bara-nek
22.04.08, 17:12
nie wiem co mam robić. jestem w ciąży... a właściwie nie wiem jak
mam mówić jestem czy byłam... otóż na wizycie ginekolog stwierdził
że nie widzi serduszka, według jego obliczeń to 7 tydzień więc
serduszko już powinno bić. to moja 3 ciąża lecz teraz jest 10 lat
różnicy między ostatnim dzieckiem. planowałam ja od dawna- testy
owulacyjne , obserwowanie cyklu. po 5 miesiącach niespodziewanie
udało się. mówię niespodziewanie bo według moich obliczeń nie
powinnam jeszcze w tym dniu zajść w ciąże, ale wiem że plemnik może
poczekać sobie 48 godz. moja radość była ogromna!!! na pierwszej
wizycie lekarz zrobił mi USG dopochwowe- potwierdził ciążę. po
trzech tygodniach - taka wiadomość- serduszko nie bije! ból rozpacz
rozdzierałay mi serce. dostałam skierowanie do szpitala na zabieg.
ale czekam .... nie miałam odwagi iść... lekarz pozwolił mi poczekać
jeszcze 10 dni i potwierdzić to jeszcze raz USG( wizyta teraz w
czwartek) ponieważ zastanowił go fakt że mam cały czas wszystkie
objawy zdrowej ciąży: mudności, śluz itp. nie mam żadnych objawów
mówiących o poronieniu. sugerowałam lekarzowi że znam prawdopodobną
date poczęcia a moje cykle owulacyjne były dość nieregularne i czy
może sie tak zdarzyć że to nie 7 a może 5-6 tydzień ciąży.niestety
on obliczył czas trwania sugerując się datą miesiączki.ja tak
najzwyklej polczyłam dni i według mnie ja jestem dopiero teraz w 6
tygodniu. czy którejś z was zdarzyło się coś takiego? bardzo prosze
napiszcie do mnie bo chyba do czwartku zwariuję!! czy jest możliwe
że moja dzidzia żyje?