Dodaj do ulubionych

6 miesiac i lyzwy

25.11.08, 09:08
Wybralybyscie sie? Mam przeogromna ochote. Dobrze jezdze i czuje sie
na lodzie pewnie. Co byscie zrobily?
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 Re: 6 miesiac i rolki 25.11.08, 09:11
    • kamelia04.08.2007 Re: 6 miesiac i narty 25.11.08, 09:12
    • kamelia04.08.2007 Re: 6 miesiac i deska 25.11.08, 09:12
    • kamelia04.08.2007 Re: 6 miesiac i itd, itp... 25.11.08, 09:13
      • lucerka Re: 6 miesiac i bunji ;) 25.11.08, 10:10

        • deela Re: 6 miesiac i basen 25.11.08, 13:39

          • deela Re: 6 miesiac i jezioro 25.11.08, 13:39

            • deela Re: 6 miesiac i rzeka 25.11.08, 13:39

              • deela Re: 6 miesiac i zalew 25.11.08, 13:40

                • deela Re: 6 miesiac i zdobuwanie Mount Everestu 25.11.08, 13:40

                  • deela Re: 6 miesiac i sztafeta 25.11.08, 13:40

                    • deela Re: 6 miesiac i taniec brzucha 25.11.08, 13:41

                      • deela Re: 6 miesiac i łóżko fakira 25.11.08, 13:41

    • adula2 Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 09:16
      tez uwielbiam jeździć na łyżwach, ale w ciązy bym sie nie odważyła, zawsze
      mozesz upaść,lub ktoś może cie potrącić,
    • agniesia21_wr Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 09:23
      Ja w zeszłym roku jak byłam w ciąży to byłam na łyżwach chyba z 4 razy tyle ze
      najpóźniej w 5 miesiacu. Moj gin oczywiscie mi to odradzał ale ja dla własnej
      przyjemności chodziłam i nic sie nie stałosmile Mimo ze raz nawet upadłamsmile Bez
      szaleństw to spokojnie moznatongue_out
    • madame_edith Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 09:36
      Jak dobrze jeździsz to niby ok, ale w sumie sama tam nie będziesz i nie ma
      gwarancji, że nie wjedzie w Ciebie jakiś pajac z całym impetem. Tego bym się
      obawiała trochę.
      • iwka883 Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 11:05
        Ja bym się nie odważyła, bo czy można wziąć na siebie ewentualną
        odpowiedzialność za przedwczesny poród przez taki kaprys? Jasne, może nic się
        nie stanie, ale to wielkie ryzyko, nie wszystko da się przewidzieć, a dla mnie
        jazda na łyżwach na lodowisku pełnym innych ludzi na których zupełnie nie masz
        wpływu, to kuszenie losu.
        • uccellino Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 13:41
          > przedwczesny poród przez taki kaprys?

          A to niby jakim sposobem???
          • memphis90 Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 17:52
            Jak ktoś początkujący pierdyknie Ci z byka prosto w brzuch- na przykład. Albo
            podetnie nogi. Albo walnie łyżwą.
    • lucerka Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 10:21
      Dzieki, kobiety, za odpowiedzi i podpowiedzi. A niech tam..ide na te
      lyzwy. Musze sie rozruszac a lyzwy uwielbiam smile
      • puellapulchra Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 10:48
        ja tez w 5 miesiacu mialam przeogromna chec, tez jezdze dobrze. Ale
        nie odwazylam sie, tylko patrzylam jak moj maz ze znajomymi smigaja
        po lodowisku.

        Dobrze jezdzisz, ale inni niekoniecznie (moj maz mocno sie potlukl,
        jak wpadl na niego jakis dzieciak). Nie musi sie zdarzyc, ze
        rabniesz porzadnie, ale MOZE. Nawet jak rabniesz, nie musi sie od
        razu cos stac np. lozysko odkleic. Ale, czy - jesli akurat bedziesz
        miala tego pecha - wybaczysz sobie, ze malenstwo zmarlo, bo mialas
        ogromna ochote pojezdzic? Nie ma co ryzykowac, ciaza sie kiedys
        skonczy i bedzie mozna szalec.
        Jak wiekszosc z Was pisze, ze od kieliszka wina mozna sie
        powstrzymac te 9 miesiecy, tak chyba i od jazdy na
        lyzwach/rolkach/nartach.
        Takie jest moje zdanie smile
    • anneczka78 Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 10:23
      Ja co prawda nie jeżdżę super, ale przed ciążą miałam taką sytuację, że wjechała
      we mnie na lodowisku kobitka i podcięła mnie w taki sposób, że dosłownie usiadła
      mi na brzuchu. Wtedy postanowiłam, że w ciąży nie będę jeździć na pewno smile
      • figa33 Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 10:34
        Ja mam straszną ochotę pojeździć na gokartach, obiecywałam sobie od
        miesięcy że w końcu się z ukochanym wybierzemy, ale chyba jednak
        teraz już sobie odpuszczę.. Pamiętam dobrze, ile razy waliłam w
        bandy swojego czasu, to jednak nie to samo co jazda samochodem..
    • mw144 Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 10:42
      Na Twoim miejscu bym się bybrała, na swoim nie, bo kiepsko jeżdżęwink
      Wolę się powspinać po skałkach (w 6 m-cu wybieram się w góry).
    • korrra Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 10:46
      No co Ty...... ja nie odważyłabym się, nawet jeśli byłabym świetną
      łyżwiarką, upadek może się zdarzyć nawet w normalnych butach na
      chodniku a jest potencjalnie niebezpieczne. Wytrzymasz do przyszłej
      zimy .....
    • ae_iwona_83 Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 11:31
      jestem zdania, że ciąża to nie choroba i naprawdę bardzo wiele można
      ale napisałaś, że lekarz odradził Ci łyżwy
      na Twoim miejscu darowałabym sobie te łyżwy, bo w sumie to bedziesz pewnie
      bardzo ostrożna i nie poszalejesz, wiec i tak żadna przyjemność

      moim zdaniem łyżwy to za duże ryzyko
    • fabiankaa Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 13:21
      Nie poszlabym. Za duze ryzyko wyrżniecia na dupsko albo co gorzej -
      na brzuch... a dziecku takie "wstrzasy" i crashtesty nie sa raczej
      potrzebne.
    • uccellino Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 13:38
      Hmmm, nie jestem skłonna do paniki ciążowej i odmawiania sobie
      większej liczby rzeczy, niż potrzeba, ale łyżwy na ten sezon
      wykluczyłam całkowicie (z ogromnym żalem!). Czyżby w ogóle można
      było rozpatrywać taką możliwość??? Dla mnie była poza dyskusją.
      Powinnam zrewidować swoje stanowisko?
    • miss_california123 Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 15:18
      Też dobrze jeździłam aż 5 lat temu na lodowisku jakiś chłopak na
      mnie wpadł, bo ganiał się z drugim małolatem. Wyrżnęłam łbem w
      taflę, rozcięłam łuk brwiowy i przez kolejne 2 godziny jeździłam z
      chłopakiem po mieście w poszukiwaniu ostrego dyżuru. Od tamtej pory
      nei wchodze na lód. Ale ostatecznie to Twój wybór.
    • anulka_99 Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 16:03
      Ty chyba jednak nie oczekiwałaś niczyjej odpowiedzi bo i tak
      wiedziałaś że na te łyżwy pójdziesz. niby ciąża nie choroba, ale...
      już mi się wydawało że zrozumiałaś co mówią do Ciebie kamelia i
      deela. okazuje się, że nie bardzo.
      Twój wybór, Twoja ewentualna radocha, Twoje ewentualne ryzyko.
      • uccellino Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 16:11
        > już mi się wydawało że zrozumiałaś co mówią do Ciebie kamelia i
        > deela.

        A co mówiły, może i mnie wytłumaczysz?
        Bo jak dla mnie wrzuciły tu serię irytujących postów - być może
        ironicznych, Pan Bóg raczy wiedzieć...
        Wszystkie zgłosiłam do usunięcia.
        • anulka_99 Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 22:08
          to mam nadzieję, że zgłosiłaś też post autorki wątku apropo bungi.
          był równie "zabawny" jak inne "irytujące zgłoszone do usunięcia".
    • memphis90 Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 17:51
      Na łyżwy bym nie szła. Jest to jednak dość urazowy sport, a spotkanie z taflą
      lodu może być niebezpieczne. Ty możesz super jeździć, ale jaką masz gwarancję,
      że jakaś małolata z aspiracjami gwiazdy na lodzie nie zrobi nagle "jaskółki" i
      nie właduje Ci łyżwy w brzuch? Ja raz mało nie straciłam w ten sposób głowy...
      Jeden sezon możesz sobie przecież odpuścić.
    • anik801 Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 18:14
      Uwielbiam jeździć na nartach.Jeżdżę od wielu wielu lat i mogę
      stwierdzić,że jeżdżę bardzo dobrze.W ciąży nigdy bym się nie
      zdecydowała na żadne tego typu sporty.Możesz jeździć super,ale
      upadek może zdarzyć się nawet najlepszym.Poza tym zawsze ktoś może
      Cię popchnąć lub po prostu "staranować".Nie warto ryzykować.
    • lucerka Re: 6 miesiac i lyzwy 25.11.08, 19:45
      Dziekuje za wszystkie wypowiedzi. Bylam ciekawa co wybralyby inne
      przyszle mamy. Jedna Pani sie zezloscila, ze mimo ostrzezen wybieram
      sie na te lyzwy. Droga Pani, szanowne grono forumowiczek nie jest dla
      mnie jedyna opiniotworcza instytucja. JEst nia rowniez moj ginekolog i
      pare innych osob.
      Dzieki jeszcze raz za odpowiedzi. big_grin
      • gocha500 Re:mala rada-albo kilka :) ja tez kocham lyzwy :) 25.11.08, 22:25
        powiem tak ja tez mam przeogromna chec wybrac sie na lyzwy i w
        grudniu tez bede w 6 miesiacu,ale niestety boje sie upadku na
        brzuchol-bo zdarzyc sie moze,ponadto o upadek nie trudno bo zmienia
        sie przez brzuszek srodek ciezkosci, no i jak sobieprzypomne moja
        przygode z lodowiska to mnie szlag trafia!jakas skretyniala baba
        pchnela swoje dziecko male na lyuzwach prostopadle to jezdzacych w
        kolo i centralnie pod moje nogi!szczupakiem wtedy przeskoczylam
        przez tego bajtla zebymu krzywdy nie zrobic i wyladowalam na klacie!
        skonczylo sie na popekanych zebrach i goraczce w nocy i trudnosciami
        z oddychaniem!no masakra wiec miejsca publiczne z ogromem
        niekoniecznie myslacych ludzi odpadaja chyba nawet nie w ciazy uncertain.

        a tak wogole to kocham jezdzic na lyzwach i tez jezdze bardzo dobrze
        ale niestety w ciazy trzeba sobie odpuscic!przyjdzie na to czas jak
        sie swojego dzieciaka postawi na lyzewkach i zacznie uczyc jezdzic smile
    • ik07 Re: 6 miesiac i lyzwy 26.11.08, 12:55
      pytasz co bym zrobiła.. otóż nie wybrałabym się. dobrze jeżdżę i
      czuje się pewnie. na nartach też. na snowboardzie również. ale w tym
      roku bez żalu odstawiam te sporty. z oczywistych przycyzn. nie mam
      kasy na wynajęcie stoku ani lodowiska tylko dla siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka