Moze ktos mial podobny problem.
Na samym poczatku ciazy przy USG lekarz zobaczyl mala plamke miala
1,22 cm powiedzial,ze to jakies pozostalosci krwi,ze nie mam sie
martwic.To sie wchlonie bedzie ok.Ale w piatek bylam po 4 tygodniach
u lekarza i juz nie bylo tak dobrze,ta plamka zrobila sie dokladnie
w ksztalcie kola i rosnie w piatek miala 2,87cm.Z dzieckiem wszystko
jest w porzadku,rozwija sie super.
Tylko lekarz mnie nastraszyl,ze jesli ten guz bedzie nadal rosl i
bedzie on w pecherzyku plodowym razem z dzieckiem to w tym przypadnu
dziecko nie bedzie mialo miejsca sie gdzie rozwijac

A jesli bedzie poza tym pecherzykiem no to nie bedzie tak zle.
Tylko nie wiedza co to jest...
Mam sie zgloscic teraz w czwartek na USG teraz juz powinno byc
widac,czy on jest w czy poza pecherzykiem

Planowane badanie pobierania wod plodowych.
Czy ktos mial podobna sytuacje?Co to moze byc,jak bedzie sie
sytuacja dalej rozwijala?
Teraz jest 11+3 tc.