aniab1988
19.03.14, 10:37
od 22 tygodnia mam stwierdzone łożysko przodujące,ujscie jest zakryte calkowite. Lekarz ciagle mi powtarzal ze mam sie nie przejmowac bo to sie jeszcze moze zmienic,mialam o wiele czestsze usg,niestety jest juz 34 tydzien i nic sie nie zmienilo,stracilam nadzieje,ze lozysko sie jeszcze podniesie. Moj lekarz jedyne co mi mowi ze porod skonczy sie cesarka i nic poza tym. NA szczescie do tej pory nie krwawilam. Mam pytanie do osob ktore moze mialy taka sama sytuacje. Jesli np nagle odplyna mi wody to nie jest tak ze jest zagrozenie zycia dla dziecka skoro te lozysko jest tak zle ustawione,czy liczy sie kazda chwila w ktorej dotre do szpitala ? Boje sie i nie wiem czego sie spodziewac,bezpieczniej czulabym sie przebywajac w szpitalu ale lekarz nie widzi takiej potrzeby