Dodaj do ulubionych

Poparcie dla in vitro - petycja

23.12.08, 01:18
Wszystkie osoby, które są za tym, by dostęp do in vitro możliwy był dla
każdego, proszone są o podpisanie petycji:
wyborcza.pl/0,96562.html
Obserwuj wątek
    • wiewiorka76 Re: Poparcie dla in vitro - petycja 23.12.08, 15:06
      Up
    • maurra mam nadzieję, ze to dzięki Wam 23.12.08, 19:30
      licznik się kręcismile

      podpisuj kto żyw i kto się z listem zgadza, to naprawdę popaprany projekt uncertain
      Up!
      • embeel Re: mam nadzieję, ze to dzięki Wam 24.12.08, 15:33
        od urodzin Emmy żyję trochę z dala tego wszystkiego. Właśnie mój drogi tata
        uświadomił, że taka głupota się pojawiła...wpisujcie się kochane!
    • gato.domestico a ja mam nadzieje ze uda mi sie przed 24.12.08, 23:37
      wprowadzeniem tego projektu i ustawy Bio....
      cholera wie na czym to wszystko stanie i okaze sie ze kobieta bedzie
      zgodnie z prawem mogla "wyprodukowac" max 2 zarodki....

      • bozena-33 Poparcie dla in vitro - petycja 24.12.08, 23:54
        jestem jak najbardziej za , właśnie dzięki tej metodzie ( niestety
        bardzo kosztownej ) jestem mamą 4 miesięcznej córeczki NIKOLI.
        • jaroosi Re: Poparcie dla in vitro - petycja 25.12.08, 10:31
          Witam.
          złożyłam swój podpis pod petycja. Popieram ja. Uważam, iż każda kobieta ma prawo
          być matką.
          • dominika_t84 Re: Poparcie dla in vitro - petycja 31.12.08, 13:22
            Każda z nas ma prawo być matką.Ja się podpisuje...wink
        • justi-22 Re: Poparcie dla in vitro - petycja 01.01.09, 17:33
          jestem jak najbardziej za!!!!!!!!
    • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 25.12.08, 22:52
      Apel w sprawie projektu zakazującego in vitro
      thursday.next 24.12.08, 22:45 Odpowiedz

      Drogie Mamy,
      Przekazuje Wam linka do apelu sprzeciwiającemu się projektowi ustawy
      Gowina w sprawie zapłodnienia in vitro. Projekt ten praktycznie
      uniemożliwia zapłodnienie pozaustrojowe, gdyby wszedł w życie, pary
      z tym problemem nie miałyby szansy na potmostwo.
      Apel co chwile podpisują nowe osoby.

      wyborcza.pl/0,96562.html

      Re: Apel w sprawie projektu zakazującego in vitro
      thorgalla 24.12.08, 22:49 Odpowiedz

      Mamy już taki wątek
      • ponponka1 Typowa nowomowa, zastepowanie slowa Dziecko 31.01.09, 13:40
        Slowem zarodek (zeby bylo latwiej przelknac niszczenie niewykorystanych w
        zabiegu dzieci)

        malgosiek2 napisała:

        komórki jajowe zacznie gorzej znoszą rozmrażanie zakaz mrożenia
        zarodków

        Dzieci!!!! Dzieci!!!

        najbardziej obciążającym elementem tj. każdorazową stymulacją hormonalną,
        zamiast samego
        tylko transferu mrozaków

        Dzieci!!! Dzieci!!!!

        , który jest po pierwsze nieporównywalnie
        mniej obciążający a po drugie o połowę tańszy.


        Jaka kobieta moze woli zabic swoje dzieci niz powiecic sie dla dziecka? Czy
        nadaja sie na pweno na matke?

        Gowin chce narzucić kobietom wersję invitro znacznie bardziej
        ryzykowną dla zdrowia w imię kultu zarodka


        Dziecka!!! Dziecka!!!
        Zarodek, mrozak, czy jakby go nie nazwac to dziecko. Wskazcie mi kobiete w
        ciazy, ktora powie: Spodziewam sie zarodka

        Kazda z nas ktora byla w ciazy wie, ze to jest dziecko, malutki
        czlowieczek.....i zadan nazwa tego nie zmieni. Zatem kobieta decydujaca sie na
        zabieg in vitro jako przyszla matka poswieca swoje dzieci dla kaprysu posiadania
        za wszelka cene wlasnego dziecka. Pomijam tu kwestie ojca, ktory w tym uczestnicy
        A lekarze, no coz, pecunia non olet....
        • peresia Re: Typowa nowomowa, zastepowanie slowa Dziecko 31.01.09, 16:24
          Muszę sie wtrącić...

          > Kazda z nas ktora byla w ciazy wie, ze to jest dziecko, malutki
          > czlowieczek.....i zadan nazwa tego nie zmieni. Zatem kobieta
          decydujaca sie na
          > zabieg in vitro jako przyszla matka poswieca swoje dzieci dla
          kaprysu posiadani
          > a
          > za wszelka cene wlasnego dziecka. Pomijam tu kwestie ojca, ktory w
          tym uczestni
          > cy

          Jednak twoja wiedza na temat in vitro i zaplodnienia jest żenująco
          niska...
          Nie wiem, czy wiesz, zapewne nie, ale 40% naturalnych zapłodnień i w
          związku z tym utworzonych i zaimplantowanych w macicy Dzieci
          (zarodków) zostaje bez niczyjej ingerencji NATURALNIE wydalona.
          Zatem idąc Twoim tokiem rozumowania zarówno matka jak i ojciec tych
          wydalonych Dzieci sa winni ich śmierci dla kaprysu posiadania
          własnego dziecka.
        • maurra zabłąkana czytelniczko ND 31.01.09, 20:55

          mrozak, zarodek, komórka jajowa, plemnik, zygota

          Jak masz problem z normalną i powszechnie stosowaną terminologią medyczną to już
          twoja broszka.
          Bełkot ignoranta o "mordowaniu" zarodków litościwie zmilczę, bo osoby twojego
          pokroju są szczelnie zaimpregnowane na umiejętność odróżniania prawdy od
          wyssanych z palca farmazonów rodem z ND
    • thursday.next Re: !!!protest społeczny!!! 30.12.08, 01:41
      drogie mamy, przeczytajcie proszę i jeśli się zgadzacie -
      podpiszcie.

      www.petycje.pl/3700
    • maurra Protest społeczny - aktywny link 30.12.08, 10:25
      www.petycje.pl/3700
    • milkas20 [...] 31.12.08, 00:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 1276kanapka Dlaczego chcecie in vitro? 21.01.09, 22:12
      Bardzo mnie ten temat zastanawia. Czekanie, ból, duże pieniądze,
      niepewność, stres,..... A celem jest dziecko "biologiczne". Nie
      myślicie o adopcji jakiegoś maleństwa które nie ma rodziców? Nie
      wiem dlaczego taka petycja, dlaczego takie wojny o in vitro.
      Dlaczego?
      • siabaska Re: Dlaczego chcecie in vitro? 22.01.09, 12:52
        Hm, a czy zastanawia cię również po co naturalnie poczęta ciąża?
        Przecież można uniknąć bycia w ciąży i wszystkich związanych z nią
        dolegliwości, porodu, bólu i zaadoptować dziecko.
        Czy nie dziwi cię dlaczego w naszym chrześcijańskim społeczeństwie
        tyle dzieci czeka na adopcję?
        Dlaczego tylko od par mających problem z płodnością wymagacie:
        adoptujcie. Nie każdy się czuje na siłach by temu sprostać.
        A wojna jest dlatego, żeby mając problemy "medyczne" móc korzystać z
        osiągnięć medycyny. Tak trudno jest to zrozumieć tym, których
        problem nie dotyczy.
      • yola13 Re: Dlaczego chcecie in vitro? 23.01.09, 10:43
        1276kanapka napisała:

        > Bardzo mnie ten temat zastanawia. Czekanie, ból, duże pieniądze,
        > niepewność, stres,..... A celem jest dziecko "biologiczne". Nie
        > myślicie o adopcji jakiegoś maleństwa które nie ma rodziców? Nie
        > wiem dlaczego taka petycja, dlaczego takie wojny o in vitro.
        > Dlaczego?

        Czy Ty masz własne dziecko lub dzieci?
        • male_gonzo Re: Dlaczego chcecie in vitro? 26.01.09, 09:04
          Ja rozumiem osoby, które chcą mieć swoje dzieci. Gdybym sama nie mogła ich mieć,
          nie wiem jak bym to zniosła, nie chcę nawet sobie tego wyobrażać...
          Jednak myślę, że jeśli ktoś nie może mieć dzieci, to może nie powinien ich mieć?
          Może natura wie, co robi? W końcu jakaś selekcja naturalna musi być.
          Czy nie pomyślałyście, że metodą in vitro zwiększa się liczbę osób w populacji,
          które w przyszłości nie będą mogły mieć dzieci? Jak ich rodzice.
          Ja nie oceniam osób, które się na to decydują, bo nie mnie ich oceniać. Uważam
          jednak, że nie wszystko, co medycyna wymyśli i udostępni, jest dobre. Myślę, że
          każda ingerencja w naturę, nie jest ok i może się kiedyś zwrócić przeciwko
          człowiekowi.
          • julimama79 Re: Dlaczego chcecie in vitro? 26.01.09, 09:54
            Co Ty bredzisz? Ciekawe czy powiedziałabyś to samo gdybys sama nie
            miała dzieci. Tak to łatwo oceniać, prawda? Selekcja naturalna
            powiadasz, to może w ogóle należy zaprzestac leczenia chorych, a co,
            niech rządzi selekcja. Poza tym nie pisz głupot o zwiększeniu liczby
            osób bezpłodnych- to nie choroba dziedziczna!!!
            Gwoli ścisłości- wkrótce będę mama, zaszłam w ciążę naturalnie, ale
            otarłam się o niepłodność i z całego serca popieram in vitro!
            • agaro3 Re: Dlaczego chcecie in vitro? 26.01.09, 15:05
              nie mam nic przeciwko in vitro, zawsze jest to szansa na dziecko
              jeśli jest taka mozliwość, jedyne o co mi chodzi, to nie za bardzo
              jestem za finansowaniem tego z kasy publicznej.....no może jakąś
              część albo cos..., ale za pełnym dofinansowaniem -nie!!
              osobiscie jakbym nie mogła miec dzieci ale in vitro - nadzieja, to
              10 tyś. to nie jest jakaś tam znowu suma z kosmosu , nie zarabiam
              duzo......wiec prosze mnie nie atakować zaraz......
              • peresia Re: Dlaczego chcecie in vitro? 26.01.09, 18:23
                to nie za bardzo
                > jestem za finansowaniem tego z kasy publicznej.....no może jakąś
                > część albo cos..., ale za pełnym dofinansowaniem -nie!!

                W naszym kraju ciągle pokutuje pogląd, że niepłodnośc nie jest
                chorobą tylko karą za..., no właśnie za co? I dlatego wiekszość
                społeczeństwa nie ma nic przeciwko dofinansowaniu leczenia
                nałogowych palaczy, alkoholików, czy narkomanów. I nie chodzi tu
                bynajmniej li jedynie o leczenie odwykowe, tylko o szereg chorób
                jako skutków w/w nałogów.
                To jest przerażające, jak płytka pod tym względem jest mentalnośc
                Polaków.

                > 10 tyś. to nie jest jakaś tam znowu suma z kosmosu , nie zarabiam
                > duzo......wiec prosze mnie nie atakować zaraz......

                Myślisz, że każda pierwsza próba in vitro kończy się sukcesem? Częśc
                in vitrowych rodziców, zanim nimi zostali, mogliby sobie za
                pieniądze wydane na in vitro piękny wypasiony dom wybudować.
                Nie mówiąc juz o tych, którzy na ten cel muszą zaciągać kredyty i z
                trudem je spłacać.
                I nie uogólniaj: dla niektórych 10 tyś. zł to jest kosmiczna suma.
              • malgosiek2 Re: Dlaczego chcecie in vitro? 26.01.09, 20:47
                Ale jak pisała persia duzo kasy publicznej idzie na leczenie choró
                związanych z następstwem alkoholizmu.
                Pracuję w przychodni i wierz mi jest sporo alkoholików z marskością
                wątroby,padaczką poalkoholową i innymi choróbstwami.
                A gro tych leków jest na literkę "P"czyli choroby przewlekłe,gdzie
                cena ich jast o połowę niższa niż bez tej literki.
                Dodatkowo biorą oni zaświdczenia do Mopr-u i mopr ZWRACA im
                najczęściej PEŁNY koszt zakupionych recept.
                A jeszcze mają renty inwalidzkie,żeby nie było.
                Więc nie wypisuj herezjiwink
                Takich alkoholków jest dajmy na to ok.100-200 w mojej przychodni.
                A w innych moze tez być tyle samo.
                To teraz pododawaj i zlicz koszty leczenia.
                Suma może przekroczyć te twoje magiczne 10 tys.
            • male_gonzo Re: Dlaczego chcecie in vitro? 26.01.09, 23:48
              julimama79 napisała:
              Poza tym nie pisz głupot o zwiększeniu liczby
              > osób bezpłodnych- to nie choroba dziedziczna!!!

              Był ciekawy wywiad, w "Wysokich Obcasach", ze specjalistą od in vitro. Poczytaj
              sobie, to się dowiesz, do czego może ta metoda prowadzić.
              A selekcja naturalna dotyczy też człowieka. Możesz temu zaprzeczać, ale jesteśmy
              częścią natury.
              Najlepszym dowodem na to są samoistne poronienia we wczesnej ciąży. Najczęściej
              ronione są zarodki, które nie rozwinęłyby się prawidłowo.
              • julimama79 Re: Dlaczego chcecie in vitro? 27.01.09, 01:32
                Przeczytałas wywiad w gazecie i uważasz, że już wszystko wiesz na
                ten temat? Akurat ja z racji zawodu przeczytałam o wiele więcej.
                widzę, że Ty nie rozumiesz co napisałam smileNie neguje selekcji.Ty
                traktujesz selekcję naturalna bardzo wybiórczo, a ja tylko mówie-
                jeśli zachorujesz Ty, Twoje dziecko itp, nie podejmuj
                leczenia,poddaj sie selekcji.
          • siabaska Re: Dlaczego chcecie in vitro? 26.01.09, 12:46
            male_gonzo napisała:

            > Może natura wie, co robi? W końcu jakaś selekcja naturalna musi
            być.
            Rozumiem, że do lekarza nie chodzisz wcale? Jeśli organizm jest
            silny - poradzi sobie sam, w przeciwnym razie - po co
            ratować "wadliwą jednostkę"?. He, he ... z selekcją naturalną
            kojarzy mi się jeszcze coś takiego jak "prawo dżungli", "oko za oko"
            itp, czy ty pochodzisz z okolic Zimbabwe?smile
            • male_gonzo Re: Dlaczego chcecie in vitro? 26.01.09, 23:43
              Ależ Wy dziewczyny nie potraficie dyskutować i uszanować czyjegoś zdania.
              Napisałam, że nie oceniam osób, które korzystają z in vitro i sama nie wiem, co
              bym poczęła, gdybym nie mogła mieć dzieci. Po prostu sobie gdybam.
              Ale niektórym z Was nie chce się nawet porządnie wczytać w treść, tylko od razu
              naskakują, na kogoś kto ma inne zdanie. Od razu z Zimbabwe musi pochodzić.
              Tyczy się to nie tylko tego tematu, ale też tego, że kobieta nie chce mieć
              dzieci, albo chce wrócić jak najszybciej do pracy po porodzie. Od razu jest
              wyrodną matką, albo rodzice jej nie kochali, itp.
              Dlatego też rzadko tu zaglądam, bo chamstwa i nie uszanowania innych jest dość w
              życiu offline.
              Pozdrawiam.
    • male_gonzo tak na koniec 27.01.09, 00:00
      Jeszcze jedno.
      Nie napisałam, że jestem przeciwko metodzie in vitro. Ale jako człowiek myślący
      zastanawiam się, jakie może być w skutkach? Wy nie macie takich przemyśleń?
      Przyjmujecie wszystkie wynalazki człowieka bezkrytycznie? Nie czkam na Wasze
      odpowiedzi, bo zaraz znów odezwą się jakieś szczekaczki, co to najmądrzejsze na
      świecie są i powiedzą: "Moja racja, jest bardziej mojsza, niż Twojsza"
      • ewkawi Re: tak na koniec 27.01.09, 12:24
        Ja jestem bliższa Twojej opinii male_gonzo (choć nie wiem czy to jeszcze
        przeczytaszsmile. Choć mi akurat propozycja posła Gowina się podoba.
        Ale przede wszystkim chciałabym zaapelować o spokój i zdrowy rozsądek. Trudno
        jest dyskutować z osobami, które grają na emocjach i takich argumentów używają
        :"każda kobieta ma prawo do dziecka". To oczywiste, to święte prawo. Ale nie
        widzę związku logicznego.
        Media tak naświetlają tę kwestię, jakby ograniczenie dostępu do metody in vitro,
        oznaczało że kobiety nie będą mieć dzieci. A przecież in vitro niepłodności nie
        leczy, a od tego trzeba by zacząć. Może warto najpierw zapoznać się z własnym
        organizmem, stylem życia jaki prowadzę, ograniczyć stres, zmienić miasto itp.
        Istnieje wiele sposobów na leczenie i zachodzenie w ciążę. Ale z powodu całej
        tej dyskusji wielu od razu wybierze in vitro i będzie miało żal, że państwo mu
        tego broni.
        Nie wiem czy słyszłyście o dr Tadeuszu Wasilewskim z Białegostoku, który jako
        specjalista i doświadczony lekarz zaprzestał wykonywania in vitro. Natomiast
        założył klinikę naprotechnologii, która leczy niepłodność i daje efekty także
        gdy in vitro zawodzi. Ale wymaga cierpliwości.
        • julimama79 Re: tak na koniec 27.01.09, 12:53
          Tak, tylko że in vitro jest metodą ostatniej szansy, czyli jest
          wykonywane wtedy, gdy zostały wyczerpane inne możliwości
          leczenia.Taka diagnosyka i leczenie trwa wiele lat, a Ty myślisz że
          niepłodne pary zaraz biegną na in vitro bo są niecierpliwe. Poza tym
          zrozum,że dla kobiety bez jajowodów czy mężczyzny bez plemników w
          ejakulacie odstresowanie się i zmiana trybu życiu naprawdę nie
          pomoże. Wielu przyczyn niepłodności nie da sie wyleczyć,można
          jedynie doprowadzić do ciąży.
        • peresia Re: tak na koniec 27.01.09, 13:33
          A przecież in vitro niepłodności nie
          > leczy, a od tego trzeba by zacząć. Może warto najpierw zapoznać
          się z własnym
          > organizmem, stylem życia jaki prowadzę, ograniczyć stres, zmienić
          miasto itp.
          > Istnieje wiele sposobów na leczenie i zachodzenie w ciążę

          Zaliczyłam opad wszystkiego...uncertain

          Sadzisz, że tymi "cudownymi sposobami" uda sie np. udrożnić
          jajowody, albo wyleczyć zylaki powrózka nasiennego u mężczyzn? Albo
          zwiekszyć ilośc i jakośc plemników w ejakulacie? Albo nagle w
          cudowny sposób policystyczne jajniki zaczną sprawnie produkować
          komórki jajowe?

          > Nie wiem czy słyszłyście o dr Tadeuszu Wasilewskim z Białegostoku,
          który jako
          > specjalista i doświadczony lekarz zaprzestał wykonywania in vitro.
          Natomiast
          > założył klinikę naprotechnologii, która leczy niepłodność i daje
          efekty także
          > gdy in vitro zawodzi. Ale wymaga cierpliwości.


          Owszem słyszałam. To jest dobre dla kobiet, ktore dowiedziały sie o
          niepłodności przed 25 rokiem życia i mogą sobie pozwolić na
          cierpliwość.

          Własnie tego typu posty dowodzą jak niska jest wiedza polskiego
          społeczeństwa na temat niepłodności i in vitro.
          • julimama79 Re: tak na koniec 27.01.09, 14:49
            Peresia zgadzam się z Tobą, brak wiedzy na temat płodności i
            niepłodności jest przerażający!
            Pozdrawiam.
        • thursday.next Re: tak na koniec 27.01.09, 23:34
          czy doktor jest w stanie za pomocą zmiany trybu życia wydobyć
          plemniki z jąder i połączyć je z moją komórką? Możemy zmienić miasto
          i klimat, nawet mogę 3 razy przez lewę ramię splunąć, proszę bardzo.

          dziewczyny in vitro to nie jest zabieg, do którego podchodzi się bez
          sprawdzenia innych możliwości, to jest ostatnia i jedyna deska
          ratunku - każda z nas, osób poddających się ivf, naraża własne
          zdrowie i życie aby mieć upragnione potomstwo, gdyby istniały inne
          sposoby osiągnięcia tego celu, na pewno by były wcześńeij
          wykorzystane. Nie zdajecie sobie w ogóle sprawy jakim obciążeniem
          jest ivf - traktujecie największe poświecenie jak kaprys.
    • thursday.next Re: Poparcie dla in vitro - petycja 27.01.09, 23:26
      w newsweeku parę tygodni był artykuł popis ignorantów - o osobach
      które opracowały ten projekt - w tej dyskusji mamy ten sam popis -
      ignorantów - proszę spróbujcie chociaż cokolwiek dowiedzieć się o in
      vitro a potem się wymądrzajcie... a jeśli się wam nie chce, to
      zostawcię tę sprawę innym. Ja przez 30 lat się tym tematem nie
      interesowałam, aż pewnego dnia los mnie do tego zmusił, także
      rozumiem waszą nie wiedzę, ale osoby z tak niską świadomością nie
      powinny zabierać głosu.
      Może na początek wejdzcie na:
      www.proinvitro.pl

      Koleżance mówiącej o selekcji naturalnej również życzę dużo zdrowia,
      gdyż rozumiem że do lekarza nie pójdzie i nie będzie brała żadnych
      leków, bo było by chyba niehonorowe po takich słowach.
      • ponponka1 ile lat brali srodki antykoncepcyjne? 30.01.09, 14:31
        Ile lat posowiecali sie karierze. Niehigieniczna praca od rana do nocy - bo dom, bo nowa kuchnia, bo wczasy na Dominikanie

        A potem chca miec dziecko, za wszelka cene. Za cene zabicia swoich wlasnych dzieci (zarodkow), za cene odebrania pieniedzy na leczenie dzieci juz urodzonych, np.

        www.pomocdlaadasia.zgora.pl/
        wystarczy w google wpisac "pomoc dla + dowolne imie" i popatrzcie w oczy tym dzieciom
        a potem podpisujcie petycje i finansowanie in vitro.....
        • julimama79 Re: ile lat brali srodki antykoncepcyjne? 30.01.09, 14:54
          Kolejny "inteligentny" popis osoby która nie ma zielonego pojęcia o
          tym, jakie pary trafiaja na in vitro. Kariera, antykoncepcja? Co, za
          dużo amerykańskich filmów sie ogladało? Myślisz, że jakiś mężczyzna
          nie ma plemników w ejakulacie bo robił karierę? A cóż winna jest
          kobieta, która nie ma jajowodów bo przeszla ciążę pozamaciczną, albo
          zapalenie przydatków?
          Ciemnota, żenada, nic tylko zapłakac.
          • ponponka1 Re: ile lat brali srodki antykoncepcyjne? 31.01.09, 13:31
            julimama79 napisała:


            A cóż winna jest
            > kobieta, która nie ma jajowodów bo przeszla ciążę pozamaciczną, albo
            > zapalenie przydatków?
            > Ciemnota, żenada, nic tylko zapłakac.


            Coz winny jest Adas, ze jest chory.....i potrzebuje pieniedzy na leczenie?

            Egoizm, chciejstwo za wszelka cene, plakac sie chce....gdzie dojdziemy z takim
            mysleniem jako ludzie?
        • peresia Re: ile lat brali srodki antykoncepcyjne? 30.01.09, 22:34
          Rozumiem, że procedura in vitro budzi w Tobie etyczny sprzeciw -
          masz do tego prawo. To po pierwsze.

          Po drugie: czy ktos Cie zmusza do podpisywania w/w petycji?

          Po trzecie: myslę, że przyjęcie komunii świętej w najbliższą
          niedzielę będzie niemożliwe zanim nie udasz sie do konfesjonału i
          wyspowiadasz się, bo złamałas ósme przykazanie.

          Po czwarte: dlaczego korzystasz z dobra doczesnego jakim
          niewątpliwie jest internet, a nie przeznaczysz kwoty abonamentu na
          pomoc chorym dzieciom?
          Albo jeszcze lepiej - nie rób kariery, zrezygnuj ze wszystkich dóbr
          materialnych i przeznacz na to całą pensję.

          Po piate: wpisz w google >>niepłodność<<, >>in vitro<< i bardzo
          ważne: przeczytaj to wszystko ze zrozumieniem.
          • ponponka1 dziekuje za merytoryczne odpowiedzi ;) 31.01.09, 13:26
            Innych sie nie spodziewalam.
            Epitety, insynuacje 8ze nie daje na chore dzieci, ze chodze do kosciola - widze,
            ze tu jest znawczyni mojego prywatnego zycia i moich wydatkow!!! heheheheheh),
            zero odpowiedzi na problem czy moralne jest zabrac chorym dziecom i dac na
            zabiegi in vitro.
            No coz...jaka iedologia takie argumety wink

            A sprawa wplywu stresujacej dlugiej pracy na pozycie seksulane to nie serial
            amerykanski ..... niestety. Nalezy poczytac np. o chorobach zawodowych i myslec,
            samodzielnie

            Nikt mi nie karze podpisywac petycji ale mam prawo napisac, ze wg mnie jest ona
            okradaniem zywych chorych na rzecz "chciejstwa" - jak chcesz mies dziecko
            wyprodukowane w probowce to plac sam z wlasnych srodkow, a nie odbieraj ich
            zywym, chorym, potrzebujacym....

            Odwagi, otworzecie strone z adasiem i spojrzecie mu w oczy i powiedzcie glosno:
            zabiore Ci szanse na zdrowie i zycie (= podpisze petycje o finansowanie zabiegow
            in vitro), bo pewien Pan i Pani bardzo chca dziecka...
            • peresia Re: dziekuje za merytoryczne odpowiedzi ;) 31.01.09, 15:21
              > Epitety, insynuacje 8ze nie daje na chore dzieci, ze chodze do
              kosciola - widze
              > ,
              > ze tu jest znawczyni mojego prywatnego zycia i moich wydatkow!!!
              heheheheheh),
              > zero odpowiedzi na problem czy moralne jest zabrac chorym dziecom
              i dac na
              > zabiegi in vitro.

              No właśnie...
              jesteś oburzona insynuacjami na swój temat, planowaniem Twoich
              wydatków, a sama robisz dokładnie to samo! Moje insynuacje były
              celowe i bylam pewna, ze w taki a nie inny sposób zareagujesz.

              > A sprawa wplywu stresujacej dlugiej pracy na pozycie seksulane to
              nie serial
              > amerykanski ..... niestety. Nalezy poczytac np. o chorobach
              zawodowych i myslec
              > ,
              > samodzielnie

              Moze podasz link do badań medycznych, ktore wskazują, że tylko i
              wyłącznie choroby zawodowe, stres przyczyniaja się do powstawania
              choroby zwanej niepłodnością.

              > Nikt mi nie karze podpisywac petycji ale mam prawo napisac, ze wg
              mnie jest ona
              > okradaniem zywych chorych na rzecz "chciejstwa" - jak chcesz mies
              dziecko
              > wyprodukowane w probowce to plac sam z wlasnych srodkow, a nie
              odbieraj ich
              > zywym, chorym, potrzebujacym....

              Za to alkoholicy i nałogowi palacze są chorzy na choroby wrodzone i
              im nie powinno się tychże środków na leczenie odmawiać.
              Jednak nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, dla Ciebie niepłodnośc
              jest li jedynie tylko chorobą na własne życzenie.
              Cieniutko z wiedzą, cieniutko....

              > Odwagi, otworzecie strone z adasiem i spojrzecie mu w oczy i
              powiedzcie glosno:
              > zabiore Ci szanse na zdrowie i zycie (= podpisze petycje o
              finansowanie zabiego
              > w
              > in vitro), bo pewien Pan i Pani bardzo chca dziecka...
              >

              Wybacz, ale urabianie takiej ideologii - granie na czyiś uczuciach -
              w aspekcie choroby jaką niewątpliwie jest niepłodność jest po prostu
              obłudne i falszywe.
              Mało tego - jest okrutne i pozbawione empatii, dlatego za nic nie
              uwierzę w Twoje współczucie dla tych chorych dzieci, które
              przytoczyłaś w linku. Człowiek nie posiada empatii wybiórczej.
              • peresia Re: dziekuje za merytoryczne odpowiedzi ;) 31.01.09, 15:33
                I jeszcze jedno - chciałabym abyś na to pytanie odpowiedziała
                szczerze i po zastanowieniu.

                Mój kuzyn przeszedł w dzieciństwie świnkę z powikłaniami i w związku
                z tym stał się niepłodny.

                Mojej koleżance, gdy miała lat siedem lekarze spartolili operację
                wyrostka robaczkowego - w wyniku zapalenia narządów jamy brzusznej,
                w tym również jajowodow - ktore zostały całkowicie niedrożne.

                Czy dalej twierdzisz, że można być niepłodnym tylko na własne
                życzenie??????
            • thursday.next Re: dziekuje za merytoryczne odpowiedzi ;) 01.02.09, 01:16
              Czemu uważasz że Adaś ma większe prawo do zdrowia i życia niż ja i
              moje dziecko?
              Dlaczego uważasz, że medycyna może powodować niepłodność a nie
              powinna jej leczyć?
              Co powiesz facetowi, który ma raka jąder i kobiecie, która dla niego
              i ich dziecka poddaje sie ivf z zamrożonego wcześńeij nasienia?

              Jesteś w grubym błędzie myśląc, że niepłodność to wynik stresu, lub
              przepracowania, albo brania środków antyhkoncepcynych, nie zdajesz
              sobie sprawy z powagi tej choroby i dlatego to co piszesz to po
              prostu kpina, kolejna kpina równa kpinie KK i ustawie Gowina.
        • julimama79 Re: ile lat brali srodki antykoncepcyjne? 01.02.09, 08:26
          Idąc Twoim tokiem myślenia,że osoby niepłodne same sobie na to
          zasłużyły ( co jest bzdurą) mam do Ciebie pytania. Czy uważasz, że
          nie należy leczyć raka płuc lub POCHP u palaczy tytoniu? Marskości
          wątroby u alkoholików?Astmy zawodowej? Cukrzycy u tych co nie
          trzymają diety? Choroby wieńcowej u otyłych? Można wymieniać w
          nieskonczoność, bo poza chorobami uwarunkowanymi genetycznie
          zdecydowana większość chorób to takie, na które usilnie pracujemy
          całe życie. Uwierz mi,że Ty również hodujesz sobie raka lub chorobę
          cywilizacyjną. Więc zgodnie z Twoimi przekonaniami,należy zaprzestać
          leczenia milionów osób.
          Wybacz, ale Twoje wypowiedzi są przykładem totalnego braku wiedzy na
          temat medycyny i bardzo ograniczonego myślenia.
          • rodzynka_34 Re: ile lat brali srodki antykoncepcyjne? 01.02.09, 22:37
            nie dyskutujmy z osobami które nie maja o tym zielonego pojęcia ,nie
            stwarzajmy im powodów dla których mogą się wypowiadać na temat który
            ich nie dotyczy.
            A mówiąc o kobietach dla których ważniejsza była kariera a nie chęć
            posiadania potomstwa to jest tylko ich prywatna sprawa, one same
            zadecydowały że teraz nadszedł ten moment w ktorym mogą zostac
            matkami.
            Ja sama w wieku 33 lat urodziłam pierwsze dziecko, po 7 latach
            malżeństwa, i nie znaczyło to że robiłam karierę. JA PRZEZ TE LATA
            SIĘ LECZYŁAM.
            Bo to nie oto chodzi , jak kobitea nie może zajśc w ciąże to nie
            udaję się do kliniki i od razu poddaje się zabigowi in vitro, to
            jest kilkuletnie leczenie nie tylko jej ale i partnera jak zachodzi
            taka potrzeba.Od takiej terapi hormonalnej trzeba tez czasmi
            odpocząć i zrobić przerwę , bo z własnego doświadczenia wiem że to
            barzdzo szkodzi zdrowiu, i ogranizm musi wrócić do normy. Dlatego w
            niektórych przypadkach to tak długo trwa.
            Jak czytam posty osób które krytykują in vitro to chciałabym
            zobaczyc ich miny gdyby ich to spotkało , gdyby problem ten dotyczył
            bezpośrednio ich.
            To tyle co chciałam powiedzieć.
            Trzymajmy się razem kobietki które są za.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka