Dodaj do ulubionych

Ciąża a tarczyca

20.03.08, 12:31
Jak ilustruje mój przypadek (zapalenie tarczycy i guzek tarczycy)
nie wiem czy nie jest rozsądne (myślę, że tak) zrobienie badań w
kierunku schorzeń tarczycy przed i ewentualnie w czasie ciąży i
konsultacja dobrego lekarza (w Katowicach mogę polecić). Uniknie sie
w ten sposób niepotrzebnych nerwów. Tym bardziej, że choroby
tarczycy są częste i mają nietypowe objawy, nieiedy kładzione na
karb normalnej ciąży.
Pozdrawiam wszystkie uczestniczki Forum,

Marta
Zainteresowanym podaj mój mail: martamf@wp.pl
Obserwuj wątek
    • osa551 Re: Ciąża a tarczyca 20.03.08, 12:45
      Ja i w jednej i drugiej ciąży miałam wykryte guzki na tarczycy. Po
      pierwszej ciąży zniknęły. Po drugiej - okaże się za jakiś czas.
    • memphis90 Re: Ciąża a tarczyca 20.03.08, 19:11
      Zbadanie TSH przed i w trakcie ciąży to chyba pewien standard... Przynajmniej
      mnie tak uczono.
    • mamapalulinki Re: Ciąża a tarczyca 21.03.08, 10:44
      Zgadzam się z tobą martamaf.
      Mój przypadek też jest tego dowodem.
      Przed ciążą nigdy nie miałam z tarczycą problemów.
      Na początku ciąży byłam bardzo zmęczona i szybko przybierałam na
      wadze. Czy w ciąży powinno to dziwić?
      Moja ginka spytała czy ktoś w najbliższej rodzinie choruje na
      tarczycę - tak się składa że cała poza mną żeńska część rodziny coś
      z tarczycą ma.
      No to ona że tak kontrolnie wyśle mnie na konsultacje do
      endokrynologa.
      Okazało się że mam autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, czyli
      chorobę Hashimoto, która uaktywniła się właśnie w ciąży.
      Gdyby nie to profilaktyczne badanie na początku ciąży (a jest to
      proste badanie tsh z krwi - mogłoby być robione razem z morfologią)
      miałabym duże szanse poronić. Bo tak kończy się zwykle niedoczynność
      tarczycy w ciąży.
      Na szczęście dla mnie wszystko skończyło się dobrze i Paulinka ma
      teraz skończone 3lata.
      Teraz jestem w drugiej ciąży od początku monitorowanej pod kątem
      tarczycy.
      • martamaf Re: Ciąża a tarczyca 26.03.08, 07:43
        To dobrze, ze jesteś dobrze prowadzona. Szkoda tylko, że część innych przyszłych
        mam nie docenia skali problemu i stąd później takie konsekwencje.
        • alpepe Re: Ciąża a tarczyca 26.03.08, 12:39
          to niekoniecznie jest wina mam, skoro lekarze nauczyli się, że warto u
          noworodków robić badanie przesiewowe w kierunku niedoczynności tarczycy, to może
          wkrótce nauczą się, by PRZYNAJMNIEJ robić wywiad na pierwszej wizycie
          ginekologicznej.
          Po pierwszej ciąży okazało się, że mam poporodowe zapalenie tarczycy, nie
          okazało się to od razu, pediatra córki powiedziała: niechże pani coś zrobi z
          tarczycą. Dopiero po paru latach skojarzyłam wszystkie objawy, które świadczyły
          o tym, że jestem chora: laktacja mimo zaprzestania karmienia, psychoza
          poporodowa, uczucie zimna...
          Przy drugiej ciąży byłam już mądra, sama pilnowałam, by córka dobrze się we mnie
          rozwijała.
          • martamaf Re: Ciąża a tarczyca 26.03.08, 13:36
            Tak ale to kobieta ponosi tego konsekwencje. Lekarz i NFZ nie.
            Ale Twoja uwaga jest jak najbardziej słuszna
          • martamaf Re: Ciąża a tarczyca 26.03.08, 13:38
            Zgadzam się całkowicie. Ale to niestety kobieta, a nie ginekolog czy
            NFZ, ponosi tego konsekwencje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka