Dodaj do ulubionych

Opryszczka :(((((

11.11.08, 10:09
Dziewczyny, czy ktoras z Was ma w ciazy problem z opryszczka? Od
ponad miesiaca probuje pozbyc sie opryszczki, ktora co chwila
odnawia sie w nosie (opryszczka zamiast na ustach, zawsze pojawiala
mi sie w nosie), a teraz dodatkowo przeniosla sie na powieke i mam
cale napuchniete i czerwone oko ((( Juz mi powoli rece opadaja...
Jade zaraz na pogotowie do okulisty. Od internisty slyszalam, ze i
tak niewiele mozna zrobic, bo lekow na opryszczke nie mozna stosowac
w ciazy. Az mi sie wierzyc nie chce!Mam sie tak meczyc do marca,
skoro to cholerstwo nie chce ustapic..?((
Obserwuj wątek
    • esmeraldine Re: Opryszczka :((((( 11.11.08, 10:43
      Ja miałam niestety uncertain Całą ciążę się użerałam z opryszczką, musisz
      to paskudztwo leczyć bo jest bardzo niebezpieczne.
      Przeczytaj ten artykuł:

      fotoo.pl/hosting-zdjec/links/1029182457
      fotoo.pl/hosting-zdjec/links/1029183147
      • mamaryba77 Re: Opryszczka :((((( 11.11.08, 11:33
        Zawsze mnie interesował fenomen katasrofizmu i chęć wywoływania histerii.
        Esmeraldin, co ty wyprawiasz? Sama miałaś opryszczkę i nic złego się nie stało
        bo pewnie byś o tym napisała, a biedną dziewczynę straszysz i jeszcze ją karmisz
        jakimiś sponsorowanymi artykułami.
        Wściekła jestem na takie zachowanie bo sama się z tym spotkałam. Miałam
        opryszczkę wargową w 28tc. Po przeczytaniu w internecie rad jak wyżej byłam
        pewna, że moje dziecko umrze zaraz po porodzie (jeśli w ogóle uda mi się donosić
        ciąże) lub będzie głuche i ślepe i nie wiadomo co jeszcze. W dodatku, moja mądra
        szwagierka zaczęła mnie utwierdzać w tych opiniach. Prawie z płaczem pobiegłam
        do ginekologa. Okazuje się, że wirus opryszczki wargowej jest nie groźny dla
        płodu (zwłaszcza jeśli nie jest to pierwsza opryszczka). Groźny staje się po
        przeniesieniu na narządy rodne matki bo podczas porodu może dojść do zakażenia.
        Dlatego trzeba ją leczyć. Niestety nie pamiętam jaką maść kazał mi używać
        ginekolog (najlepiej tylko pastę cynkową), bo ja przechodzę opryszczkę bardzo
        łagodnie i po trzech dniach, bez żadnych lekarstw, nie było śladu. Acha, i w
        ostateczności jak nie uda się wyleczyć opryszczki narządów rodnych przed
        rozwiazaniem robi sie po prostu cesarkę, żeby dziecko nie miało kontaktu z
        wirusem. Tak więc nie martw się na zapas, bo szkodzisz dziecku, a takie
        histeryczne rady po prostu dziel na dwa. Idź do swojego lekarza na pewno ci coś
        doradzi.
        Wracając do fenomenu katastrofizmu, zawsze mnie zastanawia jaką satysfakcję daje
        innym osobom widok przerażenia w oczach drugiej osoby. Ja nie przyznałam się w
        pracy że jestem w ciąży do końca 4-tego miesiąca, bo wiedziałam co mnie czeka.
        Jak tylko się przyznałam zaczęły się pielgrzymki koleżanek i opowieści o
        poronieniach o wadach płodu o możliwych powikłaniach o ciężkich porodach. Żadna
        tak nie miała, ale słyszały więc ja też powinnam. A w temacie opryszczki
        prowadziłam ostatnio dyskusje z inna moja szwagierką podczas Święta Zmarłych (na
        obiadku u teściowej) ona akurat miała opryszczkę i zaczęła mnie ostrzegać, że
        najlepiej to powinnam pojechać do domu więc ją uświadomiłam, że nie zamierzam
        się z nią całować, a ponadto miałam juz opryszczkę w ciąży i nic się nie dzieje.
        Ona oczywiście zaatakowała mnie, że jestem nieodpowiedzialna bo na pewno z
        dzieckiem coś jest nie tak, jak ja mogę tak bagatelizować temat, bo opryszczka
        jest bardzo groźna, przecież w internecie pisali... Jedyne co jej odpowiedziałam
        to że taraz to juz za późno, ale w następnej ciąży nie będę chodzić do żadnego
        lekarza tylko zgłoszę się do niej (ma 2 dzieci więc już wszystko wie). Po co
        przepłacać. W końcu jak czegoś nie będzie wiedziała to doczyta w interneciesmile
        Bardzo ci współczuję bo nie jest to przyjemne, ale na pewno nie śmiertelne. Idź
        do lekarza i zacznij kurację. Powodzeniasmile
        • esmeraldine Re: Opryszczka :((((( 11.11.08, 11:45
          Co ty o mnie wiesz, Mamaryba...
          Właśnie niestety urodziłam dziecko z wadą wrodzoną mózgu, lekooporną
          padaczką. Mój synek ma 4,5 roku i nie chodzi, nie mówi, jest
          upośledzony umysłowo i ruchowo. I tak już zostanie. Ale nie pisałam
          o tym, żeby założycielki wątku właśnie nie straszyć. Bo u jednego
          może się skończyć tak jak u mnie, u innego nie będzie żadnych
          konsekwencji. A nie ma sensu mamy denerwować na zapas.
          W moim przypadku prawdopodobnie opryszczka właśnie jest
          odpowiedzialna za ten stan rzeczy. Miałam opryszczkę wargową prawie
          całą ciążę, nie mogłam się jej pozbyć mimo wszelkich maści. Nie
          przeniosła się na narządy rodne, a jednak. Teraz żałuję, że nie
          prosiłam o żadne konkretne leczenie. Ponieważ dziecko ma wadę
          wrodzoną, rozwojową a nie genetyczną, i nie miałam żadnych problemów
          w ciąży poza opryszczką (ani toxo, ani cytomegalii ani nic innego),
          lekarze opryszczkę właśnie winią za ten stan rzeczy. Ten wirus jest
          wyjątkowo niebezpieczny dla płodu, ale ciągle jeszcze
          bagatelizowany. Wkleiłam artykuł tylko po to, żebyś tego nie
          bagatelizowała, bo warto się zająć leczeniem póki można coś zrobić.
        • esmeraldine Re: Opryszczka :((((( 11.11.08, 18:44
          Ja chciałam jeszcze tylko dodać, bo zapomniałam, że artykuł nie jest
          sponsorowany, pochodzi z miesięcznika M jak Mama.
          Że nie jestem katastrofistką tylko osobą wyjątkowo optymistycznie
          nastawioną do życia, co mi je znacznie mimo przeciwieństw losu
          ułatwia. Ale że ja osobiście żałuję, iż w poprzedniej ciąży ktoś
          mnie nie nastraszył, bo może nie zlekceważyłabym wirusa tylko go
          leczyła. Ale ja myślałam, jak większość ludzi, że nic złego mnie w
          życiu spotkać nie może. Że takie historie zdarzają się innym, ale
          nie mnie.
          Może dlatego teraz na siebie chucham i dmucham smile i może jestem
          przewrażliwiona, ale mam nadzieję że dzięki temu moje następne
          dziecko, które wkrótce przyjdzie na świat, będzie zdrowe smile
    • katriel Re: Opryszczka :((((( 11.11.08, 11:50
      Spokojnie.
      Opryszczkę ma mnóstwo ciężarnych, bo w ciąży naturalnie spada odporność.
      Leków przeciwwirusowych (zovirax i podobne) faktycznie lepiej w ciąży unikać, bezpieczniejsze są objawowe (maść cynkowa, tormentiol, czosnek itp domowe środki), ale jeśli opryszczka jest szczególnie dokuczliwa i nie ustępuje przy leczeniu objawowym, to lekarz może oszacować ryzyko i zalecić jednak coś przeciwwirusowego (zwłaszcza w drugiej połowie ciąży).
    • ewcia1980 Re: Opryszczka :((((( 11.11.08, 14:01
      W pier3wszej ciazy miałam opryszczke praktycznie w kazdym trymestrze
      ciazy. Córka urodziła sie zdrowa.
      W tej ciazy z opryszczka walczyłam w pierwszym trymestrze. Tez
      miałam ja w nosie i to naprawde długo.
      w sumie nic nie stosowałam. zadbałam o wzmocnienie odporności i na
      szczescie przeszło.

      pozdrawiam
    • bafilek Re: Opryszczka :((((( 11.11.08, 14:56
      Miałam w ciąży dwa razy - w 3 i 4 miesiącu - na czole. Dermatolog
      przepisała mi Vratizolin, ale już nic doustnie. Koniecznie zgłoś ten
      fakt przy wypełnianiu ankiety dot. badania przesiewowego słuchu
      dziecka po porodzie. Opryszczka jest jednym z czynników ryzyka
      uszkodzenia słuchu. Mimo, że badanie wyszło ok, musieliśmy jeszcze
      jechać na badanie dodatkowe do PZG. Też wyszło ok.
      • fajnababka3 Re: Opryszczka :((((( 11.11.08, 17:26
        A ja właśnie mam opryszczkę na ustach - jestem w 20tym tc i smaruję
        ją Vratizolinem a pierwszego dnia zeżarłam dwie tabl isoprinosinu -
        zawsze tak robiłam żeby się cholerstwo nie rozpaskudziło na całego.
        Pryznaję że się wystraszyłam i jutro zadzwonię do gina i zapytam czy
        nie przesadziłam z tym samoleczeniem.
    • bara-nek Re: Opryszczka :((((( 11.11.08, 17:33
      mam niezawodny sposób na opryszczkę i z tego co słyszałam bezpieczny
      w ciąży. Otóż miejsca chorobowo zmienione naświetlam lampą BIOPTRON.
      jestem w 37 tc i właśnie po przeziębieniu wyszła mi opryszczka w
      nosie. Poświeciłam kilka razy lampą i na drugi dzień problem zniknął
      jak ręką odjął!! to jest naprawdę super!! pozostał tylko delikatnie
      łuszczący się naskórek który nawilżam teraz kremikiem i jest ok. mam
      to szczęście że lampe posiadam na własnośc, ale z tego co wiem w
      niektórych ośrodkach zdrowia lub ośrodkach rehabilitacyjnych też
      takie lampy posiadają.Albo może jacyś znajomi mają i moga pożyczyć.
    • kasiak37 Re: Opryszczka :((((( 11.11.08, 17:38
      bez przesady,spokojnie smaruj sie zoviraxem.Ale z okiem i tak musisz sie wybrac
      do okulisty...
      • ty_nia Re: Opryszczka :((((( 11.11.08, 19:37
        ja miałam opryszczke wargowa w pierwszym trymestrze i na poczatku
        stosowałam plastry compeed, ale bezskutecznie, potem zaczełam
        przykładac czosnkiem i wtedy dopiero zaczeła mi ładnie przysychac.
        Pytałam gina czy moze to cholerstwo jakos zaszkodzic malenstwu i
        powiedział ze nie, ale tak naprawde pewnie przekonam sie dopiero jak
        dzidziolek bedzie juz na swiecie. Mam nadzieje ze bedzie ok.
        • polliep Re: Opryszczka :((((( 11.11.08, 19:51
          No wiecie coooo.... Poszlam do okulisty, a on - ze to na oku to nie
          opryszczka, tylko jeczmien!! To ja sie w takim razie KOMPLETNIE nie
          znam wink Nigdy nie mialam jeczmienia, wiec tez nie mialo sie co
          przypaletac... No ale zawsze lepszy jeczmien niz oprycha smile Plucze
          oko sola fizjologiczna i czekam az wyzdrowieje. Dziekuje Wam bardzo
          za odzew i pozdrawiam!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka