Dodaj do ulubionych

Do mam po cc i sn ..pilne

24.04.08, 13:24
Drogie mamy chciałabym usłyszec od was (tych które rodziły dwa razy
raz przez cc a drugi sn)jaki poród lepiej wspominacie?Co teraz
byscie wybrały?
Obserwuj wątek
    • kingaolsz Re: Do mam po cc i sn ..pilne 24.04.08, 14:28
      Mialam pierwsza CC i drugi SN i bez chwili wachania wybralaby
      ponownie SN. O niebo lepiej.
    • ominika Re: Do mam po cc i sn ..pilne 24.04.08, 14:44
      pierwsze sn, drugie cc - wybrałabym cc. O niebo lepiej i bilans jest
      prosty - od razu na chodzie, a i drugie dziecko mam zdrowe, w
      przeciwieństwie do pierwszego. To tak na marginesie...
    • kasia2705 Re: Do mam po cc i sn ..pilne 24.04.08, 14:57
      Mysle, ze sugerowanie sie opinia innych kobiet nie ma wiekszego
      sensu, tzn nie da Ci rzeczywistego obrazu TWOJEJ sytuacji. Pewnie
      znasz za i przeciw jednego i drugiego, znasz swoje oczekiwania, na
      tej podstawie podejmij decyzje, bo kazdy porod jest sprawa bardzo
      indywidualna, do tego dochodza rozni lekarze/komplikacje lub
      brak/oczekiwania itp.
      zycze dobrej decyzji
      a jesli masz watpliwosci zdaj sie na opinie lekarza a nie forum
      smile
    • elza78 Re: Do mam po cc i sn ..pilne 24.04.08, 16:05
      zdecydowanie sn mimo naciecia i dlugiego porodu, bylo warto smile
      i nie dla chorej ideologii tylko biorac pod uwage realny stan moj i dziecka po
      porodzie...
      • elza78 Re: Do mam po cc i sn ..pilne 24.04.08, 16:06
        a jesli chcesz porownanie bolesnosci, to hmmm nie ma na korzysc dla zadnego,
        obydwa bola tak samo jesli chodzi o intensywnosc doznan, tyle ze sn boli w
        trakcie i po juz jest koniec cc boli po kiedy trzeba juz zajac sie wyjacym
        dzieckiem...
        • ariella Re: Do mam po cc i sn ..pilne 24.04.08, 19:14
          boli i to i to, ale porownujac 5 godzin skurczow, ktore przezylam w
          oczekiwaniu na planowe cc to bol po cc znacznie przyjemniejszysmile a to
          dopiero sie rozkrecalo przeciez!
          No i przy cc masz praktycznie gwarancje nieuszkodzenia dziecka, co
          przy sn niestetey sie zdarza. A wstaje sie tego samego dnia i od razu
          mozna siadac smile No i zalezy gdzie chcesz miec ciecia i blizny smile))
          pozdr
          PS dla mnie wogole nie ma dyskusji, polecam cc
          • kingaolsz Re: Do mam po cc i sn ..pilne 24.04.08, 20:10
            Ciekawe z ta gwarancja - ja z cc mialam niedotlenione dziecko, a
            drugie po 37h porodu sn bylo w super stanie.
            Co do funkcjonalnosci to ja po cc koszmarnie dlugo dochodzilam do
            siebie, po sn od razu ( mimo naciecia) bylam w formie i siadalam
            calkiem normalnie.
          • elza78 Re: Do mam po cc i sn ..pilne 24.04.08, 21:25
            ariella napisała:

            > boli i to i to, ale porownujac 5 godzin skurczow, ktore przezylam w
            > oczekiwaniu na planowe cc to bol po cc znacznie przyjemniejszysmile a to
            > dopiero sie rozkrecalo przeciez!

            coz... rzeczywiscie lepiej jest przezyc bol porodu a potem ciecie...
            i uwazac ze bylo tak super, kiedy bol po cieciu zaczyna sie tma gdzie pryz
            porodzie sn powinien sie skonczyc...

            > No i przy cc masz praktycznie gwarancje nieuszkodzenia dziecka, co
            > przy sn niestetey sie zdarza.

            Nie wiem skad wiesci tego typu, cc jest wymieniany jako jeden z pierwszych
            czynnikow niedotlenienia, poza tym istnieje mozliwosc uszkodzenia mechanicznego
            plodu, to wszystko podpisujesz przed operacja - wyrazasz zgod ena zaistnienie
            tkaich powiklan chyba nie doczytalas...

            A wstaje sie tego samego dnia i od razu
            > mozna siadac smile No i zalezy gdzie chcesz miec ciecia i blizny smile))

            blizne na brzuchu mam do tej pory po 3 prawie latach jest brazowa i ciagnie
            czasem, blizny po nacieciu krocza po pol roku NIE MA... jest neiwyczuwalna
            zarowno dla mnie jak i dla meza, wiec skoro nie przezylas tego o czym piszesz to
            nei demonizuj wink

            > pozdr
            > PS dla mnie wogole nie ma dyskusji, polecam cc

            dla mnei tez nie ma dyskusji, przychylam sie do opinii WHO ze odsetek porodow
            zabiegowych powinien ulec zmniejszeniu gdyz jest to lepsze zarowno dla matki jak
            i dla dziecka

            i rowniez pozdrawiam
            • ariella ech, Elza... 25.04.08, 07:57
              bardzo mi przykro z powodu twojego dziecka, choc jak pewnie wiesz
              przyczyny niedotlenienia nie musza byc zwiazane z rodzajem porodu, a
              nawet w wiekszosci zaczynaja sie przed porodem. Rozumiem, ze twoje
              ciecie bylo na zyczenie, a nie ratujace zycie twojego dziecka,
              ktorego stan zaczal sie pogarszac, wlasnie na skutek niedotlenienia?
              Bo tylko jesli to bylo cc na zyczenie masz prawo miec o nim zle
              zdanie, bo jesli ratujace zycie to chyba powinnas byc szczesliwa, ze
              twoje dziecko zdolano uratowac, prawda?
              Co do bolu przed i po - autorka watku prosila o porownanie - ja mam
              co porownac, mialam jedno cc na zyczenie i bylo super, dlatego
              uparlam sie na drugie, ale neistety musialam czekac w szpitalu na
              poranna zmiane lekarzy, bo porod zaczal sie wczesniej, wiec sie
              troche ekstra nacierpialam. Ale dzieki temu moje opinie o bolu sn
              nabraly realnosci, a nie tylko wyobrazen. Moge porownac oba, na
              korzysc cc.
              Ja przed moimi porodami zrobilam naprawde duzy reaserch, bo nie
              bylam przekonana ani do jednej, ani do drugiej opcji i z prywatnych
              rozmow z lekarzami - od mojego lekarza rodzinnego po ginekologow, a
              nawet neonatolozke starszaka zdecydowana wiekszosc mowila, ze
              prywatnie to polecaja cc.
              A, i juz kiedys cytowalam wspomniana neanatolozke - poloznicy kaza
              rodzic naturalnie, odbieraja porod, myja rece, a potem to my sie
              musimy z tym piep.... (sorry, ale kobieta z tych dosadnych jestsmile.
              pozdr
              PS. ubawilo mnei stwierdzenie, ze podpisuej sie kwit na mechaniczne
              uszkodzenie dziecka, tak jakby przy sn nie bylo zadnych uszkodzen,
              zwlasczza powyrywanych barkow i konsekwencji vacuum ikleszczcy.
              • ariella Ewelina 25.04.08, 08:03
                jesczcze jedno - robiac swoja sonde (ja swego czasu robilam taka
                sama smile powinnas pytac o wazna rzecz - czy mamy, ktore opisuja cc
                mialy cc na zyczenie (spokojny bezpieczny zabieg), czy jechaly
                biegiem na sale operacyjna, bo porod sn sie nie powiodl - wtedy jest
                to na chybcika, tna czasem prawie na zywca, wsyzstko jest na cito,
                boisz sie o swoje dziecko, bo cos zlego sie dzieje etc. Moim zdaniem
                cc wynikajace z komplikacji powinno byc kwalifikowane jako
                interwencyjne zakonczenie sn, a nie jako cc, podobnie jak vacuum czy
                kleszcze.
                PS. W lutym rodzilo nas cztery kolezanki (sie zlozylo smile - dwie z
                nas od razu cc na zyczenie, jedna biegiem na sale bo tetno spada i
                tez cc (teraz deklaruje, ze w zyciu juz sn) i jedna sn, naprawde
                ciezki porod. I tylko ta ostatnia deklaruje, ze nastepny tez sn. Co
                jest dla mnei nie pojeta, ale kazdemy wg potrezb, pozdr
              • elza78 Re: ech, Elza... 25.04.08, 08:48
                pierwsze ciecie wskazania - ulozenie posladkowe pierwszy porod, drugi sn stan po
                cieciu... to moja historia...
                ciecie nie bylo nagle i niezaplanowane...
                i uwierz mi nie masz pojecia o czym piszesz piszac o sn zakonczonym cesarka, bo
                nie ma porownania...
                przy fizjologicznym porodzie bez powiklan uszkodzen nie ma, przy cesarce
                powiklania zdarzaja sie zdecydowanie czesciej, cos slaby research robilas...
                no i fajnie wyraza sie wspomniany przez ciebie lekarz o swoich malych chorych
                pacjentach wybacz nie chcialabym aby moim dzieckiem opiekowala sie neonatolog
                ktora musi sie z "tym pieprzyc" kiedy tym czyms jest moj chory noworodek... to
                swiadczy o jej podejsciu do wykonywanego zawodu.
            • maretina Re: Do mam po cc i sn ..pilne 25.04.08, 08:38
              cc to tez duzy czynnik ryzyka zapalenia pluc u dziecka....
              nie chce nikomu odradzac cc, sama bede je znowu miala, ale wybor
              powinien byc swiadomy a nie obwarowany tomami bajek.
            • arabela27 Re: Do mam po cc i sn ..pilne 25.04.08, 14:33
              tak poczytałam co piszecie i postanowiłam sie dołączyć - miałam cc ze względu na
              brak postępów porodu - nie powiem żeby było to przyjemne bo czułam sie fatalnie,
              ból po operacji pierwsza "pionizacja" czyli po prostu wstanie po operacji
              skończyło sie omdleniem z .....bólu. Kolejne 2 dni to chodzenie niczym 80
              staruszka czyli zgrabiona podtrzymująca się ściany. Ale kiedy doczekałam sie
              cesarki od godz 17 do 21 miałam regularne skurcze i było mi już wszystko jedno
              co zrobią byle tylko mieć to już za sobą. jeśli chodzi o bliznę to nie mam
              praktycznie śladu więc dziwię sie Elza że masz tak widoczną bliznę każdy
              przechodzi to chyba inaczej - natomiast to co piszesz o bliźnie po nacięciu
              krocza - to powiem tak cisz się, że masz taki komfort - bo moja koleżanka jest
              13 lat po porodzie i ciągle czuje dyskomfort z powodu nacięcia.
              • elza78 Re: Do mam po cc i sn ..pilne 25.04.08, 16:03
                arabela w moim otoczeniu malo jest osob ktore cierpia po nacieciu, z reszta o
                czym mowimy, mozna zadbac o to aby naciecia nei bylo...
          • maretina Re: Do mam po cc i sn ..pilne 25.04.08, 08:36
            to ja chyba z kosmosu jestem, bo wcale tak szybko po cc nie moglam
            wstawac, ciezko mi bylo nawet przewrocic sie z boku na bok, jeszcze
            gorzej wstac, wyprostowac moglam sie po kilku minutach. pierwsze dwa
            dni lazilam zgarbiona jak staruszka trzymajac sie sciany.... bol i
            koniec. nie wiem jak jest po psn, ale po cc rozowo wcale nie jest.
            to zadna kosmetologia. to naprawde operacja i boli jak po operacji.
            • ariella Re: Do mam po cc i sn ..pilne 25.04.08, 16:46
              przy fizjologicznym porodzie bez powiklan uszkodzen nie ma - dawno
              sie tak nie usmialam, wlasciwie nie powiem, ze usmialam, bo to wcale
              wesole nie jest. Tylko ze to wlasnie o te powiklania chodzi.
              Autorko watku, ty ne rob sondy, bo wiadomo, ze na niej beda sie
              wypowiadaly osoby o ugruntowanej opinii. Ty zadaj sobie trud, jesli
              sie jesczze nei zrazilas smile i poczytaj sobie posty dot dochodzenia
              do siebie po porodzie i ewentualnych powiklan. I zobacz kto narzeka
              i na co.
              PS. CC na zyczenie w stolicy kosztuje prywatnie 6-8 tys. W szpitalu
              panstwowym 2-4 tys. Ciekawa jestem, kto chcialby wyrzucac tyle kasy
              w bloto, skoro mozna miec sn gratis? Dla mnie bezpieczenstwo moje i
              moich dieci bylo warte kazde pieniadze, tak zdecydowalam i nie
              mylilam sie. Wiec lobbuje, bo chcialabym, aby kazda kobieta miala
              wybor, a nie tylko ta, ktora na to stac. A tak to interes kwitnie,
              ze hej!
              pozdr
              • ewelinkach1 Re: Do mam po cc i sn ..pilne 26.04.08, 09:15
                Ja nie bedę płaciła za cesarke jezeli sie na nią zdecyduje bo w
                sumie lekarz powiedział ze powinnam ja miec ale jezeli zadecyduje ze
                dam rade urodzic sn to ok.Chodzi raczej o moje zdrowie a nie dziecka
                bo z nim wszystko ok tylko ja szwankuje.wink
                • majula06 Re:cc i sn 27.04.08, 16:30
                  Mój pierwszy poród w 1998 był sn, wspominam niezbyt dobrze z racji
                  głębokiego niedotlenienia dziecka i późniejszej rehbilitacji, co do
                  mojego samopoczucia to byłam wymęczona bo był bardzo długi ( jak dla
                  mnie) bo wody odeszły mi raniutko a dziecko urodziłao się dopiero o
                  22h więc "padałam " ze zmęczenia. Powrót do formy był szybki tzn,
                  dzieckiem opiekowałam się a blizna na kroczu ładnie się zagoiła
                  CC miałam w 2006 , zpłaciłam z nią , nie miałam wskazań , jedynie
                  chciałam nie mieć dziecka z wylewmi krwi do mózgu jak to przy
                  pierwszym porodzizie. Córka urodziła się w stanie idealnym, niem
                  miała kłopotów z oddychaniem , kłopty miałam tylko ja! rodziłam na
                  Inflanckiej w Warszawie i tam zakazili mi ranę przez
                  co "siedziałyśmy" z Majką w szpitalu przez 14 dni a lekarze leczyli
                  mnie z bakterii e.coli ( wstręctwo), gorączka ponad 40C , personel
                  nie zainteresowany pomocą nad dzieckiem , rana okropnie boląca,
                  zainfekowana, pionizacja po operacji, - do końca życia nie
                  zapomnę.Jedyny plus i najważniejszy !to nie przyduszone dziecko.
                  Sonda ta nie daje absolutnie odpowiedzi co wybrać sn czy cc, każdy
                  przypadek jest inny, widzisz u mnie splotły się trochę nieszczęśliwe
                  przypadki więc najlepiej z dobrym i serdecznym lekarzem trzeba
                  omówić tę sprawęwink
    • olusia_mala Re: Do mam po cc i sn ..pilne 27.04.08, 17:31
      Ja również jak poprzedniczki - nie radzę żeby wybrać to czy tamto, bo wszystko
      zależy itd.
      Pierwszy poród u mnie to cc planowe - pośladki - po porodzie czułam się jak
      opisywano wyżej - jak staruszka, bez sił, a karmienie na leżąco na mega
      niewygodnym łóżku zapadniętym w środku wspominam koszmarnie, problemem jest
      wszystko - prysznic, chodzenie, wstawanie, kichaniesmile
      Drugi poród sn po 1,5 roku - miód w porównaniu z pierwszym mimo strasznych
      skurczów krzyżowych (brrrr....). 5 minut po porodzie nie pamiętałam bólu, sama
      zeszłam z łóżka porodowego, od razu siadałam, karmiłam i się wykąpałam.
      Wspominam bardzo miło całośćsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka