Po urodzeniu dziecka 2 lata temu moje cykle mają 25 dni. w 28 dniu zrobiłam test- negatywny, 22 dni później słabo widoczna 2 kreska, ale była. Dzisiaj byłam na USG, powinnam być w 6 tc, lekarz nie dopatrzył się serduszka, stwierdził, że w jamie macicy jest obecny pęcherzyk, ma płyn owodniowy, ale nie widział dziecka...

Kazał czekać, za tydzień kolejne USG, ale nie kazał się nastawiać, ze z "tego" będzie ciąża... dziewczyny czy miałyście podobne sytuacje, jak to się skończyło? czy dzieciaczki są zdrowe? Mam nadzieję, ze wszystko będzie dobrze i dziecku nic nie będzie...