olinkaw
27.11.08, 14:36
Witam,
mam pytanie, które pewnie część z Was rozśmieszy, ale jak czytam różne
artykuły i wpisy na forum to dostaje lekkiej paniki. Chodzi mi o to czy ściśle
przestrzegacie tych wszystkich "super" rad dotyczących nie jedzenia różnych
rzeczy w czasie ciąży? np. serów pleśniowych, ryb wędzonych, wędlin suszonych
(nie gotowanych)itp. Teoretycznie od tych rzeczy można złapać listerię,
toksoplazmozę, a może i coś jeszcze.
Pozdrawiam
Mówiąc szczerze to jak mam ochotę na rybkę wędzoną to ją jem, ale jak później
naczytam się różnych porad w necie to mi ta rybka w gardle staje. Napiszcie
czy Wy tez podchodzicie do tych rad z przymrużeniem oka czy tylko ja jestem
taka bezstresowa.