Dziewczyny, przebrnęłam przez całe archiwa na tym forum. Trochę mi
się rozjaśniło w głowie, czego chcę w kwestii pieluszek, ale mam
jeszcze bardzo dużo wątpliwości. Proszę Was o ocenę mojego zestawu
na początek i poradę:
ok. 30 pieluszek muślinowych do składania w prostokąt i na to drugą
w trójkąt na dzień - różnych producentów dla popróbowania
ok. 12 pieluszek bawełnianych prefold Bambino Mio
1 otulacz bawełniany PUL Imse Vimse NB
3 otulacze IV rozmiar S
I tu mam pierwsze pytanie odnośnie rozmiarówki otulaczy Imse Vimse:
w jednym miejscu czytałam, że NB=S i nie ma sensu kupować tego
malutkiego. A w innym, że przez pierwsze 2-3 miesiące dla czyjegoś
maluszka NB było niezastąpione i już nie wiem, co myśleć?
Z majtek Bambino Mio rezygnuję na rzecz otulaczy IV, skoro się
wzorki tak szybko spierają, a te dwa systemy są kompatybilne.
Drugi problem mam z wariantem na wyjścia i noc: czy przy noworodku,
który będzie sikał często i do tego z kupką, da się w ogóle
cokolwiek zrobić, żeby dłużej miał sucho? Rozważam np.
1 kieszonkę Bum Genius one size
1 kieszonkę Wonderoos one size
Czy one naprawdę pasują na takiego maluszka? I czy stosowanie ich ma
sens, skoro zaraz przemoczy?
Do tego dodatkowe wkłady konopne Babykicks do pocięcia na wkładki,
kilka pieluszek bambusowych na noc składanych albo formowanych, może
te ręczniczki frotte z IKEA + wkładka izolująca typu "sucha
pielucha" albo polar.
Tylko się zastanawiam, czy to nie za dużo na pupę takiego maleństwa,
aby mu było wygodnie i czy nie skończy się i tak na przewijaniu z
taką częstotliwością jak tetry... Czy nie lepiej się wstrzymać do 2-
3 miesięcy albo nawet 6-7?
Doradźcie coś, mądre kobiety, niedoświadczonej pierworódce

Termin mam na koniec września, pieluchować będziemy akurat na
przełomie sezonu grzewczego i na zimę, prać mogę codziennie, zależy
mi na wersji ekologicznej i ekonomicznej. Za wszelkie porady będę
wdzięczna!