Gość: Tabaluga
IP: *.dcenter.bezeqint.net
26.07.07, 10:58
Przyszli kapłani egipscy, jako znakomici matematycy potrafiący budować
piramidy i przewidywać zaćmienia słońca, poddawani byli swoistemu egzaminowi.
Egzamin ten polegał na wrzuceniu adepta do głębokiej na kilka metrów studni,
w której na pierwszy rzut oka dostrzec można było wiele szkieletów
trzymających gliniane tabliczki.
By zdać egzamin, a jednocześnie zostać wyciągniętym ze studni, należało
rozwiązać zadanie.
Zadaniem jakie otrzymywał, było określenie szerokości tej studni, do pomocy
tego służyć miały dwa kije oparte o dno
i naprzeciwległe ściany studni (należy przyjąć, że leżące na wspólnej
płaszczyźnie) o długości kolejno 2 i 3m,
które przecinały się na wysokości 1m od dna studni.
Zakładając, że ściany są prostopadłe do dna studni oraz ściany, kije i samo
dno jest proste, obliczyć szerokość studni.
Obraz sytuacji
img57.imageshack.us/my.php?image=eg2zm2.jpg