Dodaj do ulubionych

wino do mięsa

16.12.08, 01:01
dziewczyny - mam ochotę zrobić mięso na dziko w sosie winnym, (w przpeisie ok. 2 szklanki wina). Mięso dusi się w tej winnej zalewie ok. 50 minut. Słyszałam, że takie "przegotowane" winko traci te własności, które są szkodliwe w ciąży. Wiecie coś może na ten temat?
Obserwuj wątek
    • gos85 Re: wino do mięsa 16.12.08, 01:03
      lepiej napij sie troche wina z kieliszka jak bedziesz to mieso jesc, bo w tym winie w przepisie po takim czasie gotowanie nie zostanie juz alkoholu ani troche..wink
      • szyszunia11 Re: wino do mięsa 16.12.08, 01:08
        tak myślisz? no to super, własnie o to mi chodziłosmile czyli mogę zrobić cielęcinkę. Nota bene to mój mąż upiera się na tą cielęcinkę, że niby zdrowa dla bobasa;P
        • dzigi21 Re: wino do mięsa 16.12.08, 01:53
          bylam u mojego lekarza w sobote, kolezanki powiedzialy mi ze raz na
          jakis czas mam sie napic wina to pomaa dzidziusiowi. zapytalam wiec
          lekarza. popatrzyl na mnie z pogarda. powiedzial: zadnego alkoholu.
          abstynencja do konca, szkoda ze nie potrafisz wytrzymac bez.
          strasznie glupio mi sie zrobilo, zaczelam sie tlumaczyc ze to na
          jakas anemie niby pomaga, ze w internecie tak pisze, ze ludzie tak
          mowia. zabronil mi calkowicie.
          • majeczka262 Re: wino do mięsa 16.12.08, 10:19
            To ja jestem całkiem wyrodną matką,bo w pierszej ciąży miałam
            ogromne parcie na piwo,po prostu myślałam,że zwariuję i raz na jakiś
            czas wypiłam szklaneczkę,ja o wszystko się gina nie pytam,bo by mi
            pewnie zabronił.
            Bieganie po schodach też jest zabronione(bardziej moim zdaniem
            szkodliwe niż wino)a czasem musisz i koniec.
            Jak masz chęć na tą cielęcinkę to moim zdaniem jak zjesz raz to nic
            się maleństwu nie stanie,może ewentualnie podnieść Ci ciśnienie o
            ile choć gram alkoholu zostanie.
            Ps jak możesz to wrzuć mi na gazetowego maila przepis,bardzo chętnie
            bym wypróbowałasmile
          • gos85 żaden lekarz nie powie ze mozesz 16.12.08, 15:51
            bo "nigdy nie wiadomo". Kazda z nas musi podjac wlasna decyzje.
            Ja pije wino okazjonalnie na rodzinnym obiedzie zawsze doslownie dwa łyki i zawsze do jedzenia. Dla smaku, bo lubie, nie dla alkoholu bo nie moge wytrzymaćsmile
          • deela Re: wino do mięsa 16.12.08, 20:59
            twoj lekarz stanowczo przesadza
            jablek nie jedz bo w zoladku fermentuja :o
            • memphis90 Re: wino do mięsa 17.12.08, 16:14
              Kefir podobno ma 0.5%... A już o perfumach nie wspomnę!
    • rafaellka Re: wino do mięsa 16.12.08, 10:20
      Osobiście w ciąży zrezygnowałam z alkoholu całkowicie, zarówno z jego form bezpośrednich, jak i "przemyconych", "przetworzonych". Mój Lekarz też jest zdania, że alkohol, to alkohol i ja się z nim zgadzam.
      • sanciasancia Re: wino do mięsa 16.12.08, 10:39
        Z kompletnie wyparowanego też?
    • balsamina-niecierpek Re: wino do mięsa 16.12.08, 11:17
      Chemia się kłania smile Tak, pod wpływem podgrzewania znaczna część
      alkoholu z wina wyparuje. Jeżeli jeszcze pierwszą fazę duszenia
      mięsa odwalisz bez przykrycia i będziesz potem często odkrywać
      garnek... z alkoholu w winie rzeczywiście niewiele zostanie.
      Ja w I trymestrze jadłam fondue, które przecież też robi się na
      białym winie. Nie czułam w nim alkoholu ani ciut.
      • dzigi21 Re: wino do mięsa 16.12.08, 11:46
        jak sie nie czuje alkoholu w ptrawach albo calkowicie wyparowuje to
        po co w ogole to jesc/robic? jestem tego samego zdania co moj gin.
        • ktosiowa.waw Re: wino do mięsa 16.12.08, 12:13
          Ależ to nie chodzi o czucie ALKOHOLU. Przecież wino, to nie sam alkohol, ale
          aromat, kolor. Alkohol odparowując zostawia "resztę", czyli jest sens dodawania
          wina do mięs.
          Widzę, że nie należysz do kulinarnych znawców wink (ja też nie, ale istotę
          dodawania tego trunku do dan, pojmuję.)
          • mkosteczka0 Re: wino do mięsa 16.12.08, 12:28
            Nie panikujmy. To z ta morfologią to jest w 100% prawda. Pól lampki czerwonego
            wina jeszcze nikomu nie zaszkodzilo. spojrzcie na to tak: gdybysmy chciały
            uniknąć wszystkiego co moze szkodzic naszemu malenstwu musiaybysmy przestac
            wychodzic z domu.... przeciez tam jest tyl zanieczyszczenia. Tak sie mowi o tym
            zeby jesc ryby bo sa zdrowe bo kwasy omega3...a ryba to jedna z najbardziej
            zanieczyszczonych potraw. A w domu tez...zarazki, mikrofale, i inne brzydkie
            rzeczy. Ale czy z tego powodu nie wyprowadzimy sie z domu do jalowego
            pomieszczenia. Takze ta cielecinka na pewno nie zzaszkodzi. Lampka wina czy
            troszke piwa tez nie. Nie namawiam nikogo, nie mowie tez ze mamy sie
            upijac!!!!!!!!! Wszystko w granicach zdrowego rozsadku!!!!!!!! I bedzie wszystko ok
            • ninety_four Re: wino do mięsa 16.12.08, 13:34
              Proponuję jeszcze szlugiem się sztachnąć do tej cielęcinki smile
              • kiraout Re: wino do mięsa 16.12.08, 13:40
                ...ale tylko dwa machy smile Dwa nikomu jeszcze nie zaszkodziły smile))

                Tylko, błagam, nie pytaj się swojego ginekologa, bo na pewno zabroni!
                Przecież wszystko w granicach rozsądku... uncertain
                • titta Re: wino do mięsa 16.12.08, 18:24
                  A jak widac niektorym go brakuje... albo w szkole spali.
                  • kiraout Re: wino do mięsa 16.12.08, 19:48
                    "nawet najmniejsza ilość alkoholu spożyta przez kobietę w ciąży może być
                    niebezpieczna i stanowić zagrożenie dla normalnego i bezpiecznego rozwoju płodu,
                    a co za tym idzie i dziecka".

                    www.fundacjamama.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=473&Itemid=56
                    • katia.seitz Re: wino do mięsa 16.12.08, 20:50
                      Zalinkuj jeszcze stronę "Ciąża bez alkoholu", tam takich tekstów jest więcej. I
                      też wszystko nie poparte wynikami konkretnych, opublikowanych badań.

                      Mam nadzieję, że już odstawiłaś kefir i kapustę kiszoną, w końcu "nawet
                      najmniejsza ilość alkoholu spożyta przez kobietę w ciąży może być
                      niebezpieczna", a one zawierają nawet do 1 procenta. Pewnie więcej niż ten sos z
                      winem...

                      Jedyne, co jest udowodnione naukowo, to fakt, że picie w ciąży znaczących ilości
                      alkoholu zwiększa ryzyko FAS i innych wad rozwojowych. Co do małych ilości, tak
                      naprawdę nie wiadomo - ale nikt w sposób rzetelny nie wykazał istnienia
                      zależności pomiędzy incydentalnym wypiciem lampki wina i jakimikolwiek
                      problemami zdrowotnymi dziecka.

                      Tysiąc razy ten temat był wałkowany, wklejałam stosowne linki, przepraszam, że
                      teraz mi się nie chce szukać.
                      • goblin.girl Re: wino do mięsa 17.12.08, 09:29
                        > Mam nadzieję, że już odstawiłaś kefir i kapustę kiszoną, w końcu "nawet
                        > najmniejsza ilość alkoholu spożyta przez kobietę w ciąży może być
                        > niebezpieczna", a one zawierają nawet do 1 procenta.

                        mniej więcej tyle, co piwo karmi, a widziałam, ze niektóre panie też karmi
                        omijają szerokim łukiem, bo przecież zawiera alkohol.
                        też wałkowalam kiedyś temat i już mi się więcej nie chce smile niech każdy
                        postępuje, jak uważa na własną odpowiedzialnosc.
                    • memphis90 Re: wino do mięsa 17.12.08, 16:17
                      Aha, czyli perfum nie używasz, podczas pobierania krwi nie pozwalasz na
                      przetarcie skóry alkoholem, o tonikach do twarzy nie wspomnę... Już w samym
                      założeniu, że "każda" ilość alkoholu jest szkodliwa kryje się błąd. Na pewno nie
                      każda, inaczej rodziłyby się same zdeformowane ludzkie jednostki.
        • titta Re: wino do mięsa 16.12.08, 18:23
          Bo w sosie zrobionym z wina nie chodzi o alkohol, a o smak i
          garbniki. Wiecej alkoholu zawieraja dojrzale jablka niz taki sos.
        • emigrantka34 Re: wino do mięsa 16.12.08, 19:58
          dzigi21, w tym przypadku chodzi o SMAK. Nie jest to smak alkoholu,
          tylko tego, co jest w danym winie, garbniki, aromaty itp itd.
          Pieczen na dziko na czerwonym winie a bez niego to dwie rozne
          historie kulinarne.
          Alkohol wyparowuje wraz z obrobka termiczna.
          Nie badz bardziej papieska od samego Papieza.
    • szyszunia11 Re: wino do mięsa 16.12.08, 21:09
      dzięki dziewczyny za zainteresowanie. ja alkoholu nie piję ani w ciąży a ni poza ciążą więc mi to wsio jedno. Natomiast własnie chciałam się upewnić, czy takie wion przegotowane ten alkohol zawiara czy tez nie.
      • merci77 Re: wino do mięsa 16.12.08, 21:13
        nie ma zadnego alkoholu,wszystko wyparuje,tak samo jak plonace lody
        plonace sa przez chwile, polane alkoholem,ktory wyparowuje.
        Nie sluchaj tych glupot,ze takie danie zawiera alkohol,kto wypisuje
        takie bzdury to widocznie spal w szkole na lekcji chemii jak to
        slusznie juz ktos zauwazyl.
        • kiraout Re: wino do mięsa 16.12.08, 22:56
          W zasadzie to było bardziej do tych panien, co twierdziły, ze lampka nie
          szkodzi. A cielęcinę zjedz ze smakiem smile

          Oczywiście wariatką nie jestem, w poprzedniej ciąży byłam nawet w stanie
          uwierzyć lekarzowi, który zachęcał mnie w ten sposób (1 kieliszek winka
          wieczorem) dla poprawy poziomu żelaza. Niestety smile mąż mnie przystopował. I
          dobrze. Znajomym urodziło się dziecko z zespołem alkoholowym. Mama właśnie w ten
          sposób stosowała się do zaleceń lekarza (normalni ludzie, żadni tam alkoholicy).
          Dlatego kto mi powie jaka ilość alkoholu faktycznie szkodzi lub nie?

          • dzigi21 wasze zycie,zycie waszych dzieci 17.12.08, 01:54
            nie interesuje mnie to czy ktos pije, czy szkodzi sobie czy dziecku.
            mam na tyle bogate swoje zycie osobiste ze jakos nie kreci mnie
            innych. wyrazilam tylko opinie swoja i swojego lekarza. przeciez to
            jest forum na ktorym ma prawo kazdy sie wypowiadac. ja szanuje wasze
            wypowiedzi i nie bede ich komentowala jezeli mozna pic wino bo to
            nie szkodzi palic cygary bo dwa bachy nie szkodza robcie co chcecie.
            nie bede was osadzac czy jechac po was. ja sama moge przyznac ze mam
            21 lat i zanim sie dowiedzialam ze jestem w ciazy palilam dwie
            paczki dziennie i co czwartek standardowo spotykalam sie w gronie
            przyjaciol przy piwku albo innym trunku. no ale od czasu kiedy sie
            dowiedzialam zmienilam troszke nawyki.
            • merci77 Re: wasze zycie,zycie waszych dzieci 17.12.08, 09:05
              autorka watku pyta czy w takiej potrawie z dodatkiem winka bedzie
              alkohol,Odpowiedz brzmi nie,bo on wyparuje pozostaje aromat itp.a
              inna kwestia wypicia wina,ja za tym nie jestem,nawet w najmniejszej
              ilosci.
    • kamelia04.08.2007 Re: wino do mięsa 17.12.08, 09:12
      szyszunia11 napisała:

      > dziewczyny - mam ochotę zrobić mięso na dziko w sosie winnym,

      dziczyzna w winie - rzecz dobra

      > Słyszałam,
      > że takie "przegotowane" winko traci te własności, które są
      szkodliwe w ciąży.

      te szkodliwe własciwosci, to alkohol, wiec jak ci wyparuje, to ok,
      choc nigdy to nie nastapi w 100% i jakis posmak wina pozostanie. Na
      pewno od takiej ilosci nie poronisz, jak raz zjesz troche miesa w
      sosie winnym
    • figa33 Re: wino do mięsa 17.12.08, 16:34
      Swojego czasu założyłam w sumie identyczny wątek na f. W
      oczekiwaniu :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=87429953&wv.x=1&a=87429953
      Mój co prawda nie doczekał się tylu odpowiedzi, ale tym się nie
      martwię. Stifado zrobiłam, wyszło aromatyczne ale samego alkoholu
      czuć na pewno nie było.
    • madrepolaca [...] 17.12.08, 17:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka