zonka3 bol w miednicy 30.01.05, 13:19 od dwoch dni bol w posladku, tak jakbym stlukla kosc... innaczej niz rwa kulszowa, ten akurat rozrozniam... boli nawe w lozku jak leze czy ktoras tez tak ma i jeszcze zebra....strasznie..mam problem z lezeniem na boku... jak wy spicie? na wznak tez nie moge (juz dawno) a to dopiero 32+6 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adag do magdek 2 30.01.05, 15:45 Odpisuję dopiero dziś, bo przez ostatnie dni nie działała sieć ( to radiówka ).No więc Magdek, wcale się właśnie nie denerwowałam, pełen luz, no i nigdy wcześniej nie miałam podniesionego pulsu, nigdy, dlatego wszyscy lekarze się dziwią. No ale wczoraj się uspokoiłam, bo byłam u mojego gina i jakoś kojąco na mnie podziałał, wszystko mi wytłumaczył i ze mną zaplanował - jak się serce nie uspokoi to cc, jak się uspokoi to poród naturalny z przygotowanym isoptinem dożylnym na wszelki wypadek. Z dzieckiem wszystko dobrze, waży już szacunkowo równe 2 kg,wszystkie wymiary ma w normie, ktg idealne, nawet mu już jąderka do woreczka mosznowego zeszły .Jakoś to na mnie balsamicznie podziałało, jest mi lepiej, ale wielkie dzięki za wsparcie. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 do adag 30.01.05, 15:51 )) to fajnie, a lekarz najlepiej wie jakie rozwiązanie będzie dobre dla Ciebie i małego, trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
baby244 Re: ja tez jestem marcoweczka !!! 30.01.05, 17:02 czesc dziewczyny, ja tez jestem marcoweczka , a konkretnie mam termin na 1 marca, chociaz nie wiem czy synek wytrzyma tyle w brzuszku... 3 tygodnie temu przylecialam do usa z polski, a od 4 tygodni mam rozwarcie na 1cm, maly kopie strasznie, chyba bardzo chce wyjsc juz na ten swiat...hihih pozdrawiam baby244 i maksymek 36tc Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ja tez jestem marcoweczka !!! 31.01.05, 10:48 no to faktycznie niewiele Ci pozostalo....termin na 29 marca a juz mi strasznie ciezko. Niby brzuszek wcale nie duzy, ale jakos tak ciezko oddychac i musze sie nagimnastykowac, zeby sie w nocy przekrecic. pomoc meza nieodzowna!!! Pomalu szykujemy pokoik, wozek juz wybrany, ale na razie nie kupujemy, bo nie chce zagracac i tak ciasnego mieszkania. Niedlugo chce rozlozyc lozeczko, aby pozbyc sie sklepowych zapachow. frajda wielka z tymi przygotowaniami. Pozdrawiam wszystkie marcoweczki...Kasia i Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
yildiz Re: bol w miednicy 31.01.05, 11:45 Masz pecha. Nikt ci nie pomoże. Ja mam ból spojenia łonowego, kręgosłupa i od leżenia na boku zależnie prawy lub lewy staw biodrowy. Nie mogę ruszać nogami z bólu. Lekarka wysłała mnie do ortopedy, ale nic mi nie pomógł, bo nie może dać mi prochów. Ja nie chciałam prochów, a jakiś może pas ściskający, by mi się to spojenie nie rozeszło, czy coś. Zero pomocy, a na ortopedę, który wie coś więcej niż szpikować prochami nie mam pieniędzy. Tak więc zostło chodzić rękami po meblach i ścianach, aż do porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka3 Re: bol w miednicy 31.01.05, 12:13 ja tez mam straszne problemy z kregoslupem to od lezenia na boku? rano nie moge podniesc sie z lozka i ja tak zaczne dzionek, to potem juz caly dzien tak schodzi,a wczoraj wieczorem bolal mnie jak sie juz kladlam Odpowiedz Link Zgłoś
kotka121 Re zmienne nastroje 31.01.05, 12:42 Ja mam termin na 02.03 kręgosłup mi tak bardzo nie dokucza, ale mam jakieś dziwne lęki nie mówiąc o głupich snach. W dużedj mierze jest to związane z z tym, że moja rodzinka mama tata zupełnie nie interesują się mną ,a jeżeli dzwonią to po to by mi dopiec(długa historia). Nie mogę doczekać się siedząc w domku każdy ból mam za objawy porodowe. Moja zgaga jest tak mokropna ,że zapanaowała nad moim życiem, to są okropne nudności czasami chce mi się wyć nic nie smakuje.Może ja chodzę do złych lekarzy a wydaje mi się ,że o wszystko się wypytuje ,,,,,,,,,,,,,,,ale czytającwasze posty myśle ,że nic nie wiem. Jak byłam na ostanim USG i wcześniejszych nie dowiedziałam się połowy informacji.Ledwo mi powiedział o gólnie o wadze długości nie potrafił określić bo tak się ułożył. Pewnie przesadzam ale wybaczycie mi to kolężanki mam nadzieje Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 01.02.05, 01:45 A ja biedna jestem,bo wlasnie wrocilam po 10h pracy.Myslalam,ze o tej porze bede juz odpoczywac,bo tez mi dokucza mnostwo rzeczy,bole kregoslupa,nogi spojenie,same znacie to zreszta.Wprawdzie moglabym juz przejsc na macierzynski,ale wlasnie jakos tak zostalam wrobiona,bo jedna pojechala sobie na wakacje.Jakos pociagne moze jeszcze kolejne 2-3tyg.Zobacze.Moze "zahacze"jeszcze w pracy o marzec,a niektore beda juz pewnie po porodzie... Oprocz tego wpadam w lekka panike,bo nie mam czasu dokonczyc wyprawki,albo poprostu nie chce mi sie juz lazic po sklepach. I tak sie zastanawiam,moze powinnam wyprac firanki,aby swiezo bylo w domu,troche pozno i kiedy mam to zrobic... Aby ten luty jeszcze przezyc Pozdrawiam Ania i Dzidzi 33tc Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 01.02.05, 08:35 Hi, hi, zaglądam dzisiaj na forum i patrzę, że jakaś marcóweczka napisała o prawie drugiej w nocy. I nie trudno było zgadnąć która Nie martw się o wyprawkę, bo jeszcze zdążysz... Ja gbydym się uparła to ubranka raczej mam wszystkie. Wózek kupie później. Jeszcze potzrebuję trochę kosmetyków dla dzidzi, ale wiem których więc jakby co to mąż poleci na zakupki. Zaraz zbieram się do gina i mam nadzieję, że powie że wszystko jest ok, bo jakoś nie podoba mi się to, że cały brzuch bardzo uciska mi na krocze... A do gina idę z Wojtkiem 3,5 l, bo chwilowo nie chodzi do przedszkola. Szykuje się ładny cyrk A jaka u Was będzie pogoda w marcu? Bo u nas cholera wie. I dlatego nie wiem czy kupowac ciepły kombinezon dla małej... Chyba z decyzją poczekam do ostatniej chwili... Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: MARCOWECZKI CO U WAS 01.02.05, 08:40 cześć anna nie jesteś sama, ja też siedzę w pracy i tak wyszło, że teraz sama. Kolega na wolnym bo żonka urodziła, a drugi na urlopie. A już myślałam, że dostanę zwolnienie i poleniuchuję. Nie mogę usiedzieć 8 godz. w pracy, plecy bolą, a jak wstaję to od razu spina mi się brzuch Ale cóż muszę poczekać aż ktoś wróci do pracy to ja pomyślę o wolnym. Też zaczynam dostawać głupawki na temat wyprawki, bo nie kupiłam jeszcze ani jednej rzeczy Po pracy nie mam siły na wędrówki po sklepach, nawet nie pamiętałabym co trzeba kupić. Wszystko zostanie na ostatnią chwilę a obiecałam sobie, że tak nie zrobię i solidnie i dużo wcześniej będę się przygotowywać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 01.02.05, 09:35 no to ja z ubranek mam chyba wszystko....tez zostaly mi kosmetyki, pampersy maz kupuje od 5 miesiaca ciazy i uzbieralo sie ich juz troche))). Lozeczko jest, posciel tez, brakuje wozka i wanienki, ale to na koncu. ja pracuje w szkole, wiec mamy teraz ferie, z radoscia siedze w domku i odpoczywam. Szukamy tez powoli wiekszego mieszkania, bo nasze 2 pokoje okazuja sie byc za male dla meza naukowca i dzidzi....pozdrawiam. Kasia 33tc Odpowiedz Link Zgłoś
gonja Re: MARCOWECZKI CO U WAS 01.02.05, 11:37 Wczoraj w ktorys wiadomosciach mowili ze juz w marcu ma sie zrobic cieplo a w kwietniu temperatura ma dojsc do 20 st. Maj i czerwiec to upaly! Super by bylo gdyby sie sprawdzilo A przez te prognozy to i ja nie wiem czy kupowac malemu kombinezon (termin na 29.03) czy lepiej cieply polarkowy dres w wiekszym rozmiarze (tak zeby na jesien jeszcze go ubrac)... Poczekam chyba do ostatniej chwili... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: gonja 01.02.05, 14:43 gonja, ja tez mam termin na 29 marca i nie kupilam kombinezonu, tylo polarkowy wiekszy pajac na wyjscie, tak mi doradzono w sklepie...taki polarkowy kombinezonik na rozmiar 68. Na pewno bedzie juz cieplo, a kombinezon troszke kosztuje. zostalo nam 56 dni, wiesz??? Kasia i Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
gonja Re: do grochalci 01.02.05, 15:12 Jejku...az 56 dni...ja juz nie moge sie doczekac... ) Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: MARCOWECZKI CO U WAS 01.02.05, 12:04 kochane marcóweczki, chciałabym się jeszcze dowiedzieć dokładniej jakie kupujecie kosmetyki? jaką firmę wybrałyście i dlaczego? czy macie już sprawdzone, czy kupujecie takie które najbardziej polecają na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 01.02.05, 12:59 Ja mam przetestowane na Wojtku Tylko, że należy dodać, że skóra Wojtka wszystko znienie Na początku uzywałam linomagu do dupki (tłuste dziadostwo i potrafi zostawiać żółte plamy). Potem po ok. 3 mies. zaczęłam stosować krem Gerbera do ochrony pupki (w tubce). Był rewelacyjny. Ładnie się wchłaniał. Jeżeli zauważyłam coś zaczerwienionego na pupci to wtedy smarowałam Sudocremem. Pupcia Wojtusia był idealna Teraz kupuje Sudocrem i Maść Pośladkową Ziaja (nowa seria - zobaczymy co warta). Linomag sobie odpuszczę. Do kąpieli wlewałam Oilatum i teraz też kupię. Po kąpieli niczym nie smarowałam. Potrzebna będzie oliwka, bo dobrze działa na ciemieniuchę. Smaruje sie z godzinę przed kąpielą a potem delikatnie ściera ciemieniuchę miękką szczoteczką do zębów (szczotka do włosów nie działała). Dopiero potem kąpiel. Tak udało mi się zlikwidować ciemieniuchę w 3 dni. Dupkę przecierałam chusteczkami Pampers, bo mi podpasowały i chyba są najlepsze i cena też ok. Pieluchy też Pampers. Czasem kupowałam na próbę inne, ale zawsze wracałam do pampersów. Wojtek nie mógł używać tylko Huggisów. I tak jest do tej pory. Jak mu założe Huggisa na noc to rano ma czerwony tyłek... Tak na wszelki wypadek przyda się coś do posmarowania ciałka (oliwka, balsam) i buzi na spacerki. Balsam do ciała i krem do buzi mam Nivea i jak małej to podpasuje to dobrze. Noworodkowi bardzo łuszczy się skóra (brzuszek, stópki) i można to czymś posmarować, ale ta skórka i tak zejdzie Do pępuszka kupię gotowe nasączone spirytusem gaziki. To tyle. A jak czegos mi zabraknie to zawsze można zostawić małego wrzeszczaka z tatusiem i wyrawać się dosklepu ) Pozdrwowienia Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 01.02.05, 14:48 ja kupilam husteczki Nivea, bo pampersy wiele dzieci uczulaja, ale to chyba zalezy od dziecka, prawda??? Pomocna ta twoja sciaga Marzenko. W przyszlym tygodniu ide do kolezanki, ktora rodzila we wrzesniu, wiec podpytam ja o wszystko. Bo w sumie oprocz tych husteczek to jeszcze nic nie mam...o nie, mam oliwke nivea..wlasciwie kupilam ja sobie, ale to tluste dziadostwo i potem sie czlowiek lepi)))). Bedzie dla Szymka)))). Pozdrawiam. Kasia Ps. a jak puchary???? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 do Kasi 01.02.05, 16:22 Do szpiatala dla Wojtka miałam też husteczki Nivea. Tylko, że one wtedy kosztowały ponad 15 zł za paczkę... Pampersy były tańsze i skoro małemu pasowały to je kupowałam. Powiem Ci cos okropnego: jakie byś chusteczki nie kupiła to i tak po pewnym czasie sam ich zapach będzie Ci się kojarzył z kupką... Okropieństwo W tej chwili w domu mam chusteczki Bambino, więc jak się nie skończą to je zabiorę Chociaż mi kiedyś nie pasowały, bo słabo wycierały kupkę z dupci. Ale może się cos zmieniło?... (Wojtek nie robi już kupek w gatki, więc nie wiem). A Szymka smaruj tłustym dziadostwem, bo jemu i tak będzie to wszystko jedno Dzisiaj byłam w gina. Dzidzia jest dalej dziewczynką i jest wszystko ok. Następną wizytę mam 1 marca a jeszcze następnej mogę nie doczekać (oby!). A pucharki jeszcze w pudłach u teściowej. Ale nie wiadomo czy ich nie przywlecze... I tak udało mi się go namówić, żeby zabrał komputer ze środka dużego pokoju ale będzie stał w rogu No to życzę sukcesów w pożądkowaniu szpargałów męża )))) Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
flara1 Re: kosmetyki 02.02.05, 12:18 ja tez kupuję chusteczki nivea i krem przeciw odparzeniom nivea, a reszta to chyba Bambino, własnie wypróbowuję te kosmetyki na sobie, podobno jak mamy nie uczulają to dziecka tez nie powinny. Probuję oczywiście kremów, a nie chusteczek do pupci. Juz wiem na bank, ze moja Maleńka bedzie uczulona na wszelkie dziadostwo z Jonsona, poniewaz ja od momentu jak jestem w ciązy nie moge tego uzywc, bo zaraz mam wysypkę. Pozdr. Flara 32 tc Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: kosmetyki 02.02.05, 12:30 hi, hi..dobre to z tymi husteczkami do pupy!!!! Flara, przy naszych gabarytach i mozliwosciach moglybysmy na raz z pol paczki naraz!!!! Buziaki i powodzenia w kompletowaniu wyprawki!!!!!Kasia i Szymek 33tc. Odpowiedz Link Zgłoś
neti87 Re: kosmetyki 02.02.05, 12:33 podobno nie należy żałowac spirytusu na pępek (oczywiście trzeba go przygotować, bo z butelki jest zbyt mocny, proporcji nie pamiętam, ale mogę sprawdzić). Położna w szkole rodzenia odradzała nam gaziki Leko. Mówiła, żeby solidnie polewać i przemywać pępek. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: kosmetyki 02.02.05, 19:56 Ojj, to będę musiała się dopytać o te gaziki Leko... Jak miał się urodzić Wojtek to poszłam do apteki i poprosiłam cos do pępka. Pani mi dała "coś" i to było z gencjaną. Działało, tylko że ja ciągle się bałam, że zabrudzi ubranka, ale niczego nie popraprało. A nie wiem czy kupowanie sprytusu przed porodem to dobry pomysł, bo wiecie że świeżo upieczony tatuś może go wypić z kolegami ))) Może wlać gencjany to nie ruszy?... Tego spirytusu ma być 70%. Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Halo! co tu tak cicho?... 03.02.05, 16:25 Nikt się nie odzywa, więc chociaż sie pochwalę, że się wyspałam w dzień za wszystkie czasy. Padłam o 11, godzinkę później przyczłapał Wojtek, przytulił się i zasnął. Obudziliśmy się o 15.10. To lubię A czy Wy jesteście już zdecydowane na imiona dla dzieci? Bo my chyba nie... Miała być Alicja, ale jakoś tak coś nam nie pasuje. Teraz mąż wymyślił (znowu) Monika. Mi nie pasuje. Ja znowu wolę Ania albo Agatka (wszystko na "a"). I jak nie znajdziemy kompromisu to klapa, bo żadne z nas nie ustąpi! A jak się pytam Wojtka jakie jemu podoba się imię to mówi, że Marzenka tak jak Ty Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: Halo! co tu tak cicho?... 03.02.05, 17:34 Ja się jeszcze dopiszę do tych kosmetyków - Nivea ma taką nową serię dla szczególnie wrazliwej i suchej skóry niemowląt. Dzisiaj sobie kupilam zestaw w takim pięknym błękitnym kuferku w białe kropeczki - płyn do kąpieli, krem ochronny do pupy i ciałka, mleczko pielęgnacyjne i chusteczki. Jest też taka mała kosmetyczka, w której jest krem i chyba płyn i granatowy plecaczek, bardzo ładny, w którym jest to co w kuferku i jeszcze chyba kosmetyki chroniące dziecko przed wyjściem na dwór. Za kuferek zapłaciłam 52 zł. Polecam, bo naprawdę jest wyjątkowo ładny i pojemny. Byłam w aptece i można tam kupić gotowy spirytus o odpowiednim stężeniu, więc nie trzeba walczyć w domu z rozcieńczaniem. Gencjany nie kupię, bo faktycznie może brudzić ubranka. Nie mogę tylko nigdzie dostać pieluszek z dziurą na pępek, bodajże happy new born, to zdaje się belli, więc jak któraś z was wie, gdzie to we Wrocławiu można kupić, dajcie znać. Pozatym nudzi mi się w domu strasznie, mąż ciągle w pracy, znajomi też, więc sobie czytam książkę i zaglądam na to forum. Trzymajcie się ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: Halo! co tu tak cicho?... 03.02.05, 17:41 A co do imienia, to Marzenko, zdecydowałiśmy w 12t, jak się dowiedzieliśmy, że to chłopak, że będzie Wiktor po moim ginie, no chyba,że gin się pomylił i się chłopiec zmieni w dziewczynkę, ale teraz to już 32t i nadal jest chłopiec, więc już tak zostanie, chociaż wiele osób mówi,że tego imienia nie ma jak zdrobnić. Mam ich zdanie w nosie... Jak się dowiedziałam o ciąży i jeszcze liczyłam, że będę miała córeczkę chciałąm jej dać na imię Lenka. Może przy drugim dziecku się uda, tak jak u ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Halo! co tu tak cicho?... 03.02.05, 17:38 u nas z imieniem klopot, nie mozemy dojść do porozumienia, mojej połowie w ogole cos innego sie podoba, jesli jednak byłby chlopak to Wiktor i to postanowione ale z dziewczynka gorzej, rozbiezności sa tak duze ze nie wiem co będzie, tez tak w ogóle to podoba mi sie Alicja, ale jakos nie czuje jej w srodku, nie pasuje mi do niej, może to głupie, ale nie wiem czemu tak czuję... i wciąż nic... staram się przeciagnąć mojego małzonka na swoja strone ale tym razem jest uparty jak osiołek... W sobotę jadę na resztę zakupów, bo jakoś niespokojna się zrobiłam, że nie zdążę, że coś wypadnie, że czegos w sklepie nie będzie... takie tam głupoty... a tak to próbuję coś tam porobić w przerwach w obowiązkowym leżeniu i czytam ksiązki odnosnie porodu bo nie mogę chodzić do szkoły rodzenia, a o niczym nie mam pojęcia... a nasz watek rzeczywiscie lekko zamarł, ale to pewnie dlatego, że wszystkie biegają i przygotowują rzeczy dla maleństwa Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: Halo! co tu tak cicho?... 03.02.05, 17:45 Nie jest z nami tak żle, mnie depresja minęła, dostałam skierowanie na cc, jednak, wszystko zaplanowane, rzeczy kupione poza kilkoma z apteki, wózkiem i łóżeczkiem. Cieszę się, że imię Wiktor komuś się jeszcze podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Halo! co tu tak cicho?... 03.02.05, 17:49 wiesz co ... ? nie tylko Wiktor... bo ja właśnie obstaję przy Lenie, a on nie chce się zgodzić....)) ale się złożyło Odpowiedz Link Zgłoś
ana222 Re: Halo! co tu tak cicho?... 03.02.05, 19:26 Cześć dziewczyny!Mam urodzic końcem marca na dzień dzisiejszy czuję się dobrze,choć miewałam różne bóle.Często bolą mnie plecy(dół pleców),no a ostatnio pobolewał mnie brzusio i był to ból kilkusekundowy.Póki co jest Ok i oby tak dalej.Nie wiem jak Wy ale ja już chciałabym mieć to za sobą,czuję się taka ociążała szybko się męczę zwłaszcza w tę pogodę.Jak mam zasówać po tym śniegu to aż mną kręci.Przytyłam już 18kg,która z Was ma podobną cyferkę na swoim koncie?Wiem że będę miała córkę,która imię miała już zanim była poczęta a mianowicie będzie to "Blanka".Jeśli jednak urodziłby się chłopiec to byłby to "Kacperek".Pozdrowionka,Ania 32tc. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka3 dziewczyny podajcie mi prosze wymiary 33 t. 03.02.05, 18:58 dl.kosci udowej i wymiary glowki prawidlowe wraz z oznaczeniem musze porownac, moja dzidzia chyba jest za mala wazy tylko 18030g a ja w tych oznaczeniach sie nie orientuje... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: dziewczyny podajcie mi prosze wymiary 33 t. 03.02.05, 20:07 mogę Ci podac niestety tylko wymiary z usg robionego na poczatku 31 tygodnia, nie wiem na ile Ci to pomoże BPD 78 mm HC 287 mm AC 266 mm FL 58 mm HD 52 mm OMP 1640 g BPD - wymiar dwuciemieniowy główki HC - obwód główki AC - obwód brzuszka FL długość kosci udowej HD nie wiem ale nie stresuj sie tym, bo dzieci rosna w róznym tempie i twoj maluch zdązy dogonic inne jesli jest nawet ciutke mniejszy, jesli cos byloby bardzo nie tak, to na pewno lekarz poinformowałby Cię o tym Odpowiedz Link Zgłoś
zonka3 Re: dziewczyny podajcie mi prosze wymiary 33 t. 03.02.05, 23:06 duza buzka dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
zumer Re: dziewczyny podajcie mi prosze wymiary 33 t. 06.02.05, 17:41 BPD 8,29 cm HC 29,02 cm AC 27,77 cm FL 6,25 cm orientacyjan masa 1925 g pozdrawiam i spij spokojnie, wszystko ok. 33tc Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 04.02.05, 01:07 A ja znowu sie musze pozalic,bo mialam dzisiaj niezly wycisk przez 10h i mam zal sama do siebie,ze jestem taka glupia i naiwna i tak sie daje wykorzystywac.Moglam sie zwolnic juz tydzien temu i wszystko byloby ok,ale to juz ostatni raz i wiecej sie nie poskarze.Wrocila moja wspol.z Kuby i juz bedzie dobrze,takze jeszcze pociagne...Mam wrazenie ,ze tylko sie zale na tym forum,a tak nie jest,bo na codzien jestem b.pogodna i zadowolona,a tutaj wylewam swoje smutki,a kto mnie zrozumie jak nie Wy...Ale juz koniec z tym Marcowki nie przyznaja sie juz za bardzo do swojej wagi chyba,albo sa takie laski,ze nie ma o czym mowic.Ja wczesniej sie martwilam,aby nie dojsc do 20,a teraz aby jej nie przekroczyc-mam juz ok.+14 A jak Wam sie podoba Jessica lub Amanda-nam sie podoba i pasuje do naszej coreczki,ale chyba tylko nam. Lenka-b.ladnie,Alicja mi sie podoba,ale po ang.Alice,Zuzia tez po ang.Susan ,ale te imiona nie beda chyba pasowaly do naszej malej,czuje tak jak Magdek. A Ty Marzenko powinnas czesciej sie tu wypowiadac na temat pielegnacji,nawet nie wiesz jak bardzo przydaja sie te Twoje doswiadczenia Pozdrawiam Ania i Dzidzi A paczusie jadlyscie dzisiaj,bo tutaj wszyscy obchodza wielka polska tradycje i jedza po kilka Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: MARCOWECZKI CO U WAS 04.02.05, 09:12 cześć marcóweczki u mnie wszystko ok, tylko te bóle plecków dokuczają. No i praca dobija, już myślałam, że sobie odpocznę, ale niestety wszyscy sobie przedłużają urlopki (jak na złość) a ja muszę siedzieć sama. Dobrze, że jest sesja to trochę mniej studentów przychodzi. Ale i tak to 8mio godzinne siedzenie daje mi we znaki. Po pracy to już tylko leżakowanie, no i jak tu myśleć o zakupkach A moja waga to + 8kg, czyli jest dobrze co do imion to na razie jesteśmy na etapie Natalii, zobaczymy czy się utrzyma do marca pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
zonka3 MBUK - prosba 04.02.05, 09:19 moglabys napisac jak duza jest twoja dzidzia? chce porownac z moim synkiem 33 t. troche sie martwie, ze za maly.. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x czesc dziewczyny 04.02.05, 10:42 pierwszy raz pisze w tym watku, a przeciez tez naleze do marcoweczek. licze dni kiedy bede miala dzidzie zostalo dokladnie 50 a moze mniej bo bede miec cesarke a termin mam na 26 czyli Wielka Sobote. dziewczyny ja o iczym innym nie mysle tylko o tym bobasku w brzuchu.Juz swiruje cos mnie strzyknie ja juz w starchu, dzidzia nie rusza sie ja panikuje, rusza sie za bardzo tez panika. Juz sama sobie nie moge dac z tym rady. Oczywiscie w nocy tez nie moge spac, zamykam oczy mysle co tu trzeba kupic, wyprac gdzie ulozyc w szafkach. dopiero w tym tygodniu zaczelam kompleowac wyprawke, bo wczesniej sie oczywiscie balam ze zapesze, a i teraz jak cos kupie to tesciowa mnie skutecznie strofuje ze to tyle czasu jeszcze i ze wszystko w dzisiejszych czasch jest w sklepach i nie trzeba sie spieszyc. wiec takie sobie wiode zycie od kilkunastu dni siedzac w domku, moze to skutek ze jestem na zwolnieniu i mam za duzo czasu. wczesniej tak nie mialam. ale niedlugo juz bede mamusia malej paulinki. pozdrowionka oliwia.x Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: czesc dziewczyny 04.02.05, 11:00 witaj Oliwia ja tez juz lekko pnaikuję żeby zdążyć ze wszystkim, a teściowej w ogóle nie słucham bo zwariowałabym po prostu a co kilogramów na liczniku to weszłam dzisiaj na wagę... 70 kilosków, czyli 11 do przodu, ale co ciekawsze chyba przeważajacą większość jest w brzuszku, bo jakoś bardzo nie przybrałam ogólnie, lekarz na razie nic nie mówił, że za dużo... ale czasami czuje sie jak mały hipopotam, zwłaszcza przy wyciaganiu mnie z wanny... bo sama już się wywaliłam jakis czas temu i teraz podjeżdża dzwig w postaci mojego męża Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: czesc dziewczyny 04.02.05, 19:36 Witaj ja też mam termin na 26 marca.Przybyło mi juz 12 kilo.Wiemy, że będzie to dziewczynka. Druga dziewczynka... Czuję sie bardzo dobrze, ale jestem juz trochę mniej energiczna... Ja tez zaczęłam juz przygotowywać sie do przyjęcia maleństwa, ale staram sie nie panikować. Teściowa ma trochę racji, najważniejsze, żebyś wiedziała co kupić. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: MBUK - prosba 04.02.05, 13:41 jak byłam tydzień temu w szpitalu to robili mi USG - 21.01 dokładnie w 31 tyg. ciąży i dzidzia ważyła 1500g. Lekarz powiedział, że jest ok. Też myślałam, że trochę za mało, bo w tym tygodniu jest chyba przedział 1600-1800, ale lekarz zapewniał mnie, że mam się nie martwić i dzidzia na pewno nadrobi Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 05.02.05, 16:21 a mnie dopadla dzis grypa jelitowa i cierpie prawdziwe katusze...maz w Warszawie, wroci jutro i nie mam sie nawet komu pozalic...a tak mi to daje w kosc!!!Mam nadzieje, ze Szymkowi nic sie nie stanie. Pozdrawiam. Kasia 33tc Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Dziewczyny a macie cos takiego 05.02.05, 18:05 No hej to moja druga ciaza ale stwierdzam ze nadal jestem zielona.Wczoraj wieczorem przez jakas godzine co jakis czas wyciekalo mi cos z dolu mialam wrazenie ze nie moge tego kontrolowac jakby mocz ale cieplutki.Czy moga to byc wody czu zwykle uplawy,za pierwszym razem tego niezaobserwowalam no i mialam cesarke.Chyba powinnam isc z tym do lekarza ale w nocy nic sie niedzialo teraz tez nic,no ale expresowo sie spakowalam.Milego weekendu,Ksenia Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 06.02.05, 17:02 Juz tylko 7 tyg! Karoca dla naszego baby juz tez zakupiona! Pozdrawiam. Ania i Dzidzi Odpowiedz Link Zgłoś
piekielna24 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 06.02.05, 22:44 Witam wszystkie Marcóweczki i wasze maleństwa w brzuszkach. Ja mam termin na 20 marca, a juz mam +20 kg. W sumie bardzo dużo, ale dietowac się nie mam zamiaru, bynajmniej narazie. Wlaściwie wyglądam jak Teletubiś hehehe, ale jak pomyśle że moje maleństwo siedzi w moim brzuszku to aż się łezka w oku kręci. Odliczam juz dni do porodu, ale dluży się ojjjj dluży. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 07.02.05, 09:56 ja ide do lekarza 16 lutego i bede sie bala stanac na wage. Miesiac temu bylo na plusie 9 kilo, ale w 8 miesiacu jem za troje a nie za dwoje, do tego lasuch sie na slodkie zreobilam i brzusio taki duzy...maly dokucza, kopie pod zebrami i zmusza, bym siedzila wyprostowana...jak mi jest wygodnie, to jemu nie i odwrotnie...milego dnia Marcoweczki. Kasia 33tc Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: MARCOWECZKI CO U WAS 07.02.05, 12:23 Też mam wizytę 16 i mam takie obawy jak ty, bo ostatnio cały czas ruszam pyszczkiem,na szczęście u mojego gina jest taka waga, która zaniża i na dodatek on zawsze tyle odejmuje na ubranie, że wychodzi 2,5 kg mniej niż na mojej wadze w domu, która pokazuje +10, a termin mam na 27. Tyle, ze najprawdopodobniej mały urodzi się wcześniej, bo mam wskazania do cc. No i właśnie, czy któraś z was się orientuje jak takie wskazanie powinno wyglądać? Mam wyniki badań ze szpitala i lekarz mi napisał tylko na małym świstku papieru, że proponuje cc ze względu na załączone dokumenty. A może to mój gin mi wystawi jakieś skierowanie na podstawie tych papierów? Odpowiedz Link Zgłoś
koma.edziecko Re: MARCOWECZKI CO U WAS 07.02.05, 12:32 Ja też mam termin na 27go i wskazania do cc. U mnie nie ma problemu ze skierowaniem bo cc będzie robił mój lekarz prowadzący, myślę że musisz się dowiedzieć w szpitalu w którym będziesz rodziła albo u swojego gina.... Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: MARCOWECZKI CO U WAS 07.02.05, 13:02 ja rowniez mam wskazania do cc a termin na 26 marca. dostalam zaswiadczenie od okulisty i gin wpisal mi rowniez uwage w karcie ciazy. ale z tego co wiem w szpitalachlubia kombinowac i np w moim przpadku mial zadecydowac okulista szpitalny o cc. co dla mnie jest smieszne bo nie zna on mojej histori choroby i nie wiem na jakiej podstawie stwierdzi czy cc czy nie bo mialam korekcje wzroku i teraz z moimi oczami wszystko ok. dodatkowo ciotka mi powiedziala (ktora jest lekarzem) ze moga zamiast cc zdecydowac o skroceniu 2 fazy porodu co wiaze sie z vacum proznociagiem itd. na co ja w zyciu bym sie nie zgodzila. dlatego zeby nie latac po okulistach jak bede miec skurcze(smieszne nie) i zyc w niepewnosci moj gin prowadzacy zrobi mi cesarkew umowionym wczesniej terminie. jestem zadowolona bo wiem na czym stoje. wprawdzie nie znam jeszcze szczegolow (jakie znieczulenie jaki termin itd) ale spie spokojniej. pozdrowionka koma czy ty wiesz jakie bedziesz miec znieczulenie i ile wczesniej ci zrobi gin ta cesarke? Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: MARCOWECZKI CO U WAS 07.02.05, 13:08 W szpitalu każą mi przyjechać jak sie zacznie akcja, a to akurat święta i wszystko sie może zdarzyć, mogą zignorować wskazania, dlatego juz gadałam z ginem i on mnie umówi na cc z konkretnym lekarzem,na konkretny termin, żeby nie było problemów, chodzi mi raczej o stronę formalną, bo o to jakoś nie zapytałam, ale jeszcze zdążę. Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: MARCOWECZKI CO U WAS 07.02.05, 16:58 Oliwia, jeśli o mnie chodzi, to gin powiedział, że zrobią mi to cc tydzień przed terminem po om, czyli gzieś 20 marca, bo wcześniej szkoda dzidzi. Powiedział mi, że teoretycznie można zrobić cc jak się skończy 38t, jeżeli dziecko jest dobbrze rozwinięte. O znieczuleniu nic nie wiem, ale na pewno nie bedę miała ogólnego, bo mam wskazania na cc ze względu na serce. Odpowiedz Link Zgłoś
koma.edziecko Re: MARCOWECZKI CO U WAS 07.02.05, 18:53 U mnie wskazaniem jest duży torbiel na jajniku i lekarz też mi chce zrobić cc wcześnej, raz mówił że tak sześć dni przed terminem a ostatnio że nawet dwa tygodnie wcześniej. Co do znieczulenia nie wiem,przy pierwszej cesarce miałam zzo i teraz też chcę miejscowe mam nadzieję że nie będą chciali mnie uśpić Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 09.02.05, 13:51 A ja byłam u lekarza i dostałam zwolnienie na 30 dni. Nie wiem co ja będę robić przez ten czas, ale lekarz zalecił wypoczynek. Oj, jak ja już nie mogę doczekać się mojej dzidzi. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 ale byłam zarobina! 12.02.05, 12:37 mieliśmy remoncik, który przeciągnął się tylko o 5 dni... natyrałam się jak głupi osioł, ale jest mi z tym bardzo dobrze. Jeszcze tylko przyjdzie ktoś położyć panele do dużego pokoju i da się mieszkać. Mam od wczoraj takie wrażenie jakby dzidzia zeszła juz niżej do miednicy. Tylko nie wiem czy to jeszcze nie za wcześnie na taki numer, bo to jest dopiero 34 tydzień. Zadzwonię w poniedziałek do lekarza, bo może tylko mi się wydaje. A mała dalej bez konkretnego imienia Wyprałam ubranka na wszelki wypadek. Dalej nie mam pieluch, wózka i tym podobnych drobiazgów. Chyba muszę spisać listę i powoli kupować. Tak mi się przypomniało, że po te wielkie podpachy, które każą nosić w szpitalu po porodzie, to trzeba trzy razy lecieć do apteki, bo raz się nie zabierze A lepiej mieć więcej, niż korzystać np. ze sklepików szpitalnych gdzie kosztują 3 razy więcej niż w aptece. A te podpaski - pieluszki doskonale nadają się jeszcze do osuszania krocza po podmyciu (szczególnie jeżeli było nacięte). Pozdrowienia Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ale byłam zarobina! 12.02.05, 12:56 no, to super, ze juz masz po wszystkim!!!! Moj maz nadal sie wyprowadza ze swoimi papierami, ale Ty bys szybciej dom postawila, tak to jemu idzie opornie...a jak przy tym ciezko wzdycha!!! a my wczoraj kupilismy wozek i zajal mi pol malego pkoju)))Brakuje jeszcze wanienki, przewijaka na lozeczko i kilku kosmetykow!!!! A tak maly moze juz sie rodzic...to znaczy, lepiej nie, ale jakby sie urodzil, to mam wszystko. miledo dnia. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ale byłam zarobina! 12.02.05, 13:20 Uśmiałam się z tego, że wózek zajął wam pół pokoju Ale w czasie remontu w naszej sypialni oprócz łóżka 160/200 i komody wylądowała jeszcze ława z dużego pokoju i dwa fotele (jeden na drugim). A do łóżka prowadziła malutka ścieżka. i się tak zasnawiałam jak ludzie mogą mieszkać z dzieckiem w kawalerce?... Wojtek skakał po łóżku, wszędzie rozwalał zabawki i nie było się jak ruszyć... Musimy się Kasiu cieszyć z tego, że nie mamy tak źle! A zakupy odłożyłam na koniec lutego czy początek marca i kupię wszystko za jednym zamachem, bo nie chce mi się latać po sklepach... Pozdrowionka Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
justyhna porod coraz blizej...brrrrrrrr 12.02.05, 13:36 hej!czy sa jeszcze dziewczyny co maja terminy na poczatek marca?czy juz urodziły? do porodu coraz blizej i troche zaczynam cykać.nie wiem jak to bedzie, w szkole rodzenia wszystko tak fajnie sie slucha gorzej z praktyką.A do tego wszystkiego załapałam przeziebienie kaszle strasznie, brzuch mi skacze, oby zdążyć sie wyleczyć zanim dzidzia przyjdzie! Napiszcie czy tez macie takie obawy co do porodu bo na sama mysl jak czytam jak to wszystko wyglada zaczynam płakać ze nie dam rady-o tyle dobrze ze mąż bedzie ze mną. Koniec narzekania! pozdrawiam Was ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ale byłam zarobina! 12.02.05, 13:37 Ty sie Marzenko smiejesz...przez naszego nienarodzonego synka zaczelismy rozgladac sie za wiekszym, 4-pokojowym mieszkaniem...no kurcze, nie miescimy sie w dwoch!!!!hi, hi. rewolucja zupelna!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ale byłam zarobina! 12.02.05, 14:09 he, he, a kuzynka mojego męża rodzi w lipcu i rozglądają się za 5-cioma pokojami )) A mi się marzy domek z czterema pokojami, kawałkiem ogródka i trawki do leżenia brzuchem do góry Nasza mała będzie przez około rok spała w naszej sypialni a później wyląduje u Wojtka w pokoju... Wojtek dostanie pięterko do spania, mała jego łóżko a jeszcze nie wiem gdzie będzie stała reszta Ale może do tego czasu trafię coś w totka i kupię sobie wymarzony domek pozdrawienia dla Szymcia Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.02.05, 14:11 ja mam termin co prawda na koniec marca, ale też juz zaczynam mysleć jak to będzie, byłam zwiedzać oddział i widziałam główny "helikopter" ponoć wygodny jak zapewniała położna, ale na mnie nie zrobił dobrego wrażenia niestety, i to nawet nie to, że boję się bólu, ale martwię się żeby z małą wszystko było dobrze, żeby nie była oplątana pępowiną, żeby się nie przydusiła, żeby zauważyli na czas jeśli coś byłoby nie tak... itd. Byliśmy dzisiaj na końcówce zakupów, kupiliśmy pieluchy, nożyczki do paznokietków, mydełko, oliwkę, chusteczki do pupy, dla mnie 2 koszule do szpitala, bo miałam za mało, pieluszki flanelowe, podkład pod prześcieradełko, ale nie mam jeszcze "pieluszek" dla siebie i chciałam kupić taki spiworek do spania ale z rękawkami i nigdzie nie ma.... i jakiś wkład do wanienki, ale nie mam pojęcia jaki... i mam nadzieję, że to już wszystko, bo konto lekko zieje pustką, pozdrawiam marcóweczki )) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: kasiula... 12.02.05, 15:47 nie chce cie martwic, ale mi te za kazdym razem wydaje mi sie, ze mam wszystko i zawsze cos znow mi sie przypomina...a konto tez pustawe sie robi...nie boj sie porodu a jak mowi polozna, trzeba wierzyc, ze wszystko pojdzie dobrze, to juz podobno polowa sukcesu. Mowi, ze kobiety nastawione pozytywnie rodza o wiele szybciej. I podobno trzeba teraz duzo rozmawiac z dzidzia, zeby szybciutko sie rodzila i jak najszybciej znalazla sie w ramionach kochajacych rodzicow. Wierze, ze to pomoze/ buziaki. Kasia.....ach, ten wczorajszy zalacznik)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: kasiula... 12.02.05, 16:10 no to zaczynam już jej tłumaczyć co i jak a dzisiaj się wierciła jak nie wiem co podczas zakupów, a jesli chodzi o załącznik to jak będę znów coś takiego miała to na pewno podeslę aler te od ciebie też lubię, czasami az się popłaczę ze śmiechu )) Odpowiedz Link Zgłoś
koma.edziecko Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.02.05, 14:59 Dziewczyny przestańcie bo wpędzacie nie w kompleksy My mamy pokój z kuchnią 33 metry kwadratowe a w marcu urodzi nam się druga córeczka, nie jest luźno ale przedstrzeni jest trochę więcej niż wąska ścieżka do łóżka )) A wózek kupiłam dosyć duży bo Deltim Fokus i zmieścił się w przedpokoju. Na szczęście mamy w planach zamianę mieszkania ale na dwa pokoje i to jest szczyt marzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.02.05, 15:40 My kupilismy wczoraj łóżeczko i u nas też w domku zrobiło sie ciasno. Jeszcze musimy dokupić przewijak, rożek i kocyk i dla mamusi biustonosze do karmienia i to chyba będzie wszystko. A chyba, że jeszcze poduszkę do karmienia i laktator, ale z tym na razie się wstrzymuje. Podpasko-pieluszek mam dwie paczki, ale to chyba mało więc to jeszcze. Pewnie jeszcze coś mi się przypomni. Na razie czekam na poród koleżanki, która ma termin na 18 lutego, a później tylko miesiąc i na nas czas. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.02.05, 15:49 no tak, to faktycznie my marudzimy....ale podziwiam, jak Ty to wszystko zmiescisz na swoich metrach. Chyba zazdroszcze uporzadkowania. Moje mieszkanko przypomina pobojowisko, autentycznie. Pozdrawiam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.02.05, 21:22 jak się urodził Wojtek to mieszkaliśmy w wynajętych dwóch pokojach. Płaciliśmy 1100 zł... więc kupiliśmy na kredyt nasze m - 4 i płacimy tyle razem z kredytem i czynszem. Gdybyśmy wtedy mieli takie dwa pokoje na własność to pewnie byśmy tam mieszkali do tej pory... ja się bardzo cieszę, że Wojtek ma swój pokój, bo poszedł spać a ja zamknęłam drzwi i mam spokój. Obudzi się rano to sam sobie wylezie Tak się juz przyzwyczaiłam do przespanych nocy, że nie wiem jak znowu przeżyję wstawanie po nocach... PS. Bardzo fajne są takie gąbkowe wkłady do wanienek. Tylko, że trzeba je dokładnie wykręcić i wysuszyć za każdym razem, bo szybko zagrzybieją... Ale na pierwsze 2-3 tygodnie są super. trzymajcie się cieplutko Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 13.02.05, 09:26 hej, bo ja sie zastanawialam nad takimi wkladami z gabki do wanienki, ale bardzo duzo mam odradza...ale wydaja mi sie ciekawym produktem. Marzenko, czy orientujesz sie, czy po bepanthenie nalozonym na popekane brodawki mozna karmic??po alantanie na pewno, ale ja chce kupic bepanthen i nie wiem....Poza tym mialam koszmarna noc...wcale nie spalam, ciagle bylo mi goraco, wiercilam sie z boku na bok. A do tego wszyscy namawiaja nas, abysmy zmienili imie naszemu synkowi, bo Szymon to żydowskie imie. I masz Ci los!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Kasia... 13.02.05, 11:37 nie słuchaj bredni, które ktoś opowiada, Szymon to bardzo ładne imię, pierwsze słyszę żeby było żydowskie, a nawet jeśli to co to za argument ? znam samych fajnych Szymonów... i naprawdę dobrze mi sie kojarzy, a w pracy mam chyba 10 Kubusiów, Michałków i Łukaszków więc może daj sobie spokój, poza tym to WY i tylko WY jestescie rodzicami... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Kasia... 13.02.05, 11:41 az sprawdziłam w skarbczyku imion www.skarbczyk.com i Jakub tez sie wywyodzi z hebrajskiego, tylko nie wiem co to za ujma na honorze, ludzie to dziiiwni są... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Kasiu z LODZI!!! 13.02.05, 12:12 Dziekuje sloneczko....teraz siedze na forum o kosmetykach i dostaje zametu. sama juz nie wiem co stosowac!!!!mam dylemat, czy lepszy sudocrem czy bepanthen(ten ostatni tez na brodawki dobry) i w czym kapac malucha...jedni radza balneum hermal, inni oilatu, inni nivea z oliwka, to co polecaja jedni inni krytykuja...Rany Julek, a ja chce juz kupic te rzeczy, bo na razie mam tylko oliwke i do pupy penaten(niemiecki, taki w duzym opakowaniu, polecila prztjaciolka a do tego lotion penaten baby). Co tu zrobic???A Ty Kasiu co kupujesz???? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Kasiu z LODZI!!! 13.02.05, 17:36 ja kupiłam na razie bambino - mydło (mój mąż chwycił aż dwa hi hi, jakieś dziwne ma wyobrażenie o zużyciu tego mydła przez dziecko, chyba brał pod uwagę swoje gabaryty a nie małej ), oliwkę i chusteczki do pupy, a po resztę zamierzam wysłac szanownego małżonka jak będę w szpitalu, bo liczę na to, że jeszcze położna mnie dokształci w tej materii i kupilismy pieluchy - pampers i rossman, małe opakowania, bo zobaczę czy nie pojawi się uczulenie, a tak w ogóle to myślę, że i tak okaże się w praktyce co sie przydaje a co nie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.02.05, 11:55 jeżeli będziesz przez pierwsze tygodnie kąpała małego z tatusiem to tatuś będzie trzymał a Ty go umyjesz. I obejdzie się bez gąbek i innych pierdół. A z tym bepanthenem to nie mam bladego pojęcia. Logiczne byłoby żeby można było po tym karmić, ale nigdy nic nie wiadomo. Zapytaj się w aptece. Ja niczym nie smarowałam i jakos się udało. Brodawki mnie bolały, ale nie były poranione. Ostatnio koleżanka powiedziała mi, żebym się czasem nie łudziła, że przy drugim dziecku nie będą bolały ((( Jeżeli będziesz miała męża na każde zawołanie ze szpitala to najwyżej pogonisz go do apteki to Ci kupi maść. Ja nie kupuję. Idę na żywioł A ja za to dzisiaj spałam jak zabita. No i znowu siedzę w domu, bo Wojtek jest podziębiony. Zaraz powinien przyjechac lekarz i zobaczymy czym ten mały pierunek znowu się zarził w przedszkolu... A imienia to chyba nie zamierzacie zmieniać dla znajomych?... Zobaczysz jakie oni imiona wymyślą dla swoich dzieci, hi hi... Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
koma.edziecko Re: MARCOWECZKI CO U WAS 13.02.05, 09:37 Szymon to piękne imię i nie słuchaj głupich rad. A po bepantenie też można karmić bez zmywania dla mnie był rewelacyjny jak mnie mała pogryzła i miałam jeden wielki strup zamiast brodawki. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 13.02.05, 10:04 Dziekuje!!!!i tez mysle, ze Szymon to ladne imie!!!Najpierw chcialam Kubusia, ale ile tych Kubusiow sie teraz rodzi!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 13.02.05, 10:53 Witajcie dziewczyny, Szymon to piękne imię.. i co to za argument, że to żydowskie imię((Używałam przy pierwszej ciąży bephanten w kremie. Był bardzo dobry i nie musiałam go zmywać. Jestem własnie w domu na "przepustce" ze szpitala. To początek 34 tygodnia i w czwartek miałam lekkie plamienie. Trochę spanikowałam i zostałam w szpitalu. Plamienie ustało. Nie wiem czym mogło byc spowodowane... Zrobiono mi usg. Moje maleństwo waży 2078. Wydaje mi się, że jest malutka. Powiedzcie mi ile ważą wasze dzieciaczki w 33 tc. Pozdrawiam Iwona W Odpowiedz Link Zgłoś
aronka1 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 13.02.05, 12:47 Nasza w 34 tc ważyła ok. 1950. I wszystko jest w normie. Przecież ta waga jest bardzo orientacyjna. Nie przejmuj się. Grochalcia - jeśli chodzi o kąpanie, to też nie wpadaj w panikę. Nam przy pierwszej córce położna odradziła wszelkie płyny, kosmetyki do kąpieli itp. Doradziła dolewać do wody wywar z ziół. Takich, jakie akurat są w domu. Dawałam chyba rumianek i szałwię. I tak się do tego przyzwyczaiłam, że stosowałam to bardzo długo, jak Natalia była już całkiem spora. Teraz nie wiem, co będę stosować. Podobno Oilatum jest dobre. Może spróbujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
badrak Re: MARCOWECZKI CO U WAS 13.02.05, 15:01 Hejka marcóweczki! Widzę, że juz wszystko u Was przygotowane. U mnie tez -musze się pochwalić. Pozostało tylko kupienie kocyka z polaru i spakowanie torby do szpitala. Ojej co to będzie!!! Moja Dominka moze urodzić się w każdej chwili, jest duża i wierci się ostatnio niemiłosiernie. A ja puchne z dnia na dzień- palce u stóp i rak przypominają małe serdelki! Ale samopoczucie super, juz się nie moge doczekać marca, tak bardzo chciałabym przyspieszyc teraz czas... Pozdrawiam Was mocno agata Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.02.05, 16:01 Czesc Marcowki!!! Wlasnie rozpoczynam pierwszy dzien bez pracy,od dzisiaj przeszlam na macierzynski,wlasciwie to wyniknelo z sytuacji,bo planowalam jeszcze tydzien ,dwa i czuje sie dziwnie.Boje sie troche tego siedzenia i leniuchowania . Ale chyba jestem najbardziej w tyle jesli chodzi o wyprawke,to teraz nadrobie. Pedze teraz dokonczyc formalnosci z tym macierzynskim,to przy okazji pobiegam jeszcze po sklepach.Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.02.05, 17:07 A czy tam u was też wszystkie rzeczy dla dzieci sa tak koszmarnie drogie? U nas najdroższe są ubranka np. maleńkie skarpetki w zwykłym sklepie z ubraniami dla dzieci kosztują 5 zł. Ostatnio poszłam coś kupić do centrum handlowego i na wyprzedaży kupiłam bluzeczkę dla małej za 10 zł. I to jest dla mnie dobra cena. Może nie to, że nas nie stać na więcej, ale nie widzę sensu wydawać 30 zł na bluzeczkę dla dziecka. Wiele jest rodzin, które po opłatach mają 600 zł na utrzymanie (a niektórzy po opłatach są na minusie) i gdyby czasem nie pomoc od innych w postaci ubranek to nie mieliby w co ubrać dzieci. Jak urodził się Wojtek to mieliśmy straszny dół finansowy. Wynajmowane mieszkanie, mąż stracił pracę... i gdyby nie to, że dostaliśmy ubranka i rodzice nie daliby pieniędzy na wózek, łożeczko itd to chyba byśmy sobie nie poradzili... Więc jak teraz widzę "te" ceny to mnie trafia. No to sobie pogderałam Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.02.05, 17:14 też zapłaciłam za skarpetki 5 zł, po prostu wiadomo, że dla dziecka każdy kupi... no prawie, bo z pustego nie nalejesz, ja dzisiaj kupilam parę rzeczy na allegro takich już na 80 i 86, "rozwojowych" (jak to mówię) i nie ukierunkowanych na porę roku, oczywiście używane, znanej firmy żeby mieć pewność, że tak zaraz się nie rozpadną nie widzę po prostu sensu wydawać na komplet, firmujący sie dobrym materiałem i wykonaniem, oraz znaną metką a co za tym idzie ceną, na przykład 70 zł ale moge go kupić za 15-20 zł, a że używany ? wychodzę z zalożenia, że jesli w dobrym stanie to żadnej ujmy nie ma, bo niektórzy tak to pojmują, te maluteńkie na początek kupilam nowe i już potłkukło nas po kieszeni, a dzieci podobno szybko wyrastają... tak słyszałam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.02.05, 17:27 Też oglądałam ubranka na allegro Śpiochy znowy dostałam od koleżanki, więc teraz moge kupować wyjściowe rzeczy. Kupiłam ich tylko parę (nowych). Teraz czekam aż dzidzia się urodzi (zobaczę jaka będzie długa) i mogę kontynuować zakupy. A zauważyłam, ze na allegro często sprzedają markowe ubrania a trudno zniszczyć te w mniejszych rozmiarach. Lepiej teraz przyoszczędzić pieniądze na szczepienia i lekarzy, bo zapisać chore dziecko na wizytę w ośrodku to jest spory kłopot... a wiem, bo dzisiaj musiałam wezwać lekarza do domu, bo w ośrodku nie mam miesjc. Można przyjśc i sobie czekać aż lekarz będzie mógł przyjąć I tak się przychodzi z katarkiem a wraca z grypą. Ale mnie dzisiaj wzięło na zrzędzenia Wybaczcie, ale trzeci tydzień siedzę w domu, bo najpierw był chory Wojtek, potem był remont a teraz dla odmiany jest chory Wojtek Brakuje mi tlenu... Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
koma.edziecko Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.02.05, 17:39 U mnie niestety też tak drogo,na szczęście mam sporo ubranek po starszej córeczce,trochę dostałam od koleżanek a część kupiłam na allegro i w szmateksie. Jeśli nie macie nic przeciwko to polecam szmateksy tam są naprawdę piękne firmowe ubranka za kilka złotych, a te na allegro też często z tamtąd pochodzą bo są z firm których w Polsce nowych nie da się kupić np.Gap Next czy George. Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.02.05, 17:40 Bylam w Polsce na przelomie wrzesnia i pazdziernika i przerazilam sie cenami-wiele rzeczy bylo drozszych po przeliczeniu niz tutaj.Mysmy kupili wozek za 400$-jeden z lepszych i drozszych-to jest ok.1000zl-jest wielofunkcyjny-w tym z nosidelkiem i do samochodu. Jesli chodzi o ubranka to ceny sa b.rozne,ja do tej pory wyszukiwalam najtanszych i po okazyjnych cenach,bo szkoda mi na kilka tyg.kupowac drozszych i tak np.30zl.za bluzke,tj ok.ponad 10$,to bym sie zastanowila,wole znalezc za 3-4$.Moglabym sporo przykladow podawac,ale zauwazylam ,ze w Polsce jest wiele rzeczy drozszych i nie wiem ,jak niektore mamy sobie radza.A skarpetki za 5zl,to przestepstwo.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.02.05, 17:57 no przestępstwo, ale co robić, ja i tak leżakuję w domu więc mam teraz czas buszować po allegro i wyszukiwać, potem nawet na to nie liczę, po macierzyńskim szybciutko do pracy, zarabiać pieniążki na te szczepienia Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.02.05, 18:00 Dziewczyny, jakie kupujecie te podpasko-pieluchy? Czy po cc też można je używać w 1 dniu jak się ma cewnik założony? Na razie mam od cioci kilka podkładów na łóżko firmy tena i na opakowaniu zobaczyłam, że są z tej firmy takie podpaski tena lady i do tego majteczki tena fix z siateczki,to jest dla osób z nietrzymaniem moczu. Czy to takie mam kupić? A co z ręcznikami? Przecież jak tak się będzie ze mnie lało to zaraz się zabrudzą. Może sobie wziąć papier kuchenny do wycierania krocza? On dobrze chłonie. A może macie lepszy pomysł? Właśnie zaczęłam sobie dziś pakować torbę do szpitala i stąd te wątpliwości. W weekend zrobiliśmy z mężem w domu remoncik, mamy nowe mieszkanie, 3 pokoje, ale mały pokoik dotąd był komputerowym i graciarnią męża, a teraz kupiliśmy komódkę, nowe biurko i regalik,żeby go uprządkować, pomalowaliśmy go na jasno, chociaż mały będzie spał w naszej sypialni. Kupiliśmy w piątek wózek, w sumie dla dziecka już mam wszystko poza łóżeczkiem i fotelikiem samochodowym. Łóżeczko kupimy w sobotę, a fotelik na przywiezienie małego pożyczymy od sąsiadki, a potem zobaczymy. Teraz muszę kupić parę rzeczy dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.02.05, 18:04 ja jeszcze tych "pieluch" dla siebie nie kupiłam, bo jakoś do apteki nie mogę dotrzeć, ale słyszałam o mega-podpaskach belli, o tych o których piszesz to nic nie wyczytałam, ale może są lepsze (a gdzie je kupiłaś ?), a do osuszania krocza to dziewczyny polecały właśnie tez te mega-podpaski, bo papier może się przylepiać i tam zostawać brrr..... ja jeszcze nic nie zapakowałam Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.02.05, 18:07 A jeżeli chodzi o ciuszki to warto kupić w hurtowni, skarpetki są np. po 3zł, koszulki z czystej bawełny po 5, a śpiochy nawet po 8 zł. Wiadomo, że nie takie ładne jak te markowe, ale zawsze taniej. Ja na szczęście dostałam sporo ciuszków nowych z HM od niemieckiej cioci, więc dużo nie kupowałam. Trochę kupiłam też na wyprzedaży w 5,10,15 takich na wyrost. Na szczęście mój mąż jest ubezpieczony w PZU w zbiorowym ubezpieczeniu pracowniczym i za urodzenie dziecka wypłacą mu 1800zł. Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.02.05, 18:18 Te podpasko-pieluszki tena kupuje się w aptece. Z tego co widzę na obrazku to one wyglądają tak jakby się przyklejały do skóry, napisane jest, że oddzielają wilgoć od skóry, to chyba działa jak pampersy dla dorosłych, bo obok nich są opisane pieluchomajtki dla dorosłych. Chyba sobie je kupię, są w róznych rozmiarach. A te majteczki do nich są takie jak zachwalane na forum Hartmany. Odpowiedz Link Zgłoś
nika23 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.02.05, 19:03 a czy myslalyscie juz o srodowiskowej, ktora bedzie przychodzila do was do domu po porodzie? nie mam pojecia czy takie rzeczy zalatwia sie przed porodem, czy po i gdzie sie zglosic? Moja kolezanka w ogole dala sobie spokoj z polozna w domu, mowila ze sama tez sobie poradzila z przewijaniem, kapaniem i pielegnacja pepka a taka pigula przychodzi tylko po to zeby sprawdzic jakie dziecko ma warunki, czy rodzina nie jest patologiczna typu: pijany maz lezacy pod stolem, itd.... Co o tym mysliscie? Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 do magdek2 14.02.05, 23:33 A co zrobisz z dzieckiem po macierzynskim?Z tego co wiem,to w Polsce trwa 4m-ce i co dzidzia pozniej w obce rece?Dziwna jest dla mnie niektora kolej rzeczy,zwolnienia(co tydzien nowy watek o L4,stad wiem),poza tym siostra bratowej w Polsce jest obecnie w zdrowej 2lub 3 miesiecznej ciazy i juz do rozwiazania do pracy nie pojdzie,bo zalatwila,ale martwi sie co po macierzynskim.Gdyby tak ktos zamienil kolejnosc w Polsce i zlikwidowal L4,a przedluzyl macierzynski,to mamusie moglyby pobyc z pociechami troche dluzej.Przeciez w 4 miesiacu jeszcze sie karmi piersia przewaznie i czekamy cale 9 miesiecy,aby potem poswiecic cala siebie dla malenstwa,aby sie nim cieszyc,pielegnowac,obserwowac.Takie tam moje spostrzezenia,ale przyznaje sie,ze gdyby tutaj byla mozliwosc platnego odpoczynku przed porodem,tez na pewno skorzystalabym.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: do magdek2 15.02.05, 09:33 już odpowiadam: jestem niespokojnym duchem i nie wyobrażam sobie za bardzo pozostania w domu z dzieckiem na np.2 lata, umarłabym z frustracji i stałabym sie jędzą, lubię swoja pracę, realizuje się tam i nie mogę wypaść z obiegu na tak długo, bo byłoby to "niezdrowe", poza tym jesli pracuję to zarabiam a jesli nie to nie, a tak poza tym mam o tyle komfortową sytuację, że po pierwsze moja mama zostanie z małą, po drugie mam taką pracę, że nie będzie mnie w domu około 4 godzin dziennie, resztę mogę zrobić w domu, po trzecie już w momencie kiedy dowiedziałam się o ciąży zrezygnowałam ze wszystkich dodatkowych miejsc pracy, ponieważ musiałam dużo odpoczywać, bo wcześniej leczyłam się w związku z zaburzeniami odporności i nie mogłam pozwolić sobie na przeciążenie organzimu, tak więc wrócę tylko do jednego miejsca pracy... a jeżeli maluch i okoliczności pozwolą (patrz tatuś zajmujący się dzieckiem) to będę jeszcze biegać wieczorami do dodatkowej pracy, jeśli taka okazja sie nadarzy, więc jakoś to będzie.... mam nadzieję, zgadzam się że jest zbrodnią zabieranie takiemu małemu dziecku matki i pozostawianie go na cały dzień z babcią lub opiekunką, tylko co mają zrobić kobiety jeśli mąż nie jest czasaami w stanie zarobić na wszystko ? a żadnych godziwych warunków nikt nie zapewnia ? Patrzyłam z podziwem na moja koleżankę, która została z dziećmi na 6 lat w domu, najpierw pierwsze, po 3 latach drugie, ale warunki finansowe były u nich niezłe to raz, a dwa ona naprawdę realizowała się w wychowywawniu dzieciaków, co nie znaczy, że ja chcę pozostawić babci wychowywawnie, o nie, mama zaoferowała pomoc i myślę, że na taki krótki czas w ciągu dnia, można ją poprosić o opiekę... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do magdek2 15.02.05, 10:22 Ja zawsze miałam "normalną" pracę czyli od 8 do teoretycznie 17. Wojtek miał 9 miesięcy jak poszłam do pracy i niestety to była katastrofa... Jak Wychodziłam o 7.10 to mały spał. Wracałam najwcześniej o 18 i wtedy brałam go pod pachę i leciałam do sklepu. Potem z wywieszonym jęzorem gotowałam, sprzątałam i prałam. A w międzyczasie zajmowałam się Wojtkiem. Wojtek od urodzenia był wymagający. Kładłam go spać (cudem) i ja cudem czasem tez nie padałam przy nim. I jak juz miałam spokój z WOjkiem to przychodził mąż i się pytał czy jest cos do jedzenia... Wyć mi się chciało, bo byłam totalnie zmęczona i cierpiałam na brak rozrywek. Nie mogłam wieczorami wychodzić, bo męża sprawy były zawsze ważniejsze a zresztą juz nie miałam siły No i zrezygnowałam z pracy. Nie było mi z tym najlepiej. Z forsą jakoś daliśmy sobie radę (ale było ciężko). Chciałam pójść do pracy jak Wojtek pójdzie do przedszkola, ale jednak zdecydowałam się na drugie dziecko. Zdałam sobie sprawę, że jak pójdę do pracy to nie zdecyduję się juz na dziecko, bo wiem jak było... Teraz do roku posiedzę w domku, a potem będę pracowała, ale na własny rachunek i nie cały dzień tylko po parę godzin. Mam znajomych, którzy przekładają karierę nad dziecko. Nie mam im tego za złe, bo to jest ich sprawa. I jedna z koleżanke jest zastępcą prezesa w firmie chemicznej. Robota super i trudno jest się jej dziwić, że się nie może zdecydować. Ja w każdym razie jeszcze rok będzę kurą domową a potem biorę się za robotę Może gdybym miała na miejscu mamę, albo kogoś kto by się zajmował dzieciakami za darmo to by inaczej wyglądało. Ale ja pracowałam i oddawałam 3/4 pensji komuś, kto cały dzień zajmował się moim dzieckiem. I wkońcu nie dałam rady. Teraz jestem szczęśliwsza Pozdrawiam i życzę Ci abyś nie popadła w taki stan flustracji jak ja... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
jagodasoft2 Do Nika23 15.02.05, 19:14 Ja siostre srodowiskowa wybralam w przychodni. Moja siostra rodzila rok temu i bardzo sobie chwalila jej opieke. Przez 3 pierwsze dni przychodzila codziennie i uczyla jak karmic, robic masaz malenstwu, byla nawet przy pierwszej kapieli. A jak maly zachorowal to moja siostra zadzwonila do niej i ona pierwsza przyszla zobaczyc co sie dzieje. Przez caly 1mc. byla pod telefonem. Ale to zalezy od czlowieka, slyszalam tez negatywne opinie na temat siostr srod., wiec najlepiej wybrac polecona i blisko domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 byłam wczoraj w szpitalu 15.02.05, 10:32 bo spanikowałam... brzuch mi twardniał jak głupi i pobolewał jak przy okresie. Do tego brzuch się obniżył i mała bardzo mnie ciśnie na dole. Zrobili ktg i zbadali. KTG nie wyszło najgorzej, bo w granicach normy. Szyjka taka sobie, miękka i jak powiedzieli poddatna. W każdym razie powiedzieli mi, że nie ma co panikować, ale przepisali Fenoterol i kazali] pobrać tydzień czy dwa. Powiedzieli mi, że brzuch sie opuszcza raczej w 36 tc a nie w 34, więc raczej po objawach nie sądzą aby dzidzia posiedziała do terminu. Zobaczymy. A po zastrzykach ze szpitala i lekach, które mam brać w domu jestem totalnie skołowana. Najchętniej to bym się położyła i wegetowała PS. zadzwoniła do mnie rano koleżanka i powiedziała, że urodziła córcię. To był ostatni dzień 34 tc albo pierwszy 35. Wszystko jest w najlepszym porządku tylko mała ma troszkę kłopotów ze ssaniem. Ja zaciskam nogi do 37 Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: byłam wczoraj w szpitalu 15.02.05, 10:38 no tak.... niektóre kobitki latają tu i tam, myją okna, piorą firanki i różne takie pomimo wielgaśnego brzucha.... ja dzisiaj idę do doktorka i trochę się boję co powie, może usłyszę: "proszę dalej leżeć, bo za wcześnie pani urodzi..." ale mam nadzieję, że nie, bo czuję się lekko uziemniona ale będzie co będzie Odpowiedz Link Zgłoś
flara1 Re: byłam wczoraj w szpitalu 15.02.05, 10:40 O Boże, mam to samo!! Brzuch jak arbuz twardy i bole jak przy miesiączce. Jutro ide do lekarza!! A ja głupia jeszcze do pracy chodzę. Flara 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia hej Marzenka 15.02.05, 14:08 o jejku, nie strasz,bo mi od 2 dni brzuch twardnieje jak diabli. Maly uklada sie po lewej stronie, uciska, brzuszek robi sie twardy i boli jak diabli poki sie nie przesunie. Troche przerwy i znow twarnieje...do tego krzyz nawala...ale biore nospe i relanium. Jutro wg terminu ide do lekarza, to moze i on by mi zrobil ktg...ja mam dzis pierwszy dzien 35 tygodnia, wiec jest nadzieja, ze jak urodze, to bedzie w porzadku. Ciekawe, ale takie male dzieci to chyba musza w inkubatorze lezec, nie???ja to po feriach wrocilam do pracy, ale juz chyba sobie to daruje i jednak wezme zwolnienie. Martwi mnie ten brzuch. bylam rano zrobic badania i juz pani w labolatorium, ze bede miec slabiutka morfologie, bo mam bardzo jasna krew. No tak, ale to dlatego, ze nie biore zelaza, bo mam po nim straszne zaparcia...czasem chcialabym juz urodzic, naprawde. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: ja to mam dobrze 15.02.05, 14:40 Po pierwsze,chciałam wam podziękować, korzystając z waszych rad, dziś wybrałam się do lumpeksu i miałyście rację - kupiłam śliczne rzeczy dla małego, normalnie jak nowe, jeszcze trafiłam na nową dostawę i wszystko było po 1zł! Po drugie, kupiłam w aptece podkłady tena lady extra i majteczki tena fix, są faktycznie dobre, bo bardzo chłonne, zbyudowane jak podpaski, tylko duże, a jedynym mankamentem jest cena: 30 sztuk - 50 zł. Po trzecie, jak czytam wasze posty, to myślę sobie, że ja mam dobrze, pracę dostałam od razu po studiach w szkole (to mój wybór), zrobiłam wszystkie awanse potrzebne do umowy na czas nieokreślony, umowę podpisano ze mną mimo że okazało się, iż jestem w ciąży. Dziecko planowałam i udało się za pierwszym podejściem. Tak trafiłam, że będę mogła z małym zostać pół roku, a nie 4 miesiące - w marcu zacznie się macierzyński, potem wakacje, a potem zwrot wolnego za L4 za ferie i zakawałek wakacji, kiedy będę na macierzyńskim. Szef nie robi mi żadnych przykrych uwag i jest bardzo życzliwy. Już powiedział, że jak wrócę, tak mi ułoży plan, żebym nie pracowała więcej niż 4 godziny dziennie. Mama jest na emeryturze i zajmie się w tym czasie dzieckiem. Rodzice i teściowie pomagają mi jak mogą: wożą po lekarzach, kupują rzeczy dla dziecka, przywożą swojskie jajka, mięso, przetwory, warzywa. Mąż ma pracę, razem zarabiamy tyle, wystarcza na życie na średnim poziomie. Mieszkanie mam akurat na 3 osoby, miejsca nie brakuje . Czy ja się urodziłam pod szczęśliwą gwiazdą? Tak sobie myślę, kiedy patrzę na bukiet moich ukochanych białych tulipanów, któe dostałam od męża na Walentynki. Zyczę Wam wszystkim szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: hej Marzenka 15.02.05, 15:08 Mi twardniał ciągle, tylko tyle że teraz pobolewał. Jak wzięłam nospe to nie pomogła. Potem się dowiedziałam o tej mojej koleżance co jej wody odeszły i się chyba zdenerwowałam. Na izbie przyjęć brzuch mi twardniał co 4-5 minut. I to chyba wszystko z nerwów... No ale jest dobrze. A po Fenoterolu bardzo źle sie czuję. I jak tam będzie to nie będę go brała, bo się do życia nie nadaję. Ech, zobaczymy. Chyba nadchodzi czas, żeby odgrzac sobie rosołek Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 15.02.05, 15:02 Ja na pewno posiedze rok z dzieckiem,moze w tym czasie wezme jakies kursy,a co pozniej ,to nie wiem,chcialabym wrocic do pracy ,ale chcialabym tez urodzic drugie za jednym zamachem,chociaz wiem,ze sie raczej nie zdecyduje na druga opcje.To rzeczywiscie zagrzebanie sie na dobrych pare lat,ale z drugiej strony,za kilkanascie,dzieci odchowane i zycie "dla siebie" Teraz natomiast biore sie za pranie firanek,energia mnie roznosi,maz wczoraj zdjal,ja tylko zaniose do pralki,wyprasuje,a on powiesi Dziwnie mi bez pracy,ale powoli sie przyzwyczajam.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mania3 A jak u Was z wagą? 15.02.05, 15:26 Wiem,że teraz powinno być nam wszystko jedno w obliczu zbliżającej się tej wspaniałej chwili,ale zastanawiam się ile jeszcze mogę przytyć przez te niespełna 4 tyg.Przez niecałe dwa miesiące podwoiłam nabyte kilogramy i proces ten wydaje się nabierać tempa.Trochę mnie to jednak martwi.A jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: A jak u Was z wagą? 15.02.05, 18:43 no właśnie dzisiaj byłam u lekarza, wchodzę na wagę a tu 72 kg nawet nie wiem skąd i kiedy, jestem cały czas na diecie, może to przez ten brak ruchu, to leżenie, doktorek skwitował "no ładnie pani gna z tą wagą" co już mnie dobiło, a jak weszłam do gabinetu to popatrzył na mój brzuch i mówi: "ooo pani to zaraz niedługo będzie rodzić chyba", fakt, że jajcarz z niego i zawsze takie teksty rzuca, ale dzisiaj jakoś to mnie dobiło, bo czuję się jak mały hipopotam... mój brat ile razy do nas przychodzi to też mówi "ale masz brzuch", no do licha, gdzieś to dziecko musi się podziać !!! w sumie od początku przytyłam 13 kg i już nie wiem czy to dużo czy mało a ta waga teraz jakoś tak przyspieszyła... z dobrych wiadomości to fakt że nie jest gorzej z moją szyjką niż było 3 tygodnie temu, czyli 1,5 cm i takie samo rozwarcie i z tego podobno powinnam się cieszyć, że bez leków tak się utrzymuje, ale lezeć mam dalej z malutkim chodzeniem w ciągu dnia... w ogóle to na jakieś przepowiednie go dzisiaj wzięło bo stwierdził, że do polowy marca to urodzę (w/g niego...) ja wolałabym doczekać do tej drugiej połowy, a właściwie do 30.... jeszcze nie mam wszystkiego upranego i wyprasowanego, bo przy takim robieniu na raty po pół godziny to nie za wiele da się zrobić no to się wygadałam i pomarudziłam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: A jak u Was z wagą? 15.02.05, 18:56 Kasiu, ja jutro staje na wage....matko, 5 tygodni temu bylo 9 na plusie, wiec teraz prawdobodobnie Cie przebije...ja bym chciala urodzic troszke wczesniej, aby na swieta juz byc w domku!!!! mi tez lekarz pewnie powie, ze szyjka znowu strasznie sie skraca...jade teraz na nospie, bo brzuszek twardnieje..i wiesz, co, chyba sobie wezme troszke zwolnienia. Nie ma zartow z brzuszkiem, prawda???? Piore wlasnie posciel do lozeczka, a Misiek wynosi papiery i swoje ksiazki z miejsca, gdzie niedlugo zamierzam postawic lozeczko. buziaczki Kasiu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: A jak u Was z wagą? 15.02.05, 19:14 A co zrobiłaś mężowi, że sprząta swój bałaganik? Mi się nie chce iść na wagę, bo zjadłam 3 jabłka i mnie chyba rozerwie Zważę się rano na golaska (będzie parę deko mniej). Dziewczyny, ja dzisiaj zasypiam na stojąco! A rano śmiałam się z kolegi, który mnie odwiedził z żoną. My sobie gadałyśmy a on po paru minutach zasnął w fotelu i tak chrapał, że musiałyśmy głośniej mówić )) Spał dwie godziny. Ale miałam ubaw! A moje dziecko wyrwało z samochodzika koła z ośką, biega po domu z tym w zębach i mówi, że to jego kość. Dom wariatów. Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: A jak u Was z wagą? 15.02.05, 19:19 Marzenko, wyobraz sobie, ze tylko kefir z jagodami-taki mus. on to uwielbia....a ty myslalas, ze co, Lobuzie???? my mamy zakaz takich rzeczy odkad mi sie szyjka skraca...oczywiscie czasem szalejemy, ale lekarzowi mowie, ze jestem grzeczna)))). Buziak. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: A jak u Was z wagą? 15.02.05, 19:36 Eee tam, nic nie myślałam, tylko że chłop sam wynosi wszystkie "potrzebne" rzeczy to aż dziw bierze. A ja będę musiała się dobrze nagderać, żeby mi przyniosł łóżeczko z piwnicy. Jak coś chcę to on ma zawsze gotową odpowiedź typu: "najpierw lodzik"... Wie jak mnie wkurzyć A co do dzidzi to też bym wolała, żeby na święta była juz z nami. Ewentualnie może się urodzić po świętach, ale na same święta nie chciałabym być w szpitalu... A najlepiej to nich posiedzi jeszcze dwa tygodnie i niech wyłazi Buziaczki PS. Idę stoczyć codzienną walkę z Wojtkiem o kolacje, o kąpanie, o mycie zębów, o spanie, o bajeczki i jeszcze o milion rzeczy. Jak mi się drugie takie trafi to się wykończę Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: A jak u Was z wagą? 15.02.05, 19:16 A ja przytyłam już 16kg, a jeszcze miesiąc został, pewnie dobiję do 20. Pocieszam się faktem, że gdzieś czytałam że w 9 miesiącu już się nie tyje. Ale czy to prawda? Staram się dużo ruszać i nawet czasami sobie ćwiczę, słuchając Bacha czy Mozarta. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: A jak u Was z wagą? 15.02.05, 19:21 zmartwie Cie, tyje sie. Wlasnie mi dzis przyjaciolka napisala, ze w 9 miesiacu przytyla jeszcze 3 kilo, a tez myslala, ze sie nie tyje....Co sie bedziemy martwic!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jagodasoft2 Re: A jak u Was z wagą? 15.02.05, 19:27 Zmartwie was jeszcze bardziej. Moja siostra urodzila w 41tc i przez ostatni tydzien przybrala 2,5kg. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: A jak u Was z wagą? 15.02.05, 19:37 ojojoj!!!! to ja was za to pociesze...nie jest z nami tak zle. polozna u mojego lekarza mowila mi, ze urodzila w 7 miesiacu ciazy i juz zdazyla przytyc 36 kilo!!!!To z nami nie jest tak zle, nie???? Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: A jak u Was z wagą? 15.02.05, 19:06 Ja bylam u lekarza tydzin temu,a wczesniej dwa i przytylam 100g wiec mnie zapytala czy sie ograniczam(nic takiego)teraz ide za tydzien wiec jestem ciekawa,moze juz przestalam tyc(fajnie by bylo) Wprawdzie waze sie codziennie w domu,ale rano jest mniej a wieczorem wiecej.Jesli zostanie tak jak jest,to bedzie ok. Ach,marze juz o jeansach i obcislej bluzce.Od poczatku mam ok+14kg,czasami wydaje sie ,ze duzo,a czasami mysle,ze ok.,jakos to sie tak rozlozylo(a ja jestem wysoka),zreszta to zalezy jak bedzie na koniec,ale i tak czuje sie jak kloc. Najwazniejsze,aby pozniej udalo sie szybciutko zrzucic.Pozdrawiam Grubaski Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: A jak u Was z wagą? 15.02.05, 19:42 Ja też ostatnio myślę,żeby w końcu ubrac ukochane spodnie i bluzeczkę. Teraz sobie tak myślę oby tej 20 nie przekroczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 moja waga :-) 16.02.05, 11:31 rano na golaska było 67 kg a to znaczy, że od początku przytyłam 15 kg... Mam kartę ciąży Wojtka i ostatnie tygodnie wyglądają tam tak (tylko, że było to lato i wtedy mniej się je): 30-33 1 kg 33-36 0,5 kg 36-37 1 kg 37-40 1 kg czyli wychodzi, że w ostatnim miesiącu przytyłam jak w morde strzelił 2-2,5 kg. Świętnie, chyba powinnam się martwić żeby teraz nie dobić do 20 kg Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa za 3 tygodnie mam cesarkę 16.02.05, 11:47 Tak, tak, byłam w szpitalu dogadać szczegóły i wyszło, że 9 marca mam cesarkę (szpital wyznacza terminy tych zabiegów zawsze na około 14 dni przed planowanym terminem). Do szpitala mam zgłosić się 8 marca, a dzień później będzie nas już więcej. Na chwilę obecną przytyłam 7 kg, wciąż chodzę na siłownię pomaszerować na bieżni i pojeździć na rowerku, nie boli mnie kręgosłup, ogólnie ciąża mi służy. Zaczynam tylko coraz częściej (również nocami) myśleć jak to będzie, jak Dzidzia już się pojawi, jak przebiegnie cc... buziaki dla Was, Marcóweczki Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: za 3 tygodnie mam cesarkę 16.02.05, 11:54 Z jednej strony masz super. Ale ja panicznie boję się zwłaszcza cesarek No to korzystaj jeszcze z tych trzech tygodni i trzymam kciuki! Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 16.02.05, 11:57 a bedziecie mialy robiony posiew przed porodem ? trzeba czy nie trzeba, bo ja już głupieję powoli od czytania wszystkiego po kolei Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: MARCOWECZKI CO U WAS 16.02.05, 12:42 Ja jutro może się dowiem kiedy cc,mam nadzieję,że zdążę być w domu przed świętami. Jak widzicie,odbija mi zupełnie,mam takie wahania nastrojów od euforii do depresji,że mój bidny mężulek najpierw robi test: jak warknę, zamyka się w pokoju z telewizorem, a jak ładnie odpowiem, zaczyna ze mną rozmawiać. Nie wiem, kiedy mi to minie. Moja waga mnie dobija, +11kg, w tym 3 przez ostatnie 3 tygodnie, chociaż nie jem więcej, ale pocieszam się,że to woda, bo wszystko mam jakieś lekko obrzmiałe. Jutro się przekonam, czy z szyjką wszystko ok, ale chyba tak. Brzuch mi co prawda częściej twardnieje, ale nic nie boli, ani się nie obniża. Zajmę się chyba trzymaniem kciuków za was wszystkie, żeby wszystko było dobrze, zawsze to pożyteczna robota. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 16.02.05, 13:50 Kasiu, obiecuje, ze dzis lekarza przypre do muru i dowiem sie o ten posiew....Bedziemy walczyc, nie???Ja jeszcze w pracy...Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 16.02.05, 17:27 a ja przed chwilka wstalamcos mi sie zaczyna przestawiac Jak fajnie leniuchowac... Mam takie pytanie do tych ,co juz rodzily:wiem,ze po porodzie nalezy jeszcze smarowac piersi przeciw rozstepom,tylko jak po tym karmic,czy mam sie wysmarowac i po np.dwoch godz.wszystko zmywac.Jak to wyglada(ło)w praktyce?Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 16.02.05, 17:45 U mnie w praktyce wyglądało tak, że niczym nie smarowałam... Nie robiły mi się rozstępy, więc nie smarowałam. Teraz mam ciągle tą samą tubkę kremu, którą kupiłam w 4 miesiącu. Chyba nie uda mi się jej zużyć. Ale wydaje mi się, że powinno się smarować piersi np. wieczorem po kąpieli. Najbardziej istotne jest to, żeby buźka maluszka nie dotykała wysmarowanej piersi. Poczytaj sobie w instrukcji na tubce, może coś piszą. Mi piersi dużo nie urosły, bo z 70B zrobiło się 75B. Więc jeżeli nie robią Ci się rozstępy i bardzo Ci nie urósł biust to możesz sobie darować. Ewentualnie zadaj pytanie na forum, ktoś pewnie wie Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 16.02.05, 18:40 W calej ciazy to jedyna dolegliwoscia sa moje cyce(chyba +2 rozmiary do przodu),a i przed juz byylyy!Mam ogromne sklonnosci do rozstepow,bo i przed ciaza mialam na udach,smaruje sie niemalze cala od ok.4 m-ca(chyba za pozno ,bo na piersiach zdazyly sie porobic),zuzylam juz nie wiem ile najdrozszych opakowan mazidel-wlasnie mazidel,bo to co teraz mam podobno dobre,ale takie tluste i chodze codziennie taka tlusta spac.Takze mozesz sobie wyobrazic jaki to dla mnie problem. Dodam tylko ,ze przed ciaza nie mialam jakis specjalnych sklonnosci do tycia,czasami pare kilo +,czasami-,poprostu taka moja natura. Dzieki Marzenko za odpowiedz i musze zaczac szukac rozwiazania ,bo po porodzie ten problem raczej sie nie zakonczy.Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: MARCOWECZKI CO U WAS 16.02.05, 18:42 Ja smarowalam cala pierwsza ciaze,ale po porodzie wcale.Rozstepow nie mam teraz tez smaruje nie mam narazie 35tydz a piersi odrazu mi duzo urosly bo z 75C mam 75F.Mojej siostrze powylazily odrazu i tez sie smarowala.Najlepiej smarowac sie wlasnie wieczorem oprocz brodawek i otoczki,a najlepiej to zmienny prysznic. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hej Marzenka!!! 16.02.05, 21:49 a ja jestem szczesliwa, bo wlasnie wrocilam od lekarza, z szymkiem wszystko ok, przytylam od poczatku ciazy 9.5 kilo, to chyba nie jest zle??? Maly ulozony glowka do dolu, rosnie dobrze...tylko sie cieszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: hej Marzenka!!! 17.02.05, 10:13 Cieszyć się Kasiu, cieszyć Faktycznie mało przytyłaś. Po mnie i tak tych 15 kilo nie widać, więc się nawet nie przejmuję. Ale oczywiście przy mężu marudzę, że tyle przytyłam i będę gruba. A to wszystko po to, żeby sobie wbił do głowy, że raz z wtygodniu będę wieczorkiem szła na basen i już! A czy Twój lekarz zawyrokował czy mały się urodzi wcześniej? Ja mam na 1 marca zrobić wszystkie badania potrzebne do szpitala. Lekarz chyba zakłada, że się więcej nie zobaczymy Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hej Marzenka!!! 17.02.05, 11:36 nie, lekarz mowi, ze sie urodzi w terminie, bo rozwarcia nie ma. Ale ja chce urodzic z tydzien wczesniej, przed swietami jeszcze. I lekarz powiedzial,ze na nastepnej wizycie powie mi co zrobic jak chce wczesniej urodzic....teraz prasuje posciel dla malego i gotuje golabki...milego dnia. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: hej Marzenka!!! 17.02.05, 15:42 To jak będziesz wiedziała co zrobić to pisz Ja się boję, żeby na święta nie wylądować w szpitalu... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 17.02.05, 11:38 a u mnie na te 72 kiloski to chyba sporo wody wchodzi... dzisiaj w nocy to już się przeraziłam, dłonie mi spuchły tak że ledwo mogłam palce poskładać, chyba trochę powieki... i ból pod zebrami z prawej znowu, więc myśl o wątrobie... niepokoję się trochę, mam wrażenie że tylko mnie te łapska puchną... Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa Cesarka już zaplanowana - 9 marca 17.02.05, 12:14 Dziś jeszcze usg, na chwilę obecną zawsze lekarze mówili, że na 75% dziewczynka, ciekawe jak będzie dziś... Czuję się bardzo dobrze, wyprawka prawie skompletowana, jeszcze jakieś drobiazgi. Teraz skupiam się na tym, co zabrać dla siebie do szpitala. Siostra powiedziała, ze dla Dziecka zabiera sie ubranka mniej więcej na tyle dni,ile będzie się w szpitalu. trzymajcie się Marcóweczki nasze terminy tuż tuż Qcharzowa 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Cesarka już zaplanowana - 9 marca 17.02.05, 12:17 juz pisalam anetka, ze wystawilas nas do wiatru!!! mialysmy rodzic tego samego dnia, a ty co????? Powodzenia, trzymamy kciuki. U nas w szpitalu dla dziecka zabiera sie tylko kaftaniki...zazdroszcze, ze juz niedlugo bedziesz miala corcie przy piersi...U mnie wczoraj na usg nadal wyszedl chlopaczek)))) Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Grochalci 17.02.05, 12:25 Ano widzisz, Grochalciu, tak się poprzesuwało. Pierwszy termin, jaki mi podawano z usg to 25 marca, potem wg OM 20 marca, a że cesarkę w moim szpitalu wykonuje się planowaną (bez czekania na akcję porodową) na około 14 dni przed terminem z OM, to wyszło że 9 marca Maleństwo będzie z nami. Potem jeszcze kilka dni w szpitalu i radosny powrót do domu. U Ciebie też szybciutko zleci. Ja już czasem nocami budzę się i myślę jak to będzie... troszkę się denerwuję. ściskam Ciebie i Twojego Szymka Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: Cesarka już zaplanowana - 9 marca 17.02.05, 12:20 Magdek, mi też tak palce puchną i powieki,nie jesteś osamotniona, nawt się zaczęłam martwić, czy to nie zatrucie ciążowe, ale ciśnienie mam w normie. Dziś mam wizytę, więc się zapytam gina co o tym sądzi. Odpowiedz Link Zgłoś
adag MARCÓWECZKI CO U WAS -do magdek2 17.02.05, 12:26 Sory, ale pomyliłam nagłówki. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCÓWECZKI CO U WAS -do magdek2 17.02.05, 12:35 dzięki )) troszkę mnie pocieszyłaś, mówiłam doktorkowi o tym, ale mierzył mi ciśnienie i powiedział że jest ok, ale strach ma wielkie oczy i martwie się małą, ale dzisiaj po pracy szanowny małżonek idzie kupić ciśnieniomierz do domku.... Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: Cesarka już zaplanowana - 9 marca 17.02.05, 12:31 Qcharzowa, czy mogłabyś jeszcze się odezwać i napisać mi jakie badania robiłaś przed cc? Ja się trochę martwię tym, że cc będzie mi robił inny lekarz, bo mój nie pracuje w szpitalu, ale pogadam z tą panią doktor wcześniej dla swojego spokoju. Szczerze powiedziawszy, wcale jeszcze nie wiem jak się do cc przygotować, chociaż już tyle o tym przeczytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Adag 17.02.05, 12:43 Adag, ja co miesiąc robiłam badania z krwi i moczu, hormony różne. Jakiś specjalnych dodatkowych przed cc nie robiłam. Mnie też nie będzie operowała moja pani doktor, tylko zespół operatorów w szpitalu, w którym będę rodziła. O to jednak się nie martw, teraz tak dużo tych cc jest, że jest to już zabieg rutynowy. Ja 2,5 roku temu miałam operację wyłuszczenia mięśniaka z macicy i w sumie sam zabieg podobnie przebiegał. Po samej cc nie jest aż tak strasznie (porównuję z tą operacją). Znieczulenie schodzi podobno około 5-6 godzin, wtedy trzeba leżeć plackiem. Najgorsze pierwsze podniesienie (ale to i dla rodzących naturalnie również), potem już jest coraz łatwiej. O tyle dobrze, że łatwiej jest się załatwić niż po naturalnym. Jak jeszcze coś Cię trapi, pytaj, może będę umiała odpowiedzieć. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 17.02.05, 12:18 Kasiula, mimo, ze przytylam mniej, ale i tak waze wiecej, bo 74 kilo!!!I mnie to jest ciezko!!!! I nie mam sily nawet do tej kuchni sie doczlapac..te golabki bede robic do wieczora)))) Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa co dla nas do szpitala 17.02.05, 12:23 Czy powinnam jeszcze czymś uzupełnić listę? - koszulki nocne z zakładkami do karmienia 2-3 sztuki; - wkładki laktacyjne; - stanik do karmienia 2 sztuki; - kapcie, skarpetki, klapki pod prysznic, kosmetyki. - telefon i ładowarkę; - wodę niegazowaną (ja w butelce z dzióbkiem ze względu na cc, łatwiej będzie pić na leżąco); - kubek, sztućce, jakąś gazetę, książkę; - zatyczki do uszu; - partnera i ubranka dla Dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: co dla nas do szpitala 17.02.05, 12:29 ...i laptopa, abys mogla od razu podpiac sie do Internetu i poinformowac kolezanki, ze masz sliczna corcie(albo syneczka, hi, hi)!!!!!!buziaki. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: co dla nas do szpitala 17.02.05, 12:33 ja jeszcze zabiorę lekki szlafrok, jednorazową maszynke do golenia, pieluszki dla małej, kosyk dla małej i mega podpaski dla siebie, ale to pewnie w twoim szpitalu będzie i dlatego nie masz tego na liście, ja zabieram ubranka tylko na wyjście, bo polozna powiedziała, że innych nie ma sensu bo tylko klopot z pilnowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Magdek 17.02.05, 12:39 oczywiście te rzeczy dopisuję już do swojej listy umknęły mi, nie wiem jak z podpaskami w moim szpitalu, wolę zabrać swoje. Z tymi ubrankami też się zastanawiałam właśnie, żeby nie poginęły. MOże po prostu przygotuję zestawy w domu i Mąż będzie mi je dowoził codziennie i tyle. Moja siostra cioteczna rodziła we wrześniu synka i powiedziała, że zamiast podpasek dobre są podkłady poporodowe. No i majtki jednorazowe (paczka wystarczy, jest w niej 7 sztuk). buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: co dla nas do szpitala 17.02.05, 12:34 Ja do torby wpakowałam jeszcze szlafrok, kilka podkładów jednorazowych na łóżko, podkłady poporodowe (w moim szpitalu trzeba mieć swoje) i herbatkę mlekopędną. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: co dla nas do szpitala 17.02.05, 12:37 no ja torby jeszcze nie spakowałam.... mimo że padła taka sugestia ze strony lekarza, ale mądruje się tutaj jak nie wiem co Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: co dla nas do szpitala 17.02.05, 13:04 eee, ja tez jeszcze torby nie spakowalam....kurcze, u nas w domu taki balagan, ze nie mam gdzie jej postawic. ale przy Twoim rozwarciu Kasiu to powoli zaczynaj pakowanie...no, i nie madruj sie))) Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Adag 17.02.05, 12:44 Adag, a co to za herbatka mlekopędna? jakiej firmy? Kiedy masz cesarkę? Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: do Qcharzowa 17.02.05, 12:58 Herbatkę kupiłam w aptece, firmy Hipp, nazywa się "Herbatka dla kobiet karmiących", służy pobudzeniu laktacji. Mojej koleżance bardzo pomogła w wytwarzaniu mleka po cc, jest to granulowany wyciąg z róznych ziół, rozpuszcza się go w ciepłej lub zimnej wodzie. Jak już wyżej któraś z dziewczyn pisała warto pić ją dzień przed cc, a potem w szpitalu. Ja cc mam ok.20, dziś się dowiem dokładnie, bo mój gin umawia mnie ze swoją znajomą lekarką na jej dyżurze, mimo to denerwuję się już. Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: do Magdek 17.02.05, 13:05 Ja się spakowałam, bo różnie bywa, a już raz przeżyłam nagły wyjazd do szpitala, jak zobaczyłam,że mój mąż przywióżł mi najgorsze gatki jakie miałam w szufladzie, a zamiast koszuli nocnej koszulkę,zapomniał szczoteczki i paru innych rzeczy, załamałam się. Wolę być przygotowana. Może twój partner jest bardziej zaradny, wtedy możesz być spokojna. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: do Magdek 17.02.05, 13:11 wątpię w jego zdolności odrózniania poszczególnych częsci garderoby, a jesli nie mógłby czegos znależć to najpewniej poszedłby do sklepu kupic pierwsze z brzegu... chyba też poczynie przygotowania, tylko nie chcę sie utwierdzac ,ze to już wolałabym doczekać do marca Odpowiedz Link Zgłoś
mania3 czy nadal rośnie Wam brzuch? 17.02.05, 13:35 Pytanie może wygląda dość głupio,ale martwie się,bo mam wrażenie(a nawet się mierze),że mój brzuch ostatnio nie rośnie.Martwie się tym bardziej,że mój malutki nie jest za wielki.Na ostatnim USG(35\36tc)ważył 2460.A do tej pory był raczej większy niż mniejszy.Jak to jest z tym brzuchem? Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: czy nadal rośnie Wam brzuch? 17.02.05, 14:24 Mój gin twierdzi, że w 9 m-cu brzuch już nie rośnie, nie powinno się już przytyć a wręcz schudnąć gdzieś o,5kg na tydzień, ale nie wiem ile w tym prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: czy nadal rośnie Wam brzuch? 17.02.05, 14:40 z tym chudnieciem w 9 miesiacu to bywa roznie...moja przyjaciolka przytyla jeszcze 3 kilo!!!! ja 5 tygodni temu mialam obwod brzuszka 101 i wczoraj u lekarza mi mierzyli i tez mam 101.ale mi sie wydaje, ze rosnie..sama juz nie wiem. Kasia 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
mania3 Re: czy nadal rośnie Wam brzuch? 17.02.05, 15:02 No,widzisz,ja pod koniec 36tc mam tylko 91.I tak już od jakiegoś czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa Re: do qcharzowa 17.02.05, 15:15 dziś idę na usg, będę wiedziała. Ostatnio pani doktor powiedziała, że jeśli to dziewczynka, to spora. Podobno to nie zależy od rozmiaru brzucha. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a ja... 116 obwód brzuszka 35 tydzień 17.02.05, 15:09 zmierzyłam w najszerszym miejscu, jeju to ja jakiś mutant jestem, a mój doktorek nie mierzy mi nigdy brzucha.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a ja... 116 obwód brzuszka 35 tydzień 17.02.05, 15:11 mutancie nasz kochany!!!!nie martw sie, bo to zalezy jak sie dzidzia ulozy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: czy nadal rośnie Wam brzuch? 17.02.05, 15:06 ale to zalezy jaka mialas figure przed ciaza!!!Bo ja mialam sporo .....i dlatego mam teraz te swoje 101!!!!i wcale sie nie martwie, ze mi brzuszek nie zmienia objetosci od 5 tygodni!!! To i Ty sie nie martw!!!Gorzej, jak by rosl za szybko, wtedy moglo by to swiadczyc o wielowodziu. robilas usg, wszystko ok??? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do mani 17.02.05, 15:12 A mi się wydaje odwrotnie, bo moje maleństwo wazy 2419g, i mi się wydaje że to dużo. Bo od dziewczyn słyszałam że ich maleństwa w tych tygodniach wazą około 2000 g. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: czy nadal rośnie Wam brzuch? 17.02.05, 15:17 hmmm usg w 31 tygodniu robiłam i wszystko było jak najbardziej ok, profesorek mówił, że duża jest, ale co tam te maszyny wiedzą... chyba dlatego jak doktorek zobaczył mnie ostatnio to skwitował, że niedługo to rodzić będę..., ułozyła się już głową w dół, nie mam już tego poprzecznego... pocieszam się, że moja bratowa w ciązy przytyła prawie 30 kilo, a tak w ogóle jest chodzącym szkieletem, do dzisiaj zresztą i brzuch miała oooogromny... no musze jakos sie poceiszać przecież... Odpowiedz Link Zgłoś
tubeti Re: czy nadal rośnie Wam brzuch? 18.02.05, 08:21 Dziewczyny! Nasza "malutka" od początku była dłuuuuga jak to mówił nasz lekarz ale teraz jest ogólnie bardzo duża, dzisiaj skończony 35 tc i waży około 3150 Stwierdził, że to da przynajmniej 4300 w terminie (25 marca)a jeśli będzie się zanosić na jeszcze więcej to 10 dni przed cesarka, żebym 5 kilowego bobasa nie musiała przez tunel przeciskać. Jakoś dotychczas wyobrażałam sobie ją jako taką kruszynkę a tu proszę. W sumie to widocznie geny bo ja ważyłam 4 kilo, moja siostra 4100. No i wczoraj zmierzyłam się w pasie - jedynie 114 cm )) No i łomatko nie powiem Wam ile ważę bo normalnie nie wierzę (dobrze, że tego po mnie nie widać) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mania3 Re: czy nadal rośnie Wam brzuch? 17.02.05, 15:22 Podobno dolna granica w 35tc to 2500.USG miałam robione właśnie pod koniec 35tyg.i wyszły niby w porządku,ale na dolnej granicy.Jednak trochę mnie to martwi,bo wyniki poprzednich USG sugerowały,że mój Szymuś jest raczej większy.Sama nie wiem.Może przesadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
mania3 do grocholci 17.02.05, 15:37 Wiem grocholcia)Śledziłam forum,ale nie zawsze się odzywałam.Gratuluję gustu Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa kosmetyki dla Bobasków - jakie kupujecie? 17.02.05, 15:21 Bo ja ostatnio dowiedziałam się, że warto mieć: - gaziki jałowe do przecierania oczek + nadmanganian potasu; - oliwkę Bambino najlepiej (Johnson uczula często); - sudocrem do smarowania pupy (duże pudełko kosztuje 21 zł w aptece); - wilgotne chusteczki Pampers; - spirytus do pępuszka; - waciki do uszu (specjalne dla dzieci); co jeszcze możemy dopisać? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: kosmetyki dla Bobasków - jakie kupujecie? 17.02.05, 15:34 a ja oliwki nie kupuje, bo potem ciuszkow po niej nie mozna doprac. Na forum kosmetyki dzieciece polecaja plyn do kapieli z oliwka Nivea. Chusteczki tez kupilam Nivea, na odparzenia bepanthen(mozna tez nim smarowac brodawki nasze), do codziennej pielegnacji pupy krem Penaten, ale produkcji niemieckiej i penaten baby lotion polecane przez przyjaciolki. kup tez nadmanganian potasu-do kapieli poki kikut pepka nie odpadnie. Zreszta, kazda Ci powie co innego, bedziemy musialy same sie przekonac, nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: kosmetyki dla Bobasków - jakie kupujecie? 17.02.05, 15:58 Ale się rozgadały To ja chyba będę miała najmniej kosmetyków. Może jak wreszcie pójdę na zakupy to cos wymyślę i kupię. Wczoraj przyłapałam Wojtka jak wylewał do kibla płyn do kąpieli... więc jakoś nie śpieszy mi się z zapełnianiem półek rzeczami, którymi można zapchać kibel A ja dla siebie jeszcze biorę do szpitala skarpetki. Jakoś nie czuję się taka "goła" jak mam coś na stopach. A podobno w czasie porodu lub po nim może być zimno w stopy. Ja nie pamiętam, ale skarpety biorę. A z tymi ciuszkami w szpitalu to fakt, że mogą zginąć. Ja zapomniałam wziąć jednych śpiochów z sali gdzie kąpie się maluszki i jak wróciłam to już ich nie było... Teraz naszykowałam 3 komplety. Jakby co to mąż mi dowiezie z domu, tylko muszę je naszykować, bo faceci są zdolni. Mój dzielny tato założył kiedyś Wojkowi pampersa kolorowym paskiem na plecy. Uśmiałam się bardzo, bo to naprawdę trzeba zadać sobie trochę trudu, żeby tak zrobić Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: kosmetyki dla Bobasków - jakie kupujecie? 17.02.05, 16:03 Wy tak o wyprawkach,a ja z innej beczki sie odezwe:ile w Polsce trzymaja w szpitalu,jesli wszystko jest ok.?Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: kosmetyki dla Bobasków - jakie kupujecie? 17.02.05, 16:11 To zależy do szpitala. U mnie w Pruszkowie 3 doby. Ale słyszałam, że np. na Żelaznej to jak jest wszystko ok to można nawet wyjść tego samego dnia. Nie wiem jak u Was, ale u nas jak dzidzia skończy 3 doby życia to pobierają krew z piętki. Lepiej na ten zabieg zostac w szpitalu, bo np w drugiej dobie wrócisz do domu i na następny dzień musisz pakować dzidzię i swój "obolały tyłek" i gnać do szpitala na krew z piętki. Poza tym położna mówiła, że często po drugiej dobie dopiero widać żółtaczkę u maluszka. Jak jesteś w szpitalu to jeżeli będzie potrzeba to zbadają krew i naświetlę maluszka. Gorzej jak jest się w domu, bo wtedy szukasz lekarza, przychodni gdzie pielęgniarka będzie potrafiła wkłuć się w małą żyłkę... Więc chyba nie ma co się spieszyć. Ja wyszłam w czwartej dobie, bo Wojtek urodził się o 20.45 i powiedzieli, że na noc nie wypisują pacjentek do domu. No to tyle wiem. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: kosmetyki dla Bobasków - jakie kupujecie? 17.02.05, 16:15 oj od razu rozpisały, ja kupiłam wszystko pt. bambino i już Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: kosmetyki dla Bobasków - jakie kupujecie? 17.02.05, 16:21 Tutaj to chyba tez tego samego dnia,ale sie wkrotce przekonam.Ale czesto po operacjach od razu wysylaja do domu(np.amputacja piersi),fajnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: kosmetyki dla Bobasków - jakie kupujecie? 17.02.05, 22:33 Ja już tam kiedyś pisałam, że kupilam kuferek nivea z nowej serii - nie w niebieskich opakowaniach tylko w białych, można używać dla noworodków. Ale szczerze to mnie skusił sam kuferek, bo jest bardzo ładny-błękitny w białe kropeczki, pasuje mi do sypialni. Jest w nim ten płyn do kąpieli z oliwką, balsam do ciała, krem do pupy i chusteczki bezzapachowe. Mam jeszcze gaziki nasączone spirytem do pępka, patyczki do nosa i uszu, gaziki do oczu jałowe i rumianek, sól morską do nosa, a dziś kupiłam pieluchy happy new born z wycięciem na pępek belli. Ale tak to jest jak 5 sąsiadek z klatki rodzi przed tobą, każda coś doradzi i się nazbiera. Byłam u doktorka, z małym wszystko dobrze, nie chciał się skubany ruszać na ktg, ale wcale się nie dziwię, bo jak mnie mąż zawoził, urwał nam się tłumnik czy tłumik, w aucie tak ryczało,że Wiktor cały czas wariował, więc w przychodni musiał sobie odpocząć. Cesarkę mam 18,wszystko załatwione i ustalone. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: kosmetyki dla Bobasków - jakie kupujecie? 18.02.05, 09:42 U Was pewnie jest inaczej (mam nadzieję) ze służbą zdrowia i jak przyjedziesz z maluszkiem do szpitala na krewkę to nie będziesz tam siedziała pół dnia. A u nas nigdy nie wiadomo Z jednej strony to jak się mama i dzidzia dobrze czują i nic im nie grozi to fajnie jest wrócić do domku w tym samym dniu. Ja bym teraz chciała ze względu na Wojtka... Ale wiem, że muszę siedzieć w szpitalu 3 dni i już. Dzisiaj w nocy śniły mi się jakieś horrory, że pojechałam rodzić i nic nie miałam dla dzidzi. Bo ja mam tylko wyprane ubranka, więc idę dzisiaj dokupić resztę Jeszcze jedna taka noc i się załamię... A dla małej nadal nie mamy imienia Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa 35/36 tydzień i waga Maleństwa 2.592 - dużo/mało? 18.02.05, 09:59 Wczoraj byliśmy na usg, wciąż pozostaje 75% na dziewuszkę, Maleństwo tak zakryło się nóżką i rączką, że nie było nic widać, więc opieramy się na wynikach z poprzednich usg, ale nie nastawiamy się do końca na Córeczkę. A już myśleliśmy, że coś będzie bliżej wiadomo... Zastanawiam się teraz czy prawdą jest, że chłopcy są z reguły więksi. I czy waga 2592 to dużo, mało czy normalnie na przełom 35 i 36 tygodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
magdip27 Re: 35/36 tydzień i waga Maleństwa 2.592 - dużo/m 18.02.05, 10:15 Hmm, no właśnie ja sama nie wiem. U m nie w skończonym 36 t.c. dzidziuś miał 2478 g. I w czasie badania USG z dziewczynki stał się chłopczykiem Lekarz powiedział, że synuś jest długi ale ciut za chudy, że powinnam trochę więcej jeść (zaczęłam trochę uważać ze względu na problemy z cukrem). pzdr. Magdi z planowanym terminem na 9 marca Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: 35/36 tydzień i waga Maleństwa 2.592 - dużo/m 18.02.05, 10:17 nie wiem czy coś Ci to pomoże ale napiszę. Mój ginekolog przy USG powiedział mi, że pewnie mała urodzi się mniejsza od Wojtka, bo dziewczynki raczej rodza się mniejsze. Chociaz moja koleżanka urodziła dziewczynkę 57 cm i 4 kg Jak była w ciąży z Wojtkiem to na ostatnim USG czyli w końcu 36 tygodnia ciąży ten sam ginekolog "zważył" Wojtka na 2690. Powiedział, że do porodu w terminie pewnie przytuje jeszcze 1 kg. Wojtek urodził się w wyznaczonym terminie i ważył 3690 kg Z tego wychodzi, że dzidzia w ostanim miesiącu tyje 200-250 gr na tydzień. Więc waga Twojej dzidzi wydaje się być w jak najlepszym porządku A moja koleżanka urodziła w poniedziałek dziewczynkę na początku 35 tc. Mała miała 52 cm i ważyła 2400. Ja się dopiero 1 marca wybieram na USG więc będę miała pewnie podobne dylematy jak Ty Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mania3 Re: 35/36 tydzień i waga Maleństwa 2.592 - dużo/m 18.02.05, 10:19 Norma.Waży już ponad 2500 i jest prawdopodobnie dziewczynką,czyli raczej nie masz powodu do zmartwień.Mój synek w tym czasie ważył 2470.A co mówił lekarz? Odpowiedz Link Zgłoś