Dodaj do ulubionych

od początku same problemy :(

07.01.13, 20:50
Witajcie, jestem w ciąży wink ostatni okres miałam 15.11.12, wiem ze zaszłam ok 2-3.12 bo mąz tylko wtedy był w domu. Na pierwszą wizytę do gin poszłam 18.12.12 powiedział ze nie widzi pęcherzyka i kazał przyjsc za 10 dni. Poszłam 29.12 i sie zaczeło, niby pęcherzyk jest ale nie ma zarodka, szukał i szukał i nie znalazł. Kazał przyjsc za tydzien a jak dalej nie bedzie zarodka to zabieg. Mi to tak jakby ktoś dał w twarz bylam tak zszokowana ze nie mogłam opanować łez w gabinecie. Nie wytrzymałam tygodnia i po 3 dniach poszłam do innego gin, diagnoza ta sama. Nie ma zarodka a powinien być i czekamy 10 dni i zabieg. W między czasie zrobiłam sobie badania na bete HCG i pierwsze mi wyszło 18 222 a druga po 48 h -25,400. Wzrosła ok 40% a książkowo powinna od 70 -100 %. Po tym drugim ginekologu poszłam do trzeciego(04.01.2013). Powiedziałam mu całą historię. przytaknął głową, wysłuchał i zaczał mnie badac i robić usg. Okazało się ze od wczesniejszej wizyty pojawił się zarodek ale jest mały bo miał ok 2mm i serduszko bilo 70 razy/minute. Brałam duphaston 2x dz po 1 tabl, ten lekarz kazał zmniejszym dawke do 1/2 tabl 2x dz. troche się zdziwiłam bo podobno duphaston jest na podtrzymanie ciąży, ale ten lekarz powiedział ze nieraz działa tak sztucznie ze reanimuje zarodek. Lekarz powiedział ze zarodek jest, ale jest bardzo słaby bo bardzo wolno bije mu serce i jest mały. Oczywiście załamałam sie poraz kolejny. Teraz siedzie w domu i na spokojnie sobie mysle i mysle i mysle. Jezeli do zapłodnienia doszło 2-3.12 to moj zarodek w dniu badania miał ok 4 tygodnie. czytałam ze serduszko zaczyna bic ok 21-28 dnia i bije na poczatku od ok 65 raz, po czym wzrasta do 140-160 i w tym czasie zarodek ma ok 2-4 mm. Wiec o co do cięzkiej cholery w tym wszystkim chodzi ????? Lekarz mowił ze jestem w 6 tygodniu ciąży (oczywiscie liczył od miesiączki) a ja wiem kiedy zaszłam to jestem w 4 tygodniu - czy dobrze rozumuje????? Kolejną wizytę mam na 10.01.13 i cała drżę. Chiałam tylko się wygadać i usłyszec jakieś dobre słowo pocieszenia. Dzieki jesli któras to w całości przeczytała. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kopciuszek126 Re: od początku same problemy :( 07.01.13, 21:26
      przyszłamama przeczytałam w całości wink i powiem Ci,że nie śpiesz się za bardzo z tym łyżeczkowaniem- bo jeśli zarodek jest naprawdę słaby to samo się wszystko rozwiąze(powinno), ale ja myśle podobnie jak Ty,że skoro później doszło do zapłodnienia to i ciąża mlodsza jest...i nic więcej Ci nie powiem, bo moim zdaniem powinnaś odczekać i co 2 dni robić betę.Jak ładnie przyrasta to ok. Wydaje mi się,ze i tak jest duża winkSprawdzałaś w tych przedziałach, na który tydzień ciąży ona wskazuje?Wierzę,że wszystko będzie u Ciebie dobrze i trzymam mocno kciuki wink
      Ja znowuż się staram o dzidzi już 13 cykli i nic crying
    • skrytapiromanka Re: od początku same problemy :( 07.01.13, 21:38
      moim zdaniem nie powinnaś godzić się na wcześniejszy zabieg. jeśli nie masz krwawień i nic złego się nie dzieje, czekaj spokojnie. skoro wiesz, że na pewno to 4 tydzień, to się nie martwsmile! jeśli fizycznie nie było szans na tydzień 6, to w ogóle nie ma co na ten temat dyskutowaćsmile to USG 18.12 nie miało prawa być miarodajne w żadnej mierze. ja nie wiem, jaki ginekolog miałby zobaczyć ZARODEK dwa tygodnie po zapłodnieniu. chyba jasnowidz. ja miałam USG w 5tyg5dniu (nie liczę dokładnie, ale Ty chyba byłaś w podobnym wieku ciąży na tym USG 29, prawda?) i był tylko pęcherzyk, zarodka ani widu. pojawił się za to w 6tyg3dniu, ale był już wtedy 7mm byczkiem. ten Twój teraz jest trochę mały i faktycznie serduszko słabiutkie, ale jest i ma szansę się utrzymać. jeśli Twoje zdrowie nie jest zagrożone, nie decyduj się na zabieg, tylko leż spokojnie i czekaj, może zarodek się rozwinie. może nie.

      a wcale nie musiałaś zajść 2-3.12. mąż Cię poczęstował wtedy plemnikami, ale owulacja mogła się opóźnić o kilka dni. ostatnio jakaś foremka tu pisała, że - cytuję - "plemniki musiały pomieszkać w niej tydzień", bo też nie było żadnego innego seksu.

      trzymam kciuki, a Ty miej nadzieję, ile się da. jeśli na następnym USG nie usłyszysz serduszka, dopiero wtedy można powiedzieć, że z tej ciąży nici. powodzenia!

      PS aha, ciążę liczy się od miesiączki, więc jeśli zarodek ma 4 tyg., to ciąża ma 6. ale 3 mm zarodek w 6tygodniowej ciąży też się zdarza!!!
      • przyszlamama28 Re: od początku same problemy :( 07.01.13, 21:58
        Dziękuję Wam dziewczyny za słowa otuchy, aż się popłakałam. Nie mam zamiaru poddawać się zabiegowi, chyba ze samo sie zacznie cos dziać albo serduszko nie bedzie bilo to co innego. Wlasnie po to chodziłam od lekarza do lekarza. Nie robię już bedy bo lekarz ten który znalazł zarodka powiedział ze mial pacjentkę z 20 % przyrostem bety i dzidziuś urodził się zdrowy, wiec kazał się wstrzymac do 10.01.2013.Kopciuszek ja mam córe w wieku Twojego synka wink Szczerze powiedziawszy to wiem ze zaszłam 2-3 grudzien i mam nadzieje ze te plemniki mojego męza lezakowały sobie we mnie z tydzień leniuchy jedne !!! Wszsytko bede wiedziała 10.01, az sie doczekac nie moge. Calymi dniami leze. Mam tez bóle podbrzusza, ale tym sie az tak brdzo nie martwie bo przez całą pierwsza ciąże tak miałam i wszystko dobrze sie skonczylo. Pozdrawiam Was dziewczyny bardzo serdecznie, jeszcze raz bardzo dziekuje za slowa pocieszenia i czekam na ten 10.01.2013.
        • skrytapiromanka Re: od początku same problemy :( 07.01.13, 22:27
          odezwij się koniecznie po tym USG, proszę.
        • sharzan-ka Re: od początku same problemy :( 07.01.13, 22:28
          Powodzenia, nie poddawaj się.
          PS. Książkowa beta przyrasta min 66% (więc 66% już jest super), a nie jak napisałaś "Wzrosła ok 40% a książkowo powinna od 70 -100 %"; poza tym im ciąża starsza tym przyrasta wolniej - więc u Ciebie jest zupełnie ok.
          • gosiablada [...] 07.01.13, 22:49
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • przyszlamama28 Re: od początku same problemy :( 08.01.13, 10:28
              Napisze napewno jak wyszło usg ale w czwartek/ piątek. Trzymajcie kciuki za nas. Jeszcze raz dziekuje za slowa pocieszenia.
            • kasiak37 gosiablada 09.01.13, 14:23
              zmien prosze swoj suwaczek na mniejszy(nizszy) gdyz ten,ktory masz obecnie, nie wspolgra z regulaminem(watek na szpilce dot.sygnaturek i ich regulaminowej wielkosci).
    • kozica111 Re: od początku same problemy :( 08.01.13, 05:51
      Nikt nie zrobi zabiegu jak jest żywy zarodek, o czym wy mówicie.
    • alma_matter [...] 08.01.13, 12:29
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • princesswhitewolf Re: od początku same problemy :( 09.01.13, 17:48
      prawda jest taka ze natura najczesciej samoistnie wydala ciaze jakie nie rozwijaja sie prawidlowo= poronienie. Czasem jest m.in puste jajo ciazowe ( embrion obumarl na etapie podzialow chromosomowych), czasem zejdzie samo a czasem trzeba skrobac czy ssawka wyczyscic. No ale to trzeba zaczekac do 10 tygodnia aby byc pewnym czy cos jest widoczne czy nie.
      • kaja5 Re: od początku same problemy :( 09.01.13, 21:19
        czasem trzeba
        > skrobac czy ssawka wyczyscic.
        ___________
        Takie szczególy to zostaw na wątek o aborcji.
        • przyszlamama28 Re: od początku same problemy :( 10.01.13, 21:44
          Witam dziewczyny. Bylam dziś na usg i serducho mojego malenstwa bilo 140/min lekarz byl bardzo mile zaskoczony i stwierdził ze bardzo duza progresja w porównaniu ze stanem sprzed 10 dni. Malo tego to powiedział ze pecherzyk bardzo ładnie sie ukształtował. Dał skierowania na kolejne badania. i kolejna wizyta 24.01.2013. dziękuje bardzo mocno dziewczyny, ale tylo te za słowa otuchy innnym nie dziekuje. pozdrawiam wszsytkie serdecznie.
          • skrytapiromanka Re: od początku same problemy :( 10.01.13, 22:01
            big_grin ależ strasznie się cieszę!! czekałam na tego posta cały dzień!
            masz już jakiś orientacyjny termin porodu? to sierpień wypada jeszcze, prawda? chodź do nas na forum rówieśniczesmile
            • przyszlamama28 Re: od początku same problemy :( 10.01.13, 22:23
              Witaj skrytapiromanka, nie mam jeszcze terminu porodu, lekarz nie załozył mi karty ciąży. jedyne co dzisiaj to robił usg i sie przygladał z kazdej strony i podziwiał. Na następnej wizycie bede wiedziała cos wiecej. Narazie dostałam skierowanie na badania. A Ty skrytapiromanka na kiedy masz termin ???
              • skrytapiromanka Re: od początku same problemy :( 10.01.13, 22:45
                14 sierpnia. Ty pewnie będziesz miała termin na ostatni sierpniowy tydzieńsmile
          • karykatura12 Re: od początku same problemy :( 10.01.13, 23:06
            uffffff
            smile

            i dlatego nie warto sie spieszyc z USG
            • kopciuszek126 Re: od początku same problemy :( 10.01.13, 23:27
              przyszłamama cieszę się razem z Tobą wink super,że jest ok...wink
          • bahati0 Re: od początku same problemy :( 11.01.13, 09:35
            Super, to wspaniała wiadomość. Czy nie pisałas na innym forum jako "smutna Zosia"?
        • princesswhitewolf Re: od początku same problemy :( 10.01.13, 23:32
          kaja5 napisała:


          > Takie szczególy to zostaw na wątek o aborcji.


          kaja5 ja W OGOLE nie o aborcji mowie aby na watek aborcja to zostawiac. Skrobanka czy ssawka nie dotyczy tylko aborcji ale jak najbardziej martwej czy tzw "pustego jaja" w ciazy jaka samoistnie nie schodzi. Poczytaj wiecej w necie bo mam wrazenie, ze za bardzo nie znasz tematu i masz bardzo ograniczona wizje.
          • twitti Re: od początku same problemy :( 11.01.13, 08:24
            Kurcze, przeczytalam. I tak mysle, ze gdyby autorka watku posluchala lekarzy to by dziecka juz nie bylo.. Taki moral ze warto walczyc jesli jest jeszcze nadzieja! i chyba nie warto zbyt szybko robic usg lub ewentualnie sugerowac sie tym pierwszymsmile
            • marcowa_aprilla Re: od początku same problemy :( 11.01.13, 15:26
              rany jak to gdyby posłuchała lekarzy??!!
              kazdy mowil ze trzeba czekac i wiadomo ze po tych 10 dniach by sprawdzili zanim zrobiliby zabieg.
              poszła po 10 dniach czyli dzis na wizyte i jest ok

              gratuluję!
          • kaja5 Re: od początku same problemy :( 11.01.13, 18:10

            princesswhitewolf napisała:

            > kaja5 napisała:
            >
            >
            > > Takie szczególy to zostaw na wątek o aborcji.

            >
            > kaja5 ja W OGOLE nie o aborcji mowie aby na watek aborcja to zostawiac. Skroba
            > nka czy ssawka nie dotyczy tylko aborcji ale jak najbardziej martwej czy tzw "
            > pustego jaja" w ciazy jaka samoistnie nie schodzi. Poczytaj wiecej w necie bo
            > mam wrazenie, ze za bardzo nie znasz tematu i masz bardzo ograniczona wizje.
            _____________
            Za to twoje wizje są bardzo szerokie,szkoda tylko że nie potrafisz dostrzec emocjonalnej strony tego wątku.
            • skrytapiromanka Re: od początku same problemy :( 11.01.13, 19:43
              a ja myślę, że się czepiasz, kaja.
              dorosła kobieta potrafi piać z zachwytu nad swoim dzieckiem, ale i normalnie rozmawiać o poronieniu i tym, co się z nim wiąże. to raczej twoje wizje o aborcji były zdecydowanie dalekosiężne.
              • kaja5 Re: od początku same problemy :( 11.01.13, 21:58

                Może...
                Ale wydaje mi się że kobiecie która jest w upragnionej ciąży , która do tego jest bardzo zagrożona, niełatwo czyta sie o "skrobaniu".
                To kwestia wrażliwości.
                Ale każdy ma prawo miec swoje zdanie oczywiście.
                • przyszlamama28 Re: od początku same problemy :( 25.01.13, 22:54
                  Witajcie dziewczyny, 24.01.2013 bylam u gina i okazało się że serduszko mojego zarodka przestało bić. Przepłakałam cały dzień i calą noc, całą noc nie przespałam i bylam na srodkach uspokajających. Jakoś to sobie przetłuymaczyłam ze poprostu tak musiało byc i ze za 3 miesiące bede mogła znowu sie starac o dzidziewink Moj lekarz zlecił mi zrobienie bety w odstepie 48 h i mam wizyte na srode. I tu zaczynają sie moje watpliwości. Napisze trochę haotycznie bo tak mi się kłębi to w głowie. Dlaczego mam czekać az do środy ??? nie kazał odkładać duphastonu, kazał brać po- co pytam??? bo chce miec 300 % pewności a nie tylko 100%- jego słowa. Wiem ze mowił ze na poczatek da mi tabletki zebym sama poroniła. A jak sie nie wyczysci do konca to zabieg- tu z nim uzgodniłam ze pod narkozą. A dlatego to pisze bo w szpitalu w moim miescie moje drogie robi sie zabieg łyzeczkowania w tzw glupim jasiu i ja sie wlasie tego bardzo boje. Nie chce nic czuć !!! nic !!! Moj lekarz mieszka ode mnie od 40 km, a szpital jest 5 km. Wiec jak zacznę w miedzy czasie krwawić to mam jechac do szpitala - czy mogę ządac od niech narkozy ??? jak to jest z tym ???Bo cholernie boje sie tego zabiegu !!!!! Czy istnieje mozliwosc ze macica po tabletkach mi sie ładnie oczysci ze nie potrzebne będzie łyzeczkowanie ??? napiszcie dziewczyny coś na ten temat. Pierwszy raz cos takiego przezywam i bardzo was prosze o opinie z waszych przezyć.
                  • skrytapiromanka Re: od początku same problemy :( 25.01.13, 23:47
                    nie znam odpowiedzi na zadane pytania, ale chciałam tylko napisać, że bardzo mi przykro, że tak to wszystko się potoczyło... bądź dzielna.
                  • betty1234 Re: od początku same problemy :( 26.01.13, 01:01
                    Po pierwsze bardzo Ci współczuję sad
                    Ja zabieg miałam 15 stycznia (9tc) a serduszko podobno przestało bić ok. 7 tc i wtedy zarodek przestał się rozwijać. Moja lekarka nie wspomniała nawet o tabletkach tylko od razu o zabiegu. U nas w szpitalu robią go w znieczuleniu ogólnym. Nie wiem jak to jest w innych szpitalach niestety.
                    Jest na forum kilka dziewczyn, którym po tabletkach macica się oczyściła ale jest też koleżanka, która była już na kilku wizytach i nadal coś tam było. Myślę, że to jest bardzo różnie, w zależności od wieku ciąży i organizmu kobiety.
                  • kerri31 Re: od początku same problemy :( 29.01.13, 12:06
                    18 grudnia na pierwszej wizycie byłaś w 4 tygodniu 5 dniu ciąży więc trochę za wcześnie na zarodek i serduszko.
                    Pamiętaj, że zawsze tygoodnie ciąży liczy się od pierwszego dnia ostatniej miesiączki -zawsze ! Choćbyś znała godzinę zagnieżdżenia komórki w macicy i tak liczy się od dnia OM.
                    29 grudnia byłaś już w 6 t 2 d ciąży więc teoretycznie powinnno być coś widać ale nie koniecznie, u mnie był tylko pęcherzyk a USG wskazywało ciążę o prawie 2 tygodnie młodszą.
                    Niestety tym co mogło wskazywać, że z ciążą jest coś nie tak była beta (za mały przyrost) oraz słaba akcja serca.
                    Bardzo dobrze, że zdecydowałaś się na zabieg pod narkozą. Z doświadczenia wiem, że jest o niebo 'lepszy' dla kobiety niż w głupim jasiu. Mam porównanie, więc pod pełną narkozą nic nie poczujesz i przejdziesz zabieg bez zbędnych doznań audio-video.
                    Lekarz każe Ci czekać do środy by upewnić się, że zarodek nie rośnie a może nawet się wchłonie. Przed zabiegiem trzeba mieć pewność. Jeśli macica nie oczyści się sama, konieczne jest łyzeczkowanie, żebyś nie stanęła jedną nogą na tamten świat.
                    Życzę pogodzenia się z tym na co nie mamy wpływu i czego nie możemy zmienić....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka