Dodaj do ulubionych

położna, becikowe

31.03.08, 13:20
mam pytania natury technicznej:
1. jak "dostaje sie" położną, która po porodzie przychodzi do domu? czy
obligatoryjnie z rejonu, gdzie mieszkam, czy z rejonu gdzie jestem
zameldowana, czy z przychodni, do której zapiszę dziecko?
2. gdzie odbiera się becikowe: w miejscu zameldowania matki, dziecka, czy ojca?
z góry dzięki za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • belemnitida Re: położna, becikowe 31.03.08, 13:45
      ad. 1 - z przychodni do ktorej zapiszesz dziecko
      ad. 2 - zameldowanie dziecka = zameldowaniu matki, a becikowe
      dostanie ten rodzic ktory zlozy wniosek (u nas dostal moj maz,
      skladanie wniosku przez matke nie jest obligatoryjne)
      • belemnitida Re: położna, becikowe 31.03.08, 13:48
        a jeszcze zapomnialam dodac ze moj maz ma inny adres zameldowania i
        zamieszkania niz my wink)
        • orgellaa to jeszcze jedno pytanko 31.03.08, 14:23
          (u mnie taka sama sytuacja)

          a dziecko zapisuję po urodzeniu, czy jeszcze przed?
          • belemnitida Re: to jeszcze jedno pytanko 31.03.08, 14:40
            maz byl sie pytac przed ale nie chcieli zapisac poki sie dzieciak
            nie urodzil, kazala sie zameldowac jak nas juz przywiezie do domu wink
          • agata688 Re: to jeszcze jedno pytanko 31.03.08, 16:01
            szpital wyslal informacje do urzedu stanu cywilnego(odpowiedni do miejsca urodzenia dziecka),ze dziecko sie urodzilo,po dwoch dniach maz poszedl po akt urodzenia!
            co do zameldowania to jest meldowane automatycznie-tak mi powiedziala babka w urzedzie miasta jak odbieralam pesel malego(po ok. miesiacu)-czyli urzad stanu cywilnego przeslal informacje do urzedu miasta,gdzie mieszkamy!
      • osa551 Re: położna, becikowe 31.03.08, 16:07
        ad 2. zameldowanie dziecka nie musi być zgodne z zameldowaniem matki. My dziecko
        meldujemy tam gdzie jest zameldowany mąż. W urzędzie pytają gdzie się chce
        dziecko zameldować. Musi być zameldowane z jednym z rodziców, ale niekoniecznie
        z matką.

        Nam jest prościej z mężem, bo potem nie ma problemu z rejonizacją przedszkola
        (ćwiczyłam to ze starszą pociechą).
        • agata688 Re: położna, becikowe 31.03.08, 17:22
          tak zgadzam sie.
          w naszym przypadku odbylo sie to automatycznie,bo oboje jestesmy zameldowani pod
          tym samym adresemsmile
        • belemnitida Re: położna, becikowe 31.03.08, 22:14
          W rzeszowie zameldowanie dziecka jest zgodne z zameldowaniem matki,
          nikt tu nie pytal nas u kogo ma byc zameldowane
      • mela-blonda Re: zameldowanie 31.03.08, 23:45
        Zameldowanie matki nie równa się zameldowaniu dziecka. Przy rejestracji dziecka
        pytają, gdzie ma być zameldowane (u matki, czy u ojca), bo szpital wysyła
        papieru do urzędu właściwemu sobie, czyli tam, gdzie jest szpital. I tak na
        przykład w Wwie: rodziłam na Woli, zameldowana jestem w Śródmieściu, a dziecko
        rejestrowałam na Woli, a nie w Śródmieściu.
    • tu_mama Re: położna, becikowe 31.03.08, 18:40
      no dobrze,a co jeśli ja jestem zameldowana w podkarpackim, mąż w
      śląskim, a tymczasowe zameldowanie mamy w łódzkim (i tu mieszkamy)?
      i ja jestem w ciąży? dziecko zapisze do naszej przychodni - i to
      jeszcze rozumie. ale co z aktem urodzenia i z zameldowaniem?
      właściciel mieszkania, które wynajmujemy nie zamelduje mi dziecka.
      no a gdyby zameldowal na czas określony, czy to wystarczy, żeby
      potem ubiegac się o miejsce w żłobku czy przedszkolu?
      • nom.ika Re: położna, becikowe 06.08.08, 11:11
        tu_mama napisała

        a gdyby zameldowal na czas określony, czy to wystarczy, żeby
        > potem ubiegac się o miejsce w żłobku czy przedszkolu?

        Wystarczy- we wnioskach do w.w. instytucji podaje się adresy
        zameldowania i zamieszkania, oczywiście rejonizacja dotyczy adresu
        zamieszkania.TYle, że ostatnio chcą potwierdzenie zameldowania z
        urz. miasta,więc dobrze żeby ten "pobyt tymczasowy' był jak
        najdłuższy.

        A z "drugiej beczki": po jakim czasie odwiedził Was pediatra? Czy
        umawiałyście tą wizytę, czy to tak z zaskoczenia.Mąż zgłosił małą
        już 10 dni temu i nic.Ale zapisywała ją jakaś nowa pielęgniarka-
        może powinna była od razu umówić wizytę tylko o tym nie wiedziała??
    • rajsca Re: położna, becikowe 01.04.08, 01:11
      Wychodzi na to, że mamy niezły bajzel w urzędach. Wszędzie co innego. Ja ostatnio dzwoniłam do żłobka (Warszawa) i powiedzieli mi, że nie ma rejonizacji, więc teoretycznie miejsce zameldowania nie powinno mieć znaczenia. Ciekawe czy w przypadku przedszkoli jest podobnie.

      Ja mam za to inne pytanie. Co jeśli nie chcemy dziecka meldować? Albo jeśli żaden rodzic nie posiada meldunku - może przecież zdarzyć się taka sytuacja. My akurat meldunek mamy, ale będziemy się wyprowadzać do nowego mieszkanie ok 2 misięcy po urodzeniu się małego i wolałabym go nigdzie nie meldować po urodzeniu, dopiero tam. Co wtedy?
      • osa551 Re: położna, becikowe 01.04.08, 09:32
        Rejonizacji w żłobkach czy przedszkolach oczywiście nie ma, tyle tylko, że
        akurat u nas w państwowych przedszkolach pierwszeństwo mają dzieci mieszkające w
        najbliższej okolicy. Jeśli jest 50 zgłoszeń na 25 miejsc - to wiadomo, że
        dostaną się tylko te, które mieszkają w pobliżu przedszkola.
        • belemnitida Re: położna, becikowe 01.04.08, 11:52
          U nas rejonizacji w przedszkolach tez nie ma, tylko ze w panstwowych
          rzeszowskich przedszkolach pierwszenstwo maja dzieci ktore chodzily
          do danego przedszkola w ubieglym roku, a mieszkaja przeciez roznie.
          A i jeszcze moga chodzic tylko te zamieszkale na terenie miasta bo
          te z osciennych gmin jesli chca byc przedszkolakami w Rz. musza
          dodatkowo oplacic sobie pobyt. Wiec drogie panie wynika z tego ze co
          kraj to obyczaj, nawet w Polsce wink)
    • agatunia1977 Re: położna, becikowe 01.04.08, 08:25
      Kwestia wizyty położnej wygląda następująco:
      1. jeśli chodzisz państwowo do ginekologa w przychodni do które zapisujesz dziecko, to przychodzi jedna położna stamtąd;
      2. jeśli chodzisz państwowo do ginekologa innej przychodni, niż zapisałaś dziecko, to powinny się zjawić dwie położne - jednoa do Ciebie, druga do dziecka (teoretycznie, bo moja poradnia K jest na drugim końcu miasta i położna nawet nie zamierzała do mnie dotrzeć);
      3. jeśli państwowo korzystasz tylko w przypadku dziecka, to przychodzi położna z przychodni, do której zapisałaś dziecko.

      Dziecko zapisuje się po urodzeniu, po powrocie ze szpitala i od razu należy domagać się tzw. wizyty patronażowej lekarza pediatry.
      Do tego należy się jeszcze przygotować psychicznie na niezapowiedziany nalot pielęgniarki środowiskowej (położnym zdarza się też nie zapowiadać).
      • id.kulka Re: położna, becikowe 01.04.08, 13:30
        Zaskoczyłyście mnie tą położną - gdy rodziłam w sierpniu 2005,
        położna przyszła z przychodni, w której miałam lekarza pierwszego
        kontaktu (do dziecka pediatra z przychodni, w której dziecko zostało
        zapisane). Gdy w 2006 się przeprowadziłam i w nowej przychodni
        składałam nową deklarację, musiałam jeszcze wypełnić dwie inne: o
        wyborze pielęgniarki i położnej właśnie.
        • agatunia1977 Re: położna, becikowe 02.04.08, 11:17
          Ja wybierałam położną u ginekologa i nikt się mnie nie pytał, gdzie mam lekarza pierwszego kontaktu (którego rzeczywiście miałam w tej samej przychodni). Lekarz pierwszego kontaktu zresztą nie wiedział w ogóle, że jestem w ciąży i że urodziłam, bo nie korzystałam z jego pomocy praktycznie w ogóle. Jedynie Poradnia K wiedziała (w końcu byłam na zdjęciu szwów) i jedynie stamtąd mógł ktoś do mnie przyjść.
          Obecnie zmieniłam lekarza ogólnego i rzeczywiście położną wybrałam przy zapisie.

          Z tego wynika, że przyjść powinna położna z ośrodka, w którym ma się ją wybraną po prostu, ale należałoby ten ośrodek powiadomić o rozwiązaniu, bo sami z siebie raczej wiedzieć nie będą.

          Nie zmienia to ogólnej sytuacji, że przychodzą dwie położne albo jedna, przy czym ta jedna do dziecka to już na 100% smile
          • id.kulka Re: położna, becikowe 03.04.08, 09:12
            agatunia1977 napisała:

            >
            > Nie zmienia to ogólnej sytuacji, że przychodzą dwie położne albo
            jedna, przy cz
            > ym ta jedna do dziecka to już na 100% smile

            No popatrz, a u mnie do dziecka przyszedł tylko pediatra na wizytę
            patronażowąsmile Widać róznie to bywa albo się zmieniło przez te 3
            latawink
    • mamajulki080506 Re: położna, becikowe 03.04.08, 13:15
      1. Mąż powiadomił przychodnię o urodzeniu dziecka i stamtąd przyszła
      położna środowiskowa, przyniosła ze sobą papiery, abym wybrała
      pediatrę, który pojawił się w domu, żanim dziecko skończyło 3 tyg.


      (aha, w ogóle nie byliśmy zameldowani w tym mieście!)


      2. Wniosek o becikowe składałam w miejscu, gdzie mieszkam (i ja i
      mąż jesteśmy zameldowani w różnych miejscowościach), kazali mi
      napoisać oświadczenie, że nie złożę wniosku o becikowe w mcu
      zameldowania, napisałam, sami się skontaktowali z urzędęm w mcu i
      zameldowania i po ok 30 dniach dostałam becikowe


      dziecko zostało zameldowane ze mną, sami zdecydowaliśmy gdzie ma być
      meldunek
      • asiula179 Re: położna, becikowe 06.08.08, 07:28
        Witam, mam pytanie o becikowe.Dokładnie chodzi mi o becikowe gminne(jesli tak
        to można nazwać)Po urodzeniu Maleństwa bedzemy starać sie z mężem o świadczenia
        rodzinne i dodatek z tytułu urodzenia dziecka(1.000zl),becikowe ustawowe(1,000zl
        dla kazdego) i zastanawia nas czy mozemy jeszcze starać sie o becikowe
        gminne???? W miescie gdzie mieszkamy nie wypłacaj gminnego tylko ustawowe ale w
        rodzinnej gminie męża ,gdzie jest jeszcze zameldowany(pomimo że mieszkamy w moim
        rodzinnym mieście) podobno tak. Koleżanka mówiła mi żeby nawet nie próbować bo
        jak urzędy sie doszukają to bedziemy musieli zwrócić jeden 1,000zł. zawsze
        dodatkowe pieniążki sie przydadzą ale jesli mieli bysmy mieć przez to klopoty to
        lepiej dać se z tym spokój. co robić??????????????????

        pozdrawiam gorącosmilesmile

        • embeel Re: położna, becikowe 06.08.08, 07:33
          znaczy sie chcesz dwa zamiast ustawowego jednego? czyli chcesz, mowiac po
          polsku, naciagnac Panstwo na jedno, czy dobrze rozumiem? i pytasz, czy ktos tak
          robil?
          • zefirekk Re: położna, becikowe 06.08.08, 08:37
            embeel - to nie tak. Po prostu jedno 1000 od państwa - bo każda kobieta dostaje, drugie 1000 - jest dla rodzin ktore maja odpowiednio niski dochod (z OPSu). W miescie gdzie maz jest zameldowany, jest jeszcze samorzadowe "becikowe" i ona pyta czy moze sie o nie starac.

            Ja bym zadzwonila i zapytala, czy tak mozna zrobic. Poza tym, maz niech zlozy wniosek w swoim miescu zameldowania i nie bedzie bajzlu w papierach - bo pewnie mozesz sie starac o to samorzadowe tez.
            • embeel Re: położna, becikowe 06.08.08, 09:02
              ok. dzieki za wytlumaczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka