Dodaj do ulubionych

ile trwa I poród?

28.09.03, 19:48
Wiem, że jest to sprawa indywidualna, ale poprzedni post "A JESLI NIE ZDAŻE"
mówił o dziewczynie, która ma 20 minut (!) do szpitala. Ile u Was trwał poród
(od poczucia pierwszego skurczu do urodzenia łożyska). Jest to moja pierwsz
ciąża i nie chce panikować, ale czy to może być aż tak szybko że nie zdaze do
szpitala?
Renia
Obserwuj wątek
    • gota Re: ile trwa I poród? 28.09.03, 19:52
      45 min. a u mojej siostry 19 godzin. faktycznie indywidualna sprawa.
    • kassik Re: ile trwa I poród? 28.09.03, 20:05
      Nie wiem ile trwałby u mnie poród bo miałam planowaną cesarkę ale po odejściu
      wód (w domu) pojechałam do szpitala i tam czekałam 5 godzin na rozpoczęcie
      jekiejkolwiek akcji żeby zrobić cesarkę przy pracującej macicy. Nie doczekałam
      się, nie było ani skurczy ani rozwarcia.
      • kasik8 Re: ile trwa I poród? 28.09.03, 20:27
        Dziewczyna ktora pisala wczesniej rodzi po raz drugi..wiec pojdzie jej
        szybciej...zapewne..dlatego sie obawia..zwlaszcza jesli pierwszy trwal
        krotko..choc zdarza sie to dosc rzadko i jest raczej powodem zazdrosci innych.
        Moj pierwszy porod trwal 12 godz.. i wiem ze to wcale nie jest az tak dlugo!
        Napewno zdarzysz. Kasik
    • toolateforyou Re: ile trwa I poród? 28.09.03, 21:23
      Pierwszy mój poród(liczony od poczucia pierwszych skurczów do urodzenia
      dziecka )trwał 7 godzin, drugi-4,5. Nie ma żadnej reguły.Ale wydaje mi się mało
      prawdopodobne nie zdążyć do szpitala;chyba że musisz brnąć przez zaspy lub stać
      w kilkukilometrowym korkusmile)Nie martw się-zdążysz!Pozdrawiam!Monika
      • ainer1 Re: ile trwa I poród? 28.09.03, 21:28
        dziekuje za odpowiedzi!
        Upewnilam sie, ze zdarze:>
        Szczerze mowiac, nie boje sie ze nie zdarze (zakladam ze dam sobie rade) -
        bardziej sie boje wrzeszczacych na mnie poloznych, braku delikatnosci w szpitalu
        no i bolu. Wiem, ze to sprawa indywidualna, ale wiem, ze mam niski prog bolu...
        dobrze, ze psychicznie jestem bardzo mocna :>
        R
        • maross Re: ile trwa I poród? 28.09.03, 22:11
          Hej

          Moj wywolywany porod trwal 9 godzin: od wprowadzenia zelu do urodzenia
          lozyska. Tak wiec krotko. A lekarze ostrzegali, ze skoro nic sie jeszcze nie
          dzieje to zel nic nie pomoze i potrwa to dlugo. A wcale nie!!!
          Powodzenia

          Aga mama Bogusi (02-07-2002)
    • aronka1 Re: ile trwa I poród? 28.09.03, 22:33
      Reniu, u mnie pierwsze skurcze zaczęły się po południu w dniu, kiedy miałam
      termin porodu. Dokładnie o północy (co do minuty! wink) odeszły wody. 20 minut
      później byliśmy w klinice. Myślałam, że to będzie tak "hop" i już! Natalia
      urodziła się rano, o 9.50... Tak więc z tymi skurczami to było ok. 18 godzin.
      Jak widzisz, rzeczywiście nie ma reguły. Ale nie martw się na zapas, wszystko
      będzie dobrze. A jeśli chodzi o ból, to możesz mieć znieczulenie. Pewnie, że
      to nie znosi całkiem bólu. Ja się mordowałam całą noc i dopiero ok. 6 rano
      mogłam dostać znieczulenie. Tak więc ulga właściwie już pod koniec, ale mimo
      wszystko warto. Nie będziesz czuć szycia, a to już dużo.
      Powodzenia!
      • aniaop Re: ile trwa I poród? 29.09.03, 09:40
        U mnie pierwszy porod trwal- od odejscia wod- 6,5 h, a liczac od pierwzego
        skurczu to tylko 4 h. Pozdrawiam
        • silije.amj Re: ile trwa I poród? 29.09.03, 10:38
          Mój 1 poród od pierwszych regularnych skurczy w domu 24 godziny, od
          znalezienia się w szpitalu 11 godzin, od przebicia pęcherza 7 godzin, za to od
          rozpoczęcia parcia 15 minut.
          • ainer1 niezle... 29.09.03, 12:54
            Kochane Dziewczyny!
            widze ze regul brak - bede sie modlic za krotki porod, skuteczne znieczulenie i
            zeby mnie nie cieli :>
            Mam w rodzinie polozna (niestety teraz mi nie pomoze bo nie praktykuje) ale wg
            niej mam odpowiednio szerokie biodra (chyba pierwszy raz sie bede z tego cieszyc
            :> ok - ladnie wyglada wciecie przy takiej pupie :>>>) - czy to moze byc pozytyw
            przy porodzie czy budowa moja jest sprawa drugorzedna?
            • aniaop Re: niezle... 29.09.03, 13:34
              Nie wiem, czy jest sprawa drugorzedna, ale ja jestem chuda i waska w biodrach.
              Moja siostra (2 cesarki) powiedziala, ze bede miec problem, zeby urodzic
              naturalnie. A ja urodzilam w godzine po przyjezdzie do szpitala (w ogole jak
              juz pisalam caly porod byl ekspresowy- a do szpitala dotarlam z rozwarciem na 8
              cm). Aha i urodzilam bez naciecia. Mialam tylko malutkie pekniecie sluzowki.
              Pozdrawiam
              • ola_231 Re: mój pród....1,5 godziny 29.09.03, 15:52
                Ja stwierdziłam, że jak bym wiedziała, że każde dziecko tak urodze to moę całą
                druzyne piłkarską sobie zmontować.

                O 10 rano pojechałam do szpitala w dzień terminu bo tak mi lekarz kazał. Po
                dwóch godzinach czekania na izbie przyęć pojawiły się pierwsze skurcze no więc
                z izby pojechałam od razu na porodówkę. Do 18 miałam skurcze co 5 min. Potem
                lekarz zadecydował o przebiciu pęcherza płodowego. Troszkę wtedy zaczełam je
                odczuwać ale były tak niedokuczliwe że na porodówce położne sie śmiały, że
                pierwsza rodząca która krzyżówki rozwiązuje. Tak było do 22 bo potem niewiele
                pamiętam (organizm kobiety chyba rzeczywiście jest tak skonstruowany aby nie
                pamiętać tego bólu) o 23.30 wróciłam do świadomości bo ból znkł a pojawiło się
                uczucie parcia. Po 5 minutach (dosłownie) Bartek już leżał mi na piersi.

                Więc moim zdaniem mój poród trwał 1,5 godziny.

                Wiem jedno, że nie ma co sie bać porodu. To wszystko wbrew pozorom zleci wam
                bardzo szybko.
                Mnie podtrzymywało na duchu to że z każdą minutą jestem bliska "końca", żę
                niedługo zobaczę swojego synka. Wtedy naprawdę wszelkie obawy mi mijały.

                Powodzenia
                Ola
    • kasik8 Re: ile trwa I poród? 29.09.03, 18:09
      oh! Ainer zeby to bylo takie do przewidzenia. Ja bede rodzic drugi raz i modle
      sie zeby to nie bylo tak samo dlugo i tak samo bolesnie. Za pierwszym razem
      mialam polozna ciotke i siedziala kolo mnie przez caly porod..czulam sie
      bezpieczniejsza..bo mysle ze duza wage odgrywa komfort psychiczny i zwykla
      pomocna dlon... ze kots rozumie Twoj bol..bo przeciez nikt Ci go nie
      zabierze ..no chyba ze przez znieczulenie zewnatrzoponowe (choc ja szczerze
      nie polecam).
      Ja jestem normalnej budowy...ale porod mialam ciezki..12 godz jak juz
      wczesniej pisalam ale bolesny przez caly czas..choc jestem mocno wyczulona na
      bol...mialam dobrze rowiniete miesnie..przez cale zycie trenowalam gimnastyke
      sportowa...i myslalam ze to mi pomoze...potem uslyszalam ze jednak moze to
      nawet zaszkodzic..bo zbyt mocne miesnie nie pomagaja "luzno" rodzic..gdyz sie
      automatycznie zaciskaja.
      Teraz boje sie jeszcze bardziej..choc mowia ze drugi porod idze szybciej (choc
      regol nie ma) ale wcale nie mniej bolesnie..moze poprostu bardziej
      swiadomie...bo wiesz co za chwile bedzie.
      Nie bede miala poloznej przy sobie..bede miala meza i mysle ze jakos damy rade.
      Tobie rowniez zycze powodzenia i odwagi.
      A! mnie jeszcze bardzo pomaga moja corcia..ma 8 lat i bardzo przejmuje sie tym
      ze pojde do szpitala..boi sie o mnie .Nawet ostatnio powiedziala ze sama nigdy
      nie bedzie miala dziecka bo boi sie ze to boli hihihi...Ale tlumaczy mi ze
      bedzie dzielna i zajmie sie domemsmile kiedy mnie nie bedzie. I patrze i slucham
      tego mojego dzielnego dziecka i staje sie silniejsza...mysle ze przypomne
      sobie jej buzke na porodowce a jej braciszek lub siostrzyczka szybciej
      wyskoczy.
      Ech hihiih troche sie rozmarzylam. Chcialam Ci tylko powiedziec ze powinnas
      myslec pozytywnie. Bo nie ma w zyciu piekniejszej milosci (choc teraz mozesz
      tego nierozumiec) jak milosc do dziecka.
      Kasik
      • ainer1 Re: ile trwa I poród? 30.09.03, 09:45
        Kasik,
        Ja wlasnie doskonale czuje milosc do swego dziecka - od pierwszeg dnia po
        zaplodnieniu (mimo, ze nie wiedzialam ze juz jest, to czulam to). Ktoregos dnia
        po prostu w pracy spojrzalam w lustro i "poczulam" ze jestem w ciazy, poczulam
        sie blogo i mysle, ze Wy mnie akurat zrozumiecie ze to mozliwe, ze nasza
        intuicja dziala duzo wczesniej niz sie zobaczy dwie kreseczki na probce...
        Zreszta strasznie chcialam byc w ciazy i udalo sie za pierszym razem.
        A druga rzecz to wyrzeczenia - nigdy dla nikogo nie wyrzekalam sie tylu rzeczy :>
        koniecznosc L4, lezenie, odpoczywanie, odmawianie sobie przyjemnosci poczynajac
        od jedzenia poprzez brak tanca, seksu, spotkan z niektorymi znajmomymi (np
        chorzy), samotnosc w domu, koniecznosc gotowania (:>>>), nadwrazliwosc, zmiana
        figury, pryszcze itd :>
        Jak mozna nazwac znoszenie tego w spokoju (!) jak nie miloscia bezgraniczna?
        A ja jeszcze sie ciesze!
        To troche takie racjonalizowanie, ale uwielbiam to robic od czasu do czasu :>
        Renia
        PS: moj login to ainer bo to "RENIA" pisane wspak:>>>>
        • kasik8 Re: ile trwa I poród?-do Reni:) 30.09.03, 11:48
          Pewnie ze Cie rozumiem...
          Moje doswiadczenia sa troszke skrajne..juz to kiedys pisalam.
          Moje pierwsze dziecko urodzilam w wieku 19 lat... i chyba nie bylo wtedy mowy
          o instynkcie macierzynskim.Prosta wpadka i zero orientacji. Ale tak strasznie
          pokochalam swoja coreczke..kiedy ja ujrzalam..ze nie ma swiata po za nia.
          Naprawde czuje z nia wiez... i rozumiem kiedy jest smutna i o co a kiedy ma
          humor.Moze nie wychowuja ja w sposob typowy dla niektorych mam...ale jakos
          nigdy nie pokazywalam "kto tu rzadzi" a raczej byla to przyjaz (moze ze
          wzgledu na wiek?)...
          Teraz jestem drugi raz w ciazy....bardzo dlugo oczekiwanej i ...bylam
          zdziwiona ze ciaze tak trudno zajsc hihihi...przeciez wtedy to wyszlo od takwink
          Kocham tego mojego dzidziusia w brzuszku...pomimo ze duzo dolegliwosci mi
          towarzyszy: mdlosci, zawroty glowy, niechec do jedzenia, wrazliwosc na
          zapachy, nerwowosc, ospalosc i straszna strata kondycji(problem z wejsciem po
          schodach) no i rowniez jak ty jestem od poczatku na zwolnieniu lekarskim...
          (zrezygrowalam ponoc z rewelacyjnej pracy ( w gazecie jesli to podniesie
          poziom wypowiedzi hehe) nikt nie jest w stanie tego zrozumiec) mnie przyszlo
          to jakos latwo..poprostu wybralam co jest dla wazniejsze..
          Mysle Reniu ze tylko serce matki to zrozumie...pozdrawiam Kasik
    • aluc Re: ile trwa I poród? 30.09.03, 11:55
      2 godziny 20 minut od pierwszego skurczu...
      ale w tym czasie zdążyłam się jeszcze pozastanawiać z pół godziny, czy to to,
      tata mojego syna zdążył przejechać przez całą zakorkowaną Warszawę w
      poniedziałkowe późne popołudnie, wziąć prysznic i zawieźć nas do szpitala - co
      prawda jechaliśmy poślizgiem, a na skrzyżowaniu Solidarności i Żelaznej mało co
      nie staranowaliśmy pomarańczowego malucha - ale zdążyliśmy zanim jeszcze
      zaczęło się parcie

      teraz wiem, że przy drugim dziecku nie mam czasu się zastanawiać ani dzwonić po
      niemęża, tylko mam do razu brać taksówkę smile))
    • addria Re: ile trwa I poród? 30.09.03, 12:21
      U mnie było tak.
      O godzinie 7 rano zaczęły się bóle, ale byłam przekonana, że to skurcze
      przepowiadające (które ostatnimi dniami miałam często), więc szczególnie się
      tym nie przejęłam. Około południa nieźle już bolało, ale bóle były "średnio"
      regularne więc nadal się nie przejmowałam. Około 14,30 zadzwoniłam do męża i
      powiedziałam, że coś mnie tak więcej dziś boli i częściej wink On na to, że
      trzeba jechać do szpitala, a ja na to, że jeszcze nie.
      Mąż się nie posłuchał i przyjechał.
      Przekonał mnie do wyjazdu i pojechaliśmy. W szpitalu, kiedy połozna zapytała
      mnie, co ile minut mam skurcze, powiedziałam, że co jakieś 3-4 minuty, "ale to
      chyba jeszcze nie poród" -stwierdziłam, a ona spojrzała się na mnie dziwnie wink
      Lekarz mnie zbadał i powiedział: "proszę pani, pani rodzi!"
      W szpitalu byliśmy o 15.00, a o 17.15 urodził się mój synek smile
      Najgorzej bolało około godziny, gdzieś między 16, a 17, ale dało się
      wytrzymać wink Poza tym kiedy zaczęły się skurcze parte lekarz mi nie wierzył,
      że to już (!) bo obliczył sobie, że urodzę około 20-21 wieczorem! Mąż latał co
      chwilę przekonywać położną, że żona jednak już może przeć, więc sprawdzili i
      rzeczywiście, szybka akcja, lampy, fartuchy... i rodzimy!
      Ech, wspominam to z rozrzewnieniem... smile
      • ainer1 Re: ile trwa I poród? 01.10.03, 17:56
        oj addria!
        tez bym tak chciala - ja sobie mysle, ze to jeszcze nie porod, a tu juz, juz :>>>
        hopsasas od pasa
        hm, a moze hipnoza?
        zartuje...
        Renia

        addria napisała:

        > U mnie było tak.
        > O godzinie 7 rano zaczęły się bóle, ale byłam przekonana, że to skurcze
        > przepowiadające (które ostatnimi dniami miałam często), więc szczególnie się
        > tym nie przejęłam. Około południa nieźle już bolało, ale bóle były "średnio"
        > regularne więc nadal się nie przejmowałam. Około 14,30 zadzwoniłam do męża i
        > powiedziałam, że coś mnie tak więcej dziś boli i częściej wink On na to, że
        > trzeba jechać do szpitala, a ja na to, że jeszcze nie.
        > Mąż się nie posłuchał i przyjechał.
        > Przekonał mnie do wyjazdu i pojechaliśmy. W szpitalu, kiedy połozna zapytała
        > mnie, co ile minut mam skurcze, powiedziałam, że co jakieś 3-4 minuty, "ale to
        > chyba jeszcze nie poród" -stwierdziłam, a ona spojrzała się na mnie dziwnie wink
        > Lekarz mnie zbadał i powiedział: "proszę pani, pani rodzi!"
        > W szpitalu byliśmy o 15.00, a o 17.15 urodził się mój synek smile
        > Najgorzej bolało około godziny, gdzieś między 16, a 17, ale dało się
        > wytrzymać wink Poza tym kiedy zaczęły się skurcze parte lekarz mi nie wierzył,
        > że to już (!) bo obliczył sobie, że urodzę około 20-21 wieczorem! Mąż latał co
        > chwilę przekonywać położną, że żona jednak już może przeć, więc sprawdzili i
        > rzeczywiście, szybka akcja, lampy, fartuchy... i rodzimy!
        > Ech, wspominam to z rozrzewnieniem... smile
    • elmira_k Re: ile trwa I poród? 02.10.03, 11:34
      Ja miałam wywoływany poród od godz. 12:00. Zero skurczy i rozwarcia. O godz.
      16:30 rozwarcie było na 4 palce i wtedy lekarz powiedzial że znieczulimy.... i
      poszedł po znieczulenie ( miałam dostać jakieś zastrzyki na znieczulenie) po 5
      min poczułam bóle parte i o 16:45 moja Zuzia była na świecie !!!! smile)Nie
      zdążyłam skorzystać ze znieczulenia smile))
      Powodzenia
      Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03r.)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka