Dodaj do ulubionych

Rodzić z rozkoszą

    • olala_0 Rodzić z rozkoszą 15.12.08, 00:08
      ale się uśmiałam
    • asik_cz Re: Rodzić z rozkoszą 15.12.08, 00:22
      NIe wiem, czy można przeżyć orgazm w czasie porodu. Zastanawia mnie
      tylko, czemu niektóre wypowiadające się osoby uważają to za coś
      zboczonego. Przecież to nie jest to samo, co seks z własnym
      dzieckiem!
      Trafne wydaje mi sie przywołanie karmienia piersią - tutaj też wstyd
      się przyznać, że to może sprawiać przyjemność. Czy nazwiecie to
      przyjemnością seksualną? Co to znaczy seksualny? Cielesny? Więc
      karmienie może sprawiać taką przyjemność. Czy kobieta przyznająca,
      że karmienie piersią sprawia jej przyjemność, jest zboczonym
      pedofilem? Czy ma się bać własnego dziecka, jeśli ssanie przez nie
      piersi ją podnieca? czy zdradza z nim męża?

      ---
      urodziłem się innym rodzicom
      • asik_cz Re: Rodzić z rozkoszą 15.12.08, 00:32
        Zazdroszczę kobietom, które rodziły w domu, spokojnie, bez
        przyspieszania, w dogodnej pozycji. Mi to nie było dane, ale i tak,
        nawet w polskim szpitalu, z rutyniarami, oksytocyną i bez
        znieczulenia, udało mi się przeżyć porody bez traumy, bez lęku i z
        wiarą, że ten ból ma sens i że będzie piękna nagroda.
        Myslę, że tak jak seks - także i poród jest indywidualną sprawą
        każdej kobiety i żadne uogólnienia nie sa na miejscu
    • somebody1234 Rodzić z rozkoszą 15.12.08, 15:06
      A ja bym nie powiedziała ze to szalony pomysł.
      Pamiętam swoje dwa porody, pierwszy moze bardziej i mogę stwierdzić ze moc
      jaka się wyzwala przy porodzie jest porównywalna z orgazmem.
      Tzn moze nie jest sie wtedy w mega ekstazie ale fakt że ja się tak skupiłam na
      tym co mam zrobić czyli urodzić ze odizolowałam się na maksa od świata i
      skupiłam na swoim ciele...i sam moment kiedy dziecko wychodziło przez kanał
      rodny był momentem mega mocy , jakiegoś zintegrowania się z ciałem i jego
      możliwościami.
      Porody wspominam super, było szybko sprawnie i na temat, no i pewnie po części
      zasługa to miejsca gdzie rodziłam (prywatna klinika) i personelu.
      Pozdrawiam
    • traktorzysta Czyli seks z własnym niemowlakiem ? Chore ! 15.12.08, 15:21
      • prymulia Re: Rodzić z rozkoszą 16.12.08, 22:06
        Taaak... Poród z orgazmem i seksem ma tyle wspólnego ile defekacja z obiadem w
        eleganckiej restauracji.
    • asiax Rodzić z rozkoszą 18.12.08, 19:11
      Nie mogę.
      Jak można myśleć o własnej przyjemności w takim momencie.
      Najważniejsze powinno być zdrowie dziecka. Ciekawe czy kobieta decydująca się na
      poród w domu, wyczekująca orgazmu w czasie porodu i koncentrująca się na
      własnych doznaniach gotowa jest ponieść konsekwencje tego, gdy coś pójdzie nie tak.
      Poród bywa nieprzewidywalny, sytuacja może się zmieniać dramatycznie.
      Jak można odtrącać wiedzę jaką człowiek zgromadził (medycynę) dla własnej
      przyjemności.
      Ja żałuję, że mój poród nie był bardziej zmedykalizowany. Rodziłam w polskim
      szpitalu i lekarz ani położna specjalnie sie mną nie interesowali (więc czynnik
      medyczny był marny) Był mąż. I był ogromny ból i lęk o zdrowie dziecka.
      W końcu niedotlenienie i cesarka. Konsekwencje zbyt późnej reakcji lekarzy są w
      naszym życiu do dziś.
      Gdybym wybrała orgazmiczny porób w domu z moim dzieckiem byłoby bardzo źle.
      ten artykuł jest szkodliwy. Czy w naszych czasach wszystko musi być związane z
      seksem.I takie potwornie egoistyczne?

      • dziewczynakoniczyna Re: Rodzić z rozkoszą 20.12.08, 12:43
        asiax, gdyby twoj poród był dobrze przygotowany w domu,
        prawdopodobnie nie miałabys cesarki. pamiętaj, że lęk
        i "nieprzyjazność" miejsca, w którym się rodzi zatrzymuje skurcze.
        gdybyś była we własnym domu, gdzie kompetentna położna informuje cię
        o tym co się dzieje, mogłoby to być o wiele lepsze i bezpieczniejsze.
        poczytaj o porodach domowych, są kraje, w których porody domowe są
        wspierane przez państwo, w których jest tradycja rodzenia w domu, np
        w holandii. a badania wskazują, że jeśli kobieta jest zdrowa i ciąża
        przebiega bez komplikacji, to poród domowy jest tak samo bezpieczny,
        jak w szpitalu, może nawet bezpieczniejszy. w szpitalu są zagrożenia
        dla zdrowia i życia dziecka i matki, których nie ma w domu, np.
        zakażenie gronkowcem czy zółtaczką, a interwencje medyczne, które
        rzadziej są stosowane w domu niż w szpitalu mają swoje skutki
        uboczne. poczytaj, a przestaniesz demonizować poród domowy i
        idealizować szpitalny.

        aha, to nie jest koncentrowanie się na własnej przyjemności, ale na
        własnym ciele, na sygnałach, które nam daje, bo wtedy poród
        przebiega najlepiej (także dla dziecka). to nie jest egoistyczne, to
        wziecie odpowiedzialności za urodzenie swojego dziecka, którą oddaje
        się czesto biernie lekarzom w szpitalu. ja to tak widzę. wiem, że są
        kobiety, które po prostu będą się czuły bezpieczniej w szpitalu i
        dla nich to jest o wiele lepsza opcja. ale nie ma opcji najlepszej
        dla wszystkich. trzeba najpierw poznać jakie są inne rozwiązania, a
        nie je z góry potępiać.
        • asiax Re: Rodzić z rozkoszą 20.12.08, 13:47
          Dlaczego z taką pewnością wypowiadasz się, że poród w domu nie doprowadziłby do
          cesarki? Jesteś w stanie wziąć odpowiedzialność za ewentualne konsekwencje
          jeżeli posłucham Twojej rady przy drugim porodzie? Bardzo jestem ciekawa....

          Gdyby mój poród odbył się w domu pewnie nie miałabym dziecka. Mój syn ważył 4300
          zaś przy ostatnim usg szacowano wagę na 3600. Po pełnym rozwarciu okazało się że
          nie jest anatomicznie możliwe żebym urodziła takie duże dziecko. Więc syn
          próbował sie przecisnąć przez miednicę ale po prostu sie nie mieścił.
          Poród w domu w naszym przypadku to byłaby katastrofa pomimo, iż ciąża
          przebiegała wspaniale, podręcznikowo, dbałam o siebie itd.

          • dziewczynakoniczyna Re: Rodzić z rozkoszą 20.12.08, 22:17
            no właśnie nie wypowiadam się z pewnością, napisałam, że mogłoby to
            być lepsze. a to dlatego, ze napisałas, że nikt się Tobą nie
            interesował w szpitalu i że się bardzo bałaś o dziecko. to bardzo
            ważne by czuć się komfortowo i pewnie podczas porodu. nie wzięłabym
            odpowiedzialności za Twoj poród, bo nie jestem położną, ale jeślibyś
            chciała ze mną porozmawiać o porodzie domowym, to służyłabym Ci
            chętnie tym, co przeczytałam i tym czego się dowiedziałam przed moim
            porodem domowym (nie tylko z internetu, też z książek i od moich
            położnych). bo decyzja zawsze należy do Ciebie i to od Twojego
            nastawienia zależy to, czy porod domowy jest na dobrą opcją.
            według badań w domu rodzą się dzieci uważane za lekarzy za zbyt
            duże, owiniete pępowiną, jak i w pozycji posladkowej. naprawdę dużo
            zależy od determinacji kobiety i dobrej położnej u boku.
            pozdrawiam
            • asiax Re: Rodzić z rozkoszą 24.12.08, 11:46


              > no właśnie nie wypowiadam się z pewnością, napisałam, że mogłoby to
              > być lepsze. a to dlatego, ze napisałas, że nikt się Tobą nie
              > interesował w szpitalu i że się bardzo bałaś o dziecko. to bardzo
              > ważne by czuć się komfortowo i pewnie podczas porodu.

              "Mogłoby" - dla mnie przypuszczenia to za mało. Jeżeli mam postawić na szali
              zdrowie dziecka to gdybanie to za mało. Czułabym się pewniej w czasie porodu
              gdyby stan dziecka była non stop monitorowany, gdybym wiedziała że lekarze
              wiedzą co sie z dzieckiem dzieje. A ponieważ zaglądali do mnie nie za często -
              czułam niepokój. Gdybym rodziła w domu i nie było przy mnie żadnego lekarza
              tylko położna to dopiero bym się stresowała.


              nie wzięłabym
              > odpowiedzialności za Twoj poród, bo nie jestem położną, ale jeślibyś
              > chciała ze mną porozmawiać o porodzie domowym, to służyłabym Ci
              > chętnie tym, co przeczytałam i tym czego się dowiedziałam przed moim
              > porodem domowym (nie tylko z internetu, też z książek i od moich
              > położnych). bo decyzja zawsze należy do Ciebie i to od Twojego
              > nastawienia zależy to, czy porod domowy jest na dobrą opcją.

              No jasne. I koniec końców ja sama zostanę z wyrzutami sumienia, rehabilitacją
              dziecka itd. Dzięki. I tak żyję w strasznych wyrzutach sumienia, że nie
              walczyłam o lepszą opiekę, że nie domagałam sie szybszej cesarki. Byłam młoda i
              niedoświadczona, mało asertywna. Teraz walczyłabym jak lwica, pewnie skończyłoby
              się procesem przeciwko szpitalowi.

              > według badań w domu rodzą się dzieci uważane za lekarzy za zbyt
              > duże, owiniete pępowiną, jak i w pozycji posladkowej. naprawdę dużo
              > zależy od determinacji kobiety i dobrej położnej u boku.
              > pozdrawiam

              Moim zdaniem kobieta która w sytuacji takich powikłań rodzi w domu jest
              nieodpowiedzialna. To jest moje zdanie i mam do niego prawo.

              Artykuł zdenerwował mnie bo sieje szkodliwe teorie, które mogą wywołać to, że
              ucierpi dziecko.
              • dziewczynakoniczyna Re: Rodzić z rozkoszą 27.12.08, 22:55
                w sumie to głównie chciałbym Ci przekazać, że to do kobiety należy
                ostateczna decyzja jak i gdzie urodzi dziecko (oczywiście jeżeli
                podejmuje decyzję nie w ciemno, nie według kaprysu, lecz na
                podstawie pewnej wiedzy i autorefleksji nad swoimi potrzebami). i
                nie podoba mi się, iż powszechnie się sądzi, że jedyna "rozsądna"
                opcja to rodzenie w szpitalu. tak jak dla mnie rodzenie w szpitalu
                to zagrożenie dla mnie i dziecka, tak dla Ciebie jest to poród w
                domu. uważam, że dla Ciebie lepiej (i bezpieczniej) rodzić w
                szpitalu, a dla mnie lepiej (i bezpieczniej!) rodzić w domu. dla
                mnie poród w szpitalu to stres i strach (rodziłam pierwszy raz w
                szpitalu i mój poród wyglądał prawie jak domowy, a jednak...)
                chciałabym podkreślić po prostu, że kobieta może podejmować taką
                decyzję i niezależnie od rezultatu może być to decyzja
                odpowiedzialna.
                nie uważam, że artykuł sieje szkodliwe teorie. po prostu opisuje
                pewne zjawisko, które niektórych na tym forum strasznie denerwuje.
                ten temat daje do myślenia, jątrzy. i tyle.
                pozdrawiam
                • falka32 Re: Rodzić z rozkoszą 12.09.09, 15:45
                  Asiax, wiele kobiet stawia na szali życie i zdrowie dziecka, decyzując się na
                  fullzmedykalizowany poród, który z definicji jest POWODEM wielu komplikacji -
                  które nie miałyby miejsca, gdyby ta medykalizacja nie miała miejsca. Takie są
                  niestety fakty. Przy zmedykalizowanych porodach w 80% lekarze ratują życie i
                  zdrowie dziecka i matki przed komplikacjami, które sami spowodowali swoimi
                  procedurami. Minimalny odsetek tych powikłanych porodów to te, które faktycznie
                  nie mogłyby się odbyć siłami natury i potrzebne było wsparcie medyczne. Badania
                  i statystyki są tutaj niestety bezlitosne. Ale dziewczyny nieuświadomione potem
                  mają taką właśnie wizję wydarzeń - mój poród nagle się zatrzymał albo nie
                  postępował, dziecko się zaklinowało, traciło tętno i lekarze musieli ratować nam
                  życie próżniociągiem, cesarką czy w inny sposób, strach pomyśleć, co by było,
                  gdyby tych lekarzy nie było. I nie ma cienia myśli, że to lekarze i ich
                  procedury spartolili poród i doprowadzili do śmiertelnego zagrożenia. W 80%
                  przypadków gdyby tych lekarzy nie było, a matka bylaby dobrze przygotowana, to
                  dziecko urodziłoby się samo i w najlepszym zdrowiu.
                  I w dzisiejszych czasach większość uświadomionych kobiet wybiera porody domowe
                  albo w szpitalu w warunkach podobnych do domowych nie dla mitycznych orgazmów,
                  tylko właśnie dla bezpieczeństwa dziecka.

                  Ja mam jedno dziecko uszkodzone w czasie porodu przez procedury medyczne.
                  Procedury, które zostały wykonane dla jego bezpieczeństwa, w najlepszej wierze
                  lekarzy i przy całkowitej ignorancji dla fizjologii porodu. Jak przeanalizowałam
                  po nastepnych doświadczeniach przebieg tego porodu, wyszło na to, ze zrobiono
                  absolutnie wszystko, żeby go powikłać i utrudnić. Gdybym rodziła z którąś z
                  dzisiaj spotykanych położnych i miała szansę na poród naturalny, prawdopodobnie
                  nic takiego by się nie stało.
          • titta Re: Rodzić z rozkoszą 28.07.09, 14:07
            <Po pełnym rozwarciu okazało się że
            >nie jest anatomicznie możliwe żebym urodziła takie duże dziecko

            Smiem watpic. W Szwecji nie mierza dziecka ani kobiety przed
            porodem. I kobiety jakos rodza. Kolezanka: drobniutka, szczupla
            Azjatka urodzila ponad pieciokilowa corke. Oczywiscie bylo to dla
            niej niesamowicie trudne. Ale duzo zalezy od tego jak porod bedzie
            poprowadzony. Takich dzieci nie rodzi sie na lezaco.
            • pierogi_z_jagodami Re: Rodzić z rozkoszą 30.08.10, 22:26
              kurcze, dzieci w ogole nie powinno sie rodzic na leżąco, absolutnie, to
              nienaturalna pozycja, w kucki, na czworakach, ostatecznie jakoś podobnie, a z
              czyjąś pomocą, tak jak - przepraszam za te fizjologie - przy wypróżnianiu się,
              jest duzo łatwiej z wypietą pupą w dół
      • titta Re: Rodzić z rozkoszą 28.07.09, 14:03
        nalina jest antagonista oksytocyny. Czyli im bardziej sie boisz i
        denerwujesz tym wieksza szansa, ze porod bedzie zaburzony. Martwiac
        sie o zdrowie dziecka mozna mu tylko zaszkodzic. Kobiety podchodzace
        do porodu 2na luzie" znacznie rzadziej maja komplikacje.
      • slodier Re: Rodzić z rozkoszą 30.08.10, 18:40
        asiax napisała:

        > Czy w naszych czasach wszystko musi być związane z
        > seksem.I takie potwornie egoistyczne?
        >
        >
        Tak,musi.Bo pisza i mowia o tym psychopaci.
    • isaisa5 Rodzić z rozkoszą 19.12.08, 09:15
      HAHAHA!!!
      Chyba orgazmiczny ból!!!








      • ariella Re: Rodzić z rozkoszą 25.03.09, 09:31
        ja, pomimo dwoch chcianych cc postanowilam sobie poogladac te porody
        z orgazmami na youtube. Gdybym zobaczyla orgazmy, powiedzialabym -
        ok. Ale zobaczylam wymeczone kobiety, ktore w chwli najazdu kamery
        na twarz jeczaly O yes, o yes, zupelnie tak jak aktorki na
        pornosach, kiedy rezyser krzyczy Jęcz, teraz, teraz. Dla mnie byla
        to obrzydliwa manipulacja, choc sklonna jestem uwierzyc, ze w dobrej
        wierze, ze te kobiety bardzo chcialy miec ten orgazm i udawaly, ze
        go maja.
        Nie przecze, ze sa kobiety, ktorym porod moze kojarzyc sie z
        przyjemnoscia, choc dziwi mnie fakt, ze calkowicie milczy na ten
        temat tzw przekaz ustny.
        Rowniez kwestia karmienia piersia przynoszaca doznania seksualne (o
        tym slyszalam na wlasne uszysmile troche mnie przeraza, bowiem
        jednoznacznie kojarzy mi sie z pedofilia, czyli zapewnianiem sobie
        przyjemnosci kosztem dziecka. Sama pamietam ze swojego karmienia
        taka blogosc, ale to bylo uczucie typu mile, takei rozlane matczyne
        szczescie, ale nic wspolnego z seksem i podnieceniem.
        Prawde mowiac, gdybym miala jeszcze kiedys rodzic sn, to jednak
        poprosilabym bez orgazmu smile
        pozdr
        • rikol Re: Rodzić z rozkoszą 28.07.09, 18:53
          Ale kobiety w ogole nie mowia nigdy, czy mialy orgazm, wiec nie oczekuj, ze
          jakas bedzie ci sie spowiadac z orgazmu przy porodzie, jak w dodatku uwaza to za
          wstydliwe. O bolu nie wstyd opowiadac.
          • titta Re: Rodzić z rozkoszą 30.07.09, 16:37
            Rikol, ty facetem jestes? Tak?
            Jesli tak, to kobiety przy tobie po prostu nie maja orgazmu. Bo o
            tym facetowi nie musi sie mowic. Orgazm to nie jakies metafizyczne
            uniesienie a calkiem fizjologiczna reakcja wyrazajaca sie skorczami
            miesni. Przy odrobinie wrazliwosci nie sposob przegapic.
            • rikol Re: Rodzić z rozkoszą 02.08.09, 23:12
              Nie wiem, czy zauwazylas, ze nawet na tym forum kobiety,ktore przezyly orgazm w
              czasie porodu, obrzucane sa wyzwiskami, a sam orgazm porownywany jest do
              kazirodztwa. to wystarczajacy powod, zeby o orgazmie nawet nie pisnac slowkiem.
              To samo dotyczy przyjemnosci z karmienia piersia. Natomiast bardzo przychylnie
              sa przyjmowane narzekania, jak bolalo, bo to jest zgodne ze stereotypem matki
              Polki meczennicy, która dla dzieci tylko cierpi, zapominajac o sobie. Matki
              Polki we wlasnym meczenstwie upatruja swojej wyzszosci moralnej, bo nie sa jak
              te hedonistki, ktore nawet rodza z orgazmem. Nie bede tu pisac tak kategorycznie
              jak inne osoby, co czuja kobiety w trakcie porodu - po prostu kazda z nich moze
              czuc co innego. Jakas grupa ma orgazm - super. Nie oznacza to, ze mozna pisac,
              ze porod=orgazm. Nie tak dawno polowa kobiet umierala przy porodzie - nie sadze,
              zeby one mialy orgazm. Natomiast wazne jest, zeby kobietom umozliwic 'rodzenie
              po ludzku', dac im mozliwosc wyboru pozycji i miejsca porodu, poczucie
              bezpieczenstwa, dostep do kompetentnego lekarza. Na samopoczucie kobiety ma tez
              wplyw sytuacja spoleczna, systemowa dyskryminacja kobiet, widmo utraty pracy,
              brak zlobkow i przedszkoli itd.
    • goldenangel Rodzić z rozkoszą 22.01.09, 18:00
      Jak kogoś interesuje ta tematyka - polecam również super film "Porodowy biznes".
      Na YouTube:
      pl.youtube.com/watch?v=bFH9RFd306U&feature=channel
      Do obejrzenia w całości - dobra jakość:
      stagevu.com/video/jhoduxviptry
    • lubie_gazete Re: Rodzić z rozkoszą 23.01.09, 09:42
      Od początku wiedziałem,że dla Was rodzenie to czysta przyjemność
      i tylko panikujecie,a teraz proszę-macie naukowe dowody na to smile .
    • tosia262 Rodzić z rozkoszą 12.05.09, 10:39
      spróbujcie sobie wyobrazić poród w naszych warunkach szpitalnych. Obskurne
      ściany, sala porodowa jak w prosektorium, jeśli masz szczęście trafiasz na
      świetne położne i lekarzy. I gdzie tu miejsce na orgazm?? Nie wspomnę o bólu
      porodowym, bo przecież zasrana pani minister nie zgodziła się na znieczulenie.
      Jak masz pieniążki to jedziesz do prywatnej kliniki lub za 2 kola kupujesz
      cesarkę. Więc ten kto pisze o orgaźmie w trakcie porodu jest po prostu
      nienormalny!!!
    • masza12 Rodzić z rozkoszą 27.07.09, 23:37
      co za chory artykul???? szok!!! zabraklo mi slow by opisac glupote ludzka....
    • joanelle Poród to transgresja 28.07.09, 17:46
      Poród jest najbardziej transgresywnym z dostępnych człowiekowi doświadczeń.
      Przeraża to nawet położne i lekarzy, którzy nieraz krzyczą na rodzące, żeby
      się zachowywały "cywilizowanie". To jest żałosne. W efekcie kobieta zamiast
      święta przeżywa koszmarny stres. Orgazmiczny, ekstatyczny poród jest możliwy,
      dowodzą tego świadectwa tysięcy kobiet. Trzeba być wyjątkowym kretynem, żeby
      uważać, że lepiej żeby rodziły w bólu i strachu albo w drodze łaski z igłą w
      kręgosłupie.
      • rikol Re: Poród to transgresja 28.07.09, 18:55
        Orgazm jest wyrazem sily. Kobiety sa tak wychowywane, ze sie wstydza orgazmu.
        Kobiety sa kastratami.
        • mama_zolza Re: Poród to transgresja 17.03.11, 21:14

          Witam -
          @Rikol, wielki szacunek ale walczysz z cyborgami, niezdolnymi do refleksjii....,
          nie przejmę się opinia innych ale mam ochotę zamieszać nieco w tym polsko-babskim
          nakręcaniu sie "potwornościami" porodu - a moge sie wymądrzać!
          Pierwszy poród po 12 h ,przy znieczuleniu,przy dużym rozwarciu - CC - spowodowane złym ułożeniem sie dziecka w trakcie akcji porodowej. Dzisiaj juz wiem, że mój strach i strach obecnego obok ojca dziecka zablokował wszystko. Poród rodzinny to często ściema, niewiele kobiet ma odwagę przyznać, że facet rozprasza i przeszkadza zwłaszcza przy pierwszym porodzie i może dlatego większość wspomina poród jako rzeźnię.
          Po 3 latach poród siłami natury w nocy bez grama chemii ( bez oksytocyny i znieczulenia)
          trwajacy ok 1,5 h. Poród w skupieniu, ekstatyczny, bliski rozkoszy, orgazmiczny . Na sali porodowej maraton trzy jednocześnie rodzace i ja sama, NIKT MI NIE PRZESZKADZAŁ - nawet partner nie czekał spodziewajac sie co najmniej kilku godzin akcji, zajął się starszym synkiem.
          Położną zawołałam dopiero przy rodzeniu głowki. Poród młodszego syna odblokował mnie jako kobietę, pozwolił mi poznać ( po powrocie do aktywności seksualnej) kosmos MOICH ( dla mnie samej) kobiecych odczuć. Żal mi , że większość woli sie programować czytaniem opisów katorgi i woli wyszydzać fakty- chyba z lęku, że to nie je spotkało. Oba porody w polskim szpitalu we Wrocławiu.
      • paszczax Re: Poród to transgresja 06.03.10, 01:35
        nie pisz tak, bo cie kokoszki zadziobią ;D
    • gosiek208 Rodzić z rozkoszą 10.09.09, 20:25
      zgadzam się że poród to najcudowniejszy ból którego w momencie zapomniałam !!!
      niedługo urodzę drugi raz i będzie jeszcze lepiej ... naprawdę nie opisujcie
      porodu jako "masakry" nie przesadzajcie !!!!
      • lilly811 Re: Rodzić z rozkoszą 06.03.10, 09:06
        Jeden ma w miarę bezbolesny poród a inny "masakrę"- zapewniam Cię,
        że ja miałam "masakrę" i choć niewiele czasu od niego minęło już
        niewiele pamiętam, bo to była tak straszna trauma, tak straszny
        niekończący się ból i byłam strasznie naćpana lekami- jakby mi
        powiedzieli wtedy- walniemy cię młotkiem w głowę- odp- byle szybko wink
        Może dlatego tak bolało, że nie byłam w stanie urodzić sn i po 15
        godzinach w szpitalu( bo skurcze miałam już od zeszłego dnia)
        skończyło się cc.Ale to naprawdę była "masakra"
    • maryjan_pazdzioch Rodzić z rozkoszą 30.08.10, 19:17
      Od czasu gdy debile w kitlach (nomen omen glownie faceci) zaczeli sie wtracac do porodu, czyli szprycowac kobiety chemia, sztucznymi hormonami i innym guanem oraz oczywiscie wymyslili, ze kobieta powinna rodzic na lezaco (czystej wody sadystyczne skur*wysynstwo) i przec, to porod stal sie prawdziwa trauma dla kobiet.

      Nie wiem jakim trzeba byc skur*wysynem, zeby porod doprowadzic do takiej patologii jak w szpitalach??? Wiekszosc komplikacji i dramatow to skutek zbednych procedur szpitalnych. Naprawde medycyna w kwestii porodu sama tworzy problemy by pozniej bohatersko z nimi walczyc, niestety nierzadko z oplakanym skutkiem.

      Doszlo do tego, ze kobiety mysla, iz porod naturalny to na lezance w szpitalu w otoczeniu dracych mordy matolow, ktorzy krzycza "przyj". Znacie inny gatunek na swiecie, ktory rodzilby w takich warunkach? Nie ma sie co dziwic, ze wiekszosc kobiet pamieta porod jak jeden wielki bol, bo naprawde to nie jest porod, tylko wyciskanie dziecka na sile w taki czy inny sposob. Nie ma sie tez co dziwic, ze kobiety nie chca rodzic wiecej dzieci, bo takie bardzo nieprzyjemne wydarzenie bardzo zapada im w pamieci i zwyczajnie boja sie powtorki. Coraz czesciej po urodzeniu jednego dziecka mowia sobie "nigdy wiecej!".

      Na szczescie ludzie sa coraz bardziej uswiadomieni i zaczynaja rozumiec, ze porod jaki wymyslili debile w kitlach nie ma nic wspolnego z normalnym porodem, nawet jesli medycyna z nieznanych przyczyn okresla go mianem porodu naturalnego.
    • placebo_99 Czyli cały czas nas okłamywałyście tym cierpieniem 30.08.10, 19:25
      Jak jest gadka o ciężkiej pracy mężczyzny, to zawsze była atak, że
      wy kobiety "rodzicie" w cierpieniu, a to się okazuje oszukaństwem!
      Wiele jest oszukaństwa w związkach. Na początku oszukujecie faceta
      zgrabną figurą aby zaraz rozwalić się jak szafa dwudrzwiowa. Oj, to
      jest straszne oszukaństwo. Ja nie wiązałem się z szafą dwudrzwiową
      ale ze zgrabną kobietą. Kto mi wynagrodzi te krzywdy teraz?
      • pierogi_z_jagodami Re: Czyli cały czas nas okłamywałyście tym cierpi 30.08.10, 22:21
        one naprawde cierpią, bo nic nie wiedzą, są zindoktrynowane tak samo jak ty....
        przez brak odpowiedniego podejscia i edukacji tracą cos najpiekniejszego w
        zyciu, ty też, bo piszesz bezmyślnie
    • pierogi_z_jagodami Rodzić z rozkoszą 30.08.10, 22:16
      wiem, bo oboje dzieci rodzilam w domu, przy pierwszym czulam sie nieco glupio.
      pierwszy raz, ale drugie juz dzialało, serio, orgazmu nie miałam ale wiem, że
      jest to możliwe, bo bylam juz daleko, rodzilam w domu
      • pierogi_z_jagodami Re: Rodzić z rozkoszą 30.08.10, 22:19
        tylko kochani, nie wolno sie bac i trzeba miec dobre wsparcie najblizszych, a to
        to najtrudniej, wystarczy poczytac te glupoty ktore ludzie wypisują, rdzenie
        dzieci jest sprawą seksualną, tak samo jak poczynanie i najlepiej się udaje w
        kameralnych, intymnych sytuacjach, podobnie jak poczynanie, wiem, ze
        bezpieczeństwo i tak dalej, ale ja pisze prawdę... rodzenie i poczynanie maja
        podobne znaczenie i otoczkę, i fizycznie i psychicznie

        rodzenie to fajna rzecz smile))))
    • jerzy_nielepszy dla niektórych to będzie ostatni orgazm w życiu... 31.08.10, 01:03
      ... później się zacznie szarość aseksualnego życia jako matki.

      to trochę tak jak ze ślubem: ubierz się w białą suknię, poczuj się jak
      Księżniczka - po to by przez kolejne lata być już tylko kopciuchem.

      oczywiście zdarzają się (dość często) fajne dziewczyny z życiem po ślubie i
      zdarzają się (oj rzadziej) niezniszczone macierzyństwem kobiety, co nie
      zmienia faktu że większość łapie się w pułapkę biologiczną i babieje tak
      strasznie, że szkoda słów. a efekty widać "na mieście", gdzie otłuszczone
      brzydaczne wielorybiska paradują z dumą poprzez ulice i centra handlowe (i
      mam na myśli oczywiście wieloryby z dziećmi 2-3 letnimi, broń Boże nie obrażam
      kobiet ciężarnych....)
    • ko2006 Rodzić z rozkoszą 31.08.10, 02:21
      Zawsze zastanawialo mnie ze dlaczego gatunek homo sapiens to jedyny gatunek dla ktorego porod to jak obdzieranie ze skory. Widzialam rodzace konie, koty i psy i nigdy nie zaobserwowalam takiej traumy. Skupienie, wysilek, przejecie - owszem, ale zadnego wycia czy odglosow bolu.
      Dla mnie to jest nienaturalne ze tak boli, to jest jakis masochism decydowac sie na porod taki jaki serwuja tradycyjne szpitale. Sama nigdy po dobroci i z wlasnej woli sie na pewno na to nie zdecyduje. bardzo chce miec dzieci ale tylko przez adopcje. Tyle jest sierot wiec po co narazac sie na takie cierpienia???
      • sroka75 Re: Rodzić z rozkoszą 31.08.10, 09:48
        > Zawsze zastanawialo mnie ze dlaczego gatunek homo sapiens to jedyny gatunek dla
        > ktorego porod to jak obdzieranie ze skory. Widzialam rodzace konie, koty i psy
        > i nigdy nie zaobserwowalam takiej traumy. Skupienie, wysilek, przejecie - owsz
        > em, ale zadnego wycia czy odglosow bolu.
        To jest cena za naszą wyprostowaną postawę...poczytaj trochę nt. ewolucji...
        • wioskowy_glupek Re: Rodzić z rozkoszą 31.08.10, 10:45
          Jerzy a Ty jak wyglądasz ? Pewnie jak hipopotam ? To wieloryb powinien do Ciebie pasować... Ale na szczęście takie "wieloryb" również dobiera sobie partnera pod względem rozwoju intelektualnego więc może poszukaj wśród pierwotniaków ?
          --
    • niuchanna Rodzić z rozkoszą 01.09.10, 19:50
      swietnie, za 10 dni mam date porodu i poki co nie moge sie doprosic w
      szpitalach w stolicy i okolicach o gwarancje otrzymania zwyklego
      znieczulenia na zyczenie (oczywiscie za dowolna oplata). zyjemy w
      barbarzynskim kraju gdzie wiekszosc kobiet rodzi jak zwierzeta, tyle
      ze w sali szpitalnej a nie w norze w ziemi.
      GDZIE SA MOJE PRAWA PACJENTA?? GDZIE MOJE PRAWO DO OPIEKI MEDYCZNEJ
      NA POZIOMIE DOSTEPNYM DLA WSPOLECZESNEJ MEDYCYNY? kto zatrudnia w
      szpitalu poloznika ktory pyta mnie 'a po co pani znieczulenie?' ??

      orgazm, bardzo K**** smieszne..
      • cojestdoktorku Re: Rodzić z rozkoszą 17.03.11, 17:23
        Nie narzekaj tak bardzo, ja wiem że jest ciężko, ale przeżywalność noworodków w Polsce jest wyższa niż w USA!
        Powodzenia
        • nowapanna Re: Rodzić z rozkoszą 19.03.11, 14:03
          Bóg Starego Testamentu „powiedział do niewiasty: Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą”

          I tak to jest z tymi porodami-są bolesne i niebezpieczne dla zdrowia i życia rodzącej i dziecka.
          Cieszę się,że mam możliwość rodzenia w szpitalu i zamierzam też skorzystać z dobrodziejstw znieczulenia.
          Do obrończyń porodów naturalnych w domu- gdyby nie współczesna medycyna,to często poród kończyłby się śmiercią matki,bądź dziecka,co zresztą w dawniejszych nie należało do rzadkości.
          Ostatnio nawet oglądałam po raz kolejny "Noce i dnie" gdzie główna bohaterka,będąc w ciąży bała się że umrze przy porodzie.
          Rozkosz podczas porodu? to chyba może powiedzieć pokręcony psychicznie facet i tyle w temacie.
    • poli07 Orgazm w trakcie porodu 19.03.11, 22:36
      Ten watek tylko uswiadamia mnie , ze naprawde zyjemy z ciemnogrodzie, gdzie ludzie maja wyprane mozgi i na sile próbują zaprzeczyć fizjologii kobiety ! Poród bez bolu , poród z przyjemnoscia jest mozliwy , i nie dzieki dziecku , jak to niektorzy pisza uwagi o pedofilli ( zalosne) ale wynikajace z fizjologii kobiety. Proste jak drut.
      A to jest najśmieszniejsze, , ze o te porody w bolach, porozcinane krocza, na lekarstwach i rodzac na lezaca jak widac walcza kobiety w tym watku uncertain

      Porod to intymna chwila miedzy rodzaca i partnerem a nie w szpitalu lezac na stole, z lekarzami i poloznymi zagladajacymi co 10 min do naszego tyłka, nacinajac nas, wkluwajac oxy do naszego organizmu itp.

      Zobrazuje pewna sytuacje, wyobraźmy sobie, ze na spłodzenie dziecka ( seks ) potrzebny jest szpital wink Wiec jedziemy do szpitala, gdzie kobiete klada na lozko , typu do rodzenia w miejscem na polozenie nozek po bokach wink Na kobiecie kładą faceta, dookoła lekarze i pielegniarki mowiace co robic, np do przodu , do, tylu, wolniej , szybciej smile Coz na pewno w takiej sytacji jest mozliwa jakas przyjemnosc ?? Orgazm ?? Zapomnij ! A i jeszcze nam nasze matki i ludzie dodokola opowiadaja jak to niesamowicie boli uprawianie seksu smile

      Coz sytuacja komiczna, taka jaka obecnie panuje na porodówkach co do porodow !
      • mia_siochi Re: Orgazm w trakcie porodu 20.03.11, 06:57
        poli07 napisała:

        na sile próbują zaprzeczyć fizjologii kobiety ! Poród
        > bez bolu , poród z przyjemnoscia jest mozliwy , i nie dzieki dziecku , jak to n
        > iektorzy pisza uwagi o pedofilli ( zalosne) ale wynikajace z fizjologii kobiet
        > y. Proste jak drut.

        O tak tak.
        Z "fizjologii kobiety" wynika też orgazm u wizyty u ginekologa. Wszak grzebie w TYCH rejonach.
        Wiem,że są mężczyźni, którzy tak myśląwink
      • nowapanna Re: Orgazm w trakcie porodu 21.03.11, 13:45
        poli07..
        zobrazuj sobie inną sytuacjęwink):
        Zęby jak wiadomo wyrastają człowiekowi dzięki jego fizjologii i dzieje się to w zaciszu jego domuwink
        Dlaczego więc nie pójdziesz za głosem swojej "logiki" i nie zaczniesz leczyć zębów w naturalny sposób ? tj. w obecności rodziców( którzy zapewne towarzyszyli ci podczas ząbkowania),bez żadnego znieczulenia, bez zbędnej interwencji lekarskiej,w zaciszu domowym-zdając się całkowicie na swoją intuicję i naturę?wink)
        życzę powodzenia-i koniecznie napisz jak ci poszło.
        • poli07 Re: Orgazm w trakcie porodu 21.03.11, 22:26
          nowapanna napisał:

          > poli07
          > zobrazuj sobie inną sytuacjęwink):
          > Zęby jak wiadomo wyrastają człowiekowi dzięki jego fizjologii i dzieje się to w
          > zaciszu jego domuwink
          > Dlaczego więc nie pójdziesz za głosem swojej "logiki" i nie zaczniesz leczyć zę
          > bów w naturalny sposób ? tj. w obecności rodziców( którzy zapewne towarzyszyli
          > ci podczas ząbkowania),bez żadnego znieczulenia, bez zbędnej interwencji lekars
          > kiej,w zaciszu domowym-zdając się całkowicie na swoją intuicję i naturę?wink)
          > życzę powodzenia-i koniecznie napisz jak ci poszło.

          Szczerze mowiac ten post i te porownanie jest ... hmmm zalosne. Co ma wyrwanie zeba z porodem ? tak samo wizyta u ginekologa z porodem ? Nic, w porodzie chodzi o reakcje chemiczne jakie zachodza w organizmie matki i dziecka, wydzielanie hormonów itd, . i intymna sytacje, porod jest intymna sytuacja, w ktorej jestesmy takze w tym "innym" stanie i potrzebujemy wyciszenia i skupienia.

          Ale nowapanna nikt ci nie karze rodzic w domu , mozesz isc do szpitala , polozyc sie na lozko porodowe , dac sie podlaczyc do ich urzadzen, co chwile bedzie wpadal lekarz i polozna zagladnac w twoje krocze, juz nie wspominajac o kręcącym sie personelu, nastepnie dostaniesz oxy, naciecie krocza, i w zestawie lewatywa oczywiscie, przebicie blon plodowych itp. To dopiero bedzie wspaniale przezycie . A to tylko w wersji lajtowej wink
          • poli07 Re: Orgazm w trakcie porodu 02.04.11, 22:14
            opinie położnych o porodzie w ekstazie wink

            www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/wideo/ekstaza-podczas-porodu/4235526
    • tracja4 PRAWDA!!! 04.04.11, 22:37
      Towarzyszyłam w czasie porodu kuzynce, był też jej mąż. Kuzynka rodziła w domu, z położną. Przygotowała się do tego i czekała na tę chwilę. Widziałam jej twarz w pewnym momencie i jęki, które nie były pojękiwaniem z bólu, najlepsza minę miał jej mążsmile Bardzo dobrze wspomina poród i potwierdza, że można mieć orgazm w trakcie. Ale myślę, że w szpitalu jest do nie do osiągnięcia - obcy ludzie, stres, harmider. W zaciszu domu prędzej. No i odpowiednie psychiczne nastawienie na pewno pomaga.
    • agaizapiotr Orgazm w trakcie porodu 08.10.14, 10:25
      Kochałam się w trakcie porodu. Przyspieszyło narodziny. Orgazm po seksie jak i po porodzie. Piersi miałam gotowe do karmienia bo po pierwszym orgaźmie było bardzo mlecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka