Witajcie.
Wiem ,ze post o tym temacie był juz setki razy, czytałam archiwum,
ale nie radzę sobie juz z bólem głowy.........(chętnie zamienię ból
głowy na wymioty, nudności, zgagę) Wiem, wiem że można wziąć
sporadycznie paracetamol, ale ja broń Boże nie chce zaszkodzić
dziecku, dostałam pozwolenie na paracetamol od lekarza, tyle z głowa
mnie boli teraz codziennie, pod wieczór ból jest nie do wytrzymania.
Powstrzymuję się od przyjmowania tabletek, ale juz kilka razy w
czasie ciąży (13 tydzień) nie miałam wyjscia i musiałam przyjąć coś
od bólu. A przecież to dopiero początek, i nie mogę co tydzień
przyjmować leków przeciwbólowych...... Próbowałam różnych sposbów:
zimne okłady, ciemny pokój, sen, itd ...ale niestety migrena w moim
przypadku nie odpuszcza. Przed ciążą radziłam sobie solpadeine, mig-
priv,teraz po prostu wymiękam, poddaję się

(((
Kobietki, poradzcie coś, bo dziś chyba wezmę coś znowu, bo
inaczej "zaliczę zgon"

((((
pozdrawiam