Dodaj do ulubionych

Jak to jest naprawdę z łososiem wędzonym na zimno?

03.11.08, 17:48
Dziewczynki jakie macie doświadczenia jeśli chodzi o łososia
wędzonego na zimno, takiego paczkowanego? Mam taką fazę na niego że
szok, zjadłam już z dwie paczki w ostatnich tygodniach a tu nagle
czytam w jakimś poradniku że nie wolno bo to surowe, bo toxo, bo
listeria. Oszaleć można bo okazuje się, ze człowiek już nic w ciąży
jeść nie może! A jak łosoś wędzony na zimno to niby surowa ryba i
jeść nie wolno to co np. ze śledzikiem w oliwie z cebulką ??? No i
nie wiem co o tym sądzić bo się tylko kurcze wyrzutów sumienia
nabawiłam że go jadłam... sad
Obserwuj wątek
    • marrea11 tez mnie to intryguje 03.11.08, 18:29
      bo mam wsciekla ochote zarwono na sledzie jak lososia, czytam i
      czytam, opinie sa podzielone, jeden lekarz mowi, ze organizm kobiety
      sam dopomina sie biopierwiastkow, stad ten wszechobecny apetyt na
      sledzie, drugi kaze wyeliminowac ryby wedzone, solone i wszystkie
      surowe rezkomo, bo zrodlo listeriozy i toksoplazmozy... i co tu jesc
      jak apetyt na sledzie az mnie zabija wreczsmile zjadlam i takm juz tyle
      ile mialam ochote, najlepsze jest to, ze zawsze po sledziach zle sie
      czulam, a teraz jak wcisnelam pokazna ich porcje, zero reakcji
      negatywnej organizmu.. czyzby moj organizm byl zadowolony, ze to
      przyjal? wiec chyba slusznie zrobilam, nie? Nie wiem, moze to
      nierozsadne ale ze sledzi nie umiem zrezygnowac, moja kolezanka
      bedaca pod stala rygorystyczna opieka z powodu zagrozenia ciazy,
      sledziki jadla az zdrowo, wiec... moze nie przesadzajmy.
      • anettchen2306 Re: tez mnie to intryguje 03.11.08, 18:49
        Mi moja lekarka wspominala tylko o domowych pasztetach (ryzyko
        niedopieczenia), tradycyjnym salami i serach niewiadomego
        pochodzenia - np. prosto od gospodarza, wystrzegac sie surowego
        miesa w postaci tatara. Powiedziala tez, ze bardziej na zarazki toxo
        i listeriozy narazona jest zwykla salata polna i niemal wszystkie
        warzywa, niz jakakolwiek wedzona ryba. Dlatego tez trzeba bardzo
        dokladnie salate plukac. Ja lososia w ciazy jadlam i nigdy pozniej
        ani wczesniej nie samkowal mi on tak wspaniale wink
        • emigrantka34 Re: tez mnie to intryguje 03.11.08, 18:53
          jak chodzi o toxo, to wystarczy salate i warzywa plukac w wodzie z
          octem. Zas lososia wedzonego mozesz wzrucic do salaty z winegretem i
          toxo is dead. Wg wskazowki lekarza. Jak z listeria - nie wiem, ale
          ja sery od czasu do czasu jadlam.
          • anettchen2306 Re: tez mnie to intryguje 03.11.08, 19:18
            A mnie tez watek z lososiem zaintrygowal i wyczytalam cos na ten
            temat w niemieckiej wikipedii. Otoz ciezarne nie powinny spozywac
            tradycyjnego lososia norweskiego przyrzadzanego wg starej receptury
            (Graved Lachs), gdzie rybe wczesniej tylko sprawiano, bejcowano a
            nastepnie przechowywano w lepiance z ziemi lub innym chlodnym i
            ciemnym pomieszczeniu przez kilka dni, co prowadzilo do fermnentacji
            i nadania rybie specyficznego smaku. W dzisiejszych czasach lososia
            typu graved marynuje sie tylko i przechowuje pare dni w chlodni. Nie
            jest on wedzony! Wedzony losos tez nie jest jednak ciezarnym
            zalecany. Widnieje jako "tabu" na wielu niemieckich stronach o
            zdrowym odzywianiu sie kobiet w ciazy ;-((
            • korrra Re: tez mnie to intryguje 03.11.08, 20:04
              To co śledzia też nie wolno? Pierwszy raz słyszę..... a jadłam go
              nie raz w czasie ciąży.
              • anettchen2306 Re: tez mnie to intryguje 03.11.08, 20:46
                Ogolna zasada jest taka, ze nalezy sie wystrzegac surowych ryb,
                surowych jaj i surowego miesa. To, ze w ciazy czasem na powyzsze
                przyjdzie niepohamowana chec to juz inna sprawa. Ze sledziem tak
                samo. Ja lososia tez kilka razy jadlam. Raz bylismy na zakupach w
                supermarkecie i sprzedwalai tam buleczki z lososiem. Jedyna moja
                mysla bylo - jak nie zjem go to zemdleje i bedzie jeszcze wiekszy
                problem. Alkoholu tez nie powinno sie pic a mimo to niektore kobiety
                bedac w ciazy wypija lampke wina czy male piwo. Wypija i zarowno one
                jak i dzieko dobrze sie maja. Kazdy wybiera sam.
        • klarci Re: tez mnie to intryguje 03.11.08, 22:51
          Ile osób tyle opini.
          Musisz mieć straszne zaufanie do tej lekarki.
          Dziewczyny, poczytajcie lepiej poważne artykóły, zamiast wierzyć
          czyjejś interpretacji.
      • klarci Re: tez mnie to intryguje 03.11.08, 22:48
        No wiesz nie każda złapie jakieś świństwo. Ale żeby grać zdrowiem
        swojego dziecka uncertain A przypomnę, że nie wykryte w czas zakażenie nie
        powoduje katarku, tylko ciężkie wady rozwojowe.
        Co do smaków, to ja na szczęście nie mam dziwnych zachcianek.
        Jedyne na co mnie ciągle bierze, to jabłka, a przed ciążą też mnie
        brzuch po nich bolał.
    • klarci Re: Jak to jest naprawdę z łososiem wędzonym na z 03.11.08, 22:45
      Wędzonych ryb nie można.
      Poza tym słyszałam, że łosoś nie jest polecany w ciąży. Pochodzą one
      głównie ze sztucznych hodowli i podobno nie są zdrowo (dla
      ciężarnej) karmione.
      Podsumowując odradzam.
    • katia.seitz Re: Jak to jest naprawdę z łososiem wędzonym na z 03.11.08, 23:08
      Ale żeby śledzia nie było wolno? Pierwsze słyszę... To ja na imieninach ostatnio
      odmawiałam sobie łososia, choć miałam wielką ochotę, bo wędzony, czyli nie
      wolno, a żeby sobie zrekompensować, żarłam śledzia na potęgę wink
      Ech, jakby się człowiek nie starał, zawsze zrobi coś nie tak smile
    • memphis90 Re: Jak to jest naprawdę z łososiem wędzonym na z 04.11.08, 14:22
      Hmm, ja mam do produktów wędzonych na zimno odczucia cokolwiek ambiwalentne, od
      kiedy wiem, jak się je robi... Otóż- wkłada się taką rybę czy inną kiełbaskę do
      płynu zawierającego składniki dymu. Dla mnie to fuj i paskudztwo! Listeria
      natomiast to paskudna bakteria, która nie zdycha w warunkach, w jakiej zdechłaby
      każda inna (np. dobrze toleruje wysokie stężenia soli, niskie i wysokie
      temperatury)- a może spowodować naprawdę sporo komplikacji u płodu. Podobnie
      toxoplazmoza- choć to zakażenie z reguły powoduje zauważalne objawy u matki
      (zapalenie węzłów chłonnych na karku), więc łatwiej rozpoznać i leczyć. Ja bym w
      ciąży ograniczyła- wprawdzie ryzyko zakażenia nie jest duże, ale zawsze
      jakieś... Ale rozumiem, co czujesz- ja miałam w ciąży fazę na surową polędwicę i
      truskawki prosto z kobiałki... I musiałam mocno walczyć z łakomstwem.
      • marrea11 wlasnie zakupilam sledzia 04.11.08, 14:46
        w smietanie i az mnie rusza, zeby go zjesc, pewnie go zjem, bo w
        jaki inny sposob mam oszukac organizm, ktory zapewne domaga sie
        biopierwiastkow, na swieta juz mam zamowione sledzie, ktore
        przyrzadze w fajny sposob i znajac siebie, zjem pewnie wiekszosc,
        natomiast jogurty zakupione nadal kwasnieja w lodowce, moj organizm
        ich w ogole nie chce przyjac, wiec co bede z nim walczyc, walka w
        ciazy nie jest wskazanasmile)
        • embeel Re: wlasnie zakupilam sledzia 04.11.08, 14:51
          jedz na zdrowie. Oddałabym wiele za takiego naszego swojskiego śledzia, ale już
          za ciężka jestem, aby jechać na drugi koniec Paryża do polskiego sklepu. snif,
          snif...
    • izka_77 Re: Jak to jest naprawdę z łososiem wędzonym na z 04.11.08, 15:11
      mi osobiście lekarz na czarną listę wpisał owoce morza, surowe ryby, sery
      pleśniowe niepasteryzowane..
      nie miał obiekcji co do wędzonego łososia, czy makreli wink
      poza tym mam cukrzycę ciążową, więc moja dieta jeszcze bardziej się zawężyła...
    • habibeti Re: Jak to jest naprawdę z łososiem wędzonym na z 04.11.08, 15:21
      Jedz landrynko lososia na zdrowie!!! Pytalam mojego gienka, nie mozna popadac w
      paranoje...
    • przylepka5 Re: Jak to jest naprawdę z łososiem wędzonym na z 09.11.08, 17:53
      Moja polozna powiedziala, ze wedzony losos - nie, sledzie marynowane - tez nie,
      no i oczywiscie zadne surowe ryby. Aha, i wedzone (np makrela) tez nie. Moga byc
      pieczone albo gotowane, poza tunczykiem, ktorego nie wolno zjesc wiecej niz 2
      kawalki w tygodniu, z uwagi na jakis pierwiastek ktory steki z tunczuka
      zawieraja w duzej ilosci. Za to rozumiem ze ryby w puszce mozna jesc bez
      ograniczen.
      • habibeti Re: Jak to jest naprawdę z łososiem wędzonym na z 10.11.08, 09:52
        nie rozumiem stwierdzenia, ze ryby w puszcze mozna a swiezych czyt. zdrowych,
        nie. od zawsze wiadomo, ze to, co naturalne, swieze, jest zdrowe.
        jesli chodzi o losie nie z hodowli, wystarczy kupic losisia baltyckiego a nie
        norweskiego, czyli takiego mniej pomaranczowego. on zyje na dziko, nie jest z
        hodowli.
        ja jem sledzie, lososie wedzone na zimno (norweskie tez) wiele rodzajow sushi
        itp. pytalam ginekologa i zabronil mi jest tylko tatara. zagrozenia czychaja
        wszedzie, jakby tak nic nie jesc to ciaza i karmienie bylyby o chlebie i wodzie.
    • przylepka5 Re: Jak to jest naprawdę z łososiem wędzonym na z 09.11.08, 17:55
      Aha, mi sie zdarzylo jesc sledzie i wedzonego lososia w trakcie ciazy, zanim
      jeszcze polozna mi to odradzila. Mowila, ze skoro zjadlam, to nic wielkiego sie
      nie stalo, wiec mysle ze raz na jakis czas jednak mozna, ale ryzyko wtedy jest i
      trzeba byc tego swiadomym.
      • bakoma1 Re: Jak to jest naprawdę z łososiem wędzonym na z 11.11.08, 16:55
        a nie przyszło wam do głowy, zeby jeść NORMALNIE, żeby mieć swój rozum i żeby
        zachowywac się w ciąży jak normalna osoba??? Czy ktos kto nie jest w ciązy
        powinien jeść surowe mięso niewaidomego pochodzenia? Nie. czy ktos kto nie jest
        w ciązy powinien jeść surowe jajka? Nie. Takie samo jest ryzyko zakazenia w
        ciąży i bez ciąży. Trzeba po prostu zachowac zdrowy rozsądek i tyle. Tak samo
        myc owoce jak się myło przed ciążą, tak samo myć ręce i za przeproszeniem
        tyłek.Nie więcej ani mniej. Dwie z moich 3 ciąż przechodziłam we Francji i tu
        nikt nigdy nie słyszał o tych absurdach,. a juz zakazać Francuzce jedzenia sera
        pleśniowego to nawet nikt nie próbuje, bo to część kultury po prostu. Wszystkie
        kobiety , które znałam podczas ciąży jadły NORMALNIE. a juz szkodliwy
        pierwiastek w tuńczyku... błagam....radze zmienic położną, bo to chyba jakaś
        wariatka.
        • mamaryba77 Re: Jak to jest naprawdę z łososiem wędzonym na z 12.11.08, 09:11
          Zgadzam się z tobą bakoma1. Kobieta w ciąży powinna po prostu zachowywać zasady
          zdrowego żywienia. Przez pewien czas w radio była nadawana kampania na rzecz
          jedzenia ryb przez dzieci, ze wzgledu na zawartość kwasów Omega itd. Mój mężuś
          zadręczał mnie dietą rybną, mnie specjalnie nie podchodziły, więc wpędzał mnie w
          poczucie winy, że nie chcę dbać o dzieckosad Przypadek sprawił, że w którejś z
          książek o diecie w ciąży i podczas karmienia (notabene amerykańskiej)
          przeczytałam, że ryby są w ogóle niewskazane ze względu na dużą zawartość rtęci
          w mięsku:o Nieźle co? Natychmiast dostałam zakaz spożywaniasmile
          Tyle w temacie manipulacjismile
          Moje osobiste zdanie jest takie, że można jeść wszystko trzeba mieć tylko
          świadomość ryzyka. Ja uwielbiam tatar. Na pewno nie skusiłabym się jeść go w
          restauracji nie znając źródła pochodzenia mięska. Mam jednak to szczęście, że
          znajomy ma ubojnię i odkłada dla mnie wołowinkę w 100% pewną i przebadaną.
          Rybkę wędzona też jem, szczególnie podchodzi mi makrelka i serek pleśniowy i
          myślę sobie, że nie można dać się zwariować.
    • konikmorski1976 Re: Jak to jest naprawdę z łososiem wędzonym na z 11.11.08, 22:03
      jest to bardzo intrygujące pytanie. sprawdzałam w encyklopedii ryb i
      rzeczywiscie niewiele o tym łososiu wiadomo. wiadomo tylko że taki uwędzony
      pływa wolniej i nie gryzie ludzi, bo niewędzonym się zdarza chapnąć za palucha.
      nie wiem więc jak to jest z nim naprawdę, to tajemnicze zwierzę. a może wiecie
      jak to jest naprawdę z jaskółkami?
    • gaja78 Re: Jak to jest naprawdę z łososiem wędzonym na z 11.11.08, 22:27
      Prawda o wędzonym łososiu jest taka, że jak 2 czy 3 lata temu skontrolowano
      przedświąteczny asortyment oferowany przez jedną ze znanych sieci hipermarketów,
      to w niemal każdym opakowaniu łososia była listeria uncertain

      Nie jestem pewna czy to "Świat Konsumenta" nie był inicjatorem wspomnianej
      kontroli. A już na pewno pisał o jej wynikach.
      • gaja78 Re: Jak to jest naprawdę z łososiem wędzonym na z 11.11.08, 22:40
        No może przesadziłam z tym "prawie każdym" opakowaniem. Listeria była w
        łososiach 2 z 5 przebadanych marek:
        www.rybobranie.pl/wiadomosci/219/1/losos_z_bakteriami
        www.biomedical.pl/aktualnosci/listeria-wykryta-w-lososiach-187.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka