kasiak37 Red truskawa 07.10.09, 19:54 a tutaj skarbnica wiedzy i ludowych najczesciej madrosci, az wlos sie jezy na glowie: forum.gazeta.pl/forum/f,86962,Pasozyty_candida.html Odpowiedz Link Zgłoś
red-truskawa Re:kasiak37 07.10.09, 20:29 Wiesz co, ja nawet nie zawracam sobie głowy takimi forami, bo włos mi się jeży i czytam niektóre filozofie i madrosci,i to szczególnie dotyczy osób, które swoja wiedze właśnnie czerpia z inetrnetu m.in. na takich forach. A potem wychodza takie "kwiatki" ze niby to Toxoplasma gondii to "robaczek którym mozna się zarazic pijąc mleko z kartonu", albo można nabyc odpornosć "przeciwko zakazeniu toxoplasmą", albo... nie będe cytowac filozofii pewnej koleżanki o ziemi w doniczkach. Ja takich "kwiatków" mam wystarczajaco w pracy,i tam moim zadaniem jest wyprowadzac ludzi z błędu i im pewne rzeczy uświadamiac, co robie z przyjemnoscia, bo z zalożenia ludzie przychodza aby się cos dowiedziec a nie oponowac i kłócić się. Czy przyjmą cos do wiadomości, czy uwierzą czy nadal bedą tkwić w przekonaniu że robaki biora się od cukierków a psa wystarczy odrobaczac 1 x w roku to już ich problem i ich wlasny ciemnogród. Tutaj nie mam ani żadnego celu ani ochoty na pyskówki z pół-główkami. Odpowiedz Link Zgłoś
red-truskawa Re:kasiak37 07.10.09, 21:02 A własciwie fajnie , ze go dałaś, znajde parę "kwiatków" i roześle po znajnajomych "po fachu" z tytułem "czego to ludzie nie wymyślą", beda mieli ubaw Odpowiedz Link Zgłoś
red-truskawa Re:kasiak37 07.10.09, 20:38 A tak swoja drogą (odnośnie linku który dałaś)- to traci jakąś psychozą... w najlepszym wypadku fobią. Pozostaje tylko współczuć, bo świata nie da się "wyjałowić". Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak37 Re:kasiak37 07.10.09, 20:48 to szamanstwo w najczystszej postaci az zal tych dzieci podejrzewanych o alergie na wszystkie mozliwe rzeczy,zagrzybialych,zarobaczonych. Odpowiedz Link Zgłoś
red-truskawa Re:kasiak37 07.10.09, 20:53 A wiesz jak nam się jutro oberwie....???? Az się boje..... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak37 Re:kasiak37 07.10.09, 21:08 a niby dlaczego?Przeciez to forum z linka jest ogolnodostepne Odpowiedz Link Zgłoś
agaipawel12345 Re:kasiak37 07.10.09, 20:53 Ludzie! Dziecko jest w domku od miesiaca i co? i najpierw bylo danie psu pieluszki do powochania ale to nie podzialalo, pies szczeka na dziecko jak placze gdy trzymam je na rece. nie moge polozyc dziecka na lozko gdy pies jest w tym samym pomieszczeniu gdyz gwaltownie leci do dziecka . Nie zaryzukuje odgryzieniem raczki czy nozki u dziecka! Jesli dziecko przebywa w tym samym pomieszczeniu co pies, i spokojnie spi i nie placze to pies niereaguje, ale jak jest placz to pies szczeka i probuje doleciec do dziecka. Wiec nie piszcie mi ze jestem okropna i chce zabic psa ,nie mam go gdzie wydac nawet na wies do babci, bo tam sa juz psy a moj nietrawi innych psow. Jak mam go oddac w obce rece a potem myslec po nocach czy czasem ktos nie uwiazal go na lancuchu do budy i zle go traktuje czy go bije to wole psa uspic wiem bede plakac i to bardzo . Ale moj pies tez wczesniej spal w lozku i byl rozpieszczony a teraz co mam narazic na pogryzienie czy odgryzienie konczyn u dziecka!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re:kasiak37 07.10.09, 21:01 Jesteś mało wiarygodna. Chciałaś go uśpić jak jeszcze nie wiedziałaś jak się zachowa. Musisz zaznajomić psa z dzieckiem, na to potrzeba czasu i cierpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
red-truskawa Re:agaipawel 08.10.09, 10:12 Ok, spokojnie, rozumiem ze mozesz byc przerazona, ale pierwsze co zrób, to znajdz jakiegos tersera który powie Ci jak postepowac z psem w różnych sytuacjach. kazdy pies jest inny, ma inna psychike (podobnie jak człowiek) i do kazdego trzeba dobrac indywidulane postepowanie. Miesiac czasu- z Twojego punktu widzenia to duzo- a zpunktu widzenia psa- mało aby przyjac kolejnego członka "stada" , tym bardziej , z tego co piszesz , to własnie Twój pies był osobniekiem alfa w stadzie. Oczywiscie, nie podejmuj sama zadnych prób pt zostawianie dziecka z psem, czy przyzwyczajanie psa, pamietaj ze to tylko pies (co by własciciele nie twierdzili o inteligencji swoich psów- to tylko psy, nie myśla abstrakcyjnie). Jezeli masz jeszcze troche czasu, checi, i lubisz swojego psa, znajdź tresera. Wierz mi, ale pojawienie się dziecka w domu to cholerny stres dla tego psa, dlatego on się tak zachowuje, on własciwie jest najbarzdiej zagubiony, bi nie wie co się dzieje. Popatrz na to tak jak patrzy pies (tylko nie obraż się bo napisze to jak bajke dla dzieci, ale tak najłatwiej wytłumaczyc/zrozumiec): Jest stado- Ty, Twój mąż, i on-pies, gdzie on jest królem, panem, władcą. On panuje i rzadzi, a świat i życie stada kreci się do okoła króla ale zadaniem króla jest tez dbac o stado, bronic je przed zagrozeniem z zewnątrz. A ty nagle, podwladny wprowadza nowego członka stada, nie pyta króla o zdanie, tylko decyduje sam. Nowy członek stada zabiera cała uwage i poswiecany czas, które wczesniej należały się królowi. Król czuje się zagrozony bo traci pozycje , tron, a na dodtaek jeszcze sprawa obrony stada nie jest wyjasniona- król mimo iż traci swoja pozycje nadal czuje się odpowiedzialny za stado, musi je bronic, a teraz jeszcze ma jedna dodtakowa osobe do obrony- jest mu trudniej i dlatego się buntuje, nie chce nowego członka stada. Wierz mi, ale Twój pies nie jest teraz szczesliwy, on tez ma takiego stresora jak nigdy. Zaden p[ies nie chce byc królem (alfa) w stadzie bo to najtrudniejsza rola, ale jak zaden członek stada się nie kwapi- to (dosłownie wyglada to tak) biedny pies musi, bo ktos musi. Istnieją tez leki uspokajajace i antydepresyjne dla psów (tak , zachowanie Twojego psa mozna przyrównac do depresji u czlowieka, mimo iż nam ludziom moze wydac się to dziwne, smieszne),ale o podjeciu takiego leczenia decydujeoczywiscie lekarz i zazwyczaj nie jest to zamiast tresury , a wtedy gdy sama tresura nie odnosi pożądanego skutku.I nie myśl, ze nie masz czasu na chodzienie z psem do zajęcia- tu nie chodzi o kurs tersury standardowy- Ty potrzebujesz odwiedzin tresera w domu, który popatrzy jak Twój pies się zachowuje, jak Ty sie zachowujesz i jak temu zaradzic. tak na prawde potrzebujesz psychologa dla psa i nauczyciela postepowania z psem dla siebie. Przykre to, ale niestety prawdziwe- wiekszosc kłopotów zachowawczych u psów to niestety nas, ludzi wina, bo osadzamy psy nasza miara i wierzymy ze beda rozumowac jak my- ludzie, a to tylko psy, które nigdy nie "dojda" do naszego poziomu myślenia i dlatego my musimy "spojrzec na swiat ich oczami" i pewne rzeczy wytłumaczyc "po psiemu", ale tego trzeba się nauczyc. Zycze powodzenie i mam nadzieje ze Wam sę uda, bo to na prawde frajda mieć odpowiednie relacje z psem, wtedy dopiero poczujesz prawdziwie co to znaczy miec psa. Odpowiedz Link Zgłoś
red-truskawa Re:agaipawel 08.10.09, 10:38 Aaaaa jeszcze jedno przyszło mi do głowy, a włascie 2 rzeczy. Po pierwsze- kolejny bład który popełniamy my, kobiety w ciązy, odonśnie naszych psów. Nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy bo my nie zauwazamy zmiany w swoim zachowaniu,jak o tym nie wiemy. W ciązy zaczynają nam "grac hormony" i w pewnym momencie dochodzi do glosu tzw innstynkt macierzyński (stajemy się bardziej opiekuńcze, mamy wieksza ochote przytulania, pieszczenia kogos, opiekowania sie kimś). Nie ma jeszcze dziecka wiec wylewamy to na psa, bo jest pod ręką, taki substytucik. Przez jakiś czas przyzwyczajamy psa do tego "uwielbienia" a potem mu to brutalnie odbieramy bo pijawił się "własciwy adresat". Nie wiem jak Ty, ale ja przyznaję się z reka na sercu, ze złapałam się na takim postepowaniu w stosunku do moich 2 psów, ale wiedzac o tym, staram się "pilnowac" i nie "matkowac" im, a rzadzic i władac. Po drugie (z troche innej beczki)- jest taka rewelacyjna ksiazka pt "Zapomniany jezyk psów" (sa 2 cześci). Fajne pokazuje sposób "myslenia" psa i jest sporo wskazówek jak z psem postepowac. Wiem, ze Ty nie masz już czasu na "zabawe" z lekturą ale to tak przy okazji. Odpowiedz Link Zgłoś