Witam serdecznie wszystkie starajace sie, oczekujace lub swiezo upieczone mamy! Mam maly problem. W wieku ok.18-19 lat wykryto u mnie PCO (mialam nieregularne miesiaczki nawet raz na pol roku) i przez jakies 3,5-4 lata bralam tabletki Diane-35 z 2-miesieczna przerwa raz w roku. Tabletki odstawilam w maju i od tego czasu znowu mam nieregularne cykle (od 22 nawet do 72 dni!!!). W ubieglym juz roku postanowilismy z narzeczonym starac sie o dziecko. Bylam w grudniu u lekarza, ktory przepisal mi Luteine podjezykowo, ktora mialam brac przez 10 dni od 16 do 25 dnia liczac od pierszego dnia miesiaczki. Okres dostalam po 72 dniach!!! dokladnie 6 lutego noi dopiero co zaczelam brac ta Luteine. Dzis jest 8 dzien brania Luteiny (22 dzien cyklu)a ja wlasnie dostalam okres ;/. Lekarz powiedzial mi tak: od 16 do 25 dnia mam brac Luteine podjezykowo i potem czekac...jak dostane okres to znaczy ze nie jestem w ciazy

a jak nie dostane do oczywiscie znaczy ze jestem w ciazy

. Jak dostane okres to znowu od 16 do 25 brac Luteina i moze za 2 lub 3 razem sie uda. Tak wiec teraz wiem, ze nie jestem w ciazy

.Moje pytanie jest takie: Czy powinnam przestac brac Luteine przez te 2 kolejne dni czy dokaczyc 10 dniowy cykl brania. Noi jak dzis jest pierszy dzien cyklu to czy znowu od 16 do 25 mam brac Luteine (nie mam przerwy miedzy braniem a czekaniem czy dostane okres czy moze jestem w ciazy). Sama nie wiem.... Mam nadzieje, ze to co napisalam jakis lad i sklad ze ktos zrozumie o co mi chodzi. Z gory dziekuje za porady i serdecznie pozdrawiam