Dodaj do ulubionych

Boje się toksoplazmozy :(

27.06.08, 06:57
To juz nawet nie jest strach, tylko jakas obsesja, po 10 razy
ogladam cos zanim zjem, czy aby na pewno jest przepieczone, boje sie
jesc w plenerze, nie wspomne juz od izolacji od kota, ktorego mam od
zawsze, a mimo to nigdy nie chorowalam. Mimo, ze lekarz nie karze
badanie na toxo powtarzam co 2 m-ce i juz schizuje, bo nastepne
badanie robie w przyszlym tygodniu. Czy ktoras z Was ma podobnie,
poprosze o otuche...
Obserwuj wątek
    • cerezanita Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 08:03
      Przede wszystkim daruj kotu, chyba wiesz, co musiałabyś zrobić, aby się od niego
      zarazić, prawda? Jeśli się denerwujesz, pójdź z nim do weterynarza i zrób mu
      badanie, czy jest nosicielem. Jak nie jest, powinno Ci to pomóc.
      Mięso
      • lili-a31 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 08:26
        Nie do końca z tym kotem-ja na 100% zaraziłam się od kota-i nie zeżarłam jego
        odchodów- wystarczy że kota- przytulałam/ściskałam- takiego co łaził po
        podwórzu- to są niewidoczne oocysty a nie odchody!!!

        Zakażenie świeże w ciąży jest super-groźne, więc niezależnie od tego czy kotka
        kochasz czy przeuwielbiasz-trzymaj się trochę od niego na dystans.
        I nie słuchaj rad- nie bój się kota!
        oczywiście że bardziej groźna jest niedomyta sałata- ale koty w 99%są
        nosicielami toxo!

        Po prostu- kot niech będzie dalej twoim ulubieńcem-ale go nie ściskaj, nie myj
        mu kuwety.......

        • variuss Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 08:39
          Trzeba by te ocysty zjeść - czyli pogłaskać kotka i potem, przed
          jedzeniem nie umyć rąk!
          Oczywiście że na śierśi kota mogą byc ocysty, bo on sie najpierw
          liże pod ogonem, a potem myje sobie tym samym językiem futerko- więc
          łatwo moze roznieść ocysty na całe ciało. Ale wystarczy porządnie
          umyć ręce po zabawie z kotkiem!!
          • lili-a31 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 08:47
            Czy KAŻDY człowiek w POlsce po pogłaskaniu kota leci od razu myć ręce???NIE!
            Może nawet iść myć te ręce-ale zapomni się i dotknie ręką do ust/albo co gorsza
            przetrze oko.
            I nie trzeba być żadnym "smrodem" żeby po pogłaskaniu kota zapomnieć zaraz
            lecieć myć ręce.
            Tak więc nie uświęcajmy tak tych kotów- bo od nich się też można zarazić-nie
            tylko od niedomytych warzyw/owoców!!

            Kiedyś zwalano TYLKO na koty- to był błąd! Ale obecnie jest przegięcie w drugą
            stronę- od kota ABSOLUTNIE się nie zarazisz!!! Dziwne bo 90% kotów jest
            nosicielami toxo..
            TYlko ta TOXO ogólnie nie jest groźna- byleby się NIE zarazić w ciąży!!!!



            • variuss Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 09:00
              A skąd wiesz, że zaraziłaś sie akurat od kota ? Przecież tego nie da
              się sprawdzić! Myśle, że ta nagonka na koty osiągneła już rozmiary
              absurdu. Tutaj trochę informacji na ten temat:
              www.resmedica.pl/zdart6999.html
              "Kilka słów o zapobieganiu:
              Zakażenie przez głaskanie kota po futrze jest mało prawdopodobne.
              Zagrożeniem może być natomiast czyszczenie pojemnika na jego odchody
              oraz kosza na śmieci. Warto robić to w gumowych rękawiczkach.
              Jeśli mamy dom z ogrodem, unikajmy prac, w których brudzimy ręce
              ziemią, a jeśli już tak się stanie, to natychmiast umyjmy je wodą z
              mydłem. Oczywiście najlepiej pracować w gumowych rękawicach.
              Spożywanie i obróbka surowego lub niedogotowanego mięsa pochodzącego
              z zarażonych zwierząt także może stanowić zagrożenie rozwoju
              choroby. Warto jednak zaznaczyć, że już parominutowe gotowanie
              produktów mięsnych w temperaturze powyżej 66 oC lub pozostawienie
              ich na dobę w zamrażarce zabija pasożyta Toxoplasma gondii. Źródłem
              zakażonego mięsa mogą być głównie świnie, owce, kozy i drób.
              Deski do krojenia, noże, zlew i blat kuchenny powinny być dokładnie
              umyte po przygotowaniu mięsnych posiłków. "


              W ciąży tak samo groźna jest cytomegalia, którą można sie zarazic na
              kazdym rogu, w każdym sklepie, w każdym autobusie i nawet się nie
              wie, że się to złapało. Ale czy z tego powodu ciężarna kobieta ma
              nie wychodzić z domu ?
              • lili-a31 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 09:20
                Oczywiście mogłam się zarazić na milion innych sposobów- papierów na to nie mam...
                Fakt jest taki, ze dziewczyna w ciąży oddała mojej mamie za dramo kota(rasowego,
                zresztą pozbywała się 2 rasowych kotów-wskazanie lekarza).....Daruję sobie
                historię czemu twierdzę, ze zaraziłam się od kota- po pierwszym kontakcie z
                kotem (fakt głaskanie/zabawy na dworze-bez zachowania higieny-czyli od razu
                lecenie i mycie rak) spuchły mi węzły chłonne i dostałam toxo..Oczywiście mogłam
                zarazić się od niedomytej sałaty- tego nie udowodni nikt...
                CHODZI mi tylko o to-żeby tych kotów NIE zwalniać tak całkiem od
                odpowiedzialność- nie bez przyczyny lekarz kazał dziewczynie w ciąży oddać
                2super piękne rasowe koty-na które wydali zapewne majatek-jeden wylądował u nas-
                oddawali go w podskokach z całym wyposażeniem z pocałowaniem ręki- szkoda, że
                nie uściślili przyczyny-czemu na gwałt te koty oddają....

                Kot ma się dobrze- żyje sobie jak król-ale ja do kotów mam dystans

        • memphis90 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 12:37
          Oocysta znajdująca się w kale kota jest zakaźna po około 3 dniach od wydalenia.
          Więc naprawdę nie można zarazić się od pogłaskania kota, trzeba spożyć coś, co
          jest zanieczyszczone trzydniową kupą- np. pyszne truskaweczki, rzodkieweczkę
          prosto z grządki i inne apetyczne pyszności. Albo jak się sprząta kuwetę raz na
          kilka dni i nie myje potem rąk...

          Ja mam koty od 6 rż, sciskałam je, całowałam, spały u mnie na poduszce- i nigdy
          nie zaraziłam się toxo... Zakażenie bezpośrednio od kota to mit, winny jest brak
          higieny.
          • dragica Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 15:20
            Ja , podobnie jak Memphis-kota mam od dziecinstwa, od zawsze jakis
            kot jest w domu. Jak do tej pory nie zarazilam sie toksoplazmoza.
        • memphis90 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 12:43
          "Mało prawdopodobna wydaje się toksoplazmoza nabyta spowodowana bezpośrednim
          kontaktem człowieka z kotem wydalającym oocysty (21, 24). Wiadomo bowiem, że
          oocysty, aby stać się postaciami inwazyjnymi, muszą przejść sporulację w
          środowisku zewnętrznym. Koty ze względu na swój behawior nie dopuszczają, żeby
          odchody pozostawmy wystarczająco długo na ich sierści {aż powstaną postacie
          inwazyjne pierwotniaka). "

          Widzisz, sama to wkleiłaś...
          • lili-a31 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 12:56
            Tak, sama to wkleiłam...
            Ale tu pisze dziewczyna w ciąży- no to niech zrobi wszystko żeby uniknąć
            zakażenia-nawet jeśli od kota to 0,5% szansy...-choć moje zdanie jest inne...I
            naprawdę nie trzeba być "niehigienicznym śmierdzielem"...co 3 dni rąk nie myje.....
            A nie takie poklepywanie po ramieniu: "Kot z toxoplazmozą nie ma nic wspólnego.
            Olej to."

      • babe.blue Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 09:37
        Z bezpieczeństwem mięsa ze sklepu to tak bym za bardzo nie przesadzała... Ja się
        właśnie od takiego najprawdopodobniej zaraziłam, bynajmniej go nie próbując.
        Wystarczy mikrouszkodzenie skóry.
        Poza tym, np. wędliny wędzone (np. takie uznawane za ekologiczne) mają oocysty
        toxo, ponieważ wędzenie ich nie niszczy.
        Moi lekarze wytłumaczyli mi, żeby mnie uspokoic, ze szkodliwością toxo to jest
        trochę tak, że im wcześniej zaraziłabyś płód, tym mogą być dlań groźniejsze
        skutki. Jednak we wcześniejszym stadium ciąży prawdopodobieństwo zakażenia jest
        niższe, ponieważ płód 'chroni' brak łożyska. Ryzyko zakażenia wzrasta wraz ze
        wzrostem płodu (rozwojem łożyska), ale możliwe szkody dla organizmu płodu będą
        coraz mniejsze.
        Na pewno trzeba uważać, ale tak jak w moim przypadku, paniczny strach przed toxo
        okazał się nic niewarty, bo mimo wykonywania regularnie badań przed ciażą,
        uważania, gumowych rękawiczek itd, i tak się zakaziłam.
    • variuss Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 08:20
      W dzisiajeszych czasach (gdy każde mieso jest badane) i stosując
      elementarne zasady higieny bardzo trudno się zarazić toxo.
      To pisze ja - kociara z kotami wychowana, jedząca w dzieciństwie
      warzywa wyciągniete wprost z grządki i przepadająca za surowym
      mięskiem (typu tatar) ze "swojskiej świnki". Oczywiście to było
      dawno temu ale nie mam żadnych przeciwciał toxo.
      Teraz bardzo uważam, szczególnie na surowe mięso (żadnego
      kosztowania np masy mięsnej na mielone itp, mąż to robi).
      • lili-a31 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 08:28
        TOxo zarazić się jest super łatwo. 90-80% ludzi w Polsce przechodziło toxo!!!
        Więc o samo zakażenie się jest super prosto i większość populacji to przechodzi...
        TOXO jest groźne jako świeże zakażenie w ciąży...
    • ewela221 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 08:43
      A mozecie mi napisac co by bylo gdybym bedac w ciazy zarazila sie
      toxo? Jestem w 15tc. Czy to sie leczy i z jakim skutkiem? A jakie sa
      objawy zarażenia?
      • lili-a31 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 08:53
        Dostałabyś ROVAMYCYNĘ- antybiotyk bezpieczny w ciąży- po kuracji z rowamycyną
        dziewczyny piszą ze urodziły zdrowe dzieci-więc jest ok!!!
        Ale po co ryzykować??????
        A jak masz ujemne wyniki to tylko sie pilnuj i nie schizuj bo nie masz czym!
        Natomiast kotka dalej izoluj- mimo dobrych rad kocich mam, że kot nie stanowi
        zagrożenia.
        I co z tego, ze ci ktoś zaraz napisze=, ze mieszka z 12 kotami, które łażą mu po
        głowie i urodził 5 super-zdrowych dzieci???

        Zresztą ja zaraziłam się od kota - który został oddany mojej mamie przez
        dziewczynę w ciąży- lekarz jej kazał- tylko nam nie wspomniała o tym
        • totorotot Re: Boje się toksoplazmozy :( 29.06.08, 06:23
          Jedynie 20% zakażen toxo jest od kota, reszta głównie od surowego mięsa.
    • ewela221 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 09:03
      Moj kot nie wychodzi z domu oraz nie je surowego miesa, a mimo to i
      tak staram sie izolowac od niego, tym bardziej ze mieszka u
      rodzicow, bardziej obawiam sie bezpanskich kotow, ktore chodza
      wszedzie, zalatwiaja sie wszedzie i potem moze to byc z wiatrem
      przeniesione na mnie sad chodzi mi np o grillowanie na dworzu... Moj
      lekarz twierdzi ze nie ma co przesadzac, ale ja i tak co 2-ce bede
      powtarzac badania. Na poczatku ciazy jak robilam mialam obydwie
      klasy ujemne, a teraz sie boje co wyjdzie, przeciez nie trzeba zjesc
      surowego miesa lub niedomytych warzyw aby sie zarazic toxo...
      • owianka Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 09:11
        A przy tym wszystkim nasz drogi NFZ NIE REFUNDUJE ciężarnym badania krwi pod
        kątem toksoplazmozy i cytomegalii. Moja państwowa lekarka zleciła je oczywiście,
        al zapłacić muszę 120 zł...
        • lilith76 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 09:18
          To dziwne, dlaczego ja w ciąży miałam badanie na tokso za darmo, w przychodni NFZ?
      • lilith76 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 09:18
        bardziej obawiam sie bezpanskich kotow, ktore chodza
        > wszedzie, zalatwiaja sie wszedzie i potem moze to byc z wiatrem
        > przeniesione na mnie sad

        To jakaś licencia poetica, czy ty tak na serio???
      • lili-a31 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 09:26
        smile))))- z wiatrem nie ma szans....

        Ewela- wyluzuj- dobrze robisz ze się pilnujesz- ale chyba za bardzo cię
        nastraszyłam.
        Uważaj jak dotychczas i wszystko będzie dobrze. Rób wyniki -sprawdzaj- ale nie
        schizuj.
      • auszrine Re: Boje się toksoplazmozy :( 29.06.08, 00:46
        ewela221 napisała:
        bardziej obawiam sie bezpanskich kotow, ktore chodza
        > wszedzie, zalatwiaja sie wszedzie i potem moze to byc z wiatrem
        > przeniesione na mnie sad

        z wiatrem? mogłabyś uściślić: fruwająca kocia kupa czy tylko oocyty wink
        • auszrine Re: Boje się toksoplazmozy :( 29.06.08, 00:48
          poprawka: oocysty ozywiście.
          Chociaż może oocyty też fruwają nam w atmosferze smile
    • lili-a31 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 10:11
      Epidemiologia toksoplazmozy u ludzi

      Drogi zarażenia. W naszym kraju do zarażenia się ludzi T. gondii dochodzi z
      reguły na drodze pokarmowej (17). Ocenia się, że 25°k wieprzowiny i baraniny
      zawiera żywe cysty. W wołowinie zdarzają się wyjątkowo rzadko. Najczęściej
      (prawie 90% przypadków) do zarażeń dochodzi przez spożywanie surowych lub
      niedogotowanych produktów mięsnych, które zawierają pseudocysty z tachyzoitami
      lub cysty tkankowe z bradyzoitami pierwotniaka (8 ). 0 wiele rzadziej (w około
      10% przypadków) następuje to przez spożywanie pokarmów lub płynów zawierających
      oocysty: warzyw, wody i innych płynów zanieczyszczonych odchodami kotów lub
      wdychanie oocyst wraz z kurzem i wtórne ich potykanie (17, 18 ).
      Sporadycznie do nabytego zarażenia może dojść w wyniku wprowadzenia trofozoitów
      pasożyta do organizmu człowieka drogą parenteralną: przez zranioną skórę, drogą
      aerogenną lub dospojówkowo, w czasie wykonywania zabiegów na chorych zwierzętach
      bądź też podczas pracy w laboratorium z materiałem zawierającym T. gondii (19).
      Czasami zarażenie ma miejsce w następstwie przetaczania krwi, transplantacji
      szpiku kostnego lub narządów (16). Do grupy zarażeń parenteralnych za
      pośrednictwem trofozoitów należą ponadto wszystkie inwazje wrodzone (transmisja
      przezioryskowa; 16).


      Rola kotów

      Obraz kliniczny toksoplazmozy u kotów został opisany przez wielu autorów.
      Problem ten został też dobrze przedstawiony w języku polskim (20, 21). Ze
      względu na istotne znaczenie inwazji T. gondii dotyczącej zarówno kotów, jak i
      ludzi poświęca się jej dużo miejsca w ogólnoświatowej sieci informatycznej.
      Jednak rola kotów w rozprzestrzenianiu choroby, mimo prowadzenia bardzo
      rozległych badań, nadal budzi poważne kontrowersje.
      Znaczenie epidemiologiczne kotów w przenoszeniu zarażenia w sposób jednoznaczny
      wiąże się przede wszystkim z wydalaniem oocyst i utrzymywaniem T. gondii w
      środowisku i w łańcuchu pokarmowym.
      Jak wcześniej wspomniano, obecnie uważa się, że w zarażeniu człowieka
      bezpośredni kontakt z kotem i oocysty odgrywają zdecydowanie mniejszą rolę niż
      pozostałe formy rozwojowe toksoplazm, występujące w surowym mięsie oraz
      podrobach. Koty wydalające oocysty i pokarm zanieczyszczony oocystami stanowią
      natomiast główne źródło zarażenia toksoplazmozą w przypadku zwierząt hodowlanych
      (22). Istnieje kilka faktów potwierdzających rolę kotów w rozprzestrzenianiu
      toksoplazmozy nabytej u ludzi.

      1. W naszych warunkach klimatycznych kot jest jedynym żywicielem ostatecznym T.
      gondii oraz siewcą i głównym rezerwuarem pasożyta.
      2. Statystyki mówią, że w naszym kraju aktualnie żyje około 7 mln kotów,
      najczęściej bezdomnych bądź wolno żyjących; w praktyce ich liczba może być
      znacznie większa (23).
      3. Koty, jako zwierzęta mięsożerne i polujące na gryzonie, narażone są na
      inwazję T. gondii (22). Pilotażowe badania wykazały, że ponad 70% kotów w naszym
      kraju jest serologicznie dodatnich (24). Jest to zarazem jeden z najwyższych na
      świecie wyników dowodzących zarażenia tym pierwotniakiem w populacji kotów (25).
      4. U kotów zarażonych doświadczalnie wydalanie oocyst T. gondii może trwać nawet
      6 lat (21).
      5. Zarażony kot wydala do środowiska od 300 000 do 100 mln oocyst, które w
      sprzyjających warunkach (wilgotna gleba o określonej temperaturze) są zdolne do
      inwazji przez 12-18 miesięcy (2).
      6. Oocysty mogą być roznoszone przez dżdżownice, ślimaki, karaczany i owady
      kałożerne, które jako wektory bierne pasożyta mogą być źródłem inwazji dla kotów
      trzymanych w domu (21).
      7. Niektórzy lekarze medycyny na podstawie wywiadów epidemiologicznych są
      przekonani o zarażeniach ludzi wynikających z bezpośrednich kontaktów z kotami.

      Są jednak dowody na to, że pomimo szerokiego rozpowszechnienia oocyst w
      środowisku człowieka zarażenie ma miejsce jedynie przy pracach ziemnych lub
      przez picie wody zanieczyszczonej odchodami kotów (2).
      Mało prawdopodobna wydaje się toksoplazmoza nabyta spowodowana bezpośrednim
      kontaktem człowieka z kotem wydalającym oocysty (21, 24). Wiadomo bowiem, że
      oocysty, aby stać się postaciami inwazyjnymi, muszą przejść sporulację w
      środowisku zewnętrznym. Koty ze względu na swój behawior nie dopuszczają, żeby
      odchody pozostawmy wystarczająco długo na ich sierści {aż powstaną postacie
      inwazyjne pierwotniaka). Sporulacji oocyst w kale oddawanym do kuwet zapobiega
      codzienna zmiana piasku lub żwirku. Czynności te powinny być dokonywane w
      rękawiczkach. Po opróżnieniu kuwety powinno się dokładnie umyć ręce.
      Wyniki badań serologicznych chorych na AIDS (21) sugerują, iż nie musi być
      konieczne usuwanie kota nawet z otoczenia tych ludzi. Przedstawiona rola kotów
      jako źródła inwazji T. gondii rozpatrywana w aspekcie zagrożenia zdrowia
      człowieka nadal wymaga dokładniejszego wyjaśnienia.
      Główną przyczyną toksoplazmozy nabytej u ludzi jest spożywanie surowego lub
      niedogotowanego mięsa.
      • cerezanita Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 15:16
        Sama piszesz, że głównie zakażenia są powodowane spożyciem mięsa. Nie na darmo
        również toxo jest nazywana chorobą rzeźników
    • exotique Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 10:17
      Ewela, nie pamnikuj smile
      Ja we srode bylam u lekarza, i powiedzial, ze obrobka termiczna
      zabija bakterie toxo. Mieso zamrozone w minus23 stopniach po 24
      godzinach jest bezpieczne i mozna z niego robic i krwiste nefsztyki.

      Z kotami- ja nie mam problemu,bo ich po prostu nie mam. Jak ide do
      znajomych, to po kontakcie z kotem wstaje i dokladnie myje rece. Nie
      mam 3 lat, by o tym zapomniec. Kuwety nie ruszam, bo nie moje koty.
      ale nie daj sie zwariowac. W ciazy wazny jest spokoj a nie wieczna
      panika. Wiem, ze mozesz byc lekko skolowana, ale pozytywne myslenie
      pomoze i Tobie i dziecku.
      Przede wszystkim trzeba pamietac o zaostrzonych wymaganiach co do
      higieny- i bedzie dobrze
      • slonko1335 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 11:01
        Ewela ja rozumiem, w pierwszej ciąży robiłam badania co miesiąc (kota nie
        posiadam) teraz już wyluzowałam i robię "tylko" jedno na trymestrsmile
    • pacynka27 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 15:31
      Dziewczyny podpowiedzcie, proszę badanie w której klasie pokaże świeżą infekcję
      toxo? Robiłam obie klasy na początku ciąży i obydwie były ujemne. Teraz chcę
      powtórzyć badanie ale tylko w tej jednej klasie no i zapomniałam która to miała
      być smile
      • lili-a31 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 15:47
        IGM-wskaże czy aktualnie jest świeże zakażenie

        • pacynka27 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 16:02
          Dzięki.
      • lili-a31 poprawka 27.06.08, 16:02
        Nie do końca dobrze ci napisałam..
        jeśli miałaś ujemne IGG i IGM to niestety lepiej zrobić dwa: IGG i IGM
        • landri83 Re: poprawka 27.06.08, 17:24
          Przede wszystkim - jesli ktos sie boi swojego kota, to moze mu zrobic prosty test u weta i wtedy bedzie wiedzial czy w ogole ma sie czego bac. Nie rozumiem takiego bezsensownego izolowania dla zasady...

          Pisze to jako hobbystyczna hodowczyni kotow rasowych smile Mam cztery koty, w ciazy bylam z nimi na dwoch wystawach (fakt, ograniczylam mizianie cudzych futrzakow), kuwete czasem sprzatam - oczywiscie lopatka, ale "kuwetkowym" jest moj maz, ja raczej wkladam w nie z drugiej strony, czyli karmie (tylko karma gotowa)wink

          Testy robilam do tej pory trzy razy - wszystkie ujemne (igm, igg), wiec moje koty sa "czyste" smile Oczywiscie nie rzycam sie na podworkowe futrzaki teraz, ale wlasny, niewychodzacy, niejedzacy surowego miesa kot NIE JEST zagrozeniem.

          A toksoplazmozy pewnie sie nie boje przede wszystkim z tego powodu, ze jestem wegetarianka i nie jem miesa. Ale jesli ktos je, to przeciez tez nie tatara w ciazy.

          Jesli chodzi o refundacje - to za jeden z testow nie placilam, bo byl refundowany, ale nie z NFZ tylko przez miasto w ramach programu Zdrowie, Mama i Ja (dla ciezarnych w W-wie). Za dwa pozostale placilam - polecam pod tym wzgledem Medycyne Rodzinna, tam oba testy (igm, igg) kosztuja razem 90 zl.
    • 987ania Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 19:58
      nie zapomnij o cytomegalii, synek koleżanki ma niedosłuch, padaczkę, rozmiękanie
      mózgu, bo zaraziła się podczas ciąży.
    • emigrantka34 Re: Boje się toksoplazmozy :( 27.06.08, 21:04
      Spokojnie - toksoplasmoza nie jest sie tak latwo zarazic. Jatez nie
      przechodzilam tej choroby i w czasie ciazy musialam uwazac. Od kota
      domowego raczej sie nie zarazisz, musialabys miec do czynienia z
      jego odchodami a to jest latwo wyeliminowac. Nie jedz surowego
      miecha i pilnuj zeby zawsze bylo dobrze ugotowane. Nie jedz surowych
      warzyw w jadlodajniach i restauracjach, nie jedz tam salaty, chyba
      ze z winegretem. Ocet zabija toxo i zystarczy umyc zielona salate (i
      kazde inne warzywo) trzy razy pod biezaca woda, a potem wyplukac w
      wodzie z octem i po toxo ani sladu. Sprawdzony przepis podany przez
      mojego francuskiego gina.
    • night_irbis Re: Boje się toksoplazmozy :( 28.06.08, 22:19
      Przez całe życie byłam wśród kotów. Wychowałam się ze stadkiem (4 szt) w domku
      jednorodzinnym rodziców - czyli, wiiadomo, koty szlajające sie wszędzie. W moim
      życiu dorosłym tez caly czas miałam koty. A jak mi umarł mój ukochany kocur w
      moim 7 miesiącu ciąży... to sprawiłam sobie następnego wink oczywiście po
      dokładnych badaniach - w tym na toxoplazmozę. Kuwetę czyszczę sama - bo nie mam
      kogo o to poprosić. I jestem absolutnie zdrowa ! Jak równiez moja już
      5-miesięczna coreczka jest absolutnie zdrowa smile
      Polecam więc zachować zdrowy rozsądek i utrzymywać niezbędna higienę - jak mój
      przyklad pokazuje - zarazić się toxoplazmozą naprawde nie jest łatwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka