Witam.
Gdzieś tak w połowie ciąży pojawiły mi się na twarzy plamy. Są
koloru powiedzmy kawy z mlekiem (jasno brązowe), płaskie, nie
swędzą, nie pieką i generalnie nie dają żadnych dolegliwości.
Wydaje mi się, że to może wpływ hormonów. Mam pytanie: czy któraś z
Was miała coś takiego i czy to znika, czy już zawsze będę wyglądać
jak Józef Stalin (zrobiło mi się to również nad ustami i z daleka
wygląda jakbym miała wąsy

Bardzo proszę o odpowiedź.