Poród posladkowy???

24.09.03, 21:28
Cześc dziewczyny!

Mam pytanie do dziewczyn, których maluszki ułozone były posladkowo. Czy
rodziłyście silami natury? Czy taki poród może być niebezpieczny dla dziecka
no i mamy? Czy z zalożenia wykonano Wam cesarkę?

Ja jestem teraz w 35 tyg i mój maluch lezy sobie pośladkowo. Żyje nadzieją,
że się jeszcze odpowiednio ustawi, ale tak na wszelki wypadek wolałabym
wcześniej wiedzieć, jak to jest z porodem w takim ułożeniu. Mój ginekolog
stwierdził, że skoro to ma być mój drugi poród to należy próbować siłami
natury i nie ma wyraźnych wskazań do cc. Przy porodzie naturalnym kolejnym
nie ma tak dużego zagrożenia dla dziecka (ale jednak jest!!!). Staram się nie
martwić na zapas, ale jednak zaprzątam sobie myśli dywagacjami na powyższy
temat. Z jednej strony chciałabym mieć poród naturalny (pierwszy był ok.;
córeczka ułożyła się główkowo), ale jednak z drugiej strony jeżeli istnieje
jakiekolwiek niebezpieczeństwo dla mojego dziecka to godzę się na cesarkę –
ba! Wręcz będę jej żądać!

Napiszcie mi o swoich doświadczeniach!
Z góry wielkie dzięki za każdą odpowiedź!

Pozdrawiam
Monika
    • kasia_mm Re: Poród posladkowy??? 25.09.03, 08:20
      po pierwsze maluch naprawde moze sie jeszcze przekrecic - moje dzieci corka -
      3 dni przed porodem a syn 2 tygodnie przed zrobili fikolka , ja bylam w ciekiej
      depresji z tego powodu bo obydwoje byli okolo 4,5 kilo i lekarze zasadniczo nie
      mieli przeciwskazan do naturalnego porodu a ja nie wyobrazalam sobie rodzic ich
      posladkowosad
      radzilabym jednak porozmawiac z lekarzem - wiem ze duzo zalezy od wagi
      pierwszego dziecka - faktycznei jesli urodzilas malutkie to drugie tez takie
      moze byc (ale na Boga przeciez niekoniecznie!) i lekarze uwazaja ze mniejsze
      dzieci posladkowo to zero problemu... ja jednak widzialam jakie to zero
      problemu - dziewczyna rodzila kolo mnie 5 lat temu 22 godziny takie malenstwo a
      wymeczeni byli oboje ze hej...sad
      pogadaj z lekarzem moze ew. zmien go, zmien szpital - oczywiscie jesli sie
      malec do jakiegos 38 tyg nie przekreci...
      jesli jestes z W-wy moge i poelcic rozsadnego lekarza z Solca
      pozdrawiam
      • momt Re: Poród posladkowy??? 25.09.03, 10:58
        Dzięki za odpowiedź i propozycje polecenia lekarza, ale ja będe rodzic w
        Krakowie.
        Pozdrawiam
        Monika
        • lili24 Re: Poród posladkowy??? 25.09.03, 12:05
          ja jestem w 39 tyg. mam dziecko ulozone miednicowo oprocz tego wada macicy i
          mam planowana cesarke.
          Rodze w Wawie przy Starynkiewicza i tam nie maja z tym zadnego problemu.
          Wiesz nie wiem czy porod silami natury w wersji "posladkowej" moze
          byczagrozeniem - wydaje mi sie, ze nie, nikt nie da Tobie cierpiec na stole,
          ale fakt jest taki, ze w pozycji wlasnie posladkowej istnieje ryzyko
          uszkodzenia np. bioderka maluszka - w przypadku jak sie zle usadowi w szyjce
          macicy, ale jak bedziesz pod stalym moitoringiem i zglosisz sie do szpitala
          stosunkowo wczesniej tzn nie wtedy gdy skurcze sa ostepujace co 3-5 min, to
          lekarze beda wiedzili jaka podjac decyzje i moga przeciez podjac ja (o
          cesarce) w danym momencie.
        • ddudi Re: Poród posladkowy??? 26.09.03, 08:17
          witaj
          ja też jestem z krakowa (początek 36 t.c.) i jeszcze jakieś 2-3 tyg temu moja
          dzidzia też była odwrócona posladkowo(na szczęście sie odwróciła)- ale mimo
          tego że jest to drugie dziecko mój lekarz radził, że jesli sie nie odwróći do
          38 t. to on nie chce ryzykować p. pośladkowego i zaleca cc (mimo tego że przy
          kolejnych dzieciach ponoć ryzyko nie jest już tak duze - ale zawsze jednak
          jest); napisz gdzie zamierzać rodzić -z twojego postu wynika że mamy termin
          gdzieś blisko siebie (ja mam na 29.10); mój adres: asik47@wp.pl
          pzdr
          asia
          • martasi Re: Poród posladkowy??? 28.09.03, 12:30
            Nie demonizowalabym porodu posladkowego. 10 lat temu rodzilam corke, mala byla
            ulozona posladkowo, porod byl naturalny. Oczywiscie przez caly czas porodu bylo
            monitorowane tetno malej i skurcze, jak tylko jej tetno zaczelo spadac
            przygotowali mnie do cc, na szczescie mala sie chyba wystraszyla i wszystko
            wrocilo do normy smile Naprawde nie bylo zle, przyjechalam do szpitala o 8 rano i
            po 8 godzinach (w sumie) urodzilam, a byl to moj pierwszy porod. Dziecko
            urodzilo sie 58 cm i 3050g i 10 pkt Apgar. Nie ma sie czego bac smile
Pełna wersja