• lapandora Re: Łódź 05.04.04, 00:19
      Hej dziewczyny! Własnie znalazłam ten watek. I chociaz do niego nie pasuje,
      postanowiłam dopisac.
      Bardzo Wam zazdroszczę. Cieszcie sie tym przepieknym okresem ciązy, jaka by ona
      nie była!! Potem będzie tego brakować...
      Moje szczęście ma na imie Dominika i niedługo skończy 14 miesięcy.
      Siedzimy sobie w domu, na Bałutach, i bardzo nam czasem się nudzi.

      Może któraś z Was ma ochote nas odwiedzić?? My zapraszamy smile)

      Rodziłam w Rydygierze i bardzo polecam ten szpital.

      Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie!! smile)

      Dorota
      • juropka Re: Łódź 05.04.04, 19:55
        Cześć dziewczyny!
        Ja jak zawsze mam problem, czy brałyście taki lek rozkurczowy jak Theovent 100?
        Jak tak dajcie znać, bo przepisał mi go mój lekarz, ale po przeczytaniu ulotki
        troszke się obawiam go stosować i nie wiem jak postąpić. Poza tym dziś miałam
        pierwszy skurcz taki mocniejszy i troszke mnie to zaniepokoiło, czy No-spa nie
        wystarczy w takich momentach. Co do Usg to idę dopiero w środę a muszę jakoś
        jeszcze przeżyć te dwa dni.
        Witam nową mamę Lapandora fajnie, że nas znalazłaś i może jak się nudzisz
        czasem to będzie okazja poznać się przy następnym spotkaniu brzuszków.
        Pozdrawiam serdecznie Aga
        • lapandora Re: Łódź 05.04.04, 20:52
          A ja na spotkanie to chętnie, teraz juz ciepło, i dni dłuższe...tylko czy będe
          pasować?? Wszystkie z brzuszkami, a ja z dzidziusiem?? smile)
          • marta.28 o jedego ludka na świecie więcej 05.04.04, 21:35
            Hej, wpadłam tylko na chwilę bo po pierwsze mąż mi zabiera w tym tygodniu
            komputer, a pozatym się dużo uczę, ale mam nowinę.
            Anita (anitasze) urodziła Natalkę w ICZMP w niedzielę 04/04/2004 54 cm i 3500gsmile
            Więcej pewno będę wiedziała po 15 kwietnia to coś napiszę, no i będę już po
            egzaminie.
            Pozdrowionka i wesołych świąt dla wszyskich mam i misiów w brzuszkach
            Marta
    • mstopka Re: Łódź 06.04.04, 16:31
      Cześć dziewczyny!
      Wczoraj byliśmy na kontroli u mojego gin. Maluch ma się dobrze. Jest już
      odwrócony główką do dołu i czeka na odpowiedni moment aby przyjść na ten świat.
      Ja troszkę gorzej - mam obrzęki i spuchnięte nogi i ręce. Wogóle czuję się cała
      napuchnięta. Zresztą to widać również po mojej wadze. Na szczęście wyniki badań
      w normie i ciśnienie również. Mam mniej pić płynów i nie jeść soli. Pan doktor
      przypuszcza, że nie dotrwam do terminu tj. 07-09.05.04 i urodzę jeszcze w
      kwietniu. Szyjka już krótka i jeszcze do tego około 18 kwietnia mam odstawić
      fenoterol. Tak więc w 38 tygodniu możemy się rozsypać. Boże to może być już za
      2-3 tygodnie. Nie mogę wprost uwierzyć, że już tak niewiele nam pozostało do
      końca. Z jednej strony to już nie mogę się doczekać, za z drugiej zaczynam
      panikować. Boję się porodu i tego co będzie potem. Czy dam sobie z tym
      wszystkim radę? To już naprawdę ostatnie chwile kiedy jesteśmy we dwoje z
      mężusiem. Za chwilę będzie z nami już nasze maleństwo.
      W przyszłym tygodniu jedziemy na ostateczne zakupy i kupimy wszystko to co nam
      brakuje.
      Jolu, czy to nie Ciebie wczoraj widziałam przed Almedem na Pl. Zwycięstwa około
      17? Ja odbierałam tam swoje wyniki badań. I tak mi przemknęła przed oczami
      osoba bardzo podobna do Ciebie (jeśli to nie Ty?).
      A teraz uciekam. Muszę zrobić jakiś obiadek. Padam z głodu.
      Pozdrawiam Was gorąco. Trzymajcie mocno swoje brzuszki.
      Marta i Filip w brzuszku (jutro zaczynamy 36 tydzień)
      • yessa Re: Łódź 06.04.04, 17:57
        Witaj, Marta
        Twoje obawy są zrozumiałe w tej chwili - przecież mały dzieciaszek w naszym
        życiu to ogromna zmiana i równie duże wyzwanie. Ale - głowa do góry, wszystko
        będzie dobrze. Zarówno Ty, jak i Twój maluszek jesteście już prawie gotowi, by
        się spotkać a wszyscy razem tworzyć będziecie wspaniałą pełną rodzinkę.
        Jeszcze raz - uszy do góry.
        Serdecznie pozdrawiam
        Jola + "BrzusioBartuś"
        P.S. Właśnie dziś kupiliśmy łóżeczko dla naszego malucha - to Radek II (kołyska
        z szufladą) - zdaje się, że takie wybraliście wcześniej dla Waszego Filipka.
        Mam nadzieję, że wszyscy będziemy z niego zadowoleni (nasi synkowie, którzy
        bujani będą szybciej zasypiać i my mogąc pospać z tego powodu chwilkę dłużej smile)
        • lapandora Re: Gratuluje wyboru łóżeczka!! 06.04.04, 18:51
          Ja mam Radka II, sprawuje sie SUPER!!! SUPER!!
          Jestesmy z niego bardzo zadowoleni. smile)) A to bujanie było świtne na początku.
          Teraz młoda ma raczej zabawe, niz usypiacza smile)

          A co do obaw o przyszłe życie z dzidzią, powiem Wam, że są momenty załamania,
          jak wszędzie. Ale generalnie- każdy dzień przynosi coś innego, więcej radości,
          więcej miłości, zrozumienia! Dziecko kocha się coraz bardziej, i bardziej!!
          Patrzeć jak sie rozwija, usmiecha sie- kurcze, jak pomysle sobie o tych
          pierwszych dniach- to była bajka!! Taka kruszynka!! Nie bójcie sie o nic, matka
          swojego dziecka nie skrzywdzi! I z dnia na dzień będzie coraz cudowniej smile)) I
          nawet przez chwilę nie zatęsknicie za dawnym życiem we dwójkę!!! Gwarantuję
          to smile) Teraz widac, jakie ono było nudne smile)

          Buziaki dla Was i brzuszków!!
          Dorota
    • bursz NO TO NASTĘPNE SPOTKANKO??!! 07.04.04, 20:27
      Hej Łodzianeczki,
      mam nasze 2 zdjęcia z naszego pierwszego spotkanka, nawet wyszły ok.
      Czytam, że chyba powoli będziemy się "wykruszały", to może sobie jeszcze zjemy
      takie ogromne lody i zrobimy powtórkę z rozrywki? Proponuję czwartek 15/04, ok.
      godz. 14. Kto za?
      Do Marty (mstpoka).
      Tak byłam w poniedziałek w Almedzie, tam mam swoiego lekarza, śpieszyłam się,
      bo miałam 1 numerek. Gdzie Ty byłaś? Czemu Cię nie widziałam?
      Biedna jesteś z tymi opuchnięciami, ale pewnie taka kolej. Jeśli chodzi o poród
      to rozumiem Twoje obawy, mnie też one dopadają, ale nie mamy wyjścia, przecież
      tak czekamy żeby zobaczyć te nasze "żaby"? A to zbliża się niestety dużymi
      krokami.
      pozdrawiam,jola (30 tydz.)
      • madziki Re: NO TO NASTĘPNE SPOTKANKO??!! 08.04.04, 07:51
        Ja jak najbardziej piszę się na spotkanko, chyba że znowu (odpukać) coś będzie
        nie tak z kociakami.
        Dzisiaj idę do ginki na kontrolę, mam nadzieję że nie jest tak źle i jeszcze
        trochę będę mogła połazić. wink
        Wczoraj byłam na USG, już ostatnim, tym razem w Diasonie. Mój synek niezmiennie
        głową w dół naszykowany do wyjścia. Nabiera powoli masy - obecnie z przeliczeń
        wychodzi 2320g. Jak powiedział doktor jest to w sam raz na ten wiek, ani za
        mało, ani za dużo. Buzi tradycyjnie nie chciał zaprezentować, jakieś minki co
        najwyżej robił. A pan doktor mówi: "no to już ostatnie USG, życzę miłego porodu
        i widzimy się przy następnym?" smile))))))

        Pozdrawiam,
        MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
      • lorana Re: NO TO NASTĘPNE SPOTKANKO??!! 14.04.04, 16:32
        Jolcia błagam napisz mi Sms- gdzie będzie spotkanie bo ja zero kontaktu z netem
        mam ok 604510330
    • yessa Zakupów c.d. polarkowo-frottowe :)) 07.04.04, 20:44
      Hej,
      Byłam dziś w polecanej przez Was Piramidzie (sklepie firmowym Teofila) i
      naprawdę jestem pod wrażeniem. Mam już sporo ciuszków kupionych więc nie ma
      sensu nic szyć. Poza tym nie mam wykrojów. Ale te materiały są SUPER!.
      Co kupiłam? Przede wszystkim cienki polarek na kocyk (kremowy, słodziutki!!),
      no i frotkę na prześcieradełko. W sklepach nie ma takich kolorowych
      prześcieradeł, a mnie udało się dopasować kolor do pościeli, którą mam
      naszykowaną na początek.
      Dzięki za namiary!
      • bursz Re: Zakupów c.d. polarkowo-frottowe :)) 07.04.04, 20:54
        Jolu,
        też byłam w tym sklepie przedwczoraj i też jestem pod wrażeniem, materiały
        super i polarki. Ile metrów kupiłaś? Ja jeszcze nic, zastanawiam się co mogę
        uszyć, kupię chyba coś na prześcieradełko.
        pozdrawiam,jola
        • juropka Re: Zakupów c.d. polarkowo-frottowe :)) 07.04.04, 22:06
          Cześć dziewczyny!
          Przed momentem wróciłam z USG, byłam u Dudarewicza i wreszcie mogę spać
          spokojnie. Dzidzia rozwija się świetnie, rośnie, ma wszystko na swoim miejscu i
          prawdopodobnie na 90% będzie dziewczynką, więc tym wieksza nasza radość, bo
          mała dziewczynka się nam bardzo podoba. Poza tym jak tylko moi klienci mnie
          puszczą to jadziemy w nasze góry w piątek, najpóźniej sobotę i wracamy za
          tydzień, więc przykro mi, ale na spotkanie nie dotrę, jednak będę z Wami
          myślami i może jakiegoś loda zjem na tę okoliczność.
          Pozdrawiam sedecznie Aga
        • yessa Re: Zakupów c.d. polarkowo-frottowe :)) 08.04.04, 09:28
          Witam,
          Ostatnio obiecałam sobie rozsądek i umiarkowanie w wydawaniu kasy - dla tego na
          razie (na początek?) kupiłam 1 metr cienkiego polarka (szerokość 1,8m więc albo
          przetnę na dwa kocyki, albo będzie jeden troszkę grubszy) i 1,10 wzorzystej
          frotki - akurat na 1 prześcieradło (mam przygotowane jeszcze 2 bawełniane).
          Odnośnie spotkania, bardzo chętnie - tylko nie jestem pewna czy będę mogła.
          Między 14-16.04 mam spotkać się z dziewczyną z Warszawy i jej szeltikiem. Oba
          nasze psiaki mają kłopoty z ząbkami, a ona obiecała umówić mnie z weterynarzem
          ze stolicy, który podjął się próbie zaradzenia problemowi. Ola będzie w Łodzi
          króciutko, dlatego to ja jestem od niej uzależniona a nie odwrotnie. Tym
          niemniej bardzo bym chciała.
          Pozdrawiam
          Jola
          • madam5 Re: No TO NASTĘPNE SPOTKANKO !!! 08.04.04, 15:17
            Czesc Dziewczyny!!!
            Bardzo sie ciesze, ze szykuje sie kolejne spotkanie, bo tym razem termin mi
            odpowiada i bede na pewno. Dzis pierwszy raz ide do szkoly rodzenia i juz zzera
            mnie ciekawosc jak bedzie. Moj 30 tygodniowy Dzidzius bardzo sie rozpycha a
            czasami czuje go bardzo nisko jakby kopal mnie w szyjke macicy.Nie wiem czy to
            normalne czy to tylko moje zludzenie.Moja szyjka jest krotka wiec tym bardziej
            sie martwie. Czy ktoras z Was miala lub ma podobne odczucia??
            Pozdrawiam.Magda!!!
            Magda.
            • renis66 Re: No TO NASTĘPNE SPOTKANKO !!! 08.04.04, 16:29
              Jesli chodzi o spotkanie to ja oczywiscie jestem chętna (jeśli wcześniej nie
              urodze), chociaż bym chciała bo juz mi trochę cieżko. A co do kopania w pęcherz
              to moja córcia również daje mi w ten sposób znać o swojej obecności. Do tej
              pory była w położeniu miednicowym wiec odczuwałam to bardzo boleśnie. w zeszłym
              tygodniu sie przekręciła więc teraz naciska główką. Ale jakoś muszę dać radę.
              Wazy już 3200 wiec malutka nie jest.

              Pozdrawiam i do zobaczenia w czwartek
              Renata i Rita (38 tydz)
              • bursz CIEPLUTKICH ŚWIĄT!!! 09.04.04, 22:13
                KOCHANE ŁODZIANECZKI
                ŻYCZĘ WAM SAMYCH MIŁYCH I RADOSNYCH CHWIL NA TE ŚWIĘTA, PYSZNYCH MAZURÓW I
                INNYCH, SZYNEK, KIEŁBAS. POGODA ZAPOWIADA NAM SIĘ ŁADNA, WIĘC I MOKREGO DYNGUSA.

                Ze spotkanka chyba póki co zrezygnujemy, poczekamy jak "uruchomią" ogródki?
                POZDRAWIAM WAS, WASZE DZIDZIE I RODZINKI, PA, jola (30 tydz).
    • bilboa Re: Łódź 10.04.04, 13:04
      Cześć Mamusie,
      Przepraszam,że się wogóle nie odzywałam po naszym spotkaniu ale w zasadzie do
      dzisiaj miałam 1,5 tyg. wyjęte z życiorysu.Zachorowałam na ... wiatrówkę.W
      dzieciństwie nie przechodziłam żadniej z takich typowych chorób wieku
      dziecięcego i złapałam to właśnie teraz ( zastanawiam się tylko gdzie bo nie
      przypominam sobie żebym miała kontakt z jakimiś małymi dziećmi 2-3 tyg.
      wcześniej a tyle podobnież trwa rozwoj choroby do jej pierwszych objawów).
      Mam nadzieję,że Wy już przechodziłyście wiatrówkę i żadnej nie zaraziłam.
      Nie jest to nic groźnego ale swędzące krostki to nic przyjemnego.
      Aga, cieszę się bardzo że poszłaś do Dudarewicza,że z dzidzią wszystko OK i
      bardzo Ci zazdroszczę,że już znasz na 90% płeć.

      A WSZYSTKIM MAMUSIOM ŻYCZĘ WESOŁYCH ,POGODNYCH I SZCZĘŚLIWYCH ŚWIĄT
      WIELKANOCNYCH I ŻEBY KAŻDEJ Z WAS ZAJĄCZEK WIELKANOCNY PRZYNIÓSŁ W ODPOWIEDNIM
      CZASIE WASZE SŁODKIE I WYCZEKIWANE KURCZĄTKA.
      Bilboa.
    • yessa Re: Łódź 10.04.04, 16:50
      Zdrowych i pogodnych świąt Wielkiej Nocy, wolnych od wszelkich nagłych i
      nieprzyjemnych niespodzianek. Spokojnych, przespanych nocy bez przerywników
      typu kurcze łydek czy wizyta w "siusialni" smile). Szybko rosnących dzidziusiów i
      wolno rosnących brzusiów. I bardziej łaskawych niż te dokładne lekarskie, wag
      (zdaje się, że ja taką właśnie posiadam).
      Pozdrawiam od siebie i całej rodzinki
      Jola.
    • mstopka Życzenia świąteczne 10.04.04, 17:42
      Niech zające i barany pospełniają Wasze plany.
      Święta to jest czas wyżerki więć porzućcie wszystkie swe rozterki.
      Niech to będzie czas uroczy życzę miłej Wielkiej Nocy.

      Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych życzy Marta z rodzinką.
      Trzymajcie się cieplutko ze swoimi brzuszkami.
    • madziki Życzenia Świąteczne 11.04.04, 07:56
      Ja również dołączam się do życzeń.
      Radosnych Świąt, słodkich baranków, kolorowych pisanek, niewielkiego obżarstwa
      i mogrego dyngusa
      życzy
      MAGDA z rodzinką
      • bursz Jak tam po świętach? 13.04.04, 15:41
        Drogie Łodzianeczki,
        co my takie mało aktywne po tych świętach? Chyba się za mocno objadłyśmy? Ja
        dziś zjadłam zbyt obfite śniadanko, a tu niestety trzeba uważać, bo i tak waga
        wysoka.
        Nie odzywa się Anita, która już urodziła Natalkę, ani już pewnie obecna mama
        Mikołaja - Magda?
        To chyba ta wiosna tak na nas działa, nie chce nam sie siedzieć przed
        komputerem.
        pozdrawiam, jola, 31 tydz.
        • marta.28 Re: spotkanie 14.04.04, 13:40
          Zrobiłam sobie przerwę w nauce i okazuje się, że nie dosyć że siedzę jak ten
          nurek w domu na książkami to jeszcze mnie spotkanie ominie bo akurat wtedy mam
          egzamin, więc trzymajcie za mnie kciuki. Od 16.04 będę znowu aktywna.
          • lorana Re: spotkanie 14.04.04, 16:34
            Ja chcę być ale proszę jeszcze raz o info na komórkę gdzie będzie wyżej podałam
            mój numer
            • bursz spotkanie odwoławne 14.04.04, 20:07
              Lorana,
              spotkanie z braku chętnych odwołane.
              Czekam na Wasze propozycje,
              pozdrawiam,jola
              • lorana Re: spotkanie odwoławne 16.04.04, 14:11
                Ok to w takim razie ja nadal czekam na infoprzez sms bo niestety z netem mam
                problemy
    • przyszla-mama-mikolaja URODZIŁAM MIKOŁAJKA :))) 15.04.04, 15:07
      Witam wszystkie mamy po dlugiej nieobecnosci. 5 kwietnia urodziłam Mikolaja w
      Lodzi w CZMP. Po 6 godzinach porodu fizjologicznego lekarz postanowił wyciagnac
      maluszka przez cesarskie ciecie. Niestety nie udalo sie zakonczyc porodu
      naturalnie i w zwiazku z tym jeszcze 6 dni lezalam w szpitalu. Mikolaj dostal
      10 pkt w skali Apgar, ważyl 3500g i mial 56 cm dlugosci. Pozdrawiamy wszystkie
      mamy

      Magda i Mikolaj 10 dni
      Zapraszam do obejrzenia zdjatek:

      www.foto.xp.com.pl/mikolaj
      • przyszla-mama-mikolaja Re: URODZIŁAM MIKOŁAJKA :))) 15.04.04, 17:42
        Mozecie klikac tutaj zeby
        obejrzec zdjecia mikolaja.

        • bursz Re: URODZIŁAM MIKOŁAJKA :))) 15.04.04, 22:35
          Madziu,
          GRATULACJE!!! Mikołaj jest słodki. Masz fajnie, Maleństwo już masz przy sobie.
          Pisz co u Was.
          Pozdrawimam, jola (31 tydz.).
          • madam5 Re: URODZIŁAM MIKOŁAJKA :))) 16.04.04, 17:35
            Ja rowniez gratuluje!!!!
            Zdjecia sa niesamowite.Masz bardzo pogodnego synka, na kazdym zdjeciu ma taka
            zadowolona i madra minke. Zycze zdrowia dla Ciebie i Mikolaja!!!
    • bursz gdzie ta nasza aktywność!! 18.04.04, 21:58
      Do marty.28, jak egzaminy? obiecałaś, że od 16 będziesz aktywna.
      Tak w ogóle gniewam sie na Was, nic nie piszecie?
      ale pozdrawiam Was cieplutko, jola
      • megan77 Re: gdzie ta nasza aktywność!! 19.04.04, 12:17
        Witajcie Mamusie - Łódeczki !!!

        Nie gniewaj się Jolu, pogoda brzydka to pewnie wszystkie Łódeczki zasnęły snem
        wiosennym bo brzuszki też są senne.

        Pozwólcie, że się krótko przedstawie, bo poczytałam o Was sporo i widze, że
        towarzystwo jest wyborne i warto się dołączyć.
        Mam na imię Magdalena i w grudniu skończyłam 27 lat. Kiedy byłam małą
        dziewczynką wymyśliłam sobie, że będę maiła dzidziusia kiedy skończę 27 wiosen
        i jakimś cudem tak się włąśnie stało. Moje maleństwo ma się pojawić ok 17
        września ale już zdrowo harcuje w brzuszku - marzy mi się dziewczynka.
        Jestem mężatką od 4 lat ale mojego ukochanego znam już 13 lat (o rany ! już
        tyle !). Jestem rodowitą Łódką ale mojego męża porwałam znad morza więc
        rozumiem Juropke, która tęskni za górami, bo mój duży Miś tęskni za morzem.
        Skończyłam HR(Zarz Zasobami Ludzkimi) na Zarządzaniu na UŁ ale ostatnio
        zajmowałam się logistyką co mi się bardzo spodobało (mój mąż jest logistykiem i
        zaraził mnie troszke). Pewnie potem będe miała problem czy wrócić do logistyki
        czy do personalnego, ale na to mam jeszcze sporo czasu. Od początku ciąży
        korzystam z uroków chorobowego i żeby się nie nudzić staram się pouczyć
        jakiegoś języka. Uwielbiam uczyć się angielskiego i miałam nawet teraz chodzić
        na kurs ze znajomymi ale bałam się grypki. Hiszpański też mi się bardzo podoba -
        ale nic mi nie wchodzi do głowy - może macie jakiś sposób na ten język.
        Mieszkam na Chojnach, moim ginem jest wspominany przez Was dr Borowski (więc
        usg robię automatycznie u niego)- jak do tej pory doskonale się sprawdza,
        cierpliwie odpowiada na moje wszystkie pytania i uspokaja moje fobie (niestety
        mam astme i troche panikuje, ale chyba niepotrzebnie bo czuje się b dobrze).
        Dlatego też wybrałam ICZMP - bo mają nowoczesną aparature i mój gin tam pracuje.
        Żałuje, że omineło mnie Wasze spotkanie ale mam nadzieje, że będą jeszcze
        następne - tym razem mieszane, część z brzuszkami a część z maleństwami.

        uściski dla wszystkich Mamuś
        Madzia - megan77
    • mstopka Re: Łódź 19.04.04, 11:23
      Sorry, faktycznie trochę się opuściłam z tą aktywnością.
      Ale u mnie w zasadzie nic ciekawego się nie wydarzyło. Zrobiliśmy już ostatnie
      zakupy i wszystko już czeka na malucha. W tym tygodniu mają nam przywieść
      komodę. Po za tym miałam bardzo urozmaicony tydzień (he, he)- pranko,
      prasowanko rzeczy Filipa. Posprzątałam chałupkę i obijam się.
      W zasadzie to nawet nieźle się czuję po za tym, że w nocy kilkakrotnie latam do
      kibelka, śnią mi się jakieś pierdoły i jest mi cholernie ciężko z moim wielkim
      brzuchem. Nogi i ręce mam opuchnięte, cała się czuję jak nadmuchany balon. Mam
      nadzieję, że to już ostanie dni w takim stanie. Wczoraj odstawiłam fenoterol i
      dziś dość często mam skurcze i twardnieje mi brzuch. Brzuszek mi się już
      opuścił. Także czuję, że się niedługo rozsypiemy. Zresztą tak sugerował mi mój
      gin. A co będzie to zobaczymy. Być może mylimy się oboje i maluch jednak będzie
      majowy. Mam jeszcze iść do niego na wizytę kontrolną w czwartek (ciekawe czy
      dotrwamy). W każdym bądź razie torbę do szpitala mam już spakowaną.
      Także same widzicie, że spędzam czas dość ciekawie.
      Pozdrawiam Was serdecznie jeszcze 2w1.
      Trzymajcie się cieplutko.
      Marta i Filip
    • yessa Re: Łódź 19.04.04, 22:54
      To ja też troszkę podciągnę ten nasz wątek, bo spadamy, spadamy...
      Przyznam, że często zaglądam na forum, tylko nie zawsze jest czas, żeby coś
      nagryzmolić. Dziś rano weszłam na forum majowe. Kto wie czy nasza koleżanka
      Magda ("kociara") się nie rozsypała. Fakt teraz też dość dawno się odzywała. W
      każdym bądź razie tam już zbiera gratulacje i wszyscy czekają na jej posta.

      U mnie w zasadzie b.z. Staram się codziennie spacerować z sunią, żeby zupełnie
      nie zapomnieć do czego służą nóżki smile). Powoli też dopinam ostatnie ważniejsze
      rzeczy dot. zakupów - jutro ma dojechać do mnie zamówiony wcześniej wózeczek.
      Myślę, że będzie czym i sie pochwalę...
      • lorana Re: Łódź 20.04.04, 15:08
        Ja rónież nie za bardzo mam jak pisać ponieważ nie mam w domu dopstępu do
        internetu tak więc jak tylko się dorwę do komputera to nadrabiam zaległości.
        Teraz zaczęłam już 29 tydzień i jestem coraz pokaźniejsza przeda mną dwa wesela
        i nie wiem czy dam radę długo sie na nich bawić ale ogólenie czuję się bardzo
        dobrze chociaż juz nie moge sobie pozwolić na zbyt długie spacery ani na
        szaleństwo zakupowe.
        W nocy z 19/20 kwietnia moja ciocia urodziła śliczną dziwczynkę, rodziła w
        Koperniku tak ja Magda chciała i jest zadowolona chociaz jeszcze mało
        kontaktowa.Jak będę wiedziała coś więcej to dam znać teraz wszyscy czekamy na
        druga z panienek ale tym razem u mnie.
        Pozdrawiam bardzo serdecznie.
        • marta.28 Re: Łódź 20.04.04, 16:32
          Ja niestety głównie siedzę do południa w internrcie, bo wieczotami jestem
          przykładną żoną i zajmuję się mężem. Niestety wyniki z egzaminu dopiero w
          czwartek 22 i trochę się boję, bo wcale nie był taki łatwy. A oni zarabiają na
          każym łebku 250 zł., więc trudno powiedzieć. Wczoraj wogóle nie mogłam dostać
          się na forum i to dlatego takie opóźnienie.
          W sobotę pomalowaliśmy pokój dla dzidzi, na jaso żółty kolor. Teraz czeka mnie
          uszycie firanek w kolorze niebieskim. Zastanawiam się tylko, gdzie mogę jakieś
          fajne dostać. Jak znacie dobre sklepy (niedrogie) to piszcie.
          W zasadzie to oprócz wózka to nic jeszcze nie mam. Może teraz w sobotę
          pojedziemy na brukową.
          Na forum czerwcóweczki przeczytałam o specjalnych kosmetykach dla dzieci z
          apteki. Zastanawiam się co właściwie jest potrzebne z kosmetyków dla dzieci (
          to pytanko już dla mam doświadczonych).
          W piątek mam zamiar zapisać się do szkoły rodzenia w ICZMP. Zobaczymy jak
          będzie. Opowiem po pierwszych zajęciach.
          A byłam wczoraj na USG i na 100% będzie OLAsmile
          Pozdrowionka Marta i Ola (32 tyd.)
          • juropka Re: Łódź 20.04.04, 17:34
            Cześć dziewczynki!!!!
            Właśnie przed godzinką wróciliśmy do Łodzi, oj ciężko było opuszczać piękne
            góry ale nic... jakoś znowu się zaaklimatyzujemy. Bardzo byłam ciekawa ile z
            Nas się już rozsypało i czy wszystko ok? Widzę, po postach, że pogoda tutaj
            dopisywała i lenistwo max Was ogarnęło. Ja wypoczęłam znakomicie, nasza na 90%
            Pola również i teraz wracamy powoli do codzienności. Myślę, że powinnyśmy się
            jakoś poskładać i zorganizować jakieś spotkanko, poznać nowo przybyłe mamusie i
            jak zwykle będzie o czym pogadać, co podjeść itp. przyjemności. Jak macie
            jakieś propozycje to piszcie, może uda nam się zorganizować w przyszłym
            tygodniu.
            Serdeczne pozdrowienia dla mam i ich bąbelków Aga i 22 tyg. brzuch.
          • yessa Re: Firanki 21.04.04, 11:14
            Ja swoje firanki kupowałam w Pionierze na I piętrze - starszy syn też ma
            niebieskie (materiał taki jak firanka tyle że we wzorek), a my w sypialni mamy
            zielone (też we wzorek ale podobne do tiulu). Jest też jakiś wybór w Komforcie
            na Al. Włókniarzy.
    • yessa Re: Łódź 21.04.04, 00:00
      Witajcie Łodzieneczki!
      No to zgodnie zapowiedzią "chwalę się", chociaż króciutko, bo juz poźno i padam
      na nos za zmęczenia. Zapowiedziany wózeczek Jędroch Trio dojechał do nas dziś
      późnym popołudniem. Moim zdaniem jest bardzo fajny i na pewno wart swojej ceny.
      Ma sporo bajerów - bawiłam się nim dobre 3 godziny - tyle tam można przypiąć,
      odpiąć, zawinąć, zdjąć, włożyć itd....

      Ależ zazdroszę tym z Was, które mogą lub mogły pozwolić sobie na jakiś choćby
      króciutki rekreacyjny wyjazd z Łodzi. Ja, niestety, pewnie przynajmniej do
      następnych wakacji nie mam co o tym marzyć, szkoda...

      Koniec kwietnia mam dość napięty - muszę zrobić sporo badań laboratoryjnych,
      mam też umówione USG (kto wie czy nie ostatnie), ale na spotkanie bardzo
      chętnie znajdę czas ...
      • marta.28 Firanki 21.04.04, 19:32
        Byłam dziś w sklepie w pabianicach na Łskiej, bo jak ostatnio kupowałam do
        dużego pokoju to mieli duży wybór, ale dziecinnych żadnych.
        Potem zatrzyałam się w albie ale tam też pudło.
        Juto podjadę do piramidy może tam coś wymyślę.
        A jeszcze pytanko, czy nie wiecie gdzie można kupić typowo dziecinne lampki, w
        castoramie, praktikerze i obi nie mają. Może inne propozycje.
        • bursz Łódź 21.04.04, 21:24
          Marta, jeśli chodzi o lampkę to chcesz taką której strmień światła można
          regulować, taką gdzieś w gazecie polecali dla dziecka? Ja dostałam kiedyś w
          prezancie od mojego jeszcze nie męża, rzeczywiście dobra sprawa. Kupił ją
          gdzieś na Brukowej, ale chyba już nie ma tego sklepu albo zmarniał, ale na
          Zachodniej, chyba 69, był taki sklep z dużym wyborem lampek, moze w Nomi na
          Traktorowej, tam też trochę widziałam. Najlepiej weź książkę i zadzwoń czy mają
          takie lampy, bo to rzeczywiście nie zawsze łatwo kupić. Jak chcieliśmy kupić
          drugą to nie było, albo b. drogie i niestety kupiliśmy już zwykłą w markecie,
          za 35 zł.

          Drogie Łodzianeczki, jeśli chodzi o spotkanko, to jestem "za", mi odpowiada
          wtorek, godziny okołopołudniowe.

          pozdrawiam,jola, 32 tydz. (julcia lub piotruś, 1800 g).
          • mstopka Re: Łódź 21.04.04, 22:29
            Jeśli chodzi o spotkanko to ja piszę się bardzo chętnie. Wtorek mi odpowiada,
            godzina w zasadzie obojętna. Mam tylko nadzieję, że dotrwam do tego czasu 2w1.
            Chociaż z jednej strony wolałabym,żeby mój Fifi był już po tej stronie
            brzuszka. Bo szczerze mówiąć jest mi już potwornie ciężko i jestem strasznie
            umęczona.
            Ciekawa jestem co z Madzią i Lesiem. Dość długo się nie odzywają. Mam nadzieję,
            że wszystko jest ok i niedługo dadzą znać.
            Jeśli chodzi o lampki to wogóle nie orientuję się w tym temacie. My kupiliśmy
            dwie lampki dla malucha w ikei i mamy jedną stojącą z regulowanym strumieniem
            światła (nawet nie pamiętam gdzie ją kupiliśmy, bo już trochę czasu ją mamy).
            Jeśli chodzi o firanki, również nie pomogę. W domu wogóle ich nie posiadam. Ale
            zaraz, kiedyś byłam w sklepie firmowym na ulicy Kaczeńcowej. To jest sklep
            firmowy FAKO z firanami i materiałami zasłonowymi. Może tam znajdziecie coś
            ciekawego.
            Kończę. Pozdrawiam Was serdecznie.
            Marta i Filip (jeszcze w brzuszku)
            • marta.28 Re: Łódź 22.04.04, 12:15
              Co do firanek to zostanę przy białych, a tych jest pełno. Dzisiaj byłam w
              piramidzie i zasłonki tylko ekri, a ja chcę niebieskie w misiesad
              Podjechałam więc do OBI bo to po drugiej stronie i były jedne ale brzydkie i w
              dodatku dla chłopca, reszta w kolorze ekrii, żółtym i zielonym. Za to
              dowiedziałam się że może w tym drugi przy selgrosie może być coś innego bo mają
              innych dostwców. Lampki to też jakieś są w OBI, więc w sobotę z mężem
              wybierzemy się na Szparagową i Brukową na jakieś zakupy.

              Dowiedziałam się że tylko kosmetyki NIVEA mają rekomendację instytutu matki i
              dziecka, a Jonson uczula. To tak informacyjnie
              Pozdrowionka Marta i oleńka


              • marta.28 Spotkanko! 22.04.04, 12:17
                Jak najbardziej za, może być wtorek.
                Im szybciej tym nas więcej.
                Może będą już mamy z maluchami, tylko ma się pogoda pogorszyćsad
                Marta i Oleńka
    • madam5 Re: Łódź 22.04.04, 13:28
      Czesc Dziewczyny!!
      Dosc czesto zagladam na nasze forum, ale dawno nic nie pisalam. Ciesze sie na
      kolejne spotkanko bo teraz na pewno bede mogla na nim byc.Pomimo "otwierajacej
      sie" juz szyjki i ogolnego wiosennego oslabienia czuje sie dobrze i mam
      nadzieje, ze dociagne jakos do czerwca. W piatek ide na USG i jestem ciekawa
      czy dzidzia jest juz ulozona glowka do dolu. Jezeli chodzi o lampki to wiem, ze
      w Ikei sa ladne zolte ksiezyce albo niebieskie gwiazdki do powieszenia na
      scianie za 24,99.
      Pozdrawiam. Magda i 32 tyg Dzidzia.
    • yessa Re: Łódź - spotkanie 22.04.04, 15:03
      Wtorek jest OK, tylko jeśli o mnie chodzi to raczej 14.00. Chyba będę miała
      problemy z wcześniejszym dotarciem. Ale jeśli to tylko mnie nie pasuje
      wcześniej to się nie przejmujcie. Jak już będzie ustalone na 100% to będę
      myśleć jak się zorganizować.
      Oby tylko pogoda była...
    • madziki Mam synka... 22.04.04, 17:17
      No i mój synek jednak nie wytrzymał do maja. W nocy 15.04.2004 o godz. 1:30
      Lesio pojawił się na świecie, cały miesiąc przed terminem. Jest maleńki, bo to
      w końcu wcześniak, waży 2160 g i ma 47 cm długości, obwód główki 32 cm. Dostał
      8 punktów. Ogólnie jest w dobrej formie, chociaż musiał poleżeć pod lampkami
      kilka dni ze względu na żółtaczkę. Dzisiaj właśnie wyszliśmy do domu.
      Synek jest prześliczny, chociaż malusieńki - kruszynka.
      Jednak rodziłam w CZMP, bo to był dopiero 36 tydzień.
      Szczegóły następnym razem, bo dopero wróciłam do domu, a tu niewiele
      naszykowane. Nie zdążyłam się przygotować.

      Pozdrawiam,
      Magda i Lesio (15.04.2004)
      • bursz GRATULACJE MADZIU!!! 22.04.04, 17:59
        NO TO TZRYMAJCIE SIĘ CIEPLUTKO I ODPOCZYWAJCIE. CZEKAMY NA DALSZE INFORMACJE,
        NAPISZ JAK TAM PORÓD I JAK SIĘ CZUJECIE. I CZEKAMY NA PIERWSZE FOTKI.
        POZDRAWIAM WIOSENNIE, JOLA
        • juropka Re: GRATULACJE MADZIU!!! 22.04.04, 19:27
          Moje gratulacje ale niespodzianka dawno wyczekiwana a jednak tak
          niespodziewanie pojawiła się na świecie miesiąc wcześniej. Życzymy dużo zdrówka
          i oczywiście czekamy na relacje jak wygląda poród w CZMP? Bardzo się cieszę, że
          wszystko ok i odpoczywajcie sobie pozdrawiam Aga i 22 tyg. brzusio.
      • yessa Re: Mam synka... 22.04.04, 19:29
        Ogromne gratulacje i życzenia spełnienia jako MAMA. Musiałaś mocno przeżyć całą
        sytuację. Trzymaj się dzielnie - i napisz co nieco jeśli znajdziesz wolną
        chwilkę.
      • megan77 Re: Mam synka... 23.04.04, 10:22
        Witaj Mamusiu !!!
        Gorące gratulacje i życzenia zdrówka i słoneczka dla mamy i maleństwa !!!
        Nic się nie martw Lesio urośnie tak szybko że nie będziesz nawet pamiętać jaka
        z niego była kruszynka.
        Na pocieszenie dodam że ja jak się urodziłam ważyłam 2050 a teraz jestem
        baaaaardzo duża !

        uściski
        Madzia (5 m-ąc)

        • marta.28 Re: Mam synka... 23.04.04, 15:03
          Ja również się dołanczam do pozdrowionek dla ciebie i twojego synka.
          Teraz najważniejsi jesteście wy, ale nie zapominajcie o nas.

          Co do lampek to ja chcę plafon na sufit i coś wiszącego. A te księżyce i
          gwiazdki widziałam i są na ścianę.

          Mnie wszystko jedno, byle po 12.00 bo zaczynam wtedy szkołę rodzenia.

          Marta i Oleńka (32 tyd.)
          • lorana Gratulacje Madziu 23.04.04, 15:50
            Ja również sie przyłączam do gratulacji najważniejsze żeby dzidziuś się dobrze
            chował i nie chorował a to że wcześniak to nic nie znaczy, poprostu chciał już
            cieszyć się piękną pogodą a nie tylko podziwiac ją przez brzuch mamy.
            Buziaki.
      • madziki Re: Mam synka... 24.04.04, 10:53
        Dziękuję wszystkim za gratulacje. smile
        Próbuję się teraz oswoić z nową sytuacją w domu, zresztą synek również. Dla
        niego to kolejne nowe otoczenie i powoli ustalamy sobie rytm dnia, oczywiście
        zależny od synka.
        Co do porodu w CZMP, zdecydowałam się jednak na ten szpital ze względu na
        Lesia. To jednak cały miesiąc przed terminem i wolałam być w szpitalu z
        odpowiednim sprzętem w razie czego. W nocy na porodówce było bardzo spokojnie,
        rodziłam tylko ja i w boksie obok dziewczyna miała cesarkę ze względu na
        pośladkowe ułożenie. Dyżurna położna okazała się bardzo pomocna i sympatyczna,
        lekarz odbierający poród również. Chociaż jak robił mi masaż szyjki to
        najchętniej bym mu dokopała... Nie życzę Wam tego, nie wiem co było gorsze,
        skurcze czy ten masaż. Dobrze, że w miarę sprawnie nam to poszło. Mąż cały czas
        mnie wspierał i pilnował czy wszystko w porządku.
        Jeśli chodzi o znieczulenie, dano mi do przeczytania karteczkę z wszelkimi
        możliwymi zagrożeniami - skutecznie zniechęca. Zaczęłam się pytać, kiedy się je
        podaje, w którym momencie, ale coś mną zakręcili - najpierw powiedzieli, że to
        na odpowiednim etapie, a jak już zwijałam się z bólu, powiedzieli, że to za
        późno, bo zaraz urodzę. Raczej nie są skłonni do znieczulania, chyba że w
        wyjątkowych sytuacjach sami proponują.
        Co do opieki po porodzie, to różnie z tym było. Jedne położne były pomocne,
        inne ewidentnie chodziły tylko wokół SWOICH pacjentek. Mój synek leżał pod
        lampami ze względu na podwyższony poziom bilurbiny. Zaczęło mu spadać, to od
        razu zabrali lampy, bo mieli braki, zamiast zostawić jeszcze mojemu na jeden
        dzień (następnego dnia miał badania, więc i tak nie mogliśmy wyjść). Efekt był
        taki, że kolejnego dnia znowu poziom mu podskoczył i od nowa na 2 dni pod
        lampy. Zdenerwowali mnie tym, no ale nic nie mogłam zrobić.
        Najważniejsze, że w końcu po tygodniu wyszliśmy.

        Pozdrawiam wszystkie mamusie z brzuszkami i już bez. Czekam na spotkanie, ale
        już takie wózeczkowe. smile)

        Wrzuciłam fotki ze szpitala:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12169296
        • bursz Re: Mam synka... 24.04.04, 14:28
          Dzieki Madziu za relację. Pisz nam dalej o swoich cennych doświadczeniach,
          pewnie będziemy Cię o wiele pytać , jako doświadczoną mamę.
          A fotki podejrzałam wcześniej na majówkach. Dzidzi piekna, ja mówię, że nie
          taka mała, a mój mąż mówi malutka. Ale dla faceta to każde pewnie będzie
          malutkie.
          Powodzenia, jola
        • yessa Re: Mam synka... 24.04.04, 14:30
          Witaj, Madziu.
          Z Twojego opisu wnioskuję, że nie zmieniło się aż tak wiele w CZMP, przez te
          11,5 roku...
          Ja też nie miałam żadnych uwag do porodówki. Położna i lekarz OK i też czułam
          kilogramy lekarza na swoim brzuchu w fazie parcia smile). Trochę gorzej było z
          opieką nad dzieckiem na położnictwie.
          Ale czytając Twojego posta przypomniałam sobie to, o czym mówiłam też na naszym
          spotkaniu w Hortexie. Chodzi o SWOJE położne. No właśnie - dlatego jestem tak
          bardzo przeciwna płaceniu komukolwiek "za poród" (??). Mam wrażenie, że w takim
          przypadku czułabym się winna dłuższej męki, bólu, nie daj Boże kalectwa tych
          mam i maleństw, których po prostu na takie załatwienie sprawy nie stać.
          Koleżanka, która rok temu dała 1,5 tys. zł "w łapę" lekarzowi opowiadała, że
          równolegle z nią rodziła samotna dziewczyna. Nic nie dała, (bo nie miała),
          męczyła się kilkanaście godzin, po czym w ostatniej chwili dla dziecka zabrali
          ją na cc. Dzidziuś miał ponad 4 kg, ona drobna - nie mogła sobie poradzić. Ale
          lekarze wagę dziecka znali już w momencie przyjęcia jej do szpitala! Czemu
          tyle czekali? Kasa, drogie koleżanki, kochane pieniążki...
          Nic, dość przykrych przemyśleń. To chyba ta dzisiejsza pogoda tak na mnie
          wpływa. Mam nadzieję że nastrój poprawi mi się na dzisiejszej wieczornej
          imprezce rodzinnej smile))
          • marta.28 Pomocy - zasłonki i lapki 25.04.04, 11:23
            Wczoraj byłam w dwóch OBI - bo podobno mają innych dostawców - no i owszem mają
            ale i tak nie znalazłam tego co chciałam. Jak oglądałam zasłonki bawełniane w
            misie do powiedzieli mi, żeby ich nie kupować bo się napewno skurczą i nie będą
            dobrze wyglądać, no zawsze bym musiała je krochmalić. Więc nie kupiliśmy.
            Lampki się skończyły, tylko w Słoniu nas zaskoczyli i kupiliśmy od ręki
            łóżeczko i komodę a za kilka miesięcy dokupimy jeszcze szafę jak ubranka będą
            się powiększać i ich ilość będzie się zwiększać (Postawiliśmy na firmę DREWEX
            bo podobno solidni).

            Pomocy podajcie wszystkie sklepy z lampami i zasłonkami to trochę sobie
            pojeżdzę i pobuszuję, może akurat coś wpadnie w oko.

            Marta i Oleńka już 33 tyd.
    • marta.28 Co ze spotaniem 25.04.04, 11:28
      No i co spotykamy się, bo do wtorku to już niewiele czasu zostało a znowu się
      wszystko rozmyło.

      Czy znowu w Horteksie ale o godzinie 14.00?
      Kto się pisze?
      I czy wogóle jest sens, jak cicza?

      Marta
      • bursz Re: Co ze spotaniem 25.04.04, 13:31
        Marta,
        ja jestem dyspozycyjna, więc dopisuję się do listy
        1.Marta
        2.Jola

        Martwi nie, że jesteśmy tak mało aktywne. Ciekawe co u Anity, czy Renia już
        urodziła i jak ten poród w wodzie, co z bilboa i reszką?

        ŁODZIANECZKI ODEZWIJCIE SIĘ!!!

        pozdrawiam,jola
        • madam5 Re: Co ze spotaniem 25.04.04, 14:36
          Na mnie tez mozecie liczyc:
          1.Marta
          2.Jola
          3.Magda
          • mstopka Re: Co ze spotkaniem 25.04.04, 21:56
            Ja bardzo chętnie spotkam się z Wami i dopisuję się do listy:
            1.Marta
            2.Jola
            3.Magda
            4.Marta (mstopka)
            Czy naprawdę chcecie spotkać się w Hortexie? Jeśli tak to może powiadomimy
            media o naszym ciężarówkowym spotkanku hi, hi.
            A tak poważnie to może być w Hortexie. Czy godzina 14 jest aktualna?

            Pozdrawiam Was serdecznie.
            Marta i Filip (jeszcze w brzuszku)

            • madziki Re: Co ze spotkaniem 26.04.04, 10:14
              Ojej, a ja nie będę mogła dotrzeć. sad(( Po pierwsze już bez brzuszka, tylko z
              zawiniątkiem obok, po drugie dopiero zaczniemy spacery, po trzecie jak mi
              położna nakreśliła dietę, to chyba nic nie mogę jeść... A ja chcę
              LOOOOODYYYYYYYY!!!!!!!! sad((
              • marta.28 Re: Co ze spotkaniem 26.04.04, 10:41
                To jest nas cztery, dziewczyny czy naprawdę nie chcecie się spotykać i pogadać.
                Poprzednio było 11, no z czego dwie urodziły ale pare nie przyszło.
                Jola czy jak się nas więcej uzbiera zadzwonisz do horteksu o stolik, bo jak na
                razie dla 4 osób to nie ma co rezerwować.
                Myślę że 14 byłaby rozsądną godziną.
                Marta
      • yessa Re: Co ze spotaniem 26.04.04, 13:38
        Też jestem chętna:
        1.Marta
        2.Jola
        3.Magda
        4.Marta (mstopka)
        5.Jola (yessa)
        Rozumiem Hortex godzina 14.00
        • juropka Re: Co ze spotaniem 26.04.04, 21:41
          czesc dziewczyny!
          Przykro mi ale ja jutro pracuje do 14 i nie zdaze przyjechac sad((((((
          Moglabym w srode ale nie chce Wam macic, wiec zycze udanej imprezy. Ciekawa
          jestem dlaczego tym razem taki maly odzew??????? Dziewczyny chyba juz wiosne
          poczuly i sie rozmarzyly pozdrawiam serdecznie Aga i 23 tyg brzusio
        • marta.28 Re: Co ze spotkaniem 26.04.04, 21:43
          Dziewczyny jak jutro wrócę ze szkoły rodzenia to jeszcze zajrzeż na stronę czy
          ktoś się dopisał do listy, bo coś nas mało. Okazało się dzisiaj, że jutro muszę
          jeszcze iść do inernisty (a niewien jeszcze na którą godzinę), więc z tym
          spotkaniem nie obiecuję ale się postaram.
          Mam zaniski poziom glukozy we krwi i chyba się dodatkowo zaziębiłamsad
          A nas ta wiosna dodatkowo rozleniwia.

          Pozdrowionka
          Marta
      • yessa Re: Co ze spotaniem 27.04.04, 08:19
        Faktycznie jest nas niewiele - jeśli jednak choć tyle z nas może się pojawić,
        to proponuję jednak sie spotkać. Ja chętnie zjadłabym lody smile)) No i może nie
        trzeba będzie zamawiać stolika? Zdaje się, że dawno nie było na forum lorany,
        pisała kiedyś, że ma problem z dostępem do sieci. Wspominała coś o wysłaniu SMS-
        sa - czy ktoś ma jej numer?
        Namawiam na spotkanie kolejną forumowiczkę, łodziankę, której dzidzia ma 14 m-
        cy. Myślę, że fajnie byłoby pogadać, tym bardziej, że dziewczyna rodziła w
        Rydygierze, a wśród nas coś sporo chętnych na ten szpital. A'propos - byliśmy
        tam wczoraj z mężem na małym zwiedzanku. Pochodziliśmy,
        pooglądaliśmy, "przesłuchaliśmy" jakąś miłą, młodą położną - teraz próbuję
        sobie jakoś sklasyfikować odczucia.
        • marta.28 Re: Co ze spotkaniem 27.04.04, 11:54
          No to się zjawię bo lekarza umówiłam na 13 wię mam nadzieję, że się nie spóźnię.
          Pozdrowionka
          Marta i Ola
        • megan77 Re: Co ze spotaniem 27.04.04, 12:33
          Hello !!!

          Jeśli pozwolicie to też wpadne na ciacho !
          Do zobaczenia o 14.00.

          pozdrawiam
          megan77 - Magda
          • megan77 Poradnie Laktacyjne 28.04.04, 10:50
            Zgodnie z obietnicą przesyłam link do adresów łódzkich poradni laktacyjnych.
            baza.rodzicpoludzku.pl/pl/rpl/placowki
            Jeśli odwiedzizie te urocze zapewnw miejsca to dajcie znać jakie były Wasze
            wrażenia.

            Serdeczne pozdrowienia
            Madzia (20 tyg)
            • marta.28 Spotkanko 28.04.04, 19:27
              Dziewczyny, na spotkanu było fajnie i szkoda, zę tak mało.
              Na wątku czerwcóweczek też zorganizowano spotkankow w warszawie ale było ich
              sztuk 4 a nas na lodach w horteksie było sztuk 7.
              Łódź górą.

              Kupiłam zasłonki w żółwie, teraz muszę dokupić jeszcze firanki.

              Marta
              • bursz Centrum dla Mamy, Piotrkowska 247. tel. 636 34 32 28.04.04, 20:29
                kom. 604 85 74 98. "Mówi się, że matka rodzi sie razem z dzieckiem". Tak
                zaczyna się artykuł w GW z 24-25/04/04.
                "Można tu przyjść z dzieckiem, zostawić pod opieką opiekunki i wziąć udział w
                ćwiczeniach jogi czy gimnastyki usprawniającej po porodzie....(fitness, tai-
                chi, wendo...
                Szkoła rodzenia...
                Wypożyczalnia laktatorów, sprzedaż elektronicznych niań i monitorów oddechu
                oraz sklep ze zdrową żywnością...
                Bezpłatne porady położnej, pediatry, psychologa i konsultantki do spraw
                karmienia.
                PORADY LAKTACYJNE CIESZĄ SIĘ DUŻĄ POPULARNOŚCIĄ...."

                To pokrótce to o czym mówiłyśmy i o co pytała Marta (mstopka),a co jest w
                artykule.

                pozdrawiam,jola
              • yessa Re: Spotkanko 28.04.04, 20:48
                Fakt, było bardzo sympatycznie. Tylko do tej pory chodzi za mną ten mus
                truskawkowy, na który nabrałam ochoty, ale nie zdążyłam wypić smile)) Tak więc
                albo spotkanko trzeba szybko powtórzyć, albo będę zmuszona wyciągnąć do Hortexu
                rodzinkę...
                Mamy za sobą kolejny zakup - materacyk. Kupiliśmy gryko-kokosowy, ale, podobnie
                jak Marta, taki grubszy. W przekroju widać kilka warstw, w środku jest też
                pianka, co powoduje że materac bardzo ładnie się ugina, chociaż strona koko
                jest dość twarda, żeby się nie odkształcać. Sprawdzimy w użytkowaniu.
                Bawełniane pokrycie z jednej strony jest białe (koko), z drugiej kolorowe
                (gryka) i można je zdjąć do prania. Mam nadzieję, że to dobry zakup. No i
                kosztował 64 zł.
                Dzisiaj też dowiedziałam się o kolejnej hurtowni - ponoć jest niedrogo, chociaż
                nie mają tam ciuszków. Jest na Żeligowskiego 46, nazywa się TEMPO.
                • coronella Re: Hurtownia Tempo! 29.04.04, 22:30
                  To znowu ja!!! teraz wracam do pierwszej odpowiedzi.
                  Pomieszały mi sie sklepy!!! Ja pisałam o Hurtowni KTE na Zbąszyńskiej!

                  Tempo to mały sklepik, maja spory wybór pościeli, trochę łóżeczek, pare wózków.
                  Sporo akcesoriów dla maluszków. Wanienki, przewijaki, itp. Ubranek nie mają.
                  Ale ceny rzeczywiście atrakcyjne.
    • coronella Re: Łódź 29.04.04, 22:10
      Jola, ta hurtownia jest chyba najgorszym sklepem ze wszystkich. Maja tam wózki
      Graco, maja troszke ciuszków, ale głównie własnie dla takich maluszków jak
      Wasze. Jest troche zabawek, jest jedzonko. Maja pampersy, ale mały wybór firm.
      I wcale nie tak tanio, jak na hurtownie. O ceny trzeba pytac, bo doliczaja
      marże za detal.
    • coronella Re: Rydygier-poród rodzinny-połozna 29.04.04, 22:24
      Aa, przypomniało mi sie cos jeszcze, o czym miałam napisac. Odnośnie sali
      porodów rodzinnych i opieki połoznej. To o czym wspominałysmy na spotkaniu.
      Piszę tu, a nie na priv, żeby przeczytały inne dziewczyny, które zamierzaja
      wybrac Rydygiera.

      Jolu, rozmawiałas z położną. A pamietaj, że kazda połozna woli wystąpić w roli
      położnej prywatnej (500-600 zł za poród!!!) niż z dyżuru. Nie mniej, sala
      rodzinna ma przypisaną położną. I już! Czy jej zapłacisz ekstra, czy nie.
      Dlatego kosztuje 500 zł, czesć z tych pieniędzy dostaje położna, która jest
      tylko do dyspozycji rodzacej. Oczywiście, każda z nich woli dostac jeszcze
      dodatkowo te 500 zł od pacjentki.
      Położna nie siedzi na tej sali cały czas. Przynajmniej nie na poczatku. Ja tak
      wolałam. przychodziła co 10-15 min sprawdzić co się dzieje, jesli wszystko było
      ok zostawiała nas z mężem. Ale była cały czas pod telefonem. I gdy skurcze były
      już bardzo silne i wolałam miec ją przy sobie, była (ja za położną nie
      płaciłam).
      Pod koniec porodu była równiez lekarka, przesympatyczna młoda kobieta.
      Przesympatyczna!!! Badały mnie bardzo delikatnie, po pierwszym masażu szyjki
      powiedziałam, że nie życze sobie tego, i więcej nie miałam. Chociaz poród
      przedłużał się. Połozna była cały czas ta sama, a rodziłam w szpitalu 16 godz.

      Moim lekarzem jest dokrot Lasota, ordynator. A poniewaz znamy sie troszkę
      prywatnie, rozmawiałam z nim na ten temat. Potwierdził to, o czym pisze teraz.

      Jesli na ogólnej jest natęzenie porodów, ściagają dodatkową położną.
      Ja ta salę polecam. Ale to zalezy od przebiegu porodu. Moja kolezanka rodziła
      1,5 godziny. Ja 16 smile) I to w nocy. I mi było tam bardzo dobrze.

      Po wszystkim już dostałam Dominisię do łóżka, i wszyscy dyskretnie wyszli.
      Zostalismy z mężem zupełnie sami. Na całe 2 godziny smile)

      Oj super wspomnienia smile) Taki słodki maluszek, a co z niego wyrosło, same
      widziałyście smile

      Pozdrawiam serdecznie
      • yessa Re: Rydygier-poród rodzinny-połozna 30.04.04, 13:16
        Tak, myślę, że odpowiedź którą dostałam a'propos położnej na sali porodów
        rodzinnych, związana była ściśle z tym, że rozmowę prowadziłam z konkretną
        osobą, być może zainteresowaną dodatkowymi pieniążkami. To składa się w całość,
        tym bardziej, że dzwoniąc wcześniej do szpitala, osoba z którą rozmawiałam
        potwierdziła że w ramach opłaty za salę (500 zł) jest też położna do
        dyspozycji. Przez telefon trudno zwerbować, ale jeśli rozmawia sie w cztery
        oczy, przy zamkniętych drzwiach, bez świadków... Ach te pieniążki!
        • lorana Re: Rydygier-poród rodzinny-połozna 04.05.04, 16:03
          Ok po tym co czytam to naprawdę mam wielki problem czy wybrać Rydygiera czy
          Jordana. Podobno w rydygierze dodatkowo jest tak że rodzina może dzidze
          podziwiać jedynie przez szybke i to tylko przez dwie godziny dziennie.
          • coronella Re: Rydygier-poród rodzinny-połozna 04.05.04, 16:23
            ???? przez szybę????
            Rzeczywiście, na sale wchodzić nie wolno, nawet mężowi. Ale akurat ja uważam to
            za słuszne. W końcu lezy się po porodzie, z poszytą pupą, która boli, którą
            trzeba wietrzyć. Z piersiami na wierzchu, bo albo się leje, albo jakieś
            zastoje, albo akurat się karmi. I nie bardzo wyobrażam sobie obce osoby
            chodzące po sali. Pod tym względem bardzo nie podoba mi się Matka Polka. W
            końcu rodzina może wstrzymac się te 2-3 dni z oglądaniem maluszka.

            W salach jest bardzo ciepło. Przy częstym otwieraniu drzwi robią się przeciągi.
            No pomyślcie same smile)

            A co do tych 2 godz dziennie...skąd o tym wiesz?? Mój mąż siedział u mnie
            prawie cały dzień. Na korytarzu można jak najbardziej, są stoliczki. Nikt nie
            wygoni. I dzidzie tez mozna pokazać. Na chwilę, w drzwiach, lub wyjechac na
            korytarz. Trzeba tylko uwaząć na lekarzy, bo krzycza smile) (i słusznie) smile

            Oczywiście wszystko zalezy od osoby, ale mi było najlepiej w łóżku,
            odpoczywając, i wcale nie miałam ochoty na odwiedziny.
            • lorana Re: Rydygier-poród rodzinny-połozna 07.05.04, 12:48
              Dowiedziałam się od dziewczyny która na dniach będzie rodzić i takie informacje
              ma od połoznej tam pracującej
    • bursz JAK TAM PO WEEKENDZIE??? 04.05.04, 10:57
      Hej drogie Łodzianeczki,
      taka piękna pogoda, a my takie mało aktywne???
      My mieliśmy przyjaciół z Krakowa i piękna pogodę, szkoda, że już po weekendzie,
      mąż do pracy.
      Piszcie co u Was, jak tam maleństwa po drugiej stronie brzuszka??? Co radzicie??
      Co z naszą grupą ze spotkanka, nie odzywa się; bilboa, lorana, magbaso, renia i
      reszta????? DLACZEGO????????CZEKAMY

      pozdrawiam słonecznie, jola (34 tydz)
      • madziki Re: JAK TAM PO WEEKENDZIE??? 04.05.04, 15:50
        Ładna pogoda to wszystkie na spacerki ruszyły. smile)
        Ja teraz wykorzystuję każdą wolną chwilkę jak synek śpi na porządki, pranko
        itp... Mam mnóstwo energii nagle mimo niedospania.
        W weekend dodatkowo goniłam męża, żeby coś porobił w mieszkaniu. wink
        Mój synek rośnie i przyzwyczaja się do spacerków. W przypadku kolejnego
        spotkania być może już się pojawimy.
        Wrzuciłam nowe fotki synka na Zobaczcie!
        • bursz LESIO MADZIKI 04.05.04, 16:58
          Madziu!!!
          Lesio jest super, te zdjęcia z kicią są przesłodkie!!!
          Pocieszyłaś mnie, że masz tyle energii, tak straszą w tej literaturze, że połóg
          i będziemy osłabione, a Ty już nawet wychodzisz z synkiem na powietrze.
          Napisz, czy jesz wszystko? Jak tam karmienie? Gdzie kupiłaś wyprawkę, tzn.
          ciuszki i inne drobiazgi? Które sklepy polecasz?
          Ja jeszcze nic nie mam, ale muszę poczekać jeszcze ze 2 tyg., jak sklepy się
          zatowarują po tym wejściu do UE.
          Trzymajcie się zdrowiutko, jola (34 tydz).
          • madziki Re: LESIO MADZIKI 05.05.04, 09:30
            Dzięki w imieniu Lesia, jak to mówią - dopracowany synek. wink))))
            Energia faktycznie mnie rozpiera, nie wiem czym to jest spowodowane. Czy wiosną
            i piekną pogodą? Czy może tym, że przed porodem nie mogłam za wiele się ruszać
            i ogólnie byłam totalnie rozleniwiona. Teraz jakby nadrabiam i ciągle jestem w
            ruchu. Osłabienia w ogóle nie odczuwałam, nawet w szpitalu dużo chodziłam.
            Jedyne co na początku szwy mnie troszkę piekły i ciągnęły. No i pozostaje
            niedospanie ciągłe, ale do tego trzeba się chyba przyzwyczaić na jakiś czas.
            Spacerki z synkiem to już obowiązkowo, w końcu Lesio jutro kończy 3 tygodnie!
            Już nawet jeździł samochodem w foteliku i to mu nawet pasuje, bo doskonale
            zasypia. smile)
            Z karmieniem nie mam żadnych problemów. Nie miałam nawału pokarmu, powoli się
            pokazywał i synek chyba się najada, bo nie płacze. Jedynie jak na razie
            potrzebuje często jeść po trochu - ma malutki żołądek.
            Co do mojej diety to na początku starałam się ograniczać sporo, po czy
            dowiedziałam się, że to bez sensu i powoli urozmaicam dietę. Wiadomo, że nie
            wolno strączkowych i kapusty, czyli potraw rozdymających. Jeśli zauważę, że coś
            źle wpływa na synka, wtedy zacznę eliminować. Jak na razie, odpukać, moja dieta
            jest również dla niego odpowiednia.
            Jeśli chodzi o wyprawkę, to.... niestety nie zdążyłam jej sama kupić. Jak byłam
            w szpitalu mąż z moją mamą podjechali na Brukową i tam zrobili najpilniejsze
            zakupy (ubranka, pieluchy, pościel do łóżeczka itp.).
            Podobno duży wybór wszystkiego jest w Zgierzu i kiedyś chciałabym się tam
            wybrać.
            Pozdrawiam wszystkie mamusie obecne i przyszłe.
            • bursz Re: LESIO MADZIKI 05.05.04, 10:21
              Dzięki Madziu za słowa wsparcia. Ja teraz też jestem rozleniwiona i coraz
              szybciej się męczę po spacerze, pranku lub nawet jak dłużej postoję na nogach.
              Choć mam więcej energii niż zimą, ta pogoda dobrze działa na samopoczucie.
              Pociesza mnie też Twoja kondycja, myślę, ze nie będzie i z nami tak źle.
              Jeśli chodzi o zakupy to rzeczywiście w Zgierzu jest podobno duży wybór, jak
              sie trochę zatowarują po tej unii to mam zamiar tam jechać. Może uda nam się
              też z grupą Łodziank wybrać do Tuszyna czy Rzgowa, tam w Polrosie jest podobno
              duży wybór.
              Jaki macie fotelik?I gdzie kupiliście?
              Mam nadzieję, że uda się w tym miesiącu zorganizować jakieś spotkanko, to
              będziemy miały okazję poznać Twojego słodkiego Lesia i podzielisz się z nami
              swoimi doświadczeniami.
              Czytałam przy okazji zdjęć Lesia o jakiś zdjęciach w foteliku, ale nie mogę ich
              znaleź, przyślij proszę.
              Pozdrawiam i trzymajcie się nadal tak dobrze!!!!!
              jola (34 tydz.)
              • madziki Re: LESIO MADZIKI 05.05.04, 11:32
                Fotelik widać tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=621&w=12169296&a=12357642
                Planowałam kupić fotelik Deltima 0-13 kg. Wiedziałam, że były na Retkinii i
                wyrwałam się w chwili snu synka. Niestety to było na tydzień przed wejściem do
                Unii i jak się okazało wszystko co tańsze zostało wyprzedane, zarówno wózki jak
                i foteliki. Nowe dostawy były przewidywane dopiero w maju, a ja potrzebowałam
                fotelik i nie wiedziałam, kiedy znowu uda mi się wyrwać z domu. Tak więc
                kupiłam sporo droższy Graco. Owszem jest niezły, ma kilka dodatkowych bajerów i
                kolorystycznie też coś się dało wybrać. Pewnie gdzieś jeszcze znalazłabym coś,
                ale nie było jak jeździć i szukać.
                Chętnie wybrałabym się do Rzgowa, bo sama nie mam w co się ubierać (ciuchy
                sprzed ciąży nadal za małe), ale na razie to nierealne.
                • madziki fotki fotelika 05.05.04, 11:35
                  Jeszcze raz link do fotelika:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12169296&a=12357642
              • megan77 Re: LESIO MADZIKI 06.05.04, 10:32
                Witajcie !!!

                Polecam Wam serdecznie wycieczke do Zgierza. Rzeczywiście wybór jest bardzo
                duży, wszystko upchane na wszystkim bo troche mają ciasno ale można znaleźć
                fajne rzeczy i niedrogo - koszmarnie drogie oczywiście też są.
                Chociaż wydaje mi się że trzeba poczekać z tydzień niech oni sobie pozmieniają
                te ceny i będzie wszystko jasne i niech zciągną troche towaru bo w niektórych
                sklepach puski.

                Ucalowania dla Lesia i uściski dla Mamuś.
                Madzia i 21 tyg.
    • ewetka Re: Łódź 06.05.04, 17:18
      Hej dziewczyny ja fotelik deltima kupiłam miesiąc temu w słoniu na Brukowej za
      około 200 zł - nie pamiętam dokładnie ceny. Mieli wtedy duży wybór kolorów.
    • yessa Re: Po wizycie u gina... 06.05.04, 18:23
      No to ja może wreszcie się odezwę, bo jeszcze troszkę a zapomnicie o moim
      istnieniu smile)
      We wtorek byłam u swojego gina - wyniki OK, moje USG też się podobało. Troszkę
      tylko sie obawiam, bo za 2 tygodnie mam odstawić leki. Biorę niewielkie ich
      ilości, ale zauważyłam, że dają mi one jakiś dziwny komfort. A jak się za
      szybko rozsypię?!
      Korzystając z tych dwóch tygodni postanowiłam załatwić szybciutko ostatnią
      ważną sprawę (leczenie mojej suni) - niestety wiąże się ona z dojazdami do W-wy
      (z Łodzi - codziennie lub co drugi dzień). Przetrenowałam jazdę samochodem i
      pociągiem, w towarzystwie małżonka, koleżanki i samodzielną (tu się mężulek
      strasznie buntował !!). Przyznałam się oczywiście lekarzowi - pozwolił na
      szczęście... Uważnie się obserwuję, Bartusiowi chyba to kiwanie lokomocyjne
      odpowiada, bo wcale mocno nie protestuje (najbardziej buntował się przy
      pociągu). Tyle tylko, że jestem ogólnie mocno zmęczona - to jednak nie pora na
      takie eskapady.
      Sklep w Zgierzu jest faktycznie bardzo ładnie zaopatrzony - mieliśmy kupić tam
      łóżeczko.
      Dziasiaj mężulek wspomniał o pakowaniu torby do szpitala (zaintrygowany rychłym
      odstawieniem leków). Kiedy zaczynacie pranie ciuszków? Ja obiecałam sobie
      kiedyś maj, ale nie chciałabym jednak działać za wcześnie...
      Pozdrawiam
      Jola + BrzusioBartuś
      • juropka Re: Po wizycie u gina... 06.05.04, 20:46
        Cześć dziewczynki!
        Troszkę się nie odzywałam ponieważ pojechaliśmy sobie na krótki odpoczynek, na
        Mazury. Nigdy tam nie byłam jestem tak zauroczona, że mam nadzieję będzie
        powtórka w następny długi weekend, szkoda, że to dopiero za miesiąc. Słyszę, że
        nasza mamusia Madzia i jej synek mają się świetnie, też bym sobie życzyła
        takiej formy po takim terningu smile)) Poza tym cieplutko się zrobiło więc może
        spotkamy się w przyszłym tygtodniu, co Wy na to??????? Fajnie byłoby znowu
        zebrać taką grupkę jak ostatnio i myślę, że już ogródek będzie otwarty w
        Hortexie, a taką mam ochotę na ten mus truskawkowy, to chyba Yessa narobiła mi
        takiego apetytu smile))
        Pozdrawiam Was serdecznie i napiszcie jaki termin Wam odpowiada, ja mogę być w
        poniedziałek, środę, piątek godziny około południowe. Mam nadzieję, że tym
        razem dopisze się większa grupka. Pozdrawiam Was i Wasze brzusie oraz
        niespodzianki, którym już udało się wydostać. Aga i 24 tyg. bąbelek
    • mstopka Re: Łódź 07.05.04, 10:04
      Witajcie mamuśki.
      Opuszczam Was na troszkę. Jedziemy do szpitala. Mój Filip chyba zdecydował się
      przyjść na świat. Trzymajcie za nas kciuki.
      Pozdrawiam Was gorąco.
      Marta
      • madziki Re: Łódź 07.05.04, 12:09
        Trzymamy oczywiście mocno! Daj znać jak już będzie po...

        Co do spotkania to oczywiście jestem chętna. Synek już trochę kursuje ze mną,
        więc może wytrzyma babskie ploteczki. wink) W razie czego ciepłe jedzonko będzie
        obok, jak to mówi mój mąż: "synku, McDonald już się zbliża..."
        • bursz spotkanko 07.05.04, 16:08
          hej,
          mi odpowiada poniedziałek, godziny okołopołudniowe, np. 13.
          Trzymamy kciuki za Martę!!!
          pozdrawiam,jola
          • anitashe30 Re: spotkanko 07.05.04, 17:10
            czesc dziewczyny!
            Sorrki ze sie nie odzywalam ale nie mialam czasu zeby wpasc do firmy meza na
            neta. Jak juz napisala moja kuzynka Marta (Marta 28) urodzilam Natalke 4.04.04
            w CZMP. Porod byl trudny, ale byl przy mnie maz i to mi bardzo duzo dalo. Od
            7.04 jestesmy juz w domu. Natalka chowa sie dobrze. Od 15 maja bede miala
            dostep do neta wiec bede informowac na biezaco.Podaje swoj e-mail, ale bede
            odpowiadac na listy dopiero po 15 maja. anitashe@wp.pl. O spotkaniach
            informujcie sms-ami(0691-88-98-68)lub przez Marte(Marta 28). Anita -
            szczesliwa mama Natalki (1 miesiac)
            • juropka Re: spotkanko 07.05.04, 20:48
              Cześć dziewczyny!
              trzymam mocno kciuki za Martę, życzę lekkiego rozwiązania smile))
              Co do spotkania to mam nadzieję, że kilka nas będzie czekamy na kolejne mamy,
              które mają ochotę coś nieco przekąsić smile)) Madziki ale się uśmiałam, to bardzo
              zabawne całodobowy i wiecznie gotowy do działania Mc Donalds smile)
              Pozdrawiam Aga
              • bursz pytanko do madziki 07.05.04, 21:20
                Madziu,
                jak najprościej opublikować zdjęcie na forum? Mam te nasze ze spotkania w
                postaci plików jpg.
                Dzięki, pozdrawiam, jola
                • madziki Re: pytanko do madziki 08.05.04, 10:59
                  Instrukcja zamieszczania fotek jest na forum Zobaczcie. Tak w skrócie chodzi o
                  zmniejszenie fotek do podanych rozmiarów - nie mogą przekraczać 64 kB. Potem to
                  tylko kwestia podania ścieżki do danego zdjęcia i już.
                  W razie gdybyś miała problemy podeślij fotki do mnie (maggoc@wp.pl), to je
                  przerobię i wrzucę na forum.
                  Pozdrawiamy smile
              • yessa Re: spotkanko 08.05.04, 16:00
                Bardzo chętnie spotkałabym się z Wami. Bedę śledzić termin na który się
                umówicie. Jeśli tylko dam radę (pisałam wcześniej o moich eskapadach do W-wy,
                we wtorek dojdzie do tego jeszcze sterylizacja mojej kici), to obiecuję, że na
                pewno sie pojawię. Fajnie by było jednak trafić w ładną pogodę, choćby ze
                względu na Madziki i Lesia...
                • bursz Re: spotkanko 09.05.04, 19:40
                  Hej,
                  widzę, że jest nas jakoś mało i zimno, więc chyba nici ze spotkania.
                  pozdrawiam, jola
    • madziki Fotki ze spotkania 11.05.04, 09:07
      Już są fotki ze spotkania w Hortex-e:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12525266
      To kiedy następne spotkanko? Pogoda w końcu powinna się unormować, ogródki już
      chyba porozstawiane, w końcu święto Łodzi lada dzień.
      W najbliższy weekend wystawa kotów w Łodzi, może macie ochotę obejrzeć
      różnorodność ras? To będzie ogromna wystawa, ma być ok. 360 kotów!!! My
      będziemy tylko z jedną kicią - Norweską Leśną.
      Aha, wrzuciłam fotki kociaczków w wątku Lesia. smile)

      Pozdrawiam gorąco
    • madam5 Komisy z artykulami dzieciecymi 11.05.04, 13:16
      Czolem Dziewczyny!!!
      Dawno sie tu nie odzywalam, ale caly czas sledze "lodzkie" forum. Moj brzusio
      zaczal 35 tydzien i ma sie niezle. Dzidzia przeciaga sie dosc czesto co nie
      zawsze jest przyjemne, zwlaszcza jak wsadzi nozke pod zebro!!! Za 10 dni
      odstawiam Fenoterol i nie wiem czy dociagne do 19 czerwca. W niedziele w
      Rydygierze moja kolezanka urodzila synka. Nie miala ani zamowionej poloznej ani
      lekarza a mimo to bardzo sobie chwali opieke przy porodzie. Jej maz, ktory nie
      jest zwolennikiem dawania "w lape" zaplacil poloznej w podziekowaniu po
      porodzie.
      Dziewczyny czy znacie jakies adresy komisow z artykulami dla dzieci(szczegolnie
      chodzi mi o wozki).Jezeli tak to podzielcie sie swoja wiedza. Z gory dziekuje.
      Pozdrawiam. Magda.
      • yessa Re: Komisy z artykulami dzieciecymi 11.05.04, 21:37
        Odnośnie komisów to spory wybór używanych wózków, fotelików itp. mają na
        Obywatelskiej 67. Na pewno jest też jakiś komis na Teofilowie, ale niestety nie
        znam adresu.
        Ja leki mam odstawić za tydzień - wtedy dokładnie zacznę 36 tydzień. Trochę się
        obawiam czy to nie za wcześnie. Niewiele brakowało, a dzisiaj potuptałabym do
        swojego gina - miałam okropną noc z dużą ilością twardego i bolesnego brzuszka.
        Fenoterol jednak pomógł i nad ranem udało mi się zasnąć. Obawiam się że bez
        leków rozsypię się natychmiast.
        Magda, czy Twoja dzidzia się obróciła. Z tego co pamiętam, to miałaś jakiś
        niepokój z tego powodu?
        • madam5 Re: Komisy z artykulami dzieciecymi 11.05.04, 22:14
          Dzieki za adres komisu.
          Wczorajsza noc byla chyba jakas szczegolna bo ja tez czulam, ze brzuszek jest
          twardy i jakis taki wzdety. Wczoraj lekarz powiedzial mi, ze Fenoterol odstawia
          sie w 36 tygodniu a porod nie nastepuje odrazu po odstawieniu leku, ale ja tez
          mam obawy czy wytrzymam do konca. Dzidzia obrocila sie glowa w dol takze
          chociaz o to jestem spokojna. Dzieki za adres komisu, musze sie tam wybrac.
          Pozdrawiam.Magda i 35 tyg. Dzidzia.
          • bursz Re: Komisy z artykulami dzieciecymi 11.05.04, 22:32
            Madziu, znalazłam ten komis na Teofilowie. To chyba Agnes - Rojna 41, tel.
            6110771 i chyba gdzieś na Traktorowej. Mam to nieczytelnie zapisane, wzięłam z
            ksiązki telefonicznej lub z forum, był taki wątek sklepy w Łodzi??
            Na Obywatelskiej 67 mam zapisane Bu-Bu, tel. 6487547.
            Jak któryś odwiedzisz daj znać.
            • madam5 Re: Komisy z artykulami dzieciecymi 12.05.04, 11:49
              Dziekuje Jolu za adresy. W weekend postaram sie odwiedzic te sklepy to dam znac
              czy jest cos ciekawego.
              Pozdrawiam. Magda
          • madziki Fenoterol 12.05.04, 08:42
            Czytam o tym odstawianiu Fenoterolu i przypomniało mi się, że ja nawet nie
            zdążyłam go odstawić. Ostatnią połówkę brałam po południu i wieczorem jak już
            zaczęła się akcja, zastanawiałam się, czy mam jeszcze brać czy nie (zanim do
            mnie dotarło, że to już to)... smile)))
            A w razie czego dzieci urodzone w 36 tygodniu świetnie sobie radzą, jak mój
            Lesio. wink) Tyle, że mój był niewielki, jak się okazało miałam nietypowe łożysko
            (błoniaste), które mogło powodować słabsze odżywianie synka. A teraz już
            odżywia się normalnie i nadrabia zaległości.
            • yessa Re: Fenoterol 12.05.04, 14:21
              Dzięki za podtrzymanie na duchu. Narodziny w 36 tygodniu oznaczałyby, że
              dzidzia byłaby majowa - tak jak ja smile. No i na spacerki chodziłaby całe lato!
              Tylko żeby był zdrowy!
              A tak na marginesie - Twoje kicie są fantastyczne! Oboje z mężem
              stwierdziliśmy, że niektóre fotki powinny stanąć w szranki konkursowe.
              • agniecha474 Re: Fenoterol 12.05.04, 18:36
                czesc dziewczyny jestem tu nowa mam terminna15 .11 jestem w 13 tc mam syna
                bartosza 4,5 roku i oczywiscie jestem z łodzi (bałuty)pozdrawiam agnieszka
                • juropka Re: Fenoterol 12.05.04, 21:52
                  Cześć imienniczko!
                  Fajną masz datę porodu, ja dokładnie w takim terminie się urodziłam. Życzę
                  wszystkiego dobrego smile))
                  Pozdrawiam Aga i 25 tyg. brzusio
                • yessa Re: Fenoterol 12.05.04, 23:06
                  Witamy kolejną łodziankę. Twój brzusio jest zdecydowanie najmłodszy (no i
                  pewnie najmniejszy rzecz jasna smile)). Bartosz - to tak jak chcemy dać na imię
                  naszej dzidzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka