ciekawa jestem jak to u Was wygląda.
Ja jestem teraz w 28 tc i planuję iść już na L4. Cała ciążę
pracowałam, nie brałam zwonień i już na początku umawiałam się z
pracodawca, że z końcem czerwca pójde na zwolnienie. A teraz -
słyszę wyrzuty, sugestie, że to jeszcze wcześnie, że będe się
nudzić, że jeszcze kilka tygodni powinnam popracowac. A ja mam juz
troche dość, jestem zmęczona, bola mnie plecy i puchna nogi. Zreszta
wkurza mnie, bo od lutego planowałam odejście z końcem czerwca,
nastawiłam się juz, mam swoje plany