Dodaj do ulubionych

Po co kobiety, które nie mają poważnych

14.08.13, 11:17
problemów medycznych, z zajściem w ciążę itp. robią sobie tak szybko testy ciążowe i badania w piątym czy szóstym tygodniu potencjalnej ciąży, a potem płacz bo nie ma zarodka albo ciąża biochemiczna? Nie mówię o tych po ginekologicznych przejściach, ale o przeciętnych młodych i zdrowych kobietach? Czemu aż tak wczesne badania mają służyć?
Obserwuj wątek
    • q_fla Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 14.08.13, 12:04
      Też się temu dziwię i za cholerę nie mogę tego pojąć.
      Jestem po przejściach, rodziłam martwe dziecko, mam ośmioletnią córkę.
      Testy robiłam tydzień po spodziewanej miesiączce, bety nigdy (jak nie ma wskazań uważam że to pieniądze wyrzucone w błoto), pierwsza wizyta i usg w 8 tc. Zresztą mój gin jeżeli nic się nie dzieje wcześniej usg po prostu nie zrobi.
      • illegal.alien Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 14.08.13, 12:50
        Jestem w 8 tygodniu ciazy, na USG jeszcze nie bylam. Ba, jeszcze nie bylam u zadnego lekarza/pielegniarki/poloznej w zwiazku z ciaza. Pierwsza wizyte mam za ponad tydzien (w 10. tygodniu), pierwsze USG w 12 tygodniu. To moja druga ciaza, w pierwszej zrobilam test z krwi (chyba bete?), bo potrzebny mi byl papier, zem w ciazy.
        • q_fla Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 14.08.13, 17:03
          Gratuluję illegal smile
          • illegal.alien Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 16.08.13, 16:55
            Dzieki smile
            No i wczoraj dostalam list, pierwsze USG bedzie 17. wrzesnia. Jezeli dobrze licze, to bedzie 12t3d smile Doczekac sie oczywiscie nie moge, ale wczesniej nie bede nigdzie biegac. Jest mi na tyle niedobrze, ze nie mam watpliwosci, ze w ciazy jestem wink
            • chyba.ze illegal.alien 17.08.13, 16:03
              illegal.alien napisała:

              > Dzieki smile
              > No i wczoraj dostalam list, pierwsze USG bedzie 17. wrzesnia

              Wnioskuję, że z UK piszesz a to zmienia postać rzeczy.
              Tam nikt Ci przecież żadnego badania "na kasę" wcześniej nie zrobi, więc nie z wyboru a konieczności.
              • illegal.alien Re: illegal.alien 19.08.13, 06:47
                Jak to nie? Mało jest polskich klinik albo tutejszych prywatnych? Oczywiście, ze mozna zrobić prywatnie USG wcześniej, a ceny nie są zaporowe. Pozostaje pytanie o sensownosc takiego badania. Ja nie czuje potrzeby latania po lekarzach wcześniej i/lub częściej niz to konieczne.
    • spinka1978 Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 14.08.13, 12:11
      A mnie dziwi brak wiedzy kobiet w temacie zapłodnienia i jak w danym tygodniu rozwija się ciąża. Jest internet i można naprawdę dużo się dowiedzieć poprzez wpisanie odpowiedniego hasła.
      • q_fla Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 14.08.13, 12:47
        To też mnie dziwi.
        Poza tym dostępność do ginekologa powinna być zasadna: pacjentka dzwoni, odbiera położna i pyta: kiedy ostatnia om, czy test sikany pozytywny, czy są jakiekolwiek inne dolegliwości. Nie ma? W takim razie wizyta za dwa, trzy tygodnie. Wtedy pierwsze usg, zlecenie morfologii, założenie karty ciąży i następna wizyta za miesiąc, na usg w 12 tc.
    • podkocem Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 14.08.13, 13:10
      Bo mają owsiki i usiedzieć na tyłku spokojnie nie mogą. Mnie rozbawiają historie o bieganiu na bety, USG i inne cuda przed 12 tygodniem.

      Czemu aż tak wcze
      > sne badania mają służyć?

      Ciąża to biznes, ginekolodzy trzepią niezłą kasę na tym. Będą straszyć, zachęcać do wizyt co tydzień, przepisywać tuzin leków, robic USG co wizyta. A kobiety przepuszczone przez tę maszynkę trzęsą się nad tymi swoimi ciążami i żyją w ciągłym strachu.

      Sporo mam koleżanek i kuzynek w ciąży albo zaraz po ciaży i widzę ogromną różnicę w podejściu do ciąży. Koleżanki i znajome z Londynu - pełne wyluzowanie, w Polsce panika. Nakręcają się nawzajem już przed drzwiami gabinetu do lekarza. "Pan doktór" nawet nie musi specjalnie dodawać 3 groszy, wystarczy, że przepisze receptę na nospę i już mamy ciążę zagrożoną, którą trzeba kontrolować co 2 tygodnie (oczywiście prywatnie, za odpowiednim wynagrodzeniem lekarza).

      A w UK luzik. Lekarza można całą ciążę nie oglądać. Położne ubrane normalnie, w żadne tam szpitalne mundurki, gabinety jak pokoje, przytulnie, miła atmosfera, kanapy, kawki, herbatki, pogadanki o dzidziusiach przy kominku jak u cioci na imienianch. Medyczny sprzęt błyszczy rzadko i nie rzuca się w oczy. Człowiek idąc do położnej nie czuje się chory.
      • memphis90 Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 22.08.13, 21:46
        > Bo mają owsiki i usiedzieć na tyłku spokojnie nie mogą. Mnie rozbawiają histori
        > e o bieganiu na bety, USG i inne cuda przed 12 tygodniem.
        Jak masz pozamaciczną, to do 12 tygodnia zdążysz zaliczyć krwotok dootrzewnowy,a nie będziesz wiedziała, że masz ektopową uncertain
    • mama3chlopcow Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 14.08.13, 17:28
      Myślę, że to dotyczy tylko kobiet które zaplanowały ciąże. Starają się przez miesiąc i są ciekawe czy się udało, dlatego robią tak szybko test. Z ciekawości.
      Ja planowałam zrobić test w dniu miesiączki, nie wytrzymałam zrobiłam 9 dnia od owulacji, na szczęście pokazał II kreski. Wiedziałam już że jestem w ciąży. Moja ciekawość została zaspokojona. No ale z lekarzem to wolałam zaczekać do 8 tygodnia by móc bez stresu zobaczyć serduszko. Więc jeśli chodzi o szybkie wizyty u lekarza to nie wiem czemu dziewczyny tak szybko tam chodzą, mi test ciążowy w zupełności wystarczył by zaspokoić swoją ciekawość "czy jest ciąża czy jej nie ma".
    • panirogalik Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 15.08.13, 10:12
      Z ciekawości. Test sikany zrobiłam jeszcze przed terminem spodziewanej miesiączki, jakoś 10 dni od owulacji. Wyszedł negatywny ale wiedziałam, ze to za wcześnie, miałam tylko nadzieję, ze może jednak. Kolejny test zrobiłam w dniu spodziewanej miesiączki, wyszła druga blada kreska. Następnego dnia lub dwa dni później musiałam zrobić badanie tsh i ft4, przy okazji zrobiłam betę bo nie mogłam usiedzieć z wrażenia.
      • rose71 Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 16.08.13, 21:12
        Ja rozumiem, ze ktos kto dlugo planuje juz dzidziusia nie moze sie doczekac, kiedy zobaczy 2 kreski, ale fakt, nie rozumiem po co nakrecac sie za wczesnie, skoro te 1 tygodnie jeszcze nic nie mowia, a serduszko najczesciej widac ok 8 t.c.
        Dodam, ze moj pl.ginekolog przepowiadal mi rychly porod ( bylam wtedy w 28 t.c.) kazal faszerowac sie nospa twierdzac, ze szyjka juz tak sie skrocila, ze juz lada dzien i pewnie bede rodzic....Teraz jestem juz w 37 t.c. i ja dalej chodze, nie biore zadnej nospy, i szyjka wcale nie skrocona!!!! Dodam, ze mieszkam w UK, i tutaj sie calkowicie inaczej robi niektore badania i jest zupelnie inne podejscie do pacjenta!!! Poza tym tutaj w ciazy sie nie robi cytologii, a w PL. mnostwo "grzebania" i potem taki lekarz mowi, ze ' juz lada dzien i pani urodzi!' to to sie nazywa chore!!!
        • nadia1902 Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 16.08.13, 22:59
          No akurat cytologia jest bardzo ważna i lepiej ją robić regularnie niż potem leżeć na onkologii z rakiem szyjki macicy. Co do reszty - zgadzam się.
          • illegal.alien Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 16.08.13, 23:36
            Tak, tylko w ciazy wynik moze byc niewiarygodny. Jak ktoś nie jest obarczony ryzykiem, to spokojnie moze zrobić po ciazy.
            • memphis90 Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 22.08.13, 21:47
              Ale po ciąży wiele kobiet już się do ginekologa nie zgłosi, "bo po co?".
              • kina82 Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 28.08.13, 00:23
                bo w PL żeby dostać becikowe trzeba mieć kartę ciąży założoną do 10tc, a żeby założyć kartę to trzeba mieć komplet badań, a wizyty są co 4 tyg więc rachunek jest prosty - I wizyta w 6tc i skierowanie na badania, II wizyta w 10tc - założenie karty.
          • podkocem Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 17.08.13, 01:58
            W ciąży cytologia mija się z celem. Wynik jest przekłamany. Co najwyżej można zrobić badanie na czystosc pochwy i to wszystko (ja miałam, w UK. Wymaz pobierałam sobie, uwaga - SAMA) Cytologię robi się PRZED ciążą i najwcześniej 3 miesiace po.
            • nadia1902 Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 21.08.13, 14:05
              podkocem napisała:

              > W ciąży cytologia mija się z celem. Wynik jest przekłamany.
              a czemu zakłamany? Skąd to wiesz? To czemu jest standardowym badaniem w ciąży w PL? Po co wydawać kasę z NFZ na zakłamany wynik? Jakoś trudno mi w to uwierzyć. Lekarze nie robili by tego badania , a już na pewno nie na NFZ
          • rose71 Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 19.08.13, 19:52
            Oczywiscie, ze jest wazna, rowniez sie zgadzam..tyle,ze ja przed ciaza mialam ja juz robiona.
        • madziara.g Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 19.08.13, 23:30
          Przepraszam cię, ale większość ludzi wie jak wygląda albo raczej nie wygląda opieka medyczna w uk zwłaszcza dla kobiet w ciązy...szkoda komentować. ciekawe tylko dlaczego Polki latają do kraju do ginekologów jak coś jest nie tak.
          skoro dziewczyny chcą robic betę to niech robią-ich sprawa ,nikomu krzywdy tym nie robią. pragnienie 'dwóch kreseczek' staje się najważniejsze i ja to rozumiem.
          • illegal.alien Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 20.08.13, 07:51
            A przeczytałas pierwsze zdanie? Chyba nie, bo byś wiedziała, ze temat dotyczy kobiet, ktore NIE MAJA problemów. Ja do takich należę, juz drugi raz. Ciekawa jestem, czy gdybym latala po lekarzach prywatnie, to nie okazałoby sie zaraz, ze potrzebuje duphastonu, nospy, lezenia plackiem i bóg wie czego jeszcze.
    • gixera Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 20.08.13, 11:07
      Będąc w szóstym tygodniu ciąży poszłam na badania i wykryto u mnie: cytomegalię, toksoplazmozę i niedoczynność tarczycy, dzięki czemu można było wcześniej wdrożyć leczenie.
      Własnie po to sąwczesne badania.
      Problemów przed tym nie miałam żadnych.
    • d.o.s.i.a Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 20.08.13, 17:41
      Mnie ostatnio zdziwil jeszcze bardziej wpis jednej dziewczyny na CiPie, ktorej lekarze powiedzieli w 8 tygodniu, ze serduszka nie widac i ona poszla na zabieg sad Ot, tak, po prostu.
    • memphis90 Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 22.08.13, 21:44
      A jak zrobią testy w 6 czy 7 tygodniu, to nagle zyskują gwarancję, że nie poronią w 9? No, Gazeciarz.... A bardziej prozaiczna odpowiedź- bo mogą.
      • railly Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 09.09.13, 10:38
        Wybaczcie, ale pytanie z tematu jest bezsensowne.
        Jeśli miesiączka spóźnia się o 2 tygodnie warto chyba potwierdzić czy to ciąża czy np. jakieś powazniejsze schorzenie, prawda? A idąc dalej, warto tez wiedzieć czy nie rozwija sie np. ciąża pozamaciczna żeby móc w razie czego szybko zadziałać? Można tez zobaczyć czy wczesna ciąża rozwija się prawidłowo, nie obumarła w przełomowym 6/8 tygodniu, czy nie ma pustego jaja płodowego. Nie wyobrażam sobie czekać do 12 tygodnia na pierwsze badanie, przez 6 tygodni wymiotując. Myślenie jak z UK. Jesteśmy w Polsce, na szczęscie mamy możliwość potwierdzenia ciąży wcześniej niż w 12 tygodniu, a jeżeli można bez łaski upewnić się już w 6 tygodniu (jakaś znawczyni chyba napisała, że serduszko bije dopiero w 8tc, akurat!) że wszytsko jest w porządku, to dlaczego z tego nie skorzystać?
        Oczywiście tez nie popieram nakręcania się na ciążę od dnia spodziewanej miesiączki, ale od 5-6 tc już chyba można przyjąc, ze ciąża jest faktem?

        • illegal.alien Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 09.09.13, 12:38
          Ale przeciez w UK potwierdza sie ciaze! Robi sie badanie hormonow, z ktorego to wynika. Rowniez po poziomie hormonow mozna wnioskowac, czy ciaza jest pozamaciczna - jezeli sa jakiekolwiek watpliwosci, to na pewno na USG wysla.
          Poczytaj sobie watki na 'ciaza i porod' pt. '6 tydzien i nie widzac serduszka - pocieszcie'.
          • railly Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 09.09.13, 14:17
            No akurat jak w 6tc nie widać serduszka, to w wielu wypadkach konieczne jest łyżeczkowanie, bo nie każdy organizm oczyści się sam. Trzeba więc wiedzieć czy ciąża rozwija sie dobrze, bo trzymanie w macicy martwej ciąży przez kolejnych kilka tygodni to nie jest najlepszy pomysł.
            Ja akurat wolę wiedzieć na czym stoję i nie trwać w przekonaniu, że wszystko jest w porządku kiedy nie jest.
            • illegal.alien Re: Po co kobiety, które nie mają poważnych 09.09.13, 14:28
              A w wielu przypadkach kobieta idzie na USG tydzien czy dwa pozniej i serce jest - a co sie nastresuje, to jej.
    • aszka07 [...] 09.09.13, 13:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • malgosiek2 aszka07, proszę o zmniejszenie sygnaturki 09.09.13, 15:28
        do ok.4 wersów.
        Możesz zostawić dwa suwaczki lecz je zmniejszyć i ustawić obok siebie lub też zostawić jeden suwaczek.
        Dziękuję za zrozumienie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka