Jeszcze nie mogę w to uwierzyć. Od czerwca się staraliśmy i udało się. Już
miałam czarne myśli, że może coś z nami nie tak

)
Powiem szczerze, że tak w głębi czułam że się tym razem udało, było inaczej
niż co miesiąc.Najpierw miałam obfite upławy, a później zaczęły mnie boleć
piersi (jak naciskałam ręką od strony pachy to ból jest taki jakbym miała
siniaki).
Boże jak ja się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
P.S.
Mężusiowi zrobię prezent na mikołajki

))