Dodaj do ulubionych

Ja już po:)

26.08.09, 15:42
Drogie Mamy te rozpakowane i te w dwupakach,
chciałam poinformować, że po 9 miesiącach czynnego udzielania się na tym forum
przyszedł w końcu czas na finał. Dnia 19.08.2009 o godz.11.40 przyszedł na
świat przez cc nasz syn Szymon, nasze 2 dziecko - 4060 g, 57 cm, Apgar 10smile
Nastąpił zatem kolejny, nowy etap w moim życiu i choć znów świat wywrócił się
do góry nogamiwink jestem najszczęśliwszą mamą na całej kuli ziemskiejsmile

Trzymam kciuki za pomyślne porody innych mam, a sama kończę tym samym "etap
rozrodczy ze mną w roli głównej". Jak to się mówi- wszystkie dzieci, które
chciałam mieć są już w domubig_grin
Kurde, jakie to miłe uczuciebig_grin

Obserwuj wątek
    • agata7377 Re: Ja już po:) 26.08.09, 15:58
      Gratulacjesmile!!!!Ale Ci dobrzebig_grin!
      • lianis Re: Ja już po:) 26.08.09, 17:12
        Gratulacje i zdrowka dla mamy i malucha.
        • iskierka40 Re: Ja już po:) 28.08.09, 11:05
          gratulacjesmile
    • srebrno-listka Re: Ja już po:) 26.08.09, 17:14
      Gratulacje smile
    • wakacyjna_iguana Re: Ja już po:) 27.08.09, 00:03
      Gratulki!!!!!!!!!! Duzy synek! smile
      • lechmiki Re: Ja już po:) 27.08.09, 09:49
        mond serdecznie gratulujesmile
    • szampanna Re: Ja już po:) 27.08.09, 10:15
      wielkie gratulacje smile
    • nati.82 Re: Ja już po:) 27.08.09, 11:28
      Gratulacje! Rośnijcie zdrowo.
    • mond33 Re: Ja już po:) 27.08.09, 19:53
      Dziękuję z całego serduchasmile
      • lechmiki mond mam pytanko?:) 27.08.09, 20:00
        pamietasz naszą dyskusje na temat kleszczy? jak dopiełas swego i że
        zrobili Ci cesarke?bo wiem że Twoj lekarz był sceptycznie nastawiony
        do cc..........
        • mond33 Re: mond mam pytanko?:) 28.08.09, 10:24
          lechmiki napisała:

          > pamietasz naszą dyskusje na temat kleszczy? jak dopiełas swego i że
          > zrobili Ci cesarke?bo wiem że Twoj lekarz był sceptycznie nastawiony
          > do cc..........

          Aaaaaaa witamsmile nie mogłam skojarzyć sobie skąd znam Twój nicksmile Owszem
          dopięłam, ale niestety w prywatnej klinice i za swoje pieniądze. Nie mniej nie
          żałuję. Jak widzisz, dzieciak znów duży, lekarz robiący cc stwierdził, że byłaby
          powtórka z historii. Co do państwowej placówki, zdania były podzielone, tyle, że
          na zdania podzielone i loterię na kogo trafię nie mogłam sobie pozwolić. Nie
          mogłam i nie chciałam. Jestem szczęśliwa i mam zdrowe dzieckosmile Niczego więcej
          nie pragnęłam. A jak u Ciebie?
          • lechmiki Re: mond mam pytanko?:) 28.08.09, 10:54
            a u mnie półmetek i jak narazie moja ginka smieje sie na każdej
            wizycie ze zaraz od poczatku powiedziałam jej ze chce cesarke a
            byłam u niej pierwszy raz w 5 tyg
            ma odnotowane że byly kleszcze itd itd
            nie wiem co bedzie dalej ,zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie ale
            mój mąż powiedział że nie dopusci do powtórzenia tamtej sytuacji (
            tak mnie pociesza jak mam obawy i becze na sama mysl o porodzie a
            wraca to do mnie coraz częsciejsad )
            dobrze ze masz to juz za soba i zdrowego synkasmile
            • mond33 Re: mond mam pytanko?:) 28.08.09, 12:52
              Hmmm no widzisz, u mnie było podobnie. Lekarz pocieszał, mówił, że wszystko
              będzie dobrze, wspominał o cc, ale im było bliżej tym twierdził, że warto
              zaryzykować...Warto zaryzykować????? Dla mnie już nie ma czegoś takiego jak
              sytuacja, w której warto zaryzykować. Podejmowałam się konsultacji u różnych
              lekarzy. Każdy mówił co innego. No właśnie problem w tym, że tylko mówili. Nawet
              jak jeden stwierdził, że uważa, że w moim przypadku to jak skok ze spadochronem,
              czyli uda się albo nie, to były to tylko słowa, bo wskazań nie chciał wypisać.
              Tak minął czas do 8 miesiąca i w końcu podjęłam decyzję o porodzie w prywatnej
              klinice, w której nie było przepychanek słownych, w której lekarz po obejrzeniu
              dokumentacji z 1 porodu wydał natychmiast orzeczenie o wskazaniach do cc ze
              względu na patologiczny przebieg wcześniejszego porodu oraz jego konsekwencje i
              później wykonał cięcie. Do samego końca wychodziła mi miednica za mała o 3 cm w
              pomiarach bocznych od spojenia jeśli chodzi o poród dziecka 3 i pół kg. Ja
              urodziłam ponad 4 kg, więc wniosek nasuwa się sam. Kiedy po porodzie zadzwoniłam
              do swojego gina prowadzącego ciążę i powiedziałam mu ile mały ważył i co
              stwierdził lekarz obierający go w czasie porodu przez cc, stwierdził, że
              faktycznie w takim przypadku byłoby bardzo ciężko...Tylko co to wówczas dawało?
              Już nic, bo już było po wszystkim. Teraz jestem szczęśliwa. Leży koło mnie
              zdrowy, dorodny syn i to jest najważniejsze. Życzę Ci z całego serca podobnego
              rozwiązania. Mam nadzieję, że jednak Twój lekarz nie dopuści do ryzyka, a Ty do
              samego końca naciskaj z całych sił. Będę trzymać kciuki.
              • lechmiki Re: mond mam pytanko?:) 28.08.09, 12:57
                dzieki smilemam nadzieje ze sie uda.......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka