pomozecie????

30.08.03, 19:43
dziewczyny nie wiem jak mam sie zachowac!!!!
w moim brzuszku od 20 tyg. rozwija sie nowe zycie a moj tato wlasnie wczoraj
zakonczyl swoje.
byl w szpitalu tydzien czasu a ja nie bylam u niego ani razu. nie bylam bo
balam sie. wszyscy mi odradzali. wiecie kontakt z chorobskami, przezycia no
i przesady. bardzo sie przestraszylam i nie poszlam.
teraz nie wiem jak pogodzic sie sama ze soba i jak mam sie zachowac na
pogrzebie.
moja mama zabrania mi nawet podejsc do trumny i sie pozegnac, bo....
takie sa przesady a ona w nie wiezy poniewaz sama stracila dziecko po takim
pozegnaniu. co ja mam robic? Jezu pomocy!!!!!
    • kama_77 Re: pomozecie???? 30.08.03, 20:51
      Bardzo chciałabym pomóc ,ale nie wiem co Ci poradzić. Może powinnaś porozmawiać
      o tym ze swoim lekarzem prowadzącym.
      Na początku mojej ciąży zmarł mój dziadek.Byłam na pogrzebie,ale nie podeszłam
      do trumny ,żeby się z nim pożegnać.Postanowiłam, że zapamiętam go takiego jakim
      był za życia.Najtrudniej było kiedy spuszczali trumnę do grobu i ją zasypywali.
      Wszyscy płakaliśmy,zaczęły się kondolencje...zrobiło mi się słabo i musiałam
      usiąść.
      Jednak nie wiem, czy poszłabym na pogrzeb gdyby to był ojciec a nie dziadek.
      Współczuje Ci bardzo, musisz podjąc naprawdę bardzo trudną decyzję.
      Myślę ,że przede wszystkim powinnaś porozmawiać ze swoim lekarzem prowadzącym.
      Trzymaj się Foczko4

      foczka4 napisała:

      > dziewczyny nie wiem jak mam sie zachowac!!!!
      > w moim brzuszku od 20 tyg. rozwija sie nowe zycie a moj tato wlasnie wczoraj
      > zakonczyl swoje.
      > byl w szpitalu tydzien czasu a ja nie bylam u niego ani razu. nie bylam bo
      > balam sie. wszyscy mi odradzali. wiecie kontakt z chorobskami, przezycia no
      > i przesady. bardzo sie przestraszylam i nie poszlam.
      > teraz nie wiem jak pogodzic sie sama ze soba i jak mam sie zachowac na
      > pogrzebie.
      > moja mama zabrania mi nawet podejsc do trumny i sie pozegnac, bo....
      > takie sa przesady a ona w nie wiezy poniewaz sama stracila dziecko po takim
      > pozegnaniu. co ja mam robic? Jezu pomocy!!!!!
    • nervusmama Re: pomozecie???? 30.08.03, 21:12
      nie mozesz sobie wyrzucac czegos takiego twoj tato napewno nie ma ci za zle a
      jezeli chodzi o ten przesad to sama w niego wierze moze to i glupie ale wyobraz
      sobie ze cos sie stanie to dopiero bys sobie wyrzucala twoj tato napewno by
      zyczyl sobie zebys bez stresow i nerwow urodzila sliczna dzidzie lepiej zebys
      go pamietala za zycia a nie lezacego w trumnie podejdz do zamknietej trumny i
      sie pozegnaj ... i trzymaj sie dzielnie pamietaj teraz najwazniejsza jestes ty,
      twoje nerwy i dzidzia
      caluje i wspieram i skladam ci szczere kondolencje
    • kajka.3 Re: pomozecie???? 30.08.03, 23:18
      Jestem myślami z Tobą w tych trudnych chwilach.
      Jakąkolwiek decyzję podejmiesz - będzie dobra. Jesteś w wyjątkowej sytuacji. Znajdź dla siebie jak najbardziej łagodny sposób pożegnania Taty, ale zgodny z twoją wolą.
      Trzymaj się!
      K.
    • aasik25 Re: pomozecie???? 31.08.03, 09:34
      Dziewczyny pięknie napisały i ja myślę podobnie. Sądzę, iż ważniejsze niż
      spotkanie na pogrzebie jest spotkanie w sercu i tego Twój Tatuś oczekuje. Na
      pewno on myśli o Tobie tak jak Ty o nim. Może wieczorem, w łóżku, w myślach
      porozmawiaj z nim. Możesz też w czasie pogrzebu być w najblizszym kościółku i
      modlić się. Dla Boga i Twojego Taty nie miejsce na ziemi a miejsce w sercu jest
      ważne. Ważne jest to co jest między Tobą, Bogiem i Tatą a nie innymi ludźmi,
      czy nawet rodziną na pogrzebie.
      Przykro mi, że spotkał Cię taki smutek, taka tragedia. Jeśli będziesz płakać,
      będziesz smutna, załamana... to nie wierz w to, że odbije się to na dzidzi.
      Wiem, bo ja w ciąży dużo płakałam, miałam dużo stresu, było mi ciężko - moja
      Mama ma raka złośliwego.
      Myślami jestem z Tobą i Brzuszkiem.

      Asia - mama 5 miesięcznej Dominiki
      • nika28wawa Re: pomozecie???? 01.09.03, 16:35
        Witaj
        Jesteśmy wraz z mężem i naszą mała Basią z toba. Trudno jest radzić w takiej
        sytuacji. Wszystko zależy jak ty się czujesz. Myślę jednak że bycie na
        pogrzebie i pełne uczesniczenie w nim może wywrzeć na ciebie nieoczekiwane
        zachowanie. Lepiej unikac takich przeżyć. Zwłaszcza w ciąży. Twój tato już
        poznał twoją kruszynkę, napewno już sie nią opiekuje. Tyle ci mogę obiecać. To
        tak jak mój dziadek opiekuje się moją małą, która jest jeszcze w brzuszku.
        Wiem o tym.
        Trzymaj się cieplutko. Na pewno znajdziesz sposób pożegnania się z tatą. Nawet
        zwykła modlitwa, rozmowa wieczorna z tatą. Wszystko co ci do głowy przyjdzie
        będzie lepsze niż narażanie się na stres i męki podczas pogrzebu.
        Jesteśmy z tobą
        Monika, Basia
    • edyta774 Re: pomozecie???? 31.08.03, 16:46
      Foczko,

      Mogę się tylko dołączyć do powyższych wypowiedzi!!! Na pewno Twój Tato nie
      miał Ci za złe, że go nie odwiedziłaś. Pewnie zrobiłby to samo na Twoim
      miejscu!!! Co do pogrzebu to uważam,iż nie ma znaczenia czy pożegnasz go w
      trumnie. Forma porzegnania jest kwestią tradycji. Tak na prawdę żałobę nosi
      się w sercu. Niestety, ale Tacie nie jesteś w stanie pomóc a nosisz w sobie
      nową istotkę za którą jesteś w tej chwili w 100% odpowiedzialna!!! Jeżeli coś
      by się stało nie wybaczyłabyś sobie tego do końca życia. Nawet jeśli nie
      wierzy się w przesądy to zawsze pozostaje jakaś wątpliwość.
      Na koniec dodatm, iż pamiętam jak moja babcia poprosiła aby nikt nie ubierał
      się na czarno itd.(przeczuwała, że koniec jest blisko), bo życie jest na to
      zbyt piękne i krótkie. Zgodnie z prośbą nie ubieraliśmy się na czarno
      aczklwiek na żywe kolory też nikt nie miał chęci!!! I tak na prawdę do dzisiaj
      żałujemy, że zmarła tak szybko itd. (minęło 13 lat)
      Cokolwiek nie zrobisz będzie dobrze. Pomyśl co zrobiłby Twój Tato. Przecież on
      też stracił dziecko....
      Trzymaj się mocno i nie poddawaj się!!!!!!!!!!!

    • urszula1_edziecko Re: pomozecie???? 31.08.03, 17:18
      Witaj Foczko,
      Przyjmij najszczersze wyrazy współczucia.
      Właściwie dziewczyny napisały to co chciałam powiedzieć. Dodam jeszcze, że moim
      zdaniem dobrze, że nie poszłaś do szpitala, bo jednak jest tam tyle zarazków,
      że nigdy nie wiadomo co można złapać - tak jest bezpieczniej dla Twojej dzidzi.
      Pozwól sobie teraz na żałobę i płacz. Przecież smutku z siebie z dnia na dzień
      nie wyrzucisz, a przyjdzie dzień, kiedy o swoim Tacie będziesz myśleć tylko z
      uśmiechem, będziesz te najlepsze i najwspanialsze chwile pamiętać i będzie Ci
      to w trudnych chwilach pomagać.
      Trzymaj się.
      Ulka
    • edki16 Re: pomozecie???? 01.09.03, 14:22
      Oj Foczko !
      tak mi przykro, że Cię to spotkało. Zgadzam się z dziewczynami że Tato na pewno
      nie miał Ci za złe że go nie odwiedziłaś. Co do pogrzebu ja bym poszła ale
      zastosowała się do rady mamy, widok zmarłego mógłby być dla Ciebie zbyt silnym
      przeżyciem. Zapamiętaj go takim jaki był za życia. Trzymaj się
      • lili24 Re: pomozecie???? 01.09.03, 14:37
        Witaj,
        przykro mi bardzo, że musisz przechodzić przez tak ciężkie chwile.
        Myśle, że teraz powinnaś skupić sie na sobie i dziecku. Pamiętaj o tym, że
        Tatuś napewno życzyłby sobie aby jego wnuk bądź wnuczka było zdrowe i śliczne.
        Ja jak moja mama umarła nie byłam przy otwartej trumnie i wcale nie mam z tego
        powodów wyrzutów. Wiem, że to jest tylko tradycja a nie wyraz mojej żałoby a
        poza tym widok ten zarysowałby mie się do końca życia. Dlatego nie żałuję
        teraz pamiętam mamę żyjącą uśmiechniętą i taką ładną...
        Na pogrzeb przecież możesz pójść, tylko uważaj na siebie i płacz jak będziesz
        czuła taką potrzebę, bo tylko wstrzymywane emocje mogą zaszkodzić dzidziusiowi.
        Płacz i smutek nie zaszkodzą mu w żaden sposób tylko otocz go szczególna
        opieką i troską tak żeby nie odczuwało Twojego niepokoju.
        Wszystko będzie dobrze, zobaczysz,

        Trzymam za Ciebie kciuki i pamiętaj cokolwiek zrobisz zgodnie z sobą - będzie
        to dla Ciebie najlepsze.

        pozdrawiam,

        Karolina,

        • cysia.b Re: pomozecie???? 01.09.03, 15:49
          Bardzo Ci współczuję
          Trzymaj się
          Cysia
    • foczka4 Re: pomozecie???? 04.09.03, 13:16
      czesc dziewczyny!
      dziekuje wam wszystkim za piekne i madre slowa, nawet nie wiecie jak wielkie
      mialy dla mnie znaczenie!
      czytalam wszystkie na bierzaco ale nie wiedzialam co odpisac. caly czas mialam
      kolomyje w glowie - isc czy nie isc? wachalam sie do ostatniej chwili.
      pojechalam na cmentarz, podeszlam do kaplicy, przystanelam na chwilke, wowczas
      decyzja sama na mnie splynela. poczulam cieplo we wnetrzu i nie weszlam.
      odeszlam z tamtad z usmiechem i zadowoleniem. nie wiem co tak naprawde sie
      stalo ale nie zaluje swojego postepku ani troszeczke. czuje spokuj i pogode
      ducha. odprowadzilam Ojca juz po wszystkim na miejsce spoczynku bardzo
      spokojnie.
      nie wyobrazam sobie nawet tego co by sie ze mna dzialo gdybym tam weszla. niby
      kontrolowalam swoje emocje ale i tak do dnia dzisiejszego twardnieje mi
      macica. no coz! wierze ze teraz bedzie juz tylko lepiej!!!
      jeszcze raz dziekuje za pomoc!
      pa!
Pełna wersja