Dodaj do ulubionych

Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja historia

29.05.08, 19:38
2 miesiace temu urodzilam synka.

cala moja ciaze prowadzil (podobno) b.dobry i szanowany lekarz z
wawy.
ciaza przebiegala prawidlowo-wszelkie laboratoryjne badania i wyniki
OK! zarobilam 4 usg w tym dwa u wspomnianego w tytule doktora z
ul.finlandzkiej.
wyniki w 11 tc byly b.dobre, w normie NT (fałd karkowy)i NB(kosc
nosowa) - mam na mysli badania przesiewowe wykonywane pod katem
glownie zespolu Downa.

jestesmy z mezem przed 30stka.
w mojej jak i meza rodzinie wszyscy od paru pokolen (bo tylko tyle
jestesmy w stanie sie dowiedziec przynajmniej) byli i sa zdrowi -
zadnych poronien w rodzinie, zadnych skomplkowanych albo i nie-
chorób, zadnych wad serca - zero!
po zrobieniu usg przesiewowego u ww doktora wyszlismy tacy
szczesliwi...wyniki byly OK co potwierdzil moj lekarz prowadzacy.

jak to teraz pisze, w lozeczku obok lezy moj skarb - synek z
zespołem Downa. badanie genetyczne zasugerowane w szpitalu
odebralismy pare dni temu...to nie miejsce i czas na pisanie co
czujemy bo od tego sa fora psycho.,ale chce napisac jedno: robcie
badania prenatalne chocby kosztowały majatek! nie wierzcie w badania
przesiewowe wykonywane standardowo w 11 tc! to nie sa badania dajce
100% pewnosc - ale 80%! nie wierzcie i nie sluchajcie opinii "jestes
mloda, w rodzinie wszystcy zdrowi, nie bylo downa, itp wiec nie ma
co robic dalaszych badan"...niestety, jest sens robienia takich
badan nawet jesli macie po 20 lat i przez mysl wam nigdy nie
przeszlo ze mozecie urodzic chore dziecko! no bo jak? jestem
przeciez mloda, a w rodzinie wszyscy zdrowi?

nie chce oczerniac lekarza ktory mi robil te badania - to podobno
najlepszy lekarz w wawie od usg...nie sprawdze juz czy widzial cos
na tym usg czy nie - mojemu dziecku i tak to zdrowia nie
zwroci...moge jedynie przestrzec aby nie wierzyc nigdy takim
badaniom!

nie sugerujcie sie tylko i wylacznie tymi badaniami przesiewowymi.
jesli naprawde chcecie miec pewnosc 100% zrobcie badania prenatalne!
ja je nastepnym razem napewno zrobie chocbym miala zaplacic majatek!
marze o drugim zdrowym dziecku chocby po to aby moj synek wychowywal
sie wlasnie ze zdrowymi dziecmi.

nie chce zeby odebrany byl ten post jako nawoływanie do badan
prenatalnych w celu aborcji! kazdy ma swoje sumienie i zycie!nie mi
to oceniac co kobiety robia po odebraniu negatywnych wyników
prenatalnych badan!
pisze to jako mloda mama ktora plakala ze szczescia trzymajac
umazanego noworodka na piersi po porodzie, ale mama ktorej zycie
zawalilo sie w jednej sekundzie patrzac na wyniki kariotypu! ale tez
mama ktora dostala od losu niezwykły i nie standardowy prezent!
Obserwuj wątek
    • agbrz78 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 19:54
      Witamsmile
      Nie jestem w stanie wyobrazić sobie co czujesz , więc nie będę
      mędrkować. Jedno jest pewne jesteś dzielną i bardzo silną kobietą i
      pomimo , że będą chwile zwątpienia bądź dzielna....a synek
      wynagrodzi Ci to w 100 %. Zobaczysz już niedługo samasmile
      Trzymam kciukismile
      Mama trzytygodniowej Ingismile

      • ask08 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 20:05
        dziekuje! nawet nie wiesz jak takie słowa daja skrzydel...
        zdrowka dla małej!
    • julia56 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 20:17
      Pięknie napisałaś końcówkę tego postu. Nie umiem nic więcej
      powiedzieć.
    • maretina Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 20:21
      bardzo mi przykro z powodu Twojego dzieciatkasad
      badania, ktore mialas jedynie moga swiadczyc o zespole downa, nie
      musza, moze byc zla przeziernosc w wypadku tej choroby, ale nie musi.
      w poradni genetycznej lekarka mowila nam, ze ma malych pacjentow, po
      ktorych nie widac zespolu downa, gdyby nie jednoznaczne wyniki ich
      kariotypu, to sama by nie uwierzyla.
      badania warto robic, ale nie ma co ich traktowac jako wyrocznie,
      tylko jako prognostyk, ktory moze predysponowac do uspokojenia sie
      lub do dalszej amniopunkcji. bardzo mi przykko, ze u Was te markery
      zawiodlysad. niestety tak bywa.
      • anita_zu Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 20:36
        Przepraszam ze tak wyskakuje z takim pytaniem przy tym poscie ale -
        co to jest ten kariotyp i czy robi sie go rutynowo zaraz po
        urodzeniu dziecka? Piszecie ze po niektorych dzieciaczkach nawet nie
        widac ze sa chore dlatego pytam czy takie badanie wykonuje sie tylko
        jezeli sa podejrzenia ze cos nie tak czy standardowo robi sie to
        kazdemu dziecku? Z gory dzieki za odpowiedz a autorce postu i jej
        dziecku zycze wszystkiego co najlepsze.
    • kaskahh Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 20:27
      przykro mi z powodu synka...
      ale jak sama piszesz to niestandardowy prezent

      ja natomiast, pomimo tego, ze nie musialam na nich wydawac majatku( w D po 35
      r.z sa darmowe)
      takich badan nie robilam...
      mi osobiscie nic by to nie dalo

    • gemmi18 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 20:42
      Twój liścik dał mi do myślenia... Chodzę do zaufanego lekarza i jakoś przez mysl
      nie przeszło mi, że może się mylic, a przecież istanieje taka mozliwość.Jestem
      teraz w 15tc i moje wyniki tez są dobre, nic do zarzucenia, dzieciątko też
      zdrowe. Teraz sama się zastanawiam, czy nie zrobic tych badan, tak jak radzisz.
      Pracowałam kiedyś jako wolontariuszka w specjalnym osrodku dla dzieci
      niepełnosprawnych fizycznie(a zdrowych umysłowo) jak i uposledzonych umysłowo i
      też tych z zespołem Downa. Godzine czasu spędzałam na terapii integracyjnej dla
      tych dzieci (ćwiczenia fizyczne, manualne itp.) i nigdy nie zapomne tego
      niezwykłego czasu. Moimi podopiecznymi byli Alinka(2 latka) i Paweł93 latka) z
      zespołem Downa... To sa dzieci wyjatkowe, niesamowicie wrażliwe i uczuciowe,
      potrafia wyznać miłość rodzicom i bliskim jak zadne inne! Przywiązują się i
      bardzo ufają osobom, które polubia, pokochają. A poza tymi niezwykłymi cechami
      niewiele róznia się od zdrowych dzieci. Fakt, będzie Wam ciężej przyswoić
      Maluchowi niektóre sfery zyciowe, czynności codzienne, ale efekty, jakie
      zobaczycie będą olbrzymie, bo płynace prosto z serca Dziecka, ono odwdzięczy się
      Wam przecudną, wyjatkową miłością... Jestescie dzielni i silni, dacie sobie
      rade!Trzymam kciuki!
      A jeżeli chodzi o te badania, to powiedz... Jeżeli bys je zrobiła,
      zdecydowałabyś się na aborcję? Pytam, bo teraz myslę o tym, że każdemu może sie
      to zdarzyc i zastanawiam sie, co ja bym zrobiła... Jeżeli nie chcesz, oczywiście
      nie odpowiadaj. Ja jestem w 15tc, jestem bardzo młoda i to nie była planowana
      ciąza. Mam niespełna 18 lat, ale ogromne wsparcie całej rodziny, wszystkich
      bliskich i oczywiście Taty dzidzi, który jest starszy i może zapewnić nam
      normalne warunki zycia w Trójke. Nie zastanawiałam się nawet chwili, co robić,
      jak się dowiedziałam o ciązy, wiedziałam, że mimo wieku urodzę Maleństwo,
      dlatego myslę, że i tak nie zdecydowałabym się na aborcję.
      Podziwiam Cię, że chcesz pisać o tym i masz chęci do zycia mimo takiego szoku,
      jaki Cie spotkał. Choć teraz pewnie pokochałas go mimo wszystkosmile
      • ask08 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 21:33
        uwierz mi -moze dziwnie to zabrzmi i nie ładnie- przezylam pieklo po
        tym jak sie dowiedzielismy ze nasz synek ma downa...
        ale brak mi juz lez do plakania...jednak smutek, zal do Boga,
        losu,zle mysli, to mija...bo placz nic nie daje...jeszcze bardziej
        boli wiesz...
    • alicja0000 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 20:54
      Boze straszne mi przykro, bardzo mnie nastraszyłaś. Ja te badania genetyczne mam
      już za sobą, odbyły się w 12t 6 dniu. To było zwykłe badanie usg tyle że pod
      kątem różnych wad zrobione przez lekarza z certyfikatem. A czy mogłabys mi
      napisać co Twój lekarz podczas tego badania sprawdzał, mierzył i jakie miałaś
      wyniki np. NT...Jeśli oczywiście chcesz. Przepraszam ale jestem załamana tym co
      napisałaś. Czy nie było w żadnym mierzonym parametrze choć cienia wątpliwości?
      • ask08 przepraszam-nie chcialam nikogo i nie chce 29.05.08, 21:20
        bron boze starszyc! to ze mi sie to przytrafilo nie znaczy ze teraz
        kazdej mlodej dziewczynie i kobiecie to grozi. nie nie nie

        napisalam to moze po to by nie byc do konca tego takim pewnym ze
        dzidzia bedzie zdrowa - tak ja my myslelismy ze bedzie w 100% bo
        przeciez badania NIC nie wykazaly - parametry byly w normie ponizej
        2 mm (NT) lekarz jak to lekarz - ogladal z kazdej str i nic nie
        mowil ze widzi cos nie tak - wrecz przeciwnie -byl bbb dokładny i
        staranny!to w koncu nie byle jaki lekarz...

        ale jak napisala jedna z Was - czasami nie da sie wykryc i
        juz...tak samo jak lekarz jest w stanie wskazac NT np 5mm co oznacza
        ewidentna wade genetyczna a dzidzia rodzi sie zdrowa bez
        zespołu...bo sa i takie przypadki...
        moj synek mial parametry w normie a urodzil sie z wada genetyczna -
        Trisomia 21-dlatego my jako rodzice musimy tez sie poddac badaniom
        genetycznym aby wykluczyc przenoszenie tego wadliwego chromosomu T21
        odpowiadajacego za zespol downa (bo moze jedno z nas ma ta wade)- a
        moze sie okazac ze poprosru to przypadek i juz i nastepne dziecko
        bedzie w pelni zdrowe...okaze sie...

        co do kariptypu - czyli badania krwi dziecka pod katem wad
        genetycznych - zasugerowano nam wykonanie ich w szpitalu gdyz nie do
        konca wlasnie lekarze byli w stanie okreslic czy to zespol downa czy
        nie - mial pewne cechy tego zespolu (slabe napiecie miesniowe
        bladosc skory i linie papilarne na dloniach nie takie jak trzeba)
        ale nie byli pewni (nie wyglda podobno ) - tez nas "pocieszono" ze
        byc moze to bedzie łagodny przebieg downa...ale tylko rozwoj
        maluszka pokaze.

        raz jeszcze przepraszam jesli nastarszylam...moze faktycznie nie
        powinnam tego pisac tutaj bo wiekszasc z Was jest pewnie juz po 11
        tc? a moze pomoge komus w podjeciu decycji o badaniach
        prenatalnych...wiadomo - ze kazdy z wynikami robi co uwaza...a moze
        poprostu chcialam "pogadac"...

        zapytana o to czy jakbym sie dowiedziala w 11 tc po tym moim usg ze
        urodze dziecko z zespolem to co bym zrobila? NIE WIEM..tak
        napisze...tak samo zadna z was na to pytanie nie odpowie bo nie
        jestescie w takiej sytuacji ...przyznam zupelnie szczerze z reka na
        sercu: pare lat temu zapytana co bym zrobila jesli urodzilabym chore
        dziecko(czy to downa czy wodoglowie czy porazenie mozgowe itp)
        odpowiedzialam ze bym oddala bo nie jestem na tyle silna psychicznie
        i fizycznie aby uporac sie z takim dzieckiem dzien po dniu byc z nim
        do konca zycia- a jak ma sie moja odp sprzed paru lat do dnia
        dzisiejszego????????? NIJAKwink nie oddalam synka przeciezwink
        serce by mi pekło jakbym go oddala do domu dziecka...
        wiec nie odpowiem na pytanie co by zrobila jakbym sie dowiedziala
        podczas badan genetycznych...bo nie wiem...zadna z nas nie wie...

        pozdrawiam i dziekuje za Wasze odpowiedzi...uwierzcie badz nie - to
        bardzo mi pomoglo co teraz tu czytam...usmiecham siewink i fajnie ze
        moge tutaj sie wygadac - poki co na tyle mnie na razie stac...


        • marti_de Re: przepraszam-nie chcialam nikogo i nie chce 30.05.08, 16:24
          Życzę twojej rodzince wszystkiego dobrego...Zobacz ile siły w sobie znalazłaś,
          choć współczuję wszystkich ciężkich chwil, które musiałaś przejść...ale z
          dzieckiem kiedy się kocha to tak już jest, że kocha się je tak, że czasem
          człowiek sobie mówi, że największe szczęście to, że po prostu jest, takie,
          niepowtarzalne...Kiedy moje dziecko miało podejrzenie poważnej choroby
          uświadomiłam sobie, że liczy się dla mnie aby był, nie odszedł...choćby nawet
          chory, ale ukochany. Na pewno będziesz się starać aby po prostu był szczęśliwy,
          a z jego perspektywy nic nie będzie miało w życiu większej wartości smile
        • laminja Re: przepraszam-nie chcialam nikogo i nie chce 31.05.08, 22:06
          ja bym chyba nie chciała wcześniej wiedzieć. Oczywiście mogę tylko
          gdybać, ale boję się, że złe wyniki badań prenatalnych były by fatalne
          w skutkach. Do końca ciąży żyłabym ze świadomością tego, że
          urodzę chore dziecko. Nie byłaby to miła i bezstresowa ciąża.
    • goossia Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 21:12
      Jak znam dr Roszkowskiego, pewnie proponowal test Pappa? Ja go
      zrobilam, bo razem z usg daje do 95% pewnosci....
      • ask08 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 21:23
        nie, wlasnie nie sugerowal nam dodatkowych badan genetycznych.
        zrobil w 11tc i mowiac ze wszystko OKEJ zaprosil na usg połowkowe za
        10 tygodni. a moze faktycznie widzial ze juz cos nie tak i dlatego
        ich nie sugerowal myslac ze pewnie usunelabym ciaze a przeciez w
        naszym kraju to zakazane???

        a czy moge zapytac jakie NT i NB Tobie wyszły ze zasugerowal Pappa?
        • alicja0000 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 21:29
          ask08 dobrze , że o tym tutaj piszesz. Fakt, ze mnie trochę nastraszyłaś niczego
          już nie zmieni. Ja też pewnie nie usunęłabym ciaży gdyby coś wyszło nie tak. Ale
          w Polsce można dokonać aborcji jeśli dziecko jest chore i ma wady i jest to
          legalne tylko musi być nie lada potwierdzenie medyczne.
          Jesteś naprawdę dzielną i wspaniałą osobą dlatego maluszek wybrał sobie właśnie
          Ciebie za mamęsmile Trzymaj się cieplutko.
          • ask08 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 21:37
            dziekuje! Tez bys napewno byla w takiej sytuacji...

            ale nie mysl o tym ...zycze udanej ciazy i porodu !zazdroszcze Ci-
            sama bym chciala jak najszybciej znów to przezyc - nawet porod
            hehehehehhe - u mnie byl szybki i nawet nawet...a to umzane cialko
            na piersi - ah- cudowne i niezapomniane przezycie...
        • kira_koslin Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 21:34
          Przykro mi bardzo z powodu choroby Waszego synka.
          też robiłam badania u Roszkowskiego i chyba musiał byc pewny ze
          wszystko ok bo jest rzeczywiscie bardzo staranny i wykonyje badania
          dokłanie. Nie jest też typem ( tak mi się wydaje) że ukrył cos pzred
          Wami
        • margo_kozak Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 21:34
          ask a gdybys wiedziala, ze urodzisz dziecko z zespolem downa
          usunelabys?

          ja bym nie potrafila
          • ask08 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 21:43
            po 1) nie odpowiem Ci na to pytanie gdyz zapytana kiedys w jakijes
            rozmowie z grupa kolezanek(wtedy bezdzietnych) co bym zrobila jakbym
            ur chore dziecko - ja odpowiedzialam ze napewno bym oddala do domu
            dziecka gdyz nie jestem na tyle silna psych.ifiz.aby sie opiekowac
            chorym dzieckiem!

            a czy swoje oddalam?
            nie, lezy obok i slodko spi wink

            po 2)musialabym zajsc w druga ciaze i jakby sie okazalo ze i drugie
            bedzie chore to wtedy Ci odpowiem na to pytanie...


          • maretina Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 22:25
            margo_kozak napisała:

            > ask a gdybys wiedziala, ze urodzisz dziecko z zespolem downa
            > usunelabys?
            >
            > ja bym nie potrafila
            co to ma do watku? nic. nic nie zrozumialas.kolejna baba, ktora
            sadzi, ze zly wynik badan to od razu aborcja. otoz nie.
            • margo_kozak Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 09:43
              maretina napisała:

              > margo_kozak napisała:
              >
              > > ask a gdybys wiedziala, ze urodzisz dziecko z zespolem downa
              > > usunelabys?
              > >
              > > ja bym nie potrafila
              > co to ma do watku? nic. nic nie zrozumialas.kolejna baba, ktora
              > sadzi, ze zly wynik badan to od razu aborcja. otoz nie.


              to moze mi wyjasnisz co ma autorka watku na mysli?
              po co nawoluje do tych badan?
              jak sie dowiem ze urodze chore dziecko to co?
              to albo bede cala ciaze sie martwic, albo usune, albo po porodzie
              oddam.
              a jesli zdecyduje sie je wychowywac? co mi to da ze bede wiedziala
              ze dziecko jest chore? to, ze cala ciaze bede miala nerwowa?
              wytlumacz mi co autorka ma na mysli?
              bo chyba jestem ograniczona a dla mnie to oczywiste o czym pisze ask
              • kira_koslin Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 10:28
                Dzwinie pojmujesz swiat - skoro dla Ciebie istnieje tylko białe lub
                czarne.
                Czasami własnie kobiecie w ciąży potrzenby jest czas na oswojenie
                się z chorobą, na przygotowanie siebie i najbliższej rodziny na to.
                Róznie ludzie reaguja na stres, szok. Autorka napisała bardzo
                wyważony post, bez histerii i oskarżeń a przede wszystkim bez żalu
                do dziecka które się z tą wadą urodziło i nie powinnań miec podstaw
                do pisania takich bzdur. Zaskakujące jest to,że nTy wiesz co Ona by
                zrobiła a Ona nie!
              • marti_de Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 16:31
                Do margo_kozak...

                Chyba nie rozumiesz podstawiwej rzeczy dziewczyno... tego ile dla człowieka
                psychicznie znaczy móc się do czegoś przygotować. To zawsze boli, ale jednak
                autorka wątku nie miała szansy w spokoju ze swoim mężem przyzwyczaić się do tej
                myśli, zmienić nieco plany i marzenia i co najważniejsze wizję swojego
                przyszłego dziecka... wtedy mieliby szansę sobie wszystko w głowach poukładać, a
                tak świat zawalił im się na głowę. Głupie podejście nie chcieć znać prawdy- co
                to znaczy "będę miała nerwówę"? Chyba rzeczywiście twoje rozumienie świata jest
                trochę ograniczone
            • doral2 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 03.06.08, 22:08
              maretina napisała:

              > margo_kozak napisała:
              >
              > > ask a gdybys wiedziala, ze urodzisz dziecko z zespolem downa
              > > usunelabys?
              > >
              > > ja bym nie potrafila
              > co to ma do watku? nic. nic nie zrozumialas.kolejna baba, ktora
              > sadzi, ze zly wynik badan to od razu aborcja. otoz nie...."



              no to po co robić te testy?? żeby przez kolejne miesiące się zadręczać?? bo
              psychice taka świadomość na pewno nie pomoże...

              akurat znam osobiście pewną dzielną osobę, która wiedziała że nosi w sobie
              dziecko z ciężką wadą genetyczną i nie usunęła ciąży...chylę przed nią czoło...

              myślisz, że świadomość tej ciężkiej wady genetycznej ułatwiła jej życie??
              nie wiem co ja bym zrobiła w takiej sytuacji, współczuję każdej kobiecie w
              takiej sytuacji, nie mam zamiaru na nikogo naskakiwać, ale naprawdę nie widzę
              celowości tego wątka...

              gdyby jego założycielka wcześniej wiedziała o chorobie synka, to co by to
              zmieniło?? za wyjątkiem tego, że byłaby psychicznie przygotowana na taki fakt??
              albo usunęła ciążę??
          • kira_koslin Re: margo_kozak 30.05.08, 08:52
            Nie o tym jest watek wiec nie potrzebnie osadzasz i uswiadamiasz.
          • alpepe a ja bym potrafiła 31.05.08, 09:59
            robiłam usg genetyczne, bo miałam AFP poniżej normy, co mogło wskazywać na
            zespół Downa lub Edwardsa, o ile dobrze pamiętam. Dopiero usg genetyczne i fakt,
            że AFP może być nieprawidłowe przez chorą tarczycę, a ja właśnie mam
            niedoczynność (leczoną) uspokoił mnie.
            Nie, nie wahałabym się ani sekundy.
        • goossia Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 08:00
          musze teraz obudzic mlodego, bo lecimy na szczepienia, ale jak tylko
          wroce, to znajde wyniki badan i Ci wszystko napisze!
    • janana Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 22:07
      Ask, bardzo mi przykro z powodu synka, tym bardziej, że jak większość z nas
      tutaj, oczekuję własnej niespodzianki i staram sie nie dopuszczać myśli, że coś
      może być nie tak.

      A poza tym godzinę temu wróciłam od gina, który odmówił mi skierowania na amnio.
      Mam 39 lat...
      • ask08 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 22:09
        no wlasnie - co innego byc przygotowana na to przez 6 miesiecy i sie
        jakos do tego tematu przygptowac a co innego snuc plany i marzenia
        wzgledem zdrowej istotki i sie tak zaskoczyc ... bez zadnych
        sygnałów...

        a dlaczego Ci odmowiono? dziwne...
        • janana Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 29.05.08, 23:00
          Staram się myśleć, że wszystko będzie dobrze, ale nie chcę być zaskoczona, a już
          jestem wystraszona.

          A odmówił, bo wcześniej dał mi skierowanie na bad. prenatalne i zrobiłam w
          Bielańskim USG genetyczne, na pobranie do amnio też wybrałam Bielański, ale
          zapisać się trzeba przez Poradnię Genetyczną na Sobieskiego i potrzebuję odrębne
          skierowanie, a to mu już było za wiele.

          Założyłam nowy wątek z prośbą o poradę - może się czegoś dowiem zanim jutro
          zacznę obdzwaniać NFZ i poradnie.
          • thaures Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 08:15
            Witaj!
            Jestem chrzestną dziewczynki z ZD. Jej choroba ujawniła się też
            dopiero po porodzie. Wszystkie badania też były ok, rodzice również
            przed 30-tką. Oni nie dostali skierowania na żadne dodatkowe badania-
            mimo,że prosili, bo w rodzinie jest dziecko z ciężką postacią dpm.
            Skierowania nie dostali, bo tamta choroba nie jest genetyczna.
            Cała rodzina kocha malutką, ale rodzice nie mogą sobie darować, że
            nie zrobili tych badań odpłatnie.
            • ariella NT I NB w normie nie daja gwarancji :( 30.05.08, 08:52
              Hi,
              bardzo mi przykro z powodu trisomii twojego dziecka, mam nadzieje,
              ze bedzie to łagodna postać, zreszta, skoro nawet trudno bylo poznac
              wizualnie ten zespol. Ja urodzilam dwoch chlopakow po 30. i za
              kazdym razem markery przesiewowe byly ok, ale nie robilam dalszych
              badan, mimo ze wiedzialam, ze NT i NB ok nie daja 100% gwarancji.
              Niestety, nie wiem dlaczego panuje takie przeswiadczenie. Tez nie
              chce nikogo straszyc, ale ja wiedzialam, ze rodza sie dzieci z ZD
              mimo markerow w porzadku. Moze warto to naglosnic, aby kazdy mogl
              decydowac, czy robic dalsze badania?
              pozdr i zycze duuuzo milosci
              oraz zyczliwosci ze strony innych ludzi
              PS w drugiej ciazy, po 35 roku zycia zpytalam gina czy powinnam
              zrobic amnio, to powiedzial, ze jak chce to da mi skierowania, ale
              ze nei widzi takiej potrezby.
              • kasjach Re: NT I NB w normie nie daja gwarancji :( 30.05.08, 09:56
                >ask a gdybys wiedziala, ze urodzisz dziecko z zespolem downa
                >usunelabys?

                >ja bym nie potrafila

                Wstyd mi nawet czytać takie pytanie. Zero wrażliwości w nim jest niestety,
                dobrze że jesteś heroiczna bez grama wątpliwości, szkoda że wszystkim musisz ją
                zademonstrować, w szczególności autorce postu. Może załóż oddzielny wątek,
                będziemy tam gratulować. Mam nadzieję, że nigdy nie będziesz miała okazji
                sprawdzić jej w rzeczywistości.

                Aska, życzę Ci dużo szczęścia z Twoim Synkiem.
            • margo_kozak Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 09:58
              thaures napisała:

              > Cała rodzina kocha malutką, ale rodzice nie mogą sobie darować,
              że nie zrobili tych badań odpłatnie.

              cala rodzina kocha malutka, ale zaluja ze sie urodzila?
              co by rodzicom dalo gdyby wiedzieli, ze dziecko bedzie chore?

              kompletnie twego nie kumam
              • ariella Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 10:16
                a ja kumam. co innego kochac dziecko, ktore juz sie urodzio, co innego
                miec wybor, czy ciaze przerwac, i jesczze co innego przygotowac sie i
                oswoic z mysla, ze dziecko bedzie chore. Dla mnie to naprawde proste.
                A tym, ktore oburzaja sie na aborcje i oglaszaja publicznie, ze nie
                moglyby usunac polecam forum Starat DZiecka Chore Dziecko, gdzie wisi
                kilka watkow o niemowlakach i strszych dzieciach z ZD, bo ktos urodzil
                i zostawil w szpitalu. Te dzieci czekaja wlasnie na rodzicow, ktorzy
                sie nie boja i podjeliby wyzwanie.
                polecam lekture
              • kira_koslin Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 10:33
                margo_kozak napisała:

                > thaures napisała:
                >
                > > Cała rodzina kocha malutką, ale rodzice nie mogą sobie darować,
                > że nie zrobili tych badań odpłatnie.
                >
                > cala rodzina kocha malutka, ale zaluja ze sie urodzila?
                > co by rodzicom dalo gdyby wiedzieli, ze dziecko bedzie chore?
                >
                > kompletnie twego nie kumam


                masz racje, tzeczywiscie nic nie kumasz. Wiedza o mozliwych wadach
                twojego jeszcze nie narodzonego dziecka nie równowazy się z aborcją
                na miłosc boską. Dlaczego domawiasz ludziom wiedzy i czasu na
                oswojenie się z chorobą. Zresztą po to korzystamy robimy badania w
                czasie ciąży aby w razie czego coś wykryc o czasie i leczyc. Jak np
                wady serca.
                • ariella Kira... 30.05.08, 10:36
                  Kira, nie emocjonuj sie, tu nie chodzi o zrozumienie tylko o
                  ideologie.
                  pozdr
              • maretina Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 12:02
                > co by rodzicom dalo gdyby wiedzieli, ze dziecko bedzie chore?
                >
                > kompletnie twego nie kumam
                cos czego ograniczone rozumy nie pojma, jesli same nie zmierza sie z
                problemem. niektorych wyobraznia zaczyna dzialac dopiero wtedy, jak
                czegos doswiadcza. zaliczasz sie do tych ludzi.
                • margo_kozak Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 12:25
                  maretina napisała:

                  > > co by rodzicom dalo gdyby wiedzieli, ze dziecko bedzie chore?
                  > >
                  > > kompletnie twego nie kumam
                  > cos czego ograniczone rozumy nie pojma, jesli same nie zmierza
                  sie z
                  > problemem. niektorych wyobraznia zaczyna dzialac dopiero wtedy,
                  jak
                  > czegos doswiadcza. zaliczasz sie do tych ludzi.


                  z mojego punktu widzenia lepiej nie wiedziec
                  zmierzylam sie z problemem, ale chodzilo o mnie, dokladniej o
                  badanie DNA.
                  to bardzo ciezka decyzja - zrobic badania czy nie?
                  dwa miesiace oczekiwan na wyniki to bardzo trudny okres w moim
                  zyciu.
                  jesli okazaloby sie ze wynik jest pozytywny - nie wiem jak
                  wygladaloby moje zycie teraz.
                  na pewno nie tak samo.
                  nie nazywaj mnie ograniczonym rozumem, bo gdybysmy wszyscy mieli
                  takie samo spojrzenie na sprawy, swiat bylby nudny
                  podtrzymuje nadal, ze jesli chodzi o mnie, to wolalabym nie
                  wiedziec, ze urodze chore dziecko



                  >
                  >
          • mamka74 do janana 30.05.08, 21:44
            Witaj do poradni genetycznej możesz mieć skierowanie od lekarza
            rodzinnego wiem bo sama brałam. Jestem teraz w 16 tc, rok temu
            urodziłam martwe dziecko a półtora roku przedtem miałam ciążę
            obumarłą w 8 tc to było podstawą do wydania skierowania. Do gin
            chodzę prywatnie oni nie dają skierowań.W twoim przypadku ciąża po
            35 roku życia jest podstawą do badań genetycznych.
            • janana Re: do janana 30.05.08, 23:41
              Dzięki!
              Już dzwoniłam do poradni i wiem smile

              Tam wymagają jakiegokolwiek skierowania, byle było od państwowego lekarza.
              Zaskoczona kobieta była, że nie dostałam, nawet radziła mi się poskarżyć u
              kierownika przychodni, bo oprócz tych 39 lat, pół roku temu poroniłam nie
              wiadomo czemu...
    • mruwa9 mnie nie jest przykro..troche przewrotnie 30.05.08, 10:35
      wprost przeciwnie- gratuluje Ci najcudowniejszego (choc wyjatkowego,
      ale przeciez kazde dziecko jest wyjatkowe?) dziecka, ktore w dodatku
      trafilo do najlepszych rodzicow, jakich moglo spotkac smile Oby roslo
      Wam na pocieche (nie watpie, ze tak bedzie) i oby te dobre, cudowne
      chwile z dzieckiem stanowily przewage w Waszym wyjatkowym
      rodzicielstwie (a w przypadku dzieci zdrowych i pelnosprawnych tez
      przeciez nie zawsze jest taki cud-miod, choc skala problemow bywa
      inna).
      Dlaczego wszyscy (wiekszosc?) zabierajacy tu glos uwazaja, ze
      narodziny dziecka, nawet dziecka specjalnej troski to powod do
      skladania kondolencji? Ja uwazam (jako mama niepelnosprawnego
      dziecka), ze rodzice dzieci szczegolnych i chorych rowneiz zasluguja
      na gratulacje a malutki czlowieczek- na prezenty powitalne od
      rodziny i znajomych, jak to zwyklo sie praktykowac przy okazji
      narodzin dziecka.
      A jesli chodzi o meritum- Twoj post przypomina o tym, co normalne w
      medycynie, ze w przypadku kazdego badania istnieje pewne ryzyko
      otrzymania wyniku falszywie dodatniego lub falszywie ujemnego (tn
      drugi przypadek dotyczyl wlasnie Was), a kazde kolejne badanie
      rowniez jest obarczone takim ryzykiem. To nie blad lekarza, to
      statystyka. I zycie.
      Zycze Wam szczesliwego rodzicielstwa,a Waszemu dziecku duzo zdrowia.
      • zapomniana1978 Nie zgadzam się z przesłaniem 30.05.08, 13:43
        Jestem w 38 tc i dziś w nocy niepotrzbnie przeczytałam ten wątek, bo
        zafundowałam sobie kolejną schizę.

        Dziś jednak słońce świeci, na wszystko patrzę inaczej:

        Miałam USG w 12 tc 1dc. Wyszło prawidłowo, cieszyłam się strasznie, mój nie-mąż
        też. Razem zdecydowaliśmy, że PAPPA nie będziemy robić, bo to tylko statystyka,
        a i tak badanie USG jest decydujące dla wyniku całego testu podwójnego. Owszem,
        miałam wątpliwości, czy specjalista znał się w stopniu odpowiednim, czy na pewno
        widział kość nosową, itp.

        Ale do rzeczy: absolutnie nie uważam, że inwazyjne badania prenatalne, o które
        apeluje autorka wątku powinni robić wszyscy przyszli rodzice.(Zakładam, że nie
        chodziło o PAPPA, które nie daje 100% pewności). One niosą ze sobą pewne ryzyko
        utraty ciąży, minimalne, to prawda, ale jednak w przpadku kobiet młodszych niż
        35 lat większe, niż ryzyko urodzenia chorego dziecka. Po co więc to? Gdyby były
        takim super rozwiązaniem, to byłyby czmś tak normalnym jak morfologia. A nie są.

        Nie wolno widzieć świata w czarnych barwach, zwłaszcza jak jest się w ciąży.
        Pewne rzeczy trzeba wziąć na wiarę, no chyba, że są przesłanki do tego, by się
        martwić o zdrowie dziecka, a najczęściej przy chorobach wrodzonych na którymś
        etapie się pojawiają, a to za dużo wód płodowych, a to za mało, a tu za niska
        masa dziecka... Oczywiście inaczej sytuacja ma się w przypadku ludzi, którzy są
        pewni, że zdecydowaliby się na aborcję, sądzę jednak, że niewielu potrafi tak
        jednoznacznie na to pytanie odpowiedziać, zwłaszcza, gdy rozwija się w nas nowe
        życie.

        Odegnałam nocne smutki i doszłam do wniosku, że żadne badanie nie wykluczy 100%
        choród dziecka, bo np. genetycznie może być ok, ale nastąpi na skutek jakiegoś
        tetragenu zakłócenie rozwoju w ostatnim trymestrze, albo niedotlenienie
        wewnątrzmaciczne, albo powikłania okołoporodowe... Mamy się bać cały czas i z
        badania latać na badanie? To na pewno nie służy zdrowiu dziecka. Poza tym,
        jednak przeważająca większość dzieci rodzi się zupełnie zdrowych!

        Chcę zaznaczyć, że historia autorki wątku mnie naprawdę poruszyła, jest mi
        przkro, że kogoś spotkało coś tak smutnego, ale wierzę, że po każdej burz
        wychodzi słońce. Życzę Ci droga autorko wiele siły i radości z synka, bo wierzę,
        że jeszcze nie raz będziesz płakać ze szczęścia tak, jak tuż po jego przjściu na
        świat.

        • alicja0000 Re:do zapomniana1978 30.05.08, 16:35
          dziękuję Ci za to co napisałaś. Ja też wpadłam w schizę i żałuję , że
          przeczytałam ten wątek. Mąż się na mnie wydziera, że szukam sobie problemów na
          siłę ale przecież to może dotyczyć każdej z nas. Natomiast jak miałabym się
          wszystkim martwić co moze mnie w życiu spotkać to chyba bym oszalała. Też mam
          ogromną nadzieję, że moje dziecko jest i będzie zdrowe. Nie było cienia
          wątpliwości podczas badań genetycznych. Mam nadzieję jak Ty że wszystko się
          uda-nie możemy się teraz w ciąży zamartwiać...Życzę wszystkim ciężarnym zdrowia
          i szczęśliwego rozwiązania. Pięknie napisałaś ten wątek...
    • kuleczka66 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 13:25
      A oto moja historia:

      To moja trzecia ciąża, mam dwójkę zdrowych dzieci, obecnie 23
      tydzień upragnionej ciąży. Usg genetyczne w 12 tyg - NT 1,1 nosek
      OK, zrobiłam test pappa, z powodu wieku, ot tak, żeby wiedzieć,
      wynik - ryzyko zD podwyższone, 1:205, amnio nie robiłam, nie
      wierzyłam w zły kariotyp, nie chciałam ryzykować komplikacji ciąży,
      mąż był tego samego zdania, za to zrobiliśmy w 16 tyg usg takie dla
      sprawdzenia, wyszło OK, uspokoiłam się i zapomniałam o wszystkim.
      Usg połówkowe: szok: brak lewego przedramienia i dłoni (rączka mojej
      maleńkiej nie rozwinęła się tak jak trzeba, jest jakby ucięta w
      łokciu), nie spodziewaliśmy się tego, przez tydzień byłam w takim
      szoku, że nie mogłam nic jeść, myślałam o najgorszym...Usg w 16
      tygodniu po prostu było wykonane przez osobę która była
      niedoświadczona, sprzęt ekstra 3-4D, dopiero po ponownym obejrzeniu
      filmu i skupieniu się na rączkach widać bezsprzecznie że rączki już
      wtedy nie było... usg z 12 tyg też było prawidłowe, sprzęt dużo
      gorszy, ale lekarz o niebo lepszy, ten sam który później wykonywał
      usg połówkowe...nie zauważył...przecież wszystkie dzieci mają rączki
      i nóżki...
      Tylko dzięki bezinteresownej pomocy lekarzy udało mi się zrobić
      kordocentezę i mieć wyniki w tydzień, aby móc decydować samemu o
      ciąży, bałam się choroby genetycznej, tu nie można nic pomóc,
      kariotyp wyszedł prawidłowy, a ja poczułam, jakbym drugi raz zaszła
      w ciążę, już wiem, że będę mamą dziecka
      niepełnosprawnego...uwierzcie, to nie jest łatwe cieszyć się ciążą,
      mam wielki żal że to spotkało akurat moją wymarzoną kruszynkę, a nie
      małego kogoś kto i tak ciążę usunie i nawet się nie dowie że coś
      poszło nie tak...zawsze mamy żal do losu i pytamy dlaczego!
      Zespół Downa zdarza się raz na 600-700 urodzeń, wada kończyny raz na
      kilka tysięcy, nie chcę nikogo straszyć, wasze fasolki na pewno mają
      wszystko co trzeba, rozejrzyjcie sie dookoła, wszędzie są same
      śliczne, zdrowe, szczęśliwe dzieci, i tak ma być, sama mam taką
      dwojkę smile
      Powoli oswajam nową sytuację, kupiłam nawet kilka pism o maluchach,
      ale i tak z zazdrością spoglądam na maluchy w wózkach, na ich dwie
      łapki, które zawsze są obecne i zawsze się z tego cieszę!
      Powoli zaczynam na nowo lubić swój brzuszek...
      Dziewczyny, to jest samo życie....
      Nie chcę, żeby moja historia była smutna, niech tylko uświadomi wam,
      że sami tak do końca nie kierujemy swoim losem, róznie bywa, to że
      dziś rodzi się zdrowe dziecko, nie znaczy, że jutro też takie
      będzie, ale nie można myśleć w ten sposób, trzeba tylko o tym czasem
      pamiętać.

      ask08, dużo łez jeszcze wylejemy, i Ty i ja, ale musimy być silne
      dla naszych małych skarbów, bo to one mają tylko nas, może trochę
      zwolnimy w życiu, może usłyszymy przykre słowa, ale będziemy
      najlepszymi mamami jakie nasze maluchy mogą mieć, tak po prostu
      bedziemy je kochać, bo są nasze.
      Cieplutko Cię pozdrawiam, odpędzaj złe myśli najdalej jak tylko
      możesz!
      Kuleczka

      • lilith76 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 14:19
        kuleczko66, studiowałam w chłopakiem, który ma taką samą wadę jak twoja córeczka, tyle że w obu rękach. Niezwykle inteligentny, towarzyski człowiek. Studia skończył bez problemu, dziś ma własną rodzinę. Zwyczajny człowiek smile
      • ask08 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 15:02
        juz jestesmy najlepszymi mamami swiatawink

        trzymaj sie kuleczka66!
      • elza78 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 02.06.08, 14:41
        kuleczko, widywalam na filmach zawodnikow bez wszystkich konczyn na macie,
        ktorzy wygrywali w zawodach z ludzmi pelnosprawnymi, nie w paraolimpiadach,
        wielki szacun dla tych ludzi, poza tym zyjemy w takich czasach ze jestem
        przekonana ze za kilka kilkanascie lat wszystko moze byc prawdopodobne - bycmoze
        bedzie dostepna taka protetyka ze brak konczyny nie bedzie stanowil juz zadnego
        problemu...
        wiele sily zycze
        i wiele usmiechu, kazdy z nas jest po cos na tym swiecie, ludzie niepelnosprawni
        fizycznie potrafia byc "ponadsprawni" w innych dziedzinach.
    • ask08 ODP 30.05.08, 14:45
      Dziekuje za taka ozywiona dyskusjewink

      czytało mi sie naprawde wasze odpowiedzi milo i z usmiechem, ze moze
      nie bedzie tak zle? moze moj synek bedzie mial "normalnych"
      kolezanki i kolegów?
      moze nie beda sie ludzie za nim ogladac na ulicy i mowili po
      cichu "ale biedni ludzie..., ale im ciezko napewno..."itp - fajnie
      ze sa mamy takie jak Wy ktore napewno wychowaja swoje dzieci na
      kulturalnych,madrych i tolerancyjnych dzieciaczków...
      byc moze moj synek kiedys bedzie sie bawil wlasnie z waszymi
      pociechami?wink licze na to bardzo...

      i ciesze sie ze jednak mimo oporow napisalam tego posta...a balam
      sie ze bede osadzana o nawoływanie do abrocji - ale na szczescie
      tylko jedna osoba do tego tematu tak podeszla...niestety blednie...

      zycze zdrowka wam i waszym malenstwom!
      i wierze ze moja (i meza) decyzja - podjecie sie wychowania dziecka
      z zespolem- wynagrodzi mi juz niedlugo to jego szczerym usmiechem i
      wielka bezinteresowna miloscia - i wierze ze za jakis czas bede
      mogla juz w 200% powiedziec - dziekuje Ci Boze za mojego synka z
      zespołem dałna- ze jest wlasnie taki jaki jest a nie inny!

      PS. fajnie ze przestalyscie mi w pewnym momencie wspolczuc...i
      fajnie ze jedna z Was zaczela wlasnie gratulowac wink bo jesli o
      wspolczucie i litosc chodzi to tego sie najbardziej w tym
      calym "przedsiewzieciu" boje...
    • titta Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 14:53
      > nie chce oczerniac lekarza ktory mi robil te badania - to podobno
      > najlepszy lekarz w wawie od usg...nie sprawdze juz czy widzial cos
      > na tym usg czy nie - mojemu dziecku i tak to zdrowia nie
      > zwroci...

      Bardzo mi przykro. Chciala bym jednak zwrocic uwage, ze badania
      prenatalne zdrowia dziecku rowniez nie zwroca. Wiem, mozna usunac i
      miec drugie zdrowe. Ale to by bylo inne dziecko.
      Zycze szybkiego dojscia do siebie, sily i optymizmu na moze trudne
      ale na pewno owocne maciezynstwo.
      • ask08 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 15:03
        mam nadzieje ze wiecej osób nam wlasnie bedzie gratulowaca nie
        wspolczucwink ale dziekuje za mile słowa!
        • kira_koslin Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 15:14
          No pewnie że jest czego gratulowac, jestes Mamą a obok w łożeczku
          spi mały skarbsmilesmilesmile
        • mruwa9 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 15:22
          Na szczescie, miejmy nadzieje, Twoje dziecko rosnie juz w innych
          czasach, juz nie ma tradycji wstydzenia sie wlasnego dziecka,
          chowania go w domu czy w innych komorkach, a rowniez widok osoby
          niepelnosprawnej na ulicy nie budzi takiej sensacji.Oby Twoi krewni
          i znajomi staneli na wysokosci zadania (tak, jak to sie dzieje z
          naszymi bliskimi) i traktowali Wasze dziecko jak kazde inne, nie jak
          powietrze (bo boja sie urazic, boja sie poruszac temat dziecka), a
          przeciez nas rowniez dotycza takie zwykle problemy, jak kolki,
          problemy ze snem, katary, wybor pieluch, karmienie piersia, ulubione
          zabawy dziecka i te nielubiane przez dziecko czynnosci...
          Slyszalam o przypadku, ze osoba z zespolem Downa skonczyla studia
          medyczne BTW...
          • thaures Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 16:43
            Moja chrześnica jest uroczym dzieckiem. Tak właśnie bym ją opisała.
            Gdy się urodziła przeczytałam mnóstwo o ZD, logowałam się na forach
            dla rodziców dzieci z ZD, żeby lepiej zrozumieć. Kobiety, które
            dowiedziały się w ciąży o chorobie miały jakby możliwość oswojenia
            się z tą wiadomością. I prawo zadecydowania co dalej. Przynajmniej
            ja tak odczytałam to z ich postów.
            Choroba mojej chrześnicy ( nie wiem czy tak się to pisze-jakoś mi
            nie pasuje) spadła na jej mamę jak grom z jasnego nieba. Jak i na
            całą rodzinę.
            Zawsze można gdybać co zrobiłoby się w jakieś sytuacji, ale jeżeli
            się danej sytuacji nie przeżyło to tak na 100% nie wie się jak
            człowiek by zareagował.
            Ktoś napisał że jest sprzeczność w moich słowach-że cała rodzina ją
            kocha, a nie mogą jednocześnie sobie darować,że nie zrobili badań.
            Nie ma żadnej sprzeczności- mama kocha małą bardzo, ale nie byłoby
            jej, gdyby wiedzieli o chorobie. I nikt, kto się nie podejmował
            takiej decyzji nie ma prawa jej potępiać. Rzeczywistość bardzo
            weryfikuje pewne poglądy. Można sobie tylko myśleć,że na tym miejcu,
            ble,ble...
          • marti_de Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 16:46
            No właśnie czasy się zmieniły. Często aż strach czytać co niektórzy wypisują na
            forum, ale też tak jak i tutaj widać jak dużo mam jest otwartych na innych, ma
            mądre własne poglądy i aż miło z nimi porozmawiać. A prawda o życiu jest taka,
            że niestety nie panujemy nad tym co będzie. Dlatego trzeba cieszyć się tym co
            się ma, kochać swoich bliskich i starać się każdy dzień przeżyć jak najlepiej.
            Myślę, że twoja historia ma właśnie dla nas taki morał... że czasem kiedy dzieje
            się coś złego, nie można zamęczać się pytaniem czemu, tylko wierzyć, że musiało
            to być po coś. Takie już jest życie. Od naszego postrzegania rzeczywistości
            zależy to czy będziemy umieli mimo złego docenić w nim to co dobre i wartościowe.
            • mruwa9 uwaga,czepiam sie slowek! 30.05.08, 17:05
              marti_de napisała:

              >> Myślę, że twoja historia ma właśnie dla nas taki morał... że
              czasem kiedy dziej
              > e
              > się coś złego, nie można zamęczać się pytaniem czemu, tylko
              wierzyć, że musiało
              > to być po coś. Takie już jest życie. Od naszego postrzegania
              rzeczywistości
              > zależy to czy będziemy umieli mimo złego docenić w nim to co dobre
              i wartościow
              > e.


              dlaczego uwazasz, ze stalo sie cos zlego? Stalo sie cos
              nieprzewidzianego, moze smutnego (w pierwszym szoku), ale nie
              uwazam, ze stalo sie cos zlego. Stalo sie cos pieknego i dobrego:
              urodzil sie czlowiek, ale ja jestem wierzaca i wierze, ze Bog
              kazdemu daje taki krzyz, jaki ow czlowiek jest w stanie udzwignac.
              Moral? Ja tak naprawde nie widze w tej historii zadnego moralu.
              Zdarza sie, na kogos musi trafic. Dobrze, jesli trafi na rodzine,
              ktora potrafi pokochac dziecko bezwarunkowo i zapewnic mu prawdziwy
              dom. A jak to napisala Noblistka- "tyle wiemy o sobie, na ile nas
              sprawdzono".
              Po pierwszym szoku pewnie przychodzi cos na ksztalt zaloby- dlaczego
              my? dlaczego nasze dziecko? ale to z czasem da sie przetrawic, choc
              nie raz (przynajmniej mnie) zdarzaja sie i beda zdarzac dolki, u
              mnie- z czasem coraz rzadsze. Nie mam aspiracji, zeby moje dziecko
              skonczylo Harvard i obdarzylo mnei gromadka genialnych dzieci. Bede
              szczesliwa, jesli kiedys wyrosie z pieluch, teraz puchne z dumy, bo
              przed chwila moje 7-letnie dziecko samodzielnie wpadlo na to, ze
              potrzebuje widelec i samo poszlo do kuchni przyniesc sobie ow
              sztuciec. Mala rzecz, a cieszy.
              • mruwa9 PS 30.05.08, 17:11
                kilka lat temu pisalam tu, na tym forum, depresyjne posty o mojej
                ostatniej, nieplanowanej ciazy, o braku akceptacji tego dziecka,
                ktore teraz ma ponad 3 lata i jest absolutnie cudownym, doskonalym i
                fantastycznym dzieckiem. Dzieckiem, ktore , jako pierwsze z naszej
                trojki, rozwija sie zupelnie bezproblemowo, ktore daje nam mase
                radosci i pozwolilo otworzyc nam oczy, ze rodzicielstwo moze rowniez
                tak przebiegac: gdy radosci i frajdy jest wiecej, niz zmartwien i
                klopotow. Ze gdyby sie takie dziecko urodzilo jako pierwsze, to moze
                sie chciec miec kolejna chocbny piatke podobnych stworkow.
                Wniosek: nic nie dzieje sie bez przyczyny...
              • thaures Re: uwaga,czepiam sie slowek! 30.05.08, 17:15
                Dobrze to ujęłaś- czas żałoby-dlaczego my. Tak jest właśnie u
                rodziny mojej malutkiej. Mimo widocznej miłości, każdy temat, który
                dotyczy małej kończy się płaczem mamy i babci. Dla mnie to już trwa
                za długo - mała ma 1,5 roku... I sama nie wiem czy jest tak zawsze,
                czy tylko w obecności rodziny spoza domu.
                • mruwa9 Re: uwaga,czepiam sie slowek! 30.05.08, 17:27
                  nie wiem, czy tak dlugi zal to jeszcze norma, czy moze przydalaby
                  sie juz pomoc lekarska..ale IMHO nie do przecenienia jest zachowanie
                  innych bliskich i znajomych- czy traktuja rodzine z dzieckiem
                  niepelnosprawnym jak kazda rodzine z malym dzieckiem, mam na mysli
                  wspolne spotkania, wzajemne odwiedziny, drobne upominki dla twojej
                  chrzesniaczki, wyjazd do zoo, wspolne zorganizowanie
                  grilla,wycieczka rowerowa, kinderbal dla malej, z zaproszeniem
                  innych dzieci w jej wieku, normalne traktowanie dziecka, w sensie-
                  zejsc do parteru i sie z nia pobawic, nieizolowanie owej rodziny od
                  innych,a zwlaszcza dziecka od innych dzieci, zamiast litosci "ale
                  wam ciezko, ale biedni jestescie, wspolczujemy".
    • goossia Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 18:01
      Juz mam. Przy CRL 69mm NT=1,6mm i NB widoczna. A na odwrocie kartki
      napisal, ze usg daje 60% pewnosci, test Pappa 90%, zas 100% tylko
      amniopunkcja.
    • mrs.solis Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 20:28
      Niestety robienie tylko usg. w celu okreslenia ryzyka nie ma sensu.
      Zeby badanie bylo miarodajne w tym samym dniu powinno sie zrobic
      test z krwi papa. Tylko robienie obu tych badan rownoczesnie ma
      sens. Szkoda,ze lekarze wam tego nie mowia.
      • maretina Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 20:38
        prawda.
      • goossia Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 21:00
        Mowia, mowia! Dr Roszkowski powiedzial.
        • novinka1 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 21:20
          Miałam siostre z ZD. USG u dr Roszkowskiego było ok, ale stwierdził, ze dla
          mojego spokoju mogę zrobić PAPPa. Zrobiłam. Wyniki wyszły ok.
    • emi-29 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 21:42
      Dziewczyny, to co pisze Thaures to prawda. Jaką decyzję się
      podejmie, wie się wówczas,gdy się ma ten cholerny wynik . Ja tak
      uważam. 47 XY( lub XX), +21, tak to wygląda.
      Ja dostałam taki wynik i świadomie zdecydowałam się na zakończenie
      ciąży i uważam, że żadna z tutejszych zagorzałych katoliczek nie
      powinna tego osądzać. Prawo naszego kraju dopuszcza zakończenie
      ciąży w takim przypadku.
      Ponad 90% kobiet, które otrzymują taki wynik, też podejmuje taką
      decyzję. Wiem to od genetyka. A już wszystkie podejmują taką
      decyzję, gdy mają już chociaż jedno dziecko zdrowe. I większość z
      nich jest wierząca, tak jak większość Polaków.
      Ja mam zdrowe dziecko, chciałam mieć drugie, ale zdrowe. Nie jestem
      bohaterką, nie chciałam niszczyć życia sobie i mojej rodzinie.
      Dzieci z ZD to nie tylko miłe dzieciaczki, ale i walka z tysiącem
      powikłań, wadami serca, a przede wszystkim ułomnością umysłową. Ja
      jestem lekarzem i coś wiem na ten temat.
      U mnie NT-2,7mm i była niewydolność zastawki trójdzielnej, a PAPP-a
      wyszło źle. Stąd też amniopunkcja. No i napiszę wam to, co chyba
      większość na tym forum obawia się napisać. Robiłam badania z
      świadomoścą, że jak wyjdą źle, to usunę ciążę.
      To, jak straszne są skutki psychiczne takiej decyzji, wiedzą
      kobiety, które przez to przeszły.
      Ask08 życzę ci dużo siły i szczęścia. Ja też mam mniej niż 30 lat.

      • andrzejkowo emi-29 30.05.08, 23:49
        Cieszę się, że ktoś napisał coś takiego. W pełni rozumiem choć nie przeżywałam
        podobnej sytuacji. Moja amniopunkcja wyszła ok i mam zdrowego rocznego synka.
        Pozdrawiam i życzę powodzenia.
        • variuss Re: emi-29 27.06.08, 11:30
          > Cieszę się, że ktoś napisał coś takiego. <
          Ja też, bo mając w ręku zestaw bardzo złych wyników badań
          (wszytskich możliwych w tym wypadku) chyba bym zrobiła tak samo jak
          emi-29.
      • matrix1974.03 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 18.08.08, 19:44
        > Ja dostałam taki wynik i świadomie zdecydowałam się na zakończenie
        > ciąży i uważam, że żadna z tutejszych zagorzałych katoliczek nie
        > powinna tego osądzać. Prawo naszego kraju dopuszcza zakończenie
        > ciąży w takim przypadku.

        Jesteś odważną kobietą i podziwiam Cię za to, chociaż mówienie o sobie na forum internetowym jest łatwiejsze, niż rozmowa twarzą w twarz...
        Ja mam 34 lata, cukrzycę od 16 lat i jestem w ciąży z pierwszym dzieckiem. Do zeszłego tygodnia nie mówiłam o swoim stanie nawet najbliższym (rodzicom i rodzeństwu-mąż oczywiście wiedział), bo podjęliśmy z mężem wspólną decyzję, że jeśli badania wykażą duże ryzyko jakiejkolwiek trisomii ciąża zostanie przerwana... Nie przeżyłabym chyba napiętnowania ze strony rodziny, gdyby wiedzieli, jakie decyzje podjęliśmy... Uspokoiłam się po dobrych wynikach badań, ale tylko USG (robiłam u dwóch specjalistów). Każdy stwierdził, że nie ma sensu robić amniopunkcji, więc im wierzę, chociaż po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi z tego wątku zmroziło mnie. Zdawałam sobie sprawę, że USG jest tylko badaniem przesiewowym, mówiącym o prawdopodobieństwu ryzyka wad u płodu-pewnym jedynie w 60%, ale lekarze mnie uspokajali, żebym nie panikowała, a ryzyko poronienia związane z amniopunkcją jest tu niewspółmiernie większe od ryzyka wad u płodu.
        W tej chwili już klamka zapadła i staram się cieszyć swoim stanem i pilnować poziomów cukru we krwi. Jestem w 14 tyg.ciąży, więc na amniopunkcję jeszcze nie jest za późno, ale chyba nie będę dążyć do jej wykonania.
        WIERZĘ mocno, że wszystko będzie OK, a wiara czyni cuda...
        Życzę też wszystkim przyszłym i obecnym mamusiom wiary i siły!
    • alucha_b Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 30.05.08, 22:10
      Ask - Ty juz jestes wspaniala Mama i mam przeczucie, ze pokazesz
      swemu Synkowi najpiekniejsze strony w zyciu, a jednoczesnie dasz Mu
      poczucie bezpieczenstwa, sile do zycia miedzy ludzmi (bo nie
      czarujmy sie, jeszcze dla wielu to "atrakcja) i to dzieki Tobie i
      Twojemu Mezowi na jego twarzy bedzie goscil usmiech. Na pewno bedzie
      dzieki Wam szczesliwym dzieckiem, juz jest smile
      Na pewno nie jest Ci latwo, bo oprocz zwyklych problemow mlodej mamy
      zmagasz sie z choroba dziecka, ale badz silna i usmiechnieta, ciesz
      sie macierzynstwem, bo Malenstwo czuje kazdy Twoj nastroj. Dla
      Ciebie to i tak najslodsze, najsliczniejsze i najcudowniejsze
      dziecko na swiecie, bo Twoje. Zobaczysz, jak cudownie Wam to
      wynagrodzi. I ludzie beda postrzegac Wasza Rodzine inaczej, bardziej
      pozytywnie, a nie jako "ofiary" zlego przypadku. Pozdrawiam cieplo
      cala Wasza Rodzinke.
    • vicky1 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 31.05.08, 07:14
      Z perspektywy osoby "nie do konca doskonalej" chcialam napisac, ze tak stalo sie lepiej. Ze lepiej nie znac takiej diagnozy
      Po przeczytaniu Twojego listu zaczelam sie zastanawiac, co by bylo, gdyby jakas zla wrozka albo magiczne badanie powiedzialo mojej Mamie gdy mnie oczekiwala, ze jestem chora. Co byloby, gdyby Matka wiedziala, ze bede miala mniej niz 50% wzroku, zaburzenia endokrynologiczne w doroslosci, zaburzenia neurologiczne. Co by bylo... Pewnie cala ciaze by plakala, snula najczarniejsze scenariusze, myslala tylko o strasznych nazwach wad i chorob. Pewnie oczami duszy widzialaby mnie juz w jakims osrodku dla niedowidzacych, rozpaczala. Bo wtedy nie widzi sie tak do konca konkretnego dziecka, tylko trudne do przyjecia i budzace strach nazwy chorob. Nikt przeciez robiac badania nie mowi "to jest sliczna coreczka, utalentowana muzycznie, pogodna, z Zespolem Downa" czy "to jest wesoly synek z.... ". Mowi sie tylko chlodno i beznamietnie o nazwie jednostki chorobowej, kazdemu przed oczami staja najstraszniejsze warianty.
      Dzieki temu, ze ani zlych wrozek ani doskonalych badan nie ma, moja Mama czekala na mnie z radoscia. A diagnoze poznala wtedy, gdy nie bylam juz dla Niej bezimiennym plodem obdarzonym chorobami, ale konkretna Vicky, z usmiechem, ze swoimi przyzwyczajeniami. Wtedy choroba stala sie czescia mnie, a nie mna.
      Gdyby moja Matka wiedziala, rozpaczala, nigdy pewnie nie wpadlaby na to, ze pomimo chorob i problemow zdrowotnych skoncze z wyroznieniem wybrane studia wyzsze, bede calkowicie samodzielna, zrealizuje sie w zyciu. Stad tez mysle - lepiej nie wiedziec. Wtedy jest sila aby przyjac to dziecko, bo diagnoza przychodzi wtedy, gdy juz sie je widzi, gdy nie jest anonimowe, gdy ma swoje cechy, choroba jest tylo czescia dziecka
      Badania nie wykryja wszystkiego.
      Pzrede wszystkim chcialabym Tobie, Ask08 pogratulowac Synka. Zobaczysz, ze bedziesz z Niego dumna
    • cerezanita Zgadzam się z Tobą. 01.06.08, 09:53
      Uważam, że mamy prawo do wiedzy. Bardzo Ci współczuję tego, co przeżyłaś. Nie
      przeczytałam całego wątku, może ktoś już napisał to, co zaraz ja napiszę smile.
      Uważam, że lepiej wiedzieć przed porodem, że nie urodzi się zdrowego dziecka.
      Potrzeba czasu, aby się z tym oswoić, nauczyć czegoś o chorobie, znaleźć grupę
      wsparcia lub towarzystwo podobnych matek. Nie chodzi o aborcję. Chodzi o prawo
      do względnie szczęśliwego macierzyństwa i szybkiej pomocy. A nie młotem w głowę.
      Jeśli chodzi o zespół Downa, mnóstwo dzieci rodzi się z wadami serca i wymaga
      natychmiastowej operacji. A kto ma ją wykonać, gdy nikt nie wie, że urodzi się
      aż tak chory człowiek? A znam dziecko, któremu uratowano życie tą operacją.
      Ask08, życzę Ci, aby uśmiech Maluszka wynagrodził Ci pierwsze dni strachu i
      buntu. Pozdrawiam też Tatę.
      • joanna.plater Re: Zgadzam się z Tobą. 01.06.08, 19:36
        A ja się z Tobą nie zgadzam. Badania prenatalne wykonuje się po to,
        żeby wiedzieć, czy płód jest zdrowy, a jeśli nie jest, to żeby móc
        odpowiednio wcześnie podjąć decyzję o LEGALNEJ aborcji. A więc tak,
        to chodzi też o aborcję - o możliwość zadecydowania, czy chce się
        rodzić chore dziecko, czy nie. Nikt nie ma prawa oceniać kobiet,
        które postanawiają, że w takiej sytuacji przerwą ciążę. To jest ich
        życie i ich decyzja. Zgodna z polskim prawem.
        Jestem teraz w 10 tc, niedługo zrobię NT i test PAPP-a. Jestem po 30
        i - mimo że ciąża jest chciana i planowana, i mimo że to moja
        pierwsza ciąża - jeśli tylko wyniki badań nie będą w porządku,
        prawdopodobnie będę chciała skorzystać z prawa do aborcji.
        Oczywiście wcale sie na to teraz nie nastawiam i mam nadzieję, że z
        moim płodkiem jest wszystko dobrze. Po prostu chcę mieć zdrowe
        dziecko. Raczej nie sądzę, bym sobie dała radę z chorym na tak
        poważną chorobę, i wiem, że nikt nie ma prawa wymagać ode mnie,
        żebym była bohaterką.
        Ask08 - życzę Ci wszystkiego dobrego. Rzeczywiście świat sie zmienił
        i dzieci z ZD mają teraz o wiele większe możliwości niż kiedyś.
        Szczególnie, kiedy mają takie dzielne mamy jak Ty. Pamiętajmy
        jednak, że nie wszystkie mamy są dzielne i nie wszystkie muszą takie
        być.
        • mruwa9 Re: Zgadzam się z Tobą. 01.06.08, 19:58
          Ty sie nie masz z czym/kim zgadzac czy nie zgadzac. Sama (slusznie)
          twierdzisz, ze kazdy czlowiek jest innym, wiec tez kazda pani
          decydujaca sie na badania prenatalne ma prawo do innego powodu, dla
          ktorego decyduje sie na badania. Ty bierzesz pod uwage ewentualnosc
          aborcji, inne panie (tak, jak ja, choc w ciazy z 3. dzieckiem bylam
          po trzydziestce i mialam juz niepelnosprawne dziecko)nie biora pod
          uwage ewentualnosci aborcji, a jedynie chca sie,w razie potrzeby,
          przygotowac, chocby w kwestii odpowiednich warunkow porodu, gdyby
          stan plodu tego wymagal.
          Ty chcesz miec jedynie zdrowe dziecko, fajnie, ale na mozliwosci
          trisomii problem sie nie konczy, zarowno w trakcie porodu, jak i po
          porodzie, w dowolnym wieku, moze sie dziecku przytrafic duzo zlego.
          nie zycze Ci zle (nikomu zle nie zycze), nie chce Cie straszyc, ale
          takie jest zycie. Super-hiper sliczne i prawidlowe wyniki badan
          prenatalnych nie daja Ci zadnej gwarancji, ze Twoje dziecko bedzie
          zdrowe i pelnosprawne. Zycie jest okrutne.
          • joanna.plater Re: Zgadzam się z Tobą. 01.06.08, 20:12
            Nie zgadzam się z tym, że to nie chodzi o aborcję albo że nie może o
            nią chodzić - bo wg mnie owszem, chodzi. Niezależnie od tego, jaką
            decyzję podejmie kobieta, która dowie się, że jej dziecko urodzi się
            z wadą genetyczną. Po to się w końcu przeprowadza te badania. Żeby
            wiedzieć zawczasu i móc podjąć decyzję, mając jak najwięcej danych,
            które posłużą za jej podstawę.
            Ask08 sama pisze, że nie wie, jak by sie zachowała, gdyby wcześniej
            wiedziała o ZD swojego synka. Ale teraz nie ma co gdybać: synka
            urodziła, kocha go i za nic by go nie oddała. Więc tego, co piszę,
            nie odnoszę do Ask08. Uważam tylko, że nie ma takich kobiet, które
            mogłyby chcieć mieć chore dziecko. To jasne, że jak się już ma
            dziecko, i okaże się, że jest ono chore, to się je zazwyczaj kocha
            niezależnie od tego - i tak jest w przypadku Ask08. Ale ja piszę o
            innej sytuacji - kiedy dziecko się nie urodziło, a my mamy prawo do
            decydowania, czy chcemy je powoływać na świat z cieżką, nieuleczalną
            chorobą.
            • mruwa9 Re: Zgadzam się z Tobą. 01.06.08, 22:47
              To Tobie ewentualnie chodzi o aborcje. innym kobietom- niekoniecznie
              i o tym pisalam. Jasne, ze zadna kobieta nie marzy o chorym czy
              niepelnosprawnym dziecku, ale dojrzalosc do macierzynstwa oznacza
              gotowosc przyjecia dziecka z calym dobrodziejstwem inwentarza, ze
              tak powiem. Oczywiscie, nie potepiam kobiet, ktore decyduja sie na
              aborcje w przypadku stwierdzenia ciezkiej wady u plodu, ale zwracam
              uwage, zeby nie oceniac wszystkich wlasna miara.
              • eyesniebieskie Re: ...a autopsji 02.06.08, 09:20
                Mój 2 synek był mocno zaplanowanym dzieckiem.Po przejsciach
                zdrowotnych ze starszym synem byłam bardzo przewrażliwiona, wiec
                kwas foliowy łykałam pół roku przed zajściem w ciąże!
                witaminy...owoce...wszystko co najlepsze!Ktos palił papierosa
                odchodziłam na bok,wina nie piłam,kawy itp.
                Ale od samego początku ciąży czułam, że cos bedzie nie tak.Kolezanki
                pukały sie w głowe,mówiąc że jestem młoda(przed 30),zdrowa i żadnych
                chorób w naszych rodzinach(mojej i męża) nie było.Tym bardziej
                genetycznych...i urodziłamwinkPieknego,zdrowego synka z 9 pktwink Tylko
                jak sie później okazało z bardzo poważną skazą krwotoczną,która jest
                choroba genetyczną, nieuleczalną.Jeszcze kilkanascie lat temu była
                to choroba śmiertelna.Żyją starsi ludzie mocno zniszczeni, na
                wózkach...
                Reasumując! W ciązy super,wszystko ok,chodziłam do 2 lekarzy super
                specjalistów na całe województwo! robiłam podwójne badania !
                Ale powiem Wam jedno!że w zyciu bym nie zamieniła, nie oddała itp.
                Mam cudowne dziecko i jak to maz powiedział, że nasze dziecko i tak
                by sie urodziło,i dobrze że nam bo my sie nim odpowiednio zajmiemywink
                Każdy ma jakis swój krzyż i żyć trzeba dalejwink
                podrawiam bardzo mocno autorke postu i z całego serca gratuluje
                synka,myśl pozytywnie,a ja jestem pewna, że jesteś i bedziesz bardzo
                dumna ze swojego synkawink Tak ja jestem ze swojegowink
                <ok>
    • steffa Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski 02.06.08, 11:00
      To jedna z poważniejszych dyskusji tu na forum i trudno wyczerpać temat w kilku
      zwięzłych zdaniach. Wszelakie badania wykonuje się wszakże nie tylko po to,
      żeby wykluczyć ZD, ale żeby przekonać się czy dziecko ogólnie jest zdrowe. Bo
      przy wielu chorobach, które mogą się trafić, ZD wydaje się być najlżejszą
      odmianą. Moja koleżanka też robiła USG u tego samego lekarza, wszelkie badania
      nie budziły podejrzeń, a urodziła dziecko z niedorozwojem mózgu. Bez nadziei na
      jakiekolwiek, nawet zbliżone do normalnego, życie. Jest super-dzielną kobietą,
      nie załamuje się, nie poddaje, ale dochodzi się do takiego momentu, gdy człowiek
      zastanawia się, czy utrzymując dziecko przy życiu 'na siłę' nie zadaje mu więcej
      cierpienia. Takie pytania zadają sobie często ludzie ciężko doświadczeni przez
      los. I wtedy dopiero, kto ma podjąć decyzję?
      • magdapol75 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski 02.06.08, 15:40
        Witam, czytam ten watek i mysle sobie ze Ci ktorzy dziecka z zD nie
        maja nigdy nie dowiedza sie ze to nie tragedia,nie powod do
        skladania kondolencji ,nie powod do myslenia ze spotkalo nas (mamy
        dzieci z zD)cos strasznego, tylko my wiemy ze nasze dzieci z zD sa
        wspaniale, ze kochamy je ogromna miloscia, ze sa naszymi oczkami w
        glowie i mamy na ich punkcie swira smile))
        Wiec gratuluje Ci ask08 wspanialego dziecka, ktore nauczy Cie nowyh
        priorytetow, pokaze co w zyciu najwazniejsze.
        Ja mam dwoje dzieci, 5 letnia zdrowa corke i 2,5 letniego synka z
        zD, mam dwa rozne doswiadczenia w wychowywaniu moich dzieci, moja
        corka tez duzo zyska majac swojego brata, na pewno bedzie
        tolerancyjna wobec "inosci" i wlasnie o to chce Was prosic;
        wychowujcie swoje zdrowe dzieci tak zeby nie wytykaly innosci
        palcem, zeby nasze dzieci z zepolem Downa lub inaczej "inne" byly
        tolerowane,zeby mialy zdrowych kolegow,to wszystko zalezy od Was.

        Nie wiem ask08 czy trafilas juz na nasze forum Zakatek21, jesli nie
        to zapraszam www.zakatek21.pl/forum/
        • brandywina Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski 02.06.08, 18:48
          Magdo,
          rzadko się tu odzywam, bo rzadko kiedy ktoś pisze tak istotne i dojrzałe posty.
          To, co napisałaś, jest najlepszą pointą historii ask08. W moim przypadku było
          podejrzenie, że dziecko ma zD, ale amnio zweryfikowała je pozytywnie. Na amnio,
          a potem wyniki, czekałam 6 tygodni. Ten czas bardzo mnie zmienił.

          Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się, jakby to było wychowywać niepełnosprawne
          dziecko i co przeżywają rodzice takich dzieci. Ten temat stał mi się bliski.
          Wiem już, że dzieci z inną liczbą chromosomów niż prawidłowa to takie same
          cudowne maleństwa, potrzebujące naszego ciepła i miłości. Wiem też, że moja
          córka będzie chowana w tolerancji. Mam nadzieje, że na jej drodze staną dzieci
          niepełnosprawne i wraz z nimi nauczy się tolerancji i zrozumienia dla wszelkich
          inności.
          To rzeczywiście zależy od nas, rodziców...
    • alicja0000 Re:DO ASK 03.06.08, 21:31
      Witam ponownie. Twoja historia mnie dość mocno poruszyła do tego stopnia, ze
      porozmawiałam o tym z moim ginem, też specjalistą od genetyki.
      Mam do Ciebie pytanie, jeśli Cie uraże to przepraszam.
      Ile miałaś wykonywanych badań genetycznych w ciąży? Jedno między 11-14 tygodniem
      ciaży czy dwa dodatkowo jeszcze w 20 tc?
      Czy to genetyczne na początku ciąży robił Ci Roszkowski czy jego asystenci? bo
      ma ich dwóch...
      I ile dostałaś sztuk wydrukowanych zdjęć z genetycznego? Czy badał Ci pięc
      markerów czy tylko dwa, NT i nosek?
      Dzięki z góry za odpowiedź.
      Pozdrawiam smile
    • magdapol75 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 04.06.08, 11:20
      Skoro temat jest o zespole Downa i jako ze wiem na ten temat zdaje
      sie prawie wszystko smile)) moge Wam tu napisac kilka ciekawych
      informacji smile

      Zaczne od tego ze ja mialam zrobione potrojny test na zD i bylam w
      malej grupie ryzyka,potem mialam zrobione USG genetyczne
      (poprzedzajac normalne USG gdzie stwierdzono ze cystki w mozgu nie
      sa domkniete) , ale i to USG nie wykrylo zD, co wiecej moj syn byl
      zdjagnozowany w wieku 5 miesiecy.
      Jest przypadkiem gdzie cechy zespolu Downa sa minimalne ,ale
      stygmaty ma (np. malpa bruzda na obu raczkach) moj synek rozwija sie
      bardzo dobrze, w wieku 2,5 lat zna kolory, ksztalty ,zna okolo 30
      znakow Makaton (nie mowi wiele: mama,baba,daj) i chociaz nie mowi
      swietnie umie pokazac co chce.

      Sa dwa fora o tematyce z zD ktorych jestem uczestnikiem www.zakatek
      21.pl i amerykanskie forum www.downsyn.com.

      Zespol Downa moze urodzic sie w kazdej rodzinie,bez wzgledu na wiek
      matki (czy ojca), bez wzgledu na fakt czy w rodzinie sa choroby
      genetyczne czy ich nie ma,taka ruletka smile .
      Sa trzy rodzaje zD, trisomia 21 prosta, Mozaika i Translokacja , ta
      ostatnia jest dziedziczna i jeden z rodzicow moze byc nosicielem
      Translokacji nawet o tym nie wiedzac.

      Na forum downsyn jedna mama zrobila sobie kariotyp po tym jak
      urodzila dwoje dzieci z Mozaiczna odmiana zD, okazalo sie ze sama ma
      Mozaike, nigdy o tym nie wiedziala,ilosc komorek z 47 chromosomami
      jest u niej tak mala ze zD nie mial u niej zadnych objawow ani
      zewnetrznych ani rozwojowych.

      Wedlug statystyki z forum downsyn ,najwiecej mam ktore urodzily
      dziecko z zD bylo miedzy 30 a 40 rokiem zycia,wedlug statystyki na
      Zakatku 21 najwiecej mam bylo miedzy 20 a 30 rokiem zycia.

      To tyle ciekawostek smile
      • ask08 1 odp, +pare slow do alicji i magdypol 05.06.08, 18:24
        odpowiem bardzo krotko i na temat bez zadnego rozwijania gdyz chce
        juz zamknac ten temat: TAK, gdybym dowiedziala sie w ciazy ze urodze
        dziecko z dałnem - usunełabym!

        do alicji: TAK, oba USG wykonywal mi Roszkowski, nie asystenci! mam
        zdjecia, cd z usg i opisy ale robil mi tylko NB i NT. wiedzial
        doskonale po co przyszlam i na jakie usg - przesiweowe genetyczne.
        nie proponowal zadnych innych badan gdyz stwierdzil ze nie ma ku
        temu przesłanek.
        1 usg bylo robione w 12tc kolejne w 21tc. w oby badaniach bylo wg
        lekarza prowadzacego i wg oczywiscie roszkowskiego OKEJ!

        do magdypol: badanie genetyczne ja i moj maz bedziemy robic
        odpłatnie niebawem - termin wyznaczony przez instytut mamy dopiero
        na styczen (zenada!) ale wykonamy je odpłatnie (1 tys ) i wyniki
        beda za 2 tyg - koniecznie chce wiedziec czy ktores z nas jest
        nosicielem Translokacji i czy mamy szanse na kolejne zdrowe dziecko!
        jesli oakze sie ze oboje jestesmy zdrowi chcemy meic szybko
        rodzenstwo dla mojego synka jesli okaze sie ze nie - ...nie chce o
        tym myslec nawet...mam tylko zle przeczucia ze moge byc nosicielem
        translokacji nie wiem czemu...mam takie przeczucia jak wtedy kiedy
        czekalam na wyniki kariotypu i juz wiedzialam bez ogladania wyników
        ze to T21...

        Magdo: czy moge napisac do Ciebie maila kiedys i "pogadac" jesli
        bedziesz miala chwilke? napewno jako "doswiadczona juz mama"
        bedziesz w stanie mi jakos pomoc doradzic czy moze wesprzec...???
        nie ukrywam ze bbb zalezy mi na kontaktach wlasnie z ludzmi ktorzy
        sa rodzicami dziecko z zespolem szczegolbnie malutkich - takich co
        sa na swiezo...

        POZDRAWIAM
        • magdapol75 Re: 1 odp, +pare slow do alicji i magdypol 05.06.08, 19:03
          Oczywiscie ze mozesz napisac do mnie na priva tu na gazecie,ale
          najlepiej bedzie jak zawitasz na forum Zakatek21 to najlepsza
          terapia,tam znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania,dowiesz sie
          rzeczy ktorych nie wiesz,tam mozesz pytac o wszystko.
          Jest nas tam bardzo duzo, jestesmy jedna wielka zgrana
          paczka,jezdzimy razem na turnusy (wlasnie bylismy w Jadownikach
          Mokrych, mozesz zobaczyc na Zakatku zdjecia z tego turnusu), mozesz
          poofladac sobie zdjecia naszych dzieci,poczytac o ich
          sukcesach,naprawde zachecam Cie do zalogowania sie na forum smile
          • nupik Re: 1 odp, +pare slow do alicji i magdypol 05.06.08, 21:37
            dziewczyny, po pierwsze - to do mamy małego chłopaczka, autorki postu,myślę, że
            trzeba wam pogratulowac, ze przetrwaliscie jak sama piszesz piekło i cieszycie
            sie synkiem, jest na pewno cudny. nie chcę tu bronic roszkowskiego czy innego
            magika od usg ale zapominacie drogie dziewczyny o jednym - lekarze to TYLKO
            ludzie, a maszyny to TYLKO maszyny. Najlepszym specjalistom zdarzają się
            pomyłki. Osobiście wierzę, ze roszkowski nic niepokojącego nie zobaczył, nie
            zostawiłby cię tak, nie możesz go pomawiac o podobne rzeczy. nie widział.moze
            bylo też i tak, ze widac nie było - takie przypadki też się zdarzają. jestes
            prawdopodobnie w jakimś 1 procencie przypadków niewytlumaczalnych przy tym
            zaawansowaniu techniki i oku specjalisty jakim bez wątpienia jest roszkowski. to
            nie znaczy ze inny lekarz wykryłby tę wadę. śmiem twierdzic, ze jesli on jej nie
            wykrył, to nikt inny by nie wykrył. wiem, że to zadne pocieszenie ale wiem też
            ze na forum nie brak panikujących niedojrzałych emocjonalnie pań, które będą
            teraz na gwałt robic sobie po 10 usg u 10 różnych lekarzy,, niepotrzebne testy z
            krwi i niebezpieczną amiopunkcję.pozostaje tylko pytanie: czy w ogole możemy
            mieć pewność???? Pewnosći nie ma. po prostu. oni okreslają w tych badaniach
            tylko prawdopodobieństwo. nikt nie pretenduje do miana Pana Boga. Z reguły tak
            jest ze ludzie przed 30tką, zdrowi nie mający historii chorobowych w rodzinach
            nie maja dzieci z zespołem downa. ale są wyjątki. to tak jak na niektóre typy
            nowotworów chorują ludzie po 50tce ale niestety zdarzają sie przypadki 20 latkow
            umierających na ten typ raka.Sama jestem po ciężkiej chorobie, której nikt
            wykryć nie potrafił ani w Polsce ani a granicą. objawy były tak indywidualne,
            że nikt nie podejrzewał co to jest. Nijak nie mieściłam się w statystykach. i
            nie mam do nich pretensji. ot, jeden przypadek na milion. mozna rzec- wyjątkowa
            jestemsmile.
            • apolonina13 :) 05.06.08, 23:26
              mi się zmieniło myślenie na ten temat kiedy urodziła się moja siostrzenica-cała
              ciąża spokojna,badania dobre...mała urodziła się z rozszczepem i dopiero wtedy
              sobie zdałąm sprawę jak bardzo można pokochać kogoś kto nie jest idealny,mała
              jest po operacji,ma roczek i jest cudowna-widać ślad operacji ale i tak jest dla
              mnie małym cudemsmile
              czasami się śmieję,że ten fragment ciała którego jej brakowało nie wypełniła
              operacja ale miłość do niejsmile

              dodam jeszcze,żę po poronieniu i ciązy biochemicznej sama zdecydowałam się na
              badania/kariotyp(kilka lat temu po 2ch poronieniach badania były wykonywana za
              darmo ale ze skierowaniem,nie wiem jak jest teraz)-nie robiłam tego ze strachu
              przed chorym dzieckiem ale przed kolejnym poronieniem...wcale mi spokoju dobr
              wyniki nie dały a co się nerwów najadłam to mojewink

              dziewczyny-wasze dzieci są/będą wspaniałymi ludźmi tylko muszą być kochane i
              muszą wiedzieć,że ich wada nie jest dla was rodziców problemem!

              powodzenia i głowy do góry!smile
              • ask08 Re: :) odp 12.06.08, 15:31
                dziewczyny-wasze dzieci są/będą wspaniałymi ludźmi tylko muszą być
                kochane i
                > muszą wiedzieć,że ich wada nie jest dla was rodziców problemem!
                >

                o to sie w ogole nie martwiewink bo juz kocham calym sercem swojego
                małego chlopczyka.
                o wiele wiele wieleeee bardziej boje sie otoczenia, ludzi i
                spoleczenstwo dla ktorych zespol downa jest i bedzie jakims
                problemem i uposledzeniem i z gory takie dzieci sa skazane na
                ponizenie- boje sie o to ze nie zaakpceptuja mojego synka i o to ze
                beda na mnie i meza patrzec z politowaniem i z mysla jacy jestesmy
                biedni itp...nie wiem, moze teraz tak mysle ale wiem jedno ze w
                naszym spoleczenstwie byli sa i beda okrutni ludzie - okrutni na
                inność i na chorode jaka jest zespol dałna.

                ale wierze ze na naszej drodze spotkamy samych dobrych i madrych
                ludzi ktorzy naucza swoje dzieci dobroci na innosc , ktorych moj
                synek nie bedzie sie bal i ktorych pokocha, z wzajemnoscia...

                pozdrawiam
                • ap77 Re: :) odp 27.06.08, 10:25
                  Bylam w ciazy blizniaczej, oczywiscie zrobilam badnia pod katem NT i NB. U
                  jednego dziecka wyszly duze nieprawidlowosci! Jak sie pozniej okazalo bylo to
                  spowodowane rozszczepem kregoslupa-wada na ogol letalna. Drugie dziecko bylo
                  zdrowe (teraz ma 10 miessmile)
                  Nie wiem jak bym sobie poradzila nie wiedzac o tym co moze nas czekac. Dzieki
                  tym badaniom moglismy sie "jakos" przygotowac na porod, na to co sie wydarzy
                  (smierc malutkiejsad((
                  Nie musze pisac jakim doswiadczeniem byla moja ciaza: schizofrenicznym wrecz
                  mialam jednoczesnie zdrowe i chore dzieci w brzuszku.
                  Uwazam, ze te badania powinny byc standardem!!! Nie wiem dlaczego neiktorzy
                  lekarze wogole cih nie zlecaja. Mysle, ze badania prenatalne (amniopunkcja) i
                  kariotypy tez sa potrzebne, ale w drugim rzucie.

                  Co do dr R. moze on widzial???? A nie powiedzial?
                  tez u niego bylam, mam mieszane uczucia.
                  Jak chcesz mozemy pogadac na priv.


                  Ucaluj brzdaca, zobaczysz to bedzie inne macierzynswto, ale rownie wspaniale, a
                  moze lepsze? Serio, troche o tym czytalam.
                  sadzac po tonie Twojego postu, jestem madra kobietasmile
                  • ap77 Re: :) odp 27.06.08, 10:27
                    mialo byc Ty jestes madra Kobietasmile)
                  • madison8305 Re: :) odp 20.07.08, 17:16
                    witam moja corka jest w podobnej sytuacjicrying obecnie jest w 5-tym
                    miesiacu ciazy ,podobnie jedno dziecko jest zdrowe a drugie juz nie
                    zyje ,czy mozesz podzielic sie ze mna doswiadczeniem w tym
                    temacie ...

                    prosze o kontakt pod adresem -madison8305@yahoo.com
    • olimpia01 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 27.06.08, 17:23
      Ten sam Pan dr. uznany w Warszawie za najlepszego specjalistę
      wykonywał badanie USG mojej siostrze. Nie stwierdził żadnej
      nieprawidłowości. Siostra urodziła śliczną i kochana dziewczynkę z
      zespołem Downa.
      • ariella Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 28.06.08, 10:05
        juz pisalam, ale jeszcze. Dzieci z ZD moga miec prawidlowe NB i NT,
        przeplywy etc. Czyli na usg wychodzi wszystko ok i lekarz o tym
        informuje pacjentke. Jednak wszystko ok na usg nie daje gwarancji,
        ze dziecko bedzie zdrowe. powinien powiedziec, ze ryzyko moze
        okreslic PAPP (ale co z tego, jak PAPP da 1 do 1000 - skoro wlasnie
        to ty bedziesz ten jeden, a nie ten tysiac???? Tak naprawde jaka
        jest roznica pomiedzy 1 do 100 a jeden do 500??? Zadna.
        Jesli chce sie miec gwarancje to niestety trzeba robic amnio. I o
        tym powinien lekarz powiedziec!!!
        pozdr
        • krasulas Re: ... 29.06.08, 06:01
          Ask - o ile się nie mylę , to właśnie Ty dopisałas się do mojego
          wątku o moich wynikach badań - NT 4,28, kość nosowa niewidoczna.
          Mam już 4,5 letnią córkę (żadnych dodatkowych badań w ciąży nie
          robiłam). Pomimo "głowy na karku", nieświadoma chyba USG
          genetycznego i ew. wyników, biegłam na nie z radością. Radość ta
          szybko minęła i zakończyła się mrożącym prysznicem. Nawet nie
          wiedziałam co to biopsja kosmówki - robiłam ponad tydzien temu
          (dokładnie w 12t.c.+0 - wyprzedza ona czasowo amnipunkcję). Dodam,
          że mój gin. nie jest fane bad.genetycznych. Zrobiłam je dla własnego
          spokoju. Zalana łzami czytałam forum ginekologiczne, ale... wierząc
          że moje dzecko będzie jednym z cudów. Trisomia 1:7 mnie przeraża,
          ale... Wiem co zrobię 9 lipca poznając wyniki. Jednakże to będzie
          tylko i wyłącznie mój i mojego męża wybór. A nie np. mojej matki
          (ukochanej zresztą), która po moich wiadomościach odrazu sugerowała
          natychmiastową aborcję. Nie wiem dlaczego, ale po przewytych
          godzinach, rozmowie z moim brzuszkiem - jakoś żyję nadzieją. Wiem
          już tyle, że w męża rodzinie, rodzeństwo płci męskiej matki po
          porodzie umierało. Jedynym mężczyzną od 3 pokoleń w licznej rodzinie
          jest właśnie On. Poza tym - 3 lata temu wykryto u niego na 95%
          chorobę genetyczną zespół Sjogrena (dot.ślinianek). I ja, my -
          całkowicie o tym fakcie zapomnieliśmy (niestety w naszej rodzinie
          ostatnio nie dzieje się najlepiej - umierają po kolei ciężko chorzy
          rodzice męża, którymi On się częściowo opiekuje). I to jest ta deska
          ratunku dla mnie - własnie ta choroba genetyczna. Jestem już po
          pierwszych wynikach - po 48 godzinach dzwoniła pani genetyk (byłam
          b.zaskoczona), informując, że wiekszość chromosomów jest
          prawidłowa - jeden im nie "pasuje" i jak pozostałe zresztą podlega
          3-tygodniowemu badaniu. Wierzę w cuda! Zdarzają się! Nie wiem jak
          osobiście czułabym się na Twoim miejscu (i innych matek w podobnej
          sytuacji). Gratuluję Ci odwagi, siły i mądrości. Życzę wiele
          słonecznych dni Twojej rodzinie.
          pzdr
          Ania
    • justyna198390 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 18.08.08, 19:59
      Witam i gratuluje dziecka.Nieważne czy jest zdrowe czy chore,ważne aby je bardzo
      mocno kochać. I moim zdaniem nic bys nie wskurała jakbyś zrobiła prenetalne.Tego
      sie nie da wyleczyć,jedynie można sie przygotować psychicznie do tego,że dziecko
      urodzi się z wadą i będzie potrzebowac zdwojonej uwagi i miłości.Pozdrawiam
      • alicja0000 Re: Badania Genetyczne-dr.Roszkowski itp-moja his 18.08.08, 22:18
        boże skąd i po co wyciągacie tak stare i w dodatku zakończone posty?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka