ask08
29.05.08, 19:38
2 miesiace temu urodzilam synka.
cala moja ciaze prowadzil (podobno) b.dobry i szanowany lekarz z
wawy.
ciaza przebiegala prawidlowo-wszelkie laboratoryjne badania i wyniki
OK! zarobilam 4 usg w tym dwa u wspomnianego w tytule doktora z
ul.finlandzkiej.
wyniki w 11 tc byly b.dobre, w normie NT (fałd karkowy)i NB(kosc
nosowa) - mam na mysli badania przesiewowe wykonywane pod katem
glownie zespolu Downa.
jestesmy z mezem przed 30stka.
w mojej jak i meza rodzinie wszyscy od paru pokolen (bo tylko tyle
jestesmy w stanie sie dowiedziec przynajmniej) byli i sa zdrowi -
zadnych poronien w rodzinie, zadnych skomplkowanych albo i nie-
chorób, zadnych wad serca - zero!
po zrobieniu usg przesiewowego u ww doktora wyszlismy tacy
szczesliwi...wyniki byly OK co potwierdzil moj lekarz prowadzacy.
jak to teraz pisze, w lozeczku obok lezy moj skarb - synek z
zespołem Downa. badanie genetyczne zasugerowane w szpitalu
odebralismy pare dni temu...to nie miejsce i czas na pisanie co
czujemy bo od tego sa fora psycho.,ale chce napisac jedno: robcie
badania prenatalne chocby kosztowały majatek! nie wierzcie w badania
przesiewowe wykonywane standardowo w 11 tc! to nie sa badania dajce
100% pewnosc - ale 80%! nie wierzcie i nie sluchajcie opinii "jestes
mloda, w rodzinie wszystcy zdrowi, nie bylo downa, itp wiec nie ma
co robic dalaszych badan"...niestety, jest sens robienia takich
badan nawet jesli macie po 20 lat i przez mysl wam nigdy nie
przeszlo ze mozecie urodzic chore dziecko! no bo jak? jestem
przeciez mloda, a w rodzinie wszyscy zdrowi?
nie chce oczerniac lekarza ktory mi robil te badania - to podobno
najlepszy lekarz w wawie od usg...nie sprawdze juz czy widzial cos
na tym usg czy nie - mojemu dziecku i tak to zdrowia nie
zwroci...moge jedynie przestrzec aby nie wierzyc nigdy takim
badaniom!
nie sugerujcie sie tylko i wylacznie tymi badaniami przesiewowymi.
jesli naprawde chcecie miec pewnosc 100% zrobcie badania prenatalne!
ja je nastepnym razem napewno zrobie chocbym miala zaplacic majatek!
marze o drugim zdrowym dziecku chocby po to aby moj synek wychowywal
sie wlasnie ze zdrowymi dziecmi.
nie chce zeby odebrany byl ten post jako nawoływanie do badan
prenatalnych w celu aborcji! kazdy ma swoje sumienie i zycie!nie mi
to oceniac co kobiety robia po odebraniu negatywnych wyników
prenatalnych badan!
pisze to jako mloda mama ktora plakala ze szczescia trzymajac
umazanego noworodka na piersi po porodzie, ale mama ktorej zycie
zawalilo sie w jednej sekundzie patrzac na wyniki kariotypu! ale tez
mama ktora dostala od losu niezwykły i nie standardowy prezent!