje prawo. Ufff... Tak ciężko walczyć o swoje... Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Do licha!! 21.03.08, 22:06 gonia28b napisała: > z własnego doświadczenia: > rodziłam naturalnie i bynajmniej nie czułam się świetnie. > Żadnej mamuśce nie uwierzę, której chociażby "tylko" nacięto krocze > podczas psn (a wiadomo, że w Polsce prawie wszystkim pierworódkom > nacina się krocze) zaraz po porodzie czuła się świetnie. A ja się czułam, słowo Gdyby nie interwencja położnej to bym sobie wyszła z porodówki ze śpiewem na ustach, ale uparli się, że muszą mnie odwieźć Nie wiem, od czego to zależy, pewnie od organizmu, personelu, szczęścia itd., ale tak kosmicznego powera jak po porodzie to w życiu nie miałam, niesamowite to było, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
robatchek Re: Do licha!! 21.03.08, 13:43 Następnego dnia po cc biegałam po schodach między oddziałami i odwiedzałam psiapsiółki z patologii ciąży, jakoś nie kojarzę tego wydarzenia z bólem... Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Do licha!! 21.03.08, 13:50 robatchek napisała: > Następnego dnia po cc biegałam po schodach Biegalas po schodach? no no.. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Do licha!! 22.03.08, 13:31 "Błyskawicznie" w porównaniu z innymi obecnymi wtedy w szpitalu dziewczynami po cc oraz dwiema po sn. Oczywiście że po godzinie mogłam tylko leżeć, takie są uroki znieczulenia. Wstałam po 12 godzinach i zaczęlam się zajmować dzieckiem. Do domu wrócilam po 4 dobach, i owszem, mogłabym sprzątać gdyby zaszła taka potrzeba. Nie ma reguły- zarówno poród zabiegowy jak i siłami natury może przebiegać dobrze albo źle. Skończyć się poważnymi powikłaniami, albo nie. Mnie się akurat udało przejść przez cc rzeczywiście komfortowo. I nie mam zamiaru nikogo zachęcać ani "sprowadzać na manowce"- opisałam swój przypadek i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
granadax Re: Do licha!! 25.03.08, 20:05 szkoda deela ze zle trafilas, bo ja tez mialam cc i pamietam same przyjemnosci, np to, ze o wlasnych silach zajmowalam sie corka, po sn nie bylo mi to dane, nie wspomne juz o tym, ze moglam zazywac kapieli, siadac i generalnie zyc tak jak przed porodem czyli normalnie Odpowiedz Link Zgłoś
karolasz23 hmmm 11.03.08, 22:15 A kto powiedzial ze cc nie niesie za soba powiklan dla dziecka czy matki??? W obu sytuacjach moze zdarzyc sie cos nieprzewidzianego i porod zwyczajny, normalny w 1 sek moze zmienic sie w patologiczny i nikt nie ma na to wplywu!od tysiecy lat kobiety rodza sn wiec widocznie cos w tym jest, ze kazda z nas spokojnie moze to przezyc,a ze pojawiaja sie czasem inne wskazania- nadcisnienie czy uloznie dziecka to juz inna bajka...Ponadto wszyscy lekarza zgodnie twierdza ze dla dziecka zdecydownie jest lepszy porod sn i to z roznych wzgledów, m.in proces oddychania . A matka wszystko przezyje i to w jej intencji lezy zeby aktywnie i sprawnie przygotowac sie do porodu i tak tez brac w nim udział. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
robatchek Re: hmmm 11.03.08, 22:34 O matko, naprawdę wierzysz w to wszystko, co napisałaś?? Nie wszyscy lekarze twierdzą, że poród SN jest lepszy od CC. Wszystkich nie pytałaś. Matka przeżyje wszystko?? To ile dzieci zostało osieroconych podczas porodu?? Tak tylko pytam, odpowiadać nie musisz. Nie wszystkie kobiety są tak idealnie zbudowane, by rodzić naturalnie. Skądś się bierze różnica... Jedne rodzą trzy dni, cierpią katusze i wspominają poród przez całe życie jak największą torturę, inne nie wiedzą nawet, kiedy urodziły. Więc zamiast straszyć dziewczynę i powtarzać jak mantrę coś, co nie jest zgodne z prawdą,po prostu odpowiedz na jej prosto zadane pytanie. A jeśli nie umiesz na nie odpowiedzieć, to wypowiadaj się na temat, na który znasz odpowiedź. Ewelina nie napisała, z jakiego powodu chce mieć cc, i nie widzę powodu, dla którego miałaby się nam tłumaczyć - zwyczajnie chce, i już. Ma do tego prawo, więc uszanujmy jej decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
ekk33 Re: hmmm 11.03.08, 22:48 Popieram. Tak jak istnieje terror karmienia piersią, tak samo jest z porodem sn. Tak jakby nie można było zostawić decyzji kobiecie. Ja też mam zamiar rodzić przez cc, nie widzę powodu, dla którego miałabym z tego zrezygnować. Odpowiedz Link Zgłoś
indygo.net Re: hmmm 12.03.08, 05:53 Ja tez nie wyobrazalam sobie porodu sn, popekania, strachu o dziecko! W 39 tyg mialam cesarke, synek urodzil sie szybciutko i dostal 10 punktow, po 12 godzinach wstalam z lozka, po kolejnych 5 latalam po korytarzu, w 3 dobie wyszlam do domu, a ze mieszkam sama, od razu kapalam, karmilam i przewijalam. Piatego dnia pojechalam na zakupy do carrefoura, zostawiajac malego sasiadce. Dzis, po 8 tygodniach, mam tylko mala blizne, ktora z czasem przestanie byc widoczna. Szlag mnie trafia, jak czytam posty nawiedzonych o 30 godzinach lezenia plackiem! nie robcie dziewczynie wody z mozgu, niech rodzi jak chce. Aha, zeby nie bylo, ze jechalam na prochach, ostatni srodek przeciwbolowy dostalam 11 godzin po zabiegu, czyli godzine przed wstaniem z lozka - pozniej juz nic! Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: hmmm 13.03.08, 21:55 sama jestes nawiedzona, chyba wiem qwa ile lezalam po cc, a laska ktora cieli 5 h po mnie TEZ lezala 30 h wiec mi tu nie p...prz tez wyszlam w trzeciej dobie po czym po jednym dniu pobytu w domu polozylam sie i nie wstalam oprzez dwa nastepne dni, tak mnie kregoslup n...lał, zeby nie maz to bym chyba szczala pod siebie bo nie moglabym do kibla dojsc wiec mi tu nie p..-prz ze po cc jest tak rozowo skoro niekoniecznie jest Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: hmmm 13.03.08, 23:07 Wiesz co deela, nie będę Ci nic p...przyć, ale tak samo miałam po porodzie sn. Hemoroidów dostałam, przez tydzień mowy nie było o żadnym siedzeniu, chodzenie też bolało jak cholera, żadnych kibli, żadnych łazienek. Szwy czułam przez parę MIESIĘCY - chyba ktoś tam sp...lił robotę, szwaczkę powinni do tego zatrudnić! Bo teraz po 16 miesiącach nadal coś mi tam przeszkadza!!! Miałaś pecha i tyle. Fakt, że teoretycznie po cc dłużej dochodzi się do siebie, ale reguł nie ma żadnych. Po sn też wcale nie musi być tak różowo. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: hmmm 13.03.08, 23:51 ani jedno ani drugie nie zawsze jest rozowe, mozna miec porod sn lekki tak ze sie ledwo zauwazy mozna miec calkiem bezproblemowe cc, mozna miec baaaardzo ciezki sn i wyjatkowego pecha przy cc, ale skoro natura stworzyla nas tak ze rodzimy jak rodzimy to zdajmy sie na nia stosujac cc w razie koniecznosci, jesli komus sie wydaje ze po prostu ciach i potem biegasz jak malowanie to moze sie strasznie pomyic nikt mnie nie skrzywdzil bo jestem twarda i bardzo odporna na bol (jestem migrenowcem) mysle ze ktos mniej odporny na bol wrocilby po tym co przeszlam do szpitala po ketonal, ja jakos znioslam, jaki wynik? pipka ocalona a brzuch mi zwisa nad blizna, w ktorej z jednej strony zrobila sie ziarnina i paskudnie sie zagoila, bywa :F Odpowiedz Link Zgłoś
londine Re: hmmm 19.03.08, 22:56 To zaliczyłaś po prostu jedno z powikłań CC, czyli tzw. opóźnione gojenie rany. Zdarza się wszystkim, nawet po przepuklinach. Nawis brzucha można poprawić ( nie najlpeiej zszyty) a ranę wygoić. Teraz pomyśl, że to samo masz w kroczu, gdzie warunki do pielęgnacji są nie najlepsze. Po prostu TY zaliczyłaś powikłanie, inne nie. Po prostu tak bywa ALE nie jest to norma!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: hmmm 21.03.08, 14:00 tak jak mowilam - bywa, moglo byc tak ze urodzilabym latwo szybko i komfortowo bez nacinania i bez pekniecia, tylko cc to operacja, nie robmy operacji dla naszych fanaberii bo to sie moze paskudnie skonczyc Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: hmmm 20.03.08, 21:06 > Ja tez nie wyobrazalam sobie porodu sn, popekania, strachu o > dziecko! W 39 tyg mialam cesarke, synek urodzil sie szybciutko i > dostal 10 punktow moj z planowej cesarki nei mial takiego farta urodzil sie w zielonych wodach dostal 9 punktow, zespol zachlysniecia smolka (niedotlenienie) dziecko dostalam po 4 godzinach od porodu z olbrzymim siniakiem na prawej raczce i wenflonem wklutym w lewa, z zakazeniem okoloporodowym - gronkowiec, cos jeszcze chcesz napisac na temat tego jak zajebista jest cesarka i jak minimalizuje ryzyko u dzieci?? moja corka z sn 10 punktow po 3 dniach w domu - zero problemow dziecko bez kolkowe czego nei mozna powiedziec o synu - dawal czadu do 4 miesiaca... glupota nie boli, a skoro chcecie robic glupoty to za wlasna kase i za wlasna kase potem sie leczcie ze zrostow i innych bzdur... bo ja nie chce skorumpowanych lekarzy bo jakas niunia ma sobie kaprysy... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: hmmm 12.03.08, 21:44 > O matko, naprawdę wierzysz w to wszystko, co napisałaś?? To nie kwestia wiary, wiarą można kierować się w kościele; to kwestia badań naukowych. > Nie wszyscy lekarze twierdzą, że poród SN jest lepszy od CC. Wszystkich nie pyt > ałaś. Acha, czyli pytamy tak długo, aż usłyszymy odpowiedź, która nas satysfakcjonuje? > Matka przeżyje wszystko?? > To ile dzieci zostało osieroconych podczas porodu?? Tak tylko pytam, odpowiadać > nie musisz. Śmiertelność okołoporodowa matek jest akurat większa podczas cc, niż podczas sn. Minęły już czasy, kiedy położnice dziesiątkowała gorączka połogowa albo umierały z powodu odklejenia łożyska. > Nie wszystkie kobiety są tak idealnie zbudowane, by rodzić naturalnie. Skądś si > ę > bierze różnica... Więc dla tych, które mają np. małe sprzężne, źle ułożony płód itd jest cc ZE WSKAZAN. Nikt tego nie neguje. Więc > zamiast straszyć dziewczynę i powtarzać jak mantrę coś, co nie jest zgodne z > prawdą, Zgadzam się- nie powtarzaj czegoś, co nie jest prawdą... >A jeśli nie umiesz na > nie odpowiedzieć, to wypowiadaj się na temat, na który znasz odpowiedź. Zgadzam się- wiedza przede wszystkim! Ewelina > nie napisała, z jakiego powodu chce mieć cc, i nie widzę powodu, dla którego > miałaby się nam tłumaczyć - zwyczajnie chce, i już. A czy ktoś każe się jej tłumaczyć? Dostała tylko kilka faktów, ze cesarka to nie taka znów gwiazdka z nieba. Może nie słyszała dotychczas np. o zrostach wewnątrzbrzusznych albo o korzystnym wpływie porodu naturalnego na proces oddychania czy adaptację noworodka? Ma do tego prawo, więc > uszanujmy jej decyzję. Tak samo jak każdy ma prawo do zażyczenia sobie wykonania sztucznego odbytu w brzuchu. Też b. wygodne (nie ma zaparć), zdrowe (mniejsze ryzyko raka i śmieci), estetyczne (żadnego przesiadywania w toalecie, tylko estetyczny woreczek). I ja tak samo przedstawiałabym minusy i konsekwencje takiej decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
michasia24 Re: hmmm 13.03.08, 07:22 > > Nie wszyscy lekarze twierdzą, że poród SN jest lepszy od CC. Wszystkich n > ie pyt > > ałaś. > Acha, czyli pytamy tak długo, aż usłyszymy odpowiedź, która nas satysfakcjonuje > ? mi lekarka powiedziala ze swoja corke bedzie namawiac na cesarke... Odpowiedz Link Zgłoś
maua_zouza Re: hmmm 13.03.08, 13:26 Michasia, może ona po prostu nie chce słyszeć innych głosów... Bo wszystko co inne, jest be. Zauważ, że ta wypowiedź jest równie głupia i cyniczna, jak inne wypowiedzi tej osóbki w tym temacie. Kompleksy jakieś, czy cuś....? Może się na medycynę nie dostała.... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: hmmm 22.03.08, 19:29 My na zajęciach podpytywaliśmy położników płci obydwu- żaden/żadna nie polciła nam cesarki. Znieczulenie, owszem, mówili, że dla koleżanek po fachu wskazania do zo się znajdą- ale nie piali z zachwytu nad cieciami. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: hmmm 22.03.08, 19:38 memphis90 - zapewne masz rację - cc to jest operacja, podczas której robią dziurę w brzuchu, natomiast nazywanie kobiety, która się boi rodzić naturalnie przestępczynią uważam za grubą przesadę. Można kogoś próbować przekonywać i tłumaczyć mu, że cc jest od ratowania życia i zdrowia, ale może niekoniecznie od razu taką osobę należy odsądzać od czci i wiary. Ja uważam, ze to, że kobieta chce mieć cc nie jest przestępstwem w świetle prawa. Można dyskutować czy to jest mądre czy nie, aqle nie powinno się straszyć bo to i tak nic nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
maua_zouza Re: hmmm 13.03.08, 13:19 Oho, widać więcej tutaj takich domorosłych psychologów i znawców tematu... Co prawda dzieci jeszcze nie rodziłam, ale żadna siła nie zmusi mnie, żebym miała rodzić je naturalnie. Nie życzę sobie przez całe życie wspominać horroru rozrywania między nogami. Od tego są postępy nauki i medycyny, żeby nam pomagały ulżyć w cierpieniu. A przypadki, o których piszesz, jakieś zrosty czy coś tam, to rzecz normalna i może się zdarzyć. Jak będziesz miała woreczek żółciowy do usunięcia, to będziesz czekać, aż go urodzisz naturalnie, czy jednak dasz się pokroić? Bo jakoś różnicy w tych operacjach nie widzę, i jedna, i druga narusza powłoki brzuszne, i może powodować komplikacje. W zdecydowanej większości także i jedna, i druga dają efekty w 100% pozytywne. Więc bez histerii, moja droga, nie podniecaj się tak, bo jeszcze się u Ciebie przedwczesne skurcze pojawią, i co wtedy...? Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: hmmm 14.03.08, 11:37 maua_zouza napisała: Jak będziesz miała woreczek żółciowy do > usunięcia, to będziesz czekać, aż go urodzisz naturalnie, czy jednak dasz się > pokroić? Buahahahaha! A niby którym, że się tak wyrażę otworem mozna urodzić woreczek żółciowy??? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: hmmm 22.03.08, 19:36 > Oho, widać więcej tutaj takich domorosłych psychologów i znawców tematu... Psychologów? Czyżbym umieściła tu jakąkolwiek analizę psychologiczną? Nie, kochana, to kilka medycznych faktów (tak, tak, troszkę temat liznęłam od strony naukowej), nie mających NIC wspólnego z psychologią... Ale jak nie można ad hoc, to zawsze można ad personam, prawda? A że jakość takiego argumentu jest znikoma- to już Twój problem. A przypadki, o których piszesz, jakieś zrosty czy coś tam, > to rzecz normalna i może się zdarzyć. Może- przy operacjach brzusznych. Przy sn zrostów nie ma. Jak będziesz miała woreczek żółciowy do > usunięcia, to będziesz czekać, aż go urodzisz naturalnie, czy jednak dasz się > pokroić? Po pierwsze- nie ma czegoś takiego jak woreczek żólciowy- tylko pęcherzyk. Po drugie- w żadnej sytuacji się go nie rodzi. >Bo jakoś różnicy w tych operacjach nie widzę Brakuje wiedzy czy wyobraźni?' >Więc bez histerii, moja droga, Histerii? I kto tu jest domorosłym psychologiem? Odpowiedz Link Zgłoś
londine Re: hmmm 19.03.08, 23:00 Dobrze... To poproszę choćby linki lub odnośniki do danych naukowych, na których opierasz swoje sądy. Akurat niektóre z nich nijak się mają do rzeczywistych badań naukowych. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: hmmm 22.03.08, 19:37 Wszystkie publikacje znajdziesz choćby w książce "Co tam się dzieje" L. Elliot. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak37 Re: Do licha!! 12.03.08, 17:32 Robaczek a co Ty za bzdury opowiadasz o tym strachu i braku wspolpracy?A jak rodza pijaczki zalane w sztok?Uwazasz ze jest z nimi wspolpraca?Nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
macoofka Re: Do licha!! 12.03.08, 21:03 Kogo Ty porównujesz, przerażoną dziewczynę do zalanej pijaczki?? Zastanowiłaś się nad sensem tego, co napisałaś?? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Do licha!! 12.03.08, 21:46 A co złego jest w tym porównaniu? Jedna i druga źle współpracuje podczas porodu. Nie doszukuj się obrazy tam, gdzie jej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: Do licha!! 12.03.08, 22:04 WSZYSTKO jest złe w tym porównaniu!!! Pijaczka zalana w sztok ma raczej ograniczoną świadomość, nie sądzisz? Jeszcze nie tak dawno używano alkoholu, kiedy środki znieczulające nie były akurat dostępne. Ja właśnie nie współpracowałam, bo takie sytuacje zawsze wywołują we mnie paraliżujący lęk. Nie sam ból, tylko właśnie świadomość tego, co się dzieje. Tak mam i koniec. Nie dość, że dusiłam się ze strachu, to jeszcze musiałam się nasłuchać komentarzy całego personelu. Jezu, koszmar! na szczęście poród trwał jakieś pół godziny, w życiu nie wytrzymałabym dłużej. I przysięgam - wolałabym być jakąś zalaną w sztok pijaczką. Albo narkomanką. Niestety nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby przed porodem porozmawiać o tym z lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Do licha!! 22.03.08, 19:42 No, akurat środki znieczulajace do porodu są stosowane od czasów królowej Wiktorii, która jako pierwsza urodziła znieczulona- więc już szmat czasu A alkoholem nie znieczulano, tylko właśnie zapobiegano przedwczesnym porodom (leżały sobie kobitki na patologii ciąży, solidnie podchmielone- ale lepszych leków wtedy nie było). CO do porównania- mówiłam nie o ocenie moralnej czy jakiejkolwiek innej kobiety pijanej/trzeźwej, tylko o kwestiach praktycznych. Zarówno kobieta zamroczona bólem, lekami, wielogodzinnym zmęczeniem, utratą krwi, jak i alkoholem wspólpracuje gorzej. Ale czasem tak bywa i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
alutaaa Re: Do licha!! 21.03.08, 22:27 Wiesz, chyba każdy boi się porodu. Ja też jestem niezłą panikarą i wszystkich stawiałam na nogi przy np. pobieraniu krwi dlatego też trochę kombinowałam, bo chciałam koniecznie cc. Tylko że jak już znalazłam się na łóżku porodowym to chciałam mieć to jak najszybciej za sobą i poważnie nic a nic się nie bałam, a samo wypieranie dziecka mnie nie bolało... Nie wiem czy jestem wyjątkiem, ale to położna mówiła mi np, że główka jest na zewnątrz, czy że już urodziłam- ja kompletnie nic nie czułam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakingi Re: Całkiem serio..... 12.03.08, 08:38 Witam!Dwa lata temu rodziłam moją córeczkę sn.To był koszmar.Pomiędzy skurczami miałam wrażenie ,że tracę świadomośc.Pomimo 10 cm rozwarcia główka dziecka się nie wstawiała((Po 12 godzinach tortur zrobili mi cesarkę.Zanikało tętno dziecka.Sama nie wiem dlaczego tak sie wszystko potoczyło...Nie jestem za wąska w biodrach.Taka normalna.Może strach mnie paraliżował i przez to nie szło tak jak trzeba...Nie wiem..Ale wiem jedno.Jak wieźli mnie na cc to byłam prze szczęśliwa,że koszmar się kończy.Miałam znieczulenie ogólne więc po 5 godzinach już wstałam a na drugi dzień sama zajmowałam się moim maleństwem.Bolało nie powiem ,że nie.Ale ten ból był niczym w porównaniu z bólem podczas sn.Więc nie piszcie proszę ,że tylko poród sn jest dobry.To bardzo indywidualna sprawa.Może przejdź się do poradni psychologicznej i porozmawiaj z psychologiem ,że bardzo się boisz a On wyda Tobie zaświadczenie,że twój strach tylko utrudni poród naturalny.Powinni zrobic cc.Trzymam mocno kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolka007 Re: Całkiem serio..... 12.03.08, 09:15 Witaj.. Jak ja Cię doskonale rozumię!! Prawda jest taka, że możesz to dzieciątko urodzić sn w szybkim i mało bolesnym czasie możesz też sie męczyć kilka dłuuugich godzin. Ja małą urodziłam po 22h i był to pierwszy i ostatni raz. Też mnie nie stać na prywatny zabieg a chcemy by córcia miała braciszka ) Pytałam sie jak i gdzie - łatwo nie jest ale radzę Ci byś sie wybrało do dobrego psychologa, okulisty i koniecznie porozmawiaj o Twoim strachu z lekarzem do którego chodzisz. Kiedyś wyczytałam na tym forum, ze jednej mamusi lekarz gin. po takiej rozmowie zlkecił cc. Trzymam mocno kciki pozdrawiam Wiola Odpowiedz Link Zgłoś
uullaa Re: Całkiem serio..... 12.03.08, 13:42 Ewelinkach1, a skąd jesteś? W moim mieście cc na życzenie w prywatnej klinice kosztuje "tylko" 2 tys. Pewnie tyle samo co łapówka dla państwowego lekarza w Warszawie Coś mi się jednak wydaje, że jesteś trollem. Zaczęłaś wątek i tyle cię widzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolka007 Re: Całkiem serio..... 12.03.08, 16:11 uullaa proszę napisz skąd Ty jesteś! Ja jestem z Katowic i tu też 5 tyś.. niestety a wolę dojechać niż o 3tyś przepłacać.. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
uullaa Re: Całkiem serio..... 12.03.08, 21:15 Trochę daleko - Białystok. Ale są dwie kliniki prywatne. Dokładniejsze info w necie znajdziesz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dosia2308 Re: Całkiem serio..... 12.03.08, 23:20 Doskonale cię rozumiem. Powinnaś mieć prawo decydować. Nie rozumiem natomiast nadętych wypowiedzi forumowiczek. Krótko: to nie wasza macica drogie panie! I dodam: rodziłam przez cc NA ŻELAZNEJ w Wwie ponieważ bałam się porodu. I koniec. Można i jest to wskazanie. Przyszło do mnie na rozmowę dwóch lekarzy i położna i powiedziałam im wszystkim, że nie ma mowy! Drugiego podejścia nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 14:50 ja też miałam cc na życzenie. Na trakcie porodowym próbowała mnie namawić lekarka i położna, ale ja konkretna jestem napisałam oświadczenie, iż nie wyrażam zgody na pn i żadam cc na własną odpowiedzialność. Dodatkowo oświadczyłam, iż jestem osobą o pełnej zdolności do czynności prawnych i mogę sama za siebie podejmować decyzję. 40 mint pózniej już byłam po cc. Nie namawiam nikogo do cc - po prostu istnieje taka furtka. I powtarzam jak zawsze w podobnej dyskusji - niech każdy rodzi jak chce, reszcie nic do tego..kiedy te krucjaty się w końcu skończą, ehhh Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 14:55 cota napisała: > I powtarzam jak zawsze w podobnej dyskusji - niech każdy rodzi jak > chce, reszcie nic do tego..kiedy te krucjaty się w końcu skończą, > ehhh To nie jest tak ... cc jak każda operacja angażuje zespół ludzi (choćby 2 lekarzy położników i anestezjologa), którzy w tym czasie, gdy zajmują się panną, która po prostu nie chce naturalnie rodzić, mogą okazać się potrzebni innej kobiecie, która powinna bezwzględnie mieć cc, bo poród naturalny nie przebiega jak należy ... i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 15:07 akurat mój mąz jest lekarzem i znam organizację pracy lekarzy ) nie bój się - znajdzie się zarówno sala, gin jaki i anestezjolog. Raczej problem są inne - to nie brak sal itd, a często ginekolodzy przedłużają w nieskończoność pn - gdy już powinna byc cc.. pannom nie chce się rodzić naturalnie super podejście. Mi - takowej pannie - także nie chce się zmywac - mam zmywarkę, nie chce mis ię chodzić na piechę - mam samochód, nie chce mi sie cierpieć u dentysty - zawsze biorę znieczulenie. Okropna jestem ;P ale oczywiście jak ktoś chce się natrudzić, namęczyć itd to pn jest dla wszystkich, mnie nic do tego jak kto rodzi - i vice versa. aha - żeby jeszcze bardziej Cię przeraźić - jesli będę w następnej ciązy też wezmę cc..już? padłaś? otartości więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 15:12 Pogratulować złośliwości ... przypominam tylko, że ja też mam prawo do własnego zdania, a Ty - jak widzę - mi go odmawiasz. A padać nie zamierzam ani się zbytnio emocjonować tym, co napisałaś Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 15:19 ale summa sumarum - Twój post był pejoratywny odnośnie panien itd. nie odmawiam zdania nikomu, gdyż każdy ma prawo mieć własne zdanie, sęk w tym, aby nie obrażać nim innych. dla mnie kobiet amoże rodzić przez cc, pn, w wodzie, a nawet na Kasrowym Wierchu..nic mi do tego. Dlaczego ciągle brak u nas otwartości, jak widziałam np. na zagranicznych forach. nieważne jak rodzisz - wszyscy Ci życzą udanego porodu i zdrowego maluszka, jak widać u nas to tyle i aż tyle..u nas ciągłe krytykowanie, nawracanie innych. Po prostu wsytarczy zaakceptować, ze ktoś nie chce rodzić pn. I finito. I nie namawiać, nie nawracać. Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 15:29 Cota to Ty mnie atakujesz i emanujesz negatywnymi emocjami ... ja napisałam to, co myślę. To nie oznacza, że autorce postu, czy komukolwiek innemu nie życzę szczęśliwego porodu i udanego maluszka. Ty piszesz, że masz męża lekarza ... ale Twój mąż nie pracuje we wszystkich szpitalach w kraju i niestety, ale zna organizację pracy tylko w jego placówce no i może kilku okolicznych. W innych szpitalach może być różnie ... W moim mieście (a jest to jedno z największych w Polsce) np nie podaje się pacjentkom w ogóle znieczulenia do porodu naturalnego (choćby nie wiem jak im na tym zależało) z tego względu, że brak jest ... anestezjologów i priorytet mają w tej sytuacji te zabiegi, operacje, które bezwzględnie wymagają znieczulenia i obecności anestezjologa. Czasem więc trzeba wybierać mniejsze zło. I to miałam na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 15:33 heh, u mnie w mieście wojewódzkim w 4 szpitalach też nie ma zzo..myślę, ze dostępnośc zzo zmniejszyłaby część cc. I to nie jest tylko kwestia braku anestezjologów, ale też kwestia - "niejako" fanaberia, ot przecież urodzi. Co więcje np. możnaby wprowadzić np. zz do oficjalnych opłat w szpitalu i szpital by zarobił i rodząca byłaby zadowolona, ale to już inny temat Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 15:50 To nie jest tak, że ktoś odmówiłby Ci znieczulenia, gdyby była możliwość jego podania, uznając to za fanaberię. Gdyby takie było podejście to nie wprowadzaliby w szpitalach możliwości porodów rodzinnych, czy chociażby porodów w wodzie, które przecież mają ulżyć rodzącej kobiecie. U nas przyczyną niestosowania znieczuleń jest właśnie brak anestezjologów ... Odpowiedz Link Zgłoś
robatchek Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 16:36 ...albo kretyńskie podejście z serii tych biblijnych - w bólach rodzić będziesz... Odpowiedz Link Zgłoś
nilem Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 15:33 ewuncia.a napisała: > To nie jest tak ... cc jak każda operacja angażuje zespół ludzi >choćby 2 > lekarzy położników i anestezjologa), którzy w tym czasie, gdy >zajmują się panną > która po prostu nie chce naturalnie rodzić, mogą okazać się > potrzebni innej > kobiecie, która powinna bezwzględnie mieć cc, bo poród naturalny >nie przebiega > jak należy ... i co wtedy? No jak to co. Potrzebująca cesarki ze względu na patologię przy porodzie SN umrze w ciągu najbliższych trzech minut. Przecież ogólnie wiadomo, że w każdym szpitalu jest tylko jeden zespół anestezjologów i lekarzy. Prawo dzungli - kto pierwszy ten lepszy. Myślę, że każdy płacący podatki powinień sobie odpuścić wszelkie operacje w których nie ma bezpośredniego zagrożenia życia - zawsze może być ktoś bardziej potrzebujący i CO WTEDY?! Nie popadajmy w demagogię, większość argumentów podawanych przez przeciwniczki CC, mnie nie przekonuje, raczej śmieszy. I żeby było jasne, nie uważam, żeby CC na życzenie była super rozwiązaniem. Zawsze znajdą się panny, które zdecydują się na takie wyjście z jakiś kretyńskich powodów typu "brzydzę się porodu SN". Co za tym idzie, nie uważam też żeby właścicielce macicy powinno przysługiwać pełne prawo do decydowania o sposobie porodu. Nie zapominajmy, że w całym tym zamieszaniu jest też druga istota, absolutnie odrębna, która tak samo jak matka ma prawo do tego, co dla niej najlepsze. A że czasem pojawia się konflikt interesów... Cóż. To dopiero początek takich dylematów. I teraz tak. Dla mnie absolutną wyrocznią jeśli chodzi o CC jest opinia WHO, która jasno i wyraźnie mówi o zbyt dużej ilości cesarek na życzenie na świecie. I trąbi na alarm. I mimo, że sama wolałabym mieć cesarkę, ponieważ nie mam do tego zabiegu żadnych wskazań - będę rodziła naturalnie. Natomiast, uważam też, że paraliżujący strach przed bólem o którym piszą niektóre dziewczyny jest dokładnie takim samym wskazaniem do CC jak inne. Każdy z nas jest inny, każdy czuje inaczej. Z jakiegoś powodu psychologia i psychiatria są uznawane za dziedziny medycyny. Z jakiegoś powodu choroby psychiczne są nazywane CHOROBAMI. Dlaczego większości z nas wydaje się, że dolegliwości fizyczne są ważniejsze od tych psychicznych? Pozdrawiam serdecznie, Nilem Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Całkiem serio..... 22.03.08, 19:51 Jasne, a te pozostałe zespoły siedzą i dłubią w nosie... Przeciez nawet jeśli w takim szpitalu są 3 sale operacyjne, to a jedne mogą akurat operować niedrożnosć jelit (kolega stal do takiej operacji od 18 do 2 w nocy, cieszyłam się tlko, ze nie padło na mój dyżur, bo wtedy już byłam w ciąży), na drugiej urzędować urolodzy z pęknięciem pęcherza, na trzeciej cc na życzenie... Czwartej sali nie ma, zepołu też nie. Anestezjologów jest pewnie z trzech, a kiedyś bywał 1 na trzy sale, więc tak naprawdę nadzór sprawowała pielęgniarka. Dlatego ja rozumiem argument szpitala, ze np. nie będzie zo, bo anestezjolog stoi przy cc. Przecież się nie rozdwoi i nie rzuci się szaleńczo z bloku, bo ja np. chcę mieć natychmiast zo. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Całkiem serio..... 22.03.08, 19:57 Ach, chciałam odnieść się do jeszczejednej kwestii- paraliżującego strachu. Zgadzam się, po jednym traumatycznym, ciężkim porodzie, przebytym w towarzystwie opryskliwych położnych i lekarzy-rzeźników można mieć solidny uraz. Ale momentami mam wrażenie, że tu niektóre dziewczyny specjalnie pielęgnują ten strach, zamiast z nim walczyć, używają jako wygodnej tarczy i usprawiedliwienia dla cc. Ja widziałam porody łatwe i trudne, szybkie i dłuuugaśne, odbierałam maluchy podczas cc (wspaniałe uczucie!)- mogłam więc tysiac razy zrazić się do sn. Ale też czytałam sporo na ten temat, na temat fizjologii i patlogii porodu, bólu, na temat wpływu miejsca, stresu itd na jego odczuwanie. Póki co strach oswoiłam, mogłabym nawet rodzic w domu. A przecież znacznie łatwiej byłoby mi "załatwić" sobie wskazania i cesareczkę Odpowiedz Link Zgłoś
dzika41 Re: Całkiem serio..... 13.03.08, 23:27 Dla mnie sprawa jest jasna Masz wskazania do cc PRAWDZIWE - obojętnie czy od ginekologa, psychiatry, okulisty czy innego lekarza, jeśli NAPRWDE lekarze stwierdzili że powinnas mieć cc to należy to się Tobie jak psu miska!!! Jeśki takowych wskazań nie masz to idź do PRYWATNEJ kliniki. Nie waż się dawać łapówki. Wnerwia mnie to maksymalnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinkach1 Re: Całkiem serio..... 14.03.08, 10:55 Dziekuje wam za wszystkie odpowiedzi sporo ich.Widze ze niezła dyskusja sie wywiązała heh,Ale mimo to dzieki przydały sie odp. powinnyscie brac te tematy na forum na miękko a nie przejmowac sie kłócić ,nie po to tu piszemy prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
denim81 Re: Całkiem serio..... 15.03.08, 10:42 Miałam wskazanie do cc, pośladkowe ułożenie, pierwsza ciąża. Niestety zgadzam się z deelą, to wcale nie jest takie różowe. Ponad 3 tyg. po cc nie mogę wykonywać żadnych czynności domowych a jak mały jest marudny i trzeba się nim częściej zajmować i męża nie ma w domu, to po prostu umieram z bólu brzucha. Dochodzi do tego że prawie mdleję z bólu i nie dam rady trzymać synka. Oprócz tego okrutne bóle głowy, dzień w dzień i bóle w okolicy rany, no i hemoroidy też. Ze szpitala wyszłam po 6 dniach a leżałam tak samo około 30 godzin po znieczuleniu. Niestety nie mogę powiedzieć który poród jest lepszy bo naturalnie nie rodziłam. Widziałam tylko że kiedy ja przykuta do łóżka, obolała do tego stopnia że się nie dało z boku na bok przewrócić, to dziewczyny po sn latały po korytarzu, śmiały się i zajmowały swoimi pociechami. Nie wiem być może akurat na takie kobietki trafiłam i być może nie jestem odporna na ból. Decyzja należy do Ciebie)Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Całkiem serio..... 22.03.08, 20:04 Wiesz, bo to jest tak, że często na cesarkę patrzy się jak na cud z nieba. Nie mówi się zupełnie o powikłaniach, komplikacjach, konsekwencjach dla dziecka- a cc też takowe ma. Ja nie oceniam kobiet decydujacych się na cc- ale osobiście będę 1. informować o możliwych komplikacjach cc, bo takowe się zdarzają 2. namawiać do oswajania strachu przed sn. Jak zdecydujesz- Twoja sprawa. Pamiętam dziewczynę, chyba 22letnią, która chciała wyciąć sobie pęcherzyk żólciowy- bo wyszły jej kamienie na usg- banalna operacja, ale w jej przypadku skończyło się na zakażeniu i martwicy połozy jelit, nie wiem, czy ostatecznie to przeżyła. To był banalny zabieg- a dla niej akurat skończył się tragicznie,śmiercią lub kalectwem. Ona też nie miała wskazań,żeby robić operację właśnie wtedy. Więc rózne rzeczy mogą się zdarzyć- i to nie tylko przy porodzie sn. O tym trzeba pamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Całkiem serio..... 20.03.08, 21:08 dodaj jeszcze ze powiklania tez lecz sobei za wlasna kase jak ci w tej prywatnej klinice np moczowody potna... Odpowiedz Link Zgłoś
ekk33 Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 10:52 Oo, tak, oczywiście - albo, na przykład, wydłubią jej oko przy okazji cc... Rany, dziewczyno, skąd w Tobie tyle złośliwości i jadu wobec kobiet, które preferują cc? Nie chcesz, nie musisz jej mieć, inne chcą, w czym problem? Zlinczujesz? Wyśmiejesz? A śmiej się, jeśli Ci to pomaga, nie wszystkie muszą mieć te same poglądy, co Ty. A co do kolejnej z Twoich wypowiedzi, że jak się boją porodu, trzeba było w ciążę nie zachodzić, to Ci powiem, że durniejszej wypowiedzi na tym forum chyba dawno nie było. Opanuj się, weź jakąś herbatkę z melisy albo co, idź na spacer, bo błogosławiony wyraźnie Ci nie służy. Spokoju i dystansu do otaczającego świata na te Święta Ci życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 14:05 > Rany, dziewczyno, skąd w Tobie tyle złośliwości i jadu wobec kobiet, które > preferują cc? jaaaaaaaaaaad! tak tesknuilam za porzadnym jadem (poplakala sie ze wzruszenia) a co do cc niech kazdy rodzi jak chce O ILE GO NA TO STAC, spoko na prywatna kase wszelkie zyczenia spelniamy, ale nie do cholery w panstwowym szpitalu gdzie sie blokuje sale operacyjna dla swojej fanaberii Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 20:26 ja napisalam - robcie sobei co chcecie ale za swoja kase bez korupcji, powiklania tez leczcie za wlasne pieniadze... masz w ogole pojecie co grozi ci przy cc, co grozi dziecku przy cc, czy tak od czapy sobie piszesz ze takie to super jest ze wytna dzidziusia i bedzie rozowo... glupim polecam porozmawiac z lekarzem - tak, glupim, bo inaczej parcia na cesarke bez wskazan nie mozna nazwac jak glupota, ale rozumiem was - tez bylam glupia, i rowumiem tez ze glupiemu nie wytlumaczysz, skoro wiec nei wytlumaczysz, niech placi... co do meliski... wyluzuj, ja swoja dwojeczke na szczescie zdrowa juz w domu mam i rodzilam tak sie sklada na oba sposoby teraz meliski nei musze zazywac w razie nerwow - moge sobie strzelic sete... tyle ze wiesz to co wy tu typisujecie na forum mi kompletnie lata pisze ze swojego doswiadczenia i dosc konkretnej wiedzy w temacie ze cesarka taka super zajebista nie jest a chora glowe sie leczy i jak ktos nie jest w stanie emocjonalnie podolac trudom psychicznym porodu to sorry nie powinien w ciaze zachodzic, to moje zdanie, trzeba panowac nad soba i poskramiac swoje leki zwlaszcza ze dostepne sa szeroko udogodnienia w postaci np zzo... nie wszyscy chca sie ciac... taka moda powiklania nigdy nie dotycza tych co chca, tyle ze wystarczy ten jedne promil trafi na ciebie i... dowidzenia macico np, albo dowidzenia nerko... dalej wglebiajac sie w szczegoly co do oka... byl przypadek ze lekarz urwal dziecku glowe chcesz poczytac - wykopie ci gdzies artykul :. nadal uwazasz ze cesareczka taka jest bezpieczna? bezbolesna i w ogole cud miod ultramaryna? nie ma wskazan - nie ma ciecia to jasna sprawa - madry poszuka tu i tam, glupi wierzy ze bedzie mial zajebista jazde powodzenia tnacym sie na zyczenie zagryzajcie zeby po operacji albo proscie z miejsca o tramal (to tak jadowicie na koniec) Odpowiedz Link Zgłoś
monnami Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 11:43 o matko co tu sie dzieje- normalnie licytacja...hehe im dłużej rodziłaś- najlepiej z 30h, bez znieczulenia, i najlepiej zebys kilka razy straciła przytomność z bólu- wtedy jestes "dobra matką" - poklepiemy Cie po ramieniu - matka polka cierpiąca jest cacy. Przecież to śmieszne. Nie daj się zastraszyć! Strach przed bólem i mała na niego odporność to jak najbardziej powód do cc - nie żyjemy w średniowieczu nie musisz sie biczować i rodzić w polu Znajdz lekarza który zgodzi się na cc bo trafiają się również tacy dla których cierpienie kobiety nie jest normą... Odpowiedz Link Zgłoś
mamakingi Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 21:27 Z niektórych wypowiedzi jakie tu czytam wynika ,że cc to samo zło.A jeżeli ktoś ma wskazania do cc to co-ma teraz umierac ze strachu,że straci nerkę ,macicę czy jakiś inny narząd-litości.Ja już jedną cc mam za sobą-już wcześniej pisałam-zrobioną z powodu zanikania tt dziecka-i teraz za mc. mam rodzic i jestem przerażona porodem i tym ,że może mi pęknąc macica-i chce cc.i co jestem gorszą matką choc kocham moje dziecko najmocniej na świecie i dlatego ,że nie udało mi się urodzic za pierwszym razem sn i teraz umieram ze strachu przed 2-gim porodem to nie powinnam była zachodzic w ciążę?? Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 21:40 ale sluchaj, co znaczy "chce" chciec mozna sobie w prywatnym szpitalu, bo normalnie albo sa wskazania do cesarki albo ich nie ma i o tym decyduje lekarz ktory studiuje iles tam lat i potem sie specjalizuje w poloznictwie aby ocenic czy jest szansa sn czy nie ma, nie ma ksiezniczka chce ksiezniczka dostaje, to nie jest kurcze restauracja czy masz drzec ze strachu - ja zwykle czytam CO podpisuje przed cesarka podpisujesz liste powiklan WSZYSTKO o czym pisalam jest tam wymienione i wyrazasz na to zgode ze do czegos takiego moze dojsc w trakcie opercaji... miedzy innymi dlatego lekarze tak strasznie forsuja ten dramatyczny i beznadziejny porod sn... Odpowiedz Link Zgłoś
mamakingi do elizy78 21.03.08, 23:03 Tak chcę bo boję się pęknięcia macicy a znam kilka przypadków ,gdzie lekarze twierdzili ,że wszystko jest w porządku i dziewczyna ma rodzic sn bo Oni nie widzą przeciwwskazań i kończyło się to dramatycznie na reanimacji dziecka.Więc nie chodzi mi tu o mnie tylko o moje dziecko.I gdyby nie fakt ,że pierwszy poród (nie z powodu mojego widzi misie)zakończył sie cc to teraz też myślała bym o porodzie sn.I tyle.I nie uważam ,że zachowuję się jak rozpieszczona księżniczka. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: do elizy78 21.03.08, 23:23 rodzilam sn po cesarce, nic sie nie rozeszlo, to sie sprawdza przed porodem, gdyby blizna miala sie rozejsc myslisz ze ktokolwiek ryzykowalby sn?? taka sytuacja w jakiej jestes jest super komfortowa, cokolwiek sie dzieje - jedziesz na stol i nikt sie nei szczypie, brak postepu - cesarka, cokolwiek innego cesarka, nic nikt nei robi na sile, ja sie zdecydowalam ze wzgledu na to rodzic naturalnie wlasnie ze nie ma dyskusji jesli cos bedzie nie tak to nic na sile nie robia tylko tna jak mialas pierwsze ciecie... Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: do elizy78 22.03.08, 09:08 Ty rodziłaś po cesarce i Tobie nic sie nie rozeszło. ale cięcia cesarskie bywają różne i są robione w różnych okolicznościach. Jeśli sa robione w trakcie akcji porodowej, jak masz skurcze - zwykle wtedy możesz bez powikłań urodzić drugie dziecko sn. Ja natomiast miałam cc bez akcji porodowej i bez ani jednego skurczu. Nie dlatego, że tak chciałam, ale taki był wymóg chwili i lekarze zdecydowali, że trzeba cc robić od razu bez czekania na poród, bo zagrożone jest dobro dziecka. W takim wypadku pomimo, ze moja blizna nie budzi zastrzeżeń w drugiej ciąży lekarz poinformował mnie zarówno o możliwych powikłaniach po cc jak i sn i powiedział, że mogę próbować rodzić naturalnie, ale muszę mieć świadomość, że w związku z tym, że miałam cc bez akcji porodowej - mam większe szanse na powikłania. Decyzję pozostawił mnie i zdecydowałam się na cc - bo boję sie pęknięcia macicy tym bardziej, że mam bardzo rzadką grupę krwi, a wiem że szpitale tak naprawdę nie mają nigdy zapasu. Możecie to nazwać cesarką na życzenie za państwowe pieniądze i odsądzić mnie od czci i wiary. Chciałabym tylko dodać, że będzie to drugi raz w ciągu ostatnich 10 lat, kiedy skorzystam z państwowej służby zdrowia, wiem ile kosztuje cesarskie cięcie wg wyceny NFZ i mam świadomość, że conajmniej równowartość tej kwoty płacę miesięcznie jako składkę zdrowotną. Gdybym pierwszy poród miała sn - dzisiaj nie myślałabym o cesarce, ale uważam że wypowiedzi o urwanej główce czy wydłubanym oku dziecka przy cesarce mogą naprawdę ciężko przestraszyć kogoś kto te cesarkę powinien mieć i są tak samo głupie jak gloryfikowanie porodu przez cc bez żadnych wskazań. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Mamokingi,ale nikt tu nie neguje cc 21.03.08, 22:22 ze wskazań,bo wiadomo,że jak trzeba to trzeba i to nie podlega dyskusji. Ale tu mowa o cc NA ŻYCZENIE czyli BEZ żadnych wskazań. Coś nie przeczytałaś dobrze ze zrozumieniem) Pzdr.GOśka Odpowiedz Link Zgłoś
yaga.f Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 23:38 mamakingi napisała: i co jestem > gorszą matką choc kocham moje dziecko najmocniej na świecie i dlatego ,że nie > udało mi się urodzic za pierwszym razem sn i teraz umieram ze strachu przed > 2-gim porodem to nie powinnam była zachodzic w ciążę?? Jak najbardziej powinna byłaś zachodzić w ciążę. Wątpliwości mam natomiast czy aby na pewno deela i elza 78 dobrze zrobiły starając się o potomstwo- czy ktoś, kto jest tak nietolerancyjny, przepełniony nienawiścią do osób, które myślą inaczej niż te dwie w.w. Panie, będzie potrafił wychować dobrze swoje dzieci? Czy aby nie będą podpowiadały swoim dzieciom- "zobacz jest inny, uderz go szpadelkiem, nie baw się z nim". Co zaś tyczy się "fanaberii" kobiet, które za "państwową kasę" robią sobie cc, ze wskazań, które w opinii częćci forumowiczek są naciągane (lęk, strach o dziecko i siebie) i nie powinny być finansowane z publicznych pieniędzy- MY PŁACIMY SKŁADKI ZDROWOTNE DO ZUS-u, cięcie jest więc przez nas finansowane, NFZ-tu nie zasila finansowo Mennica Państwowa, tylko my, nasi mężowie, rodzice. Wiem, wiem komuś te pieniądze może by się bardziej przydały, może są pilniejsze potrzeby w polskiej służbie zdrowia- ale cóż ja poradzę, że gdy w grę wchodzi zdrowie i życie moje i mojego dziecka to ja jestem MEGAEGOISTKĄ! Zresztą poród siłami natury w dłuższej perspektywie wcale nie musi być tańszy dla podatnika. Może jesteście takimi szczęściarami, że w waszym otoczeniu nie ma zbyt wielu kobiet, które z powodu porodów mają kłopoty z nietrzymaniem moczu, którym nie wypada macica. Pół roku temu (2 lata po porodzie) plastykę pochwy z powodu wypadającej macicy miała moja 30-letnia koleżanka. Z tego co mi opowiadała przeszła operację gorzej niż ja cc (choć przy plastyce nie przecinają powłok brzusznych), a opowiadała mi to przy piwie- wypiła jedno, a 4 razy była w ubikacji. Kilka kobiet w mojej rodzinie ma podobne problemy. Nie chcę naciągać NFZ na plastykę, już wolę na cc. Co do bólu rany po cc. Dla odmiany koleżanka mojej mamy (23 lata po porodzie sn) na zmianę pogody nie siada na 4 literach, woli postać- nie dość, że ją nacieli to jeszcze pękła tak, że szyty miała także odbyt (wszędzie porobiły jej się bolesne zrosty, które na zmianę pogody przypominają o sobie). Ostatnio jak się z nią widziałyśmy to płakała- też ją czeka plastyka pochwy. Przeczytałam też wyżej, że nie każda właścicielka macicy powinna decydować o sposobie porodu. Otóż kochana powinnaś napisać projekt takowej ustawy, zebrać podpisy i przesłac go do Sejmu. Otóż zgodnie z polski prawem (obowiązującym, a nie zgodnie z projektem którego zapewne Ty bęziesz autorką) w szpitalu nawet włosów łonowych nie mogą Ci bez Twojej zgody ogolić (tu kłania sie kodeks karny). Jedynie prawa decydowania nie mają osoby pozbawione wolności (można je przymusowo leczyć), osoby podejrzane w postępowaniu przygotowawczym (można dokonac wobec nich niektórych czynności np: pobrać od nich krew, włosy bez ich zgody) oraz osoby ubezwłasnowolnione i małoletnie- wtedy decyduje ich przedstawiciel prawny. Ponieważ akurat w moim przypadku żadna z w.w. przesłanek pozbawienia mnie prawa decydowania o własnym ciele nie zachodzi- TO JA DECYDUJĘ O SPOSOBIE PORODU. Nie chcę przeć, nikt mnie do tego nie zmusi. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Całkiem serio..... 22.03.08, 12:21 buhahahaha taaa zglos mnie do kuratora niech mi zabiora dzieciaka, ciekawe ze tak fatalnie go wychowuje, skoro wiekszosc problemow wychowawczych mnie omija, no taaaa najlepsze sa umeczone matki polki ktore nigdy nie chca udusic gowniarza bo jeczy, tylko z usmiechem na ustach dzwigaja swoj krzyz, sa mile, slodkie, pozdrawiaja wszystkie mamusie i ich brzunie oraz dzidzie zarowno ale wracajac do tematu cc to OPERACJA, PO CO robic operacje bez potrzeby? mozna zaszkodzic sobie i dziecku, ja np po cc mialam minimum pokarmu i nie mialam czym dziecka karmic, fajnie nie? poza tym cc robione dla fanaberii moze zablokowac sale ciezarnej ktora ma bardzo zagrozona sytuacje: swoja i dziecka, ale coz tam... lepiej byc MEGAEGIOSTA niech ta dwojka zdycha bo ja sie boje urodzic..... prawda? nie porownuj kosztow cc do porodu sn to ich nieporownuj, kobieta jest tak urzadzona ze moze rodzic naturalnie, ja tez sie balam porodu sn, cc robiono mi w ostatniej chwili bo mlody sie dusil, bo juz lezalam na porodowce z prykazem ze bede przec i bardzo sie ciesze ze jakas wielce bojaca sie nie zajmowala wtedy sali operacyjnej bo nie wiem czy bym miala dziecko w ogole, a jesli tak to czy by bylo zdrowe i sprawne, chyba z godzine po moim cc wjechala na sale dziewczyna ktorej bardzo cisnienie spadala a potem potwornie roslo, mogla umrzec ona i dziecko i tez sie ciesze ze jakas bojaca sie nie zajela sali da swojej fanaberii bo by dziewczyna umarla, lezalam z nia potem 28 h na pooperacyjnej, byla w o wiele gorszym stanie niz ja ale przed porodem tlumaczylam sobie ze kazda krowa i klacz potrafi urodzic wiec w czym ja jestem gorsza? cc to nie kwestia czyjejs wygody czy fanaberii, tylo operacja a widzial ktos zeby operacje bez potrzeby robic? idiotyzm do entej potegi Odpowiedz Link Zgłoś
mamakingi Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 22:49 Dobrze.Ja też nie uważam,że robienie cc bo ma sie takie widzi misie,bo np.chce się miec wszystko zaplanowane albo chce się urodzic w dzień swoich urodzin jest ok.Ale chodzi mi o to,że przedstawia się tu cc jako coś strasznego ,że aż strach się bac i nie wystraszy to tylko osób które chcą cc na żądanie (o co toczy się dyskusja)ale również te które mają do tego wskazania.I faktycznie może te kobiety które nie mają wskazań dzięki temu co się naczytają zdecydują sie na poród sn(oby )ale te które mają wskazania i to sobie poczytają będą umierały ze strachu.I o to mi właśnie chodziło.Pozdrawiam ))) Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Całkiem serio..... 21.03.08, 22:53 ale mamo kinbgi, jak sa wskazania to sie idzie na cc, to tak jak nie wiem masz zapalenie wyrostka i idziesz go zoperowac nie zastanawiasz sie wtedy ze mozesz w wyniku tego miec jakie spowiklania, to proste, wskazania sa to sie nei dyskutuje Odpowiedz Link Zgłoś
dagis.1 chyba troszke wam zeszlo z tematu dziewczyny :) 22.03.08, 10:15 autorka watku prosila o rzeczowe informacje jak "zalatwic" cc jesli sie nie ma wystarczajacej ilosci pieniedzy by rodzic prywatnie... a dyskucje co lepsze porod naturalny czy cc byly juz tu ciagniete wielokrotnie... naprawde mozna dopisac sie tam... wiem ze wiele z was ma misje zbawienia swiata. ja generalnie mialam cesarke - nie wspominam jej ani bardzo teganicznie ani bardzo lekko. a teraz chce rodzic sn... ale czmu mailabym umoralniac innych jak maja rodzic? moze niech kady robi co uwaza za dobre dla siebie... swiata nie zbawicie gdyby ta dyskusja odbywala sie na zywo chyba doszlody miedzy niektorymi do rekoczynow - tylko w imie czego pytam??? co was tak obchodzi jak rodza inne? chcialabym zeby ludzie z takim zaangazowaniem dyskutowali o waznych dla swiata kwestiach to byloby uzasadnione...ale przejmowac sie tak w imie statystyk czy czyjegos porodu to przesada! co do pytania mysle, ze bedzie ci trudno... bo glowny powod dla ktorego lekarze robia cc bez wskazan to niestety pieniazki... ale kilka dziewczynmialo jakis rady wiec moze cos wymyslisz Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: chyba troszke wam zeszlo z tematu dziewczyny 22.03.08, 11:50 a pytanie jak zalatwic cc, to sorry ale to jest przestepstwo D takie watki powinny leciec z miejsca Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: chyba troszke wam zeszlo z tematu dziewczyny 22.03.08, 12:23 wlasnie tak samo jak "lekarz nie chce mi dac zwolnienia a mi sie nie chce pracowac - jak zalatwic?" Odpowiedz Link Zgłoś
dagis.1 to nie ja zadalam pytanie 22.03.08, 13:19 niemniej jednak uwazam, ze te dyskusje o wyzszosci porodu nad porodem (niewane juz czy cc nad sn czy sn nad cc) sa tak oklepane, nudne, bezsensowne i przede wszystkim glupie ze je chyba tez powinno sie kasowac z forum... kazda dyzkusja ma ten sam przebieg - drastyczne opowiesci jak to ktorys z porodow niesie zagrozenia, klotnie, docinki itd... ja osobiscie uwazam ze cc jest wyjsciem awaryjnym ale po cholere mam zbawiac swiat opowiadajac jakies historie rodem z horrorow, wymyslac jakie zagrozenia czekaja na dziecko i obrzucac inne matki blotem??? osobiscie nie mieszkam w pl i problem ten mnie nie dotyczy... tylko ze tu gdzie akurat jestm polityka panstwa co do opieki nad kobietami w ciazy, podczas porodu i po nim bardzo odbiegaja od polskich norm... moze jesli macie sile tak walczyc z innymi matkami zorgaznizujcie jakies stowarzyszenie i walczcie by porody naturalne mialy cokolwiek z naturalnosci wspolnego bo w wiekszosci przypadkow do bzdura i na gadaniu sie konczy .... w tej sytuacji choc sama preferuje rozwiazania naturalne (i uwazam ze zarowno ciaza jak i porod to calkiem normalne stany i nie warto szukac pokretnych rozwiazan - takich jak te wszystkie ceregiele i traktowanie ciazy i porodu jak choroby) nie dziwie sie matka ktore zeby odszukac szpital gdzie mzona normalnie urodzic tak sie stresuja, ze w desperacji mysla o cesarce Odpowiedz Link Zgłoś
dagis.1 poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 13:25 ze wam drogie dziewczyny nigdy nie zdarzylo sie postapic niezgodnie z prawem jakos nie wierze, ze przez cale zycie przechodzicie przez ulice na zielonym swietle i po pasach, nie poszlyscie na zwolnienie bo wam sie nie chcialo pracowac itd... oczywiscie nie pochwalam dzialam szkodzacych porzadkowi publicznemu czy innym ludziom, a sama staram sie raczej postepowac w zgodzie z prawem ale w tym miejscu smieszy mnie to wasze medrkowanie i mieszanie raptem prawa... jak wam przeszkadzal watek trzeba bylo sie nie wypowiadac tylko zglosic nadurzycie a tu widze raptem na koniec glowne prowokatorki ciagniecia watku sie odezwaly a fe co za hipokryzja Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 15:29 > miejscu smieszy mnie to wasze medrkowanie i mieszanie raptem prawa... a mnie smieszy ze w 98% katolickim kraju wszyscy maja "nie kradnij" gleboko w de smieszy mnie to tym bardziej ze jestem rasowa ateistkaa a moja MORALNOSC nie pozwala mi na kradziez itp, dziwne nie, no ale jak ktos jest uczciwszy od ciebie mozna go wysmiac, zmieszac z blotem, nazwac nieudacznikiem itd itp i TO jest wlasnie hipokryzja zalosne ps naduŻycie Odpowiedz Link Zgłoś
dagis.1 Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 15:45 to przepraszam do mnie zarzut jest czy do jakiejsc wypowiedzi wczesniej??? przynam ze nie czytalam wieluz nich... tak znurzylo mnie czytanie jaki porod lepszy... hmmm ja nie zyje w kraju w 98% katolickim wiec nie orientuje sie dokladnie co kto ma i gdzie... nie wiem tez skad ta nagla deklaracja o ateizmie... jakos wybacz ale twoje poglady co do wiary tak sobie mnie obchodza... i naprawde nie mam ochoty przekomarzac sie czy ktos jest ucciwszy czy ja czy ty twierdze jedynie, ze smieszne jest ciagniecie watku, pisanie, ze ktos bedzie musial przec czy nie i tympodobne niemile odzywki - powiedizlabym nawet niegrzeczne w swej formie... a potem nagle pisanie, ze watek powinien nieistniec... jesli tak uwazalas to zamiast glosic swoje madrosci trzeba bylo zasugerowac pozbycie sie go z forum. ponadto moze nie umiem sie wyrazic w ojczystym jezyku ale gdzie uzylam slowa "nieudacznik" jesli mozesz wskazac bylabym wdzieczna nie mieszam nikogo z blotem wyrazam swoja opinie na temat bezsensownego sporu o cc i porod naturalny. i zwracam uwage ze nie to jest przedmiotem dyzkusji. na tym chcialabym chyba zakonczyc - nie dlatego ze nie mam argumentow by z toba rozmawiac, ale z prostego powodu - to tez nie do konca jest temat na ten watek. napisalam co chcialam do autorki - ze trudno jej bedzie cos zalatwic bo w tym zamieszaniu o cesarki na zyczenie chodzi wlasnie o pieniadze pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yaga.f Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 17:38 deela napisała: > a mnie smieszy ze w 98% katolickim kraju wszyscy maja "nie kradnij" gleboko w d > e > smieszy mnie to tym bardziej ze jestem rasowa ateistkaa a moja MORALNOSC nie > pozwala mi na kradziez Deela- nie kradniesz i chwała Ci za to. Ale nie rozumiem, dlaczego akurat chwalisz się tym w wątku o porodach. Zgodnie bowiem z art. 278 kodeksu karnego kradzież polega na zabraniu cudzej rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia. Co prawda kodeks karny w art. 115 par. 9 definiuje, że rzeczą ruchomą lub przedmiotm jest także polski albo obcy pieniądz albo inny środek płatniczy, ale osoby mające cc tych pieniędzy nie przywłaszczają. Przywłaszczenie bowiem polega na bezprawnym włączeniu przez sprawcę cudzej rzeczy lub prawa do swojego majątku, będącego już w posiadaniu sprawcy. Jak to się ma do porodu? Wytłumacz mi, proszę. A może wyszukasz mi orzecznictwo w tej kwestii (poród=kradzież), lub choćby jakieś ciekawe uzasadnienie doktryny. Chętnie poczytam, podszkolę się PRAWO DECYDOWANIA O SOBIE, zagwarantowane przez polskiego ustawodawcę, nie jest przestępstwem. Zgodnie bowiem z art. 31 ust. 2 zd. 2 KONSTYTUCJI (obowiązującej konstytucji)- "nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje". Pokaż mi artykuł jakiejkolwiek ustawy, który NAKAZUJE kobiecie rodzić siłami natury. Byłby to ewenement na skalę światową. Oczami wyobraźni widzę już prokuratorów pod polskimi porodówkami, czekającymi z nakazem aresztowania na kobiety z blizna na brzuchu. Nie mówie o łapownictwie- to zawsze pozostanie przestępstwem w publicznym szpitalu. Ale zrobienie cc kobiecie, która sie boi (strach jest dla mnie "wskazaniem medycznym" do cięcia), a która nie dała za to "w łapę", nie jest przestępstwem. I wierz mi- takie rzeczy sie zdarzają. Oczywiście lekarze będą w takiej sytuacji (ze względów ekonomicznych- porody sn są intratniejsze dla szpitali, a i NFZ jest z nich bardziej zadowolony) przekonywać kobietę, że poród sn jest dla niej korzystniejszy. Ale jak kobieta się uprze, to jej nie zmuszą. Nie mają do tego prawa i dobrze o tym wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 18:43 > Ale jak kobieta się uprze, to jej nie zmuszą. Nie > mają do tego prawa i dobrze o tym wiedzą. > Ciekawa jestem jak to w praktyce mialoby wygladac? Ta niemoznosc zmuszenia do rodzenia sn? zakladajac oczywiscie, ze a)nie ma wskazan b)kobieta nie dala w lape c)kobieta rodzi w szpitalu panstwowym ? rodzaca albo jej parntner wymusza na personelu (jak? pod pistoletem?) zrobienie cc gdy porod postepuje idealnie? opisz mi to od technicznej strony. > Pokaż mi artykuł jakiejkolwiek ustawy, który NAKAZUJE kobiecie > rodzić siłami natury. Byłby to ewenement na skalę światową. A pokaz mi jakis cywilizowany kraj, gdzie robi sie cc na zyczenie za ktore kobeta nie musi placic sama. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 19:05 > A pokaz mi jakis cywilizowany kraj, gdzie robi sie cc na zyczenie za > ktore kobeta nie musi placic sama. Szwajcaria - w ramach ubezpieczenia w kasie chorych INTRAS na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 19:14 osa551 napisała: > > A pokaz mi jakis cywilizowany kraj, gdzie robi sie cc na zyczenie za > > ktore kobeta nie musi placic sama. > > Szwajcaria - w ramach ubezpieczenia w kasie chorych INTRAS na przykład. Czy ubezpieczenie w kasie INTRAS nie jest przypadkiem prywatne? Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 19:25 vibe-b napisała: > osa551 napisała: > > > > A pokaz mi jakis cywilizowany kraj, gdzie robi sie cc na > zyczenie za > > > ktore kobeta nie musi placic sama. > > > > Szwajcaria - w ramach ubezpieczenia w kasie chorych INTRAS na > przykład. > > > Czy ubezpieczenie w kasie INTRAS nie jest przypadkiem prywatne? Przebieglam pobieznie info w necie i wyglada na to (popraw mnie jesli sie myle) ze INTRAS oferuje prywatne ubezpieczenia. Jesli tak jest rzeczywiscie, to ten przyklad ma sie jak piesc do nosa, bo i Tys obie mozesz w Polsce wykupic dowolne ubezpiecznie na cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 19:26 > Czy ubezpieczenie w kasie INTRAS nie jest przypadkiem prywatne? A w Szwajcarii są jakieś państwowe ubezpieczenia? Wszystkie ubezpieczalnie są niepaństwowe, ale ubezpieczenie zdrowotne jest obowiązkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
anita_zu Re: poza tym chcialabym byc przekonana 23.03.08, 15:33 osa551 napisała: > > A pokaz mi jakis cywilizowany kraj, gdzie robi sie cc na zyczenie za > > ktore kobeta nie musi placic sama. > > Szwajcaria - w ramach ubezpieczenia w kasie chorych INTRAS na przykład. Apropos Szwajcarii, nie chce sie wdawac w klotnie z Wami, ale podam tylko pewna informacje ktora jest faktem niezbitym- tak sie sklada ze akurat mieszkam w Szwajcarii i jestem w ciazy. A wiec i owszem, tutaj ubezpieczyciel musi zaplacic szpitalowi za cesarke na zyczenie, gdyz porod miesci sie w ramach ubezpieczenia obowiazkowego i nie wazne czy to porod sn czy cesarka, jednak nikt tutaj takiego rozwiazania kobieta nie poleca, oprocz lekarzy z prywatnych klinik- gdyz to dal nich czysty zysk ze sie tak wyraze (finansowy). Tak poza tym to opinia o cesarce na zyczenie jest zbierzna z oficjalna opinia wszystkich (chyba) organizacji medycznych, lekarzy, poloznych- a wiec ze cesarka to operacja i nie powinno sie jej wykonywac ot tak sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
ekk33 Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 19:38 >Zgodnie bowiem z art. 278 kodeksu karnego kradzież polega na zabraniu cudzej rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia. Co prawda kodeks karny w art. 115 par. 9 definiuje, że rzeczą ruchomą lub przedmiotm jest także polski albo obcy pieniądz albo inny środek płatniczy, ale osoby mające cc tych pieniędzy nie przywłaszczają. Przywłaszczenie bowiem polega na bezprawnym włączeniu przez sprawcę cudzej rzeczy lub prawa do swojego majątku, będącego już w posiadaniu sprawcy. Jak to się ma do porodu? Wytłumacz mi, proszę. A może wyszukasz mi orzecznictwo w tej kwestii (poród=kradzież), PRAWO DECYDOWANIA O SOBIE, zagwarantowane przez polskiego ustawodawcę, nie jest przestępstwem. Zgodnie bowiem z art. 31 ust. 2 zd. 2 KONSTYTUCJI (obowiązującej konstytucji)- "nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje". Pokaż mi artykuł jakiejkolwiek ustawy, który NAKAZUJE kobiecie rodzić siłami natury. Byłby to ewenement na skalę światową. Oczami wyobraźni widzę już prokuratorów pod polskimi porodówkami, czekającymi z nakazem aresztowania na kobiety z blizna na brzuchu. BINGO!! Punkt dla Ciebie, Yaga ) I w tym momencie dyskusja powinna się zakończyć Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: poza tym chcialabym byc przekonana 23.03.08, 01:24 nie mieszaj pojecia kradziezy wg prawa a wg moralnosci czy uwazasz ze naciaganie na kase NFZ (a skad sie biora pieniadze w NFZ - niech zgadne - krasnoludki je rysuja) na zabieg ktory nie jest konieczny to nie jest jakas forma kradziezy? ze juz nie wspomne o lewych L4, ale mniejsza moim zdaniem niech laska tnie sie nawet na krzyz jak ma ochote, tylko nie za "panstwowa" kase skoro nie ma wskazan, jak chce koniecznie cesarke niech idzie prywatnie robic, droga wolna, nie stac jej? niech wezmie kredyt, zreszta co mnie to obchodzi skad wezmie nie wezmie? bedzie przec, a to "zmuszanie do porodu naturalnego" o ktorym ktos wspomnial, och nikt jej nie bedzie zmuszal, obawiam sie ze natura zrobi swoje sasasasa Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: poza tym chcialabym byc przekonana 23.03.08, 09:47 deela napisała: a to "zmuszanie do porodu naturalnego" o ktorym ktos > wspomnial, och nikt jej nie bedzie zmuszal, obawiam sie ze natura zrobi swoje > hihi good point, good point P Odpowiedz Link Zgłoś
yaga.f Re: poza tym chcialabym byc przekonana 25.03.08, 22:12 deela napisała: > nie mieszaj pojecia kradziezy wg prawa a wg moralnosci > czy uwazasz ze naciaganie na kase NFZ (a skad sie biora pieniadze w NFZ - niech > zgadne - krasnoludki je rysuja) na zabieg ktory nie jest konieczny to nie jest > jakas forma kradziezy? Podaj mi proszę definicję kradzieży wg Twojego kodeksu etycznego. I napisz, co rozumiesz pod pojęciem "zabieg konieczny"- bo rozumiem, że wg Ciebie cesarka ze wskazań psychicznych (strach o siebie, o dziecko) nie jest zabiegiem koniecznym i jako taki podpada pod czyn, któwy wg Twojego poglądu jest kradzieżą, a kobiety które miały cc z ww wskazań w państwowym szpitalu są złodziejkami (naciągnęły NFZ dla własnej fanaberii na kasę). Czy w związku z tym, każdy zabieg w państwowym szpitalu ze wskazań innych niż ratowanie życia i zdrowia jest kradzieżą wg Ciebie? Czy kobieta, która miała usuniętą pierś i która poddaje się zabiegowi (w państwowym szpitalu, za pieniądze NFZ) wstawienia implantu piersi (bo nie akceptuje siebie jako kobieta bez piersi) też jest złodziejką? O zabiegu decydują względy psychiczne. Czy osoba, która poddaje sie zabiegowi zmiany płci w państwowym szpitalu (względy psychiczne- facet nie akceptuje się jako facet, kobieta jako kobieta) jest złodziejem? Czy osoba, która ma oszpeconą twarz (np. w wyniku poparzenia) i która ma z tego powodu opory psychiczne przed wyjściem "do ludzi" i która ma przeszczep skóry w państwowym szpitalu, jest wg Ciebie złodziejką? We wszystkich tych ww sytuacjach są elementy wspólne: -wskazania psychiczne -dokonanie zabiegu nie ratującego życia ani zdrowia, za kasę NFZ-tu. Kobiety mające cc nazywasz złodziejkami. Czy tak samo oceniasz kobietę wstawiającą implant piersi, zmieniającą płać, dokonującą przeszczepu? A może z jakiś względów nazwiemy tak tylko kobietę, która nie chce rodzić. Może powinna ona z jakiś względów być traktowana gorzej od innych. Może ciąża wpływa na ograniczenie naszych praw. Może uznajmy tak jak w czasach sprzed akcji "rodzić po ludzku", że kobieta jest po to by przyjść do szpitala, spiąć pośladki, nie odzywać się (no może pare razy krzyknąć), nie dyskutować z personelem, na wszystko sie zgadzać i leżąc na plecach (bo tak wygodniej położnej i lekarzowi) wyprzeć milionowego obywatela na świat. Bo przecież ze wskazań psychicznych można sobie zafundować zmianę płci za państwową kasę, ale cesarka to KRADZIEŻ. I to kobiety nam tego prawa ODMAWIAJĄ, to już większe zrozumienie spotkało mnie ze strony facetów. Ale cóż, solidarność jajników przerodziła się widocznie w wojnę jajników (kobieta kobiecie wilkiem jest). PS- Acha i dodam jeszcze- ja nie dałam łapówki. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 19:12 mnie sie bardzo milo uswiadamia to i tamto tym i owym, ja juz mam wszystko za soba nie raz i nie dwa pisalam do adminow zeby cos z tym zrobic - to nawolywanie do popelnienia przestepstwa, ale tego sie nie d aopanowac, to walka z wiatrakami - z glupota nie wygrasz, straszy sie ciezarne porodami sn a potem poloznicy nabijaja sobie kabze cieciem brzuchow to smieszne... dla meni to tak samo jakby nei wiem w momencie zatwardzenia ze strachu przed wyproznieniem wszyscy chcieli sobie nagle za lapowki stomie zakladac, albo z obawy przed sikaniem cewnik, z obawy przed kichaniem codziennie punkcja zatok hehe to takie wlansie jest porownanie, w niektorych przypadkach przydaloby sie dodac jeszcze trepanacje czaszki z obawy przed mysleniem Odpowiedz Link Zgłoś
ekk33 Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 19:30 w niektorych przypadkach przydaloby sie dodac > jeszcze trepanacje czaszki z obawy przed mysleniem Kochana, jeśli się poddasz takiemu zabiegowi, z radością Ci go zasponsoruję Odpowiedz Link Zgłoś
dagis.1 dziwi mnie fakt ze.... 22.03.08, 20:12 mnie dziwi jedno! fakt, ze tu wypowiadaja sie przewaznie dzieczyny majace miec dziecko...bedace w pieknym okresie swojego zycia... kobiety , z zalozenia dojrzale zyciowo... a przpychanka jek miedzy nastolatkami o duperele... serio dzieczyny... gdzies tam u gor jest post, zeby wyluzowac, isc na spacer i zrozumiec, ze sa rozne poglady...w ktorych niekoniecznie da sie ustalic jaka racja mojsza od mojej... ja tam wszystkim zycze udanych porodowi tych przez cc i tych sn... i moze niektore dzieczyny powinny nauczyc sie bardziej kontrolowac emocje - zwlaszcza te rodzace naturalnie... bo z takimi skolatanymi nerwami moze wam nie za dobrze wyjsc to rodzenie... tak wiec zdystansujcie sie w pore Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: poza tym chcialabym byc przekonana 22.03.08, 21:46 znajdziesz na prawde jakiegos neurochirurga ktory za kase podjal by sie takiego zabiegu? DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD widzisz jaka paranoja jest cesarka na zyczenie za lapowke czy obca ci jest najprostrza forma rozumowania przez tak zwana "analogie" jak to robia chocby dzieci w przedszkolu P a swoj radosny optymizm pozostaw sobie na dni po porodzie operacyjnym - przyda ci sie ;P Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: chyba troszke wam zeszlo z tematu dziewczyny 22.03.08, 20:17 moze niech kady robi > co uwaza za dobre dla siebie... swiata nie zbawicie Wiesz, ale ja tak nie umiem... Dziś widziałam piękny obrazek- mamusia wyszła z dwulatką ze swięconki w kosciele, wsiadła do samochodu i WZIĘŁA DZIECKO NA KOLANA! Na przednim siedzeniu. Warunki pogodowe koszmarne, marznąca mżawka, szaro, ciemno, ruch spory. Więc podeszłam do tego samochodu, już miałam zapukać w szybkę i pogadać z "mamusią", kiedy moja własna rodzicielka zaczęła odciągać mnie na bok. "Ale zostaw, to jej sprawa, to jej dziecko, jeszcze cos ci powie i będziesz miała". I nie mogłam jej wytłumaczyć, że w razie czego nie zginie ta idiotka, tylko jej dziecko i guzik mnie obchodzi, co ona mi odpowie. W międzyczasie kretynka z dzieckiem odjechała. Nie piszę tego po to, żeby zrównywać zagrożenia związane z wozeniem dziecka na kolanach z zagrozeniami cc na życzenie. Ale jeśli wiem, ze coś może zagrażac- to chociaż o tym informuję. Bo nie zawsze się o tym mówi... Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: chyba troszke wam zeszlo z tematu dziewczyny 22.03.08, 20:23 memphis90 napisała: > moze niech kady robi > > co uwaza za dobre dla siebie... swiata nie zbawicie > > Wiesz, ale ja tak nie umiem... Dziś widziałam piękny obrazek- mamusia wyszła z > dwulatką ze swięconki w kosciele, wsiadła do samochodu i WZIĘŁA DZIECKO NA > KOLANA! Na przednim siedzeniu. Warunki pogodowe koszmarne, marznąca mżawka, > szaro, ciemno, ruch spory. Więc podeszłam do tego samochodu, już miałam zapukać > w szybkę i pogadać z "mamusią", kiedy moja własna rodzicielka zaczęła odciągać > mnie na bok. "Ale zostaw, to jej sprawa, to jej dziecko, jeszcze cos ci powie i > będziesz miała". I nie mogłam jej wytłumaczyć, że w razie czego nie zginie ta > idiotka, tylko jej dziecko i guzik mnie obchodzi, co ona mi odpowie. W > międzyczasie kretynka z dzieckiem odjechała. > > Nie piszę tego po to, żeby zrównywać zagrożenia związane z wozeniem dziecka na > kolanach z zagrozeniami cc na życzenie. Ale jeśli wiem, ze coś może zagrażac- t > o > chociaż o tym informuję. Bo nie zawsze się o tym mówi... Tyle tylko, że wożenie dziecka bez fotelika prywatnym samochodem jest w Polsce nielegalne i mogłaś spokojnie zadzwonić na Policję. To nie jest decyzja matki ani kierowcy - takie jest w Polsce prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: chyba troszke wam zeszlo z tematu dziewczyny 22.03.08, 21:56 korupcja tez jest nielegalna hehe Odpowiedz Link Zgłoś
dagis.1 alez jestem calkiem za 23.03.08, 12:41 ...twoim pogladem, ale wybacz roznica moim zdaniem miedzy narazaniem zycia dziecka a cesarskim cieciem... cc to operacja ktora uratowala np zycie mojemu dziecku a nie slyszalam by wozenie dziecka na kolanach uratowalo kogokolwiek... to ze uwazam ze niech kazdy rodzi jak chcce i nie nalezy sie w to wtracac i swiata jednym porodem sn wiecej sie nie zbawi nie znaczy ze uwazam np ze nalezy patrzec jak ktos kogos gwalci, morduje... a nawet przeciwnie uwazam ze za czesto milczymy gdy np ktos bije dziecko na ulicy czy zabiera na tower bez kasku... w szwecji 10 osob zwrociloby mi uwage gdyby moje dziecko jechalo np na rolkach bez kasku - w pl nikogo to nie interesuje ale jednak co do porodu uwazam ze mozna by sie sprzeczac czy matka ktora decyduje sie na taka operacje robi faktycznie dziecku jakas krzywde pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: alez jestem calkiem za 23.03.08, 13:59 dagis.1 napisała: > ale jednak co do porodu uwazam ze mozna by sie sprzeczac czy matka ktora > decyduje sie na taka operacje robi faktycznie dziecku jakas krzywde > W Szweecji mieszkasz i rodzials, tak? Ciekawe jestem co Ci polozne na temat cc opowiedzialy? Ide o zaklad ze mniej wiecej tak : "cc wykonuje sie wowczas gdy sa do tego bezwgledne wskazania" Akurat Szwecja ma wyjatkowo niski odsetek porodow cc (nooo...oprocz sztokholmu i okolic moze) i nawet ciezarna wyjaca ze strachu cc sie nie doprosi o ile porod postepuje jak nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 a tak w ogole 23.03.08, 15:22 wesloych swiat, i zdrowia dla waszych dzieciakow Odpowiedz Link Zgłoś