Dodaj do ulubionych

kieliszek wina

25.08.09, 18:00
Hej, mam do was pytanie.
Czy wypicie lampki wytrawnego wina raz w tygodniu(weekend) może zaszkodzić
mojemu dziecku. Wino to pasja moja i mojego męża. Zanim zaciążyłam piłam dużo
więcej dwie trzy butelki w tygodniu. Warto zaznaczyć, że są to wina z dość
wysokiej półki. Jak już napisałam jesteśmy z mężem koneserami.
Skoro lekarze twierdzą, że czerwone wytrawne wino jest zdrowe to znaczy że
lampka raz w tygodniu nie powinna zaszkodzić.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: kieliszek wina 25.08.09, 18:06
      Zaraz się zacznie uncertain
      • martabg Pij, na zdrowie 25.08.09, 18:16
        Słyszałam, że te z górnej półki nie szkodzą, bo mają w sobie droższy
        alkohol, co innego te do 10zł, oj, one to dopiero potrafią
        namieszać...
        Chociaż czekaj...
        Z tego co widzę, tobie mimo wszystko się od nich pomieszało...

        Skoro nie możesz zrezygnować z picia wina w ciąży, a wcześniej
        robiłaś dwie, trzy butelki w tygodniu, to poza ginekologiem,
        wybrałabym się też do specjalisty od uzależnień.

        Znałam kolesia, dla którego amfetamina była pasją.
        • gazeta_mi_placi Re: Pij, na zdrowie 25.08.09, 18:20
          Bez przesady w drugą stronę (nie mówię o ciąży) : dwie butelki wina w tygodniu
          to niedużo.
          Dziennie to rozkłada się na 1-1,5 kieliszka.
          • martabg Re: Pij, na zdrowie 25.08.09, 18:26
            Pamiętaj, że chodzi o kobietę, tu to trochę inaczej się przekłada w
            jednostkach alkoholu.
            A jak to w uzależnieniu bywa... nie chodzi o ilość, a powtarzalność
            i niemożność zrobienia przerwy bez różnych objawów odstawienia.
            • krejzimama Re: Pij, na zdrowie 25.08.09, 18:53
              Ja nie mam żadnych objawów przy zejściu z 2 lub 3 butelek do jednej lampki.
              Trudno, trzeba się poświęcić. Myślę, że Twój osąd mojej osoby jest zbyt surowy.
            • kasiak37 Re: Pij, na zdrowie 25.08.09, 18:58
              mysle Marta ze przesadzasz i idac Twoim tokiem rozumowania wszyscy francuzi sa
              alkoholikami.
              • gazeta_mi_placi Re: Pij, na zdrowie 25.08.09, 20:29
                Dokładnie.Kobiety mają inaczej-fakt,ale i tak dla kobiety codzienne wypicie
                kieliszka nie jest jeszcze niczym złym (my może dwa).
              • martabg Kasia 25.08.09, 20:31
                Według niektórych definicji są.

                Ale skoro ktoś pije, później jest w ciąży i zastanawia się, czy może
                pić dalej, to jest to już zastanawiające, obojętnie jakim koneserem
                się jest.

                • gazeta_mi_placi Re: Kasia 25.08.09, 21:57
                  Gdyby nie zastanawiała się tylko piła - to tak.
                  Ale widać,że się zastanawia,a skoro w ciąży jest w stanie ograniczyć się do jednego kieliszka tygodniowo to znaczy,że nie jest uzależniona.
                  Byłaby uzależniona gdyby nie mogła się powstrzymać od wypicia butelki.
                  Nie przesadzajmy.Nie każdy kto pije codziennie wino do obiadu jest alkoholikiem.Kolorowe pisma wyprały niektórym mózgi z normalnego rozsądnego myślenia uncertain
                • magda_mp Re: Kasia 26.08.09, 12:14
                  1 kieliszek w tygodniu to nie jest picie ale napicie się wina.
                  Myślę, że wszystko zależy właśnie od tego co kto uważa za "picie".
                  Ja w tygodniu piję np.: do 3 szklanek (0,25 l) piwa z sokiem i nie
                  uważam, żebym narażała swoje dziecko.
                  • gosiaczek265 Re: Kasia 26.08.09, 15:01
                    Mi ponieważ miałam bardzo silne torsje lekarz poradził picie piwa imbirowego.
                    Pomogło... Dzieci urodziłam już dwoje i są zdrowe. Na piątek mam termin porodu i
                    nie sądzę żebym zaszkodziła dziecku...
    • deodyma Re: kieliszek wina 25.08.09, 18:21
      niew zaszkodzi.
      bedac w ciazy pilam likiery, piwo i wino.
      zyje i moje dfziecko tez a w listopadzie skonczy 2 lata.
      • loganmylove Re: kieliszek wina 25.08.09, 18:36
        Oczywiście, że się zacznie-jak zawszesmile A własnie, że jest różnica w piciu
        porządnego wina i bełta z domieszką siarkismile Wszyscy Włosi, Hiszpanie i
        Francuzi sa uzależnieni skoro wino pija się do posiłków. Ponieważ nie ma
        określonej bezpiecznej ilości alkoholu w ciąży nie powinno się go spozywac, mimo
        wszystko zdarza mi się co jakiś czas (nie umiem określić dokładności ani
        cykliczności) wypić kieliszek, półtora czerwonego wina. Zwykle lubię własnie
        czerwone wino, ew zimne białe i teraz staram się rozcieńczać odrobiną wody-
        robię szprycerasmile I zaraz dowiem się, że mój lekarz to konował bo również nie
        widzi w tym nic złego.
        • krejzimama Re: kieliszek wina 25.08.09, 19:00
          Właśnie chyba w sobie jakieś południowe genysmile Do obiadu musi być kieliszek
          wina. Najwspanialsze jest takie kupione bezpośrednio w winnicy. Mąż często bywa
          w Hiszpanii i Francji to zapewnia nam dostawy. Właśnie często rozcieńczone wodą.
          Teraz oczywiście wino zastąpiła woda i cola. Jednak ta jedna lampka w weekend
          wypita w towarzystwie męża to taka nagroda za cały ciężki tydzień ale i
          możliwość porozmawiania o wypitym winie.
          Ja tam myślę, że ważniejsze by podczas ciąży zachować optymizm i pogodę ducha i
          to przekazać dziecku. A może dzięki tej lampce jak dorosnie stanie się słynnym
          somelieriemsmile.
          • emigrantka34 Re: kieliszek wina 25.08.09, 23:32
            sommelierem raczej Twoje dziecko sie nie stanie......

            ale jezeli to rzeczywiscie lampka bordeaux (i to najlepiej organic
            bez siarczanow) to sie nic nie powinno stac

            choc lepiej byloby, gdybys zrezygnowala w ogole


      • krejzimama Re: kieliszek wina 25.08.09, 19:04
        Lejesz wino na moje sercesmile
    • julimama79 Re: kieliszek wina 25.08.09, 18:43
      Owszem czerwone wino jest zdrowe, ale nie dla płodu. Miej trochę
      wyobraźni. W ciąży każda ilość alkoholu jest szkodliwa, mało ważne z
      jakiej półki alkohol wypijasz. Jeśli nie potrafisz powstrzymać się
      od picia w ciąży masz problem i to poważny.
      • gazeta_mi_placi Re: kieliszek wina 25.08.09, 20:33
        Czy zbadano kiedykolwiek wpływ jednego kieliszka wina raz w tygodniu na ciążę?
        Wątpię.
        To minimalna ilość alkoholu.
        Gdyby to było takie groźne FAS szerzyłby się na prawo i lewo i to w dodatku w
        klasach wyższych-średnich.
      • cipcipkurka Re: kieliszek wina 26.08.09, 12:05
        "W ciąży każda ilość alkoholu jest szkodliwa"
        To akurat wierutna bzdura. Nie wiadomo, jaka ilość alkoholu jest
        bezpieczna dla płodu, więc zalecają nie pić wcale. Ale to absolutnie
        nie znaczy, że każda ilość jest szkodliwa uncertain
    • 18_lipcowa1 Re: kieliszek wina 25.08.09, 18:59
      ja tez wybitnie lubilam wina przed ciaza
      niemniej na okres ciazy zrezygnowalam z alkoholu ( zdarzylo moze mi
      sie 2 -3 lampki wypic przez cale dotac 8 miesiecy i wiem ze juz nie
      tkne)
      to az taki problem dla ciebie zrezygnowac?
      • krejzimama Re: kieliszek wina 25.08.09, 19:01
        Odpowiedź nieco wyżej. Przed chwilą napisałam.
        • gazeta_mi_placi Re: kieliszek wina 25.08.09, 20:34
          Moim zdaniem-pij na zdrowie.
          Jeden kieliszek na tydzień jest ok (byle nie duszkiem smile
          • krejzimama Re: kieliszek wina 25.08.09, 21:35
            Wypijemy Twoje zdrowie. Sącząc powoli.
            Na tą sobotę planujemy butelka Yardena.
    • wakacyjna_iguana Re: kieliszek wina 25.08.09, 21:09
      No w ciąży wogóle nie można pić niestety....
      Pytałam mojego ginekologa. Spodziewasz się forumowego pozwolenia czy co? Otóż
      niestety nic z tego....
      • krejzimama Re: kieliszek wina 25.08.09, 21:34
        Myślę, że lekarze przesadzają.
        Gdyby dostawali "prezenty" od producentów win to zapewne polecaliby picie wina.
        Dostają je od firm farmaceutycznych to faszerują nas pigułami i próbują wmówić,
        że ciążą to ciężka choroba podczas której nic nie wolno.
        Zresztą nie tylko lekarze ale i te durne kolorowe pisemka też próbują nam zrobić
        wodę z mózgu próbując wcisnąć nam kupę niepotrzebnych rzeczy do kupienia.
        • martabg Re: kieliszek wina 25.08.09, 21:38
          A gdyby prezenty były od producentów wódek, byłoby podobnie?

          To twoja sprawa, to twoje dziecko.
          Jednak nie wiem, czego tu szukasz, usprawiedliwienia? Potwierdzenia,
          że robisz dobrze? Jeśli tak, to znaczy, że masz wątpliwości, więc
          może dla czystego sumienia przez te kilka miesięcy zrezugnuj nawet z
          tej lampki?

        • gracekelly17 Re: kieliszek wina 25.08.09, 21:38
          W ciąży nie ma bezpiecznej ilości alkoholu. I to powie Ci każdy lekarz. Pamiętaj
          że jakkolwiek Twoje ciało poradzi sobie z procentami to organy tworzącego się w
          Tobie Maluszka niekoniecznie ...
          Bywa różnie. Znam matki które też piły w ciąży - na zdrowie- i dzieciakom to nie
          zaszkodziło, a są też takie które nic a nic a dzieciaczkom coś dolegało. Nie ma
          reguły, ale lepiej nie stwarzać zagrożenia....Ciąża nie trwa wieczność, więc
          można sobie odmówić.
          Dla dobra dziecka...
          • gonia28b Re: kieliszek wina 26.08.09, 00:04
            gracekelly17 napisała:

            > W ciąży nie ma bezpiecznej ilości alkoholu. I to powie Ci każdy
            lekarz. Pamiętaj
            > że jakkolwiek Twoje ciało poradzi sobie z procentami to organy
            tworzącego się w Tobie Maluszka niekoniecznie ...

            tak, a później co rusz, to kolejny wątek na forum jakiejś
            przerażonej maminki, że ona wypiła piwo, albo dwa kieliszki wina, a
            teraz okazało się, że jest w ciąży - nie wiedziała
            I CO TERAZ?????

            owszem jest kampanioa "nie piję za jego zdrowie", ale Wasze site
            oburzenie na kieliszek wina naprawdę od czasu doczasu jest po prostu
            śmieszne...
          • falka32 Re: kieliszek wina 26.08.09, 20:45
            > W ciąży nie ma bezpiecznej ilości alkoholu. I to powie Ci każdy lekarz.

            W ciąży w ogóle nie ma nic bezpiecznego. Własne mieszkanie jest niebezpieczne
            (statystycznie najwięcej wypadków i pobić przez męża zdarza się w domu), ulice
            są bardzo niebezpieczne, żywność jest niewiadomego pochodzenia, ubraniem
            ciążowym można zahaczyć o klamkę w przedpokoju i się wywalić i właściwie trudno
            wskazać rzeczy, które są na pewno bezpieczne dla kobiety w ciąży...

            Nie ma
            > reguły, ale lepiej nie stwarzać zagrożenia....Ciąża nie trwa wieczność, więc
            > można sobie odmówić.

            w świetle powyższego - czemu tylko alkoholu? moim zdaniem aby nie stwarzać
            zagrożenia, należy także odmówić sobie mieszkania w mieszkaniu, chodzenia po
            ulicy, jedzenia, noszenia ubrań, jazdy autem i wszystkich tych rzeczy, których
            stuprocentowe bezpieczeństwo stoi pod znakiem zapytania.
        • mw144 Re: kieliszek wina 25.08.09, 21:45
          Chyba krótko jesteś na tym forum, ja po kilku latach wiem, że 99% użytkowniczek
          łyka chemikalia pod postacią "witaminy dla kobiet w ciąży" i popija je wodą
          mineralną, najlepiej nisko zmineralizowaną. To dopiero pychota i samo zdrowietongue_out
          • krejzimama Re: kieliszek wina 25.08.09, 22:21
            Nie tego cholerstwa. Witaminy są w warzywach i owocach. Mam swoich hodowców pod
            miastem u których sie zaopatruje.
        • julimama79 Re: kieliszek wina 25.08.09, 21:49
          Co Ty za brednie wypisujesz?? Może mam przepisywać wino np na
          chorobę Parkinsona? Co w ogóle wiesz o poważnych schorzeniach,o
          medycynie,że piszesz takie głupoty. Słuchaj
          dziewczynko,te "prezenty" od firm są dla pacjentów, nie dla lekarzy.
          To dla nich biorę od przedstawicieli glukometry,próbki leków dla
          tych, których nie stać na wykupienie recepty itp.Szkoda gadać, zbyt
          durna jesteś żeby to zrozumieć.
          • krejzimama Re: kieliszek wina 25.08.09, 22:19
            Może nie wino. Ale czy skręt z marihuany by nie pomógł?
          • gosiaczek265 Re: kieliszek wina 26.08.09, 15:08
            Bardzo ciekawe bo ja w życiu poza receptą od lekarza nic nie dostalam. A nie raz było tak że nie było mnie stać na wykupienie np. antybiotyku dla dziecka, czy syropu na obniżenie temperatury. Więc nie pisz takich głupot. Nie mówie że akurat Ty tez "bierzesz prezenty" ale niestety większość lekarzy i owszem...
    • mw144 Re: kieliszek wina 25.08.09, 21:37
      Nie może zaszkodzić, ale nikt Ci tego na piśmie nie dawink Ja osobiście piłam we
      wszystkich ciążach.
      • martabg Re: kieliszek wina 25.08.09, 21:45
        "Nie może zaszkodzić. Piłam we wszystkich ciążach."

        Jak według Ciebie szkodzi alkohol? Dzieci rodzą się z trzema
        rączkami lub skrajnym upośledzeniem umysłowym?

        To są zmiany, których nie wychwycisz, bo nie będziesz miała
        porównania, czy twoje dzieci byłyby mądrzejsze niż są teraz... Ale
        nie możesz twierdzić, że alkohol na płód nie szkodzi, jest to
        nadużycie.
        • gazeta_mi_placi Re: kieliszek wina 25.08.09, 22:02
          Konserwanty też szkodzą.
          I zatrute powietrze.Wyprowadziłaś się na czas ciąży na wieś? Nie?
          Wiesz ile Twoje dziecko byłoby mądrzejsze gdybyś się przeniosła na wieś?
        • wilma.flintstone Re: kieliszek wina 25.08.09, 22:04
          martabg napisała:
          > To są zmiany, których nie wychwycisz, bo nie będziesz miała
          > porównania, czy twoje dzieci byłyby mądrzejsze niż są teraz...


          Myslac w ten sposob moza dojsc do wniosku, ze nie pijac w
          ciazy ani kropli nie bedziesz miala porownania, czy twoje dziecko
          byloby glupsze gdybys pila. Przesada w kazda strone jest zla. Dla
          mnie dziewczyny, ktore na tym forum wypisuja, ze nie pija nawet piwa
          bezalkoholowego, bo ma alkoholu tyle co cukierek czekoladowy, tez
          maja problem i to powazny...
          • martabg Owszem 25.08.09, 22:16
            Ale jeśli coś miałoby się z moim dzieckiem stać, odpadłby mi jeden
            wyrzut sumienia, że być może doprowadziłam do czegoś, że mogłam
            czemuś zapobiec...

            Wszystko jest pięknie, jak dzieci są zdrowe, rumiane i mądre.
            Jak są kłopoty, szuka się winnych.
            • aurinko5 Re: Owszem 25.08.09, 22:33
              www.benc.pl/czytelnia/107/alkohol-w-ciazy/
              www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/ciaza/brzuszek-nie-lubi-wina_36185.html

              ebobas.pl/artykuly/czytaj/25/ciaza/alkohol-w-ciazy
              www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79334,3675865.html
              • aurinko5 Re: Owszem 25.08.09, 22:34
                www.ciazabezalkoholu.pl/materialy_prasowe.html
                • genie.in.the.bottle krejzimama 25.08.09, 22:55
                  Nie bede Cie oceniac, czy osadzac.Twoje zycie, Twoja sprawa i
                  zrobisz co bedziesz chciala.Ale napisze Ci jedno...pytanie
                  lekarza,ktore bardzo zapadlo mi w pamieci.I ktore zawsze sobie zadam
                  w myslach, jak bede chciala sie napic alkoholu w ciazy.

                  'Czy dalabys noworodkowi do picia alkohol' ? Poniewaz pomiedzy
                  piciem alkoholu w ciazy a podaniem go dziecku,nie ma ZADNEJ roznicy.
                  • tomelanka Re: krejzimama 25.08.09, 23:24
                    skoro i tak bedziesz pila, to po co sie na forum pytasz? i tak juz zdecydowalas, kazdy organizm reaguje inaczej, nie wiadomo jak na te jedna lampke tyodniowo zareaguje twoje dzidzi? moze bedzie wygladalo tak?
                    https://www.dommieszko.pl/startowa/Opracowania/19/x.jpg

                    albo nie daj boze tak?
                    www.fas.edu.pl/index1/photo1.jpg" border="0" alt="https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ibSJsZNhZ4z16M:www.fas.edu.pl/index1/photo1.jpg">
                    • gazeta_mi_placi Re: krejzimama 26.08.09, 00:11
                      Dzieci z podpisu niektórych wzorowych e-mam wyglądają podobnie albo
                      i gorzej smile Nie będę rzucać nickami bo znowu mnie zablokują smile
                      Czy te dzieci są od matek które przez całą ciążę raz w tygodniu piły jeden
                      kieliszek wina? Ciekawe...
                      Niepotrzebnie wstawiłaś te fotki-ja na miejscu założycielki wątku po obejrzeniu
                      tych zdjęć dopiero miałbym ochotę na kielicha -co za ohydztwo uncertain
                      • tomelanka Re: krejzimama 26.08.09, 07:36
                        tak gazeta, masz racje na pewno tak wygladaja big_grin, nie twierdze ze od takiej
                        ilosci alkoholu tak sie stanie, ale nie wiadomo jak fasolinka zareaguje prawda?
                        no coz, ohydztwo, moze do niektórych przemowi...
                        i nie ty mi bedziesz mowil co mam wstawiac wink
                        • wilma.flintstone Re: krejzimama 26.08.09, 11:10
                          tomelanka napisała:

                          >nie wiadomo jak fasolinka zareaguje prawda?

                          Fasolinka? Z forum o ogrodkach dzialkowych cie przekierowalo,
                          czy jak...?
                    • krejzimama Re: krejzimama 26.08.09, 08:22
                      Skąd masz fotki małego Gosiewskiego?
                      • tomelanka Re: krejzimama 26.08.09, 09:07
                        zkątowni
                      • gazeta_mi_placi Re: krejzimama 26.08.09, 11:41
                        big_grin
                  • falka32 Re: krejzimama 26.08.09, 20:39
                    pytanie
                    > lekarza,ktore bardzo zapadlo mi w pamieci.I ktore zawsze sobie zadam
                    > w myslach, jak bede chciala sie napic alkoholu w ciazy.
                    >
                    > 'Czy dalabys noworodkowi do picia alkohol' ? Poniewaz pomiedzy
                    > piciem alkoholu w ciazy a podaniem go dziecku,nie ma ZADNEJ roznicy.

                    Uwielbiam takich lekarzy. To są ci sami, którzy po podaniu rodzącej (nieraz bez
                    jej wiedzy albo zgody) dolarganu, żeby lepiej współpracowała, mówią, ze to
                    zupełnie nie szkodzi dziecku, może najwyżej po porodzie jest nienaturalnie senne
                    przez dobę, albo ma problemy z oddychaniem, to wtedy dajemy odtrutkę i po
                    sprawie, nic się przecież dziecku nie stało a mamusia za to tak grzecznie rodziła.
                    Ale niech ta mamusia zjawi się na porodówce, uprzednio sama w domciu
                    nafaszerowawszy się czymś podobnym do dolarganu, i już są media, afera, kurator
                    i policja, bo dziecko w brzuchu znarkotyzowała i widać było, że dzidzia jest pod
                    wpływem, bo nienaturalnie senne i tak dalej, suka nie matka, do więzienia ją.
    • emigrantka34 Re: kieliszek wina 25.08.09, 23:29
      Teoretycznie moze zaszkodzic, poniewaz moze powodowac zaburzenia w
      rozwoju dziecka. Ale zyjemy w medialnym swiecie i na FAS tez mam
      wlasny poglad, odbiegajacy od powszechnie przyjetego.
      Nie wiem co rozumiesz pod winami z gornej polki ....
      Moj maz tez jest koneserem, normalnie codziennie pijemy wino czerwone
      wytrawne do kolacji ...
      w czasie ciazy zdarzalo mi sie wypic maly lyczek wina ... ale
      wylacznie bordeaux wytrawne, czerwone......inne juz nie ....a
      zwlaszcza nie wina z nowego swiata, ktore sa aromatyzowane....
      po porodzie w weekend odciagalam mleko i pozwlalam sobie na lampke
      ...
    • szampanna Re: kieliszek wina 26.08.09, 00:59
      O co pytasz? Przecież tak naprawdę podjęłaś decyzję, że będziesz raz
      w tygodniu piła to wino - szukasz tylko przyzwolenia na to na forum.
      U mnie go nie znajdziesz uncertain
      Co za różnica, z wysokiej czy niskiej półki - chodzi o alkohol, nie
      o siarczany...
      I lekarze NIE TWIERDZĄ, że czerwone wytrawne jest zdrowe - twierdzą,
      że nie ma bezpiecznej ilości w ciąży. A przemnóż sobie ten kieliszek
      x 40 tyg. To już w niezłe litry idzie...
      Żeby nie było - nie jestem z tych wytrząsających się mamusiek, co
      drżą nad fasolką w brzusiu. Mam 3 dzieci, uważam że ciąża to nie
      choroba i że wpadanie w skrajności nie służy nikomu - ale w tym
      czasie zawsze przedkładałam potrzeby dziecka nad swoje. Są inne
      przyjemności niż wino, nie?
    • sueellen Re: kieliszek wina 26.08.09, 01:04
      Piję tylko czerwone wino i tylko do obiadu albo sytej kolacji i nie przekraczam
      100ml. Na pełną lampkę (175ml) wina bym się nie zdecydowała.
    • wakacyjna_iguana Re: kieliszek wina 26.08.09, 07:53
      Ale skoro zamierzasz pić, to po co wogóle zadajesz pytanie na forum? Na każdą
      odpowiedź forumek na NIE Ty piszesz że alkohol w ciąży to nic złego i lekarze
      przesadzają. To sobie pij i nie zadawaj wogóle pytania. Mam nadzieję że Twoje
      dziecko urodzi się zdrowe ale n a Twoim miejscu nie miałabym 100% pewności, rób
      co chcesz to Twoje życie i Twoje dziecko.
      • gabi683 Re: kieliszek wina 26.08.09, 09:26
        Matko o czym Wy mowiecie ,nawt nie ktore z Was nigdy nie piły
        dobrego wina z gornej półki.Ja w ciązy piłam wino czerwone wytrawne
        do obiadu i w moim domu jest to naormalne.Nie jestem alkocholiczka
        urodzilam zdrowe dziecko z waga ponad 4 kg.Moj lekarz nawet zalecil
        picie wina ,oczywiscie z umiarem.

        wakacyjna_iguana-poczytaj troche zanim kogoś osądzisz.A juz tekst
        typu Mam nadzieję że Twoje
        > dziecko urodzi się zdrowe ale n a Twoim miejscu nie miałabym 100%
        pewności.
        to juz samo mówi za siebie jakiego pokroju człowiekiem jestes
        • sueellen Re: kieliszek wina 26.08.09, 10:01
          Bo są różne szkoły. Niektóre kobiety i lekarze dmuchają na zimne, inne nie
          przesadzają. Rozmawiałam z lekarzami, czytałam fachową literaturę i dowiedziałam
          się, że pół lampki czy nawet lampka czerwonego wina do obiadu raz na tydzień nie
          wpłynie na rozwój dziecka. Tu chodzi o umiar i zdrowy rozsądek. Jeśli ktoś go
          nie ma, to faktycznie lepiej nie pić wcale.

          Z resztą zdarzyło mi się, że na mój widok z kieliszkiem w ręce ktoś się zrobił
          czerwony na twarzy z oburzenia. Kazałam mu się bujać.
    • srebrno-listka Re: kieliszek wina 26.08.09, 09:50
      Tez lubię dobre wina i przed ciążą z mężem kupowaliśmy nasze ulubione, aby sie podelektować. Ale w czasie ciąży postanowiłam, że nie będę piła żadnego alkoholu. Tak na wszelki wypadek, bo skoro NIE MA BEZPIECZNEJ dawki, to nie będę narażać życia i zdrowia mojego dziecka. Mogę się powstrzymać te 9 m-cy i później, jak będę karmić.
      Ale to Twoja decyzja.
      Czytałam artykuł w której była opisana rodzin a polsko-angielska, miała dwójkę dzieci. kobieta w pierwszej ciąży była w Anglii i tam wypijała po lampce wina do obiadu. W drugiej ciąży w Polsce nie piła w ogóle alkoholu. I wszyscy się dziwili, dzieci takie niepodobne z wyglądu do siebie, że starszy synek (u którego stwierdzono FAS) jest taki "angielski" z urody, a młodsza córeczka bardziej słowiańska.
      Tu zresztą jest cały artykuł:
      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,6657966,Dzieci_pijane_w_brzuchu.html
      Można uznać że jest tendencyjny, ale ja uważam, że jeżeli nie wiadomo, jaka dawka jest bezpieczna, nie należy przyjmować żadnej. Ale to Twój wybór.
      • gazeta_mi_placi Re: kieliszek wina 26.08.09, 11:47
        Tendencyjny o delikatnie powiedziane-poza tym tam ta kobieta piła codziennie a
        nie raz w tygodniu Kotku...
    • krejzimama Re: kieliszek wina a piguły syntetyczne 26.08.09, 13:19
      Cały czas nie mogę pojąć jak wino, które jest produktem pochodzenia naturalengo.
      W pewnym sensie owocem ziemi i natury może być szkodliwe.
      Natomiast za pomocne uważa się syntetyczne piguły wciskane przez koncerny
      farmaceutyczne. Czy ich propaganda mająca na celu zwiększanie zysków, która
      odbywa się poprzez kolorowe pismidła oraz przez lekarzy i tzw "specjalistów"
      będących na ich smyczy aż tak zawróciła nam w głowach.
      Ten globalizm to jednak jest coś paskudnego sokor potrafiła na wmowić ze cos
      produkowane w ohydnej fabryce jest zdrowe a coś co wytwrzane jest przez rolnika
      bez chemii i nawozów złe i szkodliwe.
      • julka1967a Re: kieliszek wina a piguły syntetyczne 26.08.09, 14:16
        Można polemizować z takim poglądem. Tak samo tytoń jest produktem naturalnym
        wyprodukowanym przez rolników.
        Też miewam ochotę na alkohol.Przeczytałam kilka opinii lekarzy, i skończyło się
        na ochocie. Na pocieszenie zjadłam sobie loda o smaku ajerkoniaku.
        Nie będę przecież faszerować dziecka alkoholem jeszcze przed jego narodzeniem.







        • genie.in.the.bottle Re: kieliszek wina a piguły syntetyczne 26.08.09, 16:59
          Nie chcesz przestac pic alkoholu i szukasz usprawiedliwienia.A dla
          picia alkoholu w ciazy nie ma usprawiedliwienia.Wlalabys noworodkowi
          do buteli kieliszek wina ? W ciazy , na etapie ksztaltowania sie
          narzadow, rozwoju ukladu krazenia czy nerwowego, kazda ilosc
          alkoholu ma znaczenie.Przeczytalas linki ktore wkleila aurinko dot.
          picia alkoholu w ciazy ?I nadal nie rozumiesz w jaki sposob
          kieliszek wina moze zaszkodzic ? Pigulki syntetyczne .. Ile alkoholu
          zawieraja ? Czy w ciazy bierzesz jakies leki,ktore moglyby
          zaszkodzic Twojemu dziecku ?Pewnie, nie.Produktem naturalnym jest
          tez tyton albo konopie ...To znaczy,ze mozna od czasu do czasu
          zapalic sobie skreta ? Wspominasz o owocach bez chemii i
          nawozow..Prosze bardzo,mzoesz sobie zjesc takie owoce albo zrobic z
          nich sok.Ale czy koniecznie musi byc zmieszany z alkoholem ?
          Twoje zycie,Twoje dziecko, Twoja sprawa.Ale ewidentnie szukasz
          usprawieliwenia dla Twojego picia alkoholu w ciazy.
          Syntetyczne witaminy nie wyrzadza takiej szkody jakie potencjalnie
          moze wyrzadzic alkohol.
          • genie.in.the.bottle Re: kieliszek wina a piguły syntetyczne 26.08.09, 17:12
            Kiedys na studiach uczono,ze lampka czerownego wina jeszcze nikomu
            nie zaszkodzila.A wrecz na anemie w ciazy polecano kieliszek wina.
            Jak ja zaczelam studia 5 lat temu to juz tak sie nie mowilo.Na
            podstawie badan i oberwacji lekarze doszli do wniosku,ze tak
            naparwde nie ma bezpiecznej dawki alkoholu dla kobiet w ciazy.I
            kazda jego ilosc moze tak naparwde zaszkodzic.Zorganizowano
            konferencje na ten temat,byla prowadzona kampania ale nie wszyscy
            lekarze zainteresowali sie problemem.Niektore kobiety jak widac tez
            nie.
          • krejzimama Re: kieliszek wina a piguły syntetyczne 26.08.09, 17:22
            To znaczy,ze mozna od czasu do czasu
            zapalic sobie skreta ?

            Oj nawet nie wiesz jakbym sobie zapaliła jointa do tego dobra muzyka i mój
            mężczyzna obok...
            • genie.in.the.bottle Re: kieliszek wina a piguły syntetyczne 26.08.09, 17:36
              krejzimama napisał:

              > To znaczy,ze mozna od czasu do czasu
              > zapalic sobie skreta ?
              >
              > Oj nawet nie wiesz jakbym sobie zapaliła jointa do tego dobra
              muzyka i mój
              > mężczyzna obok...

              Wiec co bedziesz sobie zalowala ?Joint,wino,sama natura, samo
              zdrowie....
            • przyszlamama26 Re: kieliszek wina a piguły syntetyczne 27.08.09, 09:23
              krejzimama napisał:

              > To znaczy,ze mozna od czasu do czasu
              > zapalic sobie skreta ?
              >
              > Oj nawet nie wiesz jakbym sobie zapaliła jointa do tego dobra
              muzyka i mój
              > mężczyzna obok...

              Wspolczuje twojemu dziecu uncertain
    • zoniab-120509 Re: kieliszek wina 26.08.09, 22:19
      Wyobraź sobie że na Ciebie taka lampka wina nie zadziała a to co Ty
      jesz i pijesz dostaje Twoje dziecko które jest tyle mniejsze...
    • mamuska-to-ja Re: kieliszek wina 27.08.09, 08:39
      Dziewczyny walcie to wszysko!
      Niech pije ile chce...
      Ale Wy sie nie zmieniajciesmile
      Szkoda czasu na takie oczywiste tłumaczenia, żal tyłek sciska.
      • ola_wroclaw Re: kieliszek wina 27.08.09, 08:43
        "Koneserzy wina" nieźle mnie rozbawiło...

        Droga koneserko, skoro jesteś święcie przekonana o swojej "racji" po co pytasz
        o zdanie inne przyszłe mamy?
        Czyżbyś szukała poparcia, bo jednak masz pewne wewnętrzne wątpliwości?

        Śmieszą mnie takie "pseudo-konesery".
        • przyszlamama26 Do krejzimama 27.08.09, 09:29
          Ty chyba naprawde jestes Krejzi uncertain
          Zgadzam sie z poprzedniczka tu poparcia nie dostaniesz przynajmniej
          nie odemnie. Trzeba byc egoista pijac alkohol w ciazy a przy tym
          myslac wylacznie o sobie. Nosisz pod sercem soje dziecko do
          ktorego "trafia" wszystko co wypijesz i zjesz. Twoje wino z
          kolekcji uncertain rowniez.Czy dla "nowego zycia" tak trudno przez te 9
          miesiecy jest sie powstrzymac od alkoholu?
          • krejzimama Re: Do krejzimama 27.08.09, 09:34
            Trudno. Wino to mój styl życia i jego ważny element.
            Dlaczego mam do końca ze wszystkiego rezygnować. I tak już bardzo wiele sobie
            odmawiam.
            • ola_wroclaw Re: Do krejzimama 27.08.09, 09:42
              ale kto mówi, że do końca??

              to tylko kilka miesięcy.
            • przyszlamama26 Re: Do krejzimama 27.08.09, 09:42

              krejzimama napisał:

              > Trudno. Wino to mój styl życia i jego ważny element.
              > Dlaczego mam do końca ze wszystkiego rezygnować. I tak już bardzo
              wiele sobie
              > odmawiam.

              Trudno? ciekawe czy powiesz trudno jak twoje dziecko urodzi sie
              chore. No coz dla niektorych wazne sa dzieci dla innych alkohol.
              Wstyd!
    • makika7_0 Re: kieliszek wina 27.08.09, 10:11
      dzieci rodzą się chore u zdrowych i zdrowo żyjących matek oraz zdrowe u
      alkoholiczek - różnie bywa.

      dla siebie samej zastanów się czy chcesz ryzykować ewentualne problemy?
      czy jeśli cokolwiek będzie nie tak przejdziesz nad tym do porządku dziennego i
      machniesz ręką, bo widocznie "tak miało być"?

      może w Twoim przypadku będzie to nieszkodliwe, a może nie - sama musisz zdecydować.

      w ciąży rezygnujemy z wielu rzeczy, tak to już jest - jeśli nie chciałaś
      rezygnować z czegokolwiek nie trzeba było zachodzić w ciążę.
    • cichociemnylas Re: kieliszek wina 27.08.09, 17:59
      To chyba jakas chora prowokacja. Zapytaj swojego ginekologa tak
      bedzie najlepiej bylo duzo kampanii, w ktorych przestrzegano
      ciezarne przed piciem jakiejkolwiek ilosci alkoholu w ciazy.
      Poczytaj o zespole alkoholowym dzieci i co sie z nimi dzieje, moze
      na 9-15 mcy dasz rade nie pic alkoholu.
      • maczaga Re: kieliszek wina 28.08.09, 19:19
        Tak - troche bokiem ale podłącze się z pytaniem.
        8lat temu jak urodziłam syna zalecano na laktację Karmi. Wprawdzie
        zawiera śladowo alkohol ale coś tam jest.
        Czy ktoś wie - czy teraz dalej jest to polecane - czy właśnie w
        ciąży można takie karmi od święta sobie zafundować?
        • cichociemnylas Re: kieliszek wina 28.08.09, 20:33
          Ja nie pilabym, zapytalabym lekarza albo farmaceute o jakies ziola,
          mnie w ciazy odrzuca od wszystkiego co chocby pachnie alkoholem...

          Mi na laktacje zalecaja bardzo duzo plynow.
    • lidek0 A co na to gin??? 28.08.09, 19:54
      Nie ma badań, które dowodzą, że alkohol nie ma żadnego wpływu na
      dziecko w łonie matki tak więc ja wogóle nie wpadłabym na pomysł
      picia nawet lampki tygodniowo i pytania na forum. A co na to Twój
      gin?
      • gazeta_mi_placi Re: A co na to gin??? 28.08.09, 20:03
        A jesz żywność wyłącznie bez konserwantów i sztucznych barwników?
        Nie korzystasz z komputera?
        Dużo lekarzy zaleca zmniejszenie (a najlepiej rezygnację) z używania komputera
        na czas ciąży,a zobacz ile wpisów od ciężarnych.
        Nie ma badań,które dowodzą,że promieniowanie od laptopa/komputera nie ma wpływu
        na płód.
        A jakoś Mamusie się nie powstrzymują.
        Klepią w klawiaturę jak oszalałe.
    • agatracz1978 Re: kieliszek wina 28.08.09, 22:21
      Ale nieźle gó...ara na forum namieszała smile Laska na e-mama
      poruszyła równie fascynujący i kontrowersyjny temat ale tam zdaje
      się już urodziła tego swojego dzidziusia. Nudzi się dzieciaczkowi w
      wakacje to się zlewa na forum z ludzi smile Koneserka hihihihi.
      • dorisw1978 Re: kieliszek wina 28.08.09, 22:50
        pewnie gazeta też jej płacismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka