Dodaj do ulubionych

lozysko przodujace

30.12.03, 13:51
Witam,
bardzo chcialabym sie dowiedziec, czy ktoras z przyszlych mam dotknela ta
komplikacja??? Jestem w 22 tyg. moj gin. zapowiedzial lezenie w szpitalu od
30 tyg.do konca ...i juz ciarki przechodza mi na te mysl, brr
Dla mnie najwiekszym problemem jest chyba bezobjawowosc tej
nieprawidlowosci, dobrze sie czuje i chcialabym zrealizowac mnostwo swoich
malych planikow - oczywiscie zwiazanych z dzidziusiem smile)
Z gory dziekuje za podzielenie sie swoimi doswiadczeniami!
Pzdr dla wszystkich mam i maluszkow!!!
Obserwuj wątek
    • kramla Re: lozysko przodujace 30.12.03, 17:09
      Jeszcze wszystko się może cofnąć, więc nie ma co panikować.A jakie masz
      zalecenia na teraz?Leżenie czy tylko oszczędny tryb życia? Pytam bo sama
      jestem zainteresowana takim wątkiem.Mi dwa tygodnie temu w 14 tygodniu ciążu
      wyszło,że mam kosmówkę ułożoną tuż przy ujściu wewnętrznym szyjki macicy.Mój
      lekarz prowadzący powiedział,że u nas w szpitalu na to się leży miesiąc i dał
      mi skierowanie do szpitala.A ja przecież nawet jeszcze nie miałam lożyska nie
      mówiąc o przodującym.Oczywiście się nie zgodziłam.Więc widzisz ty jeszcze masz
      czas do 30 tygodnia!Też czuję się dobrze żadnych plamień bóli...Powodzenia
      • malwes Re: lozysko przodujace 30.12.03, 17:36
        A ja bym nie bagatelizowała tej kosmówki. U mnie również kosmówka zaczęła
        przodować w 14 tyg ciąży ale mimo lezenia plackiem w domu zaczełam plamić,
        potem krwawić i w rezultacie spędziłam kilka miesięcy w szpitalu - plackiem
        przy basenie, czyli bez możliwości siadania, chodzenia do ubigacji, solidnego
        mycia się. Wyszłam ze szpitala dopiero w 22 tygodniu ciąży (łożysko podniosło
        się na wysokość 6 mm nad ujściem i z przodującego zaieniło się w nisko
        schodzące). Potem podniosło się już wysoko ale w domu leżałam grzecznie do
        końca 28 tygodnia - wstawałam tylko siusiu.
        Oczywiście, że nie ma co panikować i komplikacje takie jak moje, są baaaardzo
        rzadkie (i jak widać też kończą się dobrze) ale skoro lekarz kieruje do
        szpitala do prawdopodobnie ma powody sądzić, że jednak coś się może dziać. Bez
        powodu nikogo się nie hospitalizuje. A jak lekarz każe się tylko oszczędzać, to
        znaczy, że też widzi, że nic się dziać nie powinno przy zachowaniu zaleconych
        środków ostrożności. Dlatego radzę słuchać lekarza i stosować się do zaleceń a
        wtedy na pewno ani dzidziusiowi ani mamie nic złego się nie stanie.
        Pozdrawiam gorąco i mam nadzieję, że nikogo nie przestraszyłam - ja bym po
        prostu nie odmówiła hospitalizacji, jeśli lekarz tak zalecił....
        Trzymajcie się cieplutko i wszystkiego naj, naj w nowym roku.
        • kramla Re: lozysko przodujace 30.12.03, 22:02
          No jednak Malwes mnie nastraszyłas.W którym tygodniu zaczęłaś plamić? Póki co
          kiedy czuję się dobrze trudno mi podjąc decyzję o szpitalu zwłaszcza, że muszę
          myśleć nie tylko o moim maluszku ale o pozostałej dwójce, której nie miałabym
          na tak długi czas z kim zostawić...Zwłaszcza 2 letniej Dominisi.
          • malwes Re: lozysko przodujace 30.12.03, 23:10
            No hej,
            Przepraszam, nie chciałam nastraszyć... to tak trochę w trosce o to, abyś nie
            musiała przechodzić przez to samo. Zaczęłam plamić dokładnie w 14 tygodniu
            ciąży. Tak odrobinę. A potem już cały czas, aż do 20tego tygodnia. Wypuścili
            mnie w 21. Tylko, że mnie bolał brzuch, musiałam brać duphaston, no-spę,
            scopolan. Przed tą nieszczęsna kosmówką miałam krwiaczka (który się wchłonął ok
            11-12 tyg) - możliwe, że te skurcze plus krwiaczek zaowocowały tym plamieniem.
            Tak naprawdę to nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to dlaczego niektóre kobiety
            krwawią z łożyska przodującego a inne przechodzą to wszystko bezobjawowo. U
            mnie KTG nie rejestrowało skurczów, nie skracała ani nie otwierała mi się
            szyjka - chyba po prostu samo łożysko jak się rozciąga to się rozwarstwia. Tak
            naprawdę dotąd nie wiem. Pocieszające jest jednak to, że przodowanie w tak
            wczesnej ciąży mija w wyniku powiększania się macicy - i już nie wraca bo
            łożysko nie może "spaść". Myślę, że nie musisz się martwić na zapas - wiem, że
            to bardzo trudne zdecydować się na szpital - nie mówiąc już o sytuacji w której
            ma się dzieci. Ale jednak dbaj bardzo o siebie - nie współżyj, nie dzwigaj, nie
            masuj brzuszka. Dbaj abyś nie miała zaparć. I bądź ciągle w kontakcie z
            lekarzem. Możliwe, że on chciał cię zapakowac do szpitala na dokładniejsze
            badania (usg, posiewy z kanału szyjki macicy, cytologię, itp) - po to, by
            wyeliminować wszystko, co może sprzyjać plamieniom. Może skontaktuj się z nim
            jeszcze, zapytaj dokładnie jakie jeszcze badania powinnaś zrobić, poradź się co
            wolno a czego nie. I zobaczysz - nic się nie wydarzy, bo takie sensacje są
            naprawdę baaaaardzo rzadkie!!!!.
            Trzymaj się cieplutko. Życzę wszystkiego dobrego.
            Gosia i 34 tyg Szymon
        • praktycznyprzewodnik Re: lozysko przodujace 30.12.03, 22:05
          Jesli lekarz kazał leżeć, to leżeć ! Przodujace łozysko nie daje zadnych
          objawów ani dolegliwosci, póki nie zacznie sie odklejać, a wtedy juz niestety
          może być za późno. Lekceważąc wskazania lekarza narażasz nie tylko zycie
          dziecka ale i swoje !
          Często z tym łozyskiem to niepotrzebny alarm, bo macica rosnie i łozysko jakby
          przemieszcza się dzieki temu na nieco lepsza pozycję (wyzej), ale to nie zawsze
          ma miejsce. USG wyraznie pokazuje co jest grane i jesli lekarz nakazał
          leżenie, miał powody !
    • ewa.analityk1 Re: lozysko przodujace 30.12.03, 23:35
      Moje łożysko przodujące ujawniło się w 32 tygodniu. Nagle w nocy dostałam
      krwawienia. Szpital to była makabra. Za 2 dni znowu krwawienie i za kolejne 2
      następne. Już mnie szykowali na cc, ale uparłam się leżałam w łóżku nie
      ruszając się z basenem itd. Udało się przeleżeć 4 tygodnie !!! Urodziłam w 36
      tygodniu zdrową dziewczynkę.
      Co mogę doradzić. Po 30 tygodniu nic nie dźwigać, nie przemęczać się, chodzić
      ostrożnie i raczej mało. Najważniejsze to dotrzymać do 35 tygodnia potem z
      górki. Dziecko rodzi się zdrowe, samodzielne tylko ciut mniejsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka