Zabobony....

20.07.08, 20:37
Dziewczyny nasuneła mi się taka myśl, w sierpniu miałam być
chrzestną synka swojej siostry. Miałam otóż, siostra dowiedziała się
że jest zabobon że kobieta w ciąży nie może być chrzestną bo któreś
z dzieci umrze.
Jestem sceptyczna wobec takich rzeczy ale ziarenko niepokoju
zasiane. I chyba rzeczywiście zrezugnuję.

Jest też taki zabobon że para nie może świadkować na ślubie bo "kto
świadkuje ten nie ślubuje" i powiem że znam wiele przypadków tego
zabobonu i pary się porozchodziły, może to zbieg okoliczności ale
coś może w tych zabobonach jest.

Co o tym myślicie?????
    • annapa7 Re: Zabobony.... 20.07.08, 20:46
      Ty tak na serio pytasz???

      Jeżeli masz być chrzestną, to znaczy, że jesteś wierząca. A jeżeli
      jesteś wierząca, to skąd też i wiara w zabobon, że dziecko umrze, bo
      Ty jesteś w ciąży?????

      Ludzie, czy tu na forum działa jakiś wehikuł czasu i przenosi nas w
      XIX wiek albo i wcześniej???

      Inna sprawa, że jak się pojawił ten temat wcześniej ale w wersji
      humorystycznej to nieźle się uśmiałam, niektórych tych bzdur
      wcześniej nie słyszałam i fajnie było poczytać smile)
    • hanka13 Re: Zabobony.... 20.07.08, 20:51
      A to znowu jakas prowokacja czy ty serio pytasz?!
      hanka
    • flawinia Re: Zabobony.... 20.07.08, 20:55
      ja w zeszłym roku mialam taki sam przypadek jak ty mialam byc
      chrzesna u córeczki brata ale jak im powiedzialam ze jestem w ciazy
      to mi powiedzieli ze nie moge bo cos sie prztyrafi dziecku podobno
      było kiedys tak ze dziecko nie mówiło jak matka bedac w ciazy byla
      chrzesna tak slyszalam....
      • mad-25 Re: Zabobony.... 20.07.08, 21:00
        dziewczyny pytam na serio ,jestem wierząca, żadna prowokacja, babcia
        mówi że coś dziecku się stanie, teściowa tak samo , że kiedyś kobiet
        w ciązy na chrzestnych nie brali bo zaraz coś się stało. Wiem że
        mamy XXI wiek ale czasami w tych zabobonach coś jest, naprawdę
        starm się być sceptyczna ale zasiali we mnie ziarno niepokoju,
        najgorsze jak czasami coś człowiekowi wmówią!
        • titerlitury Re: Zabobony.... 20.07.08, 21:03
          zakładam, że jesteś wykształconą osoba zyjącą w Europie w XXI wieku.
          Zakładam, że masz co najmniej maturę. Taka wiedza wystarczy, by móc
          wskazać jakąkolwiek naukowa przyczyne dla której taka sytuacja była
          by mozliwa. Pomysl, jaki mógłby byc tego powód: medyczny? fizyzczny?
          chemiczny? biologiczny? No jaki?
          • mad-25 Re: Zabobony.... 20.07.08, 21:09
            Jestem osoba sceptyczną chcem być chrzestną ale siostra się nie
            zgadza mimo iż wszystko było zaplanowane, i to ona i reszta rodziny
            nawkręcała mi jakiś głupot w które nie chce mi się wierzyć. Bardzo
            żałuję że wiekszość ludzi wierzy w takie rzeczy. Macie rację to
            wszystko bez sensu , mamy XXI wiek a nie XIX
            • titerlitury Re: Zabobony.... 20.07.08, 21:12
              chcę
            • mad-25 Re: Zabobony.... 20.07.08, 21:14
              Było tak : siostra dowiedziała się o zabobonie, ja do niej że to nie
              prawda, w końcu dopytałam się kilku osób że jest niby coś takiego ,
              starsi ludzie wierzą, siostra zmienia zdanie że pewnie to głupota ,
              z kolei ja zmieniam zdanie że rzeczywiście nie ma co , siostra po
              moich słowach znowu nie chce. I dlatego jak ma się głowić nad jakims
              głupim zabobonem poprostu wzajemnie damy sobie spokój, niech szuka
              kogoś innego, a bardzo mi przykro że tak wyjdzie bo mam tylko jedną
              siostrę.
      • bweiher Re: Zabobony.... 20.07.08, 21:01
        trzymałam bratanice do chrztu nie wiedząc że jestem już w ciąży(Też
        słyszałam ten zabobon).Syn ma 5 lat i wierz mi,nic mu nie jest.
    • flawinia Re: Zabobony.... 20.07.08, 21:24
      Slub w Załobie niedozeczne kto by chcial wchdzic w zwiazek malzenski
      bwdac w żałobie kiedys o tym słyszałam to gorsze od bycia chrzesna w
      ciazy.... Mimo XXI wieku sa młode i wykształcone osoby które wiwrza
      w zabobony ja tylko w niektóre.
      • titerlitury Re: Zabobony.... 20.07.08, 21:35
        a mozna wiedzieć jakie są zasady selekcji?
        • flawinia Re: Zabobony.... 20.07.08, 21:40
          Jesli juz mam wierzyc a zabobony to w te nacechowane pozytywnie.
          • titerlitury Re: Zabobony.... 20.07.08, 21:51
            To nie jest wiara w zabobony, tylko myślenie zyczeniowe wink
            • flawinia Re: Zabobony.... 20.07.08, 22:03
              To mnie uspokoiłassmile
    • deodyma Re: nie wierze w zabobony:) 20.07.08, 21:34

    • mika_p Re: Zabobony.... 21.07.08, 00:33
      Zabobon pochodzi z czasów, keidy śmiertelność okołoporodowa kobiet była bardzo
      wysoka. Jednocześnie zaś rodzice chrzestni byli faktycznie zobowiązani do opieki
      nad dzieckiem w razie śmierci rodziców - zauważ, ile raz w baśniach występuje
      matka chrzestna (w Kopciuszku chociażby). Dodaj do tego chrzczenie jak
      najmłodszych dzieci, bo śmiewrtelność niemowląt była bardzo duża.

      W takim ukłdzie proszenie na matkę chrzestną osoby, która w ciągu najbliższych
      miesięcy mogla umrzeć, było nienajlepszym pomysłem.
      • kropka57 Re: Zabobony.... 21.07.08, 11:22
        ja słyszałam,że gdy chrzsetna jest w ciązy, to to chrzczone dziecko
        będzie miało cięzkie życie ( ciężar od ciązy), dobre, co?
        Rozumiem,że sie przejęłaś, a siostra pewnie woli na zimne dmuchac.
    • mia17 zabobonow... 21.07.08, 11:32
      na temat ciazy jest cala kupa ;-/
      - nie nos korali, bo dziecko urodzi sie zaplatane w pepowine - nosilam, nosze i
      bede nosic. co ma piernik do wiatraka???
      - jak masz zgage to dziecko na pewno urodzi sie z wlosami - prawie kazda kobieta
      predzej czy pozniej ma w ciazy zgage, bez sensu dorabiac do tego "filozofie" wink
      - nie kupuj lozeczka/wozka przed porodem - to ja sie pytam: kiedy??? ak wroce ze
      szpitala, obolala, zmeczona i spiaca? wtedy mam jezdzic i wybierac, kupowac,
      urzadzac...? glupoty!
      - nie chodz w ciazy na pogrzeby, etc...etc...

      moim zdaniem trzeba podejsc do tego racjonalnie. inaczej mozna zwariowac.
      zabobony ciagna sie, jak to juz ktoras z Was napisala, od pokolen, ale wtedy
      inne byly warunki i realia. nie dajcie sie otumanic!
      • exotique Re: zabobonow... 21.07.08, 12:20
        taaa.. nie susz wlosow, nie stawaj na krzesle, nie ogladaj filmow ze
        strzelaninami, horrorow. Mozna tak bez konca.
      • neverciasto Re: zabobonow... 21.07.08, 16:32
        To ja mam lepsze smile
        Jak byłam w pierwszej ciąży to babcia mi powiedziała, żebym się nie malowała
        A ja odpowiedziałam-tak Babciu, bo klown się urodzi smile

        W drugiej ciąży już mnie nikt nie stresuje takimi śmiesznościami wink
    • anulac Mialam taka sytuacje... 21.07.08, 13:52
      Jestem w ciazy, a miesiac temu byl chrzest mojej bratanicy.Zostalam zaproszona i
      poproszona o bycie matka chrzestna.Kiedy przyjechalam do rodzicow na 2 dni przed
      chrztem i powiedzialam, ze jestem w ciazy moja mama zdretwiala.Powiedziala, ze
      powinnam byla wczesniej powiedziec o tym bratu, bo bedac w ciazy nie powinno
      trzymac sie innego dziecka do chrztu.Ja i moj maz zglupielismy.Nigdy o czyms
      takim nie slyszelismy.Grzecznie odpowiedzialam mamie, ze ludzie wierzacy nie
      zawracaja sobie glowy glupimi zabobonami. I sprawa sie skonczyla. A ja mam
      nadzieje, ze oba dzieciatka beda zdrowe i szczesliwe w zyciu.
      • krasulas Re: a ja... 21.07.08, 14:12
        hehe
        ja nie wierzę, ale...
        13-tego w piątek!! dowiedziałam się, że moje 11-tygodniowe dziecię
        ma NT 4,28!!! Ogromne PO Zespołu Downa!! Jakies 2 tyg. wcześniej
        zostałam poproszona o bycie matką chrzestną (rodzice nic nie
        wiedzili ani nie słyszeli o takim cudnym zabobonie....). Ja to
        zbagatelizowałam!
        Dodam, że 4,5 roku temu 13-tego w piątek urodziłam cudo, zdrową dziś
        córeczkę!
        Ale... wracając to mojego nieradzonego jeszcze synka - 5 dni po
        biopsji kosmówki - zostałam matką chrzestną!!!!! A 2,5 tygodnia
        później, żyjąc w strachu - poznałam wyniki badań - wynik prawidłowy,
        syn!!
        Aha - i właśnie śmigam po wyprzedażach i szykuję wyprawkę!!
        I wierzę, że nic złego ani chrześniakowi, ani mojemu synkowi się nie
        stanie!
        pzdr
        Ania
        • mad-25 Re: a ja... 21.07.08, 17:00
          dzisiaj rozmawiałam szczerze z siostrą uznałyśmy że to czysta
          głupota przez którą bym żałowała że nie zostanę matką chrzestna więc
          będę chrzestną!!! I nie patrzmy na żadne zabobony , przecież co ma
          być to i tak bedzie - takie życie!!
    • aliska2000 Re: Zabobony.... 21.07.08, 19:12
      Ja też zostałam poproszona na chrzestną a jestem w ciąży.Gdy
      dowiedziałam się o tym "zabobonie",to zaczęłam się nad tym
      zastanawiać i doszłyśmy z siostrą do wniosku,że dopóki nie urodzę,to
      wstrzyma się z chrzcinami malucha.Bo gdyby któreś z naszych dzieci
      umarło,to nie wybaczyłabym sobie do końca życia.
      • malaa9 Re: Zabobony.... 21.07.08, 20:47
        całe szczęscie ze nie słyszałam o tym zabobonie wcześniej.... będąc
        w trzecim miesiącu ciązy także zostałąm matką chrzestną a za miesiąc
        urodze swoje dziecko.... i mam nadzieje ze wszystko będzie ok....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja