Dodaj do ulubionych

wywołanie porodu - jak to jest naprawdę?

06.05.08, 10:43
witam! mam pytanie odnosnie wywolania porodu slyszalam rozne opinie na ten temat jedne rodzace mowia ze bardziej boli inne ze mniej i taki porod trwa krocej...jeszcze mam troszke czasu ale wolalabym wiedziec czy taki diabel straszny...? prosze o opinie mam ktore tak urodzily smile pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • gku25 Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 06.05.08, 10:46
      Trwa krócej, boli mocniej.
    • dagis.1 Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 06.05.08, 11:02
      generalnie z wywolaniem porodu jest tak ze powinno ono byc podyktowane jakas
      przyczyna a nie tak po prostu.

      u mnie rutynowo podana oksytocyna, masaz szyjki macicy i przebijanie pecherza
      doprowadzilo jedynie do komplikacji - i w efekcie cc

      porod przyspiesza sie bo tak jest porsciej - np mniej czasu zajmuje, poacjentka
      sali platnej nie blokuje... itd

      jesli przyspieszanie jest efektem koniecznosci to okej ale generalni ingerencja
      taka burzy tylko naturalny proces i w normalnym przebiegu porodu tylko
      komplikuje wszystko

      jesli pytasz czy boli bardziej to chyba kazdy przypadek jest inny - wiele kobiet
      jednosczesnie dostaje tez znieczulenie.. wiec trudno im to okreslic.

      moje doswiadczenie mowi ze po oksy boli cholernie - zemdlalam kilkalrotnie z
      bolu ale nie wiem czy w wyniki masazu czy oksy... w kazdym razie nie dalabym
      sobie dla fanabrii lekarza kolejny raz porodu przyspieszac... ale to moje
      odczucia inni moze maja inne. aha znieczulenie nie dzialalo - pol godzinki i bol
      wracal potem juz mi go odmowiono moiwac ze za duzo sad
      • ozy25 Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 06.05.08, 11:23
        nie chce miec porodu wywolywanego ale jeden termin minal (wg om) a drugi wg usg juz niedlugo a ja nie mam zadnych objawow oczywiscie wiem ze moge urodzic w kazdej chwili ale wole wiedziec co moze mnie czekac (mam nadzieje ze nie) dzieki i pozdrawiam smile
        • sylwia-76 Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 06.05.08, 12:51
          Jesli masz rozne terminy z OM i z USG to powinnas uważać na rózne opinie lekarzy. Jeden powie, ze natychmiast wywoływać, jak tylko termin minie, a inny każe czekać i ... nic nie robi wiecej. Ja bym uwazala na oba podejscia... Osobiscie radziłabym Ci zrobic DOBRE usg ze zwroceniem uwagi na: przepływy, AFI oraz stan dojrzalosci łozyska (najczesciej porody maja miejsce na etapie II/III, ale zdarzają sie w III i to nie jest tragedia, ale sygnał, ze jesli inne czynniki sa niezbyt dobre a ciaza po terminie to podobno warto taki porod wywołać, by nie ryzykowac zdrowiem dziecka).
          No i KTG warto robic.

          Ja mialam tylko 1 porod "chemiczny" czyli na syntetycznej oxytocynie i nie byl zły. Bol do zniesienia, nie bralam znieczulenia i gdybym miala miec kolejny porod tez taki wywoływany to nawet sie nie bede zastanawiac czy brac znieczulenie, bo wiem, ze nie bedzie mi potrzebne.
          Odnosnie masazu szyjki: wiem z wielu niezaleznych źródeł ze nijak nie pomaga, a jedynie sprawia niepotrzebny ból i kobieta zamiast sie skupic nad porodem i panowaniem nad bólami przy skurczach to jest rozpraszana dodatkowym, niepotrzebnym zupelnie a bardzo nieprzyjemnym bólem...
          Jak jestes z warszawy to moge polecic dwoch dobrych usgologow.
      • kira_koslin Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 06.05.08, 11:50
        dagis a Ty jestes lekarzem z wykształcenia, że tak szybko oceniasz z
        jakich wzgledów wywołuje sie poród czyli "...porod przyspiesza sie
        bo tak jest porsciej - np mniej czasu zajmuje, poacjentka
        sali platnej nie blokuje... itd..."
        Wszystko oceniasz według swoich doswiadczeń, trochę to wszsytko
        brzmi mało odpowiedzialnie.
        • ciociacesia ej no 06.05.08, 12:24
          w polsce przeciez mieszkamy
          tu sie nacina 99% pierworódek, oczywiscie tylko kiedy zajdzie
          konieczność, cesarki robi sie natychmiast jesli sytuacja tego
          wymaga, a szpitale nie sa przepełnione
          • maretina Re: ej no 06.05.08, 18:36
            noooo a polska to mongolia albo birma nie? wszystko sie robi bez
            powodu.
            forum "ekspertek" od siedmiu bolesci.
            • dagis.1 Re: ej no 06.05.08, 19:48
              maretina napisała:

              > noooo a polska to mongolia albo birma nie? wszystko sie robi bez
              > powodu.
              > forum "ekspertek" od siedmiu bolesci.

              hmmm w niektorych krajach mowi sie "no a np. holandia, francja, kanada to polska
              albo ukraina nie? i wszystko robi sie bez powodu" ;P

              ocen siebie jaka jestes ekspertka - tu nikt poza toba slowa ekspert nie uzyl
              • maretina Re: ej no 06.05.08, 19:55
                polski personel medyczny bez kompleksow pracuje w holandii,
                kanadzie, francji... na ukraine jakos nie garnietongue_out
                nie twierdze, ze uzylyscie slowa "ekspertka", natomiast zadna z was
                nie majac merytorycznej wiedzy szafuje ocenami co miala robione
                dobrze a co zle. to, ze psn zakonczyl sie cc nie jest bledem,
                czasami cc robi sie po prostu dlatego, ze psn nie wychodzi. to
                normalne, szczegolnie w tych krajach, ktore bylas laskawa ( czytaj:
                zlosliwa) wymienic.tam cc z powodu postepu psn jest norma.
                • maretina Re: ej no 06.05.08, 19:56
                  oczywiscie mialo byc "z powodu braku postepu psn".
                  • dagis.1 Re: ej no 07.05.08, 10:58
                    maretina napisała:

                    "nie twierdze, ze uzylyscie slowa "ekspertka", natomiast zadna z was
                    nie majac merytorycznej wiedzy szafuje ocenami co miala robione
                    dobrze a co zle. to, ze psn zakonczyl sie cc nie jest bledem,
                    czasami cc robi sie po prostu dlatego, ze psn nie wychodzi."

                    moj osad slusznosci lub nie wykonania w moim przypadku cc i pospieszania produ
                    podyktowany nie jest moja opinia a opinia lekarza ktory laskaw byl ludzkim
                    glosem przemowic przynajac ze bledem jego kolegow po fachy bylo wykonanie wieli
                    zabiegow okoloporodowych gdy dziecko nie bylo przygotowane jeszcze do porodu...
                    aby przytoczyc ten fakt nie jest mi potrzebna wiedza merytoryczna

        • dagis.1 Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 06.05.08, 12:38
          kira_koslin czytaj uwazniej napisalam:

          "jesli przyspieszanie jest efektem koniecznosci to okej ale generalni ingerencja
          taka burzy tylko naturalny proces i w normalnym przebiegu porodu tylko
          komplikuje wszystko"

          a prawda niestety jest jaka jest ze w polskich szpitalach zbyt czesto
          przyspiesza sie porody - poczytaj sobie zalecenia na WHO i zestaw z polska
          rzeczywistoscia to moze do ciebie dotra pewne fakty

          • dagis.1 aha 06.05.08, 12:43
            ... no a jesli zalecenia siwatowych ekspertow (takze lekarzy ktorych zauwazylam
            ze bardzo cenisz) sobie polska rzeczywistosc sobie nie trzeba miec
            wyksztalcenia medycznego zeby latwo dojsc do wniosku ze jesli nie wiadomo o co
            chodzi chodzi o kase - szpital czerpie zyski z pojedynczych sal wiec nie jest mu
            na reke dlugi porod... ciekawe czemu w wielu krajach europy (gdzie sale
            pojedyncze nie sa platnym luksusem) odsetek naciec, prowokacji posrodow, i
            innych zabiegow jest mniejszy... jesli w swojej naiwnosci myslisz ze to z
            dbalosci o pacjentke polscy lekarze to robia to juz twoja sprawa...
            • kira_koslin Re: aha 06.05.08, 14:20
              zapytałam wprost dlaczego tak oceniasz - wiec nie pisz proszę
              dookoła, poza tym pytanie nie było zlosliwe, chcialam zrzoumiec w
              jaki sposób oceniasz innych.
              Dwa - to rzeczywiscie dziwota w Polsce cenic lekarzy, w kraju w
              którym każdy Polak zna się lepiej na medycynie niz lekarz.
              Trzy - aha teraz rozumiem, Ty lubisz teorie spiskowe, lekarze i kasa
              i takie inne.
              Ok to juz wszsytko teraz rozumiem.

              Pozdrawiam serdecznie!!!
              • dagis.1 Re: aha 06.05.08, 18:01
                a co ja pisze dookola? chcesz wiedziec czy jestem lekarzem? o to pytanie ci
                chodzi? nie nie jestem.

                kira_koslin sorry ale ja mam naprawde inne ciekawsze zajecia niz przekomarzanie
                sie z toba. smile

                juz ci kiedys pisalam, ze nie wiem na czym zna sie wiekszosc polakow i nie wiem
                od kogo wiedze maja wieksza... jesli nie odpowiada ci zycie wsrod polakow ( ">
                Dwa - to rzeczywiscie dziwota w Polsce cenic lekarzy, w kraju w którym każdy
                Polak zna się lepiej na medycynie niz lekarz.") moze pomysl o zmianie miejsca
                zmieszkania? no ale skoro kazdy to chyba tez sie zaliczasz???

                nie lubie akurat teorii spiskowych zbyt pochopnie wnioski wyciagasz... niemniej
                jednak jak rozumiesz moje slowa tak rozumiesz i jesli uwazasz, ze rozumiesz
                wszystko to okej z taka wiedza badz niewiedza zyj.
                • kira_koslin Re: aha 06.05.08, 18:16
                  urocze!!!!
                  Wrrrrrr uwazaj a pogryziesz innych.
                  Sorry ale rozwaliło mnie Twoje twierdzenie, że lekarze wywołuja
                  poród po to aby miec zwolniona szybciej płatna salę. takiej bzdury
                  dawno nie słyszłam. jak rozumiem Ci lekarze siedza w pokoju
                  lekarskim i dochodzą do takich wniosków. Dlatego zapytałam się czy
                  jestes lekarzem i masz w tym doswidczeniem.

                  A dlaczego mam myslec o zmianie miejsca zamieszkania? Tylko dlatego
                  ze zdaję sobie sprawę z przywar naszego społeczeństwa? Smieszne!

                  Twoich słów nie można inaczej rozumiec, bo jak rozumiec osobe która
                  pisze w taki sposób o przyczynach wywoływania porodów w Polsce!!!

                  Pozdrawiam
                  • dagis.1 Re: aha 06.05.08, 19:22
                    kira jak narazie ty tu jestes napastliwa z reszta nie pierwszy raz odnosze takie
                    wrazenie majac przyjemnosc "rozmawiac" z toba- po postu "rozmow" z toba nie
                    lubie i byc moze da sie to wyczytac z moich wypowiedzi (stad twoje wrazenie
                    odnosnie gryzienia)

                    moja ocena odnosnie przyczyn wywolywania porodow i pewnych dzialan lekarzy jest
                    niestety poparta pewnymi doswiadczeniami i wiedza ktora nie mam najmniejszej
                    ochoty sie z toba dzielic... uwierz na slowo, ze tak bywa smile ale jesli nie chesz
                    wierzyc nie bede w sumie nalegala...

                    jesli masz ochote pomysl tylko nad tym czemu to co udaje sie w wielu krajach
                    (czyli mniejszy odstatek wielu zabiegow okoloporodowych) nagle niemozliwe jest w
                    polsce, polacz to z korupcja ktora niestety w polsce sie panoszy, sytuacja
                    polskiego poloznictwa itd - zapewniam ze nie trzeba wielkiej inteligencji by
                    wyciagnac wnioski (nie twierdze ze odnoszace sie do kazdej sytuacji ale niestety
                    wielu)




                    • kira_koslin Re: aha 06.05.08, 20:14
                      nie obchodzi mnie czy lubisz ze mna rozmawiac czy nie i nie zalezy
                      mi rowniez na tym bo jestes jakims tam bytem z forum, istniejesz
                      podobnie dla mnie jak ja dla Ciebie.
                      Nie wnikam, nie interesuja mnie rowniez twoeje zyciowe
                      doswiadczenia, nie obchodzi mnie z kim sie nimi dzielisz i w jaki
                      sposob.
                      Natomiast nie uprawnia Cie to do wydawania opinii ze w Polsce
                      wywoluje sie porody po to aby zwolnic platna sale. Dla mnie jest to
                      niczym nie poprate oszczerstwo, pomowienie.


                      Piszesz o innych krajach ale nie rozmawiamy tutaj nad medycznymi
                      przeslankami to tego aby jednak nie wywolywac porodu. Ty
                      stwierdzilas ze lekarze robia to wlasnie z takich podbudek jak
                      platna sala. Na tym polega problem, ze jezeli wydaje sie opinie to
                      trzeba liczyc sie z jej odbiorem u innych osob. Dlatego tez jezeli
                      mowisz bzdure nie poprate zadnymi faktycznymi zdarzeniami, nie dziw
                      sie ze inni odbiora to jako bzdure. Jest przyczyna jest i skutek.
                      Tyle i az tyle.

                      Pozdrawiam
                      • ciociacesia nosz kurna 07.05.08, 10:07
                        znaczy w polsce czesciej sa medyczne przesłanki do wywoływania niz w
                        inszych krajach? nie mówiac o przesłankac do nacinania?
                        bo jezeli jednak nie jestesmy - polki takim cudem natury ktoremu
                        trzeba na siłe dziecko wycisnac i naciąć bo inaczej sie nie da to
                        czemu nasi lekarze nagminnie stosuja te procedury? jakies powody
                        miec musza, nie? zwłaszcza ze pracujac bez kompleksów w holandii
                        jakos udaje im sie tego uniknac? nie chce im sie bo za mało płaca?
                        czy moze raczej wola przyspieszyc bo maja 2 sale porodowe na szpital
                        a nie wiadomo kiedy nastepna kobitka przyjdzie? i to bedzie ich
                        prywatna pacjentka ktora chodziła do nich tylko po to zeby jej z
                        danego szpitala nie odesłano? no, ale kolezanka o takich 'mykach'
                        pewnie nie słyszała bo nie jest lekarzem?
                        • kira_koslin Re: nosz kurna 07.05.08, 11:22
                          Powiem tak, nie roszcze sobie prawa do wydawania opinii w sprawach w
                          których nie mam wiedzy. Dlatego nie mówie i nie pisze o medycznych
                          pzresłankach.
                          Dlatego, że moge ta opinią kogos skrzywdzic lub niesłusznie posadzic
                          o złą wole lub oczernic.

                          Wy jak widac żądacie prawa do diagnozy kazdego przypadku, opisanego
                          na forum. Fajnie byc takim wirtualnym znachorem co niesmilesmilesmilesmile
                          • ciociacesia no własnie nie 07.05.08, 11:36
                            ja moge co najwyzej rzucic ogólnikiem - ze w polsce robi sie za duzo
                            wywoływan i tendencja jest raczej w strone zbyt pochopnie
                            wykonywanych interwencji i w zwiazku z tym doradzic moge forumowemu
                            przypadkowi wypytanie lekarza o przesłanki, ewentualnie konsutacje u
                            inszego lekarza. bo diagnoze to moge wydac co najwyzej w watku
                            pt. 'czy jestem w ciąży' smile chociaz przyznam szczrze na stusiach
                            pasjami czytałam podreczniki połoznictwa i ginekologii oraz uroczy
                            atlas chirurgii szczekowej...
    • visenna2 Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 06.05.08, 12:57
      Miałam wywoływany poród, bolało bardzo, ale dałam radę bez
      znieczulenia. Trwało to bardzo krótko - dziecko o wadze 4100 i
      długości 58 cm urodziłam w 4,5 godziny.
      Ale taki szybki poród ma tez minusy - mogą być komplikacje. U nas
      Zuza miała źle ułożoną rączkę, przez to druga faza porodu wydłużyła
      się do 1,5 godziny, a w końcu mała urodziła się z pękniętym
      obojczykiem.
      Tym razem wolałabym urodzić normalnie, ale nie wiem czy się uda, mam
      cukrzycę ciążową, podobno takie ciąże zazwyczaj rozwiązuje sie przed
      terminem, właśnie za pomocą oxy. Nie wiem czy pozwola mi czekać aż
      się samo zaczniesad
      • emi.czm Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 06.05.08, 16:33
        Z moich doświadczeń wnioskuje że zależy jak jest wywoływany.Przy pierwszym
        dziecku miałam zakładaną globulke z prostaglandyną(ponad tydzien po terminie
        zero rozwarcia)i poród trwał prawie 15 godzin ale po zapoczątkowaniu rozwarcia
        dalej szło już naturalnie.Z drugim dzieckiem(rozwarcie na 2 cm od ok 4 tyg.)w 9
        dniu po terminie dostałam "koktajl rycynowy" na nastepny dzień masaż szyjki a w
        11 dniu oksy.Rodziłam 5 godzin bóli dostałam 15 minut po podłączeniu kroplówki i
        od razu była jazda nieziemska.Niektóre kobitki muszą mieć kilka prób z oksy inne
        bierze odrazu,każdy organizm jest inny.
        • ozy25 Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 06.05.08, 19:35
          dzieki wielkie za opinie smile na razie mam ktg w czwartek i zobaczymy smile wolalabym oczywiscie urodzic naturalnie a moj lekarz nie spieszy sie z wywolywaniem ale nie mozna tego wykluczyc dlatego chcialam wiedziec "czym to pachnie" czekam do poniedzialku a potem sie okaze moze jednak urodze wczesniej smile pozdrawiam i dziekuje smile
          ps. jestem z Krakowa
    • bestagnieszka Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 06.05.08, 19:38
      Witam, ja mialam wywolywany porod, bo przenosilam ciaze az 2
      tygodnie, rodzilam od 8 do 19.30. Bole sa dosc bolesne. Dziecko
      urodzilo sie w 10 minsmile Teraz jestem w drugiej ciazy, wczoraj sie
      dowiedzialam...
      • ozy25 Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 06.05.08, 19:40
        no to gratulacje! smile
        • marygg Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 06.05.08, 19:49
          Troche mnie nastraszylyscie.....
          Ja mialam termin na 3 maja, do tej pory cisza....
          z lekarzem jestem umowiona na czwartek, czyli 5 dni po terminie, na kroplowke z
          oksy, jak zadziala rodzimy, jak nie, czekamy....
          no ale teraz jestem w strachu i chyba wolalabym jednak jeszcze poczekac na
          naturalny....
          • maretina Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 06.05.08, 20:15
            nie daj sie zastrzazyc forumowemu biadoleniu. jesli masz dobrego
            poloznika, to mu zaufaj. wypytaj o powody wywolania itd. na pewno
            wyczerpujaco cie poinformuje.
            • kasiab75 Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 07.05.08, 02:14
              a skad wiedziec czy sie ma dobrego poloznika/lekarza?
              czy dlatego ze innym odpowiadal, czy bo ma renome w szpitalu, czy
              dlatego ze znany, wlasciwie jak to ocenic. nie sadze zeby mozna bylo
              zdobyc jakiekolwiek rzetelne informacje na temat lekarza w polsce. to
              czywiscie pytanie na troche inna dyskusje, nie mniej mnie nurtuje.
              • kira_koslin Re: kasiab75 07.05.08, 08:03
                aha!!!!


                Nie ufasz swojemu lekarzowi?
                Dlaczego?
                Chodzisz w ciemno?

                Zastanawiam się czy ta postawa rozszczeniowa wzgledem lekarzy (
                oceniam to na podstawie paru wpisów tutaj na forum) nie zaczyna byc
                norma w relacjach pacjent - lekarz.
                • maretina Re: kasiab75 07.05.08, 08:07
                  to niestety przykra norma. pacjent bez roszczen na dzien dobry,
                  pacjent ufajacy lekarzowi i pacjent stosujacy sie do zalecen to dzis
                  wyjatek.
              • maretina Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 07.05.08, 08:06
                trudno nawet skomentowac ten post. jest ponizej pasa. a skad wiesz,
                ze jestes lub nie jestes w ciazy? a po czym poznajesz, ze pada
                deszcz?
    • kira_koslin Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 07.05.08, 08:08
      ozy25 napisała:

      > witam! mam pytanie odnosnie wywolania porodu slyszalam rozne
      opinie na ten tema
      > t jedne rodzace mowia ze bardziej boli inne ze mniej i taki porod
      trwa krocej.
      > ..jeszcze mam troszke czasu ale wolalabym wiedziec czy taki diabel
      straszny...?
      > prosze o opinie mam ktore tak urodzily smile pozdrawiam smile


      Nie taki diabeł straszny, przede wszystkim rozmowa z lekarzem na
      spokojnie niech wyjaśni Ci przyczyny. Mi lekarze w szpitalu na
      spkojnie pwoedzieli co i jak jak juz synek sie spoźniał, dlaczego
      sam nie bede w stanie urodzic i tak dalej.
      W sumie jak schodziłam na porodówkę wiedziałam co mniej wiecej mnie
      czeka. I wcale az tak koszmarnie nie bolało ale to tez zalezy od
      twoejgo progu bólu i nastwienia. Ja przezywam o wiele bardziej
      wizytę u dentysty i moj dentysta wie, że jestem w stanie tam
      zachowywac sie irracjonalniesmilesmilesmile

      Powodzenia
    • krysiia Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 07.05.08, 09:25
      Teżmiałam poród wywoływany, ale wyczekałam do końca, może to
      głupota, ale to była moja decyzja.

      Kroplówke podano mi gdy miałam 5cm a wszystko się ślimaczyło. Coś
      dziwnego zaczeł się z tętnem babla, a wody odeszły 7 godz wcześniej,
      były czyste.

      Po oksy urodziłam w pół godz. Bólu nie pamiętam smile Choć bez
      znieczulenia.

      Racje mają dziewczyny, ktore Ci mówią, że nie masz dać się
      zastraszyć luznym pogaduchom. Jeśli ufasz lekarzowi to zrób jak
      mówi. Omów to jednak z nim i sama podejmij decyzje.

      Pozdrawiamsmile



      • renatar-d Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 07.05.08, 11:39
        Ja miałam podaną oxy po odejściu wód plodowych, kiedy nie było
        skurczy i rozwarcia, Po Oxy skurcze przyszły niestety rozwarcie nie.
        Miałam masaż szyjki 4 razy bo inaczej wogóle rozwarcie nie
        postepowało. Wody odeszły o północy, o 4 rano podali mi oxy, o 5
        zaczęły sie skurcze, urodziłam o 11. II faza porodu trwała 11 minut.
        Jedyne co pamiętam z porodu to okropne zmęczenie, i zdziewienie że
        juz jest 11 jak dali mi do przeczytania opaske na rączke córeczki.
        Ja osobiście jestem zadowolona,że mi pomogli bo i tak boli i tak a
        jednak ból 6 godzinny, a nie np 15 godzinny lub cc.
    • artdesign84 Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 07.05.08, 15:11
      masakra
      rodziłam 28h i 58 min
      ból nie do opisania...
      • ozy25 Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 08.05.08, 10:37
        i chyba wykrakalam...bylam dzis na ktg wszystko ok ale zadnych objawow przedporodowych i jak dalej bedzie cisza to we wtorek do szpitala sad kurcze nie balam sie do tej pory ale jakos teraz powoli zaczynam...bedzie dobrze smile pozdrawiam!
        • gosia244 Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 14.05.08, 17:32
          ja tez sie bardzo boje.jutro bede 7 dzien po porodzie, mam sie
          zglosic do szpitala. bede miala test okstycynowy. Chcialabym z
          drugiej strony miec to juz za soba.Rozwarcie mam na 1 palec, ale
          skurczow jako takich nie mam, tylko przeprowiadajace.Jak myslicie
          czy po tym tescie dostane skurczy i w jakim czasie zaczne rodzic.
          Czy maz ma zostac i czekac w szpitalu ze mna podczas tego skurczu??
          • artdesign84 Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 14.05.08, 17:53
            jeżeli sam test to nie dadzą hardcorowej dawki, i potrwa on krótko i
            wcale nie koniecznie musi się coś zacząć dziać. mąż napewno zdązy
            dojechać w razie czego. może być też tak, że skurczy dostaniesz, ale
            i tak jeszcze nie urodzisz, potrzymają trochę pod oksy, sprawdzą
            rozwarcie, jak nie ruszy to wracasz na patologię i za kilka dni
            następny test, albo cewnik, albo żel, albo jeszcze co innego
            • ozy25 Re: wywołanie porodu - jak to jest naprawdę? 01.06.08, 22:55
              no i tak: myslalam ze urodze sn wody mi odeszly rano i pojechalam cala szczesliwa do szpitala i... okazalo sie ze jednak trza podlaczyc kroplowke sad bolalo przez siedem godzin i znowu niespodzianka malenstwo sie zaparlo i musieli zrobic cc i wyjac mala najwazniejsze ze zdrowa i cudna smile mozna by powiedziec ze mialam porod 2w1 i sn i cc wink ale wszystko da sie przezyc i faktycznie juz po sie zapomina jak bolalo....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka