Dodaj do ulubionych

STUDENCKIE DZIECIACZKI

24.01.05, 09:49
Witam wszystkie mamusie a szczególnie te studiujące.Ja jestem baaardzo
zmęczoną mamą 3 letniej baaaardzo energicznej dziewczynki a w marcu ponownie
czeka mnie powtórka z macierzyństwa.Smieję się że będę mieć takie mądre
dzieciaczki-od razu wyższe wykształcenie smile))) Ale mam też mnóstwo obaw-jak
dam sobie radę z dwójką maluchów i pisaniem pracy mgr-jestem na 5 roku(w
czerwcu obrona)tym bardziej że studiuję dziennie i dojeżdżam na zajęcia ponad
100 km-co prawda raz w tygodniu ale to i tak męczące.No i nic nie mogę
załatwić tu u siebie na miejscu-nie mam dostępu do żadnych materiałów książek
itp.-i z każdym drobiazgiem muszę jechać do Opola.A w ten piątek czeka mnie
egzamin-na szczęście ostatni w tej sesji.A co będzie z drugim semestrem-nie
mma pojęcia jak to sobie wszystko zorganizować...Mam nadzieję że na uczelni
pójdą mi na rękę-przecież nie pojadę na zajęcia z noworodkiem w nosidełku!
Rodzinka chętnie mi pomaga ale wszyscy pracują i nie ma mowy o zostawieniu
dzizdzi np. z babacią.Zresztą chcę być "pełnoetatową mamą" i sama zająć się
tym słodkim obowiązkiem.Mamy studentki podzielcie się swoim doświadczenie jak
wy sobie radzicie z opieką nad maluszkiem(albo maluszkami-może są takie
podwójne mamy?)i nauką?Pozdrawiam i wracam do nauki.Pa!
Obserwuj wątek
    • aska_kotek Re: STUDENCKIE DZIECIACZKI 24.01.05, 13:20
      Ja dzis złożyłam podanie o urlop, a planuje złozyc jeszcze jedno, tak zebym mogła na część zajęć chodzić, wtedy bede i mamusia i studentką smile
      pozdrawam
      • mamaanieli Re: STUDENCKIE DZIECIACZKI 24.01.05, 13:33
        Anielkę urodziłam po czwartym roku - studia dzienne, UW!!! studia skończyłam w
        terminie, pracy nie napisałam. POtem zaszłam w drugą ciążę i zaczęłam skrobać
        magisterkę. strasznie ciężko było!!! Mój promotor - piła pił!!1 Zero taryfy
        ulgowej. I dobrze. Pisałam i płakałam. Ciągle coś nie tak! skończyłam na
        początku kwietnia, Julek urodził się 27, a broniłam się w czercu. Za drzwiami
        stał tatus z maluchem na rękach. Wszystko można, babeczki kochane, tylko trzeba
        chcieć!!! Ciągle zarwane noce, przemęczenie, stres, ale potem...jaka
        satysfakcja... Dodam nieskromnie, że obroniłam się z wyróżnieniem u jednego z
        lepszych i bardziej znanych językoznawców polskich. Pozdrawaiam. I życzę
        powodzenia. AGATA
        • agatha61 Re: STUDENCKIE DZIECIACZKI 24.01.05, 13:47
          ja podziwiam. w marcu podobnie jak ty urodze pierwsza dzidzie, a tez jestem na
          5 roku dzienne Uniwerek Łódzki. teoretycznie powinnam sie bronic w czerwcu ale
          juz czuje ze zalatwie to najwczesniej we wrzesniu. czesc pracy napisze mi maz
          bo sie zna na tym dosc dobrze no a czesc ja. ale juz mam ogolna niechec do
          studiowania, po prostu marze zeby to juz miec za soba, na zajecia tez chodze 1
          raz tygodniowo. najgorsze jest to ze mi sie zupelnie nie chce za ta prace
          zabrac, mam ciagle wazniejsze rzeczy na glowie wiec dzidziusia, a jeszcze
          oprocz tego prowadzimy z mezem wlasna dzialalnosc ktora tez nam zabiera troszke
          czasu. no ale pewnie sie obronie nie pierwsza i nie ostatnia z dzieckiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka