Dodaj do ulubionych

Poród na stojąco

15.07.09, 13:29
I co z tego ze to wiem jak w szpitalu i tak maja to gdzies i połoza mnie na
madejowym łozu. Modlę się o cesarkę.
Obserwuj wątek
    • sroka75 Re: Poród na stojąco 15.07.09, 14:06
      i tak maja to gdzies i połoza mnie na
      > madejowym łozu
      taa...złapią za włosy, wykręcą ręce i zakneblują...a może warto chociaż
      spróbować? maja przyjaciółka powiedziała grzecznie i wprost, że się na łóżku nie
      położy (rodziła na stojąco - 3 dziecko więc miała spore porównanie)i nie było
      problemu
      • fantastic.mama Re: Poród na stojąco 15.07.09, 16:18

        > i tak maja to gdzies i połoza mnie na
        > > madejowym łozu

        Ja rodzilam na łóżku..owszem..ale sama sobie wybierałam pozycję: w
        kucki, na boku, itp. I nikt mi nie zwrócił uwagi, jedna położna
        pilnowała tylko pasa od ktg aby sie nie zsuwal i mi go podtrzymywała
        w czasie moich akrobacji wink a druga odbierała dziecko smile
        • bananas.only Re: Poród na stojąco 15.07.09, 16:30
          A ja na siedząco.
          • skrzydlata11 Re: Poród na stojąco 15.07.09, 17:02
            o tak właśnie.z racji tego że ostatnie dziecko urodziłam 15 lat
            temu ,wyleciało mi to z głowy,dobrze sie stało że ktoś poruszyłtą
            sprawę,kiedy ja zaproponowałam p.doktorowi żeby spróbował sie
            wykupkać na leżąco ,to patrzyli na mnie jak na wariatkę.Uważam że w
            lekkim przysiadzie,w kucki,-to naturalne pozycje porodu
            • enia17 Re: Poród na stojąco 15.07.09, 18:04
              i ja sie nie zamierzam klasc, wydaje mi sie ze kazda inna pozycja
              jest lepsza niz lezenie.
              na szczescie rodze w Irlandii i nie ma tu problemu by wybrac sobie
              pozycje do parcia.

          • mamuska8525 Re: Poród na stojąco 06.11.09, 21:13
            ja szczerze pisząc to nie dała bym rady na stojąco..
            podczas porodu odłączyli mnie od ktg i poszłam pod prysznic który miałam 2 metry
            od łóżka.. ledwo co stałam pod tym prysznicem bo z bólu nie mogłam wyrobic gdyby
            nie mąż który mnie trzymał to bym nie dała rady dojśc do łóżka z powrotem..
            podczas skurczu to musiałam kucac bo jak stałam to mnie mąż trzymał.. wszystko
            było ok jak mnie trzymał ale strasznie się pomoczył smile no ale bardzo mi pomógł
            ten prysznic (ok 20 min) bo rozwarcie się zwiększyło z 4 na 9 cm smile
    • franczii Re: Poród na stojąco 15.07.09, 19:40
      z jednej strony o te pozycje warto powalczyc bo jest korzystna zarowno dla matki
      jak i dziecka. Ale z drugiej strony odkad sama urodzilam wiem, ze sytuacja nie
      nadaje sie do walki, latwo wtedy przekonac kobiete do swoich zamiarow. Odkad
      urodzilam wiem, ze nie latwo jest nie dac sie polozyc i nie potrafilabym zadnej
      przywalic, ze przeciez nikt jej sila klasc nie bedzie. O ile w pierwszej fazie
      porodu instynktownie chcialm byc w pionie i ruchu to pod koniec bylo mi bardzo
      ciezko zachowac te pionowa pozycje, probowalam wielu ale malo mialam juz sily,
      nie chodzi mi o sile parcia, tylko ogolnie bylam wykonczona, wszystko we mnie
      sie trzeslo, owszem udalo mi sie w pionie urodzic ale naprawde mnie w tym
      wspierano i fizycznie i psychicznie. Natomiast gdybym musiala walczyc a nawet
      nie walczyc ale gdyby mi powiedziano, ze cos tam sie dzieje i lepiej bedzie
      pomaszerowac na loze to bym ustapila. Dlatego nie mozna wszystkiego zwalac na
      rodzaca, tu obie strony musza chciec i musi im zalezec.
      • ciociacesia mnie połozna podeszła psychologicznie 16.07.09, 14:24
        powiedziałam jej juz na poczatku ze chciałabym rodzic w pionie albo na siedzaco
        i ochronic krocze. miało byc w kucki przy drabince, ale w trakcie powiedziała ze
        chyba mi lepiej bedzie na czworaka na łozku i fajnie mnie poprowadziła przez
        parcie z ochrona krocza. tylko ze to na zelaznej było
    • kgsz w polskim szpitalu? 15.07.09, 19:53
      To żart? suspicious

      CUDEM jest jeśli w szpitalu nie zabronią (bo dziecku szkodzi!) aktywnej I fazy porodu - można skorzystać z piłki (zwykle trzeba mieć własną), z prysznica czzy wanny (warto wybrać szpital, w którym w ogóle te rzeczy są) - oczywiście i tak się pewnie później okaże, że nie wolno, że trzeba leżeć, że musi być cały czas KTG podpięte i już.

      "Pozycję przy porodzie dajemy sobie potulnie narzucić."
    • arina26 Re: Poród na stojąco 15.07.09, 19:55
      Poród na stojąco? Jak powiedzialam w moim szpitalu (juz pod koniec
      porodu) ze chce rodzic w kucki - połozna powiedziala ze nie mozna,
      ze w tym szpitalu rodzi się na łózku sad(( Najgorsze jest to że ta
      sama połozna uczyła mnie (i nie tylko mnie) na szkole rodzenia
      (prywatnej i płatnej oczywiście) o różnych pozycjach w czasie
      rodzenia. O ile wykorzystalam tą wiedze na poczatku porodu (pilka,
      oddychanie) to okazalo się ze final i tak jest taki że mnie
      położą smile)) Po prostu jesteśmy 100 lat w tyle jak w tej Francji.
      Połozna pewnie powiedziala mi tak (ze rodzi sie na łózku) dla wygody
      lekarza, takiego starego co to nowości nie uznaje. Bylam zaskoczona
      bo niby tyle sie mówi o aktywnym rodzeniu - a tu lipa. Polska
      rzecywistość po prostu sad(((
    • anutek115 Re: Poród na stojąco 15.07.09, 19:57
      Ja miałam przed porodem tak jak Enia17, wydawało mi się, że zwariuję, jak ktoś
      mi się każe położyć i leżeć na płask, w tzw. normalnych warunkach jak mnie coś
      boli to wolę chodzić, tak juz mam, a rodzic na leżąco? W zyciu! Tylko na stojąco
      albo w kucki!

      I faktycznie całą pierwszą fazę porodu przechodziłam, ŚWIETNIE mi to robiło,
      nosiło mnie jak szaloną, wzdłuż szpitalnego korytarza, w czasie skurczu kucałam
      pod scianą, a potem apiat' od nowa. Pod koniec I fazy siedziałam z mężem, ale
      skurcze miałam już co 2 minuty i daleko bym nie doszła.

      Rodziłam na lóżku porodowym, ale na siedząco. Natomiast, ku mojemu szczeremu
      zdumieniu okazało się, że bardzo jestem zadowolona z tego, że mam możliwość się
      położyć. Nikt mnie nie zmuszał, a ja sama chciałam. W czasie skurczu siadałam,
      potem się kładłam i odpoczywałam. Bardzo mi to odpowiadało i jeśli bedę jeszcze
      raz rodzić też bym tak chciała. Mam tylko nadzieję, że nie trafię na zmianę,
      które trwale "przypina" do KTG, I okresu w unieruchomieniu wydaje mi się bym nie
      zniosła...
      • enia17 Re: Poród na stojąco 16.07.09, 10:00
        anutek 115 i ja tez jestem otwarta na mozliwsc innej pozycji, to moj
        pierwszy porod i nie mam pojecia jak zareaguje moje cialo.
        chce sprobowac bez epiduralu jesli dam rade
        wiem tez, ze po epiduralu nie mozna stac, wiec to jest troche cos za
        cos...
        ale zobaczymy- jezeli stwierdze ze lepiej mi lezec - poloze sie.
        obecnie jednak plan jest taki- probujemy bez epiduralu, pozycja
        wertyklana.
        na szkole rodzenia pokazywali do parcia taka polsiedzaca m.in.
        cholernie niewygodna dla mnie - jak mozna przec z tym wilkim
        brzuchem siedzac na lozku??
        duzo lepiej mi bylo na kolanach lub wsparta o M.
        zobaczymy!
        bedzie dobrze!
        trzymta sie baby!
    • gwiazda_polarna Poród na stojąco 15.07.09, 20:56
      W styczniu br. urodzicam córkę w pozycji pionowej własnie. Nie
      całkiem stojącej lecz klęczącej. Mała dosłownie wyskoczyła z mojego
      brzuszka już na drugim skurczu partym i to cała (zwykle na jednym
      skurczu wychodzi główka a na kolejnym reszta). Każdej kobiecie która
      ma taką mozliwość polecam tą pozycję, grawitacja naprawdę pomaga a
      do tego obeszło się bez naciecia!
      Był to mój drugi poród (za pierwszym razem rodziłam tradycyjnie,
      czyli na leząco) i wspominam go wspaniale. Każdej kobiecie życzę
      takiego rozwiązania.
      • sroka75 Re: Poród na stojąco 16.07.09, 11:37
        (za pierwszym razem rodziłam tradycyjnie,
        > czyli na leząco)
        jeżeli weźmie się pod uwagę historię gatunku ludzkiego i jego "tradycje
        porodowe" to na pewno pozycji leżącej nie można nazwać "tradycyjną", swoja droga
        wystarczyło niecałe sto parę lat jak kobiety dały sobie wmówić, że właśnie
        leżenie podczas porodu to "tradycja"...a w kucki to co w takim razie? nowinka
        techniczna?wink)
    • szampanna Re: Poród na stojąco 15.07.09, 21:14
      no, ja mam nadzieję na jakąś spionizowaną pozycję (pewnie już za
      parę dni będę mogła napisać, czy się udało). Na pewno nie dam się
      położyć, ale raczej nie będę musiała walczyć o to - liberalny
      szpital wink Kusi mnie krzesełko porodowe. Zobaczymy...
      • zabulin Re: Poród na stojąco 15.07.09, 21:33
        Rodziłam z mężem. Połozna wchodziła co jakiś czas. Musieli mi podać
        oxy, więc bolało prawie cały czas a ja usiadłam na łózku obok meża i
        co skurcz to sie tylko mocniej go przytrzymywałam smile Jak położna
        weszła po raz trzeci, powiedziała: "Kochana, wstań sobie, bedzie Ci
        lżej" Tak zrobiłam i aż do partych stałam trzymajac się brzegu wanny
        w sali porodowej. 4 godziny na stojaka i nikt mi jak widać nie kazał
        leżeć. Położna podpowiedziała mi pozycję stojącą i dzięki jej za to,
        ale podpowiedziała, radziła spróbować ,a nie zmuszała. Rodziłam w
        Zeromskim w Krakowie.
        • justyna_w24 Re: Poród na stojąco 16.07.09, 21:18
          zabulin napisała:

          > Tak zrobiłam i aż do partych stałam trzymajac się brzegu wanny
          > w sali porodowej. 4 godziny na stojaka i nikt mi jak widać nie
          kazał
          > leżeć.


          nie chodzi o pierwszą fazę porodu, tylko o drugą, o to że przeć każą
          na leżąco
          • zabulin Re: Poród na stojąco 17.07.09, 14:20
            No, tak ale ja się połozyłam do partych na własne zyczenie. Nie
            miałach siłóy stac dłuzej niz cztery godziny :-0 Sama wyraziłam taka
            chęć, a nikt mi nie kazał leżeć bo zaczynają się parte. W ogóle
            nikt mi nic tam nie kazał. Czasem coś doradzili taktownie. Pytali o
            zgodę na to, co trzeba , itp. Zadnego przykrego traktowania.
    • karol_bia Poród na stojąco 16.07.09, 20:30
      "Potrzeba uśmierzania bólu jest mniejsza. Kobiety rodzące w pozycjach
      wertykalnych odczuwają mniejszą potrzebę farmakologicznego uśmierzania
      bólu." - Co za bzdura! Toż znieczulenie bierze się przy rozwieraniu
      szyjki a nie podczas parcia! Zanim dostanie się znieczulenie można
      sobie chodzić i stać, ale to naprawdę nie zmniejsza bólu! Ktoś na
      siłę wypisuje argumenty ale to już przegięcie.
      • judytka01 Re: Poród na stojąco 22.07.09, 09:31
        Nic tak na p;rawde nie zmniejsza bólu z metod naturalnych, nie ma się co łudzić, ale dla mnie leżenie było naprawde dużo goprsze od stania czy siedzenia, właściwie to siłą mnie zmusili do leżenia.
        • figa33 Re: Poród na stojąco 22.07.09, 10:02
          Współćzuję wszystkim traumatycznych doświadczeń z porodem na leżąco i niemożliwością wybrania sobie pozycji.
          U mnie pierwsza faza aktywna - głównie chodzenie i skakanie na piłce (piłka już kiedy zaczęło działać zzo). Leżałam tylko kilka minut kiedy zzo "rozchodziło się" po moim ciele. Ktg podłączane 2 lub 3 razy na kilka minut, ponieważ miałam podłączoną oxy.
          Moja cud położna (z dyżuru) nawet nie pytała jakie pozycje mnie interesują. Sama "kazała" od razu stać przy darbince, a sama końcówka na siedząco na krześle porodowym (takim małym stołeczku z dziurką smile ) .
          W wannie rodziła sąsiadka przez ścianę. Podobno super sprawa. Tez miałam taki plan, dopóki nie zrozumiałam, że potrzebuję zzo. Ale zzo nie żałuję. Sąsiadka miała możliwość urodzić nie tylko w wodzie ale i do wody, jednak na sam koniec maluch jej się owinął pępowiną i wyszło inaczej.
          Takie cuda tylko na Żelaznej wink Gorąco polecam.
    • europa130 Re: Poród na stojąco 18.07.09, 13:55
      ika997 napisała:

      > I co z tego ze to wiem jak w szpitalu i tak maja to gdzies i
      połoza mnie na
      > madejowym łozu. Modlę się o cesarkę.
      <matka autora artykolu urodzila go pewnie na stojaco i biedaczek
      pierdo...lna glowka w podloge i teraz pisze dyrdymaly .
    • judytka01 Poród na stojąco 22.07.09, 09:29
      Zgadzam sie w 100 %, tylko że personel medyczny zdaje się o tym nie wiedzieć...Ja chodziłam na szkołe rodzenia i wiedziałam o tym, na samym końcu porodu zdawało mi się ze skurcze macicy są malo efektowne i resztkami sił poprosiłam męża żyby powiedzial położnej że chce sobie kucnąć.Pozwoliła mi uklęknąc przed łóżkiem i od tego momentu za 15 minut urodziłam!! Czułam ogromną różnicę w rodzeniu na klęczkach a na leżąco. Nie dajcie się na porodówce przekonać do leżenia.
    • antyforumowiczka Poród na stojąco 22.07.09, 10:49
      Mówi się, że podczas porodu jest jak na wojnie - nigdy nie wiadomo,
      co się może zdarzyć i nic nie da się do końca zaplanować. I to
      święta prawda. Chodziliśmy z partnerem do szkoły rodzenia, chciałam
      rodzić świadomie, w pozycji wertykalnej. Los chciał inaczej. Można
      powiedzieć, że całkiem zakpił sobie z moich planów. Pierwsze
      regularne skurcze miałam przed godz. 19, a urodziłam o 15 następnego
      dnia. Wszystko przez zatrzymywanie akcji skurczowej. Byłam
      wykończona, nie miałam już siły na nic i pomimo to, że personel był
      przychylny, ba - nawet kazali mi stać lub próbować rodzić w kucki -
      to ja ich błagałam, żebym mogła się położyć!!! Nie chcieli się
      ugiąć - więc dziewczyny - czasem bywa całkiem odwrotniesmile W końcu
      straciłam przytomność i przewróciłam się na mojego skarba. On zaczął
      krzyczeć na personel, że ja już pionu nie trzymam i wtedy pozwolili
      mi się wreszcie położyć. Poczułam ulgę. Niunię wyparłam w
      ekspresowym tempie. Teraz się z tego śmieję - z tych moich planów,
      że łóżka siłą uniknę, że zaprę się rękami i nogami i nikt mnie nie
      zmusi... zazdroszczę kobietom, które miały na to siłę i mogły rodzić
      wertykalnie. Mi jej zabrakło i czułam się rozczarowana, bo wszystko
      wzięło w łeb.
    • kjojik Poród na stojąco 24.07.09, 15:30
      tak jest to możliwe w polskim szpitalu, bez uwiązania do KTG rodziłam córkę
      (pierwsza ciąża) 2,40 pierwszy okres i 35 min II okres, z ochroną krocza, nie
      pękłam, nie byłam nacinana. Obok rodziła kobiet która pytała się o nacięcie i
      to położna jej tłumaczyła, że nie ma takiej potrzeby, bo nacięcie to jak
      pęknięcie II stopnia, ja urodziłam w pozycji kolankowo - łokciowej, ona na
      stojąco - 3 min po mnie, to był jej 2 poród, myśleli że u mnie potrwa jeszcze
      kilka godzin, a urodziłam przed nią. dziecko dostałam na brzuch a godzinę
      późnij już karmiłam. Dziś córcia ma 9 miesięcy nie pamiętam bólu, chociaż
      kiedy przyszły skurcze parte marudziłam że ja nie chcę, kiedy córka znalazła
      się na moim brzuchu zapytałam męża kiedy następne, to była najpiękniejsza
      chwila w moim życiu, położna której dziękowałam za to powiedziała, że to nie
      jej zasługa, tylko moja, bo to ja urodziła, a ona tylko mi pomogła, ale trzeba
      współpracować z położną i stronic od lekarzy. otóż to pamiętajcie to wy
      rodzicie swoje dziecko, a nie personel medyczny, a ciało wie jak rodzić.
      • magdad5 Re: Poród na stojąco 24.07.09, 17:42
        U mnie pierwsza faza aktywna - pilka, worek, wanna, drabinki (cale
        35 minut) a potem druga faza - na stojaco - jakie 10 minut i tak po
        45 min synek byl na swiecie. Ale jak juz ktos napisal - takie cuda
        to tylko na Zelaznej smile
    • nocci Poród na stojąco 24.07.09, 19:16
      Szczerze mowiac nie zastanawialam sie nad pozycja porodowa.
      Po przeczytaniu ow artykulu zaczelam sie grubo zastanawiac nad moja pozycja...ale czy to bedzie mozliwe? nigdy nie wiadomo! niewiem jakie zwyczaje obowiazuja we Wloszech... do porodu zostalo mi sie jeszcze troche czasu,pojezdze po szpitalach,popytam...
      Teraz porod na lozu wydaje mi sie okropny Strach sie bac hehee smile
      Pozdrawiam kobitki!!
    • kasiencjaw Poród na stojąco 29.07.09, 18:49
      planowalam rodzic aktywnie; znalam wszystkie lepsze pozycje i ... po pieciu
      kroplowkach z oksytocyna nie moglam nawet siedziec tak glowa mi leciala, takze
      jedyna mozliwa pozycja byla pozycja lezaca. od pierwszego skurczu do narodzin
      minely dwie godziny i 45 minut (skurcze co dziesiec sekund od poczatku). plany
      swoje, a zycie swoje... smile
    • kate_pazgi Poród na stojąco 04.11.09, 21:22
      I co mi po tej informacji skoro wiem że w naszym szpitalu nie będę mogła tego
      użyć w II-giej fazie porodu? A by jechać gdzieś indziej nie bardzo wchodzi w
      grę...smutne bo właściwie może tylko polepszyć nie tylko nam ale i położnikom
      a nie chcą z tego korzystać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka