Dodaj do ulubionych

16 t i depresja

14.04.09, 09:59
przytyłam ( nie obżeram się),wyglądam bardziej na osobę pulchniutką
niż ciężarną... znajomi mówią,że w ogóle nie widać brzuszka...ja za
to widzę zwał tłuszczu....
jakaś się wrażliwa w ciąży zrobiłam i takie uwagi mnie dobijają...a
jak Wy sobie radzicie w podobnych sytuacjach ?
Obserwuj wątek
    • green_land Re: 16 t i depresja 14.04.09, 11:08
      Hormony szaleją na całego, wiec i nasza wrażliwość jest inna. To, co przed ciaża
      było tylko uwagą, teraz moze urastać do kolosalnych rozmiarów.
      Mi wprawdzie za dużo się nie przytyło, choć mało też nie - 4 kilo w 2,5
      miesiąca. Chi chi, jak tak dalej pójdzie, to będę małym słonikiemtongue_out Póki co
      podchodzę do tego z dużą dozą humoru żartując z siebie i jęcząc, że taka tłusta
      jestemsmile Nie wiem, czy Cię pocieszę, ale np. moja mama w pierwszej ciąży
      wymiotowała non stop, mogła jeść tylko jagody i tatar. A i tak przytyła ładnych
      parę kilo.
      I jeszcze jedna rzecz - jak Twoja mama nie ma tendencji do tycia, Twoja babcia
      również, to i Ty masz duże szanse szybko zrzucić wagę po porodzie.
      Głowa do górysmile Te piękne panie na obrazkach wiecznie uśmiechniete, o doskonale
      gładkiej skórze, wciąż szczupłe to raczej nie obrazek z ulicsmile Osobiście
      strasznie mnie wkurzają takie fotki - bo nie ma dla mnie nic pięknego w
      ociężałości, wyłażących żylakach, nadmiernym poceniu, mdłosciach i upierdliwych
      zachciankach. Poza tym nie lubię brzucha, który pod koniec ciaży wygląda juz jak
      balonuncertain Nic na to nie poradzę, ze takie mam odczucia. Ale moje dziecię kocham
      bez pamięcismile Moja znajoma uważa, ze ciaża to najpięknijeszy okres w życiu
      kobiety i mogłaby być w niej non stopsmile I ma już 3 dziecismile Ja zaś wolę rodzić
      /choc poród do łatwych nie należał/ niż męczyć się z ciażowymi cudamismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka