Dodaj do ulubionych

skurcze? brak ruchów?21 tydzień help

02.12.03, 11:22
witam wszystkie mamysmile dziś ide na przedwczesna wizyte u gina bo chyba cos
jest nie ta... od kilku dni twardnieje mi brzuś i do tego przestalam odczuwać
ruchy dzidzi, co prawda czółam je krótko bo dzidzia jest malutka... czy
powinnam sie martwic? czy to cos zlego?
Obserwuj wątek
    • tjoanna Re: skurcze? brak ruchów?21 tydzień help 02.12.03, 12:09
      Pewnie lekarz Cię uspokoi, ale idź koniecznie! Lepszy nadmiar troski, niż
      niedopatrzenie.
      Trzymaj się i napisz, co powiedział.
      Joanna
    • jaga2003 Re: skurcze? brak ruchów?21 tydzień help 02.12.03, 13:14
      Ja też tak jakoś około 20-21 tygodnia pierwszy raz poczułam twardnienie
      brzucha - jakby był z kamienia. Bolał mnie całą noc. Wystraszyłam się,
      zadzwoniłam rano do lekarza już spakowana do szpitala, ale on mnie uspokoił,
      zwiększył dawkę magnezu i do wieczora mi przeszło. Piszę nie po to, abyś nie
      szła na wizytę - wręcz przeciwnie, idź koniecznie - ale dla uspokojenia, bo
      może to taka uroda piątego miesiąca? Nigdy potem mi się to nie zdarzyło, ale co
      się bałam to moje smile)
      Głowa do góry i pozdrawiam,jaga
      • marzena.kubinska Re: skurcze? brak ruchów?21 tydzień help 02.12.03, 15:51
        dzieki dziewczyny za rady i pocieszenie . niedawno wrocilam od lekarza ale
        szczerze mowiac bardziej mnie wkurzyl niz pocieszyl, to znaczy co do moich obaw
        przepisal mi nospe jakby sie tak dalej dzialo ale ja slyszalam ze nospa w ciazy
        nie jest najlepsza ze wzgledu na to ze moze nastapic przedwczesny porod? lekarz
        ogolny powiedzial ze nie poleca i nie przepisze a gin przepisal? o co chodzi z
        ta nospa? a zdenerwowal mnie bo nie chcial mnie przyjac bo jestem zapisana na
        16 grudnia a moje wyniki nie mowia nic groznego, a wczesniej powiedzial ze jak
        bedzie sie cos dzialo to mam przyjsc wczesniej! prawnie mnie nie przyjal! tylko
        sie uparlam? nie uwazacie ze nie jest to kiepska opieka nad ciezarna i do tego
        z gestoza?? co wy na to?
        pozdrowionka i caluski ode mnie i filipka albo amelkismile
        • tjoanna Re: skurcze? brak ruchów?21 tydzień help 02.12.03, 18:31
          Faktycznie, zachował się nieładnie.
          Ale nospą się nie przejmuj, ona ma właśnie ZAPOBIEGAĆ przedwczesnemu porodowi.
          I bierze ją pewnie z połowa forumowiczek.
          Mi też ją lekarz przepisał i biorę, ale tylko wówczas, kiedy czuję, że zbyt
          często te skórcze występują. Wiadomo, leki nigdy nie są tak całkiem obojętne.
          Na skórcze pomaga też magnez (Magnezin) 2 x dziennie (bez recepty).
          Nie denerwuj się, szkodasmile Najważniejsze, że z dzieckiem wszystko OK!
          Pozdrawiam!
          Joanna
    • dorotakatarzyna Re: skurcze? brak ruchów?21 tydzień help 02.12.03, 23:06
      Czy ten lekarz zrobił ci usg? Posłuchał tętna? Piszesz, że nie czujesz ruchów.
      Jeśli tylko coś cię zaniepokoi, zawsze możesz podjechać na izbę przyjęć do
      szpitala położniczego. Zrobią wszystkie badania, w razie czego poleżysz trochę.
      A nospę bierz i niczym się nie przejmuj, już niejedno dziecko uratowała. Na
      przykład moje.
      • zuzia_i_werka Re: skurcze? brak ruchów?21 tydzień help 02.12.03, 23:23
        Hej! Głowa do górysmile Nospa uratowała już niejednego dzidziusia przed zbyt
        szybkim ujrzeniem mamysmile Magnez tez spokojnie możesz brać bo więksość
        ciężarnych ma jego niedobór a on często objawia się skurczami. Posłuchaj
        fachowcasmile Całą ciążę brałam Nospę,okresowo kroplówki z Magnezem,a w
        międzyczasie doustniesmile Co do ruchów to w tak wczesnej ciąży nie musisz ich
        często czuć-jak mówił mój doktor dziecko jest małe i to że ja nie czuje jak się
        rusza to wcale nie znaczy,że tak jest.Co nie zmienia faktu,że Twój doktor nie
        jest wzorem lekarzasad Pozdrawiam Zuzia
        • joasiiik24 Re: skurcze? brak ruchów?21 tydzień help 03.12.03, 11:08
          lekarz ma obowiazek cie przyjac.....nie wazne ze mialam wizyte wyznaczona na
          inny termin.Ja ufam swojej kochanej p.doktor i wiem ze zawsze moge liczyc na
          jej pomoc i rade.A co to ruchow dzidzi to nie matrw sie ja swoja coreczke tez
          czasami nie czuje cale dnie i zakladam sobie ze smacznie spi by urosla
          duza....raz na poczatku sie tylko wystraszylam kiedy nie wiedzialam ze takie
          braki ruchow dzidzi w tym okresie nie koniecznie zwiastuja cos zlego.wtedy
          warto "zbudzic" dzidzie poruszajac brzuszkiem, zmieniajac pozycje lub
          puszczenie glosniejszej muzyki...jak to nie pomaga to postaraj sie podotykac
          delikatnie brzusio paluszkami zobaczysz dzidzi da znak ze wszyskto oki.moja
          cora tak mnie kopnela niespodziewanie ze az podskoczylam na lozku i sie
          rozplakalamsmileze szczescia.i juz wiedzialam ze nic jej nie jest.....


          pozdrawiam Asia i 20 tyg Kamilka
          • marzena.kubinska Re: skurcze? brak ruchów?21 tydzień help 03.12.03, 11:27
            dzieńdobereksmile niedawno wstalismy i wlasnie czytamy rady i pociechy bez których
            zamartwiła bym sie na śmierć wiec dziekuje bardzo za wszystkie! skurcze sa na
            szczescie coraz żadsze ale zauważylam ze zaczely pojawiac sie w nocy az sie
            budze ale nie dla tego ze sa mocne czy bolesne tylko juz jestem tak uczulona na
            nie ze nie moge normalnie spac , straszny nerwus ze mnie i wiem ze to mi
            napewno nie służy ale taka juz jestem...smile jesli chodzi o usg to oczywiscie ze
            mi nie zrobil bo jak juz pisalam ta wizyta nawet nie byla zarejestrowana i
            trwala jakies 3,5 minutysmile zaczyna mnie denerwowac ten lekarz choc slyszalam ze
            jest dobrym fachowcem ale naprawde zaczynam powaznie sie zastanawiac czy nie
            zmienic lekarza mimo ze jest juz tak pozno... jak myslicie? slyszalam tez ze
            niektore z was chodza do dwoch lekarzy nie maja do was pretensji? czy po prostu
            jeden o drugim nigdy sie nie dowiedzial?smile
            pozdrowionka i caluski dla mamusiów i dzidziusiów :0)
    • jaga2003 Re: skurcze? brak ruchów?21 tydzień help 03.12.03, 11:38
      Z opisu wnoszę, że chodzisz państwowo sad( Ja unikam jak ognia darmowej służby
      zdrowia i takie przypadki jak Twój mnie utwierdzaja, niestety sad(( Wiec może
      powinnać spróbować zmienić lekarza? Albo chociaż raz skonsultować się u kogoś
      innego - najlepiej poleconego doktora? Bardzo mi się nie podoba podejście
      Twojego lekarza - ja bym go zmieniła natychmiast, bo jakąmasz gwarancję że
      następnym razem nie potraktuje Cię tak samo? A jeśli coś zbagatelizuje?
      O NOSPIE był kiedyś bardzo ciekawy wątek założony przez silije.ami (chyba?).
      Generalny wniosek był następujący - nospa może powodować u noworodków kłopoty
      ze ssaniem, ponieważ rozluźnia mięśnie także u dzieciątka. Wystarczy to tylko
      wcześnie zauważyć i po kłopocie, więc nie ma się czego bać (polecam przeczytać
      ten wątek)
      trzymaj się i przemyśl sprawę zmiany gina,
      jaga


      • marzena.kubinska Re: skurcze? brak ruchów?21 tydzień help 03.12.03, 12:37
        dzieki jaga2003 chyba przemysle to dokladniej bo nie ma sensu meczyc sie z
        takim lekarzem powinien zrobic wszystko zeby bylo lepiej a nie tlumaczyc sie ze
        nie przyjmie mnie bo nie jestem zapisana a nospe juz nosze przy sobiesmile)
        buziaki papa
        • groszkowamama Re: skurcze? brak ruchów?21 tydzień help 03.12.03, 14:28
          Marzenko,
          Koniecznie zmień lekarza! To naprawdę bardzo ważne, żeby móc do lekarza
          zadzwonić nawet w nocy, żeby mieć pewność,że zawsze gdy dzieję się coś
          niepokojącego przyjmie Cie (choćby po to żeby uspokoićsmile. Ja również miałam
          przedczesne skurcze i napinanie brzucha i bardzo mnie uspokojała myśl, że w
          każdej chwili mogę liczyć na mojego lekarza. Zresztą ta jego gotowość przydała
          się. U mnie niestety nospa okazała się za słaba, koło 25 tygodnia skurcze
          zwiększyły się, pojechałam natychmiast do lekarza, który bardzo przeprosił
          czekające pacjentki i przyjął mnie bez zapisu i bez kolejki. Nie chcę
          dramtyzować, ale to prawdopodobnie uratowało moją ciąże, okazało się że
          pojawiło się rozwarcie. Dostałam fenoterol, położono mnie, a po kilku dniach
          założono szew, gdybym czekała kilka dni na wizytę to nie wiadomo, jak by to
          się skończyło. A nie zrobienie usg w sytuacji gdy wyraźnie odczuwasz mniej
          ruchów uważam za błąd. Liczy się bowiem nie tyle nawet liczba ruchów na dobę
          (odczuwanie ruchów to rzecz bardzo indywidualna), ale gwałtowne zmiany w ich
          intensywności. Pamiętaj jeszcze, że o każdej porze możesz pojechać na izbę
          przyjęć do najbliższego szpitala położniczego, zbadają cię i zrobią ktg. Mam
          nadzieję, że Cię nie zmartwiłam, wiele kobiet ma skurcze i nic się nie dzieje,
          takie przypadki jak mój należą do rzadkości, ale lepiej dmuchać na zimne, więc
          lekarza zmień. Pozdrawiam ciepło Ciebie, Twojego ludzika i wszystkie mamusie.
          • paskudek1 Re: skurcze? brak ruchów?21 tydzień help 03.12.03, 15:04
            wszystko super i wspaniale, dobrze ze udało Ci się uchronić od najgorszego tylko... jest jedno ale...
            w gabinetach państwowych zazwyczaj NIE MA USG więc jak lekrza ma je zrobić?? A na prawdę nie każą stać na prywatne wizyty. Ja tez bym chciała móc chodzić do lekarza prywatnie ale po prostu nie moge i tyle. Korzystam z państwoej służby zdrowia.
            Ale dobrze że tu zajrzałam bo przypomniało mi się o tym Magnezie, kompletnie o nim zapomniałam, musze kupić bo tez mi brzuch twardnieje i takie ni to skurcze ni to niewiadomo co się pojawia.
            • jaga2003 Re: ja zażywam Asmag forte 03.12.03, 15:20
              skoro już tyle mówimy o magnezie, to ja biorę asmag forte - 3 razy dziennie po
              2 tabletki (zażywałam po jednej, ale po tym twarnieniu gin zwiększył mi dawkę).
              Nie jest b. drogi - 50 tabl ok. 8 zł, i nie mam po nim żadnych sensacji. A
              chyba działa, bo od zwiększenia dawki nic mi się nie działo - odpukać smile
              jaga
              ps. sorry - wiem, że chodzenie prywatnie to luksus sad( Przepraszam, ale to
              wszystko przez otępienie smile)))
              • marzena.kubinska Re: ja zażywam Asmag forte 04.12.03, 10:03
                dzieki dziewczyny za wszystkie słowa. Ja jednak już sama nie wiem, chyba
                wpadłam w ostrą depresje, nie wiem czy to sprawka hormonów czy sytuacji w
                jakiej sie znalazlam... podchodze do obrony pracy, a nie moge sie nadwyrezac i
                jezdzic nigdzie sama poniewaz do tego wszystkiego mam nadciśnienie indukowane
                ciążą i zagrożenie odklejeniem łożyska. Dzidziuś nie był planowany, ale bardzo
                go kocham i mam nadzieje ze bedzie dobrze, ślub wzielismy bardzo szybko ze
                wzgledu na dziecko, sprawy sie w miare ukladaja , mamy nowiutkie mieszkanie do
                ktOrego wprowadzamy sie w maju, ale jest mi bardzo ciezko bo ze wzgledu na to
                zebysmy mogli do maja zaoszczedzic jeszcze troche postanowilismy nie wynajmowac
                na ten okres czasu nic wiec mieszkamy osobno u rodzicow, caly dzien siedze sama
                w domu i gryze si4e z myslami jak to bedzie , maz potrafi doprowadzic mnie do
                skrajnosci i wtedy objawy choroby nasilaja sie on po prostu mnie nie rozumie,
                ale modle zeby to sie zmienilo bo sama nie dam rady. wiem ze to nie ma nic do
                rzeczy i wiem ze nie powinnam zle o tym wszystkim myslec ze wzgledu na dzidzie
                ale nie moge... sorki ze odbiegam od tematu i pisze o takich rzeczach tutaj
                • trolka1 Re: ja zażywam Asmag forte 04.12.03, 10:13
                  Cieple mysli dla Ciebie. Dla Was. Ciaza to trudny okres nie tylko dla nas
                  przyszlych mam, ale takze dla naszych mężów...Nigdy nie zrozumieja nastrojow,
                  mysli krążących w naszych główkach.. Nie dość,ze w ogóle trudno jest mężczyznie
                  zrozumiec kobiete (trochuśmy skomplikowane), to co dopiero kobietę w ciąży..
                  Mam nadzieję, ze Twój mąż,nawet jesli nie bedzie Cie rozumial, bedzie Cie
                  kochal ponad to niezrozumienie i szanowali Twoja skomplikowatosc smile
                  Wiem, przekonalam sie, ze narodziny dzieciatka wiele zmieniaja w małżenstwie.
                  Uczą pokory. Dziecko uczy pokory. Staje sie najważniejsze.
                  Miej się spokojnie i ciepło. I myśl o maluszku, dla którego będziesz zawsze już
                  najważniejsza.
                  • groszkowamama Re: 04.12.03, 12:59
                    To forum jest również od tego, żeby się po prostu wygadać... Nie
                    przepraszajsmile. A z mężem - głowa do góry. Ciąża to bardzo trudny okres dla
                    obojga. Nasze dziecko było wyczekane i zaplanowane, a mimo tego pamiętam
                    naprawdę niezłe spięcia. To minie, zobaczysz. Pamiętaj że nie tylko Ty
                    przeżywasz duży stres, dla facetów ciąża to również okres wielkiego napięcia.
                    Mój mąż dopiero w czasie długiej rozmowy przyznał się jak bardzo się boi, jaki
                    ma stres z tym czy zdoła nas utrzymać (miałam kilka miesięcy zwolnienia i
                    wiadomo było, że nie przyjmą mnie z powrotem do pracy), czy dziecko będzie
                    zdrowe (były liczne komplikacje), jak ułoży się między nami gdy maluch już się
                    pojawi, czy nie okaże się, że on już się nie liczy itd itd. Do tego trudno
                    było mu zrozumieć to co ze mną się działo, jakieś nagłe płacze, wybuchy złości
                    podczas gdy do momentu ciąży uważał mnie za osobę bardzo opanowaną... Kiedy ja
                    dostawałam niemal ataku histerii z drobnego powodu on czuł się bezradny,
                    niepotrzebny i odepchnięty, ja z kolei miałam pretensje, że nie potrafi mnie
                    pocieszyć... Ale w końcu wszystko ułożyło się. Zobaczysz, że z wami będzie
                    podobnie. I pisz jak będziesz miała ochotę wyżalić się, w końcu kto Cię lepiej
                    zrozumienie jak inne ciężarówki czy młode mamy. Pozdrawiam ciepło
                    • marzena.kubinska Re: 04.12.03, 13:46
                      :0) czesc groszkowamamosmile nawet nie wiesz ile znacza dla mnie te slowa, mam
                      nadzieje ze bedzie tak jak mowisz bo inaczej nie dam rady, postaram sie
                      bardziej go zrozumiec i byc dla niego wyrozumiala i mam nadzieje ze sie udasmile
                      pozdrawiam goraco i przesylam buziaki od nassmile pa
                    • glupiakazia Re: 04.12.03, 13:52
                      Święta prawda, ciąża to ciężki okres dla obojga. My jesteśmy 3 raz w ciąży i
                      zdarzają się różne spięcia, np. wczoraj zaczęłam się wydzierać na mojego, że
                      źle zaparkował (rzeczywiście, bardzo istotny powódsmile), no to on się zaczął
                      obrażać, ale na szczęście oprzytomniałam i mówię: no co ty, w ciąży jesteś, że
                      się tak obrażasz? i sytuacja się rozładowała, ale nie zawsze się tak udaje.
                      Cierpliwości, cierpliwości, jeszcze raz cierpliwości i szczerej rozmowy.
                      Co do twardnienia brzucha też mi się zdarza, ale lekarze jakoś się tym nie
                      przejęli (chodzę do dwóch) i tylko kazali nosić przy sobie nospę, na wypadek,
                      gdyby trzymało dłużej. Acha, no i chyba rzeczywiście musisz zmienić lekarza.
                      Pozdrawiam serdecznie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka