Dodaj do ulubionych

co na migrenę??!!POMOCY

29.10.04, 21:41
Często mam migreny - zaczynam 4 miesiąc. Wiem że najlepiej to polożyć się,
przespać ale przy mojej rocznej Zuzi to malo realne smile.
Czy macie jakieś sprawdzone bezpieczne leki, metody.
pozdraiwm kasia
Obserwuj wątek
    • s.pacja Re: co na migrenę??!!POMOCY 30.10.04, 08:45
      spróbuj napić się kawy (rozpuszczalnej, oczywiście bez mleka i cukru) z odrobiną soku z cytryny. Moja mama, kiedy była ze mną w ciąży, miała okropne migreny i piła ten specyfik - pomagało smile Pisałam o tym kiedyś, był zresztą chyba na "Ciąża i poród" taki wątek, poszukam, może go odnajdę.
    • s.pacja Re: co na migrenę??!!POMOCY 30.10.04, 08:48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=15029665&a=15070653
      spróbuj tutaj, jest sporo dobrych rad. pozdrawiam smile
    • mycha1979 Re: co na migrenę??!!POMOCY 30.10.04, 12:22
      Mnie na takie silne bóle pomogła kuracja tabletkami chomeopatycznymi.
      Podchodziłam do tego z dużym sceptyzmeme, ale na razie bóle głowy ustąpiły.
      Jestem w 6 miesiącu. To na pewno ci nie zaszkaodzi, a może pomożesmile Pozdrawiam.
    • martiii Re: co na migrenę??!!POMOCY 31.10.04, 20:32
      hej,co do kawy,to ja pije jednak z mlekiem,bo lekarz powiedzial ze taka czarna
      jest za mocna,ale jesli bol glowy jest cisnieniowy,to taka kawcia zawsze mi
      pomaga.Jednak nie zawsze ratuje sie kawa.Jestem teraz w polowie 5 m-ca i
      miewalam takie maratony po kilka dni-cos nie do wytrzymania!! Na to pomaga i
      bezpieczny jest Paracetamol - Apap,Panadol,Codipar.Zazywalam to,nawet bedac w
      pierwszym trym,lekarz na to pozwolil i wiem z innego forum ,ze kobitki tez to
      braly,wiec jest bezpieczne.Oczywiscie UMIAR jest najwazniejszy!Ale nie mecz sie
      bez sensu-wez tabletke i bedzie od razu lepiej! Powodzenia,Marti
      • iwona281 Re: co na migrenę??!!POMOCY 04.11.04, 11:47
        Jeśli na migrenę pomógł Ci Paracetamol - to na pewno nie była to migrena, tylko
        jakiś tam ból głowy. W pierwszej ciąży miałam ciężkie migreny do 5tego m-ca,
        wzywałam karetkę lub jechałam po zastrzyk z pyralginy, pomagałao. Teraz jestem
        w 35 tc i do niedawna miałam ciężkie migreny co tydzień. Nie zrozumie ten, kto
        nie przeżyje - co tydzień zastrzyk z pyralginy i wysłuchiwanie lekarzy że nie
        ma innej rady. Z dzieckiem wszystko w porządku. Starszemu też nie zaszkodziło,
        choć było trochę żadziej. I naprawdę czasem załamuję ręce, żeby w XXI wieku, w
        czasach klonowania i innych eksperymentów, nikt mądry nie wymyslił lekarstwa na
        migrenę, a podobno to przecież zwykły "globus".
        Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy wiedzą o czym piszę: trzymajcie się
        ciepło - Iwona.
        • kingaolsz Re: co na migrenę??!!POMOCY 04.11.04, 14:23
          Iwona niestety ma racje, migrena (prawdziwa) nie da sie usunac paracetamolem sad
          u mnie byly sterydy dozylnio raz w tygodniu... na szczescie w ciazy lekarz mnie
          inaczej "zabezpieczyl".
          Do Iwony- a probowalas triptanow? moze Ci to oszczedziloby wycieczek do
          szpitala, w kazdym razie u mnie tak bylo

          Kinga
          p.s. zajrzyj na forum Migrena wink
          • iwona281 Re: co na migrenę??!!POMOCY 04.11.04, 20:06
            Hej! Oczywiście że używałam triptanów. Początkowo wystarczały pięćdziesiątki,
            potem już setki. Niestety w ciąży nie można ich brać, dlatego ta pyralgina. Już
            nie mogę się doczekać kiedy znów nie będę musiała się prosić o zastrzyk. Ale
            jeszcze trzeba wytrwać przynajmniej pół roku karmienia. Bo już się nie łudzę że
            po porodzie migreny przejdą.
            Ciekawa jestem jak się "zabezpieczyłaś" przed migrenami. Chętnie skorzystam
            choć trudno mi w to uwierzyć. Pozdrawiam serdecznie.
            • mgg1 Re: co na migrenę??!!POMOCY 04.11.04, 23:03
              czesc dziewczyny
              ja jestem nastepna delikwentka migrenowa
              bole od okresu dojrzewania, wiele lat, ok 24 roku zycia minely, byc moze za
              sprawa przeprowadzki do innego, ekologicznie czystego kraju..
              dzis w ciazy ( 20 tydzien) powrocily nagle ze zdwojona sila...po wielu, wielu
              latach, obecnie trwaja juz od 15- 16 miesiaca , zdarzaly sie torsje...
              biore paracetamol 1000 mg - jak juz nie moge wytrzymac, tyle podobno wolno?°!
              niestety nie zawsze pomaga, raczej rzadko, czy ktoras z was ma doswiadczenia,
              ze przechodza, a jesli to kiedy?
              mam juz tego dosc!!
              pozdrawiam wszystkie migrenowki i zycze cierpliwosci.....czego mnie samej
              brakuje..
              • kingaolsz Re: co na migrenę??!!POMOCY 06.11.04, 13:36
                Iwona, ja mialam migreny i wysokie cisnienie od poczatku ciazy i przepisano mi
                propranolol 120mg dziennie w 3 dawkach i 75mg aspiryny. W ciazy naprawde
                pomoglo i do konca nie mialam atakow, najwyzej bol glowy wink niestety, kiedy po
                ciazy probowalam b-blokery, nie pomagaly a czasem pogarszaly. Tutaj chyba tylko
                liczy sie "dobry strzal" lekarza w rodzaj lekow.
                A jakie triptany bralas w tak duzych dawkach? Wiekszosc nie przekracza 20mg w
                dawce.

                Pozdr
                Kinga
                • wichary1 Re: co na migrenę??!!POMOCY 06.11.04, 14:14
                  Witajcie w klubiesmilesmile Już gdzieś o tym pisałam, ale się powtórzę, U mnie od 5
                  klasy szkoły podstawowej zaczęły się migreny i trwają już 20 lat. Jestem po
                  dwutygodniowym pobycie w szpitalu na neurologii (tomograf komputerowy i
                  wszystkie możliwe badania), potem leczenie w poradni neurologicznej z mizernym
                  skutkiem. Wizyt na pogotowiu nie zliczę, a to wszystko dlatego, że po ok 1 godz
                  od początku bólu (mroczki przed oczami) zaczynają się wymioty żółcią i niczym i
                  trwają kilkanaście godzin, nic nie pomaga.Dwie ciąże za mną, obecnie kończy się
                  trzecia, i teraz jakby troszkę rzadziej to występuje ale jednak. Najgorsze to,
                  że mam dwie córki i boję się, że one też odziedziczą to choróbsko. A o kawie
                  tylko pomyślę w czasie migreny i juz mi niedobrze... Pozdrawiam
                  wszystkie "migrenówki" i dziewczyny trzymajmy się jakośsmilesmilesmile - Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka