bombamonika
08.09.04, 12:09
Drogie oczekujące
Właśnie przed chwilą dowiedziałam się, że moja najlepsza przyjaciółka zaszła
w ciążę.Byłyśmy razem w Turcji i tam się starałyśmy.Mój synek urodził się w
25tyg i zmarł po 3tyg (14.02.02) a 2 miesiące temu poroniłam drugie
dziecko.Pewnie domyślacie się jak bardzo chcę zajść w ciążę.Próbowałam już
różnych sposobów - na kalendarzyk, testy owulacyjne, USG, bez kalendarzyka,
po alkoholu i bez alkoholu i nic.Dopiero po Clostybegycie zaszłam ale
poroniłam.Liczyłam, że wakacje pomogą mi w tym.Ale mam pecha!!!!!!!Już
wszystkie moje koleżanki albo są mamami, albo za chwilę urodzą a ja? Jestem
załamana i jest mi bardzo smutno, musiałam na chwilę wyjść z pracy żeby
popłakać sobie.Cieszę się, że jej się udało ale to bardzo boli.Czy ja jestem
zła?
Zapłakana Monika